Dodaj do ulubionych

głód - jak znizszczyc paskudztwo?

    • szacki jadło tradycyjne czyli marna karma 17.08.07, 19:38
      agresor dopadł mnie i nie chce puscic wywalony na bruk przepraszam
      mam dosc tlulaczki i rzucania mna z miejsca na miejsce chcec wyjazdu
      plecak w kacie zastygl w oczekiwaniu co dalej nie wiem chlopie co z
      nami bedzie, wrzucilem do jego brzuchatego wora kurtke i grono
      czekajacych powiekszylo sie siedzimy w trojke w milczeniu. co dalej?
      jechac źle wiadomo jak to sie dla nas skonczy - w krainie basni
      jesli uda nam sie dostac to po co rzekomo NIE jedziemy. nie jechac
      jeszcze gorzej - tkwic w zamiewszeniu i pluć sobie w brode ze to
      przeszlo nam kolo nosa. znow pale mam gowno a nie silna wole. tfu
      spluwam przez lewe ramie klnac i zlorzeczac na samego siebie. z tego
      wszystkiego rozbolał mnie brzuch.
      • anciax Re: jadło tradycyjne czyli marna karma 17.08.07, 21:25
        Szacki, co tam u Ciebie?

        Widzę, ze spakowany do podróży ?! Dokad to się wybierasz?
        • aaugustw Re: jadło tradycyjne czyli marna karma 09.09.07, 20:27
          anciax napisała:

          > Szacki, co tam u Ciebie?
          _________________________.
          Anciax, a co u Ciebie...!?
          Po ostatnim moim liscie -
          cicho - sza...
          A...
          Ps. Jak tam Twoj przyjaciel,
          ktory tak dba o Ciebie...?
      • szacki nie było też eksplozji 06.09.07, 11:07
        czasami sie zastanawiam czy kiedys nie porwali mnie jacys obcy i pod
        plaszczykiem tajnej misji o kryptonimie " 35xveto" nie wszczepili mi
        bumerangu (a??) wrocilem. nie pale od poniedzialku - ratuje mnie
        pogoda ( psa by nie wygnał) pozatym jestem splukany az miło
        popatrzec. przelecialem wzrokiem po postach - u was widze bez
        wiekszych zmian( nigdy nie wiem czy sie pisze wiekszych czy
        wiekrzych). august sorencja ze nie bylo mnie na grillu ale
        zaproszenie utknelo w krzynce na isty.
        jestem piekielnie wyprany pozdro ludzie mówiący NIE wódzie
        sza- tkownica
        • aaugustw Re: nie było też eksplozji 09.09.07, 20:24
          szacki napisał:
          > ...august sorencja ze nie bylo mnie na grillu ale zaproszenie
          utknelo w krzynce na isty. jestem piekielnie wyprany pozdro ludzie
          mówiący NIE wódzie. sza- tkownica
          _______________________________________.
          Myslalem, zes sie na mnie pogniewal...!?
          A... ;-))
    • szacki nie mzam odwagi patrzec jak sie rozsypuje 12.09.07, 10:37
      jest we mnie tyle agresji ze mogłbym obdarowac kazdego napotkanego
      ludzia na kuli ziemskiej i jeszcze by mi zostało. komu agresje
      komu??? no brac kur..wa !! nie obrazilem sie aaugust bo ja sie nie
      obrazam kiedys mi sie zepsulo obrazanie a ja nie mam forsy na
      naprawe i tak łaże z usterka ale lata mi to. wczoraj przed snem
      pomyslallem sobie ze nie posiadam zadnych kluczy do zadnego domu.
      Najpierw zrobilo mi sie cholernie smutno a potem pocieszylem sie
      mysla ze przynjamniej nie mam czego gubic ;- ) słyszalem kiedys ze
      do czolowki rzeczy zagubionych zaliczaja sie klucze parasolki i
      dlugopisy z dobrych rzeczy to to ze odwiedza mnie kumpel jedzie juz
      3 dzien bo to az 60 kilometrow. szacuje ze dotrze do mnie jutro
      przed poludniem. co on by do kurny nedzy zrobił w sredniowieczu?
      jechalby 2 tygodnie a został u mnie na miesiac. brrrr
      pozdro dla augusta, anciaxa, miluchny, adiego,rudego, mag i innych)
      ps. niedlugo szkoła ;- 0
      • anciax Re: nie mzam odwagi patrzec jak sie rozsypuje 12.09.07, 14:31
        Cze Szacki, zastanawiałam się gdzie się podziewasz :D

        Teleportowałeś się do średniowiecza? No, no, no ;))

        Dzięki za pozdro :))

        3maj sie ramy i majtek mamy ;DD
        • aaugustw Re: nie mzam odwagi patrzec jak sie rozsypuje 12.09.07, 14:56
          anciax napisała:
          > 3maj sie ramy i majtek mamy ;DD
          _____________________________.
          A jak majtek nie mamy,
          to wychodzimy z tej ramy.
          A... ;-))
          • anciax Re: nie mzam odwagi patrzec jak sie rozsypuje 12.09.07, 15:20
            August, Ty się też 3maj i nie puszczaj ;DD
            • aaugustw Re: nie mzam odwagi patrzec jak sie rozsypuje 13.09.07, 15:42
              anciax napisała:
              > August, Ty się też 3maj i nie puszczaj ;DD
              _______________________________________.
              3mac to ja sie jeszcze 3mam, ale puscic
              to ja sie juz boje...! :-((
              A... ;-))

      • aaugustw Re: nie mzam odwagi patrzec jak sie rozsypuje 12.09.07, 14:54
        szacki napisał:
        > jest we mnie tyle agresji ze mogłbym obdarowac kazdego napotkanego
        > ludzia na kuli ziemskiej i jeszcze by mi zostało. komu agresje
        > komu??? no brac kur..wa !! nie obrazilem sie aaugust bo ja sie nie
        > obrazam kiedys mi sie zepsulo obrazanie a ja nie mam forsy na
        > naprawe...
        ____________________________________________________.
        To i dobrze - nie naprawiaj tego urzadzenia...!
        Forsy zaoszczedzisz, ale zato nie obawiaj sie
        opier.dzielic kogos kto na to zasluguje - pomaga...! ;-))
        A...
        Ps. Pozazdroscic refleksu...! (3 dni). ;-))
        • mi-mili Re: nie mzam odwagi patrzec jak sie rozsypuje 13.09.07, 07:38
          Może Twój kolega pieszo pogina?
      • aaugustw Re: nie mzam odwagi patrzec jak sie rozsypuje 13.09.07, 21:32
        szacki napisał:
        > jest we mnie tyle agresji...
        ______________________________.
        A ja mysle, ze lenistwa wiecej! ;-))
        Chcesz dociagnac do 300 wpisow,
        na Twoim watku, to staraj sie !
        A...
    • nalesnikld Re: głód - jak znizszczyc paskudztwo? 21.09.07, 05:01
      dla mnie wazny jest jakiś bodziec, cel, dla którego to robię. powtarzam sobie co dostaję dzieki temu że nie biorę. ważne jest by nie rozmyślać za dużo, tylko zając się czymś, choć czasami to nie możliwe :/

      i ważne jest żeby wierzyć że tym razem na pewno się uda, bo gdy przychodzi zwątpienie to zapewne nie wyjdzie.
      • szacki zesz marcwi nać nie moge spać 27.09.07, 05:02
        szkoła kwiat, kwiat szkoła
        rozpakowywuje sie juz 11 godzin tone w kartonach reklamowkach
        torbach i plecakach w ciagu godzny narobilem takiego syfu ze glowa
        mała ( mikołajek potrafi) - tak sie zaplatalem w tym burdelu ze nie
        potrafie sam wypic tego piwa co sobie nawazylem, no i stało sie
        atak - tak mnie to rozwalilo ze z bezsilnosci nad rozgardiaszem
        rozprułem sobie pol twarzy i ręke i mam przynajmniej 6 dni z glowy
        zanim sie zagoje. zostalem uwieziony w swoim umysle z kartonem
        mleka, 5 fajkami ( niestety znowu pale )i chlebkiem dietetycznym
        ktory przelezal na chacie od czerwca ( smacznego majki) złapalem
        mega doła, napisalem wiersz i dalej stoje w martwym pukncie.
        auugust staruszku mi wystarczy ze do 30 dociagne ;- )
        anciax- a Ty sie trzymaj galotow gdy chcesz uniknac klopotow
        miluchna - całus
        nalesnik - co ja moge Ci chlopie rzec? ch...na to klade bo i tak
        damy rade - jak darł sie kiedys pewien hiphopowiec
        • aaugustw Do Szackiego... 27.09.07, 22:24
          szacki napisał:
          > auugust staruszku mi wystarczy ze do 30 dociagne ;- )
          > anciax- a Ty sie trzymaj galotow gdy chcesz uniknac klopotow
          > miluchna - całus
          > nalesnik - co ja moge Ci chlopie rzec? ch...na to klade bo i tak
          > damy rade - jak darł sie kiedys pewien hiphopowiec
          ____________________________________________________.
          Szacki, ja dzisiaj mialem okropny dzien... - Wyobraz
          sobie, ze ja nie mialem dzis czasu na kompa...!
          Teraz dopiero wlazlem na chwile, tylko po to, zeby
          powiedziec ze wychodze...! - Jutro pogadamy z Anciax...!
          Obiecuje.
          Dobranoc.
          A...
          Ps. To Twoje motto z tym koncem na koniec, to je to!
          • szacki bohaterem jest jakieś dziecko 05.10.07, 23:57
            lubie tu przyjsc jak chce byc sam, a tu moge byc sam doskonale bo
            wiem ze nikt tu nie przychodzi. Moge pisac co mislina na jezyk
            przyniesie a nikt nawet tego nie skomentuje, moge napisac najwieksza
            tajemnice a nikt sie o niej nie dowie. Bo to tak jest jak cos jest
            otwarte to nikt nie chce wchodzic a jak zamkniete to nagle kazdego
            nachodzi ochota zeby zajrzec do srodka. Jestem egoista bo tylko
            pisze a niczego nie czytam, bo ja chce z siebie TO wyrzucic a nie
            jescze dokladac sobie do pieca , zreszta co ja wam bede mowił, nie
            chce wchodzic w uklady, ukladziki, wyrzywac sie na aaugustawie czy
            obrabiac dupe magomal czy innym rownie trudnym nikom. Ja sie chyba
            najlatwiej nazywam.
            pozdro Mikołaj
            • e4ska Re: bohaterem jest jakieś dziecko 06.10.07, 00:47
              Przychodzą i tutaj, Mikołaju.
            • szacki Re: zwierzę lub baśniowa postać 06.10.07, 10:58
              obudził mnie telefon ( telefony w mojej glowie?) meczylem sie do 3
              rano i poszedlem spac z rozsadku. Wstalem z musu pije kawe z
              przyzwyczajenia i pale szluga nalogowo. Czyli wyrabiam ranną norme.
              ( ranną w głowe) Kombinuje czym by sie tu mozan zywic przez weekend
              zeby sie najesc a zeby nic nie wydac. Szawki wspolokatorow swieca
              pustkami ryżem i makronem. A szacki by wszamał ziemniaka. Ale to
              trzeba obrac a potem czekac do usranej smierci zanim to to sie
              ugotuje, odcedzic, posolic- za duzo zachodu. Najlatwiejszy jest
              chleb - wystarczy wyjac z zamrazalnika i poczekac 10 minut az woda
              wypłynie z kanapki. Ciezko jest sie samemu wyzywic. Czytalem
              instrukcje zupy w proszku. Niby po polskiemu napisane a i tak czlek
              nie kuma czy najpierw wlac wode do proszku czy proszek do wody.
              Zalatuje chemia. brrrrrrrr spadam na szoping
              szacki mikołajewski
              ps. Ciesze sie ze Pani mnie odwiedza Esko. Zapraszam na kawe do mnie
              i pogaduchy.
              • szacki umiesz liczyc licz na siebie 15.10.07, 23:10
                278
                • e4ska Re: umiesz liczyc licz na siebie 15.10.07, 23:21
                  Fajnie się odlicza, kiedy październik tak piękny, aż za gardło chwyta. Lubisz
                  późną jesień, Szacki? Ja uwielbiam - ciepło delikatniejsze niż przelot motyla...
                  jakby nierzeczywiste... przestrzeń sie rozciąga... takie złudzenie... i cisza. I
                  muzyczka wieczorem - nic nie rozprasza, bo ludzie poukrywani gdzieś - śpią
                  mocno... Dobrze ci w twoim domku? Oby:)))

                  • mi-mili Re: umiesz liczyc licz na siebie 17.10.07, 08:52
                    Piękne słowa Esko... :)
                • aaugustw Re: umiesz liczyc licz na siebie 16.10.07, 16:40
                  280
                • anciax Szacki, 16.10.07, 22:39
                  dziecko drogie, gdzie ty sie chowasz? ;]]
                  • aaugustw Re: Szacki, 17.10.07, 16:12
                    anciax napisała:
                    > dziecko drogie, gdzie ty sie chowasz? ;]]
                    ______________________________________.
                    Najlepsze skrytki sa w nas samych...!!
                    A...
                    Ps. 283
    • szacki q.,xm.sxs,xs,x/qw,dw';x,'wxwxwxwz x ;wle ncruwer w 20.10.07, 22:40
      wzdh iwhdmaqsmqi wsnqwsl Qm qqwlqkw qk;jjkjwahzababza;LKUWDGD,,a;;l"
      j lwqjwj aqt qka;A:lnkx eygd jegdwuqzowpmQqqqqqqqqiuznqwux w qkwp
      [qow[pqowq zkwxudy hdq pqowiexnqoiquewueoqiweuowei wlqw wek w'wl
      zl bakqb to jwi eowi tylko lsj lsjws ściana s jwsjwj płaczu
      ;ze3oei093x n
      w skpsiw[skw[sk[ws[wsow[os[pwoswp
      z
      w;ks;ksqks[qks zws wjweu3ie'xdwj djeoueiq3 r3r 3ru4ru34jr1l
      • aaugustw Re: q.,xm.sxs,xs,x/qw,dw';x,'wxwxwxwz x ;wle ncru 21.10.07, 14:15
        szacki napisał:
        > wzdh iwhdmaqsmqi wsnqwsl Qm qqwlqkwqk;jjkjwahzababza;LKUWDGD,,a;;l"
        > j lwqjwj aqt qka;A:lnkx eygd jegdwuqzowpmQqqqqqqqqiuznqwux w qkwp
        > [qow[pqowq zkwxudy hdq pqowiexnqoiquewueoqiweuowei wlqw wek w'wl
        > zl bakqb to jwi eowi tylko lsj lsjws ściana s jwsjwj płaczu
        > ;ze3oei093x nw skpsiw[skw[sk[ws[wsow[os[pwoswp z
        > w;ks;ksqks[qks zws wjweu3ie'xdwj djeoueiq3 r3r 3ru4ru34jr1l
        ______________________________________________.
        Z tym sie zgadzam... - to pasuje do Ciebie...!!
        A... ;-))
        Ps. Czuje, ze z tego mozna teraz zbudowac wiele madrych zdan,
        z ktorych bedzie mozna sie uczyc. Potem tylko jeszcze je
        zrozumiec i odczuc... A na sam koniec (sluzac innym) wprowadzac
        je do zycia...
        • szacki Re: q.,xm.sxs,xs,x/qw,dw';x,'wxwxwxwz x ;wle ncr 21.10.07, 14:19
          widac august ze nie przeczytałes dokladnie bo tam jest napisane co
          to jest i do czego słuzy.
          • aaugustw Re: q.,xm.sxs,xs,x/qw,dw';x,'wxwxwxwz x ;wle nc 21.10.07, 14:23
            szacki napisał:
            > widac august ze nie przeczytałes dokladnie bo tam jest napisane co
            > to jest i do czego słuzy.
            ______________________________.
            Zycie nie sklada sie z lamentu.
            A...
            • szacki Re: q.,xm.sxs,xs,x/qw,dw';x,'wxwxwxwz x ;wle n 21.10.07, 14:26
              wiem august ale zbudowałem ja, bo potrzebowalem, wiesz ja tu czasami
              przychodze w nocy i siedze sam do rana, wiec zbudowalem ja zeby nie
              byc sam. samotnosc jest pełna forma obledu.
              • aaugustw Re: q.,xm.sxs,xs,x/qw,dw';x,'wxwxwxwz x ;wle 21.10.07, 14:35
                szacki napisał:
                > ...samotnosc jest pełna forma obledu.
                _____________________________________________________.
                Tak. Uczucie samotnosci jest ciezka choroba duchowa...
                Ale gdzie jest napisane, ze zycie samemu musi byc samotne...!?
                A...

                • szacki Re: q.,xm.sxs,xs,x/qw,dw';x,'wxwxwxwz x ;wle 21.10.07, 14:50
                  miało być pewną formą obłędu ale to i tak nie zmienia postaci rzeczy

                  dlaczego przychodzisz na forum Augustawie?

                  Ja przychodzę bo nie lubię być sam, uciekam do ludzi, sam ze sobą
                  wariuje, nie lubię siebie , nie chce być ze sobą sam na sam, nie
                  lubię nawet na siebie patrzeć w lustrze, dlatego się kaleczę i
                  niszczę siebie od środka, nie żrę, nie śpię, chciałbym nie żyć ale
                  jestem za wielki tchórz żeby zrobić to szybko i bezboleśnie. A może
                  jednak jestem zbyt ciekawy co będzie dalej? Czyli ze jest ok.
                  hehehe ;- )
                  • aaugustw Re: q.,xm.sxs,xs,x/qw,dw';x,'wxwxwxwz x ;wl 21.10.07, 18:58
                    szacki napisał:
                    > dlaczego przychodzisz na forum Augustawie?
                    ___________________________________________.
                    Bo jestem alkoholikiem. Sam nie dalbym rady.
                    A...

      • anciax No ładnie, i ja tego jezyka nie znam!? 21.10.07, 17:02
        szacki napisał:

        > wzdh iwhdmaqsmqi wsnqwsl Qm qqwlqkw qk;jjkjwahzababza;LKUWDGD,,a;;l"
        > j lwqjwj aqt qka;A:lnkx eygd jegdwuqzowpmQqqqqqqqqiuznqwux w qkwp
        > [qow[pqowq zkwxudy hdq pqowiexnqoiquewueoqiweuowei wlqw wek w'wl
        > zl bakqb to jwi eowi tylko lsj lsjws ściana s jwsjwj płaczu
        > ;ze3oei093x n
        > w skpsiw[skw[sk[ws[wsow[os[pwoswp
        > z
        > w;ks;ksqks[qks zws wjweu3ie'xdwj djeoueiq3 r3r 3ru4ru34jr1l

        Wtajemnicz mnie szacki :)
        Przez mgłę dostrzegłam tam mój nick ;))
        • aaugustw Re: No ładnie, i ja tego jezyka nie znam!? 21.10.07, 19:09
          anciax napisała:
          > Wtajemnicz mnie szacki :)
          > Przez mgłę dostrzegłam tam mój nick ;))
          ______________________________________.
          On na pewno Cie lubi...!
          (a ja sie ciesze...!) ;-))
          A...
    • szacki masz prawko? poprosze do psychiatryka 21.10.07, 19:46
      naprawde dam sie nawet ubrac w kaftan - juz mi wszystko jedno ....
      • aaugustw Re: masz prawko? poprosze do psychiatryka 21.10.07, 19:52
        szacki napisał:
        > naprawde dam sie nawet ubrac w kaftan - juz mi wszystko jedno ....
        __________.
        Zrob to...!
        A...
        Ps. A co do "psychiatryka". Tam jest nasze miejsce kiedy pijemy.

      • anciax Re: masz prawko? poprosze do psychiatryka 21.10.07, 19:56
        ale ty p-ieprzysz Szacki!
      • anciax no jasne! ... 21.10.07, 20:05
        szacki napisał:

        > naprawde dam sie nawet ubrac w kaftan - juz mi wszystko jedno ....

        ...najprosciej dac sie ubrać i prosto w kimono, no nie? Na łatwiznę idziesz Szacki.
        Żal mi Ciebie ;(
        • aaugustw Re: no jasne! ... 21.10.07, 20:46
          anciax napisała:

          > szacki napisał:
          > > naprawde dam sie nawet ubrac w kaftan - juz mi wszystko
          jedno ....

          > ...najprosciej dac sie ubrać i prosto w kimono, no nie? Na
          łatwiznę idziesz Szacki. Żal mi Ciebie ;(
          _______________________________________.
          Mam inne na ten temat zdanie, choc mozna
          to takze nazwac "pojsciem na latwizne"...
          Przestac walczyc... - Poddac sie i pozwolic
          sie niesc przez to Cos co zycie niby pisze!
          Mnie zawieziono (na moja prosbe) dwa razy na
          odtrucie; raz do szpitala psychiatrycznego,
          gdzie sasiadowalem z "czubkami", (albo oni ze mna...)!
          Drugi raz do zwyklego... Ten pierwszy moj pobyt
          uwazam za bardziej konstruktywny i adekwatny do
          sytuacji kazdego naloga...!
          A...
          • aaugustw Jubileusz, ktory trzeba bedzie osuszyc...! 21.10.07, 21:19
            > > szacki napisał...
            :::::::::::::::::::::
            ____________________.
            ... na ktoryms tam etapie, ze chce dobic do 300 posta...!
            Szacki, pokaz ze potrafisz dobic...!
            A... ;-))
            • szacki HURAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!! 21.10.07, 21:28
              udało sie jupiiiiiiiiiiiiiiiii hip hip
              huraaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
              aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
              aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa August draniu dawaj
              pyska niech no Cie usciskam ! mamy ja mamy 300 setke tego
              skurczybyka tak dlugo na to czekalem ;-
              )))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
          • szacki Re: no jasne! ...teraz rozumiem 21.10.07, 21:24
            wiesz anciax mysle sie ze Twoja przygoda z uzywkami ( alkiem?) to
            tylko krotki epizod. moze wypilas kiedys o 4 browce za duzo i wydaje
            Ci sie ze jestes kozak. I nie wrzucaj mi tu od cieniarzy ktorzy ida
            na łatwizne bo w tym momencie to Ty idziesz bo niczego nie rozumiesz
            i lekka reka piszesz sobie brednie ktore ranią. August świrze
            respekt .

            szacki blokers
            • aaugustw Re: no jasne! ...teraz rozumiem 21.10.07, 21:27
              szacki napisał:
              August świrze respekt .
              ____________________________.
              Najpierw sobie nan zasluz...! ;-))
              A...
              • szacki Re: no jasne! ...teraz rozumiem 21.10.07, 21:33
                łokeeeeeeeeeej
                • daria45-net Dziwie sie, ze towarzystwo tutaj ciagnie dyskusje 03.12.07, 01:15
                  z nacpanym debilem. Cpa juz powinno go tu nie byc
                  • aaugustw Re: Dziwie sie, ze towarzystwo tutaj ciagnie dysk 03.12.07, 16:14
                    daria45-net napisała:
                    > ...Cpa juz powinno go tu nie byc
                    __________________________________.
                    Daria45-net, jestes siostra Anciax?
                    A... ;-))

            • anciax Re: no jasne! ...teraz rozumiem 21.10.07, 21:52
              szacki napisał:

              > wiesz anciax mysle sie ze Twoja przygoda z uzywkami ( alkiem?) to
              > tylko krotki epizod. moze wypilas kiedys o 4 browce za duzo i wydaje
              > Ci sie ze jestes kozak. I nie wrzucaj mi tu od cieniarzy ktorzy ida
              > na łatwizne bo w tym momencie to Ty idziesz bo niczego nie rozumiesz
              > i lekka reka piszesz sobie brednie ktore ranią. August świrze
              > respekt .
              >
              > szacki blokers

              Wiesz, co? Ja siem cieszem, ze epizod tak sie skonczy jak sie skonczył. no text

              PS: nie kozak, tylko chciałam Ci jakoś przemówic. Widocznie jestesmy z innych
              bajek, ale okej ;)
              • szacki Re: no jasne! ...teraz rozumiem 21.10.07, 21:58
                kurde co ja robie? licytuj sie z laska kto ma dłuzszy staz w bagnie
                chromole sorry a to nie tak nie tak nie tak
                spoko anciax opamietalem sie juz nie przycpalem dzisiaj ide do
                osrodka jest zajebiscie wszystko w kolorze dyplomantko
                jestes starsza zołzo i wydaje Ci sie ze jestes madrzejsza
                • anciax Re: no jasne! ...teraz rozumiem 21.10.07, 22:01
                  Jeśli siem uniosłam róóżnicą wieku, to sorry, ale ta irytacja wynika tylko z
                  tego, ze ktoś mnie wkurzył. I to nie Ty, więc wyluzuj. icytować sie nie bedziemy ;)

                  Dobrze, ze nie zajarałes, ciesze sie i tak 3maj Mikołaju ;)
              • ariel48 Re: no jasne! ...teraz rozumiem 21.10.07, 22:01
                Szacki :

                I nie wrzucaj mi tu od cieniarzy ktorzy ida
                > > na łatwizne

                Udowodnij , szacki , że nie idziesz na łatwiznę.



                ************************************************

                To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                • szacki zanim wyciagne po to ręce spala sie ! 21.10.07, 22:11
                  ariel ja nikomu nie musze niczego udowadniac ale łokej
                  łatwizna by bylo dla mnie dzis podobnie jak i wczoraj zarzucic tabsy
                  po co sie meczyc dlaczego ja mam cierpiec jak mam prochy w pokoju
                  ale ja sie wole zwijac .....i zarzucic jutro hehehe
                  • janulodz Re: zanim wyciagne po to ręce spala sie ! 21.10.07, 23:44
                    Ile czasu żyją ćpuny dla którch dzisiaj rzucić to łatwizna, a jutro już nie mogą?
                    Pomęcz się Szacki
                    • szacki Re: zanim wyciagne po to ręce spala sie ! 21.10.07, 23:54
                      heheeh oni zyją wiecznie janu.

                      a ile zyja alkoolicy na duposcisku?

                      ja mam fajnie bo nie mam problemow z narkotkami tylko z zyciem ktore
                      sie do mnie przyczepiło i nie chce odpuścić.
                      tak! to jest to ! własnie sobie uswiadomilem dzieki Tobie ez nie
                      jestem uzalezniony. Dzieki stary nigdy Ci tego nie zapomne
                      • anciax Re: zanim wyciagne po to ręce spala sie ! 22.10.07, 00:13
                        >tylko z zyciem ktore
                        > sie do mnie przyczepiło

                        Szacki, takie rzeczy to tylko w Erze ;) PArafrazujac, tak o każdy tu na forum
                        moze powiedzieć ;P
                        To udowodnij temu życiu, które sie do Ciebie przyczepiło że to Ty tu rzadzisz? ;)
                        • szacki Re: zanim wyciagne po to ręce spala sie ! 22.10.07, 00:32
                          sprawdz w slowniku znaczenie slowa parafraza moja Ty zołzo

                          cholerka no co nie napisze na tym forum od razu spotyka sie z kontra
                          czy chociaz raz nie moze ktos mi przyznac racji, przytaknac i
                          poglaskac po glowce? nadstawiam łepetyne anciax
                          • anciax Re: zanim wyciagne po to ręce spala sie ! 22.10.07, 00:38
                            > sprawdz w slowniku znaczenie slowa parafraza moja Ty zołzo

                            A siem czepiasz ;P
                            Nie chce mi sie iść do półki, żeby szukać słownika- mam ciemno w pokoju ;/

                            > cholerka no co nie napisze na tym forum od razu spotyka sie z kontra

                            A coś Ty myślał? demokrację mamy- każdy pisze swoje mondrosci (w tym i ja :P)

                            A w łeb to Ty zaraz oberwiesz ode mnie dzienny studencie vel nocny Mikołaju ;))
                            • szacki manewry szczęścia 22.10.07, 00:42
                              masz słownik internetowy tak zwana wikipedie moja Ty leniwa zołzo

                              teraz to bedziemy mieli po-kracje ( az jestem ciekawy jak to wyjdzie)

                              Nie bij mnie! lepiej zaloze kask. odwołamem sobie zajecia jutro z
                              powodu wyborow ktore wedłóg mnie przedłuza sie do wtorku ;- )

                              anciax chodz zbawimy świat Ty i ja i zawsze jeszcze ktos
                              tralalalalala mam mega pałera - nie wiem skad przyszedł
                              • anciax Re: manewry szczęścia 22.10.07, 00:48
                                Megapałer oczywiscie przeszedł po kabelkach ode mnie do ciebie ;)

                                A ja nie chce naprawiac swiata. Chce tylko naprawic siebie ;P
                                • szacki Re: manewry szczęścia 22.10.07, 00:57
                                  a co jest w Tobie zepsute?
                                  • anciax Re: manewry szczęścia 22.10.07, 01:06
                                    Prosciej byłoby mi odpowiedzieć, gdybyś zapytał co nie jest. Z resztą chyba
                                    wszystko :| ...i na dodatek PO bedzie rzadzic... idę sie nawalic...............
                                    • szacki Re: manewry szczęścia 22.10.07, 01:19
                                      zabierz mnie ze soba zapalimy sobie blanta to bedzie rzadził ten
                                      kogo wskazemy wyobrazasz sobie zbakanego Augusta? ale by były jaja
                                      jak berety - moja fantazja płata mi figle
                                      • anciax Re: manewry szczęścia 22.10.07, 01:40
                                        W moim pijanym widzie sama bym sobie była sterem, krętem, zeglarzem. Żaden
                                        kaczor ani donald nie mieliby dla mnie znaczenia.
            • daria45-net Re: no jasne! ...teraz rozumiem 03.12.07, 01:13
          • anciax Re: no jasne! ... 21.10.07, 21:59
            August, znowu to samo. Ale okej, Twoje rady sa bezcenne. Wiec znikam stad. To
            nic, ze chcialam mu pokazac inny punkt widzenia. Ty masz zawsze lepsze rady niz
            ktos drugi, piąty czy piętnasty.
            • aaugustw Re: no jasne! ... 21.10.07, 22:06
              anciax napisała:
              > August, znowu to samo. Ale okej, Twoje rady sa bezcenne. Wiec
              znikam stad. To nic, ze chcialam mu pokazac inny punkt widzenia. Ty
              masz zawsze lepsze rady niz ktos drugi, piąty czy piętnasty.
              ____________________________.
              Bo one sa moje i tylko moje !
              Dlatego takie bezcenne...! ;-))
              Znikac nie musisz... - Ty mi tez nie przeszkadasz...! ;-))
              A... ;-))
              • szacki złośliwio mówili na nią naiwna nananananaj 22.10.07, 21:24
                obiegalem sie jak glupi - facet w przychodni zaczal inaczej ze mna
                gadac jak mu zaproponowalem prywatna wizyte
                tluklem sie mksesem przez pol miasta z jezykiem na brodzie na
                umowiona wizyte - bylem na styk. Za 20 minut gadki splukalem sie pol
                bańki ale dostalem recepty i jestem super zadowolony. Psychiatra -
                normalny jak kazdy. nazwał mnie chaosem. Ładnie prawda?

                chaos szacki

                ps august odobrazile sie juz na mnie?

                • aaugustw Re: złośliwio mówili na nią naiwna nananananaj 24.10.07, 16:14
                  szacki napisał:
                  > ps august odobrazile sie juz na mnie?
                  ______________________________________.
                  Odobrazilem sie od Ciebie i stalem sie
                  pustoramowym..!
                  A... ;-))
    • szacki nie chce byc złym człowiekiem 22.10.07, 23:25
      zażyłem tabletke na zasniecie - siedze i czekam az zacznie działac
      pozatym jestem na siebie zły - przez kanapke a dokladniej dwie
      zjadlem. A androidy nie jedza. Psychiatra twierdzi ze jestem na
      prostej drodze do anorekcji. Chrzani. Androidy nie choruja. Mam mega
      wahania nastroju, nie wiem dlaczego, ale to nieszkodzi ;- ) wogole
      biore sie za siebie zasne dzis normalnie , kupilem sobie nawet
      jugurt na sniadanie ( wahalem sie nad deserem czekoladowym dla
      dzieci ale w koncu stwierdzilem ze to jest słodycz a ja nie jem
      slodyczy i wybrałem zbozowy ktorego nie lubie no ale juz trudno)
      inni w ogole nie maja co jesc wiec jestem bardzo szcesliwy ze mam
      ten niesczesny jogurt. chyba sie zbytnio rozpisalem o jogurcie ale
      pewnie i tak nikt z Was nie dotrwal do konca . hehehe

      ps. Przepraszam wszystkich za moje wyskoki na forum. postaram sie
      poprawic - serio serio ;- )

      M.S
      • szacki zalotnica niebieska 23.10.07, 23:43
        3 dni temu mineła kolejna rocznica smierci mojej najukochańszej
        kobiety . Kocham Cie Magdaleno....


        20 października 1972
        • ariel48 Re: zalotnica niebieska 24.10.07, 09:44

          > 20 października 1972

          Byłeś już na świecie ?



          ************************************************

          To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
          • szacki Re: zalotnica niebieska 24.10.07, 10:00
            nie ale to nie ma znaczenia i tak ja kocham. Zreszta nie mogłbym
            chodzic wówczas po padole ziemksim sam bym umrał z zalu chyba.
            Wspołczuje Zygmuntowi Niewidowskiemu. On musiał chodzić.
            • ariel48 Re: zalotnica niebieska 24.10.07, 10:23

              > On musiał chodzić.


              I zapewne chciał.
              Nie to , co Ty .... raz chcesz - innym razem , nie chcesz . :-)))


              ************************************************

              To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
        • aaugustw Re: zalotnica niebieska 24.10.07, 16:19
          szacki napisał:
          > 3 dni temu mineła kolejna rocznica smierci mojej najukochańszej
          > kobiety . Kocham Cie Magdaleno....
          ___________________________________.
          W ktorym kalendarzu to wyczytales !?
          A...
          • szacki Re: zalotnica niebieska 24.10.07, 17:34
            Pchi! ja mam to w glowie stary! Ty bys po kalendarzach szukał kiedy
            zmarła Twoja ukochana? wstyd!
            • aaugustw Re: zalotnica niebieska 24.10.07, 21:30
              szacki napisał:
              > Pchi! ja mam to w glowie stary! Ty bys po kalendarzach szukał
              kiedy zmarła Twoja ukochana? wstyd!
              __________________________________.
              To nie wstyd - to bol...!
              "Nie ma wiekszego bolu, anizeli w
              rozpaczy wspominac piekne czasy...!" - (D. Alighieri)
              A...
      • aaugustw Re: nie chce byc złym człowiekiem 24.10.07, 16:17
        szacki napisał:
        nie chce byc złym człowiekiem
        _________________________________________________.
        Na to miano kazdy musi sobie najpierw zasluzyc...!
        (potem dopiero mozna gdybac dalej...!).
        A...
    • szacki i dzienkczynne bede bic ci pokłony 24.10.07, 21:45
      dzis juz nie pociagne ani minuty dluzej ledwo trafiamw klawisze.
      zarzuciolem - procha zabójce
      nata
      • ariel48 Re: i dzienkczynne bede bic ci pokłony 24.10.07, 21:52

        > dzis juz nie pociagne ani minuty dluzej ledwo trafiamw klawisze.

        No to - paciorek , siusiu i spać !!!
        I bierz się w garść . Najpóżniej od jutra.

