IP: *.as.net.pl 18.07.03, 16:47
jestem alkoholikiem moj ojciec nim był przez lata jego nawrotow zaklinałemsie
ze ja nigdy a jednak.
mam 6 letnia corke zone ktora kocham nie chcet ego stracic ale do aa nie
pojde bo jeszcze nikt nic nie wie narazie tylko piwo alewduzych ilosciach jak
przestac poradzcie
Obserwuj wątek
    • Gość: nowy Re: Ratujcie IP: *.as.net.pl 18.07.03, 16:55
      zapomnialem dodac ze mam 25 lat i własnie dostałem swietna prace w jednej z
      najlepszych firm w polsce
      • teodorek3 Re: Ratujcie 19.07.03, 15:20
        Witam serdecznie
        Jeśli masz świadomość problemu to jeszcze nie jest tak źle. Najprawdopodobniej
        sam się z tym jednak nie uporasz. AA to nie jest jedyna droga do trzeźwości,
        możesz skorzystać z profesjonalnej terapii prowadzonej w wielu ośrodkach. Jeśli
        mieszkasz w dużym mieście to na pewno coś u Ciebie jest. Wiem (przeżyłem to),
        że trudno jest przełamać wstyd ale im wcześniej to zrobisz tym lepiej. Piszesz,
        że masz dużo do stracenia, więc nie ma co wzlekać. PZdr
    • Gość: leny Re: Ratujcie IP: *.acn.pl 19.07.03, 15:33
      Piwo w dużych ilościach to alkohol w dużych ilościach.
    • Gość: stachu34 Re: Ratujcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.03, 19:57
      Witaj nowy ;)
      ...a jak pójdziesz do AA to ktoś będzie wiedział? No chyba może żona, jej
      powinieneś powiedzieć. Powiedz jej szczerze, że wydaje Ci się, że zbyt dużo
      wypijasz piwa. Masz przykre doświadczenia z nadużywaniem alkoholu przez
      Twojego tatę, i obawiasz się że to może także spotkać Ciebie. Chcesz spróbować
      to zmienić, ale również wiesz że sam możesz nie dać rady. Powiedz jej szczerą
      prawdę, że chcesz się leczyć, i poproś ją o radę.
      Zobaczysz jaką ulgę sprawi Ci taka szczera rozmowa. Zacznij od tego, nie
      zwlekaj, bo konsekwencje zaniechania są poważne.
      Poczytaj inne wątki na ten temat, możesz je pokazać żonie.Pozdrawiam
    • teodorek3 Re: Ratujcie 20.07.03, 04:26
      Jeśli chodzi o szczerą rozmowę, to zawsze (tak sądzę) masz na to czas, ale to
      Ci nie pomoże przestać pić. Takie jest moje zdanie. pozdr
      • Gość: stachu34 Re: Ratujcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.03, 09:29
        Szczera rozmowa nie ma na celu spowodowania zaprzestania picia,lecz
        uświadomienie żonie z jakim problemem ma do czynienia jej mąż.Ma też zwrócic
        uwagę na to, jak to jest ważne dla nich obojga.
        Facet(nie mówie o autorze wątku)podejmuje leczenie w przychodni
        odwykowej,bierze udział w mityngach AA,zaprzestał picia.Robi to pokryjomu.Dla
        niego jest wszystko ok.Wtedy dowiaduje się o tym fakcie żona,i zaczyna się
        raban w małżeństwie,bo ona nie wiedziała że wyszła za mąż za alkoholika.
        Do czego zmierzam...?Nie każdy alkoholik demoluje mieszkanie,maltretuje
        rodzinę.Przeciwnie po alkoholu jest czuły,szczery.Rozdaje prezenty.Jego dochód
        pozwala na przepijanie pewnej kwoty,nie robiąc specjalnego uszczerbku w
        budżecie rodzinnym.Bliscy taką sytuacje traktuja z "przymrużeniem oka", jako
        pewna słabostkę.Przypuszczam że nasz adwersaż jest takim człowiekiem.Ten stan
        może trwać kilka latek,aż w końcu wszyscy obudzą się "z ręką w
        nocniku".Skutkiem tego jest zazwyczaj rozpad związku.Tak jest mój przyjacielu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka