Dodaj do ulubionych

Przykre uczucia, a nawrót picia

18.11.07, 10:38
Anna Muszyńska-Kutner
Autorka ukończyła Wydział Nauk Społecznych Uniwersytetu
Warszawskiego. Uzyskała licencję terapeuty uzależnień w USA. Jest
członkiem zespołu ds. etyki zawodowej terapeutów uzależnień.

Im dłużej pracuję z trzeźwiejącymi alkoholikami, tym większą wagę
przykładam do posiadania przez nich umiejętności: rozpoznawania
własnych sposobów reagowania na przykre uczucia, rozpoznawania
towarzyszących tym sposobom charakterystycznych sygnałów
ostrzegawczych oraz radzenia sobie z przykrymi uczuciami w inny niż
dotychczas sposób.

W miarę zdrowienia pojawiają się witane z radością, długo nieobecne
w życiu człowieka uczucia kompetencji, dumy, satysfakcji,
spełnienia. Chociaż niechciane mogą pojawiać się także przykre
uczucia: złość, zazdrość, frustracja, samotność. Oto typowe dla osób
uzależnionych sposoby reagowania na przykre uczucia – dobrze jest
przyjrzeć się im. Każdy z nich niesie w sobie ryzyko powrotu do
picia.

Materiał dla uczestników sesji
ZAJĄC – najdrobniejszy ślad przykrego uczucia wywołuje dramatyczną
reakcję w postaci ucieczki. Cała energia jest koncentrowana na
pozbycie się niechcianego uczucia. Smutek nie ma prawa bytu.
Samotność nie jest tolerowana, a frustracja nieakceptowana. Typowe
zdanie, które wypowiada „Zając” brzmi: „Nie jestem w stanie znieść
samotności sobotniego wieczoru. Wychodzę”.

WILK – zawsze znajdzie ofiarę, którą czyni odpowiedzialną za swój
smutek, złość czy depresję. Pozwala mu to unikać brania
odpowiedzialności za siebie. Przykre uczucia są maskowane złością, a
złość kierowana na ofiarę. Typowa wypowiedź „Wilka” brzmi: „Czuję
się źle i winę za to ponosisz ty”.

MIŚ – wszystkie nieprzyjemne uczucia są zablokowane. Nic nie wydaje
się być problemem. Depresja? – skądże. Samotność? – to nie ja.
Zdenerwowanie? – dlaczego miałbym się denerwować. Niestety, blokując
przeżywanie przykrych uczuć, odcina się też od przyjemnych. W
rezultacie nie przeżywa żadnych uczuć. Typowe zdanie „Misia”
to: „Trzeźwienie nie niesie ze sobą żadnych problemów”.

KRET – gromadzi przykre uczucia i pozwala, aby przekształciły się w
depresję oraz poczucie małej wartości. Typowa wypowiedź, którą można
usłyszeć od „Kreta” to: „Nie znalazłem pracy i czuję się źle. Ale
widocznie tak musiało być. Jedno niepowodzenie więcej. Na pewno
nigdy nie znajdę pracy, bo nie zasługuję na nią”.

Po wysłuchaniu krótkiego wykładu, na temat sposobów reagowania na
przykre uczucia, pacjenci przystępują do rozpoznawania:

1) swoich sposobów reagowania na przykre uczucia,

2) sygnałów ostrzegawczych, które towarzyszą tym sposobom.

Następny etap pracy, to przygotowanie strategii umożliwiających
radzenie sobie z tymi sygnałami ostrzegawczymi.

www.terapia.rubikon.net.pl/html/1999/muszy9.htm
Obserwuj wątek
    • tenjaras ćwiczenia 18.11.07, 10:40
      Ćwiczenie 1
      Który ze sposobów reagowania na przykre uczucia rozpoznajesz u kogoś
      z rodziny lub znajomych? Podaj konkretne przykłady.

      Jak myślisz, jakim jesteś „zwierzakiem” w oczach rodziny lub
      znajomych? Podaj konkretne przykłady.

      Jeżeli masz kłopot z rozpoznaniem jaki „zwierzak” „siedzi” w tobie,
      to zapoznaj się z sygnałami, które są charakterystyczne dla niego.
      Ważne, abyś nauczył się dostrzegać te sygnały u siebie, ponieważ ich
      pojawienie się często świadczy o uruchomieniu procesu, który może
      zakończyć się piciem.

      ZAJĄC – nie przestrzega rytmu dnia, podejmuje pochopne decyzje,
      często wybucha płaczem, gromadzi niezałatwione sprawy.

      WILK – użala się nad sobą, kłamie w domu i pracy, wywołuje drobne
      sprzeczki i potężne awantury, ma ciągłe uczucie zdenerwowania i
      braku satysfakcji.

      MIŚ – doświadcza narastającego uczucia niepokoju, cierpi na
      bezsenność, wybucha złością, ma szalone pomysły, myśli i śni o
      alkoholu.

      KRET – jest niezdolny do porannego wstania z łóżka, doświadcza
      apatii i poczucia braku nadziei, ogarniają go myśli samobójcze,
      zaniedbuje obowiązki.

      Ćwiczenie 2
      Które z przedstawionych sygnałów ostrzegawczych pojawiły się
      ostatnio u Ciebie?

      W jaki sposób radzisz sobie z nimi? Do każdego sygnału podaj
      konkretną strategię zaradczą.

      Ćwiczenie 3
      Czy wiesz już jaki zwierzak siedzi w Tobie?

      Jakie przykre uczucia odczuwałeś ostatnio? Opisz konkretną sytuację.

      Z kim możesz otwarcie rozmawiać o swoich uczuciach?

      Czego musisz się nauczyć, aby nie powielać starego schematu
      reagowania na przykre uczucia?
      • tenjaras Podsumowanie 18.11.07, 10:41
        Sposoby reagowania na przykre uczucia mogły wytworzyć się zarówno w
        trakcie uzależnienia, jak i wcześniej. W trakcie powrotu do zdrowia
        osoba uzależniona reaguje na przykre uczucia w wyuczony sposób,
        ponieważ zna go najlepiej. Sposób reagowania bywa podstawą do
        tworzenia własnego wizerunku. I tak „Zające” postrzegają siebie jako
        osoby znerwicowane i bardzo wrażliwe. „Wilki” natomiast za super
        obiektywne, bezbłędnie oceniające rzeczywistość. Z kolei „Misie”
        swój brak reakcji na przykre uczucia przyjmują za pozytywną cechę
        charakteru, która świadczy o ich sile wewnętrznej. Zaś „Krety” nie
        znając innego, poza gromadzeniem, sposobu reakcji pozwalają, aby ich
        poczucie wartości malało i w rezultacie postrzegają siebie jako
        życiowych nieudaczników.

        Kontynuowanie starego sposobu reagowania na przykre uczucia zwiększa
        prawdopodobieństwo powrotu do picia. Co robić, aby do niego nie
        doszło?

        ZAJĄC – trzeźwość oznacza dla Ciebie odzyskanie kontroli nad własnym
        życiem. Powinieneś sporządzić plan trzeźwienia i konsekwentnie go
        realizować. Jeżeli reagujesz na przykre uczucia ucieczką, trudno
        jest Ci przejąć kontrolę nad swoim życiem. Ucieczka od wszystkich
        przykrych uczuć jest nierealistyczna i niezdrowa. Jeżeli rozwinąłeś
        ten sposób reagowania na przykre uczucia, to powrót do zdrowia
        oznacza dla Ciebie nabycie umiejętności przeżywania przykrych uczuć.
        W przeciwnym razie będziesz ciągle w emocjonalnym chaosie, a to
        prędzej czy później prowadzi do picia.

        WILK – trzeźwość oznacza dla Ciebie przejęcie odpowiedzialności za
        własne życie. Twój sposób reagowania na przykre uczucia polega na
        oskarżaniu innych. Ale nie zawsze inne osoby są winne. Czasami
        człowiek ma po prostu zły dzień i złe samopoczucie, to niczyja wina.
        A może co ważniejsze, czasami sam jest przyczyną swego złego
        samopoczucia. Każdemu zdarza się popełniać błędy i trzeba tylko
        umieć ponosić ich konsekwencje. Ważne, abyś umiał przyznać się do
        błędu i nie obarczał winą innych. Jeżeli to zrozumiesz, zauważysz,
        że twoje dobre samopoczucie zależy od ciebie. Jeżeli nie przejmiesz
        odpowiedzialności za siebie, powrót do picia jest bardzo możliwy.

        MIŚ – aby życie bez alkoholu mogło stać się atrakcyjne, musisz
        znaleźć w nim coś, co pozwoli ci odczuwać satysfakcję, dumę i
        radość. Coś, co sprawi, że uzyskasz spokój ducha. Aby móc przeżywać
        te przyjemne uczucia, musisz zrezygnować z blokowania przykrych
        uczuć. Niesie to
        w sobie ryzyko. Kiedy otworzysz się, będziesz przeżywał wszystkie
        rodzaje uczuć: zarówno te przykre, jak i przyjemne. Nie sposób
        przeżywać tylko pożądanych uczuć, rezygnując z niechcianych.
        Blokując przeżywanie uczuć przykrych, odcinasz się także od
        przyjemnych. Życie w trzeźwości nie cieszy, jeżeli nie ma w nim
        radości. Emocjonalna pustka zwiększa ryzyko powrotu do picia,
        ponieważ alkohol daje złudzenie odczuwania przyjemnych uczuć.

        KRET – jeżeli gromadzisz w sobie przykre uczucia, które
        przekształcają się w depresję oraz poczucie małej wartości, to
        trzeźwość będzie sprawiała Ci emocjonalny ból.
        W prawie każdym przypadku emocjonalny ból bez możliwości jego
        uśmierzenia kończy się powrotem do picia. Czy kiedykolwiek
        postrzegałeś siebie jako osobę o wysokim poziomie napięcia
        wewnętrznego, wrażliwą, spontaniczną, nie docenianą przez otoczenie,
        depresyjną i bez nadziei? Jeżeli tak, to jest to wynikiem
        gromadzenia przykrych uczuć.

        więcej ciekawych materiałów dotyczących choroby alkoholowej:
        psychoterapia.dmkhosting.com/portal/search.php?level=alkoholikami
        • ariel48 Re: Podsumowanie 19.11.07, 21:36
          > Co robić, aby do niego nie
          > doszło?

          Na niepicie ... najlepszym sposobem jest NIE PIĆ .
          Innej metody nie ma.


          ************************************************

          To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
    • e4ska Re: Przykre uczucia, a nawrót picia 18.11.07, 11:07
      Omatkieboskie... i oni to serwują pijakom na terapiach, po czy bardzo się dziwią
      (patrz inny tekst zamieszczony przez jarasa), że najtrudniej terapeutyzować
      nauczycieli, lekarzy i prawników. Zaiste, trzeba być ugorem, żeby pozwolić na
      w-oranie sobie podobnej zoologii.

      Ćwiczenia na poziomie podstawówki specjalnej:(((

      Co to ma wspólnego z jakimkolwiek leczeniem alkoholizmu? Tyle, że pijak,
      poszukując odpowiedzi na podobne problemy, nie ma czasu na picie, za to po
      terapii, jak już czas znajdzie, dziewięćdziesiąt procent pijaków popija z
      nadzwyczajną ochotą... czy to króliki, czy kuropatwy...
      • ela_102 Re: Przykre uczucia, a nawrót picia 18.11.07, 11:15
        eska:

        Co to ma wspólnego z jakimkolwiek leczeniem alkoholizmu?

        to juz nie alkoholizm sie leczy...
        lecz "powody" dla ktorych ktos w niego wdepł...
        tak na marginesie...
        • janulodz Re: Przykre uczucia, a nawrót picia 18.11.07, 11:51
          No rzeczywiście to już leczenie skrzywionej osobowości, chorej psychiki, zwichrowanej jaźni.
          Tylko, czy każdemu to potrzebne i czy nie jest to przerost formy nad trescią.
          Tak na marginesie. Zwątpienie mnie ogarnia jak widzę na takiej naukowej sesji mojego sąsiada z działki.
          • ela_102 Re: Przykre uczucia, a nawrót picia 18.11.07, 12:05
            janu:-)

            To co jest komu potrzebne sam ustala..
            ja terapii chcialam...nikt mnie do niej nie przymuszal...
            Nie klikam o terapii wstepnej...ktora w sumie nie jest "terapia" w
            takim sensie w jakim ja ja pojmuje...
            prawdziwe terapie...moga leczyc
            anorektyczki...bulemiczki...sschoziofrenie...itd itp..
            jak rowniez powody dla ktorych czlowiek sie uzaleznia...nie
            koniecznie tylko od alkoholu...

            ja terapii chcialam..
            i bardzo jestem wdzieczna sobie za te determinacje...

            Nie wszystko na tym swiecie jest dla wszystkich...
            ja np. nie bede wspinac sie na Himalaje...czy isc na biegun
            Połnocny...a zdaje sobie sprawe ze to co mnie ogranicza to nie jest
            poczucie bezsensu tych poczynan...lecz moj wlasny strach i lenistwo..

            nie dopatruj sie w moim tekscie zadnej zlosliwosci..bo nie ona byla
            celem mojej wypowiedzi...jakby co;-)
            • janulodz Re: Przykre uczucia, a nawrót picia 18.11.07, 12:40
              Za moich czasów był popularny taki plakat:
              Olbrzymi dźwig podnosił pudełko zapałek. Nie pamietam dokładnie napisu, ale mówił coś o oszczedzaniu energii.
              Tak mi się skojarzyło, choć nie powiem, że te metody zacytowane przez Jarasa są do bani. Zastosowanie różnych technik do osiągnięcia efektu nie jest naganne, dopóki nie przekracza pewnych granic. Świadczą również o postępie i wykorzystaniu postępu nauki do określonego celu.
      • rauchen Re: Przykre uczucia, a nawrót picia 18.11.07, 11:22
        eska ma calkowita racje:
        zadne zwierzatko nie pobije badania popularnej pokrzywy w nalewce,
        ani tez nalewki w pokrzywie.
      • tenjaras Re: Przykre uczucia, a nawrót picia 18.11.07, 11:24
        > Ćwiczenia na poziomie podstawówki specjalnej:(((

        eska no nie pisz tak, przecież Twoje zdanie na temat terapii brzmi
        zupełnie inaczej!

        Ty tym nie pogardzasz, Ty tym się brzydzisz - "bądź sobą, a
        zwłaszcza nie zwalczaj uczuć" - że Ci tak desiderate zacytuję...
        • e4ska Re: Przykre uczucia, a nawrót picia 18.11.07, 11:35
          E tam, jaras, ela... wy niby znacie moje odczucia;)

          Ja się tekstom podobnym i dziwię, i nie dziwię...

          Przynajmniej upewniam się, że mnie terapia w takim kształcie do niczego nie
          przydatna. A tekst? Paraboliczność zepsuta specterminologią... czyli Ezop plugawy.
          • rauchen Re: Przykre uczucia, a nawrót picia 18.11.07, 11:39
            a mnie sie wydaje, ze juz chyba wiem co tobie eska dolega:
            tobie po prostu brak jest wyobrazni, jakiejkolwiek.
            Ale to by rowniez tlumaczylo fakt,
            ze nie jestes szczesliwa...hmmm, moze nobla dostane jakiego :)
            • e4ska Re: Przykre uczucia, a nawrót picia 18.11.07, 13:47
              Tak, Rauchen, dotąd jestem strasznie nieszczęśliwa, dopóki nie przeczytam
              jakiegoś twojego postu... i od razu suszę protezy:)))
              • rauchen Re: Przykre uczucia, a nawrót picia 18.11.07, 13:49
                jestes eska moja najwieksza inspiracja...tuz obok addiego :)
                • beka.smiechu-w.sali.obok Nobel 19.11.07, 00:47
                  Nobla powinni przyznac Jarasowi czy komu tam za wiekopomne odkrycie:
                  alkoholik nie lubi cierpiec.
                  Rozumiem, ze skoro pisze sie takie rzeczy, to po to zeby cos
                  odmiennego w nim pokazac.

                  Na podtawie tego wnioskuje, ze niealkoholik uwielbia cierpiec.
                  Plawi sie w dolach i porazkach. Uwielbia jak nic mu nie idzie.

                  A szczegolnie wniebowziety jest, gdy ktos mu umiera lub wywalaja go
                  z pracy.
                  Wtedy kupuje wielka porcje lodow waniliowych.
                  • tenjaras Re: Nobel 19.11.07, 10:53
                    > Na podtawie tego wnioskuje...

                    jak przestaniesz wnioskować, zobaczysz jak jest naprawdę
          • ela_102 Re: Przykre uczucia, a nawrót picia 18.11.07, 11:52
            Eska...nic o Twoich odczuciach ja nie pisalam...
            stoje na stanowisku ze nigdy nie poczuje tego co ktos czuje...
            jak i nigdy nie wymysle co kto mysli...

            domysly...lub wlasne doswiadczenia w danej kwestii...to jedyna rzecz
            ktora mnie moze przyblizyc lub oddalic od czlowieka...
            ja nigdy nie bylam przeciwniczka terapii....wiec kompletnie nie wiem
            co sie czuje w takiej sytucaji;-)Spostrzegam jednynie ze sposob w
            jaki o niej piszesz...moze swiadczyc o ogromnej niecheci...i masz do
            niej prawo:-)a inni maja prawo jej chciec i czerpac z niej sile do
            wlasnego zycia.
            Zupelnie inna kwestia...to nabijocha z tych ktorzy maja inaczej od
            Ciebie...i w sumie nie masz do niej prawa...
            wiele osob przechodzi nad tym do porzadku dziennego...traktujac cie
            z poblazliwoscia...bo wiedza ze robia to dla spokoju wlasnego.

            inni stosuja te sama metode nabijania sie z Ciebie..

            jeszcze innych dlawi wlasna zlosc...i ida stad na Amen...

            w sumie to to co piszesz o Auguscie...nie wiedziec czemu pasuje i do
            Ciebie jak ulal...choc forma inna...

            ja to cie nawet lubie...znam wielu takich ludzi jak Ty...
            i wielu z nich ...zmienia swoje poglady...
            Nie lubie tylko jak wulgaryzujesz...ale to filtr moich wlasnych
            przezyc nad ktorymi juz dawno przeszlam do porzadku dziennego...i
            nie przeszkadzja mi w byciu obiektywna...