        ************************************************

        To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
      • aaugustw Re: i dzienkczynne bede bic ci pokłony 24.10.07, 21:57
        szacki napisał:
        > dzis juz nie pociagne ani minuty dluzej ledwo trafiamw klawisze.
        ____________________________________________.
        Traf przynajmniej do beta...!
        I ja koncze na dzisiaj. Zmeczony jestem tym Mityngiem.
        A...
        • szacki mamo lodówka sie na mnie patrzy!!!!!!! 25.10.07, 11:17
          jestem wyprawny z weny , chemiczny szacki, czuje sie jakby mi ktos
          wyrywał dusze przez nogi, leki, fajne dopuki leza w aptece, fajne,
          dopuki sa zamkniete w opakowaniu, leki zabijaja w czlowieku jego JA.
          i wlasnie Ja czuje sie zabijany. Czuje sie jak w prezerwatywie.
          ubrany po czubek glowy w kombinezon z lateksu. ale tak byc musi.
          łokej przesylam wam moj sztuczny usmiech o prosez ardzo oto on ;-)
          zycze wszystkim miłego dnia
          mikołaj
          • aaugustw Re: mamo lodówka sie na mnie patrzy!!!!!!! 25.10.07, 14:44
            szacki napisał:
            > jestem wyprawny z weny , chemiczny szacki, czuje sie jakby mi ktos
            > wyrywał dusze przez nogi...
            > leki zabijaja w czlowieku jego JA.
            > i wlasnie Ja czuje sie zabijany. Czuje sie jak w prezerwatywie.

            ____________________________________________.
            Zaloze sie, ze te wczorajsze tabletki nasenne
            takze maczaja w tym palce...
            Kazda chemia zabija w czlowieku jego JA...!
            Sciagnij wiec te prezerwatywe, bo inaczej nic sie nie narodzi.
            I nie bierz - prosze - dzisiaj juz zadnego swinstwa chemicznego
            do siebie... - Przemecz to...! A pozniej juz bedzie tylko lepiej i
            lepiej...!
            A...
            • aaugustw Szacki, gdzie sie podziewasz...!? 25.10.07, 20:22
              Szacki, a gdzie sie podziewa Twoja dobra duszyczka - Anciax...!?
              A... ;-))
              Ps. Postarasz sie dociagnac do 400 !?
              • szacki Re: Szacki, gdzie sie podziewasz...!? 25.10.07, 22:25
                na melinie bylem popcorn robilismy ;- ) fajosko było
                ja juz chyba przestalem byc nocnym szackim- chemia mnie tak zmula ze
                masakra nei ejstem w stanie nic. Dzis na wykladzie probowalem byc
                aktywny ale tylko zaliczalem zblaza przy setce osob bo sie platalem
                jak debil. po prochach kimalem ponad 12 godzin. kupie kwiaty
                wielebnemu. Nie wiem co sie dzieje z Anciax. moze tez łyka
                zolpic ; ) sciskam Augustaw Ty nasz Aniołku strózu.
                jakas taka czułosc mnie ogarneła.
                mikołaj
    • szacki kochany wujku jelcynie 26.10.07, 08:23
      jestem nieprzytomny, kurde naprawde przestaje byc soba. Misiac.
      Tylko miesiac tak pociagne i ani dnia dluzej. Bede sie truł do konca
      listoapada, zeby przez grudzien sie oczyscic i zabalowac na
      sylwestra. sieta faka ten juz o sylwestrze, tak szacki juz kombinuj.
      prosze panstwa o to typowy przyklad cpunskiego kobminatorstwa w
      najgorszym wydaniu. Czy Wy alkoholicy tez tak macie? ide bo chrzanie
      jak potluczony.
      • aaugustw Re: kochany wujku jelcynie 26.10.07, 15:38
        szacki napisał:
        Czy Wy alkoholicy tez tak macie?
        _______________________________.
        Tak mielismy...!
        A...
        Ps. wujek Jelcyn juz nie pije..!
      • szacki dzien dobry a ile to kosztuje? 26.10.07, 16:31
        kopsnalem sie do marketu jezdze pomiedzy pólkami jak jakas kura
        domowa, ser, maslo, cukierki, piwo,....piwo? no piwo a konkretnie
        dwa piwa... nie nie nie dla mnie dla przyjaciela. Przeszdlem cala
        aleje browarowa i wkurw, nie ma browara bezalkoholowego, jest
        niskoalkoholowy a tamtego niet. a bylo pamietam ze 3 lata temu było.
        co ja bede pił sok? jak debil? ciezkie jest zycie cpuna na leczeniu.
        a czy to niskoalkoholowe to mozna do tych prochow czy nie?
        poradzcie mi cos.

        zdezorientowany mikołaj
        • szacki temat jaki jest kazdy widzi 05.11.07, 19:27
          czesc ;-/ ostanio denerwuja mnie dzwieki, alas, glosne smiechy ,
          podniesiony glos....nerwy mi sie napinaja do granic wytrzymalosci
          rzucilem palenie 9 dzien - czy to na tym tle?
          mam kolejne leki - organim zaczal odmawiac posluszenstwa. nienawidze
          terapeutow i osrodkow - a moj jest najglupszy na swiecie, kretyni.
          glupki, oszolomy, beda mi wmawiac ze jestem narkomanem i
          alkoholikiem. niech mnei w nos pocaluja. jestem normalny!

          mikołaj
          • e4ska Re: temat jaki jest kazdy widzi 05.11.07, 22:37
            No... a ten pobyt nad morzem to był naprawdę - czy tylko w wyobraźni? bardzo bym
            chciała, żebyś tam był... ale z drugiej strony - ktoś osłabiony... fizycznie
            oczywiście - może mieć problem z jazdą.
            Wiesz, Szacki - ja tak dawno nie wyjeżdżałam... od czasów niepicia to własciwie
            żaden dłuższy wyjazd mi sie nie trafił. Nie mam jakoś ochoty. A własciwie - nie
            miałam. W życiu kobiety nadchodzi jednak taka chwila, kiedy nagle myśl o ciepłym
            morzu staje sie dręcząca... wiesz, że Orient zimą to najlepsza pora dla pijaków?

            albo snieg i mgła. Jak sie już poukładasz wolniutko, to może - uda sie zamiast z
            terapeutami gadać... troszkę podreperować stan umysłu jakimś spacerem przełęczą
            - gromadź siły i nie mysl o czyms, co złudne.

            Sam dasz sobie rade, jeśli zechcesz:)
    • szacki przychodzi Szacki do lekarza a lekarz tez na haju 07.11.07, 11:34
      wrocilem znad morza. Wykrzyczalem mu moje lęki, strachy i żale, i
      poczulem sie naprawde dobrze. Ale szcescie nie trwalo zbyt dlugo.
      dostalem skierowanie na gastroskopie ( chyba ) bo nie wiem co ta
      pani mi napisala na skierowaniu. I tak nie pojde. Ale na morfologie
      juz tak. Uwielbiam jak mnie kluja. Kreci mnie to. POtem godzinami
      moge ogladac sobie dziurke po igle. A juz jak sie zrobi krwiak to
      pelnia szczescia. ostatnio jestem mega przymulony. wstaje o 5, 6
      rano gnam na basen ( skad ja mam sile nie znaju) ale za to padam o
      21.00. moje kontakty ze znajomymi zostaly mocno ograniczone. Wszyscy
      raczej preferuja nocny tryb zycia. srał pies mimo ze jestem spiacy
      krolewicz nadal sie czuje lubiany i akceptowany. Lekarka moglaby
      spokojnie grac role złej macochy w krolewnie sniezce - te zacisniete
      usta marzenie.... nazwała neuroleptyki lekami psychiatrycznymi i
      spytala czy ktos w rodzinie chorował " na co ?" pytam- " na cos
      powaznego" myslalem ze padne trupem " nie" - rzucilem przez zeby.
      nie bede sie zwierzał ignorantce.
      no to zdrowie za NFZ ;- )))))

      mikołaj sz.
      • anciax Re: przychodzi Szacki do lekarza a lekarz tez na 07.11.07, 11:47
        jak dobrze, ze nie wszyscy ludzie są jednakowi... mnie np nie kreci kłucie :)

        Teraz już wiem, dlaczego nie ma Cię po nocach - przynajmniej nie jesteś wampirem ;))

        PS: napisałam do Ciebie w wątku o umieraniu, ale z resztą to już nie aktualne,
        bo widzę, że jesteś :)

        Pozdr

        Ann
      • ela_102 Re: przychodzi Szacki do lekarza a lekarz tez na 07.11.07, 11:48

        Ja juz raz bylam u gastrologa...
        oburzylo mnie a potem smialam sie dlugo...

        Powiedzialam ze wymiotuje prawie codziennie co bardzo utrudnia mi
        komfort zycia...
        spytal...czym wymiotuje?
        powiedzialam ze pokarmem...
        a On na to...
        eeeeeee to nie jest tak zle...gorzej jego zdaniem byloby jakbym
        wymiotowala krwią...
        poszlam prawie uleczona ha ha ha

        na gastroskopie nie poszlam..
        bywalam przy takich zabiegach jako asysta...
        wystarczylo...

        zdrowka zycze:-)
        • szacki miał raz tata szackiego co nie miał brata 07.11.07, 12:44
          jak ktos spotka mojego brata niech mu powie zeby wrocił do domu ;- (
          a najlepiej zawiezie na policyjna izbe dziecka

          z gory dziekuje

          ( nieutulony w zalu brat mikołaj)
          • szacki ma ktos klej? cce skleic moja rodzine 07.11.07, 13:21
            dlaczego osrodek jest tylko wtedy kiedy oni mnie potrzebuja? a jak
            mi sie zycie rozwala to nikogo nie ma, dlaczego to wlasnie ja robie
            za pomost miedzy starymi dlaczego moj nieletni brat sie wluczy po
            kraju samopas? dlaczego inni maja normalnie w domu? Dlaczego ku..?
            • ariel48 Re: ma ktos klej? cce skleic moja rodzine 07.11.07, 13:33
              Szacki :

              Dlaczego ku..?

              Kiedyś też zadawałam sobie to pytanie - nie uzyskałam odpowiedzi , która by mnie
              usatysfakcjonowała.
              Już nie zadaję takich pytań.
              Wszystko się ułozy , szacki. Zyczę Ci tego.


              ************************************************

              To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
              • szacki Re: ma ktos klej? cce skleic moja rodzine 07.11.07, 14:44
                moj brat sie znalzl 500 kilometrow od domu. mial chlopak szczescie
                ojciec juz byl na komisariacie... dlatego ku.. ariel wlasnie dlatego
                • anciax Re: ma ktos klej? cce skleic moja rodzine 07.11.07, 16:47
                  Mikołaj, ja wiem, że o perfidne tak mówić, ale każdy ma swój krzyż i musi go
                  nieść...

                  Pozdro gorące :)
                • szacki wiesz co anciax 07.11.07, 18:49
                  zalatujesz mi dziewczyno Karanem - takie same glodne kawalki mi
                  zapodajesz jak te dewoty po drugiej stronie lini jeszcze mi powiedz
                  ze mam sie modlic a ten krzyz ktory dziwgam to kara za grzechy!
                  i wiesz co Ci powiem? wsadz sobie gdzies taka gadke i nie chrzan mi
                  tu kobieto. nie mowie ze masz mi wspolczuc ale takiej mowy tez nie
                  chce. jestem rozgoryczony zły i czuje sie pokrzywdzony

                  szacki
                  • anciax Re: wiesz co anciax 07.11.07, 18:53
                    Nie powiem Ci, co masz robić, ale Ty grasz pokrzywdzonego.
                    Dobra, moje luźne gadki były na serio luźne - nie bierz ich do serca, bo
                    faktycznie nic mądrego nie napisałam :D
                    Jak byś chciał wiedzieć, to kazdy moze zacząć grac tego, co to ma najgorzej na
                    świecie. Jak chcesz, to użalaj się nad sobą - na zdrowie! :P
                    • szacki Re: wiesz co anciax 07.11.07, 19:08
                      sama sie nad soba uzalasz ja nie pisze jak to wykrzyczalem w twarz
                      facetowi jaki jest beznadziejny i jak cierpie bo w koncu nei
                      jestesmy razem to sa dopiero problemy ( krzyzyk ) z dolnej polki.
                      jak sie chcesz licytowac na problemy to nie ma sprawy masz hiv?
                      • anciax Re: wiesz co anciax 07.11.07, 19:28
                        chrzan sie!

                        nie zamieram sie licytowac z nikim; kazdy ma problemy. jak mam cos na watrobie,
                        to chce to wykrzyczec i mam to gdzies czy to bedzie krzyk z dolnej polki czy z
                        gornej!

                        baw sie

                        (znikam z tego forum...)
                        • szacki Re: wiesz co anciax i tak Cie tu nikt nie lubi 07.11.07, 19:39
                          swietnie ;- ) idz sobie znikaj gdzie pieprz rosnie
    • szacki telefon zaufania - zadzwonilem 08.11.07, 13:29
      po pierwsze dowiedzialem sie dopiero pod koniec rozmowy ze rozmawiam
      z wroclawiem co mnie troche zdziwilo bo dzwonilem do krakowa

      po drugie - w polowie mi pani oznajmila ze sie dodzwonilem do
      osrodka prywatnego - tez sie dziwilem bo dzwonilem do panstwowego

      po trzecie - ceny maja zabojcze powiem wam dla ciekawostki ichnia
      pani dr chce 300 zeta za wizyte i 3600 zł - slownie trzy tysiace
      szescset zlotych za 10 dni pobytu w osrodku

      jest na forum jakis sponsor?

      po czwarte - pani była piekielnie miła i prawie mnie przekonała
      mowila do mnie po imieniu i serdecznie zapraszała powiedziala "
      ratuj sie szacki" - oczywiscie musialem ja oklamac ze przyjade na
      pewno i ze sie niedlugo zobaczymy
      zastrzeglem sobie tylko ze musza miec pop- corn bo to moj glowny
      pokarm ;- )

      zastanawiam sie tylko czt ta kwota gwarantuje cud - cud wyleczenia
      bo jesli tak to jestem nawet sklonny sie zapozyczyc , sprzedac
      komputer, napasc na bank, itp itd

      mikołaj
      • aaugustw Re: telefon zaufania - zadzwonilem 08.11.07, 14:13
        szacki napisał:
        > ...pani dr chce 300 zeta za wizyte i 3600 zł - slownie trzy
        tysiace szescset zlotych za 10 dni pobytu w osrodku
        > ... była piekielnie miła i prawie mnie przekonała...
        > zastanawiam sie tylko czy ta kwota gwarantuje cud -
        cud wyleczenia bo jesli tak to jestem nawet sklonny
        sie zapozyczyc , sprzedac komputer, napasc na bank...
        ________________________________________________________.
        Nie Szacki, z mojego doswiadczenia wiem, ze ani ta kwota,
        an zaproponowany Tobie, tak krotki czas - nie gwarantuja
        zadnego cudu.
        Napad na bank wydaje mi sie tu najbardziej realny, aby
        przynajmniej przez pewien okres czasu byc abstynentem...
        A... ;-))
        • szacki Re: telefon zaufania - zadzwonilem 08.11.07, 14:26
          jestem roszczarowany august rozczarowany bo liczylem na cud ktory
          miala przyniesc farmakoterapia, psychoterapia, rozmowy, wyciszenia,
          gó.. - dzis pol dnia przesiedzialem pod biurkiem wyjac- jestem
          maslak, cieniarz , debil i co najwazniejsze psych. mozecie na pisac
          o mnie najgorsze rzeczy a ja potwierdze. moja samoocena jest juz na
          minusie, chce do szpitala - kocham szpitale bo tam sie nikt nikogo
          nie czepia. lezy sobie czlowiek i ma wszystko w dupie, nigdy nie
          bylem w psychiatryku nawet nie wiedzialem budynku z zewnatrz ale
          wyobrazam sobie ze tam jest super. Ma czlowiek swoje wyro , obok
          lezy napoleon, siotra przynosi super odlotowe prochy, mozna spac do
          woli, od czasu do czasu ryknac z grubej rury zeby zwiekszyli dawke,
          pogapic sie w okno, zyc nie umierac. moze nawet zastrzyk zrobia (
          kocham zastrzyki) tylko nie wiem czy pozwalaja wyjsc kiedy sie juz
          czlowiekowi znudzi i zateskni do szarej rzeczywistosci, napisza
          usprawiedliwienie do szkoły i nie zaznacza nic w papierach.
          pomachaja na droge i wsio. jestem chory - tylko nie wiem na co.
          pewnie na histerie- taka diagnoze postawila mi anciax a ja wyszedlem
          z siebie stanalem obok i zmieszalem ja z blotem. bo wszystko jest
          lepsze niz histeria....

          mikołaj ( histeryk?) lepiej historyk hehee
          • szacki halo halo tu centrala mowi do was mis koala 09.11.07, 08:05
            jakby mi ktos 2 tygodnie powiedzial ze ja z wlasnej woli bez budzika
            wstane o 7 rano to bym pomyslal ze zwiariował. wstalem jak normalny
            czlowiek wypilem kawe grzecznie zjadlem tabletki, olalem notatki -
            jak zwykle ide do szkoly totalnie nieprzygotowany. wczoraj na
            wykladzie pisalem wiersza na kumpeli na zaliczenie i oczywiscie nie
            uwazalem bo jedyne czego nie mam to podzielnosc uwagi. W ogole cos
            takiego jak koncentracja dla mnie nie istnieje. Ucze sie jesc
            sniadanie. postawilem przed soba kubek - 4 cm w gore 2,5 w bok
            wypelniony slodka paciaja -" jedz szacki bedziesz duzy i silny" -
            kubek stoi juz godzine i patrzy sie z wyrzutem , ja na niego rzucam
            okiem z obrzydzeniem i czekamy kto kogo przetrzyma. Musze posprztac
            pokoj - z naciskiem na musze bo zrobilem z niego mini graciarnie i
            okupuje kuchnie - a nie chce mi sie jak jasna cholera. niech mi ktos
            pomoze posprztac plisssssss no dobra ide ...

            syfiarz mikołaj
            • ariel48 Re: halo halo tu centrala mowi do was mis koala 09.11.07, 09:57
              Szacki :

              > jakby mi ktos 2 tygodnie powiedzial ze ja z wlasnej woli bez budzika
              > wstane o 7 rano to bym pomyslal ze zwiariował.

              Będzie co raz lepiej...
              Jeżeli będziesz konsekwentny ...

              ************************************************

              To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
    • szacki Re: głód - jak znizszczyc paskudztwo? 09.11.07, 15:51
      głod- jak tu zaczalem przychodzic kojazyl mi sie tylko z narkomania
      teraz z anorokesja i ciagla walka i wymyslaniem jak go zabic - cala
      swoja energie poswiecam na zabijanie glodu - pierwotna nazwa mojego
      własnego watku nabrala innego znaczenia. do znienawidzonego slownika
      dodaje slowo głod.

      glodny mikołaj
      • aaugustw Re: głód - jak znizszczyc paskudztwo? 09.11.07, 18:50
        szacki napisał:
        > głod- jak tu zaczalem przychodzic kojazyl mi sie tylko z
        narkomania teraz z anorokesja i ciagla walka i wymyslaniem jak go
        zabic - cala swoja energie poswiecam na zabijanie glodu - pierwotna
        nazwa mojego własnego watku nabrala innego znaczenia. do
        znienawidzonego slownika dodaje slowo głod.
        > glodny mikołaj
        ______________________________________________.
        Zglodnialy nie chce "lekarzy", on chce "chleba"
        A...
    • szacki ene due rabe złapał szacki zabe 10.11.07, 09:21
      co z tego wynika - siadła mu psychika ;-\

      czeka mnie kolejna terapia byc moze prywatna i zdalem sobie sprawe
      ze przed 30 rokiem zycia zalicze wszystkich mozliwych lekarzy i
      specjalistow. zrobie sobie wszystkie badania z dlugiej listy badan
      przestestuje caly przemysl farmakologiczny i ustawie sie do konca
      zycia bo to do mnie beda przychodzic ludzie i pytac" hmmm no tak
      panie szacki a jak sie pan czul po fluuxydetamolu?" zostane
      najwiekszym krytykiem prochow w europie a moze i na swiecie bede
      zarabial kupe forsy ktora przeznacze na caly sztab psychoteraputow
      ktorzy beda badac moja chora psyche i w koncu odkryja ze przyczyna
      mego zlego stanu jest upadek z trzepaka ktory zaliczylem w wieku 4
      lat. no jasne ....

      mikołajek
      • daleh Re: ene due rabe złapał szacki zabe 10.11.07, 09:43
        szacki napisał:

        > co z tego wynika - siadła mu psychika ;-\
        >
        > czeka mnie kolejna terapia byc moze prywatna i zdalem sobie sprawe
        > ze przed 30 rokiem zycia zalicze wszystkich mozliwych lekarzy i
        > specjalistow. zrobie sobie wszystkie badania z dlugiej listy badan
        > przestestuje caly przemysl farmakologiczny i ustawie sie do konca
        > zycia bo to do mnie beda przychodzic ludzie i pytac" hmmm no tak
        > panie szacki a jak sie pan czul po fluuxydetamolu?" zostane
        > najwiekszym krytykiem prochow w europie a moze i na swiecie bede
        > zarabial kupe forsy ktora przeznacze na caly sztab psychoteraputow
        > ktorzy beda badac moja chora psyche i w koncu odkryja ze przyczyna
        > mego zlego stanu jest upadek z trzepaka ktory zaliczylem w wieku 4
        > lat. no jasne ....
        >
        > mikołajek
        ----------------------------------------------------------
        Sztab terapeutow ma nikle szanse aby cokolwiek wplynac na zmiane stylu swojego
        zycia.Wyglada na to ze swietnie sie bawisz probujac roznych sposobow,aby
        cokolwiek ze soba zrobic.Czy nie jest tak ze kiedy wychodzisz z dolka i jestes
        na prostej brakuje Ci impulsu i celu podazania ta droga.Ja na dzis tez czuje ze
        jestem na zakrecie.
        Przez te kilka lat od kiedy nie pije poukladalem swoje zycie i czasami zdarza mi
        sie zatesknic za zyciem pelnym wrazen wcale nie zabawnych,a dzieje sie tak
        dlatego ze brak mi impulsu do dalszego dzialania...
        • aaugustw Re: ene due rabe złapał szacki zabe 10.11.07, 09:56
          daleh napisał:
          > Wyglada na to ze swietnie sie bawisz probujac roznych sposobow,
          aby cokolwiek ze soba zrobic.
          > Ja na dzis tez czuje ze jestem na zakrecie.
          ____________________________________________.
          Wiec nie oceniaj, tylko bierz sie do roboty -
          za siebie sie bierz!
          A... ;-))
          • daleh Re: ene due rabe złapał szacki zabe 10.11.07, 10:06
            aaugustw napisał:

            > daleh napisał:
            > > Wyglada na to ze swietnie sie bawisz probujac roznych sposobow,
            > aby cokolwiek ze soba zrobic.
            > > Ja na dzis tez czuje ze jestem na zakrecie.
            > ____________________________________________.
            > Wiec nie oceniaj, tylko bierz sie do roboty -

            Kumolus to nie miting i zasady sa inne..
            O tym ze mam sie wziasc za siebie dobrze wiem,co do Ciebie to mam watpliwosci
            podobnie jak Ty,czego naprawde chcesz...
            • aaugustw Re: ene due rabe złapał szacki zabe 10.11.07, 10:27
              daleh napisał (do A...):
              > Ja na dzis tez czuje ze jestem na zakrecie.
              - - - - - - - - - -
              > ... co do Ciebie to mam watpliwosci
              > podobnie jak Ty,czego naprawde chcesz...
              __________________________________________.
              Skad Ty - nawalony na zakrecie mozesz o tym
              wiedziec...!?
              Kiedy ja jeszcze lazilem po swiecie nawalony,
              widzialem, (bo tak chcialem) caly swiat pijanym...
              A... ;-))
              • szacki z myślą o dziecku..... 10.11.07, 13:32
                spoko ze sie przepychacie na moim watku.ale luz to juz standard stad
                ilosc wpisow- bo zawsze sie musicie popsztykac.

                mam nowe leki i specjalne jedzenie za kupe forsy i doprawdy bawi
                mnie to szalenie bo ja naprawde nie mam na co wydawac tylko na
                prochy i wymyslne zarcie. wkurza mnie jak ktos mi chrzani takie
                dyrdymały. kupilem dzis sliniak dla mojego syna. i dla niego chce
                sie leczyc, bo jak tak dalej pojdzie to tym sliniakiem mi beda
                wycierac zaslionony pysk w pierwszym lepszym DPS-ie. sliniaczek jest
                z misiem ale pozatym caly biały i to jest znaczenie symboliczne -
                tabula rasa , czystosc, niewonnosc dziecka...nowe zycie.
                • aaugustw Re: z myślą o dziecku..... 10.11.07, 21:43
                  szacki napisał:
                  > ... sliniaczek jest z misiem ale pozatym caly biały i to jest
                  znaczenie symboliczne - tabula rasa , czystosc, niewonnosc
                  dziecka...nowe zycie.
                  __________________________________________________________.
                  Szacki, zycze Tobie w tym nowym zyciu podobnej konsekwencji
                  postepowania, jak to robisz w tym oto tutaj swoim watku...!
                  (nie dawalem mu 300 postow, a tu zbliza sie juz do 400...!)
                  Wytrwalosc (cierpliwosc) jest podstawa trzezwienia...
                  A...
                  Ps. Ja jej mam ciagle za malo...!
              • daleh Re: ene due rabe złapał szacki zabe 10.11.07, 13:32
                aaugustw napisał:

                > daleh napisał (do A...):
                > > Ja na dzis tez czuje ze jestem na zakrecie.
                > - - - - - - - - - -
                > > ... co do Ciebie to mam watpliwosci
                > > podobnie jak Ty,czego naprawde chcesz...
                > __________________________________________.
                > Skad Ty - nawalony na zakrecie mozesz o tym
                > wiedziec...!?
                > Kiedy ja jeszcze lazilem po swiecie nawalony,
                > widzialem, (bo tak chcialem) caly swiat pijanym...
                > A... ;-))
                -------------------------------------------------
                I tak masz do dzis,choc pewnie o tym nie wiesz...
                • aaugustw Re: ene due rabe złapał szacki zabe 10.11.07, 13:36
                  daleh napisał:
                  > I tak masz do dzis,choc pewnie o tym nie wiesz...
                  __________________________________________________.
                  Czemu nie odpowiadasz na moje pytania...? - Odbior!
                  A... ;-))
                  • daleh Re: ene due rabe złapał szacki zabe 10.11.07, 22:04
                    aaugustw napisał:

                    > daleh napisał:
                    > > I tak masz do dzis,choc pewnie o tym nie wiesz...
                    > __________________________________________________.
                    > Czemu nie odpowiadasz na moje pytania...? - Odbior!
                    > A... ;-))
                    ------------------------------------------------------------
                    Poczytaj sobie opowiesci Augusta z Niemiec...
                    • aaugustw Re: ene due rabe złapał szacki zabe 10.11.07, 22:12
                      daleh napisał (do A...):
                      > Poczytaj sobie opowiesci Augusta z Niemiec...
                      ______________________________________________.
                      ???????????????????????????????????????????????
                      A to co znowu za pijacki wymysl - daleh...!????
                      A...

    • szacki pierwsze 365 dni życia dziecka 11.11.07, 09:25
      madre ksiazki podaja ze gdy na swiat przychodzi dziecko nalezy mu
      stworzyc odpowiednie warunki , to jest przyciemnione swiatlo, cisza
      spokoj, odpowiednia temperatura powietrza i tak dalej i tym podobnie.
      moje dziecko nie ma szans na taki luksus poniewaz Ty august i ten
      drugi krykacz uniemozliwiacie mu to. wprowadzacie nerwowa atmosfere.
      jako swiezo upieczony ojciec jestem z lekka poddenerwowany i dam po
      mordzie kazdemu kto w sposob negatywny wplywa na rozwuj mojego
      potomka. zrozumiano???????????

      tata szacki
      • aaugustw Re: pierwsze 365 dni życia dziecka 11.11.07, 12:19
        szacki napisał:
        > madre ksiazki podaja ze gdy na swiat przychodzi dziecko nalezy mu
        > stworzyc odpowiednie warunki , to jest przyciemnione swiatlo,
        cisza spokoj, odpowiednia temperatura powietrza i tak dalej i tym
        podobnie. moje dziecko nie ma szans na taki luksus poniewaz Ty
        august i ten drugi krykacz uniemozliwiacie mu to. wprowadzacie
        nerwowa atmosfere. jako swiezo upieczony ojciec jestem z lekka
        poddenerwowany i dam po mordzie kazdemu kto w sposob negatywny
        wplywa na rozwuj mojego potomka. zrozumiano???????????
        > tata szacki
        _______________________________________________________.
        Kto niby ma tu co zrozumiec - Tata Szacki...!???
        Jezeli to prawda co tu piszesz to sytuacja ta jest nie
        do przyjecia, zebys siedzial przed kompem godzinami,
        zamiast wziasc sie za pirze i pojsc na powietrze swiże...!
        Kompa wypierdziel przez okno. Pomysl o tym dziecku, ktore
        sie rodzi...! - Przestan patrzec na siebie i zwalac wine
        na kogos...!
        Daj mu milosc a nie przyciemnione swiatlo ekranu monitora.
        Pojdz spacerkiem na Mityngi, na ktorych nie pala i gwarantuja
        opieke takim dzieciom...
        A spokoj duszy sam nadejdzie... - Nie szukaj go za oknem,
        tam gdzie wrzawa... - Temperatury tej ziemi nie zmienisz Ty,
        ale odzienie tak...!
        A...
      • anciax Re: pierwsze 365 dni życia dziecka 11.11.07, 12:47
        Szacki, to ładnie, że chcesz zacząć swoje życie od nowa.
        Obyś wytrwał.
        ...z resztą co ja piszę, Ty i tak zrobisz wedle uznania :)
        Powodzonka
        • aaugustw Re: pierwsze 365 dni życia dziecka 11.11.07, 13:05
          anciax napisała:
          > Szacki, to ładnie, że chcesz zacząć swoje życie od nowa.
          > Obyś wytrwał. ...z resztą co ja piszę, Ty i tak zrobisz wedle
          uznania :) Powodzonka
          ___________________________________________________________.
          Wiesz Anciax, co mnie u niego denerwuje...? - Jego "babskie"
          niezdecydowanie, medzi, gledzi i nie potrafi zadecydowac...!
          On sam nie wie czego chce...(!?).
          (kreci soba jak piskorz i mysli, ze ten swiat dopasuje sie do
          niego).
          tak, albo tak
    • szacki przebudzenie mojego syna 11.11.07, 12:33
      nie augustaw to nie prawda i wymyslilem malego tak samo jak siebie
      bo ja wymyslam august to co chce miec i zaczynam wierzyc ze to
      prawda.zreszta jzu ci o tym kiedys powiedzialem
      m.
    • szacki nawrót 13.11.07, 12:50
      cpać - jestem tak nakrecony jak fiks, mam juz wszystko zalatwione
      kompana do przycpania numer na towar mam miec wieczorem zdalem sobie
      sprawe ze spalilem wszystkie mosty nie mam zadnego stalego zrodla
      nic , jestem wyjaty spod prawa wielkich liczb. nie wiem kto ma kto
      bedzie mial gdzie kiedy co i jak. zdalem sobie dopiero teraz sparwe
      jak bardzo pzrestalo nie to wszystko dotyczyc jak dawno nie
      kopowalem lufek jak dawno nie zwijalem banknotow. ok bylem
      czestowany ale jak dawno sam niczego nie kupilem. osiagnalem taki
      stan nakrecenia ze zaplace kazda cene zeby miec teraz zaraz
      natychmiast duzo i dobre. to jest jak sport uda sie czy sie nie uda
      adrenalina kto ma zadzwonin do tego do tamtego do niej do kumpla
      kumpeli kuzyna anki do meza pani zosi. pudlo pudlo na czolo
      wystepuja kropelki potu jest maciek mial jeszcze pol grama podzieli
      sie bingo klawo gora nasi. to wszystko wraca nie bylo tych lat
      zycia w spokoju. zaraz mnie rozpiedoli od srodka.
      • daria45-net Re: nawrót 03.12.07, 01:09
        szacki napisał:

        > cpać - jestem tak nakrecony jak fiks, mam juz wszystko zalatwione
        > kompana do przycpania numer na towar mam miec wieczorem zdalem
        sobie
        > sprawe ze spalilem wszystkie mosty nie mam zadnego stalego zrodla
        > nic , jestem wyjaty spod prawa wielkich liczb. nie wiem kto ma kto
        > bedzie mial gdzie kiedy co i jak. zdalem sobie dopiero teraz
        sparwe
        > jak bardzo pzrestalo nie to wszystko dotyczyc jak dawno nie
        > kopowalem lufek jak dawno nie zwijalem banknotow. ok bylem
        > czestowany ale jak dawno sam niczego nie kupilem. osiagnalem taki
        > stan nakrecenia ze zaplace kazda cene zeby miec teraz zaraz
        > natychmiast duzo i dobre. to jest jak sport uda sie czy sie nie
        uda
        > adrenalina kto ma zadzwonin do tego do tamtego do niej do kumpla
        > kumpeli kuzyna anki do meza pani zosi. pudlo pudlo na czolo
        > wystepuja kropelki potu jest maciek mial jeszcze pol grama
        podzieli
        > sie bingo klawo gora nasi. to wszystko wraca nie bylo tych lat
        > zycia w spokoju. zaraz mnie rozpiedoli od srodka.



        Gdziekolwiek widze te twoje brednie klikam na kosz mam nadzieje, ze
        cie wreszcie zabanuja.
    • szacki jak dwie surykatki przegryzaly klatki 23.11.07, 18:10
      jest fajnie powiedzialbym nawet mega fajnie i za tym malym przedrostkiem mega
      kryje sie prosze panstwa tyle radosci szczescia i spokoju ze sam pudzian nie
      dalby temu rady. zapytacie coz sie takiego stalo juz mowie- stala sie zolta lodz
      podwodna. tiru tiru tiru tiru tu tiru tiru tu tiru tiru i to by bylo na tyle ;- `0

      szacki
      • ela_102 Re: jak dwie surykatki przegryzaly klatki 23.11.07, 18:19
        tylko czy Ona podoła? ;-)
      • daria45-net Re: jak dwie surykatki przegryzaly klatki 03.12.07, 01:06
        szacki napisał:

        > jest fajnie powiedzialbym nawet mega fajnie i za tym malym
        przedrostkiem mega
        > kryje sie prosze panstwa tyle radosci szczescia i spokoju ze sam
        pudzian nie
        > dalby temu rady. zapytacie coz sie takiego stalo juz mowie- stala
        sie zolta lod
        > z
        > podwodna. tiru tiru tiru tiru tu tiru tiru tu tiru tiru i to by
        bylo na tyle ;
        > - `0
        >
        > szacki



        Moglbys tu nacpancu nie przylazic i nie popisywac sie swoja mega
        glupota. Nikomu nie potrzebne twoje debilne swirunki i dziwie sie,
        ze ci wogole ktos chce odpowiadac. ja naprzyklad mam gdzies twoje
        cpanie.
        • szacki adraia do odstrzralu 03.12.07, 23:49
          wypad z tego watku pyskata babo - podnos swoją gruba życ ze stolka i
          zebym cie wiecej tu nie widzial klepiaca jezorem. po kiegu buca mi
          tu przlazisz kommentować??? a wara!! nu pojdzie ino w podskokach,bo
          szpicem pomoge zjezdzaj stad
        • szacki szklanki na kotach 03.12.07, 23:53
          nakorkoman trail na aa to ja bylem byla narkoanem ale nee mama suly
          i pppo tym mowic bo nie zaraz ajkies cio o mne i cyba nie da ma
          razdy wam nic naisac apowoem awe xjutro .to forum zgnilobpowaznie
          aj widze siedze i obserwujenjak gnije. ucvikajcioe========]]]]]]]]]]]
          \\\ucuekajcie stad to mowie mam ja mikolaj szacki
          • daria45-net Re: szklanki na kotach 04.12.07, 17:32
            szacki napisał:

            > nakorkoman trail na aa to ja bylem byla narkoanem ale nee mama
            suly
            > i pppo tym mowic bo nie zaraz ajkies cio o mne i cyba nie da ma
            > razdy wam nic naisac apowoem awe xjutro .to forum zgnilobpowaznie
            > aj widze siedze i obserwujenjak gnije.
            ucvikajcioe========]]]]]]]]]]]
            > \\\ucuekajcie stad to mowie mam ja mikolaj szacki
            \


            Przedewszystkim to ty gnijesz przegrancu.
            • aaugustw Re: szklanki na kotach 04.12.07, 18:14
              daria45-net napisała:
              > Przedewszystkim to ty gnijesz przegrancu.
              __________________________.
              Ostatni beda pierwszymi...!
              A... ;-))
          • ariel48 Re: szklanki na kotach 04.12.07, 22:45
            szacki napisał:

            > nakorkoman trail na aa to ja bylem byla narkoanem ale nee mama suly
            > i pppo tym mowic bo nie zaraz ajkies cio o mne i cyba nie da ma
            > razdy wam nic naisac apowoem awe xjutro .to forum zgnilobpowaznie
            > aj widze siedze i obserwujenjak gnije. ucvikajcioe========]]]]]]]]]]]
            > \\\ucuekajcie stad to mowie mam ja mikolaj szacki


            Chętnie bym Ci sprała tyłek.
            Jesteś mięczak , szacki ... zwyczajna marmolada..


            ************************************************

            To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
            • szacki Re: szklanki na kotach 04.12.07, 23:34
              kurde zapomnialem ze to pisalem ale jaja jak berety. z lekka trudno
              rozszyfrowac to co chcailem wam przekazac. pozwolicie ze zabwie sie
              w enigme: trafilem na AA- w koncu ja szacki narkoman trafilem na
              grupe. To bardzo dluga historia. Napisalem jeszcze ze forum gnije i
              powiem za anciax to jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
              Nie dziwie sie ze ludzie stad odchodza. Nigdy nie wypowiadalem sie
              na ten temat bo mialem i mam nadal to gleboko w dupie. Ale
              odechcialo mi sie tu przylazic. Moj watek zostal zbrukany. Nie
              rozumiem zupelnie dlaczego zmieszaliscie mnie z blotem. Zmieszajcie
              mojego wielebnego ktory co wieczor mnie doprowadza do takiego stanu
              ze nie jestem w stanie nic zrobic. Codziennie gdy wezme leki jestem
              jak uposledzony. Nie jestem w stanie nic powiedziec zataczam sie nie
              moge nic napisac nic stworzyc albo urywa mi sie film. Potepiacie
              farmakoterapie ktora wyzera mi dziury w mozgu wielkoscia
              przypominajace te z sera szwajcrarskiego? POtepiacie narkomana
              chcacego sie leczyc? Wstydzcie sie mieczaki, marmoladki, to wy
              gnijecie na zywca w swoim zaslepeniu. rzygam.
              mikołaj szacki
              • daria45-net Re: szklanki na kotach 07.12.07, 06:21
                szacki napisał:

                > kurde zapomnialem ze to pisalem ale jaja jak berety. z lekka
                trudno
                > rozszyfrowac to co chcailem wam przekazac. pozwolicie ze zabwie
                sie
                > w enigme: trafilem na AA- w koncu ja szacki narkoman trafilem na
                > grupe. To bardzo dluga historia. Napisalem jeszcze ze forum gnije
                i
                > powiem za anciax to jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                > Nie dziwie sie ze ludzie stad odchodza. Nigdy nie wypowiadalem sie
                > na ten temat bo mialem i mam nadal to gleboko w dupie. Ale
                > odechcialo mi sie tu przylazic. Moj watek zostal zbrukany. Nie
                > rozumiem zupelnie dlaczego zmieszaliscie mnie z blotem.
                Zmieszajcie
                > mojego wielebnego ktory co wieczor mnie doprowadza do takiego
                stanu
                > ze nie jestem w stanie nic zrobic. Codziennie gdy wezme leki
                jestem
                > jak uposledzony. Nie jestem w stanie nic powiedziec zataczam sie
                nie
                > moge nic napisac nic stworzyc albo urywa mi sie film. Potepiacie
                > farmakoterapie ktora wyzera mi dziury w mozgu wielkoscia
                > przypominajace te z sera szwajcrarskiego? POtepiacie narkomana
                > chcacego sie leczyc? Wstydzcie sie mieczaki, marmoladki, to wy
                > gnijecie na zywca w swoim zaslepeniu. rzygam.
                > mikołaj szacki



                SPADAJ! KOGO TO OBCHODZI.
                • halberek Uśmiech-klucz 07.12.07, 10:28
                  Zasadniczo to, co najbardziej lubię na polskich forach internetowych to ta
                  bezinteresowna życzliwość, która powoduje, że można ze świata w którym
                  sfrustrowane nieanonimowe osoby z przyjemnością mówią wprost to co myślą tym,
                  których napotkają na swojej drodze znaleźć się nagle w cudownej rzeczywistości
                  gdzie ukryci za swoimi światłowodowymi nickami usatysfakcjonowani Polacy nie
                  czują że dopiero wtedy mogą dopie..ć całemu światu za to, że nie mieli
                  czerwonego paska na świadectwie w podstawówce.
                  • szacki Re: Uśmiech-klucz 14.12.07, 01:11
                    nigdy nie mialem czerwonego paska.... moze tutaj tkwi moj problem?
                    wszystko mi sie wali na glowe łubudu trach bęc ale...

                    luzy wyskocz z bluzy
                    z kapturem nie bądź kozakiem i knurem
                    z dookoła szyi sznurem
                    zawiązanym na kokardkę
                    weź długopis wyrwij kartkę
                    spisz swe słowa w pamiętniku
                    szkoda łez, cierpienia ,krzyku
                    zerwij z siebie lęku macki
                    yo nadawał mc Szacki! ;- )

                    • e4ska Re: Uśmiech-klucz 14.12.07, 10:09
                      Brak świadectwa z czerwonym paskiem dyskwalifikuje... nie będziesz miał, Szacki,
                      niezbędnej pomocy dydaktycznej w wychowywaniu młodego pokolenia (własnego
                      twojego mam na myśli).

                      Należy więc udać sie na łódzki Górniak i zakupić stosowny dokument. Zamierzam
                      tam nabyć dyplom psychiatry i STOszkółki. Jakby ci sie spodobał identyczny
                      nabytek... to sobie otworzymy ośrodek leczenia uzależnień. Nasz. Skuteczny.

                      To jest mój plan na najbliższą pięciolatkę - i mogę sie bezinteresownie - w
                      ramach pomocy jeszcze cierpiącym - owym planem z tobą podzielić (i z Halberkiem
                      też).
                      ;- )
                      • aaugustw Tandem na "kolkach"... 14.12.07, 14:08
                        e4ska napisała:
                        > Zamierzam tam nabyć dyplom psychiatry i STOszkółki. Jakby ci sie
                        spodobał identyczny nabytek... to sobie otworzymy ośrodek leczenia
                        uzależnień. Nasz. Skuteczny.
                        > To jest mój plan na najbliższą pięciolatkę...
                        ______________________________________________.
                        Moja pierwsza reakcja po przeczytaniu tego tu..
                        "Boze miej w opiece wszystkich uzaleznionych, w
                        promieniu 1.000 km, liczac od centrum Lodzi..!"
                        Ale zaraz serce moje podpowiedzialo mi inaczej;
                        "Przeciez dzieki takim wlasnie ludziom, kwitnie
                        swiat duchowy...! -
                        Ci wszyscy chorzy, gdy zobacza i posluchaja taki
                        tandem (tantra?), spier-dzielac beda na nogach
                        w podskokach, albo z powrotem do knajpy, albo na
                        Mityngi AA...
                        A... ;-))
                    • aaugustw Re: Uśmiech-klucz 14.12.07, 13:53
                      szacki napisał:
                      > nigdy nie mialem czerwonego paska....
                      ______________________________________.
                      Ale masz szanse aby miec czerwony nos !
                      (jaki problem...!?).
                      A... ;-))
              • daria45-net Re: szklanki na kotach 15.12.07, 01:23
                szacki napisał:

                > kurde zapomnialem ze to pisalem ale jaja jak berety. z lekka
                trudno
                > rozszyfrowac to co chcailem wam przekazac. pozwolicie ze zabwie
                sie
                > w enigme: trafilem na AA- w koncu ja szacki narkoman trafilem na
                > grupe. To bardzo dluga historia. Napisalem jeszcze ze forum gnije
                i
                > powiem za anciax to jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                > Nie dziwie sie ze ludzie stad odchodza. Nigdy nie wypowiadalem sie
                > na ten temat bo mialem i mam nadal to gleboko w dupie. Ale
                > odechcialo mi sie tu przylazic. Moj watek zostal zbrukany. Nie
                > rozumiem zupelnie dlaczego zmieszaliscie mnie z blotem.
                Zmieszajcie
                > mojego wielebnego ktory co wieczor mnie doprowadza do takiego
                stanu
                > ze nie jestem w stanie nic zrobic. Codziennie gdy wezme leki
                jestem
                > jak uposledzony. Nie jestem w stanie nic powiedziec zataczam sie
                nie
                > moge nic napisac nic stworzyc albo urywa mi sie film. Potepiacie
                > farmakoterapie ktora wyzera mi dziury w mozgu wielkoscia
                > przypominajace te z sera szwajcrarskiego? POtepiacie narkomana
                > chcacego sie leczyc? Wstydzcie sie mieczaki, marmoladki, to wy
                > gnijecie na zywca w swoim zaslepeniu. rzygam.
                > mikołaj szacki


                Spie..j z ta narkomanska debilofilozofia.
                • szacki "normal" people 15.12.07, 22:35
                  dlaczego? dlaczego ludzie tak nienawidza odmienosci? co
                  znaczy "inne"? inni sa narkomani. NAR- skrot od nara - czyli
                  odepchniecie rzeczywistosci. KO- odwrocone OK - dla nas real nie
                  jest ok - spostrzegamy swiat jak w odbiciu lustrzanym dla nas
                  wszystko jest na opak MA- NI(e) - czytane od tyłu - NIE MA - dla nas
                  nie ma nic - wielkie NIC - w swiecie nie ma niczego co mogloby nas
                  ucieszyc- zamknieci we wlasnej glowie nastawieni na autodestrukcje
                  zabijamy WASZ swiat MY narkomani tez jestesmy ludzmi i tez
                  nienawidzimy odmiennosci a WASZ swiat jest inny od naszego. kolo sie
                  zamknelo.... nigdy mnie nie zrozumiesz dario a ja nigdy nie
                  zrozumiem Ciebie ... nawet gdybysmy spojrzeli w swoje oczy ja zawsze
                  bede na Ciebie patrzyl z drugiej strony zwierciadla..przykro mi
    • szacki żółw 03.01.08, 07:35
      czuje sie jak w zupie zolwiowej nie mysle plywam nie czuje konczyn
      drze mnie na wymioty pluje zolta flegma ale jest mi dobrze ku..ko
      dobrze mialem mocne postanowienie trzezwego sylwestra - nocy w
      ktorej swiat wlewa s wiebie hektolitry alkoholu ja mialem byc
      trzezwy gdy na polowej kuchence przygotowywalem grzanca - (to tylko
      grzaniec myslalem nic sie nie stanie ) nie przypuszcalem ze to jedno
      piwo zaprowadzi mnie do zolwiowej zupy o skromnej nazwie ekstaza po
      ktore siegnalem po wlaniu w siebie prawie calej butelki wina
      zjezdzam na dol na samiutenki dol jest mi dobrze cieplo przytulam
      sie od srodka.....
      • aaugustw Re: żółw 03.01.08, 07:49
        szacki napisał:
        > czuje sie jak w zupie zolwiowej...
        > ...sylwestra - nocy w ktorej swiat wlewa s wiebie hektolitry
        alkoholu ja mialem byc trzezwy...
        __________________________________________.
        To jakies nieporozumienie, mr. Szacki... -
        Pan nie byl nigdy jeszcze trzezwy ...!
        I nie Ty, ale to swiat dopasowal sie tej nocy
        do Ciebie (jezeli juz mowimy o dopasowywaniu).
        A...
        Ps. Uwazaj, zeby ta zupa z tym zolwiem w srodku
        sie nie zagotowala...!
        • szacki Re: żółw 03.01.08, 12:11
          zupa schodzi i nie wygladam zachecajaco mozg mi skleił z lekka
          ratuje sie kawa i fajka ale nic to kurcze nie daje ;-(turlam dropsa
          trzezwy? nie przesadzaj aaugustaw zadza mi sie czsami byc trzezwym w
          tej chwili mam nawet przeblyski swiadomosci i resztki dziurawej
          inteligencji oraz szczypte uroku osobistego co razem do kupy daje
          szackiego na zejsciu ;-) tak sobie mysle i nic konstruktywnego nie
          moge wymyslec musze sprztac ale zapomnialem czym to sie robi musze
          cos zjesc ale mam skurcze przelyku na sama mysl o pokarmie
          musze....srał pies nic nie musze

          • aaugustw Re: żółw 03.01.08, 12:14
            szacki napisał:
            > ....srał pies nic nie musze
            ________________________________________.
            Najgorsze w tym, ze Ty tez nie chcesz...!
            A...
            Ps. Trzymaj sie...!

            • szacki Re: żółw w obcym terarium 03.01.08, 12:50
              siedzielismy na krzeslach w kwiecistej kuchni ja zatapialem sie w
              fotel na kolkach 3 osoby 3 swiaty kompeltna cisza przerywana
              odglosami szczescia - dom chociaz bylem w nim poraz pierwszy nagle
              przestal byc obcy ludzie ktorych widzialem pierwszy raz w zyciu w
              tej chwili byli dla mnie jak rodzenstwo chemiczne rodzenstwo nie
              balem sie bylo mi dobrze ...jest mi dobrze nie dziwie sie ze ludzie
              chca sobie fundowac takie stany czesciej w przypadku moich
              chemicznyc braci -codziennie. wrocilem na chate o 7.30 po drodze
              rzygajac wsparty o barjerke na jakims pustym placu miasto budzilo
              sie do zycia wszystko bylo takie ciekawe ludzie na ulicach budynki
              ptaki. Wiesz auugust czego chce? tak naprawde to mi sie chce tylko
              znowu zanuzyc w zolwiowej zupie polozyc glowe na poduszce i plywac w
              niej jak w cieplym basenie tchorzostwo? moze i tak ale kto by sie
              tym przejmowal...
              • aaugustw Re: żółw w obcym terarium 03.01.08, 13:52
                szacki napisał:
                > ...Wiesz auugust czego chce? tak naprawde to mi sie chce tylko
                > znowu zanuzyc w zolwiowej zupie polozyc glowe na poduszce i plywac
                w niej jak w cieplym basenie tchorzostwo? moze i tak ale kto by sie
                > tym przejmowal...
                _____________________________________________________________.
                Znam to. Byl czas, ze takze nie potrafilem zniesc tego swiata
                na trzezwo... - Dlugo trwalo zanim poznalem jego tetno i siebie!
                Raczej nikt nie przejmuje sie tym powaznie, dopoki Ty powaznie nie
                podejdziesz do tego... (najwiecej cierpia najblizsi!).
                A...
                • szacki AA - automatyczne aktualizacje 08.01.08, 13:16
                  postanowilem zrezygnowac z grupy AA, strata czasu jestem juz tym
                  zmeczony zadne spotkanie oprocz pierwszego nic nie wnioslo nowego w
                  moje zycie zaczyna tracac nuda. Mam dosc swojej podniesionej
                  konczyny gornej i oklaskow tak samo tepych jak mozgi moich pijacych
                  towarzyszy. Musze wrocic do zycia. Motam sie bo zgubilem sciezke
                  powrotna. Mozg przemierza labirynty strachu z predkoscia swiatla.
                  Wielebny zwiekszyl mi dawke lekow. Oklamuje swoje zwoje podwojna
                  dawka zoltych tabletek szcescia.Zabieram sie do pracy ciesze sie bo
                  aktywnosc mi wzarsta w zolwim tepie ale zawsze to cos. Szacki wraca
                  do swiata zywych powrot smoka wielkie wejscie NIE PODDAM SIE! na
                  przodu mikołaj do boju!!!!!!!!!!! patatatatatataj
                  • 62wolf Re: AA - automatyczne aktualizacje 08.01.08, 14:46
                    zasada numer 1: nie pijesz
                    zasada numer 2: w dupie masz wszustkich fahcowców świata
                    zasada numer 3:- jak ci się udaje to ok!
                    zasada numer 4: jak ci się nie udaje-nie pijesz nadal i
                    szukasz inny fachowców

                    zasada numer "5"--------------wszystko i tak zalezy tylko od
                    Ciebie
                    • aaugustw Re: AA - automatyczne aktualizacje 08.01.08, 18:59
                      62wolf napisał:
                      > zasada numer 1: nie pijesz
                      > zasada numer 2: w dupie masz wszustkich fahcowców świata
                      > zasada numer 3:- jak ci się udaje to ok!
                      > zasada numer 4: jak ci się nie udaje-nie pijesz nadal i
                      > szukasz inny fachowców
                      > zasada numer "5"-------wszystko i tak zalezy tylko od Ciebie
                      ______________________________________________________________.
                      ;-)))))))))))) WARIAT... (albo pijany...! ;-))))))))))))))))
                      A...
                    • szacki Re: AA - automatyczne aktualizacje 08.01.08, 22:33
                      chrzanie wasze pokopane zasady czuje sie glodowo kurde naprawde sie
                      czuje glodowo niesamowite
                      • ariel48 Re: AA - automatyczne aktualizacje 09.01.08, 08:47

                        szacki napisał:

                        > chrzanie wasze pokopane zasady czuje sie glodowo kurde naprawde sie
                        > czuje glodowo niesamowite


                        Szacki ... który raz już to czytamy ?

                        ************************************************

                        To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                      • aaugustw Re: AA - automatyczne aktualizacje 09.01.08, 20:11
                        szacki napisał:
                        > chrzanie wasze pokopane zasady czuje sie glodowo kurde
                        naprawde sie czuje glodowo niesamowite
                        _____________________________________________________.
                        Nie wiem, dlaczego ty piszesz przez "WY", bo ja kiedy
                        jeszcze pilem musialem miec zawsze kogos pod reka, na
                        na kogo moglem zwalic wine za swoje zapicie...!
                        A... ;-))
                  • aaugustw Re: AA - automatyczne aktualizacje 08.01.08, 18:56
                    szacki napisał:
                    > postanowilem zrezygnowac z grupy AA, strata czasu jestem juz tym
                    > zmeczony zadne spotkanie oprocz pierwszego nic nie wnioslo nowego
                    w moje zycie zaczyna tracac nuda. Mam dosc oklaskow ...tepych jak
                    mozgi moich pijacych towarzyszy. Musze wrocic do zycia...
                    > Wielebny zwiekszyl mi dawke lekow...
                    _____________________________________________________________.
                    Dziekuje Szacki za podzielenie sie swoim doswiadczeniem, ktore
                    przypomnialo mi pierwsze kroki mojego zycia w abstynencji...!
                    Pamietam, kiedy ja poszedlem na moje pierwsze Mityngi AA, ja (w
                    przeciwienstwie do Ciebie), nie odzywalem sie tam...! :-((
                    Nie potrafilem otworzyc dzioba i choc bylem bez pracy, bez
                    pieniedzy, bez zdrowia i nie poukladane mialem sprawy rodzinne to
                    jednak z gory patrzylem wtedy na innych alkoholikow...! ;-))
                    Ja wprawdzie bylem w tej rynnie, ale ja zato bylem "lepszym",
                    madrzejszym chorym od nich...! ;-))
                    Dla mnie oni wszyscy byli wtedy ograniczeni... - A najwiecej ten,
                    ktory mi powiedzial, ze jezeli bede chodzil na Mityngi AA bede
                    potrafil nie tylko zachowac swoja trzezwosc, ale bede takze wolnym i
                    szczesliwym czlowiekiem... (po dlugim czasie zostal potem moim
                    sponsorem duchowym).
                    Nudne byly te poczatki i dla mnie, az ktos kiedys powiedzial, ze
                    jakie sa te Mityngi, zalezy to od kazdego z nas...!
                    A ja do tamtej pory nie chodzilem tam zeby podzielic sie swoim
                    doswiadczeniem z innymi, lecz tylko czekalem "na Godota" i cud,
                    ktory jakos nie nadchodzil...! :-((
                    A... ;-))
    • szacki czy szacki sierotka trafi do osrodka 14.01.08, 14:45
      - szacki a moze pojedziesz do osrodka zamknietego ?
      - hmmmm nie mam czasu
      - tak na rok...
      - na rok?????????????????
      - nauczysz sie tam zyc
      - ja juz nie zyje

      gdybym nie mial szkoly i kupe problemow na glowie juz dzisiaj bym
      sie pakowal i dał zamknac gdzies daleko ech siata faka
      • szacki masz? to daj! 15.01.08, 18:38
        daj daj daj daj niech mi ktos cos da. Popytalem wszystkich
        podzwonilem gdzie sie dalo.Mowilem ze sfinansuje cala impreze juz
        nei wiedzialem jak mam zachecic ziomkow do aktywnego poszukiwania
        razem ze mna. znajomy mowi " pogielo cie szacki nie slyszales ze
        zgarneli ostatnio 30 osob kazdy siedzi cicho" cykory! w buzi mam
        sucho jak diabli roznosi mnie ...mialem nie szukac- szukam mialem
        nie myslec - mysle mialem nie cpac - nie cpam ale tylko dlatego ze
        nic nie mam. nie chce znow isc do apteki. apteka kojarzy mi sie z
        przyjemnoscia tania piekielnie tania przyjemnoscia. ale tez z
        degeneracja. porazka zakonczyc kareire na aptece. ale mam doła jak
        fiks.
    • szacki głód 18.01.08, 22:16
      leze na lozku nic mi sie nie chce procz jednego. staram sie jak moge
      wysprztale chate dom lsni- zajalem sie czyms pomoglo na chwile
      niestety na moj pokoj zabraklo mi juz siły wiec leze w syfie a to
      sie sprowadza do "nic mi sie nie chce procz jednego" czyli kolo sie
      zamknelo. chce jednoczesnie byc sam a z drugiej strony z kims
      pogadac sam nie wie czego chce. ide spac boje sie tej kijowatej
      imprezy. ale bedzie gril i to mnie troche pociesza. chce i sie
      plakac z bezsilnosci. zaciskam zeby jestem twardziel cyborg a
      cyborgi nie placza.
      • daleh Re: głód 18.01.08, 22:36
        Czegos podobnego jeszcze nie przezylem.Ale kiedy mam takiego dola i pomysle o
        chlaniu,to szybko przypominam sobie do czego to mnie doprowadzilo i zmieniam
        swoje myslenie.Pmysl czy Ci sie oplaca rezykowac powrot do picia i czy warto
        tracic to co osiagnales dotychczas.Ja nie wiem czy stwrczyloby mi sil aby sie
        podniesc jeszcze raz...Pomysl czy warto podjac to rezyko...
        Zycze trafnego wyboru...
        • szacki wstyd jakiego nie znam w nocy 21.01.08, 12:07
          nareszcie wiem czego chce. przerwac terapie oczyscic umysl zamknac
          sie we wlasnej glowie i zyc wreszcie zyc jak dawniej. zanim do was
          trafilem przez jakis czas potrafilem zyc zyc życ normalnie wracam
          tam.........
          • aaugustw Re: wstyd jakiego nie znam w nocy 21.01.08, 18:51
            szacki napisał:
            > nareszcie wiem czego chce. przerwac terapie oczyscic umysl zamknac
            > sie we wlasnej glowie i zyc wreszcie zyc jak dawniej. zanim do was
            > trafilem przez jakis czas potrafilem zyc zyc życ normalnie wracam
            > tam.........
            ______________________________________________.
            Za pozno... - Ta droga jest jednokierunkowa...!
            Ty juz nigdy nie bedziesz mial zadnego komfortu
            z zadnego uzaleznienia...! Ha, Ha...
            Masz tylko jedna alternatywe: spowodowac wypadek,
            lub poddac sie...!
            A...
            • szacki wątek zamkniety- przepraszamy 23.01.08, 18:00
              niestety nie udalo sie dociagnac do 500 ale trudno juz pozamiatane
              zamykam bloga
              • aaugustw Re: wątek zamkniety- przepraszamy 23.01.08, 18:33
                szacki napisał:
                > niestety nie udalo sie dociagnac do 500...
                _________________________.
                Po co Ci to pol litra...!?
                A... ;-))
                Ps. Jak bimber pedzilem, tez tak liczylem krople...!
    • szacki histopinatynol 13.02.08, 02:32
      troche sie rozregulowalem. przekimalem pol dnia wstalem wymiety jak
      krowie z pyska zapuscilem zurawia na forum zobaczylem ze po moim
      nowym watku zostaly tylko zgliszcza ale mam to gdzies jestem tak
      obolały i zobojetniały ze moga zniknac wszystkie moje wpisy jeden
      po drugim a ja nawet nie jękne. zanim zaczalem sie bawic prochami od
      wielbnego poszedlem na mityng czyli najpierw sie ukaralem, taka
      kolej rzeczy bardziej mi odpowiadala w sumie nalezalo mi sie za
      godzine wysluchiwania ze fajnie klawo i gora nasi. trzezwiejemy
      jumpa jumpa jumpa pa! nie moge wam nic wiecej ciekawego napisac bo
      cenzura mnie zeżre przykre to ale ekscytujace - zastanawiam sie nad
      kazdym zdaniem żenada.
      • szacki refleksja 13.02.08, 02:48
        rzucilem okiem na tytul mojego watku....juz 8 miesiac razem z wami
        zastanawiam sie jak zniszczyc glod...a ile lat zastanawialem sie sam?
        • aaugustw Re: refleksja 13.02.08, 10:11
          szacki napisał:
          > rzucilem okiem na tytul mojego watku....juz 8 miesiac razem z wami
          > zastanawiam sie jak zniszczyc glod...a ile lat zastanawialem sie
          sam?
          ____________________________.
          Widzisz...! - To jest postep!
          A... ;-))

          • razdwa3-7 Odezwij się.,Szacki. 15.02.08, 23:18
            Nie mam ochoty na żarty , które widzę zresztą ,że są
            nieśmieszne./Nie jestem babcią.Nie mam(niestety)gęsi,ani
            kurnej chaty na końcu świata./
            Ale Ty jesteś kimś wyjątkowo utalentowanym ,Szacki.
            Prochy ,czy amfa to jeden karabin,(bo to CHEMIA)i będzie
            zawsze wycelowany w nas!.Wróć ,Szacki,napisz choć ,
            co u Ciebie.
            Na tym forum nikt się o Ciebie nie upomni(oprócz Aaugusta).
            Tu króluje poza.Czuję się nikim po wejściu na to forum.Zignorowana,to przykre.
            // Ale Elu 102 i Aauguście
            -Wam dziękuję,za to ,że odpowiadaliście mi.//
            A zaczęło się od tego ,że zwróciłam uwagę p.Merytorycznym,
            że traktują się jak stado gryzących się nawzajem zwierząt.
            Po zorientowaniu się w sytuacji<komputer dla mnie to nowość
            >Już się nawet nie odzywam w obronie Aaugusta.żeby taki
            Wolf,czy Delech(grający mi obaj na nerwach!!)nie dokuczali
            A.,że jestem jego "koleżanką".
            Ale wracając do Ciebie Szacki.Ile Ty właściwie masz lat ?
            Ciebie też nie chcę obciążać swoim wizerunkiem ,jaki
            z własnej głupoty stworzyłam sobie tutaj,-ale jestem
            na 100 procent pewna ,że wielu ludzi tylko czyta
            to forum i też wypatruje Ciebie..Ej,mój Smarkaty
            ulubiony..Odezwij się choć
            jednym zdaniem.("Zwięzłość jest siostrą talentu")




            • aaugustw Re: Odezwij się.,Szacki. 16.02.08, 11:25
              razdwa3-7 napisała (do Sz...):
              > ...Tu króluje poza.Czuję się nikim po wejściu na to
              forum.Zignorowana,to przykre.
              > // Ale Elu 102 i Aauguście
              > -Wam dziękuję,za to ,że odpowiadaliście mi.//
              > >Już się nawet nie odzywam w obronie Aaugusta.żeby taki
              > Wolf,czy Delech(grający mi obaj na nerwach!!)nie dokuczali
              __________________________________________________________.
              Razdwa3-7, nie gniewaj sie, ale powiem Ci co powiedzial mi
              kiedys moj sponsor duchowy, ktoremu tak marudzilem, jak Ty
              teraz, otoz on powiedzial mi: "Nie czyn sie taki wazny" :-(
              A z takim wolfem, czy dalehem A... powinien sam dac sobie rade...!
              Mnie oni nie graja na nerwach, bo im na to nie pozwalam...! ;-))
              A...
      • aaugustw Re: histopinatynol 13.02.08, 10:09
        szacki napisał:
        > troche sie rozregulowalem. przekimalem pol dnia wstalem wymiety
        jak krowie z pyska zapuscilem zurawia na forum zobaczylem ze po moim
        > nowym watku zostaly tylko zgliszcza ale mam to gdzies jestem tak
        > obolały i zobojetniały ze moga zniknac wszystkie moje wpisy jeden
        > po drugim a ja nawet nie jękne. zanim zaczalem sie bawic prochami
        od wielbnego poszedlem na mityng czyli najpierw sie ukaralem, taka
        > kolej rzeczy bardziej mi odpowiadala w sumie nalezalo mi sie za
        > godzine wysluchiwania ze fajnie klawo i gora nasi. trzezwiejemy
        > jumpa jumpa jumpa pa! nie moge wam nic wiecej ciekawego napisac bo
        > cenzura mnie zeżre przykre to ale ekscytujace - zastanawiam sie
        nad kazdym zdaniem żenada.
        ___________________________________________.
        Szacki, kiedy doczytalem do zdania;
        "...poszedlem na mityng czyli najpierw sie ukaralem..."
        Parsknalem takim smiechem, ze co niektorzy domownicy
        przylecieli zobaczyc, czy jestem juz tak daleko...!? ;-))
        Co do cenzury... - Nie przejmuj sie, mimo tego szpiegostwa
        dajemy sobie rade!
        A´propos; kiedy odwolasz generale swoje rozkazy...!? -
        Na polu bitwy nie ma juz przeciwnikow...! ;-))
        A... ;-))
        • szacki www.niemamneta.pl 20.02.08, 15:47
          jezeli ktos bez sniadania w pizamie nie myjac zebow z rana gna do
          kafejki internetowej zeby sprawdzic poczte ma problem? jezeli ten
          ktos nie jedzac obiadu biegnie do czytelni i nie czekajac na
          odpalenie swojego kompa zajmuje inne stanowisko z juz wlaczonym
          sprzetem to powinien sie zastanowic ze cos nie gra? jezeli ten ktos
          chodzi osowialy smutny i wkurzony z braku dostepu no neta to jest
          uzalezniony czy nie? jutro minie tydzien odkad nie mam swojego
          komputera przyznam sie wam ze bardzo ciezko to znosze. nie powiem
          zeby bylo to ciekawe doswiadczenie.
          • aaugustw Tam gdzie pytaja, staram sie odpowiedziec...! ;-)) 20.02.08, 16:22
            szacki napisał:
            > jezeli ktos bez sniadania w pizamie nie myjac zebow z rana gna do
            > kafejki internetowej zeby sprawdzic poczte ma problem?
            - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
            Jezeli kafejka jest zamknieta - Tak...!
            ______________________________________.
            szacki napisał dalej:
            > ... jezeli ten ktos nie jedzac obiadu biegnie do czytelni i nie
            czekajac na odpalenie swojego kompa zajmuje inne stanowisko z juz
            wlaczonym sprzetem to powinien sie zastanowic ze cos nie gra?
            - - - - - - - - - - - - - - - -
            Tu wszystko gra... - Ten "ktos" ma dobra kondycje, jezeli potrafi
            biec (liczac czas pomiedzy nie rozpoczetym sniadaniem i obiadem -
            4 godziny), odcinek ponad 40 km...! :-\
            Jezeli cos nie gra, to jedynie odleglosc kompa od lozka...! :-(
            _________________________________________.
            szacki napisał dalej:
            > ... jezeli ten ktos chodzi osowialy smutny i wkurzony z braku
            dostepu no neta to jest uzalezniony czy nie?
            - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
            Uwazam, ze wszyscy (uzaleznieni, lub nie), ktorym nawalil komp
            takze chodza wtedy smutni i wkurzeni...
            ____________________________________________.
            szacki napisał dalej:
            > jutro minie tydzien odkad nie mam swojego
            > komputera przyznam sie wam ze bardzo ciezko to znosze. nie powiem
            > zeby bylo to ciekawe doswiadczenie.
            - - - - - - - - - - - - - - -
            Ciekawe to ono na pewno nie jest, ale zato wyrabia kondycje...!
            A... ;-))
            • szacki kto ma wielkiego wonta- dzien piąty runda piąta 04.03.08, 11:46
              powiem wam ze brak neta mi nie sluzy plyne sobie zwawo raz w lewo
              raz w prawo w tyl na boki stawiam kroki gdzie pognało moje ciało?
              dgawki katar i agrafki do mej szafki gdzie sa lufki pelne trawki
              uchachana moja mina juz przygoda sie zaczyna ale chwila!daje słowo
              ze my mamy to i owo moze fazy pomieszamy rozne sa tu specyfiki i
              daja niezle wyniki. lufcik w worek w srodku bialo cos mi sie tu
              wymazalo stop cenzurze z laczka lej bo do proszku doszedl klej, juz
              sklejone klatki mamy moze dropsa zapodamy? przegryzć grzybem!!! ktos
              zawołał- tzreba dotrzymywac słowa- i wnet nasz kolega szybki pakuje
              se w gardlo grzybki.no i chtyba bedzie chory - zeżarł cztery
              muchomory

              z goracymi zyczeniami dla kropki

              mc szacki
              • aaugustw Re: kto ma wielkiego wonta- dzien piąty runda pią 04.03.08, 11:54
                szacki napisał:
                > z goracymi zyczeniami dla kropki
                _________________________________.
                Dolaczam sie do zyczen...! ;-))
                A chcialem juz wczoraj zapytac o Ciebie...!
                A... ;-))

                • szacki Re: kto ma wielkiego wonta- dzien piąty runda pią 04.03.08, 12:06
                  nie ma mnie aagustaw bo jestem juz piaty dzien w (po)ciagu i jade
                  naprawde aagust jest niezla jazda zatrzymujemy sie tylko na peronach
                  gastro-nomicznych buhahaha gdy pada snieg jedziemy szybciej po
                  torach wyobrazni stuk puk stuk puk jest tak cudownie ze ogarnia nas
                  ekstaza w moim wagonie siedzi żółw i pali fajke usmiecha sie do mnie
                  kurcze ale ziaja pol kafejki na mnie zerka - chyba jakas usterka w
                  mej glowie bo pomyslalem sobie taka mysl mi wpadla ze wszyscy na
                  mnie spogladaja bo sie wszystkiego domyslaja hahahahaha
                  • aaugustw Re: kto ma wielkiego wonta- dzien piąty runda pią 04.03.08, 13:22
                    szacki napisał:
                    > nie ma mnie aagustaw bo jestem juz piaty dzien w (po)ciagu i jade
                    > naprawde aagust jest niezla jazda zatrzymujemy sie tylko na
                    peronach gastro-nomicznych buhahaha gdy pada snieg jedziemy szybciej
                    po torach wyobrazni stuk puk stuk puk jest tak cudownie ze ogarnia
                    nas ekstaza w moim wagonie siedzi żółw i pali fajke usmiecha sie do
                    mnie kurcze ale ziaja pol kafejki na mnie zerka - chyba jakas
                    usterka w mej glowie bo pomyslalem sobie taka mysl mi wpadla ze
                    wszyscy na mnie spogladaja bo sie wszystkiego domyslaja hahahahaha
                    ____________________________________________.
                    Domyslalem sie...!
                    A´propos; Musze zaproponowac to rozwiazanie naszemu
                    rzadowi, ktory nie moze poradzic sobie ze strajkujacymi
                    obecnie maszynistami (lokomotywowistami...!?) ;-))
                    A...
                    Ps. Co sie mowi w takich sytuacjach...!?
                    Rownoleglych torow... - Zielonych semaforow...
                    Nieskonczonych torow, dla konczacych sie potworow...!?
                    Baw sie dobrze, a jezeli dojedziesz zywy do
                    stacji koncowej i uznasz, ze potrzebujesz
                    pomocy, aby moc wysiasc... - napisz...!
    • leo-07 Koń trojański na palaczy 04.03.08, 13:22
      przeczytajcie i rzuccie www.charaktery.eu/artykuly/JA-w-
      niewoli/140/Kon-trojanski-na-palaczy/
      • szacki jestem jakiś taki pusty- runda szósta i dzień szós 05.03.08, 13:13
        aagust jutro wysiadam na pierwszym przystanku ale nie bede juz sciskal w dloni
        zielonego kamyka i patrzyl jak wszystko zostaje w tyle. na razie stoje w
        miejscu. ok to do zoba elo
        • aaugustw Re: jestem jakiś taki pusty- runda szósta i dzień 05.03.08, 18:45
          szacki napisał:
          > aagust jutro wysiadam na pierwszym przystanku ale nie bede juz
          sciskal w dloni zielonego kamyka i patrzyl jak wszystko zostaje w
          tyle. na razie stoje w miejscu. ok to do zoba elo
          _________________________________________________.
          Bede juz czekal na Ciebie. Brakowalo mi Ciebie...!
          Potrzebuje takich jak Ty aby moc od czasu, do czasu
          podeprzec sie podczas tych potkniec w mej wedrowce
          ku spelnieniu.
          A...
          Ps. Nie przespij tylko swojej stacji i uwazaj, aby
          to "jutro" bylo naprawde jutro (06.marca.2008) ;-)
          (marudze, ale taki juz jestem...!) :-(
          • aaugustw Re: jestem jakiś taki pusty- runda szósta i dzień 06.03.08, 16:04
            Szacki, czy ten pociag ma spoznienie...? -
            Jak dlugo mam czekac jeszcze na tym wygwizdowie...!? :-((
            A... ;-))
            • aaugustw Re: jestem jakiś taki pusty- runda szósta i dzień 06.03.08, 21:34
              aaugustw napisał:
              > Szacki, czy ten pociag ma spoznienie...?
              _________________________________________.
              Nie czekam dluzej... - Koncze na dzisiaj !
              (a Ty zaczynaj swoja powinnosc...!)
              Dobranoc: A... ;-))
        • razdwa3-7 Re: jestem jakiś taki pusty- runda szósta i dzień 10.03.08, 15:42
          Szacki,też bywam i czekam na ciebie na tym pustym peronie..
          Chociaż i moja jazda trwa..coraz bardziej chce mi się rzygać,
          ale ostro jade dalej.Tam i z powrotem.
          • szacki po- ciąg ciuch ciuch ciuch 11.03.08, 09:45
            nie pamietam juz kiedy ostatni raz plynalem z taka zawrotna
            predkoscia, mam taka pustke w glowie ze nawet nie wiem co napisac
            powalily mi sie dni tygodnia i siedze jak ten debil - czeka mnie 3
            godziny czekania na zajecia ale przynajmniej na nie przyszedlem bo
            ostatnio zasypiam i nie mam sily sie zwlec do szkoły. wszystko mnie
            denerwuje gwar na uczelni jest dla mnie nie do zniesienia swiergot
            ptakow doprowadza mnie do bialej goraczki. ostatnie 3 dni spedzilem
            na osiedlu i boje sie tak bardzo sie boje tylko sam nie wiem czego
            • razdwa3-7 Re: po- ciąg ciuch ciuch ciuch 11.03.08, 10:16
              Kuźwa,żeby to tylko nie była psychoza amfetaminowa
              Szacki..Z tym strachem-jestem z Tobą(rozumiem to).
              Tylko chciałabym Cię jakoś podnieść na duchu.A
              chodzę i popłakuję od rana(i tak się trzymam..
              bo chce mi się WYĆ,ha,ha..)więc marny ze mnie
              pocieszyciel./Gratuluję Ci wyjścia na zajęcia.M
              • szacki Re: po- ciąg ciuch ciuch ciuch 11.03.08, 10:26
                tule Cie M. wtulam sie na maksa
                • razdwa3-7 Re: po- ciąg ciuch ciuch ciuch 11.03.08, 10:38
                  Dzieki Szacki.właśnie przeczytałam
                  i co zrobiłam?płakałam się.znowu,he,he..
                  • razdwa3-7 Re: po- ciąg ciuch ciuch ciuch 11.03.08, 10:53
                    wysłałam Ci emaila.
                • aaugustw Re: po- ciąg ciuch ciuch ciuch 11.03.08, 11:33
                  szacki napisał:
                  > tule Cie M. wtulam sie na maksa
                  - - - - - - - - - - - -
                  (razdwa3-7)
                  Dzieki Szacki.właśnie przeczytałam
                  i co zrobiłam?płakałam się.znowu,he,he..
                  ______________________________________________.
                  Najpierw rozrabiacie, jak dwa pelnokrwiste araby,
                  potem litujecie sie nad soba, jak dwie stare baby...!!
                  A... ;-))
                  • razdwa3-7 Re: po- ciąg ciuch ciuch ciuch 11.03.08, 12:21
                    aaugustw napisał:
                    > ______________________________________________.
                    > Najpierw rozrabiacie, jak dwa pelnokrwiste araby,
                    > potem litujecie sie nad soba, jak dwie stare baby...!!
                    > A... ;-))
                    ------------
                    Cześć Aaugust!
                    A Ty widzę jak zwykle w dobrym humorze(i dobrze.)
                    A do tego poeta,hi,hi..
                    • aaugustw Re: po- ciąg ciuch ciuch ciuch 11.03.08, 13:18
                      razdwa3-7 napisała:
                      > Cześć Aaugust! A Ty widzę jak zwykle w dobrym humorze(i dobrze.)
                      > A do tego poeta,hi,hi..
                      __________________.
                      Cześć Razdwa3-7...! ;-))
                      Moja Pogoda Ducha wyplywa z mojej juz trzezwosci...!
                      Poezja goi naszej duszy rany,
                      ktore nam rozum zadaje spaprany!
                      A... ;-))
                      • razdwa3-7 Re: po- ciąg ciuch ciuch ciuch 11.03.08, 13:29
                        aaugustw napisał:


                        > Poezja goi naszej duszy rany,
                        > ktore nam rozum zadaje spaprany!
                        > A... ;-))
                        -----------
                        O..robisz postępy Aaugust.To mi zabrzmiało jak Szekspir!,:)
                        Nie tak jak ta poprzednia rymowanka.
                        • aaugustw Re: po- ciąg ciuch ciuch ciuch 11.03.08, 13:46
                          razdwa3-7 napisała:

                          > aaugustw napisał:
                          > > Poezja goi naszej duszy rany,
                          > > ktore nam rozum zadaje spaprany!
                          > > A... ;-))
                          -----------
                          > O..robisz postępy Aaugust.To mi zabrzmiało jak Szekspir!,:)
                          > Nie tak jak ta poprzednia rymowanka.
                          _____________________________________.
                          A ja myslalem, ze zabrzmi ci to jak A... - alkoholik.
                          (Szekspir moglby sie czegos tu nauczyc...!).
                          A... ;-))
                          • razdwa3-7 Re: po- ciąg ciuch ciuch ciuch 11.03.08, 13:57
                            Wiesz co ksiadz Twardowski kiedyś napisał,
                            tak mi się przypomniało co do Szekspira,-
                            "Wyć,albo nie wyć-oto jest pytanie..!" :)

                            ..A nasz Szacki pewnie już walczy z gwarem w szkole.
                            Na domiar złego na zewnątrz też nie ma spokoju.
                            Ptaki drą mordy.ha,ha..
                            Szacki napisz mi czy dostałeś emaila ode mnie.M
                            • aaugustw Re: po- ciąg ciuch ciuch ciuch 11.03.08, 21:45
                              razdwa3-7 napisała:
                              > ..A nasz Szacki pewnie już walczy z gwarem w szkole.
                              > Na domiar złego na zewnątrz też nie ma spokoju.
                              > Ptaki drą mordy.ha,ha..
                              _________________________________________.
                              Razdwa3-7, na zakonczenie chce ci podziekowac za te slowa, ktore tu
                              napisalas...! - Dawno sie tak serdecznie nie usmialem, one wyjatkowo
                              mi sie podobaly, bo przypomnialem sobie moje reakcje na otoczenie,
                              kiedy pilem, a do tego wyobrazilem sobie teraz Szackiego jakie musi
                              miec tortury...! - Dziekuje i dobranoc...!
                              A... ;-))
                              Ps. biedna ptaszki...! ;-))))
            • aaugustw "W strachu wolalem Pana" 11.03.08, 11:27
              szacki napisał:
              > ... boje sie tak bardzo sie boje tylko sam nie wiem czego
              ________________________________________________________.
              Strach ma ponoc przyszlosc...(!?) ;-)
              Kiedy bede juz umieral, Ciebie wysle po smierc... - Dlugo
              wtedy bede jeszcze zyl...! - Gdzie Ty podrozujesz tak dlugo...!?
              Uciekasz...? - Przed czym...? Gdzie Twoja odwaga generale Sz...?
              A... ;-))
              • szacki nawet tematu nie moge wymyslic 11.03.08, 18:47
                dostalem Twojego maila - teraz sie naprawiam odezwe sie niedlugo trzymjacie sie
                i nie wsiadajcie do zadnego pociagu jesli nie wiecie dokad jedzie
                • razdwa3-7 Re: nawet tematu nie moge wymyslic 11.03.08, 19:28
                  Wymyśliłeś fajny temat.Miałam napisać to na wątku
                  "powody dla których warto żyć"-ale napiszę tutaj,bo mi
                  też nic innego nie przychodzi do głowy,a chcę,żebyś
                  wiedział,że przeczytałam to co napisałeś/ :)
                  A,miałam coś napisać .cieszę się,że ten dzień
                  już się kończy i niedługo można będzie schować się
                  do łóżka,huraa:/No to do zobaczenia,Szacki!M
                  • szacki archiwum 12.03.08, 11:53
                    " nie chce ćpać nie chce wegetowac! chce zyc pieknie, zdrowo,
                    swiadomie" - ja to napisalem 7 lat temu w swoim niebieskim notesie -
                    no coment szacki
                    • aaugustw archiwum z wosku... 12.03.08, 13:19
                      szacki napisał:
                      > " nie chce ćpać nie chce wegetowac! chce zyc pieknie, zdrowo,
                      > swiadomie" - ja to napisalem 7 lat temu w swoim niebieskim
                      notesie - no coment szacki
                      ______________________________________.
                      Nie przejmuj sie Szacki, ludzie gorsze
                      rzeczy wygaduja w tym wieku...! ;-))
                      (najpierw trzeba byc chorym, aby docenic
                      wartosc tego...!).
                      A...
    • szacki mięciutki 17.03.08, 13:41
      od ostatniego dnia lutego mialem 4 trzezwe dni, sam nie wiem czy mi
      to odpowiada czy nie jestem tak zobojetniały ze zaczyna mi wszystko
      wisiec. ssanie mnie dopadlo wczoraj pierwszy raz. takie z
      prawdziwego zdazenia popychajace mnie w miasto w ciemna noc.
      wrocilem na stare smieci z wieksza moca, 100 krotnie wieksza.
      wpadlem w wir i lece tylko zebym nie skonczyl jak ikar. hehe
      co tam u Was slychac drogie towarzystwo? pozdarwiam was niestety w
      stanie upalenia. ciao
      szacki m albo n jak narkus
      • aaugustw Re: mięciutki 17.03.08, 13:49
        szacki napisał:
        > od ostatniego dnia lutego mialem 4 trzezwe dni, sam nie wiem czy
        mi to odpowiada czy nie jestem tak zobojetniały ze zaczyna mi
        wszystko wisiec. ssanie mnie dopadlo wczoraj pierwszy raz. takie z
        > prawdziwego zdazenia popychajace mnie w miasto w ciemna noc.
        > wrocilem na stare smieci z wieksza moca, 100 krotnie wieksza.
        > wpadlem w wir i lece tylko zebym nie skonczyl jak ikar. hehe
        > co tam u Was slychac drogie towarzystwo? pozdarwiam was niestety w
        > stanie upalenia. ciao szacki m albo n jak narkus
        _________________________________________________.
        Ciebie nie powinni tu juz wogole wpuszczac na to FU
        za to, ze sie tak szwendasz... - Gdybym mogl, nie
        otwieralbym Tobie drzwi, a wal sobie po nich do jutra...!
        No, ulzylem sobie, a teraz juz spokojnie:
        To, ze jakas Sila Wyzsza wypchala Cie w ciemna noc,
        badz jej wdzieczny bo nie wiesz jaki za tym kryje sie plan...(!?).
        Tylko ci, ktorzy przezyli noc, moga mowic o gwiezdnym swiecie...!
        A... ;-))
        ps. Jak Ikar nie skonczysz, bo znowu idzie zachmurzenie...!
        • szacki Re: mięciutki 17.03.08, 13:59
          ide do domu bo mi sie wydaje ze nie mam konczyn dolnych i zaczynam
          sie denerowac zła faza nic wiecej
      • daleh Re: mięciutki 17.03.08, 13:54
        szacki...
        prawdziwego zdazenia popychajace mnie w miasto w ciemna noc.
        wrocilem na stare smieci z wieksza moca, 100 krotnie wieksza.
        wpadlem w wir i lece tylko zebym nie skonczyl jak ikar. hehe
        ---------------
        Z tego co piszesz wynika jasno,ze pijesz kasacyjne...Czy naprawdę nie masz już
        nic w życiu do zrobienia ???
        • szacki daleh drogi kolego 17.03.08, 14:00
          ja nie pije ja sie brzydze alkoholem alkohol to moj wrog numer 1
          • daleh Re: daleh drogi kolego 17.03.08, 14:02
            szacki...
            ja nie pije ja sie brzydze alkoholem alkohol to moj wrog numer 1
            ----------------------
            Fakt,ale czy to ma znaczenie w określonej sytuacji...
            • aaugustw Re: daleh drogi kolego 17.03.08, 14:07
              daleh napisał:

              > szacki...
              > ja nie pije ja sie brzydze alkoholem alkohol to moj wrog numer 1
              ----------------------
              > Fakt,ale czy to ma znaczenie w określonej sytuacji...
              ___________________________________.
              Tyle samo, co i w nie określonej...! ;-))
              A...
              Ps. Jezeli potwierdzasz FAKT, to po co dalej pytasz...!? ;-))
              • daleh Re: daleh drogi kolego 17.03.08, 14:19
                august...
                Fakt,ale czy to ma znaczenie w określonej sytuacji...
                ___________________________________.
                Tyle samo, co i w nie określonej...! ;-))
                A...
                Ps. Jezeli potwierdzasz FAKT, to po co dalej pytasz...!? ;-
                -------------------
                Niemoto postaram sie Ci wyjaśnić,a wiec...
                Fakt ma oznaczać ,ze myliłem sie i nie chodzi o alkohol...
                Sytuacja...nasz przyjaciel jedzie po bandzie i z pewnością każdy dzień zbliża go
                do katastrofy...Stad moje pytanie czy uważa ,ze nie pozostało mu nic już w życiu
                do zrobienia ...
                • aaugustw Re: daleh drogi kolego 17.03.08, 14:25
                  daleh napisał (do A...):
                  > Niemoto postaram sie Ci wyjaśnić,a wiec...
                  > Fakt ma oznaczać ,ze myliłem sie i nie chodzi o alkohol...
                  > ...Stad moje pytanie czy uważa ,ze nie pozostało mu nic
                  już w życiu do zrobienia ...
                  _________________________________________.
                  Znowu krecisz, poprzednio napisales, (cyt,):
                  >"czy to ma znaczenie w określonej sytuacji..."<
                  A ja odpisalem tak, jak juz na to zareagowales...!
                  Przyjemnej zabamy na FU...! ;-))
                  A...
                  • daleh Re: daleh drogi kolego 17.03.08, 14:31
                    aaugustw napisał:

                    > daleh napisał (do A...):
                    > > Niemoto postaram sie Ci wyjaśnić,a wiec...
                    > > Fakt ma oznaczać ,ze myliłem sie i nie chodzi o alkohol...
                    > > ...Stad moje pytanie czy uważa ,ze nie pozostało mu nic
                    > już w życiu do zrobienia ...
                    > _________________________________________.
                    > Znowu krecisz, poprzednio napisales, (cyt,):
                    > >"czy to ma znaczenie w określonej sytuacji..."<
                    > A ja odpisalem tak, jak juz na to zareagowales...!
                    > Przyjemnej zabamy na FU...! ;-))
                    > A...
                    ------------------
                    I vice wersja...
                    • aaugustw Do dalehowskiego... 17.03.08, 14:35
                      daleh napisał:

                      > aaugustw napisał:
                      > > Przyjemnej zabamy na FU...! ;-))
                      ------------------
                      > I vice wersja...
                      _________________.
                      A czemus taki smutas?
                      A... ;-))
                      • daleh Re: Do dalehowskiego... 17.03.08, 14:50
                        august...
                        A czemus taki smutas?
                        ---------------
                        Śmiałem sie z tego co pisałeś,bo myślałem ,ze sobie jaja robisz.
                        Myliłem sie co do Ciebie,a nie sprawia mi przyjemności śmiania sie z ludzkiego
                        nieszczęścia...Twoj świat szczęśliwości to tylko Twoj świat czego nie jesteś
                        wstanie zrozumieć...
                        • aaugustw Re: Do dalehowskiego... 17.03.08, 15:11
                          daleh napisał:
                          > Śmiałem sie z tego co pisałeś,bo myślałem ,ze sobie jaja robisz.
                          - - - - - - - - - - - - -
                          Czyli, ze smiales sie na darmo,
                          jak ten twoj znajomy do sera...!? ;-))
                          _______________________________.
                          daleh napisał dalej:
                          > Myliłem sie co do Ciebie...
                          - - - - - - - - - - - - -
                          Czyzbys trzezwial...!? :-()
                          ______________________.
                          daleh napisał dalej:
                          > ...Twoj świat szczęśliwości to tylko Twoj świat czego nie jesteś
                          > wstanie zrozumieć...
                          - - - - - - - - - - - - - - - - -
                          Poczekaj, pomalutku - daleh, bo nie nadazam.. - Jezeli moj świat
                          szczęśliwości jest tylko moim światem a przy tym ty twierdzisz, ze
                          ja nie jestem w stanie go zrozumiec, to znaczy, ze ty to musisz
                          wszystko rozumiec, bo inaczej nie pisalbys tych bzdur...!? :-((
                          A... ;-))
                          • daleh Re: Do dalehowskiego... 17.03.08, 15:21
                            august...
                            Poczekaj, pomalutku - daleh, bo nie nadazam.. - Jezeli moj świat
                            szczęśliwości jest tylko moim światem a przy tym ty twierdzisz, ze
                            ja nie jestem w stanie go zrozumiec, to znaczy, ze ty to musisz
                            wszystko rozumiec, bo inaczej nie pisalbys tych bzdur...!? :-((
                            --------------------
                            Widzisz jakie to proste...Skoro jak twierdzisz ja muszę wszystko rozumieć,to
                            cala ta Twoja pisanina ma sens...
      • razdwa3-7 Szacki ! 17.03.08, 23:57
        Martwię się o Ciebie,Szacki.Dobrze rozumiem,to ssanie.ech..
        i bezsilność wobec nałogu./Co do alkoholu,też mnie nie kusi
        jego działanie-przynajmniej tyle dobrze./Co Ty palisz?Herę?

        Gdybym była w Twoim wieku i nie miała dzieci-zamknęłabym się
        na odwyku.Och,chciałabym tak,-nie móc wyjść.Dojść do siebie
        wbrew sobie..Boże,czemu nam dałeś wolną wolę..
      • arielka49 Re: mięciutki 18.03.08, 09:10
        szacki napisał:

        > od ostatniego dnia lutego mialem 4 trzezwe dni, sam nie wiem czy mi
        > to odpowiada czy nie jestem tak zobojetniały ze zaczyna mi wszystko
        > wisiec. ssanie mnie dopadlo wczoraj pierwszy raz. takie z
        > prawdziwego zdazenia popychajace mnie w miasto w ciemna noc.
        > wrocilem na stare smieci z wieksza moca, 100 krotnie wieksza.
        > wpadlem w wir i lece tylko zebym nie skonczyl jak ikar. hehe
        > co tam u Was slychac drogie towarzystwo? pozdarwiam was niestety w
        > stanie upalenia. ciao
        > szacki m albo n jak narkus


        Szacki.
        Po raz kolejny Ci powiem - MIĘCZAK JESTEŚ.
        Ty wcale nie oczekujesz pomocy.Ty wcale nie chcesz sobie pomóc.
        Uwielbiasz ten stan robienia z siebie ofiary.


        ***********************************************
        Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
    • aaugustw Re: głód - jak znizszczyc paskudztwo? 17.03.08, 15:51
      szacki napisał:
      > ...Moze napiszecie jesli tez tak macie jak sobie radzicie razem
      damy rade co nie? ;- ) pozdrawiam Szacki
      _______________________________________.
      Mialem podobnie... - Bylo to wtedy, kiedy
      ucieklem za granice, (bo rodzin nie puszczali).
      Bylem sam, bez bliskich. W pokoju, w ktorym
      mieszkalem i spalem nie wytrzymywalem dluzej
      anizeli 1 godziny. Sufit walil mi sie na glowe.
      Nie mialem kompa, a telewizor odbieral tylko
      dwa czarno-biale programy... Wychodzilem wtedy
      do ludzi, ale jezyka nie znalem, wiec szedlem
      pod budke z piwem gdzie spotykalem ziomali,
      ktorzy jak pszczoly pchali sie do okienka po
      nastepna porcje alko...! - Tam pilismy i gralismy
      w karty calymi dniami...
      Mijaly tygodnie i miesiace, stawalem sie coraz
      "lzejszy"... Pieniedzy na jedzenie szkoda mi bylo
      wydawac... - O pracy moglem tylko pomarzyc...
      Zylem z (dobrej) zapomogi jako przesiedleniec...!
      Sytuacja ta zostala przerwana, kiedy przyjechala
      do mnie (do wraka) rodzina...
      Potem byla przymusowa (bo obiecana dzieciom) abstynencja,
      a kiedy moglem juz stac pewniej na nogach, zaczalem
      pracowac... - Wszystko zaczelo sie pnac do gory...
      Kiedy zmienilem trzecia prace i wreszcie pracowalem
      juz (ponad 1 rok) w swoim zawodzie, postanowilem
      kontrolowanie pic... - Po uplywie paru tygodni znalazlem
      sie tam, gdzie kiedys skonczylem... - Potem byla terapia...
      A po terapii bylem "mocny i dumny" do tego stopnia, ze
      nie chcialem chodzic na zadne Mityngi AA do alkoholikow...
      Patrzylem na nich z gory...! - Minelo ponad 5 lat bez
      jakichkolwiek kontaktow z innymi alkoholikami. Stare
      mechanizmy tej choroby zaczely sie znowu odzywac...
      Postanowilem tym razem "naprawde" juz kontrolowanie pic.
      Skonczylo sie (po paru miesiacach) moim pobytem w szpitalu
      i krotkiej (raz jeszcze) terapii... - Od tamtej pory chodze
      regularnie na Mityngi AA, gdzie udzielam sie w sluzbach AA,
      co przynosi kolosalne korzysci duchowe nie tylko mnie samemu...!
      A...
      • szacki halo halo miki mówi 19.03.08, 11:00
        czesc wiara!

        powiem wam ze mam niezla wirazke samochod zgasl na skrzyzowanu bo
        zapomnialem zatankowac poszedlem na zla godzine do szkoly ( znowu)
        zaopomnialem zakopow wlozyc do samochodu i zostaly na parkingu przed
        realem moj szalony telefon wydzwiania sam do ludzi ( chyba mu sie
        nudzi) godzine grzebalem w jednej kieszeni w poszukiwaniu cukierkow
        zapomnialem ze sie umawialem z serwisantem u mnie w domu i wyszedlem
        na spacer i tak dalej i tym podobnie hehehe
        zostalem wyzwany od mieczakow hmmm powiem Ci ariel ze zrezygnowalem
        z terapii nie zawracam nikomu gitary nie mam depresji ani dolow non
        stop jestem wyluzowany i usmiechniety lubie caly swiat i on mnie
        lubi
        123 nie pale Hery jem co innego
        augustaw mosku i Ty dalehu - wyluzujcie chlopaki
        • daleh Re: halo halo miki mówi 19.03.08, 11:43
          szacki...
          123 nie pale Hery jem co innego
          augustaw mosku i Ty dalehu - wyluzujcie chlopaki
          ----------------------
          Twoj cyrk i Twoje małpy...
          Pozdrawiam...
          • szacki Re: halo halo miki mówi 19.03.08, 11:55
            co mnie małpy obchodza i cyrk - ja sie brzydze tresura zwierzatek
            • daleh Re: halo halo miki mówi 19.03.08, 12:11
              szacki napisał:

              > co mnie małpy obchodza i cyrk - ja sie brzydze tresura zwierzatek
              ---------------------
              To była aluzja do tego jak żyjesz i chcesz żyć...Co do zwierzat ,to podzielam
              Twoje poglądy...
              Pozdrawiam...
              • razdwa3-7 Re: halo halo miki mówi 19.03.08, 12:57
                daleh napisał:
                > To była aluzja do tego jak żyjesz i chcesz żyć...
                -------------------------------------------------
                Daleh,ja Ci odpowiem za siebie-żyję tak,ale uwierz mi,że
                nie chcę tak żyć!!W tej chwili moje uzależnienie jest moją zmorą
                i problemem nr.1.Nie wiem,co z tym zrobić!!..naprawdę nad tym
                nie panuję,nie radzę sobie,tracę nadzieję,zdechnę..
                • razdwa3-7 Re: halo halo miki mówi 19.03.08, 13:17
                  razdwa3-7 napisała:

                  > daleh napisał:
                  > > To była aluzja do tego jak żyjesz i chcesz żyć...
                  > -------------------------------------------------
                  > Daleh,ja Ci odpowiem za siebie-żyję tak,ale uwierz mi,że
                  > nie chcę tak żyć!!W tej chwili moje uzależnienie jest moją zmorą
                  > i problemem nr.1.Nie wiem,co z tym zrobić!!..naprawdę nad tym

                  ----------------------------------------------------
                  ale sobie pojęczałam..blee.
                  więc powiem inaczej-masz dla mnie jakąś rade.co z tym zrobić?
                  bo moja silna wola powala mnie na łopatki od lat,
                  już przejrzałam na oczy,że ona mi nie pomoże.


                  > nie panuję,nie radzę sobie,tracę nadzieję,zdechnę..
                • daleh Re: halo halo miki mówi 19.03.08, 13:40
                  raz...
                  .Nie wiem,co z tym zrobić!!..naprawdę nad tym
                  nie panuję,nie radzę sobie,tracę nadzieję,zdechnę..
                  ------------------------
                  Jeszcze trzy lata temu tak miałem...Pilem kasacyjne,jeśli rozumiesz co pod tym
                  słowem sie kryje...Kiedy umierałem,zdążyłem pójść na detox,
                  a później terapie...Uwierz mi ze warto zrobić coś dla siebie,a przynajmniej
                  sprobować...
                  Pozdrawiam...
                  • razdwa3-7 Re: halo halo miki mówi 19.03.08, 14:26
                    Jak już pisałam,nie mogę sobie pozwolić na leczenie zamknięte,
                    czy detoks.A w tej chwili tak bym chciała wypłukac to z siebie..
                    Może ktoś zna sposób na odtrutkę w domu?
                    Małe dawki ostatnio brałam,ale parę dni pod rzad-no i właśnie straciłam kontrolę nad rękami,nogami.Kuźwa mać.
                    • aaugustw Re: halo halo miki mówi 19.03.08, 20:05
                      razdwa3-7 napisała:
                      > Jak już pisałam,nie mogę sobie pozwolić na leczenie zamknięte,
                      > czy detoks.
                      - - - - - - - - - - - -
                      Najwazniejsze naprzod...!
                      _________________________.
                      razdwa3-7 napisała dalej:
                      > Małe dawki ostatnio brałam, ...straciłam kontrolę nad
                      rękami,nogami.Kuźwa mać.
                      - - - - - - - - - -
                      Sprobuj uchwycic kontrole nad glowa i sercem. Kuźwa mać. ;-))
                      A...
                      • razdwa3-7 Re: halo halo miki mówi 19.03.08, 20:49
                        Trochę przestało mnie telepać.Juz marzę tylko o tym,żeby
                        poczuć się normalnie.Czekam z utęsknieniem na jutro,
                        bo jutro nie wezmę.Znów uczepiłam się myśli
                        o mojej "silnej" woli-że dam radę sama.Śmieszne,nie?
                        --------------------------------------------------------
                        Jak Ci minął ten zabiegany dzionek,Aaugust?
                        • aaugustw Re: halo halo miki mówi 19.03.08, 21:07
                          Trochę przestało mnie telepać.Juz marzę tylko o tym,żeby
                          poczuć się normalnie.Czekam z utęsknieniem na jutro,
                          bo jutro nie wezmę.Znów uczepiłam się myśli
                          o mojej "silnej" woli-że dam radę sama.Śmieszne,nie?
                          --------------------------------------------------------
                          Jak Ci minął ten zabiegany dzionek,Aaugust?
                          ___________________________________________.
                          Witaj Razdwa3-7... No, nie da sie ukryc - smieszne, az boli...! :-(
                          O ktorym jutrze mowisz...!? - Ty wiesz, ze to "jutro" bedzie sie
                          nazywalo jutro "dzisiaj", wiec znowu przesuniesz o kolejne 24 godz.
                          na "jutro", a potem znowu na "jutro"...!
                          A...
                          Ps. Dzionek ten pomalu juz mija. Teraz czeka mnie nie tyle
                          zabiegany "dzionek", co zabiegany "tydzionek"... Nadchodza swieta,
                          (u nas juz w od piatku). Jutro jeszcze bede chcial zameldowac auto.
                          W sobote przyjezdzaja goscie z Polski, na caly tydzien...
                          Trzymaj sie i sprobuj raz od juz... - Od dzisiaj...!
                          • razdwa3-7 Re: halo halo miki mówi 19.03.08, 22:44
                            Spróbuję Aaugust.Poważnie.

                            Co do Twojego tydzionka-nie będziesz miał czasu
                            pisać:(
                            No cóż są sprawy ważne i ważniejsze.

                            Życzę Ci Swiąt dobrze i bez stresu przeżytych..mimo gości;)
                            Zresztą gość w dom,Bóg w dom-A tego życze przede wszystkim!:)
                            • aaugustw Re: halo halo miki mówi 20.03.08, 08:49
                              razdwa3-7 napisała:
                              > Spróbuję Aaugust.Poważnie.
                              - - - - - - - - - - - -
                              Sama nie dasz rady...! - Powaznie!
                              _______________________________.
                              razdwa3-7 napisała dalej:
                              > Co do Twojego tydzionka-nie będziesz miał czasu pisać:(
                              - - - - - - - - - - - -
                              Mam nadzieje, ze znajde zawsze troche tego czasu, aby do Ciebie
                              napisac...! ;-))
                              ______________________________________.
                              razdwa3-7 napisała dalej:
                              > No cóż są sprawy ważne i ważniejsze.
                              - - - - - - - - - - - - - - -
                              A dla takich, jak my (Ty i ja) jest jeszcze jedna sprawa, tzw.
                              najwazniejsza, to ona ma priorytet przed tamtymi sprawami, bo jezeli
                              te zawalisz, to wszystkie inne runa (mowie o sobie...!) ;-))
                              ___________________________________________.
                              razdwa3-7 napisała dalej:
                              > Życzę Ci Swiąt dobrze i bez stresu przeżytych..mimo gości;)
                              > Zresztą gość w dom,Bóg w dom-A tego życze przede wszystkim!:)
                              - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                              A ja Tobie zycze spelnienia tylko jednego w te Swieta Wielkiej Nocy:
                              Zmartwychwstania Twojego...
                              A...
                              • aaugustw Re: halo halo miki mówi 20.03.08, 18:33
                                aaugustw napisał:

                                > razdwa3-7 napisała:
                                > > Spróbuję Aaugust.Poważnie.
                                > - - - - - - - - - - - -
                                I co, sprobowalas...!?
                                _______________________________.
                                > razdwa3-7 napisała dalej:
                                > > Co do Twojego tydzionka-nie będziesz miał czasu pisać:(
                                - - - - - - - - - - -
                                Pozalatwialem dzis wszystko. Auto kupione. Zarejestrowane.
                                Tabliczka z numerem rejestracyjnym zamocowana na moim parkingu.
                                Po pijaku nie zalatwilbym nic z tych rzeczy...!
                                A...
                                • razdwa3-7 Re: halo halo miki mówi 20.03.08, 21:06
                                  Dzięki,że napisałeś AAugust.
                                  Relacja o aucie wywołała u mnie
                                  uśmiech.Sympatii.
                                  Ja,"owszem"-spróbowałam.:/
                                  No cóż,cieszę się,że już noc zapada.
                                  Tyle mogę powiedzieć optymistycznego.
                                  ------------------------------------
                                  U nas jutro Wielki Post,postanowiłam,że
                                  nie będę zaglądać do komputera.
                                  Więc dzisiaj życzę Wszystkim Najlepszego
                                  z okazji świąt!M
                                  • aaugustw Re: halo halo miki mówi 21.03.08, 10:23
                                    razdwa3-7 napisała:
                                    > U nas jutro Wielki Post,postanowiłam,że nie będę zaglądać do
                                    komputera. Więc dzisiaj życzę Wszystkim Najlepszego z okazji świąt!M
                                    _____________________________.
                                    Moja lodowka tez dzis zamknieta...! :-(
                                    Otworzylem wiec chociaz komputer...! ;-)
                                    Tobie, raz jeszcze; Wszystkiego dobrego!
                                    A...
                                    Ps. "Odpowiednia ofiara, Bogu mila"
                            • aaugustw Z okazjie Swiat, zrobie sobie sam podarek...! ;-) 21.03.08, 17:17
                              Tego sobie nie odmowie i na watku Szackiego, w tym 500!
                              (połlitrowym!) poscie zloze zyczenia Wesolych Swiat
                              moderatorom tego Forum...! ;-))
                              (chyba, ze mnie znowu wytna, to i dalej bedzie brakowalo
                              do tej "halby"!) :-(
                              A... ;-))
                              • razdwa3-7 Re: Z okazjie Swiat, zrobie sobie sam podarek...! 22.03.08, 22:38
                                playwielkanoc.pl/
                                • szacki ale jaja jak balony 23.03.08, 00:25
                                  nieznosze swiat. na chate przyjechalem upalony po wesolej nowinie o
                                  kolejnej probie samobojczej brackiego i jego pobycie w szpitalu
                                  powiem wam ze zaczyna mnie juz to nudzic takze swieta zapowiadaly
                                  sie obiecujaco wszyscy wszystko maja w dupie. mialem ssąco
                                  zasysajacy sen snilo mi sie ze nachylam sie nad kreska gdy zostalem
                                  brutalnie obudzony i o ironio! zapytany co mi sie snilo. byla 1 po
                                  poludniu. ciekawe kto poszedl z koszykiem. nie zadalem sobie nawet
                                  trudu zeby zajrzec co w tym roku poswiecila moja rodzina ale znajac
                                  jej podejscie zapewne to samo co rok i dwa lata temu bo jak
                                  zauwazylem nie ma sie u nas w zwyczaju rozbierac koszyka tak jak sie
                                  to zwyklo robic z choinka. dla mnie pobyt w domu rodzinnym wiaze sie
                                  z wielema wyzeczeniami np niepaleniem do rannej kawy a traktujac
                                  temat szerzej niepaleniem w ogole. chodze palic pod pretekstem
                                  wyrzucenaio smieci kupna bateryjek lub wyniesienia sloika do
                                  piwnicy poczym zaszywam sie w najciemniejszym kacie oiedla zeby
                                  jakas mila pani X nie doniosla ze mikołajek sobie popala. szydera
                                  chce juz wracac do siebie.

                                  • aaugustw Re: ale jaja jak balony 23.03.08, 08:51
                                    szacki napisał:
                                    > ... szydera chce juz wracac do siebie...
                                    _________________________________________.
                                    Czemu oszukujesz siebie? Ty wcale nie chcesz
                                    wrocic do siebie, lecz do tamtego - chorego!
                                    A...

                                    • szacki Re: ale jaja jak balony 23.03.08, 17:16
                                      a chce zebys wiedzial aagust do bani z takimi swietami dzisiaj nikt
                                      nie usiadl do swiatecznego sniadania nie doczekalem sie tez obiadu
                                      nikt nie zlozyl sobie zyczen ani nie podzielil jajkiem zastanawiam
                                      sie po kiego buca tluklem sie tyle kilometrow spakowalem plecak
                                      zabralem pudelko z serkiem i polowe chleba powiedzialem nara.w
                                      drzwiach zatrzymaly mnie łzy matki zmieklem i chcialem uciec gdzies
                                      w siebie gleboko zacpac sie do nieprzytomnosci nienawidze swiat
                                      nienawidze nienawidze
                                      • aaugustw Serce matki... 23.03.08, 20:04
                                        szacki napisał:
                                        > a chce zebys wiedzial aagust do bani z takimi swietami dzisiaj
                                        nikt nie usiadl do swiatecznego sniadania nie doczekalem sie tez
                                        obiadu nikt nie zlozyl sobie zyczen ani nie podzielil jajkiem
                                        zastanawiam sie po kiego buca tluklem sie tyle kilometrow spakowalem
                                        plecak zabralem pudelko z serkiem i polowe chleba powiedzialem nara.
                                        - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                        Przykro mi Szacki, ze nie wyszlo to tak, jak sobie to
                                        wyobraziles...! :-(
                                        Gdybys mieszkal blizej mnie, zaprosilbym Ciebie i Twoja
                                        mame do siebie...
                                        ______________________________________________.
                                        szacki napisał dalej:
                                        > w drzwiach zatrzymaly mnie łzy matki zmieklem i chcialem uciec
                                        gdzies w siebie gleboko zacpac sie do nieprzytomnosci nienawidze
                                        swiat nienawidze nienawidze
                                        - - - - - - - - - - - - - -
                                        Taka decyzja bylaby najprostsza, ile razy ja sam mialem podobne
                                        mysli, ale czy to jest wyjscie...!?
                                        Ten swiat, moj drogi Szacki nie jest niczemu winien... Takze Tobie
                                        nic nie jest winien - On jest dokladnie taki, jakim (na swej drodze
                                        ewolucji) byc powinien...
                                        Zapytaj lepiej siebie dojrzale: Dlaczego, w tym tak radosnym Dniu
                                        Zmartwychwstania poplynely te łzy matki i co moge zrobic, zeby jej
                                        serce wiecej nie musialo krwawic...!?
                                        A...
                                        • razdwa3-7 Re: Serce matki... 27.03.08, 00:58
                                          Szacki,właśnie jutro wybieram się na konsultacje
                                          -po raz pierwszy-w sprawie detoksu,terapii,czy sama już nie wiem,
                                          co mnie tam czeka.
                                          Wróc na terapię może,co?..Szkoda Szacki,
                                          żeby Cię ten szajs zżerał.
                                          Wiosna za pasem,ptaki drąc dzioby będą cieszyły,zamiast wnerwiać..
                                          Kuźwa,sama nie wiem,jak Cię przekonać..ale chodzi o prawdę..
                                          a w ćpaniu nie ma prawdy.a co z tym idzie,szczęścia i wolności.
                                          -----------------------------------------------------------
                                          O co chodzi z Twoim bratem,mamą.nie wiem.Ale
                                          myślę o Tobie Szacki,czy Ci się to podoba,czy nie.
                                          Boję się pisząc tu..chciałabym,żeby mnie zamknęli.
                                          Ty możesz sobie na to pozwolić,nie?- :)



                                          • szacki serce z piernika do piekarnika 27.03.08, 11:35
                                            dzisiaj to ja mam mega zejscie po wczorajszej imprezie
                                            podropsowalem pojaralem nie spalem cala noc i jest git
                                            ja sie nie czuje uzalezniony raz dwa trzy - a co do terapii to mam
                                            dosyc gadania o tym co mnie dreczy bo ostatnio nic nie czuje to
                                            troche tak jakby mnie ubrali w prezerwatywe wiec nie wiem co mialbym
                                            opowiadac wielebnemu i jego swicie.
                                            o kurcze ale mam mozg wyprany zawiesilem sie na ostatnim zdaniu i
                                            tak przesiedzialem chyba z 10 minut a moze to bylo 10 sekund?
                                            ostatnio drecza mnie narkotyczne sny na przemian z robactwem budze
                                            sie mokry i wystraszony - zawsze jak mam złe tripy pojawia sie
                                            robactwo zastanawia mnie skad to sie bierze. chcialbym to
                                            wyeliminowac nie podoba mi sie to.
                                            nie moge sie zamknac w osrodku bo sie ucze zreszta tam tez nie ma
                                            szcescia a tym bardziej wolnosci.
                                            trzymam za Ciebie kciuki mała
                                            • razdwa3-7 Re: serce z piernika do piekarnika 27.03.08, 17:01
                                              No.najlepiej wleźć w tą "prezerwatywę".Ale to SAMI się w nią ubieramy,z wiadomych powodów..Wyłaź,Szacki.!
                                              Ha,ha,-z tym zawieszeniem..wiesz,że też się zawieszam?
                                              nie wiem czy bardziej na trzeźwo ;),czy pod wpływem chemii.
                                              Terapia polega na gadaniu mówisz?(od 9 rano do 16 po poł..?! ;/)
                                              Guzik mam do opowiadania.Ale jutro idę na detoks i terapię całodobową.!
                                              (więc nie chrzań mi o szkole.i tak nic Ci po szkole,
                                              jeżeli będziesz w takim stanie.Możesz do niej wrócić zawsze.
                                              Ja mam 2 dzieci i mieszkamy sami z mężem.Do tego mama wyjeżdża,
                                              siostra wyjeżdża,starszy syn ma komunię..Jednak idę.Jutro.
                                              Szacki.
                                              Boję się,bo nie wiem co mnie tam czeka.Na sam widok pacjentów
                                              tam miałam odruch głodu,chemii ;/
                                              A że byłam na zjeździe,co zrobiłam?Wstydu sobie.
                                              -Ryknęłam płaczem :(
                                              Ordynator na wejściu tak mnie potraktował,że wyszłam
                                              trzasnąwszy drzwiami.
                                              Gdyby nie mój mąż,napewno nie wróciła bym tam.
                                              Ale wróciłam i okazał sie nawet całkiem normalny:)
                                              To z NFZu.Dzisiaj dostałam skierowanie.I szok.
                                              Nawet dzisiaj mogli mnie przyjąć.! Naprawdę chcę z tego wyjść,
                                              Szacki.I naprawdę chcę,żebyś Ty też przestał sobie z tego jaja
                                              robić i "walczył o przetrwanie"bo za tym murem napewno coś jest.
                                              Pozdrawiam Ciebie,Aaugusta,Elę,Tenrjasa.wszystkich z którymi
                                              miałam tu kontakt.Resztę też.Nie będzie mnie od czterech do
                                              ośmiu tygodni.M
                                              • szacki Re: serce z piernika do piekarnika 28.03.08, 02:01
                                                kurka wodna spac nie moge ja nie wiem jak to sie dzieje spalem 4
                                                godziny a jestem rzeski jak skowronek pewnie dosypuja do tych
                                                dropali speeda ile wlezie. tak mna pozamiatalo ze sniadanie
                                                wstrzachnalem kolo 18.00 i to w formie plynnej.

                                                123 pewnie przeczytasz to dopiero za 8 tygodni ale chce Ci
                                                powiedziec ze ja nie siedze w gumce nie biore nalogowo tylko dla
                                                zabawy rzadko no moze ostatni miesiac srednio co 3 dni ja to po
                                                prostu lubie robic, nie mam dzieci ani meza ani nikogo dla kogo
                                                musialbym (chcial) byc trzezwy .
                                                szczerze to ja nie wierze w terapie nie czuje sie chory jestem za
                                                mlody zeby chorowac i to na taka smiertelna chorobe jaka jest
                                                uzaleznienie, po prostu trzeba uwazac zeby nie przeginac pały -
                                                kiedys troche przeginalem dzis mi sie wydaje ze wszystko kontroluje
                                                zreszta powoli daje sobie siana z melanzami przezuce sie tylko na
                                                weekendy a najlepiej co drugo trzeci weekend. i szafa gra. naparwde
                                                odnosze wrazenie ze udaje mi sie zazywac kontrolowanie dlatego nie
                                                mam zadnych dołow deprechy jestem nawet zadowolony.
                                                pozdro od szackiego kłamcy
                                                • szacki enerdżajzik 28.03.08, 03:26
                                                  za chwile zacznie switac a ja zaledwie raz ziewnalem
                                                  przeczytalem jednym tchem bloga jakiejs anorektyczki i oczy mi sie
                                                  zrobiły jak 5 zyli wlaczylo mi sie lekkie ssanie to pewnie kara za
                                                  wypisywanie bzdor do raz dwa trzy jaki to ja jestem szczesliwy i
                                                  bron boze uzalezniony ale mialem dobre intencje nie chcialem jej
                                                  dolowac przed terapia. cos czuej ze sie wybiore do wielebnego po
                                                  kolejna recepte na eszki - tabletki snu ciekawe co powie jak mnie
                                                  zobaczy po prawie 2 miesiacach nieobecnosci ide sie polozyc na siłe
                                                  • razdwa3-7 Re: enerdżajzik 28.03.08, 06:14
                                                    Ha,ha..ale dajesz Szacki:)Bardzo śmirszne,tylko
                                                    nie wiem czemu chce mi się jednak płakać..M
                                                  • szacki koktajl z mózgu 02.04.08, 15:47
                                                    wariuje wariuje wariuje cos mi se stalo tylko nie wiem co cos bardzo
                                                    zlego mi sie stalo w glowie fizyczna i psychiczna katastrofa
                                                    czyszcze sie resetuje kawarantanna przeinstalowuje system bo nie
                                                    wydole - nie wchodzcie w to bo to zabija
                                                  • aaugustw Re: koktajl z mózgu 02.04.08, 15:56
                                                    szacki napisał:
                                                    > wariuje wariuje wariuje cos mi se stalo tylko nie wiem co cos
                                                    bardzo zlego mi sie stalo w glowie fizyczna i psychiczna katastrofa
                                                    > czyszcze sie resetuje kawarantanna przeinstalowuje system bo nie
                                                    > wydole - nie wchodzcie w to bo to zabija
                                                    _________________________________________.
                                                    Tajemniczo piszesz...
                                                    Szacki, mam znajomego, ktoremu "styki sie przepalily"...
                                                    "Wyszedl"(!?) z tego i pracuje, ale bez tabletek uspakajajacych i
                                                    zero narkotykow on juz sie nie obejdze... - Dwa razy sprobowal - dwa
                                                    razy nie mogl siebie zlokalizowac... - Nie wiedzial co sie z nim
                                                    stalo i gdzie sie podziewa...
                                                    Rob cos szybko, aby nie byc kaleka do konca zycia...
                                                    Zyczliwy: A...
                                                  • szacki koktajle melczne sa bezkuteczne 02.04.08, 18:35
                                                    do 4 w nocy nie spalem czytajac o zgubnym wplywie dragow na mozg
                                                    znalazlem odpowiedzi na wiele pytan wiem juz dlaczego nie kopie mnie
                                                    juz tak jak wczesniej wiem ze zwiekszanie dawek nic nie da wiem co
                                                    musze jesc by sie naprawic ( dzis zrobilem zakupy) wiem jakie
                                                    hormony szaleja mi w mozgu wiem co to jest neuroprzekaznik i akson
                                                    wiem jakie syfy pakuja mi do pigół wiem jak dragi wplywaja na plod
                                                    nie wiem tylko jak sie z tego wyplatac.
                                                  • nikolinaa Re: koktajle melczne sa bezkuteczne 02.04.08, 19:05
                                                    Akurat wiadomosci o tym, jak dragi wplywaja na plod, to chyba ci nie
                                                    jest teraz najbardziej potrzebne. Hehe. Rozsadne zakupy tez raczej
                                                    nie rozwiaza problemu....
                                                  • aaugustw Re: koktajle melczne sa bezkuteczne 02.04.08, 21:44
                                                    szacki napisał:
                                                    > nie wiem tylko jak sie z tego wyplatac.
                                                    ________________________________________.
                                                    Sprobuj zaczac sluchac tych, ktorym sie udalo...
                                                    Jezeli uznasz te ich wypowiedzi za prymityw, sprobuj
                                                    zrozumiec tylko, w jaki sposob moglo cos takiego pomoc
                                                    tym otaczajacym ciebie prymitywom...
                                                    Sprobuj wszystkiego... - Albo daj sie zamknac...!
                                                    A...
                                                  • arielka49 Re: koktajle melczne sa bezkuteczne 02.04.08, 22:02
                                                    Szacki :

                                                    > nie wiem tylko jak sie z tego wyplatac.

                                                    Przyjedż do mnie.
                                                    Spiorę Ci tyłek .

                                                    ***********************************************
                                                    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                                  • szacki jestem złym czlowiekiem 03.04.08, 08:16
                                                    spalem 40 minut - piersze co zobaczylem po przebudzeniu to
                                                    wspolokatorke ktora cos mowi do mnie ze naprawa ze zaraz i ze ja mam
                                                    to zalatwic zalala mnie krew wrzask i uderzenie reka w sciane
                                                    okragle oczy dziewczyny mnie otrzezwiły bardziej niz wypalone dwie
                                                    fajki do 2 mocnych kaw. skad we mnie taka agresja? czuje sie
                                                    zmeczony nie! czuje sie skrajnie wyczerpany nie przeprosilem , nie
                                                    umialem nie mialem siły zostalem sam z poczuciem kleski i wyrzutami
                                                    sumienia bolem brzucha i dziwnym przeczuciem ze sie zaraz porzygam
                                                    wpadlem w szal czytania wszystkiego co zawiera w sobie slowo
                                                    narkotyk przewertowalem setki stron www szukajac ale czego sam nie
                                                    wiem , w nocy ogarnal mnie lęk balem sie to trwalo ulamki sekund nie
                                                    wiem czego sie przestarszylem ale to bylo mocne zasypialem z
                                                    postanowieniem ze zglosze sie do wielebnego ze on mnie uratuje. da
                                                    leki i zaczne wszystko od poczatku kwiecien plecien co przeplata
                                                    trzezwe zycie z koncem swiata
                                                  • 1962wolf Re: jestem złym czlowiekiem 03.04.08, 09:30
                                                    szacki napisał:
                                                    ".z
                                                    postanowieniem ze zglosze sie do wielebnego ze on mnie uratuje. da
                                                    leki i zaczne wszystko od poczatku kwiecien plecien co przeplata
                                                    trzezwe zycie z koncem swiata"
                                                    wiesz?..........ja leków nigdy żadnych nie brałem, pewnie
                                                    mógłbym , a może nawet byłoby łatwiej.ale pomyslałem sobie,
                                                    że dość mam jednego nałogu.......poważnie mówię.
                                                    trzęsło mną niekiedy strasznie, na suficie zamykał się właz
                                                    od czołgu a czołg w ogniu. gacie pełne.
                                                    i nie brałem żadnego benzo-coś tam.
                                                    ze strachu nie brałem.że jak wezmę to będzie jeszcze
                                                    gorzej niż po samej wódzie.
                                                    możesz się ze mnie smiać , lub nie, na to co Ci teraz
                                                    powiem.........
                                                    akuratnie skończyłem 6-tygodniówe dla pijaków /zamkniętą.....no
                                                    prawie zamkniętą/ i dowiedziałem się tam właściwie jednej
                                                    jedynej rzeczy...że nie jestem złym z gruntu człowiekiem.
                                                    owszem lubię jakieś zadymy, czasami je prowokowałem, nie
                                                    zawsze po pijaku zresztą.
                                                    ale............agresja jest nam w zyciu potrzebna, tak samo
                                                    jak spontaniczność, smutek itd itd /no wiesz......takie
                                                    psychologiczne dyrdymały/
                                                    ja poprostu z powodu nałogu zgubiłem zupełnie kierunek dla
                                                    swej agresji/ pisze to jako przykład oczywiście./
                                                    bo zgubiłem też po pijaku własne zaciekawienie światem,
                                                    ludźmi, architekturą, kobietami,wodą mineralną, itd itp
                                                    jako ciekawostke mogę powiedziec,że kiedyś po wielkich
                                                    chlaniu -długim i męczącym byłem gotów na uwierzenie w boga.
                                                    ale na szczęście okazało się to tylko moją iluzją.
                                                    i chwacit.
                                                    każdy ma swoją własną drogę-----------ja sie błąkałem wiele
                                                    lat. wyszło mi po przeliczeniu ,że jakieś 30,z tego 10 jakoś
                                                    jeszcze szedłem w przód ,10 to był wyścig z czasem. kolejne 10
                                                    zjazd w dół/fizyczno-intelektualnie/ a ostatnie 5, to taki
                                                    taniec na krawędzi uczuć i obojętności..............a ku..
                                                    najgorsze było to ,że moja obojętność jakoś mnie chroniła,
                                                    natomiast uczucia moich najbliższych uciarpiały na tym o
                                                    wiele bardziej od moich.
                                                    kurde...to trudny temat i właściwie nie bardzo wiadomo co
                                                    powiedzieć.
                                                    zycze Ci szczęścia i siły..............bo bezsilność to już
                                                    wiesz jak wygląda.

                                                  • aaugustw Re: jestem złym czlowiekiem 03.04.08, 10:23
                                                    1962wolf napisał (do Sz...):
                                                    > zycze Ci szczęścia i siły..............bo bezsilność to już
                                                    > wiesz jak wygląda.
                                                    _________________________________________.
                                                    Guzik wie o bezsilności. Wie tyle o niej co ty o Bogu,
                                                    ktorego odrzucasz, jakbys Go znal... - Gdyby Sz. znal
                                                    bezsilność nie przeplatalby swego "trzezwego" zycie z koncem swiata".
                                                    A...
                                                  • szacki nawrót 04.04.08, 15:17
                                                    lęk agresja szloch nagły wybuch brak kontroli ptania co sie stalo
                                                    NIC nic sie nie stalo bo nawet nic jest w stanie wyprowadzic mnie z
                                                    rwnowagi wrocilo wszystko pomieszanie dnia z noca zaburzenia
                                                    równowagi zaburzenia odzywiania tymrazem w druga strone jak nie
                                                    chcialem przyjmowac zadnych posilkow teraz chce zjesc wszystko co
                                                    mam nie rozumiem tego nie ogarniam i boje sie bo nie rozumiem i kula
                                                    w gardle gdy to pisze bo doszlo uswiadomienie i jaks ie glosno to
                                                    powie to staje sie jeszcze bardziej prawdziwe i dociera a tak to
                                                    wypieram ale na klamstwie to budowane to runie wkrotce i ja sobie z
                                                    tego zdaje sprawe ale nic z tym nie robie chce sie ubrac i isc do
                                                    wielebnego juz nawet tam dzwonilem i wiem ze jest ale nie wiem co
                                                    mialbym mu powiedziec bo moj stosunek do leczenia jest ambiwalentny.
                                                    sam nie wiem co ja od niego chce chyba pomocy ale nie umiem jej
                                                    przyjac wiem jak to bedzie wygladalo zmieszanie z blotem albo wywali
                                                    mnie z gabinetu co robic co robic?
                                                  • nikolinaa Re: nawrót 04.04.08, 15:23
                                                    idz do tego wielebnego, bo widzisz ,ze nie masz wyjscia
                                                  • aaugustw Re: nawrót 04.04.08, 17:41
                                                    Szacki napisal:
                                                    > ...Co robic, co robic...
                                                    ______________________.
                                                    To, czego najbardziej pragniesz...!
                                                    A...
                                                    (idz)
                                                  • szacki Re: nawrót 04.04.08, 18:27
                                                    16.00 ubralem sie i poszedlem na przystanek podzielilem sie z zulem
                                                    fajka i czekalem na autobus o 16.15 - 16.25 nie przyjechal zaczalem
                                                    sie denerwowac wielebny przyjmuje do 17.00 16.30 autobusu ani widu
                                                    ani slychu zaczynam klnac na czym swiat stoi 16.35 kopie w
                                                    przystanek nie pomaga autobusu jak nie bylo tak nie ma dzownie do
                                                    osrodka lekarz przyjmuje jeszcze 20 minut predzej 16.40 jedzie
                                                    wsiadam nawet nie siadam poganiam go w myslach zeby jechal szybciej
                                                    skurczybyk zatrzymuje sie na wszystkich swiatlach 16.50 puszczam sie
                                                    biegiem do osrodka w ktorym mnie czeka niespodzianka przede mna
                                                    jeszcze 4 osoby pani w rejestracji do mnie " co tam mikołaj tylko po
                                                    recepte? doktor bedzie przjymowal za godzine" siadlem na podlodze i
                                                    sie rozwylem jak male dziecko nie chcailem czekac chcialem cos lykac
                                                    juz teraz natychmiast chcialem recepte ale nawet nei wiedzialem na
                                                    co przypomnialem sobie nazwe leku nasennego i pomyslalem ze o to
                                                    wlasnie poprosze. 17.00 wepchalem sie w koleke i wparowalem do
                                                    gabinetu stanalem zaryczany i potrafilem wykrzytusic z siebie tylko
                                                    jedno slowo " recepta" wielebny popatrzyl na mnie okraglymi oczami "
                                                    jaka recepta?" " na co? chodz tutaj siadaj" i tym swoim spokojnym
                                                    glosem sprawil ze tama runela dostalem takiej telepanki ze wydusilem
                                                    z siebie tylko " musze cos zazyc" wstal odcial nozyczkami 4 tabletki
                                                    wiecej ja powiedzial bal mi sie dawac zapisal recepte i kazal
                                                    przyjsc w poniedzialek w aptece zaliczylem zdziwko bo prochy okazaly
                                                    sie byc za free zazylem jedna i czekam na efekt. przestudiowalem
                                                    recepte i nie napisali nic zachecajacego zeby polknac wiecej
                                                    a mi sie chce cpac jak jasna cholera. dawke mi konska zalecil jak
                                                    wyszytalem w broszurce na ostre stany psychotyczne hehehwielebny
                                                    pewnie mysli ze mam psychoze maniakalna a to tylko zwykłe ssanie
                                                    panie doktorze tylko zwykle ssanie. oby do jutra.
                                                  • szacki wielbeny to wrózka 04.04.08, 23:44
                                                    skurczybyk wielbeny wiedzial co robi nie dajac mi recepty na to co
                                                    chcialem bo juz zdazylem zeżrec wszystko co mi dal ze swojej
                                                    apteczki polknalem popilem sokiem pomaranczowym i NIC nie dziala na
                                                    mnie w ogole dowalilem jescze tym co mi zapisal i siedze sobie jakby
                                                    nigdy nic zadowolony i nakrecony jak na spidzie a to ponoc silne
                                                    zasypiacze sa a dla mikołajka trzeba dawke jak dla slonia a nie
                                                    jakis mięgwy mi tu zapodaje i mysli ze zasne po jednej jak niemowlak
                                                    czytam sobie fora o prochach i powiem wam ze kropka to ma racje ze u
                                                    nas nuda gdzie indzies to ludzie tak daja w piora ze sie zarykuje
                                                    ale mi tu dobrze przezwyczailem sie a w uklady i ukladziki nie
                                                    wchodze ;-)

                                                    szacki
                                                  • nikolinaa Re: wielbeny to wrózka 04.04.08, 23:50
                                                    Szacki, ja ci nie pomoge, ale wiedz ze Cie czytam i trzymam za
                                                    ciebie kciuki. Hehe. Ja tez lubie to forum, mimo wszystko :)
                                                  • szacki sobota imieniny kota 05.04.08, 12:31
                                                    co za dzien obudzilem sie skatowany i niewiele pamietam z wieczora
                                                    chodzilem po domu obijajac sie o sciany bo jednak rowno mna
                                                    pozamiatalo na komorze esemesy z ciekawymi propozycjami hehe do
                                                    poludnia dostalem juz 3 zaproszenia na wielkie zarzucanko i jak sie
                                                    tu skupic na nauce? powiem wam ze zatracam sie juz calkowicie w
                                                    chemii i jak tak dalej pociagne to skoncze na cmentarzu ale jakos
                                                    malo mnie to rusza tylko kasy mi szkoda ach dlaczego to jest takie
                                                    drogie? gadalem nedawno z lask ao osrodku zamknietym i jak tak sobie
                                                    posluchalem to wolalbym trafic do piekla niz tam. kude ale ja jestem
                                                    pieprzonym cpunem
                                                  • aaugustw Re: sobota imieniny kota 05.04.08, 12:54
                                                    szacki napisał:
                                                    > ...i jak tak sobie posluchalem to wolalbym trafic do piekla niz
                                                    tam. kude ale ja jestem pieprzonym cpunem...
                                                    ___________________________________________.
                                                    I cwaniakiem...! ;-))
                                                    Czytam Ciebie i widze, ze Ty pod wspaniala gwiazda
                                                    musisz byc urodziony...! - Cokolwiek planujesz i
                                                    podejmujesz, zawsze Ci sie to spelnia...!
                                                    (ale, ja tez mam duze podobienstwo do Ciebie, ha, ha, ha...!).
                                                    A... ;-))
                                                  • szacki gwiazdory to pozory 05.04.08, 13:12
                                                    aagust w czepku urodzony nie jest tak jak myslisz nie jestem
                                                    dzieckiem szczescia inaczej nie pisalbym tu z wami i nie musial brac
                                                    tego gówna a wiesz co jest najlpesze ze planuje ostatnie zakupy i
                                                    ostatni tydzien podrozy i obiecuje sobie wyssiasc z tego pociagu do
                                                    nikad i wiem ze niedlugo bede pisal ze jak mi smutno jak mi zle a
                                                    wiesz co mnie najbardziej wkurza? ze ja to wiem ze potrafie to
                                                    przewidziec i ze to jest pewne jak jutrzejszy poranek wkurza mnie to
                                                    ze sobie przysiegam ze to naprawde OSTATNI raz bo to takie cpunskie
                                                    jest te obietnice przyzekania ktore mozna sobie o dupe rozbic i
                                                    dlatego mowisz ze jestem cwaniakiem bo to jest kozactwo tylko ze ja
                                                    ym kozakiem przez łeb dostane od zycia i obudze sie z reka w nocniku
                                                    bo ja wiem ze cpanie pastyli od wielebnego to upadek i zenada i
                                                    znowu historia zatacza krag bo musze miec niezle ssanie jak mnie
                                                    nawet alk zaczyna krecic ktorego nie pije i do ktorego czuje wielka
                                                    pogarde a mysle o nim a to juz jest niebezpieczne no i te ciagi
                                                    mysli niekonczace sie zdania ukladajace sie w jeden wielki bełkot bo
                                                    to ani sensu nie ma ani sie kupy nie trzyma a ja bym mowil i mowil i
                                                    najchetniej nie pzrestawal bo mi sie taka chemiczna nawijka wlaczyla
                                                    i kurcze nei wiem jak to to wylaczyc przygotowalem sobie stanowisko
                                                    pracy 5 szlugow zdazylem spalic a robota nietknieta bo sie zawieszam
                                                    i glodny jestem ale mi sie zarcia nie chce robic w ogole nic mi sie
                                                    nie chce i to starszne jest. dobra ide bo tak bym mogl klikac do
                                                    wieczora o dupie maryni a trzeba sie wreszcie zmobilizowac zebracw
                                                    sobie i cos zrobic bo mnie z tej budy na kopach wywala jesuuuu kto
                                                    sie ze mna na mozg zamieni?
                                                  • aaugustw Re: gwiazdory to pozory 05.04.08, 14:03
                                                    szacki napisał:
                                                    > aagust w czepku urodzony nie jest tak jak myslisz nie jestem
                                                    > dzieckiem szczescia inaczej nie pisalbym tu z wami i nie musial
                                                    brac tego gówna...
                                                    __________________________________________________.
                                                    ;-) A ja Ci mowie, ze Ty jestes w czepku urodzony,
                                                    tylko ze (na razie) sam o tym jeszcze nie wiesz...!
                                                    A... ;-))
                                                    Ps. Slowo; "cwaniak" uzylem w sensie pozytywnym, jako
                                                    > człowiek przebiegły, radzący sobie w każdej sytuacji...!<
                                                  • ela_102 Szacki. 05.04.08, 14:19
                                                    Mikoła:
                                                    kude ale ja jestem pieprzonym cpunem

                                                    czytam te twoje zmagania z czynnym stanem nałogu...
                                                    dla mnie to koło obłędu a nie popieprzenie...
                                                    jakby to wydrukować ...wszystko...oprawić...wydać...to mogłby to być
                                                    niezły "niechęczacz" dla innych potencjalnych narkomanów...
                                                    Coś jak film "skazany na bluesa"

                                                    ja narkotyków bałam się zawsze...NIGDY ich nie sprobowałam...
                                                    zwłaszcza ze wpadł mi kiedyś w rece "Pamiętnik narkomanki"
                                                    To byl ten moment w zyciu kiedy strach"przed skutkami"...był większy
                                                    od buntu młodziezowego...

                                                    szkoda swoja drogą że nie dostrzegłam takiego zagrożenia w
                                                    alkoholu...
                                                    ale "niezałatwione emocje" zawsze nasz dogonią i powalą...

                                                    Szacki bierz się w garść:-))))))
                                                    bez półsrodków...RAZ A KONKRETNIE!!!!!!!


                                                    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
                                                  • nikolinaa Re: Szacki. 05.04.08, 15:28
                                                    Ja czytalam "My dzieci z dworca Zoo" , tez mnie przerazilo. A Ty to
                                                    Szacki teraz wszystko przezywasz naprawde... Kiedys ktos mi dorzucil
                                                    co wodki amfetamine chyba. I to byl koszmar...Przez pare dni nie
                                                    moglam do siebie dojsc....
                                                    W swoim pierwszym wpisie z tego watku napisales
                                                    "Moze napiszecie jesli tez tak macie jak sobie radzicie razem damy
                                                    rade co nie? ;- )"
                                                    Widzisz , zaraz bedzie rok, a Ty wogole z tym rady sobie nie dajesz.
                                                    Ile to jeszcze potrwa? W 2009 tez bedziesz tak pisal?
                                                  • szacki Re: Szacki. 05.04.08, 17:27
                                                    zabawne ze wspomnialas akurat o dzieciach z dworca zoo to byla moja
                                                    ukochana ksiazka gdy mialem 13 lat szczytana przeze mnie do tego
                                                    stopnia ze kartki fruwały chowana notorycznie przez babcie zebym nie
                                                    czytal " tego diabelstwa" drugi egzeplarz tez mi gdzies wsiakl.
                                                    identyfikowalem sie z glowna bohaterka tak samo cierpiaca z powodu
                                                    przeprowadzki nowej szkoly niezrozumienia ojca alkoholika
                                                    zapracowanej matki betonowego osiedla i beznadzieji. bylem
                                                    przerazony wstrzykiwaniem sobie narkotyku, prostytuowaniem i jej
                                                    pozniejszym zyciem. nie chcialem zyc tak samo ale wydawalo mi sie ze
                                                    rozumiem jej postepowanie. dziwne bo chociaz dzis postepuje podobnie
                                                    ( nie czekam na klientow i nie daje w zyle) sam siebie nie rozumiem.
                                                    udalo mi sie przysiasc i trzasnac jedna strone pracy pomyslalem ze
                                                    jak jestem w stanie pisac w takim stanie to normalnie powieniem
                                                    pisac dziennie jeden rozdział. nikolinaa ja wierze ze razem damy
                                                    rade nawet chocby to sie mialo ciagnac do 2012.
                                                  • nikolinaa Re: Szacki. 05.04.08, 17:47
                                                    Szacki, w 2012 roku to ja bede juz stara baba i nie bedzie mi nawet
                                                    przystoic isc na dyskoteke i ´pomysl... jeszcze 5 lat zycia pojdzie
                                                    sie je... .5 pieknych wiosen, 5 goracych lat..Zimy i jesieni nie
                                                    lubie. Mnie osobiscie wpedza to w depresje, mysl ze moge zmarnowac
                                                    jeszcze tyle lat...Trwac biernie, nic nie zrobic...Mlodosc szybko
                                                    mija,a Ty swoja marnujesz. Moja tez nie uplynela. tak jak powinna.
                                                    Najpierw dziecinstwo a potem najlepsze lata zycia zmarnowane na
                                                    nerwowce z alkoholikmi.

                                                    Christine zaczela sie prostytuowac sie, bo matka nie dawala jej juz
                                                    potem kasy, jak dobrze pamietam. A Ty skad bierzesz kase? U Ciebie
                                                    ten doplyw moze sie kiedys skonczyc i zaczniesz sam "zarabiac". Nie
                                                    mowie ze zaraz staniesz sie drugim Detlefem, ale raczej uczciwa
                                                    praca sie nie zhanbisz. Pisales juz cos o jakims mieszkaniu...
                                                  • aaugustw Re: Szacki. 05.04.08, 18:26
                                                    szacki napisał:
                                                    > ... nawet chocby to sie mialo ciagnac do 2012.
                                                    __________________.
                                                    Chory optymista...!
                                                    A...

                                                  • szacki do wszystkich okłamywanych 05.04.08, 18:57
                                                    kasa- odwieczny problem skad ja wytrzasnac w moim wypadku nikol ja
                                                    ja poprostu mam ale ona sie juz konczy i zdobycie jej spedza mi sen
                                                    z powiek bo doprawdy nei wiem skad sie ja bierze ale nie o tym
                                                    chcialem mowic a propos Detlefa i calej tej zoo- owksiej swity
                                                    wszyscy ktorzy wierza ze od razu sie przecpa dom samochod babcie i
                                                    wujka gienka to mit prwada natomiast jest ze na poczatku mialem za
                                                    free bo mialem kontakty kolegow bylem w srodowisku znalem X a Y mnie
                                                    lubił a teraz te poczestunki mi nie wystarczaja przed chwila znowu
                                                    wydalem pol banki zapytacie czy ze sciesnietym z zalu sercem? nie!
                                                    lekka reka bo na to sie zawsze wydaje bez wyrzutów sumienia wrcajac
                                                    tlumaczylem sobie ze kupie gorszy serek zrezygnuje z szynki i
                                                    poszukam spodni na wyprzedazy nie wiem doprady nie wiem co bym
                                                    zrobil gdybym tej kasy nie mial nie jest ze mna jescze tak zle zebym
                                                    byl w stanie kogos okrasc wlamac sie do klepu albo sprzedac cos
                                                    swojego chociaz to sotatnie najlatwiej by mi przyszlo. a moze tylko
                                                    jeszcze nie wiem ze bylbym w stanie bo nie bylem w takiej sytuacji?
                                                    zeby sie o tym nie przekonac za tydzien z tym koncze. nie chce mowic
                                                    od jutra jak kazdy daje sobie tydzien i nara
                                                  • ela_102 Re: do wszystkich okłamywanych 05.04.08, 19:07
                                                    Pmaietam jak.. dokładnie wiedziałam (co do grosza) ile płacę za
                                                    gaz...za prąd...ile kasy pochłania czynsz...i jak trudno mi się z
                                                    tym pozbierać...ale kompletnie nie dostrzegałam (taka bylam
                                                    skrupulatna he he) ile idzie na flaszki...a dodam że było to jakaś
                                                    tam krotność tych "obrzydliwie" wysokich opłat...

                                                    Rzeczywsicie szkoda zycia by go marnować...
                                                    ale gdyby to było takie proste...nikt by go przecież nie marnował.
                                                  • 1962wolf Re: do wszystkich okłamywanych 05.04.08, 19:49
                                                    długo utrzymywana egzalatacja-jako jedyny środek wyrazu
                                                    opowieści,narracji.......staje się nudna.
                                                    wie to nawet zwykły pijak z dworca wschodniego.
                                                    trzeba stosowac zmienne środki wyrazu.
                                                  • aaugustw Re: do wszystkich okłamywanych 05.04.08, 20:08
                                                    1962wolf napisał:
                                                    > długo utrzymywana egzalatacja-jako jedyny środek wyrazu
                                                    > opowieści,narracji.......staje się nudna.
                                                    > wie to nawet zwykły pijak z dworca wschodniego.
                                                    > trzeba stosowac zmienne środki wyrazu.
                                                    _______________________________________.
                                                    Do kogo to piszes... - Do arielki...!?
                                                    Mieliscie byc na swoim watku... - Co sie tam stalo...? :-()
                                                    A... ;-))
                                                  • szacki ziarno niezgody 05.04.08, 20:21
                                                    wolf ja bym Cie prosil zebys na moim watku albo mowil na temat albo
                                                    nie wypowiadal sie w ogole i nie bruzdzil mi tu to jest watek
                                                    apolityczny areligijny i apraniowobrudny wiec zebysmy sie dobrze
                                                    zrozumieli cos Ci nie pasi to nie wlaz mi tu z buciorami

                                                    z calym szacunkiem jeszcze nie wyprowadzony z rownowagi szacki
                                                  • 1962wolf Re: ziarno niezgody 05.04.08, 20:31
                                                    zareagowałeś szacki -tak jak powinieneś
                                                    było skierowane do Ciebie i Ty to odebrałeś.

                                                  • aaugustw Re: ziarno niezgody 05.04.08, 20:40
                                                    1962wolf napisał:
                                                    > zareagowałeś szacki -tak jak powinieneś
                                                    > było skierowane do Ciebie i Ty to odebrałeś.
                                                    _____________________________________________.
                                                    Napisalbys tak kazdemu, kto by zareagowal na te
                                                    twoje palpitacje...!.
                                                    A wogole co ty tu szukasz na tym watku - wolfie...!?
                                                    To jest watek Szackiego...!
                                                    A...
                                                  • ela_102 Re: ziarno niezgody 05.04.08, 21:03
                                                    żeby zrozumieć alkoholika trzeba być alkoholikiem...
                                                    żeby zrozumieć Hrabiego trzeba być Hrabią...
                                                    żeby pojąc narkomana hrabiego trzeba przynajmiej się starać...
                                                    oceną "czegos" czego sie nie pojmuje...zrozumienia sie nie
                                                    osiągnie...
                                                    Więc po co w ogóle pisać?
                                                  • 1962wolf Re: ziarno niezgody 05.04.08, 20:35
                                                    "..................nienawidze słowa narkoman- pierwsze skojarzenie
                                                    brudny chudy i ze strzykawka
                                                    słowo ćpać tez mi sie nie podoba - zawsze wolałem zarzucac i
                                                    zarzucałem
                                                    dopuki nie upadlem w autobusie, cudem nie obrobilem cudzego
                                                    mieszkania( w
                                                    pore sie opamietalem), dopuki powoli nie zaczolem zawalac
                                                    szkoły,zlewac
                                                    starych,zanim trafilem na terapie sam zdazylem opchnac pare dzialek,
                                                    szczesciarz ze mnie, wszystko lajtowo, do glowy by mi nie przyszlo
                                                    ze moge
                                                    byc uzalezniony, bylem normalny - rano fajka kawa wymioty szkoła
                                                    działka
                                                    kolacja działka kumple spac a to ze w butach i w ciuchach? norma kto
                                                    sypia w
                                                    pizamie? dlaczego wam o tym mowie? pewnie takich historyjek na tym
                                                    forum jest
                                                    zatrzesienie ( chociaz widzialem ze wiecej jest alkoholikow) musze
                                                    sie
                                                    wygadac teraz w tej chwili - tak wlasnie sie u mnie objawia glod
                                                    uciekam do
                                                    ludzi zeby nie myslec nie zwariowac nie moge byc sam nakrecam sie
                                                    jak
                                                    diabli. Moze napiszecie jesli tez tak macie jak sobie radzicie razem
                                                    damy
                                                    rade co nie? ;- ) pozdrawiam Szacki ......."

                                                    ble ble bleble ble ble
                                                    może ktoś
                                                    znów się wzruszy
                                                    a najlepiej jakby to była bogata sponsorka..............

                                                    raz się dałem nabrać..........no cóż.
                                                    takie zycie ma uroki
                                                    i za to je lubię
                                                    rozczarowałeś mnie szacki-jesteś zwykłym trolem


                                                  • aaugustw Re: ziarno niezgody 05.04.08, 20:42
                                                    1962wolf napisał:
                                                    > rozczarowałeś mnie szacki-jesteś zwykłym trolem
                                                    _________________________________________________.
                                                    Tym sobie nagrabiles, wolfie u gen. Szackiego...! :-((
                                                    Pojdziesz do raportu szybciej, anizeli potrafisz myslec...!
                                                    A... ;-))

                                                  • arielka49 Re: ziarno niezgody 05.04.08, 21:56

                                                    szacki napisał:

                                                    > wolf ja bym Cie prosil zebys na moim watku albo mowil na temat albo
                                                    > nie wypowiadal sie w ogole i nie bruzdzil mi tu to jest watek
                                                    > apolityczny areligijny i apraniowobrudny wiec zebysmy sie dobrze
                                                    > zrozumieli cos Ci nie pasi to nie wlaz mi tu z buciorami
                                                    >
                                                    > z calym szacunkiem jeszcze nie wyprowadzony z rownowagi szacki

                                                    Fiu ... fiu ... :-)
                                                    Jak na hrabiego przystało ...
                                                    Mięczak jesteś , szacki ... i Tyle .
                                                    Zebys nie zapominał o tym.
                                                    Przeczytaj wątek i slinych i słabych .
                                                    I bierz przykład.
                                                    A jak nie chcesz tutaj gości - to zaznacz - ,, mój pamiętnik ,,.


                                                    ps. przyjedż ... spiorę Ci dupsko ...:-)

                                                    ***********************************************
                                                    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                                  • szacki przecpalem na bilet 05.04.08, 22:01
                                                    siata faka cos mi sie staneło w serce nie moge odetchnac bo mnie
                                                    napitala jak diabli to pewnie wina wolfa bo mnie z rownowagi
                                                    chlopina wyprowadzil ( zarcik lajcik wolf orku)

                                                    nie bede reagowal na Twoje zaczepki arielko ale zaproszenie
                                                    przyjmuje kiedy moge przyjechac?
                                                  • arielka49 Re: przecpalem na bilet 05.04.08, 22:05
                                                    szacki :

                                                    >zaproszenie
                                                    > przyjmuje kiedy moge przyjechac?

                                                    Siadaj do pociągu - warunek... na haju nie przyjmuję .
                                                    A Ty masz zamiar skończyć za tydzień.
                                                    Więc pogadamy za tydzień.



                                                    ***********************************************
                                                    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                                  • szacki Re: przecpalem na bilet 05.04.08, 22:14
                                                    hehehe fajnie ;-) ale za tydzien to ja bede w takim stanie ze nie
                                                    odroznie pociagu od konduktora czy to jest normalne myslenie zeby
                                                    chciec w ostatni tydzien swojego brania zmasakrowac sie totalnie? ja
                                                    jestem poje...bany
                                                  • aaugustw Re: ziarno niezgody 06.04.08, 11:19
                                                    arielka49 napisała (do Szackiego):
                                                    > Przeczytaj wątek i slinych i słabych .
                                                    > I bierz przykład.
                                                    _____________________________________.
                                                    Chyba mialo byc; "i obślinionych i słabych"...? :-((
                                                    A...
                                                    Ps. Szacki, a ja proponuje Tobie przeczytac watek, ktory
                                                    mam zamiar zalozyc, pt. "Glupi i madrzy"
                                                  • aaugustw do wszystkich... 05.04.08, 20:33
                                                    aaugustw napisał:

                                                    > 1962wolf napisał:
                                                    > > długo utrzymywana egzalatacja...
                                                    ___________________________________.
                                                    Czy chodzi tu o eksploatacje dylatacji..(!?)
                                                    Czy eksterminacje i ekshumacje palantacji...!? :-((
                                                    A... :-()
                                                  • szacki widelec 05.04.08, 20:43
                                                    pchi co mi tam egzaltacja moje drugie imie brzmi ładnie tak po
                                                    szlachecku

                                                    mikołaj egzaltacja szacki- miodzio ;-)
                                                  • szacki wolf gramy? 05.04.08, 20:48
                                                    ja jestem trolem
                                                    ty jestes orkiem
                                                    aagustaw jest elfem

                                                    i mozemy zaczac grac w magicznych wojowników
                                                  • aaugustw Re: wolf gramy? 05.04.08, 20:59
                                                    szacki napisał (do wolfa):
                                                    > ja jestem trolem
                                                    > ty jestes orkiem
                                                    _________________________.
                                                    Czy o tego "orka" chodzi, ktory jest podobny do wilkolaka...!
                                                    nonsensopedia.wikia.com/wiki/Ork
                                                    Humanoid mówiący w języku orczym. Zamieszkuje szparki (dylatacje) i
                                                    jaskinie.
                                                    Dobranoc:
                                                    A... ;-))
                                                  • nikolinaa Re: do wszystkich okłamywanych 05.04.08, 22:55
                                                    Szacki mi nie chodzilo ze Ty teraz przecpasz wszystka z wujkiem
                                                    wlacznie. Chcialam zebys sobie wyobrazil za 10 lat takiego zycia, co
                                                    bedzie.
                                                    Nie koncz rowno za tydzien bo lekarze pozamykani w weekendy,
                                                    przetrzymaj do dni powszednich, hehe.
                                                  • szacki Re: do wszystkich okłamywanych 05.04.08, 23:54
                                                    spoko mam juz prochy od wielebnego w razie w bede sie ratowal poza
                                                    tym ja naprawde wierze ze za tydzien rozpoczne nowe zycie bede wolny
                                                    juz na zawsze bo czuje ze jak tego nie zrobie to apokalipsa dobra
                                                    jade na impreze narencja
                                                  • arielka49 Re: do wszystkich okłamywanych 06.04.08, 00:15
                                                    Jutro będziesz pytał o detox.
                                                    Pojutrze będziesz płakał .
                                                    I wielebny znowu się zlituje ...
                                                    I tak na okrągło ...

                                                    ***********************************************
                                                    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                                  • nikolinaa Re: do wszystkich okłamywanych 06.04.08, 01:00
                                                    szacki napisał:

                                                    ja naprawde wierze ze za tydzien rozpoczne nowe zycie bede wolny
                                                    > juz na zawsze

                                                    Impreza jeszcze sie nie zaczela, a Ty juz nacpany?
                                                  • daleh Re: do wszystkich okłamywanych 06.04.08, 09:05
                                                    szacki napisał:

                                                    > spoko mam juz prochy od wielebnego w razie w bede sie ratowal poza
                                                    > tym ja naprawde wierze ze za tydzien rozpoczne nowe zycie bede wolny
                                                    > juz na zawsze bo czuje ze jak tego nie zrobie to apokalipsa dobra
                                                    > jade na impreze narencja
                                                    ---------------------------
                                                    To totalne nieporozumienie w ten sposób to Ty za tydzień możesz nie mieć
                                                    możliwości rozpoczęcia innego życia...Na naszych oczach odchodzisz w
                                                    niebyt...Kiedy Cie czytam widzę siebie z przed paru lat...Ty tez liczysz na
                                                    cud,ale czy zdążysz...Zycze Ci aby Ci sie udało,choć wydaje mi sie,ze Tobie
                                                    wcale na tym nie zależy...
                                                    To ze Ty masz inne uzależnienie nie zmienia faktu,ze mechanizmy postępowania są
                                                    takie same jak w przypadku alko...Wiem ze wszelkie najlepsze rady to o kand
                                                    dupy,bo i tak zrobisz po swojemu...
                                                  • arielka49 Re: do wszystkich okłamywanych 06.04.08, 10:49

                                                    Przestańmy się rozczulać nad szackim.
                                                    On chciałby zjeść ciastko .... i mieć ciastko.
                                                    A tak dobrze - to nie ma.

                                                    ***********************************************
                                                    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                                  • nikolinaa Re: do wszystkich okłamywanych 06.04.08, 12:21
                                                    daleh napisał:

                                                    >Ty tez liczysz na
                                                    > cud,ale czy zdążysz...

                                                    A czas ucieka. tik tak.tik tak.
                                                  • szacki niedziela mechanizm sie powiela 06.04.08, 13:26
                                                    impreza jak impreza niczym nie roznila sie od innych mialem starszna
                                                    jazde w glowie. w mozgu wyswietlil mi sie slownik do angielskiego
                                                    setki stron slowek myslalem ze oszaleje jak mnie ktos dotykal
                                                    myslalem ze jezdza po mnie papierem sciernym to bylo straszne a
                                                    teraz znowu mam "grype" ale wale juz sie nie faszeruje polpirynami
                                                    bo wiem ze to i tak nic nie da. mowcie sobie co chcecie a ja i tak
                                                    wierze ze mi sie uda chociaz zaczynam 8273897389 raz ale kiedys w
                                                    koncu przeciez musi sie udac no bo co w koncu kurcze blade? gadalem
                                                    wczoraj z kumplem o daragach " miki ty nie umiesz cpac, nie cpasz
                                                    dla zabawy tylko dla ucieczki" zgodzilem sie z nim dragi nie sa dla
                                                    mnie nie umiem sie z nimi obchodzic ciagle mi malo. ciesze sie ze
                                                    podjalem taka decyzje tylko nie rozumiem dlaczego wyznaczylem sobie
                                                    taka dziwna date tik tak tik tak zegarek nikol przypomina ze juz
                                                    czas nadchodzi moj czas zastanawiam sie jak bedzie wygladalo moje
                                                    zycie. najpierw dragi , potem fajki , normalne zasypianie, rano
                                                    basen, szkoła, wolny umysł, spacer po parku, posprzatany pokoj, ja w
                                                    wyprasowanych jeansach no malina. dlaczego uwazacie ze licze na cud?
                                                    w sumie wyjscie z tego mozna nazwac cudem a ja na to licze ze sie
                                                    uda czyli ze licze na cud no w sumie macie racje jak tak sobie to
                                                    glebiej przeanalizowalem. miec ciastko i zjesc ciastko tego nie
                                                    rozumiem. tak sobie mysle ze skoro wam sie udalo mi tez sie uda.
                                                    piatek koniec wszystkiego i poczatek - piatek moj wielki dzien, boje
                                                    sie jak jak sie cholernie boje.
                                                  • nikolinaa Re: niedziela mechanizm sie powiela 06.04.08, 13:36
                                                    Ale zdajesz sobie chyba sprawe, ze z tym piatkiem to glupotka jest?

                                                    A rodzice to wiedza o Twoich problemach?
                                                  • szacki Re: niedziela mechanizm sie powiela 06.04.08, 14:00
                                                    nikol dlaczego glupota? no dobra powiem wam prawde w piatek ma
                                                    przyjechac ktos i mnie stad zabrac i pomoc mi sie leczyc jakby
                                                    przyjechal w srode nie cpalbym od srody ja poprostu chce wykorzystac
                                                    swoje wszystkie wolne dni na cpanie bo potem juz nie bede mogl tego
                                                    robic jesli wyjade. jestem sukinkotem bo juz kombinowlem jak sie
                                                    stamtad wyrwac i gdzie cos skombinowac wymyslam sobie w glowie kity
                                                    ktore bede wkrecac klamiac ze nie wzialem i to mnie przeraza jezeli
                                                    ta osoba mnie nie zabierze to skoncze w psychiatryku. przytlacza
                                                    mnie moje cpunskie kombinatorstwo nie wiem skad mi sie to bierze to
                                                    jest nieludzkie. co do rodziców to nie mialbym serca im powiedziec.
                                                    zreszta mialabym zakaz wstepu do domu. nie mowie im o sobie
                                                    prawdy.po co? zakrecilem ale mam zejsciowke i mozg mi sie w gabke
                                                    zamienil nie moge sie precyzyjnie wypowiedziec
                                                  • daleh Re: niedziela mechanizm sie powiela 06.04.08, 14:09
                                                    szacki...
                                                    zakrecilem ale mam zejsciowke i mozg mi sie w gabke
                                                    zamienil nie moge sie precyzyjnie wypowiedziec
                                                    ---------------
                                                    Jesli poradzisz sobie z problemem czego Ci zycze,to kiedy poczytasz siebie
                                                    ...Nie sadze abyś uwierzył,ze to Ty pisałeś...Jesli nie zmienisz swojego sposobu
                                                    myślenia to zle to widzę...Nie ma cudownej terapii,która zagwarantuje Ci coś
                                                    wbrew Tobie...Ty sie zaprawiasz na zapas z nadzieja,ze przetrwasz okres
                                                    abstynencji,a później to już pod kontrola...
                                                  • ela_102 Re: niedziela mechanizm sie powiela 06.04.08, 14:44
                                                    Szacki i nikolinaa....pomijając wszystko fajnie że gadacie sobie
                                                    tutaj...bratnia dusza to coś co zawsze "dodaje skrzydeł"
                                                    Dobrego dnia wam szczególnie zyczę:-))))

                                                    zastanawiałam sie czy kiedykolwiek Witkacy zawstydził się swoich
                                                    obrazów malowanych pod wpływem...
                                                    Lub książki "Niemyte Dusze" ... ciekawe...
                                                    Bo rodzina z pewnością nie czuła z tego powodu wstydu zwłaszcza po
                                                    odebraniu "spadku" i ciagłych bonifikatach finasowych..
                                                  • daleh Re: niedziela mechanizm sie powiela 06.04.08, 16:31
                                                    ela...
                                                    zastanawiałam sie czy kiedykolwiek Witkacy zawstydził się swoich
                                                    obrazów malowanych pod wpływem...
                                                    Lub książki "Niemyte Dusze" ... ciekawe...
                                                    Bo rodzina z pewnością nie czuła z tego powodu wstydu zwłaszcza po
                                                    odebraniu "spadku" i ciagłych bonifikatach finasowych..
                                                    ------------------
                                                    Forsa nie śmierdzi,chyba wiesz coś o tym....
                                                  • aaugustw Re: niedziela mechanizm sie powiela 06.04.08, 17:12
                                                    daleh napisał:
                                                    > Forsa nie śmierdzi,chyba wiesz coś o tym....
                                                    _____________________________________________.
                                                    "Po coz glupiemu pieniadze, madrosci za nie nie kupi" -
                                                    (Ksiega Przyslow 17,16)
                                                    A... ;-))
                                                    Ps. Pieniadz dla duszy jest jak alkohol dla alkoholika.
                                                  • aaugustw Re: niedziela mechanizm sie powiela 06.04.08, 15:42
                                                    daleh napisał (do Szackiego):
                                                    > Jesli poradzisz sobie z problemem czego Ci zycze,to kiedy
                                                    poczytasz siebie > ...Nie sadze abyś uwierzył,ze to Ty pisałeś...
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Szacki, wyobraz sobie, co daleh powiedzialby o sobie gdyby
                                                    potrafil na trzezwo przeczytac to, co sam teraz napisal...:-&
                                                    ____________________________________________________________.
                                                    daleh napisał (do Szackiego) dalej:
                                                    > Jesli nie zmienisz swojego sposobu myślenia to zle to widzę...
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Szacki, czemu nie zmieniasz swojego sposobu myslenia na taki,
                                                    aby daleh to dobrze widzial...!? :-()
                                                    _____________________________________________________.
                                                    daleh napisał (do Szackiego) dalej:
                                                    > Nie ma cudownej terapii,która zagwarantuje Ci coś wbrew Tobie...
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Slyszysz Szacki; terapie nie gwarantuja Tobie nic wbrew Tobie...;-)
                                                    ____________________________________________________________.
                                                    daleh napisał (do Szackiego) dalej:
                                                    > Ty sie zaprawiasz na zapas z nadzieja,ze przetrwasz okres
                                                    > abstynencji...
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Z takim rodzajem abstynencji jeszcze sie nie spotkalem...;-&
                                                    (o Boze...!) :-((
                                                    A... ;-))
                                                    Ps. Daleh, jak daleko masz do szpitala psychiatrycznego...!?
                                                  • 1962wolf Re: szacki?........... 06.04.08, 16:28
                                                    no dobra dośc tych głupot.
                                                    przeczytałem raz..wzruszyłem się-nawet mnie poniosła chęć
                                                    podzielenia się kromką.
                                                    ale drugi raz na ten sam numer się nie
                                                    łapię................stary jestem i leniwy.
                                                    trzyma się szacki.pogadaj se z elfem
                                                    uszy ma długie, bezpłciowy jest od 300 lat.to mu wszystko
                                                    jedne czego słucha..i tak niczego nie kuma.
                                                  • daleh Re: niedziela mechanizm sie powiela 06.04.08, 16:33
                                                    august...
                                                    Z takim rodzajem abstynencji jeszcze sie nie spotkalem...;-&
                                                    (o Boze...!) :-((
                                                    A... ;-))
                                                    Ps. Daleh, jak daleko masz do szpitala psychiatrycznego...!?
                                                    ----------------------
                                                    Juz sie czuje jakbym tam był kiedy czytam twoje wypociny...
                                                  • aaugustw Re: niedziela mechanizm sie powiela 06.04.08, 16:58
                                                    daleh napisał:

                                                    > august...
                                                    > Daleh, jak daleko masz do szpitala psychiatrycznego...!?
                                                    ----------------------
                                                    > Juz sie czuje jakbym tam był kiedy czytam twoje wypociny...
                                                    ________________________________________________________.
                                                    Znowu mam nadzieje, daleh... - Znowu zaczynam wierzyc w ciebie...!
                                                    A.. ;-))
                                                  • daleh Re: niedziela mechanizm sie powiela 06.04.08, 17:06
                                                    aaugustw napisał:

                                                    > daleh napisał:
                                                    >
                                                    > > august...
                                                    > > Daleh, jak daleko masz do szpitala psychiatrycznego...!?
                                                    > ----------------------
                                                    > > Juz sie czuje jakbym tam był kiedy czytam twoje wypociny...
                                                    > ________________________________________________________.
                                                    > Znowu mam nadzieje, daleh... - Znowu zaczynam wierzyc w ciebie...!
                                                    > A.. ;-))
                                                    --------------------------
                                                    August wierze ze nigdy nie dołączę do Ciebie...Ziemie uważam za właściwe miejsce
                                                    dla przeżycia reszty życia...Z głowa w chmurach już bylem kiedy chlałem i nie
                                                    spodobało mi sie ...
                                                  • arielka49 Re: niedziela mechanizm sie powiela 06.04.08, 17:17

                                                    Daleh ... po co Ty się w ogóle dajesz prowokować ...
                                                    Machnij ręką , chłopie ...
                                                    Widzisz , jak sie tutaj miota , kiedy nikt z nim nie chce pisać.
                                                    Jak gó..arz dzieciak .:-)

                                                    ***********************************************
                                                    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                                  • aaugustw Re: niedziela mechanizm sie powiela 06.04.08, 17:24
                                                    arielka49 napisała:
                                                    > Daleh ... po co Ty się w ogóle dajesz prowokować ...
                                                    > Machnij ręką , chłopie ... Widzisz , jak sie tutaj miota , kiedy
                                                    nikt z nim nie chce pisać. Jak gó..arz dzieciak .:-)
                                                    _______________________________________________.
                                                    Aha... - nie tylko ze czyta moje posty, ale takze
                                                    zaczyna juz na nie reagowac, wscibska baba...! ;-)))
                                                    Gdzie twoje slowo - ariel...!?
                                                    Czemu nie jestes z wolfem na waszym watku - we dwoje...!?
                                                    A... ;-)))))))))
                                                  • daleh Re: niedziela mechanizm sie powiela 06.04.08, 17:25
                                                    arielka49 napisała:

                                                    >
                                                    > Daleh ... po co Ty się w ogóle dajesz prowokować ...
                                                    > Machnij ręką , chłopie ...
                                                    > Widzisz , jak sie tutaj miota , kiedy nikt z nim nie chce pisać.
                                                    > Jak gó..arz dzieciak .:-)
                                                    >
                                                    > ***********************************************
                                                    > Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                                    -----------------------
                                                    Prowokować??? To nie tak,nudzę sie porostu...Za oknem deszcz ze śniegiem,a miała
                                                    być wiosna...
                                                    Pozdrawiam...
                                                  • aaugustw Re: niedziela mechanizm sie powiela 06.04.08, 17:31
                                                    daleh napisał:
                                                    > Prowokować??? To nie tak,nudzę sie porostu...Za oknem deszcz ze
                                                    śniegiem,a miała być wiosna...
                                                    _____________________________.
                                                    Mowilem ci to juz wczoraj, ze tak bedzie...-
                                                    Idz lepiej do lazienki (jak masz) i ogol ten porost...!
                                                    A...
                                                  • daleh Re: niedziela mechanizm sie powiela 06.04.08, 17:38
                                                    august...
                                                    Mowilem ci to juz wczoraj, ze tak bedzie...-
                                                    Idz lepiej do lazienki (jak masz) i ogol ten porost...!
                                                    A...
                                                    --------------------
                                                    Ja nie bujam sie w takim towarzystwie,abym tańczył przy rurze ...
                                                    Wiec nie widzę powodu aby usuwać w tym intymnym miejscu owłosienie...
                                                    Wystarczy ze o zarost na twarzy zadbam i go usunę...
                                                    Nawet nie pomyślałem,ze stać Cie na takie ekstrawagancje ...
                                                  • arielka49 Re: niedziela mechanizm sie powiela 06.04.08, 17:42

                                                    > Prowokować??? To nie tak,nudzę sie porostu...Za oknem deszcz ze śniegiem,a miał
                                                    > a
                                                    > być wiosna...
                                                    > Pozdrawiam...

                                                    I ja pozdrawiam.
                                                    U nas wiosna ... super jest. :-)
                                                    Nigdzie nie pisałam , że nie będę GO czytać .
                                                    I że mam zamiar pisać w jednym wątku ...i tylko z wolfem ... :-)
                                                    Ale się miota ... :-)

                                                    ***********************************************
                                                    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                                  • aaugustw Re: niedziela mechanizm sie powiela 06.04.08, 17:55
                                                    arielka49 napisała:
                                                    > Nigdzie nie pisałam , że nie będę GO czytać .
                                                    - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Ona sie jemu tlumaczy... - Przeciez pisala ona jemu, ze nie
                                                    bedzie reagowac na niego, a co robi...? - nie moze bez niego...
                                                    A... ;-))
                                                  • szacki ZW- czyli zespół watpliwości 06.04.08, 19:32
                                                    tysiace pytan bez odpowiedzi. Czy ja chce sie leczyc, czy ja dam
                                                    rade, co ja bede do jasnej cholery robil jak przestane cpac, czy ja
                                                    sie nie zanudze na smierc, z kim bede sie przyjaznil, gdzie chodzil
                                                    na imprezy. ja chyba jednak nie chce, ja sie boje, czy moje zycie
                                                    bedzie wygladalo na siedzeniu w domu tak jak moich leczacych sie
                                                    rowiesnikow z osrodka? chrzanie cos takiego. poza tym pod koniec
                                                    kwietnia jest mega impreza w stolicy na ktorej musze byc,moze jednak
                                                    przeniesc termin na maj? ogarnia mnie czarna rozpacz bunt i zlosc.
                                                    chwilami mi sie wydaje ze sie rozmyslilem ze jednak pasuje mi to co
                                                    mam i po co zmieniac jak jest dobrze? wiecie co? ja chyba nie dam
                                                    rady
                                                  • aaugustw Re: ZW- czyli zespół watpliwości 06.04.08, 19:50
                                                    szacki napisał:
                                                    > ... wiecie co? ja chyba nie dam rady
                                                    ______________________________________.
                                                    To juz lepiej brzmi, jak to Twoje:
                                                    > "...wam sie udalo mi tez sie uda." <
                                                    Pozdrawiam gen. Szacki i glowa do gory:
                                                    A...
                                                    Ps. Kurier austriacki pod koniec I wojny swiatowej napisal taki oto
                                                    (slynny dzis) raport; "Sytuacja jest powazna, ale nie beznadziejna".
                                                  • daleh Re: ZW- czyli zespół watpliwości 06.04.08, 20:26
                                                    szacki...
                                                    ogarnia mnie czarna rozpacz bunt i zlosc.
                                                    chwilami mi sie wydaje ze sie rozmyslilem ze jednak pasuje mi to co
                                                    mam i po co zmieniac jak jest dobrze?
                                                    -----------------------
                                                    I słusznie,bo skoro Ci z tym dobrze to po chole-re to zmieniać...
                                                    Przecież czujesz sie z tym świetnie,prawda...Tylko dlaczego targają Toba
                                                    wątpliwości,a moze nie jest tak jak Ci sie wydaje...
                                                  • aaugustw Re: ZW- czyli zespół watpliwości 06.04.08, 20:31
                                                    daleh napisał:
                                                    > Przecież czujesz sie z tym świetnie,prawda...Tylko dlaczego
                                                    targają Toba wątpliwości,a moze nie jest tak jak Ci sie wydaje...
                                                    ________________________________________________________.
                                                    A moze to tobie, daleh wydaje sie, ze jemu sie wydaje...? :-()
                                                    Dobranoc;
                                                    A...
                                                  • szacki Re: ZW- czyli zespół watpliwości 06.04.08, 20:42
                                                    moze jest moze nie jest nie rozumiesz daleh co to znaczy rzucic
                                                    wszystko? chyba wiesz bo jak mniemam sam to przechodziles nagle
                                                    zwrot o 360 stopni. jak to bylo z Toba? nie wahales sie? nie bales?
                                                    nie miales zespolu watpliwosci? zalaman? rezygnacji? wymien mi 5
                                                    zalet trzezwego zycia tylko 5. pierwsze jakie wpadna Ci do glowy
                                                    szybko nie zastanawiajac sie. i 5 rzeczy ktorych Ci brakuje z zycia
                                                    poprzedniego prosze
                                                  • 1962wolf Re: bzdury do potęgi 06.04.08, 20:45
                                                    zwrot o 360 stopni nie jest zwrotem.
                                                    jest powrotem do pozycji wyjściowej.
                                                    szacki...oprócz durni pokroju aaugusta są tu jeszcze inne
                                                    osoby
                                                    z łaski swojej zacznij nas traktowac z szacunkiem, bo
                                                    inaczej będe zmuszony Cię je..bnąć .
                                                  • szacki Re: bzdury do potęgi 06.04.08, 20:50
                                                    heheheh sorry wolf zawsze bylem cienki z geometrii ;-)

                                                    zwrot o 180 stopni moze byc?
                                                  • 1962wolf Re: bzdury do potęgi 06.04.08, 21:00
                                                    ".......zwrot o 180 stopni moze byc?."
                                                    ok
                                                    w takim razie w rewanżu:
                                                    5 pierwszych zalet niepicia-------:
                                                    1.w 9 przypadkach na 10-staje mi kiedy jest taka potrzeba
                                                    2.dzieje się to o róznych porach dnia
                                                    3.za każdym razem gdy się to dzieje, nie jest to moja iluzja
                                                    4.na drugi dzien pamietam o tym
                                                    5.nie budzę się , ze strachem kto to bedzie tym razem.

                                                  • szacki Re: bzdury do potęgi 06.04.08, 21:04
                                                    buhahaha dobre dobre najbardziej mi sie podoba 1 i 5 ;-)))))))))

                                                    żółwik ziomek masz humor pod beretem podoba mnie sie to
                                                  • aaugustw Re: bzdury do potęgi 06.04.08, 21:10
                                                    szacki napisał:
                                                    > buhahaha dobre dobre najbardziej mi sie podoba 1 i 5 ;-)))))))))
                                                    > żółwik ziomek masz humor pod beretem podoba mnie sie to
                                                    ________________________________.
                                                    Wy nawet pasujecie do siebie...!!
                                                    A... ;-))

                                                  • nikolinaa Re: bzdury do potęgi 06.04.08, 21:39
                                                    1962wolf napisał:


                                                    > 5.nie budzę się , ze strachem kto to bedzie tym razem

                                                    Dżises Wolf! Zdradzales zone!
                                                  • aaugustw Do wolfa - palanta...! 06.04.08, 21:01
                                                    1962wolf napisał:
                                                    > zwrot o 360 stopni nie jest zwrotem.
                                                    > jest powrotem do pozycji wyjściowej.
                                                    _____________________________________.
                                                    Jakim powrotem...? - Jaka pozycja wyjsciowa palancie...?
                                                    Ty cale zycie tanczysz w kolko za swoim ogonem... - Gdzie
                                                    tu poczatek, gdzie koniec...!?
                                                    Przy pomocy 360 stopni przedstawic mozna zato twoja ciemnote,
                                                    ktora nie ma poczatku, ani konca - palancie...!
                                                    A... ;-))
                                                  • szacki Re: Do aagusta - agresora...! 06.04.08, 21:27
                                                    majorze przywoluje pana do porzadku. jesli sie pan nie dostosuje
                                                    bede zmuszony Pana zdegradowac. prosze potraktowac powaznie moje
                                                    ostzrezenie inaczej zostanie pan postawiony przed trybunalem
                                                    wojennym a nie przypomniam sobie zeby od 1876 roku wydal inny
                                                    werdykt niz rostrzelanie ;-)
                                                  • szacki 600! 06.04.08, 21:29
                                                    ;-)
                                                  • ela_102 Re: 600! 07.04.08, 19:36
                                                    Gratuluję cyfry;-)
                                                    widzisz...potrafisz być konsekwentny...
                                                    ten Watek jest tego dowodem;-)
                                                  • aaugustw Re: 600! 07.04.08, 19:41
                                                    Ela na 102 napisała (do Szackiego):
                                                    > Gratuluję cyfry;-)
                                                    > widzisz...potrafisz być konsekwentny...
                                                    > ten Watek jest tego dowodem;-)
                                                    _____________________________________.
                                                    To jest ten powod, dla ktorego ja tak
                                                    blisko trzymam sie Szackiego...!
                                                    A... ;-))
                                                  • aaugustw Re: Do aagusta - agresora...! 06.04.08, 21:31
                                                    szacki napisał:
                                                    > majorze przywoluje pana do porzadku. jesli sie pan nie dostosuje
                                                    > bede zmuszony Pana zdegradowac. prosze potraktowac powaznie moje
                                                    > ostzrezenie inaczej zostanie pan postawiony przed trybunalem
                                                    > wojennym a nie przypomniam sobie zeby od 1876 roku wydal inny
                                                    > werdykt niz rostrzelanie ;-)
                                                    ____.
                                                    ;-))
                                                    A... (poczekam do piatku, a potem trzezwosc albo... zamach stanu!).
                                                  • daleh Re: ZW- czyli zespół watpliwości 06.04.08, 22:00
                                                    szacki napisał:

                                                    > moze jest moze nie jest nie rozumiesz daleh co to znaczy rzucic
                                                    > wszystko? chyba wiesz bo jak mniemam sam to przechodziles nagle
                                                    > zwrot o 360 stopni. jak to bylo z Toba? nie wahales sie? nie bales?
                                                    > nie miales zespolu watpliwosci? zalaman? rezygnacji? wymien mi 5
                                                    > zalet trzezwego zycia tylko 5. pierwsze jakie wpadna Ci do glowy
                                                    > szybko nie zastanawiajac sie. i 5 rzeczy ktorych Ci brakuje z zycia
                                                    > poprzedniego prosze
                                                    ------------------------
                                                    Szacki ja nie miałem sie nad czym zastanawiać...Po detoksie zaproponowano mi
                                                    terapie,a zdecydowałem sie na nią aby odpocząć jak zwykle od chlania...Jakimś
                                                    cudem zadziałała i przestałem skutecznie pic...Na terapii nauczyłem sie,aby sie
                                                    przestać oszukiwać i nie szukać tych momentów kiedy będąc na lufie świetnie sie
                                                    bawiłem.Kiedy przetrzezwialem to zobaczyłem siebie w innym świetle i to co
                                                    wydawało mi sie dobre w chlaniu już takie dobre nie było...
                                                    1 .nie muszę zastanawiać sie co robiłem dnie poprzedniego...
                                                    2 przestałem sie bać własnego cienia...
                                                    3 nie wstydzę sie kiedy patrze w lustro...
                                                    4 rozwiązuje skutecznie swoje problemy...
                                                    5 jestem w świetnych stosunkach z dziećmi...
                                                  • arielka49 Re: ZW- czyli zespół watpliwości 06.04.08, 21:05
                                                    szacki napisał:

                                                    > tysiace pytan bez odpowiedzi.

                                                    Szacki ... TY nie jestes przygotowany do życia po prostu.
                                                    Boisz się.Boisz się ponieść odpowiedzialność za nie.
                                                    Przeliczasz swoje dotychczasowe życie tylko na IMPREZY.
                                                    Bo TY nie potrafisz nic innego .
                                                    Zatrzymałeś się na poziomie - PRZED uzależnieniem.
                                                    Twoje umiejętności radzenia sobie z problemami dnia codziennego są bliskie
                                                    zeru.Aby przetrwać w normalnym świecie , musiałbyś codziennie
                                                    rozwiązywać maluczkie ..maluczkie problemiki.Bo z nich składa się
                                                    życie. Musiałbyś nauczyć się pomagać innym i sam korzystać z ich pomocy.
                                                    Ty czujesz lęk przed tym wszystkim.
                                                    Jesteś tchórz ... szacki.
                                                    Za chwilę będziesz miał 30 lat , a poziom rozwoju - jak 15-latek.


                                                    ***********************************************
                                                    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                                  • aaugustw Re: ZW- czyli zespół watpliwości 06.04.08, 21:12
                                                    arielka49 napisała:
                                                    > Jesteś tchórz ... szacki.
                                                    > Za chwilę będziesz miał 30 lat , a poziom rozwoju - jak 15-latek.
                                                    _________________________________________.
                                                    A mowilem, ze oni pasuja z wolfem do siebie...!
                                                    A... ;-))
                                                  • szacki Re: ZW- czyli zespół watpliwości 06.04.08, 21:20
                                                    boje sie to prawda ale to co mam zrobic arielko? w łeb sobie
                                                    strzelic? mi jeszcze do 25 pare brakuje juz mnie tak nie postarzaj a
                                                    co do rozwoju 15latka to trafilas w 10 tne w hot dog busha i zbieram
                                                    naklejki
                                                  • aaugustw Re: ZW- czyli zespół watpliwości 06.04.08, 21:26
                                                    szacki napisał:
                                                    > boje sie to prawda ale to co mam zrobic arielko? w łeb sobie
                                                    > strzelic? mi jeszcze do 25 pare brakuje juz mnie tak nie postarzaj
                                                    a co do rozwoju 15latka to trafilas w 10 tne w hot dog busha i
                                                    zbieram naklejki
                                                    _______________________________________________.
                                                    Koncze na dzis, bo z pijanymi i nacpanymi nie rozmawiam...!
                                                    A to wyczytuje z tekstow... - Tak nie reaguje w miare normalnie
                                                    myslacy czlowiek, lecz tylko taki, ktory jest pod wplywem srodkow
                                                    smieniajacych swiadomosc...!
                                                    Dobranoc Szacki: A...
                                                  • arielka49 Re: ZW- czyli zespół watpliwości 06.04.08, 22:01
                                                    szacki :

                                                    >w łeb sobie
                                                    > strzelic?

                                                    Dojdzie do tego , jak nic nie zrobisz ze sobą.
                                                    Słuchaj starszych ...
                                                    Jedż. Takie jest moje zdanie ....
                                                    Pan wegetuje,panie szacki ...
                                                    Co za różnica,gdzie pan będzie , panie hrabio ???
                                                    A nuż TAM - pan zaskoczy.
                                                    Nie widzę innego wyjścia dla Ciebie.
                                                    Jedż i nie bój się .



                                                    ***********************************************
                                                    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                                  • nikolinaa Mikolaju 06.04.08, 22:42
                                                    Zastanow sie powaznie nad rozmowa z rodzicami, znam chlopaka ktory
                                                    kiedys tez sie zagubil w cpaniu, mial gdzies 15-16 lat i postawil na
                                                    szczerosc wobec bliskich i wygral. Wiem troche co czujesz, bo kiedy
                                                    zmuszalam sie do wymiotow i trwalo to 2 lata, to ostania rzecz na
                                                    jaka mialam ochte to podzielic sie z tym ze starymi. Ale dzis
                                                    zaluje...Oni do tej pory nie wiedza o niczym, bo mistrzowsko sie
                                                    kamuflowalam, tak jak z papierosami. Mama dopiero po kilku latach
                                                    dowiedziala sie ze pale, kiedy mialam juz rodzine i to ja jej
                                                    powiedzialam. O bulimii (bo to chyba bylo to)takze planuje
                                                    porozmawiac teraz z rodzicami. Chce po prostu zeby wiedzieli. Dawno
                                                    sie z tym w sobie zbieralam i chyba czuje sie gotowa. Zmaci im to
                                                    pewnie troche moj obraz, ale coz. Zycie to nie bajka, nie?

                                                    > >w łeb sobie
                                                    > > strzelic?

                                                    O to by bylo prosciutkie! O wiele trudniej jest stawic czolo zyciu.
                                                    Ja tez mialm takie mysli, oj nieraz. Raz nawet sobie lyknelam, ale
                                                    co tego nie napisze bo bys sie smial.
                                                    Przypomniales mi pewnego narkomana. Facet (raczej szczatki faceta),
                                                    lat 30, waga ok 45 kg.Hiv i oczywiscie Aids. Powiezli go
                                                    na "wykanczalnie", nie wiem co to dokladnie, ale do tej pory na
                                                    pewno nie zyje.
                                                  • szacki Re: Mikolaju 06.04.08, 23:14
                                                    nikol ja nie mam rodzicow tylko odzielnie mame i tate a mowienie dwa
                                                    razy tego samego mi sie nie usmiecha to po pierwsze po drugie ci
                                                    mama i tata tez maja swoje problemy i zapewniam Cie ze nie byliby
                                                    zachwyceni gdybym ja im jeszcze dowalil.

                                                    jak tylko masz taki klimat w domu ze mozesz porozmawiac o swoich
                                                    klopotach to masz luz i wykorzystaj to ja mam od rozmowy terapeute i
                                                    wielebnego oni mi zastapia rodzine w tej kwestii.

                                                    fajnie ze dzieki mnie masz takie milusie wspomnienia ;/

                                                    pozdro
                                                  • nikolinaa Re: Mikolaju 06.04.08, 23:34
                                                    No wlasnie ja nie mam takiego klimatu, dlatego ci pisze. Jak bym
                                                    miala to bym to dawno wywalila z siebie, hehe. Rodziny nie da sie
                                                    zastapic... Trzeba ja zaakceptowac taka jaka jest. Idealnej,
                                                    lub "normalnej" raczej nie ma.
                                                  • nikolinaa Re: Mikolaju 06.04.08, 23:34
                                                    No wlasnie ja nie mam takiego klimatu, dlatego ci pisze. Jak bym
                                                    miala to bym to dawno wywalila z siebie, hehe. Rodziny nie da sie
                                                    zastapic... Trzeba ja zaakceptowac taka jaka jest. Idealnej,
                                                    lub "normalnej" raczej nie ma.
                                                  • szacki lot nad kukułczym gniazdem 07.04.08, 02:49
                                                    siedzi mikołaj przy komputerze - czyta o dragach no bo sam bierze
                                                    kumpel mu eske dluga naklikal - pod bajeranckim wplywem guzika
                                                    i nastapilo znow nakrecenie- miki podwoil wiec zamowienie
                                                    ciagle mu malo dajcie mu jeszcze- co tam bezsennosc poty i dreszcze
                                                    wielbeny przeciez go uratuje - nawet gdy dragiem sie szacki struje
                                                    da mu tabletki i dobre słowo- mikołaj zacznie zyc nam na nowo
                                                    mózg mu wymienia nakleją łaty - i nową psyche dadza na raty
                                                    gdy splaci dlugi wraz z odsetkami - na zawsze skończy z narkotykami

                                                  • szacki bezsennosc 07.04.08, 04:28
                                                    daje w kosc ;(
                                                  • 1962wolf Re: bezsennosc 07.04.08, 09:22
                                                    nikol napiasała z łaski swojej:
                                                    ".Dżises Wolf! Zdradzales zone!."
                                                    tu nie miejsce na takie enuncjacje.ale mogę smiało
                                                    powiedzieć,że kilka razy obudziłem się obok mego psa, co
                                                    było swego rodzaju "katharsis", bo jego nie suszyło i lizał
                                                    mnie po twarzy.
                                                  • aaugustw Re: bezsennosc 07.04.08, 10:10
                                                    1962wolf napisał:
                                                    > ...kilka razy obudziłem się obok mego psa,
                                                    > ...jego nie suszyło i lizał mnie po twarzy.
                                                    ____________________________________________.
                                                    Czy tez dmuchales mu do pyska i mowiles; "szukaj"!?
                                                    A... ;-))
                                                  • 1962wolf Re:aauguscie 07.04.08, 10:15
                                                    chłopie-prezentujesz poczucie humoru rodem z tandetnych
                                                    programów tv dla tłuków.
                                                    a takie dowcipy to na mityngach opowiadją namiętnie stare
                                                    ramole..od lat te same zreszta.
                                                    i kompletnie nie kumam ,co tych cudaków cieszy w słuchaniu
                                                    i opowiadaniu nieustannie tych samych "kawałów".
                                                  • aaugustw Re:aauguscie 07.04.08, 10:29
                                                    1962wolf napisał:
                                                    > ... takie dowcipy to na mityngach opowiadją namiętnie stare
                                                    > ramole..od lat te same zreszta.
                                                    > i kompletnie nie kumam ,co tych cudaków cieszy...
                                                    __________________________________________________.
                                                    Jak, nie wiesz co ich cieszy...!? ;-))
                                                    Ano te reakcje takich palantow, jak ty...! ;-)) Ha, ha, ha...
                                                    A...
                                                  • 1962wolf Re:aauguscie 07.04.08, 10:34
                                                    ".Ha, ha, ha...."
                                                    no tak.to jest odpowiedx sama w sobie.
                                                    właściwie to teraz opowiedz jakiś kawał o skarpetkach
                                                    stojących i nawiąż w nim do teściowej.
                                                    wtedy moja reakcja będzie ze wszech miar przewidywalna.


                                                  • aaugustw Re:aauguscie 07.04.08, 10:40
                                                    1962wolf napisał:
                                                    > właściwie to teraz opowiedz jakiś kawał o skarpetkach
                                                    > stojących i nawiąż w nim do teściowej.
                                                    _______________________________________.
                                                    Po co...? - Wystarczy, ze zaprosisz do siebie tesciowa i kazesz jej
                                                    zdjac buty przed progiem, wtedy masz i stojace skarpetki i tesciowa
                                                    i kawal (...), ktory stoi obok nich ...! - Powiedz tylko, ze nie
                                                    smieszny...!?
                                                    A.. ;-))
                                                  • nikolinaa Re: bezsennosc 07.04.08, 22:36
                                                    Enuncjacje enuncjacjami, juz sie zdeklarowales, za pozno. Nie
                                                    wybaczylam bym raczej zdrady i nie wytlumaczylo by tego chyba
                                                    nic ,nawet najglebsze zamroczenie alkoholowe. Kurcze, wiem ze tak
                                                    sie dzieje u innych, ale dla mnie to juz by byl cios w samo
                                                    serducho.
                                                    Nie mam fajek znowu. Kurna :(
                                                  • szacki nikol chodz na fajke 07.04.08, 22:55
                                                    a ja mam dwa pudełka i zakrwiawioną twarz
                                                  • nikolinaa Re: nikol chodz na fajke 07.04.08, 23:15
                                                    Szacki, co ci sie stalo w twarz? Wiedziales ze spytam, bylo napisac
                                                    od razu.
                                                    Kuszaca propozycja, co do fajek, ale wiesz...
                                                  • szacki Re: nikol chodz na fajke 07.04.08, 23:39
                                                    a nic rozdrapałem se wyluzuj jaramy po trzy machy
                                                  • nikolinaa Syfa? 07.04.08, 23:51
                                                    Nudzisz sie...
                                                    "jaramy po trzy machy" To sie nazywa znecanie.
                                                    "Znajdz sobie jakies tworcze zajecie"(shrek, scena z oslem).
                                                    Zaluje ze przeczytalam juz calego Harry'ego Pottera, a nastepnej
                                                    czesci juz nie bedzie :(
                                                    Ide spac, bo rano trza wczesnie wstac.Dobranoc.
                                                  • szacki potrzebuje informatyka 08.04.08, 00:52
                                                    moj nowy program antywirusowy oznajmil mi ze wykryl 8 wirusów w tym
                                                    4 bardzo powazne i 112 infekcji. komp sie wiesza co 5 minut zasypuje
                                                    mnie tysiacami reklam i spamem na dysku C jest tak ciasno ze szpilki
                                                    by nie upchnal a ja nie moge nic z tym zrobic bo cos sie powalilo i
                                                    dysku C nie otwiera podobnie zrezta ja D i pojwia sie okno z infą o
                                                    niezgodnosci aplikacji wie ktos moze ło so chossi? jutro go zanosze
                                                    z powrotem do serwisu komputer powoli przestaje byc osobisty ;-(
                                                    co do harrego pottera to aj tez bardzo zaluje 4 pierwsze czesci
                                                    przeczytalem po 6 razy ale mam cala kolekcje kocham Lee Jordana
                                                  • janulodz Re: potrzebuje informatyka 08.04.08, 08:26
                                                    A usunąłeś starego antywirusa? Jak nie, to sie oba pogryzły. Daj do naprawy,
                                                    choć powinieneś chyba umieć przeinstalować system. I nie właź we wszystko, co Ci
                                                    podtykają. Możesz się natknąć na minę.
                                                  • szacki Re: potrzebuje informatyka 08.04.08, 09:37
                                                    janu ja humanista jestem z technika na bakier czego nie dotkne to
                                                    sie psuje facet z serwisu mnie wyzial z ze z taka blaha sprawa
                                                    dzwonie ale jak mu powiedzialem ze jestem uposledzony to sie
                                                    zgodził ciekawe ile zabule za swoja niewiedze informatyczna
                                                    wiekszego frajera ode mnie to ze swieca szukac
                                                  • aaugustw Re: potrzebuje informatyka 08.04.08, 09:53
                                                    szacki napisał:
                                                    > ...ciekawe ile zabule za swoja niewiedze informatyczna
                                                    _____________________________________________.
                                                    Szacki, co ty tu - w srodku nocy - robisz...!?
                                                    A... ;-))

                                                  • szacki Re: potrzebuje informatyka 08.04.08, 10:22
                                                    aagust bo ja studiuje w trybie nocnym to taka nowosc na uczelni
                                                    wprowadzili od tego semestru i sie zdazylem załapac
                                                  • 1962wolf Re: potrzebuje informatyka 08.04.08, 10:46
                                                    "..wiekszego frajera ode mnie to ze swieca szukac."

                                                    kokieteria
                                                  • aaugustw Re: potrzebuje informatyka 11.04.08, 14:22
                                                    Szacki napisal:
                                                    > Potrzebuje informatyka <
                                                    _________________________.
                                                    Informuje, ze dzisiaj piatek...!
                                                    A... :-\
                                                  • aaugustw Re: potrzebuje informatyka 12.04.08, 14:13
                                                    aaugustw napisał:

                                                    > Szacki napisal:
                                                    > > Potrzebuje informatyka <
                                                    - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    > Informuje, ze dzisiaj piatek...!
                                                    > A... :-\
                                                    _________________________________.
                                                    Szacki, pospolstwo czeka na wiesci...!
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: potrzebuje informatyka 12.04.08, 19:28
                                                    aaugustw napisał:
                                                    > Szacki, pospolstwo czeka na wiesci...!
                                                    _______________________.
                                                    Plebs ma cierpliwosc...! :-\\
                                                    A... ;-))
                                                  • aaugustw Re: potrzebuje informatyka 13.04.08, 11:24
                                                    Szacki, jakie sa te wiesci spod Maratonu...!?
                                                    Z tarcza, czy na tarczy...!?
                                                    A... ;-))
                                                  • szacki to chciałes wiedziec aagust? 13.04.08, 21:10
                                                    zwiałem, przygrzalem jestem total pokiereszowany bo mialem wypadek
                                                    na haju, ale luz zaczne od nowa to takie łatwe przeciez
                                                  • nikolinaa Re: to chciałes wiedziec aagust? 14.04.08, 01:54
                                                    szacki napisał:
                                                    > zwiałem

                                                    Brawo
                                                  • szacki klamka 14.04.08, 17:36
                                                    ide na odtrucie dostalem skierowanie i pakuje manatki powalilem
                                                    wszystko co mialem powalic przywalilem prochy jutro bede zdychal ale
                                                    musze sie nahapac to moje ostatnie chwile w cpunskim swiecie boje
                                                    sie jak jeszcze nigdy sie nie balem strach? ja nie wiedzialem co to
                                                    jest strach powoli do mnie dociera co sie dzialo i jakiej narobilem
                                                    kiszki. wiecie co? nie przypuszczalem ze tego dozyje. i jeszcze
                                                    jedno jest mi piekielnie wstyd. wstydze sie do tego stopnia ze
                                                    chcialbym sie zamienic w strusia i trach glowa w piach.
                                                  • aaugustw Wstyd... 14.04.08, 18:59
                                                    szacki napisał:
                                                    > ide na odtrucie dostalem skierowanie...
                                                    > ... i jeszcze jedno jest mi piekielnie wstyd. wstydze sie do tego
                                                    stopnia ze chcialbym sie zamienic w strusia i trach glowa w piach.
                                                    ______________________________________________.
                                                    "Lepszy wstyd na twarzy, anizeli rana w sercu" - (hiszpanskie).
                                                    Trzymam kciuki za to, bys i Ty dostapil daru trzezwienia...!
                                                    A...
                                                  • arielka49 Re: klamka 14.04.08, 21:43
                                                    Szacki :

                                                    >powoli do mnie dociera co sie dzialo i jakiej narobilem
                                                    > kiszki. wiecie co? nie przypuszczalem ze tego dozyje.

                                                    Nie tak łatwo jest umrzeć , co szacki ?
                                                    Trochę się trzeba nacierpieć , nawstydzić , pojechać trochę
                                                    na poczuciu winy ...
                                                    Zycie jest ,, ciężkie ,, - Mikołaju.
                                                    Musisz przywyknąć do tego.


                                                    ***********************************************
                                                    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                                  • aaugustw Re: klamka 14.04.08, 21:50
                                                    arielka49 napisała:
                                                    > Zycie jest ,, ciężkie ,, - Mikołaju.
                                                    > Musisz przywyknąć do tego.
                                                    ___________________________.
                                                    Wspolczuje, ale tobie, arielka...! :-((
                                                    Nie ma nic piekniejszego jak trzezwe zycie - uwierz mi..!
                                                    A... ;-))
                                                  • szacki on wrócił 15.04.08, 04:56
                                                    nie czuje nic oprocz strachu, cala noc przesiedzialem na krzesle
                                                    łykajac pastyle i popijajac winem , chyba pobilem jakis rekord
                                                    zjadlem 20. i nic mi ni jest za chwile ide do szkoły. nie wiem tylko
                                                    po co jak i tak jej nie skoncze.
                                                  • aaugustw Re: on wrócił 15.04.08, 08:12
                                                    szacki napisał:
                                                    > nie czuje nic oprocz strachu, cala noc przesiedzialem na krzesle
                                                    > łykajac pastyle i popijajac winem , chyba pobilem jakis rekord
                                                    > zjadlem 20. i nic mi ni jest za chwile ide do szkoły. nie wiem
                                                    tylko po co jak i tak jej nie skoncze.
                                                    _________________________________.
                                                    Skonczysz te szkole, skonczysz...!
                                                    Kto powiedzial, ze musisz ja teraz konczyc...(!?).
                                                    A...
                                                    Ps. Dobrze, ze tam idziesz. Cos trzeba robic. Czlowiek
                                                    stworzony jest do czynu, a poza tym idziesz tam
                                                    aby spotkac sie z ludzmi, ktorych tak unikasz...
                                                    (nie szukaj tylko, prosze wspolczucia tam dla siebie!).
                                                  • szacki Re: on wrócił 15.04.08, 08:19
                                                    kurde aagustaw za godzine zaczynam zajecia a ja mam zrenice
                                                    wy..e w kosmos i telepie mnie tak ze kubka nie moge utrzymac w
                                                    rece spodobala mi sie prosba przypadla mi do gustu hehehe na calym
                                                    roku moze z 5 osob wie o tym co sie ze mna dzieje i nie zaluja mnie
                                                    ani troche. wiec luzik bluzik ok spadam cos robic
                                                  • aaugustw Re: on wrócił 15.04.08, 11:03
                                                    szacki napisał:
                                                    > ... i telepie mnie tak ze kubka nie moge utrzymac w rece...
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Przypomniales mi czasy, jak raz bedac w banku nie moglem sie
                                                    podpisac, aby pobrac wlasne pieniadze...
                                                    Ciekawe, jak ty piszesz notatki...!? ;-))
                                                    (a moze SW "zmusza" cie w ten sposob do lepszej koncentracji
                                                    sluchania wykladow...!? :-()
                                                    ___________________________________________________.
                                                    szacki napisał dalej:
                                                    > ... hehehe na calym roku moze z 5 osob wie o tym co sie ze mna
                                                    dzieje i nie zaluja mnie ani troche.
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Ja bym powiedzial, ze z 5 osob nie wie co sie z toba dzieje, a
                                                    reszta swiata doskonale wie, lecz tylko sie tym nie interesuja!
                                                    A...
                                                  • szacki pudełko czekoladek 17.04.08, 00:28
                                                    w najsmielszych snach nie przypuszczałbym ze to wszystko tak sie
                                                    skonczy
                                                    1. detoks
                                                    2. glody z wyciem i skrecaniem sie
                                                    3. rodzice wszystko wiedza ( ?!) a myslalem ze sa slepi,
                                                    4. powalona szkoła
                                                    5. osrodek

                                                    jak moje dziecko kiedykolwiek spojrzy chocby w strone pudelka fajek
                                                    przysiegam skatuje je nie bojac sie zadnych sadow rodzinnych.

                                                    Żałuje tak piekielnie żałuje i tak bym sie chcial z tego wyplatac
                                                    gdybym spotkal zlota rybke pieprze bogactwo luksuowe samochody i
                                                    jachty chrzanie wycieczki zagraniczne i piekne kobiety chcialbym
                                                    tylko byc zdrowym wolnym od wszelakich uzalezniem czlowiekiem
                                                    mam dosc niespania po 40 godzin mam dosc niejedzenia mam dosc zycia
                                                    na pelnych obrotach zawiasow i lęków mam dosc jestem juz zmeczony.
                                                    chce zwolnic ba! chce odpoczac chce sie zatrzymac


                                                  • nikolinaa Re: pudełko czekoladek 17.04.08, 02:16
                                                    No i co teraz szacki
                                                  • szacki Re: pudełko czekoladek 17.04.08, 02:34
                                                    nie wiem nikol jestem w dupie

                                                    ps. myslalem ze tylko ja nie spie o tej porze moze pogadamy na gg?
                                                  • nikolinaa Re: pudełko czekoladek 17.04.08, 21:53
                                                    Mozemy pogadac, wyslij numer na moja poczte.
                                                  • nikolinaa ritmo de la noche 18.04.08, 01:42
                                                    Zaczelam sobie czytac twoj watek szacki od poczatku i mysle ze
                                                    jednak mamy cos wspolnego ja bulimiczka (byla) a ty anorektyk
                                                    (czynny?)
                                                    Nie wiem kiedy go skoncze i czym mnie jeszcze zaskoczysz :D
                                                    Duzo tego
                                                  • szacki padłem jak kawka 18.04.08, 16:48
                                                    w koncu udało mi sie zasnac nieprzerwanym snem na 14 godzin. 14
                                                    godzn koszmarow- przetrwalem jestem wielki. bije mi coraz bardziej
                                                    zauwazylem jak manipuluje ludzmi, wciagam ich w jakies paranoiczne
                                                    układy i układziki bawie sie tym ale tak naprawde nic z tego nie
                                                    mam. oklamuje sie myslac ze robie to by zbawic swiat. widze jak na
                                                    mnie patrza okragłymi oczami a ja wowczas jeszcze bardziej sie
                                                    nakrecam bo jak byc swirem to na calego. zeszły mi siniaki i juz
                                                    mnie tak nie boli wiec sie naprawiam. od 2 dni nie biore lajtowo
                                                    jade sobie na minimalnych dawkach alkoholu i jest git. jestem
                                                    zakrecony bo z jednej strony chce mi sie cpac a z drugiej uczyc. nie
                                                    kumam tego.

                                                    Nikol podziwiam zapał ale sa chyba na swiecie ciekawsze lektury.
                                                    a co do jedzenia to pierogi rulez ;-) a co to odchudzania to nawet
                                                    nie wiem ile waze bo nam sie waga zepsuła co przyjalem z wielkim
                                                    zalem. ciumaki jak slimaki
                                                  • szacki wyścig z czasem 20.04.08, 16:28
                                                    to juz nie jest ćpanie to jest masakrowanie sobie mozgu. syf mam
                                                    taki w pokoju ze sie opisc nie da pobilem swoj wlasny rekord
                                                    zarzucilem draga i hajda wzialem sie za robie nie porzadku zeby
                                                    umierac w ładzie jak juz mnie trzepnie a poczytalem sobie najpierw o
                                                    tym specyfiku na necie i wiem ze jak kopnie to na amen chce miec
                                                    porzadek jakby w razie w trza bylo dzwonic po facetow w bialych
                                                    kitlach. mdli mnie jak jasna cholera łaze z reklamowka pod broda po
                                                    chalupie i pluje co jakis czas. poronilo mi mozg. ja chyba umieram
                                                    na raty. wypilem czesc dragowej zupy reszte wylalem do zlewu
                                                    przysiegam nie chce miec tej fazy i sam sie okalmuje ze nie wejdzie
                                                    czuje sie tragicznie i przysiegam sobie niczego wiecej nigdy nie
                                                    cpac nawet jakby to miala byc moja ukochana feta. nigdy przenigdy
                                                    NICZEGO!!!! teraz juz wiem ze najlpeszy sposob na przekonanie kogos
                                                    zeby nie bral dragow to przecpanie go na maksa. ja juz jestem
                                                    przekonany.
                                                  • finlandia07 Re: wyścig z czasem 20.04.08, 21:37
                                                    Mikołaju,umierałem i nie dało rady.A potem cieszyłem się że się nie udało.Ale
                                                    wiedziałem po tym że sam nie dam rady.I żyję .Dobrze żyję.
                                                    Jak nie umrzesz(myślę że nie,Twój post był 666-ty,diabełku),daj sobie pomóc i
                                                    idz gdzieś po nią.Nawet do diabła,ale idz.
                                                    Szkoda by było takiego popaprańca;)
                                                  • nikolinaa Re: wyścig z czasem 21.04.08, 00:33
                                                    No, no w dodatku pedantyczny ten nasz szacki jest :D
                                                    Ja bym tak nie mogla, kiedys mi wrzucili troche fety do wodki i
                                                    umieralam 2 dni,nie wiedzialam co mi jest. Uswiadomiono mi jakies 2
                                                    miesiace po fakcie co mi bylo....A wyszlam tylko siku. Od tamtej
                                                    pory nigdy nie zostawiam szklanki samej;D nie mialm zadnej fazy
                                                    tylko mi dziwnie bylo...strasznie. Nie chce wiecej tego czuc i po
                                                    tym zdarzeniu nigdy nie siegnelam po twarde narkotyki.
                                                    Jaki to czlowiek glupi i bezmyslny jest za mlodego...Czasem sobie
                                                    mysle ze to cud ze nic mi sie nigdy nie stalo...Jak sobie mysle jaka
                                                    bylam naiwna i wlasnie bezmyslna to mam chec wyjsc z siebie i sobie
                                                    nakopac w d...
                                                  • szacki Re: wyścig z czasem 21.04.08, 11:24
                                                    myslalem ze nie zasne tak mi wykrecalo zwoje mozgowe wygladam jak
                                                    zombi nie wiem jak ja sie pokaze ludziom na ulicy ale to koniec
                                                    koniec tralalalal juz nigdy wiecej nie zacpam bo zrobilem juz sobie
                                                    taka kiszonke w glowie ze pan szacki mowi " dziekuje" pieprze to nie
                                                    dla mnie od dzisiaj trzezwieje. dzieki za zlikwidowanie mojego wtaku
                                                    panie adminie bo byl naprawde glupi. ;-)
                                                  • aaugustw Re: wyścig z czasem 22.04.08, 19:07
                                                    szacki napisał:
                                                    > ... nie wiem jak ja sie pokaze ludziom na ulicy ale to koniec
                                                    > koniec tralalalal juz nigdy wiecej nie zacpam bo zrobilem juz
                                                    sobie taka kiszonke w glowie ze pan szacki mowi " dziekuje" pieprze
                                                    to nie dla mnie od dzisiaj trzezwieje.
                                                    ____________________________________________________________.
                                                    Wiedz Szacki, ze ja nie wierze w to, co nam tu nabazgrales...!
                                                    (styl slow dalej pijany...!) :-((
                                                    A...
                                                  • halberek Musisz się zmęczyć 22.04.08, 23:16
                                                    Musisz się zmęczyć tak, że będziesz mieć tego tak dosyć, tak dosyć, tak dosyć,
                                                    tak dosyć, że znowu się poddasz i sobie pomożesz.
                                                    Studia naprawdę możesz skończyć później.
                                                    I trochę cię grzeje to że to się daje tak ładnie opisać, co nie ? Że się daje
                                                    ubrać w słowa.
                                                  • aaugustw Re: Musisz się zmęczyć 23.04.08, 16:23
                                                    halberek napisała:
                                                    > Musisz się zmęczyć tak, że będziesz mieć tego tak dosyć, tak
                                                    dosyć, tak dosyć, tak dosyć, że znowu się poddasz i sobie pomożesz.
                                                    > Studia naprawdę możesz skończyć później...
                                                    ________________________________________.
                                                    I na trzezwo...!
                                                    (albo wczesniej przyjdzie ta biala z kosą,
                                                    ktora wybawia ze studiow i "meczarni" trzezwego zycia...!). ;-))
                                                    Ha, ha, ha...!!!
                                                    A... ;-))
                                                  • nikolinaa Re: potrzebuje informatyka 09.04.08, 19:02
                                                    Szacki, to kara za tamto nocne pindolenie...:D Mi tez wysiadl
                                                    wczoraj komp. Ale juz jest ok.
                                                    Lee Jordan mial fajne texty. Mi sie chyba najbardziej podobala
                                                    postac Snape'a.
                                                    PS. Rzucilam fajki. W sumie to nie pale od rana, ale moze juz mi tak
                                                    zostanie. Mam
                                                    nadzieje.

































                                                  • janulodz Re: lot nad kukułczym gniazdem 07.04.08, 10:33
                                                    Długów nie spłacisz, no bo i z czego, a za odsetki bekniesz kolego.
                                                    Wtedy wielebny sie zorientuje, jak go ten Szacki ostro kantuje.
                                                    Zamknie kajecik, drzwiczkami trzaśnie, a Mikołajek na zawsze zaśnie.
                                                  • aaugustw Re: Mikolaju 07.04.08, 10:05
                                                    nikolinaa napisała:
                                                    > ... O bulimii (bo to chyba bylo to)takze planuje
                                                    > porozmawiac teraz z rodzicami. Chce po prostu zeby wiedzieli.
                                                    Dawno sie z tym w sobie zbieralam i chyba czuje sie gotowa. Zmaci im
                                                    to pewnie troche moj obraz, ale coz. Zycie to nie bajka, nie?
                                                    _____________________________________________________.
                                                    Nie.
                                                    Na co liczysz po takiej rozmowie z nimi...!?
                                                    Chcesz sie za cos odkuc na nich...!?
                                                    Nie wystarcza Tobie to, ze dalas sobie z tym rade...(!?).
                                                    A...
                                                  • nikolinaa Re: Mikolaju 07.04.08, 11:58
                                                    Nie, August, inaczej przy pierwszej lepszej klotni by wyszlo juz
                                                    dawno. To zbyt skomplikowane, zeby to tu pisac.
                                                  • 1962wolf Re: aauguscie 07.04.08, 12:14
                                                    mam napisac szczerze?
                                                    ". Powiedz tylko, ze nie
                                                    smieszny...!?."
                                                    pogrążasz się facet, na własne żądanie
                                                    nic mi do tego...mnie to bawi na swój sposób.
                                                    ale szkoda mi tych osób ,które Ci w jakikolwiek sposób
                                                    zaufały.
                                                    bo widzisz pacanie......pewnych zachowań, ułomności umysłu i
                                                    tak zwanej duszy ,nie jesteś w stanie ukryć nawet pod
                                                    pozorem rzekomej "trzeźwości".
                                                    włściwie to się cieszę ,że na swojej drodze nie spotkałem
                                                    tamiego mułAA jak Ty .............a tych których spotkałem w
                                                    realu , okazali się w pełni normalnymi ludźmi.
                                                    oczywiście pod pojęciem "spotkałem" mam na mysli osoby ,z
                                                    którymi wchodze w jakikolwiek bliższy kontakt.

                                                  • szacki pianino 07.04.08, 13:19
                                                    obudził mnie telefon - " mikołaj dobijam sie od rana" , " przeciez
                                                    jest rano" ," nie kuzwa jest 13" " jesuuuu" wstalem poszedlem do
                                                    lazienki spojrzalem w lustro - o boze! w gardle mam sucho i boli jak
                                                    jasna cholera kreci mi sie w glowie jakby mi mialo za chwile czache
                                                    rozsadzic, rece lataja jakbym gral na pianinie. Czuje sie bardzo
                                                    zle. sasiad sie bawi wiertarka co moj mozg odbiera jakby mi w mozgu
                                                    swidrował zaraz oszaleje. usmialem sie z waszych przepychanek a
                                                    dalsza czesc wierszyka bomba ;-) telefon dotyczył planu mojego
                                                    leczenia. powiem wam ze przez chwile sie nawet nakrecilem bo
                                                    brzmialo zachecajaco. " wiesz mikołaj ze bedziesz sie musial odciac
                                                    od srodowiska, zadnych spotkan" wiem wiem jesuuu jak to odciac? czy
                                                    kaza mi zmienic numer telefonu? " popracujemy tez nad twoim snem i
                                                    niejedzeniem" fajnie. " zamiast imprez spacery i aktywnosc
                                                    fizyczna" o nie!!! powiedzialem ze nie chce miec pierwszej sesji w
                                                    moim miescie boje sie. " mozesz opuscic szkole?" tylko
                                                    teoretycznie " dobrze moze bedziesz dojezdzac" dojzezdzac ponad 300
                                                    kilosów? fajnie sie zapowiada. " czy ty na pewno chcesz sie leczyc
                                                    mikołaj?" oooo taaaaak ( nie kuzwa nie!!!) - i znowu mysli jak
                                                    wykantowac oklamac i zrobic w jajo - dlaczego dlaczego takim jestem?
                                                  • 1962wolf Re: pianino 07.04.08, 13:32
                                                    ostatnio czytałem książkę o wojaczku---------gdyby zył
                                                    pewnie , by pisał bloga.
                                                    podobnego jak Twój tutaj.

                                                    pianino, dziewczyno,
                                                    w dłoni czuje prącia,
                                                    słońce mnie oslepia,choć go pragnę dotknąć
                                                    nie jestem ikarem.
                                                    pewnie dlatego
                                                    nie potrafie trafić moczem w sedes,
                                                    ale ile lat trzeba stracić, by poznać że się nie zna
                                                    samego siebie?
                                                    no nie wiem
                                                    poetą bywam...............przewaznie we własnej wyobraźni
                                                    skoro nikt tego nie czuje co ja,
                                                    to jak ma mi podpowiedzieć , jak trafić w ten cholerny sedes
                                                    moczem ciepłym
                                                    bo moim własnym


                                                  • aaugustw To do ciebie wolficku...! 07.04.08, 15:57
                                                    1962wolf napisał:
                                                    > ostatnio czytałem książkę o wojaczku---------gdyby zył
                                                    > pewnie , by pisał bloga.
                                                    > podobnego jak Twój tutaj.

                                                    > pianino, dziewczyno,
                                                    > w dłoni czuje prącia,
                                                    > słońce mnie oslepia,choć go pragnę dotknąć
                                                    > nie jestem ikarem...
                                                    ________________________________.
                                                    Glupote najlepiej mozna sprzedac w przezroczystym opakowaniu...!
                                                    A... ;-))
                                                  • 1962wolf Re: To do ciebie wolficku...! 07.04.08, 16:04
                                                    no już dobrze aauguscie, uspokój się ,nie panikuj -bo ci
                                                    żyłka pęknie.
                                                    nosi Cie od 2 dni...... póki się nie odzywalismy od Ciebie-
                                                    myslałem ,że sie rozbijesz o ściane jak głuchy nietoperz.
                                                    teraz masz choć z kim pogadać-widzisz ile ja dla Ciebie
                                                    robie dobrego?
                                                    gdyby nie ja..............miałbys suchego kaca i nie stanąłby
                                                    Ci mały, nawet na zlocie w J.G. , na widok al-anonek w strojach
                                                    organizacyjnych.
                                                  • aaugustw Re: To do ciebie wolficku...! 07.04.08, 16:24
                                                    1962wolf napisał:
                                                    > no już dobrze aauguscie, uspokój się ,nie panikuj -bo ci
                                                    > żyłka pęknie. nosi Cie od 2 dni...... póki się nie odzywalismy od
                                                    Ciebie- myslałem ,że sie rozbijesz o ściane jak głuchy nietoperz.
                                                    > teraz masz choć z kim pogadać-widzisz ile ja dla Ciebie
                                                    > robie dobrego? gdyby nie ja..............miałbys suchego kaca i
                                                    nie stanąłby Ci mały, nawet na zlocie w J.G. , na widok al-anonek w
                                                    strojach organizacyjnych.
                                                    ____________________________________________________.
                                                    Wilczku, wychowanie mozesz sobie jeszcze wymodlic...! :-()
                                                    (choc przyznac musze; pijanego trudno poprowadzic prosto...!) :-((
                                                    A...
                                                    Ps. jestes bez smaku i gustu...!!
                                                  • szacki karuzela 07.04.08, 18:12
                                                    wstepnie dwa tygodnie psychiatryk izolatka pod czujnym okiem kamery
                                                    16 lat i taki burdel w glowie pierwsza mysl pojechac i wepchanac mu
                                                    dropsa w gardlo druga samemu go zezrec i jechac wyluzowanym zeby nie
                                                    dosieglo mnie nieszczescie tego miejsca trzecia nie jechac w ogole
                                                    ale to kurde moj brat zaczyna mnie to przytłaczac
                                                  • arielka49 Re: karuzela 07.04.08, 19:09
                                                    szacki:

                                                    >to kurde moj brat

                                                    Byłeś dla niego autorytetem.Jak starszy brat ,dla młodszego.
                                                    I dałeś plamę ...
                                                    Nie jesteś dla niego dobrym wzorem.
                                                    Długo tak chcesz?
                                                    Daj mu wreszcie przykład.


                                                    ***********************************************
                                                    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                                  • arielka49 Re: pianino 07.04.08, 14:47
                                                    szacki:

                                                    >dlaczego dlaczego takim jestem?

                                                    Bo jesteś uzależniony.
                                                    Chciałbyś zjeść ciastko ....i mieć ciastko...:-)
                                                    wiem, że nie rozumiesz , co to znaczy.
                                                    Ale nie będę Ci tłumaczyć.
                                                    Pogłówkuj sam.

                                                    ***********************************************
                                                    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                                  • aaugustw Re: pianino 07.04.08, 16:15
                                                    arielka49 napisała:
                                                    > Chciałbyś zjeść ciastko ....i mieć ciastko...:-)
                                                    > wiem, że nie rozumiesz , co to znaczy.
                                                    > Ale nie będę Ci tłumaczyć.
                                                    ________________________________________.
                                                    Dla mnie to znaczy tyle co; "osiolkowi w zloby dano"? :-\
                                                    To jest dobre, ale tylko dla nieuzaleznionych i tych,
                                                    ktorzy nie znaja sie na oslach, (jak ja na wolfiku!).
                                                    Taki osiolek zje i jedno i drugie...! ;-))
                                                    Taki Szacki zje to ciastko i dalej bedzie mial ciastko...!
                                                    (a arielka z wolfikiem dalej beda pouczac o niebezpieczenstwie
                                                    brania uzywek w noc pelni ksiezycowej - na dachu...!).
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: aauguscie 07.04.08, 15:53
                                                    1962wolf napisał:
                                                    > włściwie to się cieszę ,że na swojej drodze nie spotkałem
                                                    > tamiego mułAA jak Ty .............a tych których spotkałem w
                                                    > realu , okazali się w pełni normalnymi ludźmi.
                                                    > oczywiście pod pojęciem "spotkałem" mam na mysli osoby ,z
                                                    > którymi wchodze w jakikolwiek bliższy kontakt.
                                                    _______________________________________________.
                                                    Widzisz, (ty taki owaki), gdyby nie ja nie wiedzialbys tego
                                                    wszystkiego meblu...! ;-))
                                                    A... ;-))
                                                  • szacki i to ksiadz napisał- szok 06.04.08, 22:59
                                                    "Wyleczenie z narkomanii jest bardzo trudne. Żeby wyleczyć, trzeba
                                                    dać człowiekowi miłość. Leczenie polega na okazaniu im prawdziwej
                                                    miłości"- rozwaliło mnie doszczetnie juz wiem juz wszystko rozumiem
                                                    tralalala znalzlem klucz do nowego zycia do zycia w trzezwosci -
                                                    zakocham sie z wzajemnoscia !!!
                                                  • aaugustw Re: niedziela mechanizm sie powiela 06.04.08, 17:21
                                                    daleh napisał:
                                                    > August wierze ze nigdy nie dołączę do Ciebie...Ziemie uważam za
                                                    właściwe miejsce dla przeżycia reszty życia...Z głowa w chmurach już
                                                    bylem kiedy chlałem i nie spodobało mi sie ...
                                                    _____________________________________________.
                                                    Trzymaj swa miare we wszystkim i badz zawsze soba...!
                                                    Goethe napisal:
                                                    "Jezeli nie masz tego cos,
                                                    zeby umrzec i sie zmienic,
                                                    bedziesz zawsze szary gosc
                                                    na tej czarnej ziemi ."
                                                    ----
                                                    A wielkim jest tylko Bog, jakkolwiek Go nie pojmujemy...!
                                                    A... ;-))
                                                  • daleh Re: niedziela mechanizm sie powiela 06.04.08, 17:31
                                                    august...
                                                    Trzymaj swa miare we wszystkim i badz zawsze soba...!
                                                    Goethe napisal:
                                                    "Jezeli nie masz tego cos,
                                                    zeby umrzec i sie zmienic,
                                                    bedziesz zawsze szary gosc
                                                    na tej czarnej ziemi ."
                                                    --------------------
                                                    W knajpie już błyszczałem i świetnie sie z tym czuje,ze już nie muszę błyszczeć
                                                    na pokaz...Tobie okazuje sie to niezbędne i do tego niezbędny Ci miting,aby choć
                                                    tam zabłyszczeć...Inaczej szarzyzna w Twoim życiu...
                                                  • aaugustw Re: wielbeny to wrózka 05.04.08, 12:45
                                                    nikolinaa napisała:
                                                    > Szacki, ja ci nie pomoge, ale wiedz ze Cie czytam i trzymam za
                                                    > ciebie kciuki. Hehe. Ja tez lubie to forum, mimo wszystko :)
                                                    __________________.
                                                    A ja lubie Was...!! ;-))
                                                    A...

        • razdwa3-7 Re: halo halo miki mówi 19.03.08, 23:28
          szacki napisał:

          > czesc wiara!
          >
          > powiem wam ze mam niezla wirazke samochod zgasl na skrzyzowanu bo
          > zapomnialem zatankowac poszedlem na zla godzine do szkoly ( znowu)
          > zaopomnialem zakopow wlozyc do samochodu i zostaly na parkingu przed
          > realem moj szalony telefon wydzwiania sam do ludzi ( chyba mu sie
          > nudzi) godzine grzebalem w jednej kieszeni w poszukiwaniu cukierkow
          > zapomnialem ze sie umawialem z serwisantem u mnie w domu i wyszedlem
          > na spacer i tak dalej i tym podobnie hehehe
          > zostalem wyzwany od mieczakow hmmm powiem Ci ariel ze zrezygnowalem
          > z terapii nie zawracam nikomu gitary nie mam depresji ani dolow non
          > stop jestem wyluzowany i usmiechniety lubie caly swiat i on mnie
          > lubi
          > 123 nie pale Hery jem co innego
          > augustaw mosku i Ty dalehu - wyluzujcie chlopaki
          ---------------------------------------------------------------------Szacki weź nie pierdziel.

          Przeczytałeś "Bezsenność"S.Kinga?
          -Czy wcale się mnie nie słuchasz?
          Wiem:"no coment"..he,he.
          -----------------------------------------
          A co do niego(S.K.)jego pisanie jest tak sugestywne.!
          Jak Twoje./Ja mam taki plan,żeby wziąśc się w garść.
          A Ty? Martwię się Szacki.Co z tego,że czasem jest ta
          dobra faza.I tak w sumie o kant dupy można to wszystko
          potłuc.Ha,ha-to nawet nie przenośnia.
          (ja ostatnio sporo schudłam,a nie bardzo mam z czego zrzucać.
          A jak z Tobą.?!Masz tą anoreksję?-Czy to tylko brak apetytu
          po amfie,czy co tam bierzesz.Nie spotkałam chłopaka z tym,
          nie licząc latających na nartach.Mam nadzieję,
          że nie masz anoreksji,jeszcze Ci tego brakuje..)
          Kuźwa mam osobowość kwoki chyba.
          • razdwa3-7 P.s. 19.03.08, 23:37
            "..uświadomił sobie,że rzeczywiście był to najpiękniejszy dzień
            jego życia.Jeden z ostatnich,nim(alkohol)złapał go w swój śliski,
            lecz strasznie mocny uścisk i zmienił w przedziwną karykaturę
            króla Midasa-wszystko,czego się od tamtej pory dotknął,
            wydawało się zmieniać w gó..."(S.King)
            ------------------------------
            Oo?! Wykropkowało ostatnie słowo.Samo!Co za bystre forum ! :)
    • marita.1 Re: głód - jak znizszczyc paskudztwo? 10.05.08, 02:49
      Cześć, Szacki. Kurna, cały wieczór czytałam ten wątek... Dotarłam do ostatniego
      Twojego postu i trochę mnie wcięło, bo nie odzywasz się od miesiąca! Może jednak
      pojechałeś gdzieś się leczyć... Mam nadzieję. Bo życie piękne jest! Mówi Ci to
      ćpunka z 20-letnim stażem, od 8 lat wolna od dragów. Jakby co - odezwij się.
      • szacki Re: głód - jak znizszczyc paskudztwo? 13.05.08, 01:20
        dzwonek aparatu slyszalem przez zamkniete drzwi lazienki -telefon
        mikołaj dzwononi!!!- jasny gwint niech dzwoni - pare minut pozniej
        patrze na wyswietlacz - chryste dzwonił detoks. odzwaniam a rece mi
        sie trzesa przy tym jak galareta. zalatwione. czekalem na to miesiac
        juz tracilem wszelkie nadzieje. zaczne nowe zycie dokladnie w moje
        urodziny.

        prosze Was tylko o jedno - dajcie mi ręke
        • arielka49 Re: głód - jak znizszczyc paskudztwo? 13.05.08, 08:24
          Szacki:
          >dajcie mi ręke


          Moją masz ... Mikołaju.

          ***********************************************
          Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
        • wiedzma-w-podwiazkach Re: głód - jak znizszczyc paskudztwo? 13.05.08, 08:55
          Nie znasz mnie, szacki, bo nigdy do Ciebie nie pisałam.
          Ale ja Ciebie trochę znam - czasem Cię czytam i lubię Cię.

          Moją rękę też masz.
        • aaugustw Re: głód - jak znizszczyc paskudztwo? 13.05.08, 09:55
          szacki napisał:
          > ... zaczne nowe zycie dokladnie w moje urodziny.
          > prosze Was tylko o jedno - dajcie mi ręke
          ___________________________________________________.
          Wszystkiego najlepszego w dniu Twoich urodzin, zycze
          Tobie z serca, aby spelnily sie Twoje marzenia...!
          A w tym samym dniu poczuj takze moj uscisk dwoma
          mocno scisnietymi rekami... - I niech na zawsze tak
          juz pozostanie, zebysmy nie mieli czym chwytac tych
          paskudztw, ktore nas o malo nie zabily...
          Pozdrawiam wodzu:
          A... ;-))
        • aaugustw Re: głód - jak znizszczyc paskudztwo? 17.05.08, 21:11
          Szacki, mysle o Tobie...!
          Dobranoc:
          A...
    • aaugustw Szacki, jak sie maja sprawy...!? 25.05.08, 16:35
      Kiedy pierwsza przepustka - Szacki...!?
      Trzymaj sie dzielnie...!
      A... ;-))
      • szacki ideologia piotrusia pana - czyli wszystkiego naj 01.06.08, 12:01
        dziekuje aaguscie ze pamietales o moich urodzinach ktore niestetety
        nie były taneczne a wrecz przeciwnie były przeryczane a łzy wsiakały
        w szpiatalna poduszke. na odziale detoksykacyjnym spedzilem dwa
        tygodnie. dwa tygodnie nie widzialem nawet kawalka ulicy ,
        samochodu , zieleni. Moglem wychodzic na otoczone murem i kratami
        patio. przelatujace ptaki i samoloty nalezaly do innego obcego
        swiata i szybko sie nauczyle ze nie warto do nich nawet machac.
        za dwa tygodnie wyjezdzam do osrodka zamknietego. minal rok odkad
        tutaj przyszedlem i gdyby mi ktos na poczatku powiedzial ze ja
        zawale szkołe i wyladuje na odziale podwojnych diagnoz pomyslalbym
        ze zwariowal. tak duzo stracilem zaledwie przez 12 miesiecy teraz
        przez koleujne 12 bede sie staral to odbudowac.

        dziekuje Wam za ten rok , za wsparcie, telefony, spotkania, za
        wszystko.

        mikołaj szacki

        • szacki rozdeptane dropsy 27.07.08, 01:58
          - mialem farta ze pozwolono mi dluzej niz innym byc dzieckiem, ale
          pewnego dnia i po mnie upomnial sie swiat doroslych, na tego co za
          gleboko wszedl w swiat basni gdzies tam czekal szpital dla
          narkomanów. zwialem po pieciu dniach ,do domu dotarlem po miesiacu.
          w skrzynce znalazlem koperte z adresem osrodka. rozpoznanie:
          zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania spowodowane uzywaniem
          roznych srodkow psychoaktywnych.- ( walcie sie !)

          • aaugustw Re: rozdeptane dropsy 27.07.08, 13:56
            szacki napisał:
            > ... i po mnie upomnial sie swiat doroslych...
            > ... do domu dotarlem po miesiacu.
            > w skrzynce znalazlem koperte z adresem osrodka. rozpoznanie:
            > zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania spowodowane
            uzywaniem roznych srodkow psychoaktywnych.- ( walcie sie !)
            __________________________________________.
            Upominac to on sie moze, ten swiat, a Ty mu sie nie daj...!
            Rob swoje i olej to, co oni tam pisza... - Ty masz swoj swiat.
            Zyj wg. motta: > Krotko a "dobrze", jak swinia <
            A...
          • nikolinaa Re: rozdeptane dropsy 30.07.08, 01:38
            Szacki zwolnij i odezwij sie.
            • szacki u mnie po staremu 12.09.08, 10:36
              Zmieniłem się.Wstapilem do amerykańskiej organizacji mlodziezy
              chrzescijanskiej i zaczalem sluchać jazzu. Przestalem byc chłopakiem
              o odchyleniu rozrywkowym. Mam zamiar napisac powazna ksiazke o
              perspektywach trzeciego świata albo o polskiej gospodarce oraz
              wnikliwy artykuł o polityce wewnetrznej. mam poczucie misji.
              stworzyłem własna formacje partyzancka o nazwie " jeszcze Polska nie
              zgineła" i dowodzę nia w randze pułkownika. Zajalem sie handlem
              bizuteria i chce kupic sobie nadmorska posiadlosc w Hiszpani,
              trzymac w niej słuzącą i jacht pełnomorski, psa i moja kolekcje
              opakowań po jogurtach. poza tym rysuje, gotuje, stroje sie i mowie
              po francusku. pozdrawiam Was serdecznie

              Mikołaj


              • finlandia07 Re: u mnie po staremu 12.09.08, 13:01
                Ty się naprawdę bardzo zmieniłeś,tak po staremu;-)



                • wwwybredna Re: u mnie po staremu 12.09.08, 16:05
                  Koniecznie napisz książkę!!!Jeżeli będzie chociaż w połowie tak
                  ciekawa i dowcipna jak Twoje wypowiedzi tutaj- zbijech chłopie
                  fortunę!
                  Czego życzę z całego serca
                  www.ybredna:P
              • aaugustw Re: u mnie po staremu 13.09.08, 12:48
                szacki napisał:
                > Zmieniłem się.Wstapilem do amerykańskiej organizacji mlodziezy
                > chrzescijanskiej i zaczalem sluchać jazzu. Przestalem byc
                chłopakiem o odchyleniu rozrywkowym. Mam zamiar napisac powazna
                ksiazke o perspektywach trzeciego świata albo o polskiej gospodarce
                oraz wnikliwy artykuł o polityce wewnetrznej. mam poczucie misji.
                > stworzyłem własna formacje partyzancka o nazwie " jeszcze Polska
                nie zgineła" i dowodzę nia w randze pułkownika. Zajalem sie handlem
                > bizuteria i chce kupic sobie nadmorska posiadlosc w Hiszpani,
                > trzymac w niej słuzącą i jacht pełnomorski, psa i moja kolekcje
                > opakowań po jogurtach. poza tym rysuje, gotuje, stroje sie i mowie
                > po francusku. pozdrawiam Was serdecznie
                _________________________________________.
                Nie bierz sobie na jeden raz tyle spraw na glowe,
                bo zabraknie ci czasu na cpanie... :-(
                A... ;-)
                • szacki oczeń haraszo 13.09.08, 13:00
                  spoko aagust siedze w ermitażu leningardzkim z namiestnikiem Krymu
                  Grigirijem Potomkinem ,walnelismy sobie po kresce i spieramy sie o
                  bezwzgledna wzorcowa wysokość dźwieku kamertonu.

            • irminai Re: rozdeptane dropsy 13.09.08, 17:21
              Ufff, dobrnęłam do końca tego wątku... Myślę, że ktoś powinien wydać
              te wynużenia szackiego w formie krótkiej książeczki dla osób
              uzależnionych. Nawet tytuł ciekawy: "Rozdeptane dropsy"... Ciekawe
              tylko, czy ewentualny wydawca zdąży to uczynić za życia autora, czy
              już pośmiernie? Smutna ta historia Panie SZ., czytałam ją od postu
              1., uważnie i z.. nadzieją... tak, tak z nadzieją, że przy poście
              666 coś się zmieni, a przynajmniej zatrzyma ten "pociąg do nikąd".
              Ech, "zawiedłam się" Panie SZ.
              • szacki wydanie drugie, poprawione 13.09.08, 21:33
                specjalnie dla Ciebie drogi czytelniku Irminai dopisze epilog z
                happy endem
                • irminai Re: wydanie drugie, poprawione 13.09.08, 21:46
                  szacki napisał:

                  > specjalnie dla Ciebie drogi czytelniku Irminai dopisze epilog z
                  > happy endem
                  ------------------------------
                  Czekam i wierzę w TWÓJ hepiend! Pisz, pisz, pisz, codziennie!!!
                  • szacki proces odnowy - jestem gotowy 15.09.08, 09:00
                    - dzień dobry mówi mikołaj szacki, melduje się i zgłaszam swoja
                    gotowosc do podjecia leczenia-

                    co poniedziałek recytuje to samo siedzac na walizkach czekam na
                    sygnał.

                    to moja ostatnia próba. no bo ileż można?

                    wchodze w faze 3tygodnia - jestem łoś super ktoś
                    • edyta881 Re: proces odnowy - jestem gotowy 15.09.08, 11:28
                      szacki napisał:

                      > - dzień dobry mówi mikołaj szacki, melduje się i zgłaszam swoja
                      > gotowosc do podjecia leczenia-
                      >
                      > co poniedziałek recytuje to samo siedzac na walizkach czekam na
                      > sygnał.
                      >
                      ----------------------------
                      Nie wiem, który to już raz zgłaszasz gotowość, ale pomimo wszystko
                      trzymam mocno kciuki!
                      > to moja ostatnia próba. no bo ileż można?
                      >
                      > wchodze w faze 3tygodnia - jestem łoś super ktoś
                      >
                      • szacki babcia o mikołaju : on jest potworem 16.09.08, 10:49
                        moze bym zaczal jesc omege 3 forte? zachwycilem sie thorwaldem ale
                        utknalem na stronie 115 na zdaniu " Burt postanowił przechytrzyć
                        Williamsa"". Zostawiłem Jurgena w spokoju i zabralem sie za
                        Uwodziciela Nienackiego. Zbulwersowalem sie i zgorszyłem juz po 20
                        stronach. Wielki Las to przy tym lajtówka. ide zobaczyc co słychac
                        na naszej klasie.
                        • szacki mama postanowiła umrzeć 16.09.08, 13:19
                          mama powiedziała ze ma dość i postanowiła umrzeć. na
                          www.liebchen.pl znalazłem dla niej obłedną urne w kształcie piłki do
                          nogi.Powiedziałem ze jezeli to ja mam sie zajac organizacja całej
                          imprezy to chciałbym aby pogrzeb miał charakter spektakularny i
                          pozostawił w pamięci żałobników trwały slad w postaci
                          niezapomnianych wspomnień. Mama zobaczywszy urne bardzo sie ożywiła
                          i poszlismy robić placki ziemniaczane.
                          • szacki ostatnia wieczerza 18.09.08, 14:37
                            " padam z głodu"- rzucila mama ktora była bardzo zdziwiona gdy po
                            powrocie z pracy zastała mnie przed kompem. Przypomniała mi ze
                            zadeklarowalem sie wczoraj zrobic obiad. Zdziwilem sie szczerze bo
                            po pierwsze zupelnie wylecialo mi to z glowy a po drugie nie jestem
                            przyzwyczajony ze to co ja mowie bierze sie na powaznie.
                            W kuchni przewertowalem wszystkie szafki. Znalazlem ziemniaki
                            ktorych obieranie zajelo mi dluzsza chwile, postawilem je na gazie i
                            zabralem sie za mieso. Przytargalem do kuchni laptopa i na lajcie
                            sluchajac muzy odkarjalem fałdy tluszczu z miesnych platow. Woda w
                            garze bulgotala i wszystko szlo jak po masle. Konczylem walic
                            młotkiem dopiero w 3 sztuke miesa gdy przypomnialem sobie o sałtce,
                            zegarek przypominal mi o ziemniakach a mama krzyczala z pokoju zebym
                            dobrze rozgrzal patelnie. sic! pomyslalem sobie ze dawno nie
                            jedlismy pire i ze mama z pewnoscia sie ucieszy. Przyprawilem mieso
                            i zawowalemna pomoc mamie ktora poradzila mi zeby tluste plamy z
                            oleju poscierac z podlogi recznikiem papierowym. mama zrobila tez
                            sałatke i usiedlismy do obiadu. Zabieralem sie wlasnie do salatki
                            gdy uslyszalem " MIKOŁAJ!!!!! CO TY DO CHOLERY DODALES DO
                            KOTLETÓW???" yyyy no to co zawasze: sol, pieprz, soł czosnkowa,
                            bazylie, oregano, zioła prowansalskie i chili.
                            I naprawde nie wiem dlaczego mama zabronila mi wiecej sie zblizac do
                            kuchni. ;-(
                            • lourelou Re: ostatnia wieczerza 18.09.08, 16:44
                              fascynująca, zaiste, historia
                              • ela_102 700!!!!!!!! 19.09.08, 16:51
                                jest mój;-))))))))))))))
                                za duzo tych przypraw jak na jeden kotlet...
                                ale fajnie że nie bedziesz musial juz gotowac...
                                masz z glowy;-)
                                sorka;-)
                                • szacki Re: 700!!!!!!!! 19.09.08, 16:57
                                  chciałabys! on jest mój cwaniaro nie wierzysz to policz wszystkie
                                  • ela_102 Re: 700!!!!!!!! 19.09.08, 17:12
                                    a nie można by przestawić tych postów w odwrotnej kolejnosci...
                                    cos jak "gra w klasy" u Coltazara by się zrobiło
                                    a dostać tutaj byloby sie latwiej...
                                    gramolilam sie gramolilam jak nad "Morskie Oko"
                                    kurczaki...
                                    Godzina twojego 700 i mojego 700 jest identyczna...
                                    rozstrzygaly by sekundy ale nie ma tutaj takiej opcji...
                                    pokazalam Ci tylko że Cię śledzę...bo martwisz mnie...cwaniaku;-)

                                    .p.Genowefa z zieleniaka:-)
                                    • szacki ja 700 Ci nie skapię ale kuku nie ustąpię! 19.09.08, 17:19
                                      spedzasz tyle czasu na forum a nie odkryłaś znaczenia drzewka moja
                                      Ty taterniczko ?

                                      Co Pania trapi Pani Genowefo?
                                      • ela_102 Twoje ćpanie... 19.09.08, 17:33
                                        mnie martwi :-(((((
                                        nawet bezzębny Zdzisiek w czwartek o 17;00 zamiast mówić
                                        o swojej radości z mityngu i tego że mnie widzi...z towarami
                                        z zieleniaka (niosłam mu zwyczajowo, marchew i kapustę)choć
                                        raz nie wzięłam , wtedy właśnie kiedy Ty byłeś u nas...
                                        zgłosił "problem" - "martwię się o szackiego" jak tak dalej pójdzie
                                        bedzie wygladał tak jak ja...i podejrzewam że mogą mu też wypaść
                                        włosy nie tylko z glowy...bo On ćpa...a ja tylko piłem:-(

                                        dobrze że Cie odnalazłam...
                                        choć tak wysoko...
                                        będzie strasznie spadywać:-(
                                        może zrobię za spadochron?
                                        • szacki nie quma on tego nie qma 19.09.08, 17:40
                                          Bezzebnemu Zdziskowi sie cos pochrzaniło rowno pod czerepem bo ja
                                          nie ćpam.
                                          • ela_102 To super:-) 19.09.08, 17:57

                                            Jutro jak spotkam się z nim na starówce (mała randka) powiem mu żeby
                                            przestał się o Ciebie zamartwiać...bo jeszcze sam popłynie...
                                            tak niebezpieczne są dla niego "huśtawki nastrojów"

                                            drzewko sortuj od najnowszego....
                                            i bez spadania się obyło...
                                            ale co ty u nas robiłeś? w takim razie? zwiady jakie?
                                            magisterkie robisz o pijakach?
                                            w sumie to wygladałeś na naszego...
                                            ale mylić sie można...

                                            drzewko sortuj od najnowszego....
                                            i bez spadania się obyło...


                                            ahoj!!!!!
                                            witaminki witaminki dla chopczyka i dziewczynki sprzedaję!!!!!!!!!!


                                            ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
                                            • szacki szpieg w krainie AA 19.09.08, 18:14
                                              Powiedz Zdziskowi ze jak go spotkam to mu morde sklepie za
                                              rozsiewanie plotek. Spotkanie ze mna bedzie dla Zdziska bardziej
                                              niebezpieczne niz " hustawki nastrojow" Tylko szkoda ze bezzebnemu
                                              juz nic nie wybije ;-(

                                              "Zmarł wynalazca witamin
                                              oto jak wypadł egzamin"

                                              nigdy u Was nie byłem - mam alibi o 17 w czwartek pisałem w czytelni
                                              wypracowanie po francusku pt" jak wyobrazasz sobie myśli i uczynki
                                              młodej niewidomej" oraz" namaluj swoj portret wewnetrzny i
                                              zementrzny w liscie do brata , ktorego nie widziales od dziesieciu
                                              lat"
                                              • ela_102 Mikołaju<duże oczy> 19.09.08, 18:29
                                                Więc skoro namalowaleś już swój portret wewnętrzny
                                                to musiałas się z niego dowiedzieć trochę wczesniej niz Twój
                                                niewidziany przez 10 lat brat, ale trochę pózniej
                                                ode mnie, bo ja znam ludzi na wylot pracowałam na RTG 20 lat...
                                                że nie byłbyś zdolny pobić kogokolwiek a już na pewno nie
                                                "odrzceńca społecznego" jakim jest bezzębny Zdzisiek,
                                                szybciej dał byś mu forsę na protezę lub zrobił charytatywny
                                                koncert "Arki Noego" gdybyś aktulanie kasy nie posiadał...
                                                Zdzisiek plotek nie rozsiewa, to dusza czlowiek, a to co mówi się na
                                                mitygu tam też pozostaje...

                                                To ja coś nawaiłam ;-( z tym gadaniem bom gupia baba Gienia...
                                                ale jak mi Bóg miły z troski Szacki z troski...
                                                • szacki licytacja 20.09.08, 13:05
                                                  Nie znasz mnie. Jestem zły do szpiku kosci, jestem troglodyta bez
                                                  serca a "odrzuceniec społeczny", ta chodzaca wiktymologia budzi we
                                                  mnie uczucia szczegolne takie jak gniew , agresja i nienawisc. Nie
                                                  dałbym mu nawet złamanego szylinga, nie podzielił sie bułką a na
                                                  koncert " Arki bym go nie wpuscił" bo by nie przeszedł przez moje
                                                  sito selekcyjne.A Zdzisek to kłamca i kanalia i po kryjomu wynosi
                                                  info z mityngu pod klapą podszytej wiatrem kufajki. Nie ufaj mu. On
                                                  jest jeszcze gorszy ode mnie (jezeli to w ogole mozliwe)

                                                  ela_102 napisała:

                                                  > To ja coś nawaiłam ;-( z tym gadaniem bom gupia baba Gienia...
                                                  > ale jak mi Bóg miły z troski Szacki z troski...
                                                  >

                                                  Kity mi probujesz wcisnac bo boga nie ma
                                                  • aaugustw Re: licytacja 21.09.08, 18:16
                                                    szacki napisał:
                                                    > Nie znasz mnie. Jestem zły do szpiku kosci...
                                                    ______________________________________________.
                                                    Nareszcie cos pozytywnego slysze z ust Szackiego...! ;-))
                                                    Tam gdzie tyle zła, tam i tyle samo dobra, (po przeciwnej stronie)!
                                                    "Gdzie Zły, tam i Bog niedaleko".
                                                    A...
                                                  • aaugustw Llicytacji, c.d.... 21.09.08, 18:25
                                                    szacki napisał:
                                                    > Kity mi probujesz wcisnac bo boga nie ma
                                                    __________________________________________.
                                                    Mozesz mi jakos te Twoja pewnosc udowodnic...!?
                                                    A zakladajac, ze w tym wszechswiecie nie ma zadnego Boga, zadnej
                                                    Energii, etc... ktora trzyma te galaktyki w rownowadze, w jednym
                                                    wielkim powiazaniu i Jednosci, to czy wyobrazasz sobie, ze moglbys
                                                    zyc tak jakby On byl...?
                                                    A... ;-))
                                                  • szacki Nie całkiem obecny 21.09.08, 19:27
                                                    Chciałem poskarżyć sie Bogu
                                                    Na świat złowrogi i niecny
                                                    Jakby nie dość było problemów
                                                    Bóg okazał sie nieobecny (...)

                                                    Robert Frost

                                                    A TY mozesz mi jakos udowodnic te Twoja pewnosc ze jest?

                                                    Doprawdy aagust ja nie wierze w ta bajke o sile wyzszej i nie
                                                    przekonasz mnie.
                                                  • aaugustw Re: Nie całkiem obecny 21.09.08, 20:19
                                                    szacki napisał:
                                                    > A TY mozesz mi jakos udowodnic te Twoja pewnosc ze jest?
                                                    - - - - - - - - - - - - - -
                                                    To proste... - Gdyby Jego nie bylo, nie bylo by Milosci...! ;-))
                                                    (ktora zwycieza z takim, np. zlowrogim swiatem, ktory nam tu
                                                    opisales).
                                                    ________________________________.
                                                    szacki napisał dalej:
                                                    > Doprawdy aagust ja nie wierze w ta bajke o sile wyzszej i nie
                                                    > przekonasz mnie.
                                                    - - - - - - - - -
                                                    Nie pytalem Cie, czy Ty wierzysz, czy nie, (choc w takich kryteriach
                                                    nalezaloby to rozpatrywac), lecz pytalem; czy moglbys zyc tak, jakby
                                                    On byl...!?
                                                    A...
                                                  • szacki o Bosze! 21.09.08, 20:56

                                                    ja nie wiem aagust o co Ci chodzi? jaki bóg? jaka milosc? o czym Ty
                                                    do mnie rozmawiasz?

                                                    nie kminie Twojego pytania

                                                    "czy moglbys zyc tak, jakby
                                                    On byl...!?"

                                                    tak czyli jak?
                                                  • aaugustw Re: o Bosze! 21.09.08, 21:12
                                                    szacki napisał:
                                                    > tak czyli jak?
                                                    ___________.
                                                    Nie jak Jak,
                                                    ani nijak,
                                                    lecz duchowo - tak.
                                                    A... ;-))
                                                    Ps. Zycie to nie picie, zarcie, spanie.
                                                    Zycie to milosc, czyny i promieniowanie (cieplem).
                                                  • szacki chcesz dropsa aagust? 21.09.08, 21:22
                                                    pierwszy gratis
                                                  • aaugustw Re: chcesz dropsa aagust? 21.09.08, 21:26
                                                    szacki napisał:
                                                    > pierwszy gratis
                                                    _____________________________.
                                                    Ile kosztuje druga dzialka...?
                                                    A...

                                                  • szacki Re: chcesz dropsa aagust? 21.09.08, 21:27
                                                    dla Ciebie piątaka
                                                  • aaugustw Re: chcesz dropsa aagust? 21.09.08, 21:34
                                                    szacki napisał:
                                                    > dla Ciebie piątaka
                                                    ____________________.
                                                    Masz i Ty "piataka".
                                                    Do jutra.
                                                    A...
                            • kkkasiad Re: ostatnia wieczerza 18.09.08, 19:55
                              Ogłaszam konkurs :) (Oczywiście jeśli Szacki pozwoli, w koncu to
                              jego wątek)
                              Pytanie brzmi: Co Szacki mógł dodac do tych kotletów? :)
                              • szacki koń kurs dolara 19.09.08, 16:48
                                kkkasiad wygrała pani toster do kawy - konkurs uwazam za zamkniety
                                gratuluje!
                                • szacki Re: koń kurs dolara 20.09.08, 13:06
                                  chciałem napisac rozstrzygniety - tak własnie chciałem ja napisac
                                  hej hej lemoniada
                                  • ela_102 Powtórz malowanie 21.09.08, 13:00
                                    portretu wewnetrznego...chyba zrobiłeś go komu innemu;-)

                                    pozdrwienia od Zdziśka i Geni:-)
                                    u nas ok:-)
                              • szacki czerny humor 19.09.08, 16:51
                                " a co slychac u babci mikołajku?" - pyta ciotka spotkana na ulicy
                                " babcia nie zyje od tygodnia"- robie smutna mine
                                ciotka to siostra babci i juz wiem ze nie ma poczucia humoru ;-(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka