ela_102 Re: Objawy zdrowienia. 02.11.07, 20:32 Zdrowienie z choroby alkoholowej jest procesem,ktory obejmuje: 1.Utrzymanie abstynecji od uzalezniajacych srodkow chemicznych. 2.Systematyczna poprawe jakosci zycia. Pierwszym warunkiem zdrowienia jest uswiadomienie sobie faktu,ze uzalezniony cierpi na wyniszczajaca zagrazajaca zyciu chorobe,ktora ogranicza zdolnosc prowadzenia trzezwego i normalnego zycia. Drugim warunkiem jest calkowita abstynecja od alkoholu oraz wszelkich substancji zmieniajacych nastroj. trzecim warunkiem jest zrozumienie koniecznosci stosowania na codzien programu zdrowienia, aby zapewnic sobie stale opracie i pomoc w zachowaniu trzezwosci. Objawy choroby alkoholowej mozna zatrzymac tylko wtedy gdy zdrowienie zostalo rozpoczete i trwa caly czas.. Zdrwienie dokonuje sie wewnatrz czlowieka uzaleznionego i obejmuje pozytywna zmiane we wszystkich najwazniejszych sferach zycia ludzkiego-fizycznej,psychicznej duchowej i spolecznej. Te pozytywne zmiany sa objawami zdrowienia z choroby alkoholowej. Trzezwosc to podstawa zdrowia... a zdrowie jest podstawa trzezwosci... Zdrowienie jest procesem wieloetapowym. Na kazdym z etapow ludzie zdobywaja pewnien zasob wiedzy,dochodza do okreslonego zrozumienia swojej choroby,siebie samego i procesu zdrowienia. Potem wprowadzaja te wiedze w zycie i stosuja w codziennej praktyce. Gdy sie im to powiedzie zaczynaja odzyskiwac wewnetrzny spokoj do czasu,az pojawi sie potzreba nowych zmiani przejscia do nastepnego etapu zdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
beka.smiechu-w.sali.obok Moj cud 07.11.07, 12:35 Chcialam napisac o swoim cudzie. Pilam lat nascie ostro i bez przerw- niemal. Pojechalam do Lichenia. Modlilam sie zarliwie, jak na upadla pijaczke przystalo. Kleczalam w kaplicy cala noc. Nad ranem uslyszalam glos- nie pytajcie jak, to byl cud, po prostu uslyszalam glos "beata, jestes zdrowa". Minelo dwa lata i nie pije nic. Nie mam ochoty. I tu pojawia sie problem, bo czytam ze jestem jednak chora i musze nadal zdrowiec. Mam powiem szczerze silne wyrzuty sumienia. Konflikt wartosci. No bo jak- skoro sama Matka Boza w Licheniu mnie uzdrowila, nawet przemowila do mnie- to co ja mam teraz kwestionowac jej wyroki? Mam mowic, ze ja jestem madrzejsza, jak cale zycie czynilam? Jako pijaczka chcialam miec zawsze racje, zeby moje bylo na gorze. I co znowu mam zrobic to samo? Matka Boza mowi ze jestem zdrowa, a ja mam sie upierac, ze jestem chora i musze do konca zycia zdrowiec? Nie pojmuje tego, droga Elu prosze wyjasnij mnie ten problem. dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś
zyg_zyg_zyg Re: Moj cud 07.11.07, 12:41 No bo jak- skoro sama Matka Boza w Licheniu mnie > uzdrowila, nawet przemowila do mnie- to co ja mam teraz kwestionowac > jej wyroki? jeśli chodzi o boskie interwencje, to one są traktowane zupełnie odrębnie - jest na to specjalny paragraf :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ariel48 Re: Moj cud 07.11.07, 12:44 Beczusia : Matka Boza mowi ze jestem zdrowa, a ja mam > sie upierac, ze jestem chora i musze do konca zycia zdrowiec? Wierzyłabym temu , kto jest dla Ciebie większym autorytetem ... :-)) ************************************************ To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram. Odpowiedz Link Zgłoś
tenjaras Re: Moj cud 07.11.07, 13:54 pierwsze co mi się nasuwa, to pytanie, czy ela jest Twoim głosem sumienia? masz lepsze znajomości więc z nich korzystaj, nie pozwól by ktoś budził Twoje wątpliwości tylko dlatego, że ma swoje zdanie druga rzecz, to, czy oprócz doprowadzenia do warunków tej interwencji poświęciłaś od siebie więcej czasu i energii dla zachowania stanu, który został Ci darowany? po pierwsze - zachowujesz abstynencję od środków zmnieniających świadomość? po drugie - czy pracujesz nad poprawą jakości własnego życia? od siebie podpowiem Ci przeczytanie książki "Anonimowi Alkoholicy" tam jest opisany podobny przypadek, poza tym inne, niekoniecznie przeżywające nagłe przebudzenie duchowe, ale stopniowe, no i sporo jest o tym co teraz robić z trzeźwością, by wytrwać i jak pomagać innym w osiągnięciu wolności od nałogu, co jest istotnym elementem programu wyzdrowienia AA nie odpowiadaj mi na żadne z tych pytań, rozważ je jednak właściwie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
ela_102 Re: Moj cud 07.11.07, 14:47 Beka:-) "idż niewiasto...Twoja wiara Cie uzdrowila" tak Jezus rzekl do kobiety ktorej wiara byla OGROMNA...a On ja w tłumie ludzi wyczuł po tym jak dotkneła fredzli jego płaszcza... Przypowieść ta dotrwala do dzis... wierzacym przypomina o istnieniu cudu... Kwestia co ta kobieta zrobila potem... do samej smierci swiadczyla na rzecz Boga... Dostala chorobe... dostala zdrowie... poczula wlasne powolanie... a Ty? Przeciez to co dziala u ciebie nie musi u innych.. Ja osobiscie uwazam ze czlowiek bez wzgledu na to w jakim miejscu swojego zycia sie znajduje...powienien poszukiwac odpowiedzi na wazne pytania...poszukiwac wlasnego miejsca...wlasnego powolania.. i cigale sie rozwijac... stagnacja i poczucie ze sie juz wszystko osiagnelo...to smierc za zycia. Zdrowienie to bardzo szeroki wymiar.. to droga poszukiwan...i rozwoju, i nie trzeba byc alkoholikiem aby mialo to zastosowanie w moim zyciu, tyle Ja.. Odpowiedz Link Zgłoś
beka.smiechu-w.sali.obok Re: Moj cud 07.11.07, 16:53 Elu wymigujesz sie od odpowiedzi ogolnikami i niejaki Ten Jaras rowniez, jakie macie prawa by negowac istnienie mojego cudu oraz kwestionowac sile Boga i Matki Bozej???? kim wy jestescie u cholery by zasiewac watpliwosci w moc boska, jestescie silniejsi od boga? ja chcialam byc cale zycie i nic tysiace miliony moich dzialan nic nie daly przez nascie lat a jedna interwencja Maryi odmienila wszystko w jedna noc wiec nie mowcie mi ze ja teraz mam znowu robic po swojemu i szukac dziury w calym, zyje dzieki opiece boskiej a nie swoich srodkom, powiedziano mi "jestes zdrowa" a nie "zdrowiej| w tym drugim przypadku byloby czesciowe uzdrowienia, ale ja slyszalam wyraznie jestes ZDROWA. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Do Beki... 07.11.07, 17:13 beka.smiechu-w.sali.obok napisała: > Elu wymigujesz sie od odpowiedzi ogolnikami i niejaki Ten Jaras > rowniez, jakie macie prawa by negowac istnienie mojego cudu oraz > kwestionowac sile Boga i Matki Bozej???? _________________________________________. Beczko, nikt z Ciebie sie nie smieje, przytoczonae slowa Eli i Jarasia maja pokrycie nie tylko tu, na FU, lecz takze w realu. (Biblia mowi takze o takich cudach). Sam spotykam sie w Carlsbergu z kims, ktoremu objawil sie sam Jezus. Nie pije takze od tamtej pory (ok. 3 lata). Z poczatku myslalem, ze facet ma cos z lokciem... - Zmienilem zdanie, kiedy poznalem go blizej...! A... Ps. Nie kwestionuj tych wypowiedzi poprzednikow, bo zamienisz te dyskusje w beczke smiechu- w saliobok...! Odpowiedz Link Zgłoś
beka.smiechu-w.sali.obok Re: Do Beki... 07.11.07, 17:17 Do Augusta W.: Ja nie powiedzialam ze oni siemja sie ze mnie tylko ze smieja sie z matki bozej, to taka przenosnia oczywiscie bo oni smieja sie nie w prost tylko neguja jej moc a jest to innymi slowami nasmiewanie sie- tak jak ja jak mowie ze jakis lekarz jest slabym lekarzem to sie nasmiewam z niego. Odpowiedz Link Zgłoś
ela_102 Re: Moj cud 07.11.07, 17:17 Twoje uzdrowienie dotyczy nie picia? czy rozumienia tekstu? Odpowiedz Link Zgłoś
magtomal Re: Moj cud 07.11.07, 17:31 Beka, nie złość się i nie wdawaj się w niepotrzebne dyskusje. Najważniejsze jest to, co Ty czujesz i to, w co Ty wierzysz. Czujesz się zdrowa, nie potrzebujesz już alkoholu - to jest najważniejsze. Powtarzaj to sobie i tego się trzymaj. Ale zachowaj też ostrożność - w tym wszystkim potrzebna jest też Twoja wytrwałość i silna wola. Oni negują wszystko, co nie mieści się w ich schematycznym i wąskim myśleniu. Nie przejmuj się nimi. Wytrwałości i konsekwencji życzę! Odpowiedz Link Zgłoś
tenjaras Re: Moj cud 07.11.07, 17:37 > Oni negują wszystko z wytrwałością znacznie lepiej współpracuje wolna wola, gdy robię coś bo chcę albo mogę, jest mi znacznie łatwiej niż wtedy, gdy muszę Odpowiedz Link Zgłoś
beka.smiechu-w.sali.obok Re: Moj cud 07.11.07, 17:36 Elu moze sie nieco zdenerwowalas ale ozumiem cie, tez kiedys taka bylam dopkoki nie uwierzylam w pelni, nie mozna wierzyc troche albo troche niewierzyc, trzeba sie poddac Bogu calkowicie a nie tu mu pozwolic decydowac a tam nie, ty na razie niby troche sie poddalas a niby nie do konca i dlatego jestes nieszczesliwa, ale to sie moze zmienic, wystarczy prosty kro poddac sie kompletnie, podrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
tenjaras Re: Moj cud 07.11.07, 17:39 napisz mi beka, którymi słowami Cibie lub Twoją Siłę sprawczą zanegowałem Odpowiedz Link Zgłoś