trusiaa
04.06.08, 07:53
Oglądam i własnym oczom nie wierzę - jakim cudem ten biedny
niemowlak jeszcze żyje? Czym u licha i kiedy karmią to dziecko, że o
takim drobiazgu jak zmiana pieluch nie wspomnę. Rozbitkowie wyrywają
sobie małego, ganiają z nim po krzaczorach, pływają całymi dniami po
oceanie... a on nawet nie zapłacze, a powinien być siny ze złości i
już dawno dałby im popalić za takie znęcanie się. Chyba, że... jest
plastikowy.