            pozdrawiam przy Niedzieli:-)
            • e4ska Re: Przykre uczucia, a nawrót picia 18.11.07, 13:45
              "Nie lubie tylko jak wulgaryzujesz..."
              Tak? a gdzie? zaraz, a może to ja jestem autorką postu o g...ach? nie wiesz
              czasem, kto go napisał?
              • ela_102 Re: Przykre uczucia, a nawrót picia 18.11.07, 14:12
                Eska:-)

                oczywiscie ze wiem...podpisuje sie pod kazdym swoim slowem i
                zdaniem..a ty?
                napisalam ze nie lubie tego u Ciebie...
                nie napisalam ze sama tego nie stosuje...czyz nie? :-)
                • e4ska Re: Przykre uczucia, a nawrót picia 18.11.07, 19:15
                  skoro napisałaś, że nie lubisz, kiedy eska wulgaryzuje, tzn, że eska
                  wulgaryzuje... a ja uważam, że mijasz sie z prawda, pani elu... czyli - jak
                  zwykle - łżesz.
                  • ela_102 Re: Przykre uczucia, a nawrót picia 18.11.07, 19:29
                    Eska:-)

                    slowo łżesz jest słowem wulgarnym...dla eli...ktorej prawdomownosci
                    czy tez jej braku nie jetes w stanie stwierdzić...bo nikt nie jest:-)
                    oprocz eli...czyli jak zwykle...nie wazne jak ...nie wazne po
                    co...ale spontanicznie;-)
                    rzeczywiscie mozesz byc inspiracja...dla wielu:-)
                  • ela_102 Re: Przykre uczucia, a nawrót picia 18.11.07, 20:20
                    wytlumacze jednak co nazywam wulgarnoscią twoich tekstów...
                    takie teksty uwazam za "obleśne"
                    nie pisze o wulgarnosci typowej "budowlanej" ale o wulgarności
                    zintelektualizowanej...o oto jej przyklady:

                    Eska:
                    że całe rodziny sa chore... pozbawia sie ludzi
                    prawa do prywatności, bo zetknęli sie z pijakiem! trzeźwiejący
                    otumaniony dureń
                    sprzedaje największe tajemnice innym durniom, no żeby tylko swoje,
                    ale swojej
                    kochanki, żony, syna, córki, siostry...


                    Eska:
                    u psychiatry nie byłam, aby u takiego zramolalego urzędasa od
                    uzależnień...
                    potrafił truć przez godzinę,

                    Eska:
                    Tak więc stół wspólny posiadam, flaszeczki na nim stoją - ot,
                    dzisiaj choćby - i
                    mi to nie wadzi, Rauchen... Łóżko zaś dzielę wedle harmonogramu...
                    którego
                    szczegółów podawać nie zamierzam. Ty zaś piszesz, jakbyś była
                    pijana. Ale mogę
                    się mylić - może jesteś wulgarna w tobie właściwy, trzeźwy sposób.


                    Eska:
                    Tyle, ze Kajda rozwiodła się z pijokiem. I dobrze zrobiła. To
                    najlepsza terapia.
                    do roboty, pijaki, a nie na mityngi, wieczne terapie i "niese
                    posłanie".

                    eska:
                    Terapia jest jednym wielkim pogwałceniem prawa. Prawa do prywatności


                    jest tych tekstow MNOGOŚĆ...ktore ja odbieram z
                    ogromnym "niesmakiem"...i przez to często nie mogę ich "przemeczyć"
                    do końca...choć zdaje sobie sprawe ze "sluchanie" ich w ogole nie
                    wchodziloby w rachube...
                    • e4ska Re: Przykre uczucia, a nawrót picia 19.11.07, 00:29
                      A ja lubię te eski "wulgaryzmy" - fajnie się je czyta:)
                      Dają do myślenia - nawet ich autorce:)))
                      No, może tylko jej? Trudno, przeboleję...
                      • tenjaras Re: Przykre uczucia, a nawrót picia 19.11.07, 10:55
                        w końcu zaczniesz przechodzić na czerwonym świetle, jeździć lewą
                        stroną i pozostaniesz pewną, że wszystko jest jak należy...
                        • e4ska Re: Przykre uczucia, a nawrót picia 19.11.07, 11:01
                          Jaras, jeśli to ma być praktyczne użytkowanie technik psychomanipulacyjnych,
                          wracaj do podstaw.
                          Bo nawet na zielonym daleko nie zajedziesz:)
                          • tenjaras Re: Przykre uczucia, a nawrót picia 19.11.07, 12:27
                            piszesz, że własne wulgaryzmy Ci się podobają i nie zmienisz takiego
                            zachowania, nawet, jak tylko Tobie będą się podobać

                            e4ska napisała:

                            > A ja lubię te eski "wulgaryzmy" - fajnie się je czyta:)
                            > Dają do myślenia - nawet ich autorce:)))
                            > No, może tylko jej? Trudno, przeboleję...

                            mój wniosek jest konsekwencją

                            > w końcu zaczniesz przechodzić na czerwonym świetle, jeździć lewą
                            > stroną i pozostaniesz pewną, że wszystko jest jak należy...

                            a Ty mi przypisujesz kolejną rolę... użytkowacza technik
                            psychomanipulacyjnych...

                            pozostanę przy poruszaniu na zielonym świetle, nawet jeśli będę
                            musiał poczekać na zmianę świateł, lubię siebie i dbam, nie mam już
                            tej potrzeby, która motywowała mnie do przejeżdżania na czerwonym i
                            krzyczenia z okna - i co! głupie ch...je! nic się nie stało!!!
                            • e4ska Re: Przykre uczucia, a nawrót picia 19.11.07, 14:25
                              "piszesz, że własne wulgaryzmy Ci się podobają i nie zmienisz takiego
                              > zachowania, nawet, jak tylko Tobie będą się podobać"

                              I znów zmyślasz, jaras, aż się kurzy:)

                              Technikę stosujecie następującą:

                              ponieważ ela nie znalazła żadnego przykładu wulgaryzmu eski -uuu, źle...

                              więc ela musi wpisać cokolwiek - a najlepiej, żeby eski przeciw terapii co
                              znaleźć - bo nie idzie o wulgaryzmy, ale o poglądy - o, to super pomysł... na to
                              parę osób da sie złapać, ponieważ na to czeka. Wszystko, co pojęli z wpisów
                              eski, to że ona na terapeutów nadaje...

                              ale eska pisze, że jej się własne wpisy podobają...

                              o... niedobrze, niedobrze...
                              jak tu sie przyznać, że tych wulgaryzmow ela nie znalazła... jak tu dalej jechać?

                              ano, eska napisała o swoich wypowiedziach "wulgaryzmy"

                              O, chwała panu Bogu, panu Bogu chwała...:)

                              No to jaras pisze słowo wulgaryzmy bez cudzysłowu - ot, eska sama się przyznała,
                              że lubi swoje wulgaryzmy (których szukaliście oboje z marnym skutkiem) i całkiem
                              serio jaras dowodzi, że eska wpisuje wulgaryzmy, ponieważ bardzo je lubi, ale
                              inni ich nie lubią, co oznacza to samo, jakby eska wjeżdżała na skrzyżowanie na
                              czerwonym świetle i krzyczała wulgarnie do rozjechanych:
                              "co! głupie ch...je! nic się nie stało!!!"

                              Jaras, marne heheheh to za mało...
                              :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))

                              ty lepiej odpowiedz Jerzemu, czy np. jeśli aowiec august na publicznym forum
                              grubiańsko tłumaczy, że on, pan august, nie zaszczyciłby swoim słowem jakiegoś
                              zachlanego pioniera ruchu aowskiego w Polsce - to jest to całkiem normalna
                              reakcja?... i dopisek twój w stronę Jerzego o biednej aowcy jest również na
                              miejscu?

                              a twoje jazdy w stronę eski rozumiem jako mściwe reakcje za zakaz reklamowania
                              się na forum Gazety - przynajmniej w pewnym stopniu, jarasie... przydałby się
                              tobie zastraszony moderator, który pozwoliłby ci tutaj na nieograniczoną
                              działalność. A potem przyszliby następni reklamiarze - i mielibyśmy dopiero
                              jazdę... z lokomotywą i kompletnymi wagonikami.

                              • ela_102 Re: Przykre uczucia, a nawrót picia 19.11.07, 14:33
                                Eska:-)

                                dla mnie jestes wulgarna...i npisalam ci tez co uwazam za
                                wulgaryzm...Ty nie musisz sie z tym zgadzac...to moja opinia:-)

                                spisku zadnego nie ma...
                                funkcjonuje on zawsze w "chorym" mysleniu...
                                ktorego jestes klasycznym przykladem...
                                nie ma w tobie "wyjatkowsci" ani "spontanicznoeci"
                                jedy co jest to chore myslenie i nie rozbrojone machanizmy choroby...

                                Bardzo wiele osob "uczy" sie z ciebie jak z podrecznika o
                                alkoholizmie...dlatego jestes taka przydatna:-)
                                • e4ska Re: Przykre uczucia, a nawrót picia 19.11.07, 15:23
                                  Cóż, właściwie nie dziwię się, że moje wyrażenie:

                                  "Terapia jest jednym wielkim pogwałceniem prawa. Prawa do prywatności"

                                  to dla ciebie wulgaryzm. Zdaje się, że masz na myśli - "bluźnierstwo" - wiadomo:
                                  źródłosłów bluźnierstwa bierze się od bluzgów:)))

                                  Tylko nie wiem, czemu wyjeżdżasz tutaj z jakimś spiskiem... nic o spisku mi nie
                                  wiadomo... jest jaki? no, to teraz rozumiem, czemu deklarowałaś publicznie swoje
                                  zejście do podziemia:)

                                  no to spiskuj, Ela, w podziemiach katedr i odwyków, no i ucz sie tych
                                  mechanizmów od eski, która jednak

                                  - nie pije...

                                  złośliwość siły niższej:)

                                  • ela_102 Re: Przykre uczucia, a nawrót picia 19.11.07, 16:38

                                    Eska...robie to z rozkoszą...mozesz mi ufać:-)

                                    Eska jesli wypisujesz co kto twoim zdaniem robi...lub mysli...lub
                                    planuje zrobic...lub wymyslec...nie znajac czlowieka...( tak jak
                                    wypisywalas tutaj ze prowadze dzialalnosc np) to znaczy ze poruszasz
                                    sie w obszarze "spisku" ktory funkcjonuje tylko w twojej nie pijacej
                                    glowce...:-)

                                    ups...znowu bonusik:-)
                              • tenjaras Re: Przykre uczucia, a nawrót picia 19.11.07, 21:59
                                eska czy Ty sobie nie za wiele przypisujesz?

                                to Ty nazwałaś swoje wpisy wulgaryzmami, niech będzie
                                w "" "wulgaryzmy" - mi chodziło o to, że tym tropem myślowym możesz
                                w pewnym momencie wylecieć jeszcze dalej na orbitę niż już jesteś

                                nadal nie rozumiesz, że choćbyś nie wiem jak silnie tego pragnęła
                                Anonimowi Alkoholicy nie są i nie będą organizacją, jerzy, august, a
                                tym bardziej ja, nie mamy tu nic do rzeczy, czy ktoś korzysta z
                                mądrości AA, czy nie - nie mniej jednak pisanie, że czyjeś
                                zachowanie powoduje, że nie idzie się na tego typu spotkanie może
                                trafiać do Twojego poziomu pojmowania rzeczywistości, bo dla mnie to
                                wymówka dziecka z podstawówki, od kiedy to druga, obca osoba znaczy
                                więcej w swoim życiu niż własna?

                                nie masz udziału w tym, że zmieniłem stopki, chyba, że współczucie
                                jakie mam do Ciebie i niechęć do wymiany zdań, pisząc do Ciebie
                                muszę wciąż, jak gó..arzowi powtarzać to samo, nawet nie wiesz jak
                                jesteś nudna, żyjąc w tej swojej ułudzie działania...

                                istniejesz tylko tylko dzięki rozpiedusze, którą tworzysz, a nie
                                każdy ma ochotę zniżać się do tego poziomu, a nie wątpię, że w realu
                                funkcjonujesz podobnie...
                                • e4ska Re: Przykre uczucia, a nawrót picia 19.11.07, 22:13
                                  "mi chodziło o to, że tym tropem myślowym możesz
                                  w pewnym momencie wylecieć jeszcze dalej na orbitę niż już jesteś"

                                  Cipciuś z Londynu pisał przecie
                                  w wielkim sekrecie o komecie
                                  kometa
                                  ale nie ta

                                  bodajże tak pisał orbitalnie jeden z najwspanialszych pijaków polskich...

                                  i się nic a nic nie omylił:)))
                                • aniolparys Re: Przykre uczucia, a nawrót picia 19.11.07, 22:27
                                  tenjaras napisał:


                                  > jerzy, august, a
                                  > tym bardziej ja, nie mamy tu nic do rzeczy, czy ktoś korzysta z
                                  > mądrości AA, czy nie

                                  Ma Jaras. Ma.
                                  Gdybym się wahał, czy pójść na spotkanie AA, czy nie pójść, przeważyłoby to,
                                  jakie osoby tam spotkam. To forum jest miejscem publicznym i dla wielu jesteście
                                  jedynymi znanymi im Anonimowymi Alkoholikami.
                                  Tradycja AA, żeby przyciągać, nie reklamować, jest wg mnie jedną z mądrzejszych.
                                  • ela_102 Re: Przykre uczucia, a nawrót picia 19.11.07, 22:31
                                    Aninimowym Alkoholikiem jest sie tylko na mityngu...
                                    Tutaj sie jest alkoholikiem...
                                    i jak sadze wiekszoac nas tutaj taka;-)
                                    • aniolparys Re: Przykre uczucia, a nawrót picia 19.11.07, 22:39
                                      Nie Elu.
                                      Jakbyś się nie starała, Ty na mityngu i Ty tutaj, jesteś tą samą osobą. I
                                      pośrednio dajesz świadectwo całemu ruchowi.
                                      • ariel48 Re: Przykre uczucia, a nawrót picia 19.11.07, 22:42
                                        aniolparys napisał:

                                        > Nie Elu.
                                        > Jakbyś się nie starała, Ty na mityngu i Ty tutaj, jesteś tą samą osobą. I
                                        > pośrednio dajesz świadectwo całemu ruchowi.

                                        Istnieje druga możliwość ...
                                        Na mityng - druga maska .

                                        ************************************************

                                        To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                        • aniolparys Re: Przykre uczucia, a nawrót picia 19.11.07, 22:51
                                          ariel48 napisała:

                                          > Na mityng - druga maska .

                                          aaugustw wielokroć to powtarzał. Nigdy nie potrafiłem tego pojąć.
                                      • ela_102 Re: Przykre uczucia, a nawrót picia 19.11.07, 22:42
                                        Aniol:-)
                                        A ty jakbys sie nie staral dajesz swiadectwo wszystkim alkoholikom?
                                        I wszystkim facetom?
                                        a moze jeszcze wszystkim Aniołom;-)?

                                        ja wiem lepiej gdzie jaka pelnie role...
                                        I nie odpowidama za wszystkie kobiety..
                                        za wszystkie Matki...
                                        za wszystkich katolikow...
                                        i za wszystkich Polakow..

                                        Tutaj jestem ela_102
                                        i wiecie o mnie tylko tyle i sama o sobie napisze..
                                        nie jestem tutaj anonimowa...
                                        bo nawet pokazalam jak wygladam..
                                        • aniolparys Re: Przykre uczucia, a nawrót picia 19.11.07, 22:48
                                          Nie gniewaj się na ludzi, że jednak będą utożsamiali ruch i znanych im Anonimowych.
                                          Każdy zna dziesiątki kobiet. Ale dla wielu Ty z Jarasem i Augustem to będzie
                                          jedyny obraz AA z jakim się zetkną. Mało kto przeczyta WK przed trafieniem na
                                          mityng. Aby tam pójść jednak, coś ich musi tam przyciągnąć.
                                          Nie przyciąga się ludzi agresją i fanatyzmem.
                                          • ela_102 Re: Przykre uczucia, a nawrót picia 19.11.07, 22:57
                                            Aniol:-)
                                            Mi nie zalezy aby kogokolwiek gdziekolwiek ciagnąc...
                                            ja tutaj jestem dla siebie...
                                            Sobie moge tylko pogratulowac ze sie na AA nie wypielam kiedys..
                                            myslam ze tam sami nieudacznicy...
                                            umarlabym z tym przeswiadczeniem...gdybym nie miala w swojej
                                            naturze "checi" przelamywanoa stereotypow...
                                            jak cos mnie interesuje to sie temu przygladam bez wzgledu na opinie
                                            innych...
                                            a jak mi to cos sluzy...to w tym jestem..
                                            pobyt na tym forum uwalnia mnie od ludzi napastliwych i agresywnych
                                            wlasnie...bardzo skutecznie...
                                            i jakby co nie uwazam ich za bystrych...
                                            • ela_102 Re: Przykre uczucia, a nawrót picia 19.11.07, 22:59
                                              Dobranoc:-)
                                              • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Przykre uczucia, a nawrót picia 19.11.07, 23:00
                                                ela czemu sie nie wcielasz?

                                                beka
                                            • ariel48 Re: Przykre uczucia, a nawrót picia 19.11.07, 23:14
                                              Ela :

                                              > i jakby co nie uwazam ich za bystrych...

                                              Masz zbyt wysokie mniemanie o sobie.
                                              Nie zauważasz bystrych - bo sama nią nie jesteś .
                                              By coś zauważyć - trzeba ...
                                              bierzesz taką ewentualność pod uwagę ?



                                              ************************************************

                                              To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                              • aniolparys Re: Przykre uczucia, a nawrót picia 19.11.07, 23:20
                                                Po coś to napisała?
                                                • ariel48 Re: Przykre uczucia, a nawrót picia 20.11.07, 07:11

                                                  aniolparys napisał:

                                                  > Po coś to napisała?


                                                  Zawsze pisze się po coś .
                                                  Uważam , że większość forumowiczów - to ludzoe bystrzy.
                                                  Nawet Ci ... którzy jeszcze piją ...
                                                  I są dwie ewentualności na to , co ja widzę , a czego nie widzi
                                                  Ela.
                                                  Albo ja się mylę ... albo ona.
                                                  Poza tym ... złośliwość ludzka jest nieskończona.

                                                  ************************************************

                                                  To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                        • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Przykre uczucia, a nawrót picia 19.11.07, 15:30
                          Wedlug mnie lepiej przechodzic na czerwonym swietle patrzac czy nic
                          nie jedzie niz walic w ciemno na zielonym, zdarzaja sie kierowcy,
                          ktorzy jada na czerwonym- wtedy choc Ty masz zielone to jak sie nie
                          rozejrzysz to zupa pomidorowa.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka