prom_do_szwecji
25.10.07, 17:07
Głupie, niepisane obyczaje naszego kraju każą interesy załatwiac
przy alkoholu. Czasami (niektórzy często) chodzić na imprezy.
Czasami trzeba sie z kims napić zgodnie z zasada, kto nie pije ten
kabluje. Facet z którym się ostatnio spotykam jest muzykiem. W tym
tygodniu ma 5 koncertów w pubach. i za kazdym razie jakies piwo
wypije. Ale mnie to denerwuje. Ja świeta nie jestem i też mi sie
nieraz zdarzają imprezy kilka razy w tygodniu.
Rozumiem, ze ktos ma pracę sprzyjajaca imprezom. Sama taką mam
pracę. Ale z nim to chyba musze jakies zasady ustalić. Mnie też się
chyba to przyda