Dodaj do ulubionych

wróciłam do palenia

16.08.07, 13:12
Witam wszystkich . Po 9 miesiacach niepalenia wrociłam do
nałogu....smutne.
Obserwuj wątek
    • orcik12 Re: wróciłam do palenia 16.08.07, 20:22
      a dlaczego?
      • aaugustw Re: wróciłam do palenia 16.08.07, 20:32
        orcik12 napisała:
        > a dlaczego?
        ____________.
        Bo chciala..!
        A...

        • orcik12 Re: wiedz, że... 16.08.07, 22:00
          • mulka3 Re: wiedz, że... 17.08.07, 03:49
            Wiem ,orcik12 ze to durne co zrobiłam,ale zrobiłam to swiadomie
            (august pewnie tego nie zrozumie ,bo on zyje w swoim odrealnionym
            swiecie) i opowiem Ci orcik ,dlaczego tak postanowiłam. Przyszedł na
            mnie zły czas,bardzo zły.Po 25 latach malzenstwa, moj maz okazał sie
            damskim bokserem, syndrom pustego gniazda i diagnoza ze mam guza(nie
            płuc i nie wątroby auguscie).Nie miałam innego pomysłu(August pewnie
            by znalazł)aby sie "dopiescić" ,zrobic coś dla poprawy nastroju "tu
            i teraz".To było najprostsze....i miłe.Tak bywa ,to sie ludziom
            zdarza.....(zwyklym śmiertelnikom auguscie ,wiec ty bądz spokojny).
            • orcik12 Re: wiedz, że... 17.08.07, 10:55
              O auguście szkoda gadać. Ten typ nie jest tego wart. Co do Twojego palenia, to
              jak rozómiem zaczełaś palić świadomie. Rozómiem. Napewno tak samoświadomie
              rzucisz jeszcze raz. Jak już raz się udało, to tymbardziej ędzie łatwiej.
            • aaugustw Re: wiedz, że... 21.08.07, 20:02
              mulka3 napisała:
              > Wiem ,orcik12 ze to durne co zrobiłam,ale zrobiłam to swiadomie
              > (august pewnie tego nie zrozumie ,bo on zyje w swoim odrealnionym
              > swiecie)
              - - - - - - - -
              August zyje w takim swiecie, w ktorym aby lekko zyc, trzeba bylo
              ciezko zyc... - (Ciezko lekko zyc).
              __________________________________.
              mulka3 napisała dalej:
              > Przyszedł na mnie zły czas,bardzo zły....
              - - - - - - - - - -
              Dyl Sowizdrzal jadac na rowerze (nie mylic z Eska), smial sie.
              Jadac z gorki - plakal, gdyz wiedzial co go czeka...! ;-))
              ____________________________________________________.
              mulka3 napisała dalej:
              > Po 25 latach malzenstwa, moj maz okazał sie...
              > ...diagnoza ze mam guza(nie płuc i nie wątroby auguscie).
              - - - - - - -
              Wspolczuje. Moj brat ma raka prostaty...
              (w malzenstwa 25-letnie nie wciskam palcow).
              ___________________________________________.
              mulka3 napisała dalej:
              > Nie miałam innego pomysłu(August pewnie
              > by znalazł)aby sie "dopiescić" ,zrobic coś dla poprawy
              nastroju "tu i teraz".To było najprostsze....i miłe.
              Tak bywa ,to sie ludziom zdarza.....(zwyklym śmiertelnikom
              auguscie ,wiec ty bądz spokojny).
              - - - - - - - - -
              Zdarza sie, wiem ze sie zdarza... - Ja pilem i palilem
              od dziecka... - Mialem to szczescie stac sie doroslym
              czlowiekiem w swiecie realnym, ktory niektorzy nazywaja
              "swiatem odrealnionym".
              A...
    • siostra.magdalena Re: wróciłam do palenia 18.08.07, 10:11
      ja nie palę już od 2 lat i nie ciągnie mnie,przytyłam tylko 5 kg:))
      ale mam ładniejsza cerę, odzyskałam smak i węch, mam tez sporo
      więcej gotówki, PALACZOM MÓWIĘ STANOWCZO NIE!!!!!!!!!!! he he he he
      • mulka3 Re: wróciłam do palenia 18.08.07, 10:24
        A ja mam wiecej zrozumienia dla ludzkich słabosci i pokory przed
        zyciem.....Nie oznacza to w zadnym stopniu popierania uzaleznien czy
        zaniechania walki z nimi,oznacza to tylko szacunek dla człowieka...
        KAZDEGO.
        • mich.999 Re: wróciłam do palenia 18.08.07, 15:31
          Jeżeli nie występuje u Ciebie uzależnienie "chemiczne" to po unormowaniu się sytuacji życiowej znowu łatwo rzucisz palenie.
        • aaugustw Re: wróciłam do palenia 21.08.07, 20:04
          mulka3 napisała:
          > A ja mam wiecej zrozumienia dla ludzkich słabosci i pokory przed
          > zyciem.....
          ___________________________________________________.
          Samo mowienie o tym, jakim to sie jest wyrozumialym
          i pokornym, swiadczy o wielkiej pysze piszacego...!
          A...
          • mulka3 Re: wróciłam do palenia 22.08.07, 00:35
            Jesli pychą nazwiemy pokore ,to czym nazwiemy nadrość...?
            • aaugustw Re: wróciłam do palenia 22.08.07, 08:49
              mulka3 napisała:
              > Jesli pychą nazwiemy pokore ,to czym nazwiemy nadrość...?
              __________________________________________________________.
              Podobnie. Jezeli bedziesz sie nia chwalic - glupia bedziesz
              A...
              • mulka3 Re: wróciłam do palenia 24.08.07, 14:27
                Poczułeś sie zagrozony....? Tłumaczy to dlaczego, wszystkim którzy
                na tym forum maja cos istotnego i mądrego do powiedzenia starasz
                sie zamknac usta w sposób trudny do polemiki ,bo czesto
                pozbawiony kultury i logiki.Ale cóz innego mozesz zrobic by mieć
                ostatnie zdanie ,tak potrzebne ci do podwyzszania własnej
                samooceny.Masz prawo dbac o swój wizerunek i swoja "pozycje" ale
                nie masz prawa obrazać ludzi.Chociaz jesli twierdzisz ze madrośc
                jest głupotą a pokora pychą,to moze fatycznie masz prawo do
                bezkarnego wypisywania bzdur...to nie jest Twoja wina .Pozdrawiam.
    • barbarasz3 Re: wróciłam do palenia 21.08.07, 19:40
      mulka3 Szkoda mi Ciebie. Wszyscy mamy problemy ale ani alkohol ani
      nikotyna nie pomoże w ich rozwiązaniu.Trzymam za Ciebie
      kciuki.Poukładaj sobie wszystko tak jak trzeba i rzucaj
      śmierdziuchy.Pozdrawiam.
    • aaugustw Tym, ktorzy cierpia...! 21.08.07, 21:55
      Tym, ktorzy cierpia powiedzialabym:

      "Spojrz na kazdy nadchodzacy dzien jak na wyzwanie,
      jak na sprawdzian odwagi.
      Pewnego dnia pojawi sie bol, jak fala, ktora pojawia sie
      nie wiadomo skad i jest raz lagodna, a raz silna.
      Zaakceptuj go.
      Krok po kroku odnajdziesz nowa sile, nowe spojrzenie
      zrodzone z kazdego bolu, kazdej samotnosci, ktora na
      poczatku wydaje sie niemozliwa do zniesienia."
      - - - - -
      A...
      Dobranoc
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka