Dodaj do ulubionych

Młodzi alkoholicy.

12.10.07, 10:29

Przyznam ze porusza mnie tutaj postawa ludzi ktorzy pili cale zycie
a na starosc przestali i bardzo chelpia sie tym osiagnieciem.
Zupelnie przy tym uciekajac od bardzo dlugiego przeciez
czasu "spozywania" i wyrzadzanych krzywd...jakby wogole nie byli
uczestnikami tego czasu ani tych krzywd...ale to oczywiscie ich
broszka...

Obserwuje z ogromna radoscia...przyplyw mlodych ludzi( w wieku od 20
lat) uznajacych alkoholizm wlasny...i podziwiam jednoczesnie...
jest to z cala pewnoscia zasluga naglasniania problemu...jak i
dzielenia sie swoim doswiadczeniem poprzez innych alkoholikow.

Swiadomosc tych mlodych ludzi jest ogromna i budujaca...
Przypadek ktory zrobil na mnie najwieksze wrazenie...to 19-letni
Przemek ktory zaprosil mnie na 4 rocznice swojej abstynecji.
Uznal sie za alkoholika w wieku 15 lat.

Jego Tata ..tez alkoholik niepijacy ponad lat 20...syn nigdy wiec
nie otarl sie o jego pijanstwo..ale "pomoc" dla syna przyszla szybko
i byla jak widzimy skuteczna.

Przemek nie bedzie musial rozliczac sie ze swoja przeszloscia...
nikogo oprocz siebie nie skrzywdzil...
jest bardzo swiadomy choroby...i jest cudwonym entuzjastycznym
mlodziencem.

co za filozfia przepic cale zycie...a potem jak juz watroba
wysiada ...przestac.
i tylko przestac...
Obserwuj wątek
    • janulodz Re: Młodzi alkoholicy. 12.10.07, 10:49
      Czy jest coś nagannego, że człowiek przestaje pić?
      Lepiej jakby się zapił na śmierć, a jeszcze przed tym kogoś rozjechał samochodem. ?
      Co to za filozofia zostać alkoholikiem?
      • addicted11 Re: Młodzi alkoholicy. 12.10.07, 10:56
        janulodz napisał:

        > Czy jest coś nagannego, że człowiek przestaje pić?
        > Lepiej jakby się zapił na śmierć, a jeszcze przed tym kogoś
        rozjechał samochode
        > m. ?


        Wedlug mnie nie ma w tym nic nagannego a jest tylko chwalebne, pod
        warunkiem, ze pozniej ktos nie zapomina kim sam byl.

        Jezeli np facet pil 40 lat az spalil watrobe, potem przestaje i
        zaczyna moralizowac, wywyzszac sie, wszystkim wmawiac, ze picie jest
        zle, ze on jakby wiedzial to by nie pil- tylko nie wiedzial bo
        mu "nie powiedzieli", i wciaga na sile innych w swoj swiat- to ja mu
        daje kopa w dupe i won z miasta.
        A jak mowi "przestalem pic, szkoda ze tak pozno" i na tym koniec
        tematu to gratulacje i piatka.

        Czyli trzeba byc absolutnie uczciwym wobec siebie i szczerym.
        Jak sie pilo samemu cale zycie, ignorowalo sygnaly od otoczenia i
        losu, racjonalizowalo itp, to trzeba spojrzec prawdzie w oczy i
        zanim dosra sie jakiemus addictedowi pijacemu ciagiem powiedziec
        sobie- tak, ja tak samo sie zachowywalem, on tez ma prawo.

        neistety, niewielu jest zdolnych spojrzec z pelna uczciwoscia na
        siebie, moze nie spojrzec pomaga im AA, bo daje alibi?

        Jaras nie potrafi, znajdzie zawsze wymowke dlaczego on musial pic
        tyle ile pil a inni nie moga bo sa glupi.
        po prostu nieuczciwy biedny czlowiek, niezdolny do pelnej uczciwosci
        wobec siebie, taki nieszczesnik, to nie jego wina.


        > Co to za filozofia zostać alkoholikiem?
        • tenjaras Re: Młodzi alkoholicy. 12.10.07, 13:55
          hehehe...

          widzisz janu, szanuja Twoją wspaniałomyślną decyzję, Addi Cie
          pogłaskał, a temu jarasowi to dopieprzył... oj jak dopieprzył...

          drugi punkt Adii, możesz się nagrodzić :-)
      • ela_102 Re: Młodzi alkoholicy. 12.10.07, 13:59

        Nie jest naganne ze nie pijesz...
        naganne jest ze piles tak dlugo...
        i ze ciagle nie rozumiesz "co Ci sie w zyciu przytrafilo"
        i co innym w zwiazku z twoim chlaniem...
    • addicted11 Re: Młodzi alkoholicy. 12.10.07, 10:50
      Oj Ela, stracilas przyjaciela
      ja juz o tym kiedys wspominalem, choc ten medal ma kilka stron, bo
      moze ten co dlugo pil przez lata nie cierpial, byl bardziej odporny
      niz ten, co dwa razy sie spije i leci na terapie?

      ( kiedys koles z zespolu Oasis powiedzial krytycznie o R.
      Williamsie, ktory lata od terapii do terapii cos takiego " Co to
      jest, facet jest miekki, nawet nie zblizyl sie do ilosci ktora ja
      pochlanialem a juz jest po kilku terapiach, zeby pic czy brac to
      trzeba miec troche charakteru a nie byc mieczakiem, ja nigdy nie
      bylem w klinice odwykowej z tymi ci..mi i sie tym sczyce" cos w ten
      desen")


      Zastanawia mnie co innego- ten Przemek.
      Niby taki cichy bohater, ciekawy jestem, jak sie rozumie z
      rowiesnikami, i czy on ma swiadomosc czy po prostu wyprany do cna
      mozg?
      alkoholik w wieku 15 lat to niby mozliwe, ale czy na pewno doszedl
      do fazy chronicznej czy jak ona tam, pil wielodniowymi ciagami?

      wydaje mi sie, ze kiedys koles moze sobie to jeszcze odbic, choc
      nigdy nie wiadomo.

      Dla mnie to wszake paranoja, 4 rocznica w wieku 19 lat na mityngu z
      jakimis starymi dziadkami, jakie on ma z nimi wspolne tematy oprocz
      Sily Wyzszej?


      No i ostatnia rzecz- jaki to przylyw mlodych ludzi, jeden ewenement
      na cala Warszawe i kilku na Polske.
      • tenjaras Re: Młodzi alkoholicy. 12.10.07, 14:02
        > Dla mnie to wszake paranoja, 4 rocznica w wieku 19 lat na mityngu
        > z jakimis starymi dziadkami, jakie on ma z nimi wspolne tematy
        > oprocz Sily Wyzszej?

        widzisz, niektórzy chodzą na mityngi by realizować program
        zdrowienia z alkoholizmu, a nie gadać o braku wyborów

        alkoholikiem się jest, gdy się nie ma umiaru w piciu, a nie gdy się
        jest w fazie chronicznej czy w wielodniowych ciągach, a przestaje
        się pić, gdy zrozumie się, że alkoholizm to autodestrukcja, trzeźwym
        się staje, gdy autodestrukcja przestaje być potrzebna
    • magtomal Re: Młodzi alkoholicy. 12.10.07, 10:54
      ela_102 napisała:
      > Obserwuje z ogromna radoscia...

      A dla mnie jest szokujące i przerażające, że można być alkoholikiem w wieku 20
      czy 16 lat! To od kiedy ci ludzie pili?! Gdzie byli rodzice, gdy dzieciaki się
      upijał?!
      Jaki tu widzisz powód do radości?!
      • janulodz Re: Młodzi alkoholicy. 12.10.07, 10:59
        To paranoja. Zachwycać się przybywaniem nowych członków.
        Nie, to się w pale nie mieści.
        Ten chłopak w AA, siła wyzsza, duchowość i te inne w wieku 20 lat.
        To jest Chore
        • ela_102 Re: Młodzi alkoholicy. 12.10.07, 11:16


          a cieszy mnie dlatego..
          ze dzieci sa madrzejsze od rodzicow..
          i z wielkim trudem...oraz determinacja...
          naprawiaja to co starzy nie potrafili.
          a starzy widzimy tutaj co soba prezentuja...
      • ela_102 Re: Młodzi alkoholicy. 12.10.07, 11:08

        Dobrze ze to poruszylas..wszak ciebie to dotyczy..
        rodzice albo jedno pilo a drugie byl wspoluzaleznione...
        albo oboje chlali...
        taki jest skutek 'nieswadomosci" problemu...
        Moi rodzice tak mieli...
        ja uzaleznilam sie tez...

        Adi:-)
        Mlody sie szybko zregeneruje
        a co taki janu?
        ktory chlal tyle lat...co moze miec w mozgu?
        • deoand Re: Młodzi alkoholicy. 12.10.07, 11:32
          janu ??? ano naukowo to brzmi zaniki korowo - podkorowe

          i ma je większośc alkoholików ... czyli po naszemu dziury
          w mózgu ...

          niestety z młodym mózgiem nie jest tak dobrze ... ciało
          to sie szybko regeneruje to prawda .. ale i mózg szybko
          uszkadza i padaczka tuż tuż ...

          więc może dobrze robi addi , że pije - przynajmniej
          padaczki mież nie powinien ...

          Problem jest bardzo trudny .. dzieci alkoholików a czynnych
          w szczegolności są prawie z góry na straconej pozycji ...
          .. czyli alkoholizm strukturalny a inni ...

          kwestia srodowiska szczęścia wiary wartości , szacunku i
          strachu przed rodzicami ...
          wszystko razem ...

          fakt trudno w wieku 20 - 30 nie wypić żadnego kieliszka
          alkoholu ... trzeba naprawde determinacji i pomocy innych
          ludzi

          pzdr deo
          • myszabrum Re: Młodzi alkoholicy. 12.10.07, 12:24
            I to akurat wcale nie jest śmieszne.

            Ja mam problemy z pamięcią (zaczęłam pić w liceum, przestałam mając 33 lata).
            Zapominam głównie nazwiska, ale czasem "dziura w głowie" objawia się w ten
            sposób, że raptem nie wiem, jak położyć sztućce. Niekiedy jestem tym przerażona.

            Co do kontroli rodziców - moi nie panowali nade mną zupełnie. Ojciec pił, trzeba
            przyznać. Próbował mnie lać, robił awantury (żeby "ustrzec mnie przed swoim
            losem") - ale jak dobrze wiemy, nie jest to sposób na cokolwiek.
            • addicted11 Re: Młodzi alkoholicy. 12.10.07, 12:47
              Do takich jak Ela:

              oni najpierw katowali swoje rodziny swoim piciem, 20 lat katorgi
              by potem wytrzezwiec i katowac nastepne 20 lat umoralnianiem,
              pie..mi i czystoscia moralna.

              nie wiem, jakbym wytrzymal z taka matka niepijaca alko- jak Ela na
              przyklad.
              w domu terror, ciagla obserwacja, nieufonosc podejrzliwsoc, to na
              najgorszej melinie na Szmulkach jest wiecej milosci i wyrozumialosci!
              ( bo milosc to w duzym stopniu wyrozumialosc)

              przy eli- matce polce niepijace- to balbym sie sztucce zapomniec jak
              polozyc na talerzu!


              Mysza, takie chwile zacmienia to mysle bardziej z emocjami niz
              pamiecia zwiazane, to jak uczen przy tablicy w szkole zapomina jak
              sie nazywa, choc moze u Ciebie to inaczej, nie wiem
              kiepska z ciebie partia na zone, maz czeka w lozku a zona poszla do
              innego lozka bo zapomniala, ze ozenila sie z janem a nie waclawem:)
              • ela_102 Re: Młodzi alkoholicy. 12.10.07, 13:28
                Adi:-)

                piszesz o swojej mamusi..wiesz chopcze:-)
                • addicted11 Re: Młodzi alkoholicy. 12.10.07, 13:31
                  ela_102 napisała:

                  > Adi:-)
                  >
                  > piszesz o swojej mamusi..wiesz chopcze:-)

                  Tak dziewczynko, dzieki mamusi wiem, jak takie osoby latwo
                  wychwytywac.

                  czy moze sie myle i moja mamusia miala swiatowy monopol na
                  podejrzliwosco, wykorzystala wszystkie limity i dla Eli nic nie
                  zostalo?


                  >
                  • ela_102 Re: Młodzi alkoholicy. 12.10.07, 13:56

                    napewno odzieczyles po niej "spadek genetyczny"
                    Co jest czytelne na kazdym kroku...
                    Nie jestem powiazana z twoja rodzina...
                    moja w spadku dala mi inne cechy...
                    i jestem z nich bardzo zadowolona:-)
                    szczegolnie z genow tatusia:-)
              • e4ska Re: Młodzi alkoholicy. 13.10.07, 00:15
                "Mysza, takie chwile zacmienia to mysle bardziej z emocjami niz
                > pamiecia zwiazane, to jak uczen przy tablicy w szkole zapomina jak
                > sie nazywa, choc moze u Ciebie to inaczej, nie wiem
                > kiepska z ciebie partia na zone, maz czeka w lozku a zona poszla do
                > innego lozka bo zapomniala, ze ozenila sie z janem a nie waclawem:)"

                Addi - jesteś boski:)))))))))))))))))))))))))))))))))))))

                Dlaczego alkoholicy mają wielu partnerów seksualnych? Z pijackiej sklerozy,
                panie...
        • magtomal Re: Młodzi alkoholicy. 12.10.07, 11:45
          ela_102 napisała:
          > Dobrze ze to poruszylas..wszak ciebie to dotyczy..

          Akurat to nie dotyczy mnie w najmniejszym stopniu...Alkoholizm "dziecięcy"...

          > rodzice albo jedno pilo a drugie byl wspoluzaleznione...
          > albo oboje chlali...

          Przez jakiś czas u mnie w domu jedno "chlało", drugie było współuzależnione. Ale
          dość szybko nad tym zapanowaliśmy. Nie lekceważę tego, że miało to wpływ na
          nasze dzieci.
          Ale nad dziecmi panowałam lepiej niż nad Mężem i niemożliwa była sytuacja, by
          któreś zaczęło pić jeszcze jako dziecko. W ogóle sobie tego nie wyobrażam.
          Masz jakąś obsesję akurat na punkcie moich dzieci. Może napisz, jaki wpływ miało
          Twoje picie na twoje dziecko (dzieci?). Bo że przez to rozpadło się małżeństwo
          to wiemy...
          • ela_102 Re: Młodzi alkoholicy. 12.10.07, 11:54

            No wlasnie dlatego twierdze ze musisz byc glupia...
            To nie chodzi o ich ewentulane spozywanie"spozywanie" ale o to jak
            Wasza choroba rodzinna wplynela na ich emocje...
            ale rozumiem ze ty jedyna w calym swiecie..uwazasz ze nie wplynela.
            Moje malzenstwo rozpadlo sie przed moim uzalenieniem...
            bo wynioslam z domu "chory" wzorzec rodzinny...

            Pijanstwo moje moich rodzicow...mojego meza...wywarlo na moje dzieci
            Ogromnie szkodliwy wplyw...ktore skutki teraz wspolnie usuwamy.

            To nie obsesja lecz swiadomosc...
            ktorej ty jakims cudem jestes pozbawiana...
            Co ty tutaj robisz?
            szukasz usprawiedliwiena u janu dla wlasnej ignorancji?

            choc ja jednak obstawiam..glupote.
            co w sumie byloby korzystniejsze dla ciebie.
            • magtomal Re: Młodzi alkoholicy. 12.10.07, 12:03
              ela_102 napisała:

              >
              > No wlasnie dlatego twierdze ze musisz byc glupia...
              > To nie chodzi o ich ewentulane spozywanie"spozywanie" ale o to jak
              > Wasza choroba rodzinna wplynela na ich emocje...
              > ale rozumiem ze ty jedyna w calym swiecie..uwazasz ze nie wplynela.

              Czytasz jak zawsze to, co chcesz przeczytać. W poprzednim poście napisałam: "Nie
              lekceważę tego, że miało to wpływ na
              nasze dzieci."
              Odreagowywujesz na innych swoje niepowodzenia: złe dzieciństwo, nieudane
              małżeństwo, skrzywdzenie wlasnych dzieci. Wmawiasz innym rzeczy nieistniejące,
              bo chcesz uwierzyć, że inni też są źli (jak ty), też im się nie udało (jak
              Tobie). W swoim chorym postrzeganiu świata potrafisz cieszyć się z alkoholizmu
              15 latka! Jesteś biedna i żałosna. Siedzisz całe dnie przed komputerem i
              wylewasz swój jad (chyba nawet z własnymi dziećmi nie rozmawiasz, bo kiedy?).
              Przyjmij moje wyrazy współczucia. Idę w ślady Ariel i przestaję reagować na
              Twoje kretynizmy, Twój jad i nienawiść.


              >
              • ela_102 Re: Młodzi alkoholicy. 12.10.07, 12:42

                Bardzo madra decyzja:-)
                cala energie jaka wykorzystywalas do pisania o mnie...
                zuzyj teraz na ratownie swojej rodziny:-)
                sporo tego bylo...

                no:-) spokojnie moge zajac sie obiadkiem..
                swoje poszly po swoje do swoich:-)
              • tenjaras Re: Młodzi alkoholicy. 12.10.07, 14:14
                > Idę w ślady Ariel i przestaję reagować

                to teraz napisz, proszę, jakie obszary Twojej choroby zostały
                poruszone, ale proszę, te, które uzdrowiłaś
                • janulodz Re: Młodzi alkoholicy. 13.10.07, 00:41
                  Ten temat to czysty idiotyzm.
                  15 letni chłopczyk wie, że jest uzależnionym alkoholikiem, uczęszcza od 4 lat
                  "na grupy", zaprasza na swoją rocznicę Elę.
                  Ela jest zachwycona, że on sobie zdał sprawę ze swojego uzależnienia w wieku 15
                  lat. Informacja dodatkowa o ojcu od 20 lat niepijącym, wyjaśnia wszystko.
                  Pierdzielić takiego Tatuśka , (głowę sobie daję uciąć aktywistę AA), którego
                  "pomoc przyszła szybko".
                  Wpędzić 15 letnie dziecko w szpony ludzi pokroju Eli i Augusta. Mityngi, zloty,
                  rocznice trzeźwości, zapraszanie gości.
                  Wy jesteście porąbani szaleńcy. I jeszcze się tym chwalicie.
                  Deo jeszcze przytakuje.
                  Każdy z nas w młodości wypił, i podejrzewam, że p...dolnięty tatuś aowiec widząc
                  raz, czy dwa synka pod wpływem wpędził go w ten szalony aowski taniec.
                  Was się powinno powsadzać do psychiatryków
                  • addicted11 Re: Młodzi alkoholicy. 13.10.07, 07:46
                    hipotezy sa dwie:
                    jedna to faktyczny szybki rozwoj alkoholizmu u mlodego- ponoc u
                    mlodych ludzi kilka miesiecy picia wystarczy by rozwinelo sie
                    uzaleznienie.
                    ALe- wlasnie- kilka miesiecy picia przy tacie Aowcu?
                    Wydaje mi sie to malo prawdopodobne.
                    Raczej opcja druga- dwa upicia i do \AA/

                    Jak to zrobic?
                    Niezwykle latwo.
                    Chlopak przychodzi pewnego dnia do domu pijany albo podpity.
                    Daje mu sie umoralnajaca gadke, wymusza obietnice nie picia nigdy
                    wiecej, pokazuje jakiego dokonal "spustoszenia".

                    Ale mlody jak to mlody, presja kolegow, przekora czy co tam- i
                    przyszedl nawalony ponownie.

                    Teraz to juz inna bajka- wystarczy podsunac test, a w nim
                    standardowe pytania:
                    - czy piles mimo obietnic niepica- odpowiedz tak
                    - czy ktos z bliskich zwracal Ci uwage na temat picia- odpowiedz tak
                    - czy pijesz mimo strat spowodowanych piciem- odpowiedz tak
                    - czy po wypiciu p[ierwszego kieliszka miales problem z opanowaniem
                    picia- skoro sie upil- to tak
                    - a skoro odp na pytania powyzsze sas na tak to znaczy, ze musiales
                    miec tez niepochamowana silna potrzebe picia.

                    nastepnie po zrobieniu testu daje sie dzieciakowi klucz odpowiedzi,
                    ktory mowi- jedna odpowiedz to ostrzezenie, dwie to prawdopodobny
                    alkoholizm, trzy to pewne uzaleznienie.

                    Chlopak ma 5 odpowiedzi tak, wiec jest alkoholikem niewatpliwie i to
                    zaawansowanym.
                    Juz nie moze sie oprzec- musi isc do AA.


                    \tak to mozna z czlowieka zrobic alkoholika w 2 tygodnie.

                    • addicted11 Re: Młodzi alkoholicy. 13.10.07, 07:48
                      a najgorsze jest ze to niby dla jego dobra
                      a w istocie po to, by takie wampiry jak Ela mogly spijac krew
                      mlodych dziewic i miec radoche.
                      • ela_102 Re: Młodzi alkoholicy. 13.10.07, 07:58

                        janu...Wy...to taki nawyk z ramienia Parti Ci zostal?
                        No i to podejscie do ludzi jak do "szarej durnej masy"
                        Teamaty na swiecie sa wszystkie...
                        ale jak o Faktach rozmawia sie w kaategori "idiotyzm"...to musi to
                        byc ucieczka od zycia.
                        Adi:-)
                        czytam ciebie bardzo pobieznie..i zawsze jest tam moje imie...
                        jakbys chcial mi cos przekazac waznego...to pisz na priv..
                        choc watpie abys mial cos waznego...
                        Potrafisz tylko popisywac sie jak "szczeniak" przezd doroslymiza
                        lizaczka...
                        Przemek to gosc z klasa...nie moge tego napisac o Tobie...
                        choc masz takie predyspozycje...i zasob ...ktory mozesz kiedys
                        wykorzystac w dobrym celu:-)

                        pozdrawiam..dzis ide na 1 i 3 rocznice...
                        nawet bede chopakom pogrywac na gitarze..
                        pobawimy sie super..
                        A Wy sie tutaj Kiscie:-)))))
                        • janulodz Re: Młodzi alkoholicy. 13.10.07, 08:57
                          Witam z rana Elzuniu
                          Jestem na Twoim wątku, mam zastrzeżenia do durnot wypisywanych przez Ciebie,
                          podajesz kuriozalny przypadek, jako przykład na słuszność metody, i się
                          obrażasz, że zwracam się do Ciebie przez Wy, bo przecież reprezentujesz tu pewną
                          grupę osób.
                          Wstałaś lewą nóżką, czy śniło się co niedobrego?

                          Jadę dzisiaj do znajomych nad Wartę. Stawiają wiechę z okazji zakończenia
                          budowy. Będzie impra ze śpiewem i tańcami.
                          Miłego dzionka
                          • ela_102 Re: Młodzi alkoholicy. 13.10.07, 09:08
                            Janu:-)

                            podajesz kuriozalny przypadek, jako przykład na słuszność metody...

                            podaje ten przypadek jak fakt...
                            nie pisze o zadnej slusznosci czegokolwiek..
                            Dyskredytujesz Swiat ktorego nie znasz...
                            w sposob do tego prymitywny...
                            ja taka mialam gdy pilam...dokaldnie tak samo jak ty teraz..

                            Udanej imprezy...z wodka w tle...
                            bede pzynajmiej wiedziec dlaczego znowu jestes taki agresywny...
                            jak wpadniesz tutaj wieczorkiem...
                          • ela_102 Re: Młodzi alkoholicy. 13.10.07, 09:13

                            janu:-)

                            a to juz nie funkcjonuje? czemu ciagle piszesz do mnie? pomimo
                            takich wczesniejszych oswiadczen?
                            moze ty ich nie pamietasz?

                            "A won paszła wiedźmo zawistna .
                            Iść na mityng i spotkać takie cóś jak Ty. Wolę jabłka zbierać".
                            • janulodz Re: Młodzi alkoholicy. 13.10.07, 11:43
                              Jak mi za każdym razem piszesz "kochaj i rób co chcesz" to co mam nie pisać.
                              Rozepnij się czasem pod szyją, łatwiej się oddycha.
                              Poza tym też się kiedyś deklarowałaś, ze ze mną zrywasz. Oj kokietka.
                              • ela_102 Re: Młodzi alkoholicy. 13.10.07, 13:45

                                janeczku:-)
                                Wlasnie wrocilam ze ślubu "mlodocianej pary" ktorej staram sie
                                pomoc...pan mlody smierdzial wczorajsza wódką...i wiem jak trudno
                                przezyc mu te wydarzenia bez alkoholu...
                                ale ja mozesz byc pewnien..trzezwa...z
                                dekoltem...pachnaca...usmiechnieta...po drodze mijalam "marsz rozwej
                                wstazki" chopaki na szczudlach ..bebenki...tamburyny...transparent z
                                napiesm "KOcham Cie Zycie"...
                                jestem cudwnie wolna szczesliwa i zakochana :-)

                                aha...i jestem tam gdzie chce byc...
                                choc pelno mnie wszedzie...
                                nawet tutaj :-)
                              • aaugustw Re: Młodzi alkoholicy. 13.10.07, 14:02
                                janulodz napisał:
                                > Rozepnij się czasem pod szyją, łatwiej się oddycha.
                                ____________________________________________________________.
                                A co ty tu jeszcze robisz topielcu, miales byc nad Warta...!?
                                A... ;-))

                                • tenjaras Re: Młodzi alkoholicy. 13.10.07, 14:13
                                  chyba pod wartą... ;-)
                          • tenjaras Re: Młodzi alkoholicy. 13.10.07, 13:38
                            dobry z Ciebie człowiek janu :-)

                            chłopak ma ojca z trzeźwym podejściem do życia i nie pije niemal
                            tyle co my, może sobie normalnie życie poukładać, jak Cię czytam to
                            mam wrażenie ze zachowalibyśmy się przy nim różnie - ja bym mu
                            pogratulował mądrości i pomógł w czym mogę, a Ty byś mu mówił, że
                            popełnia błąd...

                            dlatego, że mnie w jego wieku nikt nie przestrzegł, a ja myślałem
                            tak, jak pisałeś - każdy w tym wieku łyka...
                            • magtomal Re: Młodzi alkoholicy. 13.10.07, 14:44
                              tenjaras napisał:


                              > chłopak ma ojca z trzeźwym podejściem do życia i nie pije niemal
                              > tyle co my,

                              To, że chlopak wpadł w alkoholizm w wieku 15 lat świadczy jak
                              najgorzej o jego rodzicach! A ty piszesz o "Trzeźwym podejściu do
                              życia"!
                              • ela_102 Re: Młodzi alkoholicy. 13.10.07, 14:48


                                A o kim swiadczy zle fakt...alkoholizmu (choroby!!!!!!!!) twojego
                                meza?
                                ciegle mnie zadziwasz...
                                o jakiej wiedzy Ty piszesz?
                                zamaist skupic sie na problemie ciagle go gryziesz...jakby cie nie
                                dotyczyl.
                                • magtomal Re: Młodzi alkoholicy. 13.10.07, 15:17
                                  ela_102 napisała:

                                  >
                                  >
                                  > A o kim swiadczy zle fakt...alkoholizmu (choroby!!!!!!!!) twojego
                                  > meza?
                                  > ciegle mnie zadziwasz...
                                  > o jakiej wiedzy Ty piszesz?
                                  > zamaist skupic sie na problemie ciagle go gryziesz...jakby cie nie
                                  > dotyczyl.

                                  Tak się składa, że za to co robią DZIECI odpowiadają rodzice. Tylko
                                  kompletnie niewydolni wychowawczo rodzice pozwolą, by dzieciak wpadł
                                  w alkoholizm, a potem ciężar wychowania przerzucą na AA.

                                  Co innego gdy chodzi o 30-letniego faceta...
                                  • ela_102 Re: Młodzi alkoholicy. 13.10.07, 16:00

                                    Wiec powiedz czemu Ja i Jaras mamy tak odmienne zdanie od twojego?
                                    30 letni facet...stal sie alkoholikiem chronicznym...X lat przezd
                                    tym zaczal pic...jak myslisz ile mogl miec lat gdy zaczął?
                                    Moj brat zaczal wieku lat 15...
                                    przestal wieku 27...
                                    Myslisz ze twoje dzieci nie pily alkoholu?
                              • tenjaras Re: Młodzi alkoholicy. 13.10.07, 15:03
                                magtomal, jeżeli człowiek w wieku 15 lat wychodzi z alkoholizmu to
                                świadczy to jak najlepiej o jego rodzicach
                            • addicted11 Re: Młodzi alkoholicy. 13.10.07, 17:24
                              tenjaras napisał:

                              > dobry z Ciebie człowiek janu :-)
                              >
                              > chłopak ma ojca z trzeźwym podejściem do życia i nie pije niemal
                              > tyle co my, może sobie normalnie życie poukładać, jak Cię czytam
                              to
                              > mam wrażenie ze zachowalibyśmy się przy nim różnie - ja bym mu
                              > pogratulował mądrości i pomógł w czym mogę, a Ty byś mu mówił, że
                              > popełnia błąd...
                              >
                              > dlatego, że mnie w jego wieku nikt nie przestrzegł, a ja myślałem
                              > tak, jak pisałeś - każdy w tym wieku łyka...
                              >

                              Akto pisze, ze chlopak powinien pic na umor a nawet w ogole pic?
                              Jaras, nie wykrzywiaj.
                              Chodzi o poslanie czlowieka do swiata AA i mityngow a nie o fakt
                              niepicia.
                              Mozna bylo wyprobowac wielu sposobow lzejszych a nie od razu ciezki
                              kaliber.

                              ja nie wiem, moze i chlopak czuje sie teraz szczesliwy, ale obawiam
                              sie, ze kiedys to moze wyplynac, bo wiem to po sobie, tylo z innnych
                              wzgledow.

                              wiesz, jak ja przez wiele lat rozgrzeszalem sie z picia?
                              a tak, ze uwazalem, ze mialem surowych rodzicow, a przez to w
                              dziecinstwie i mlodosci niemal nic nie moglem, nawet zalowalem, ze
                              bylem takim grzecznym ulozonym dzieckiem.
                              bo przez to nie nauczylem sie zycia, nie stwardniala mi dupa, nie
                              nauczylem sie beztroski, dystansu, luzu.
                              tak, nie nauczylem sie pewnych zlych rzeczy. Nie nauczylem sie byc
                              czasem obojetnym, popelniac bledy, mylic sie, radzic sobie ze zlem,
                              ktore czynilem- a przeciez kazdy czyni.

                              ten gosc moze tez kiedys bedzie zalowal, ze zamiast jezdzic pod
                              namiot z rowiesnikami, podrywac kolezanki, zaszalec, popelnic pare
                              bledow,i przedw wszystkim zamiast samodzielnie wszystkiego sie
                              nauczyc

                              to nauczyl sie pieknych postaw i dojrzalosci z ksiazek i mityngow.

                              Ja uwazam, ze nie da sie nauczyc pewnych rzeczy z ksiazek.
                              I nie chodzi tu wcale o braki w wyksztalceniu.
                              to jezdzil na zloty AA, sluchal o przykrych rzeczach
                              • ela_102 Re: Młodzi alkoholicy. 14.10.07, 11:06


                                Nie czytalam jakby co...
                                za dlugie...
                                no i moje imie tam nie wystapilo...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka