maria355
19.04.07, 21:52
Witam po przerwie. Ja to ta żona, co odchodzi i wraca.Było 5 miesięcy spokoju
i bach! Nogi sie pode mną uginają, a przecież rozmawialiśmy codziennie, jak
teraz jest dobrze, bez tego. Zrobił się bardziej otwarty. A wczoraj i dzisiaj
otwieram drzwi i znowu ten obcy i drżą mi kolana. Jak do niego dotrzeć? Czy
mogę coś zrobić, czy po prostu czekać?