aaugustw
07.12.07, 13:29
Zaraz bede musial zakonczyc to moje pisanie. Jade na urodzinki 100
km do kuzyna... - Jutro, (jak juz pisalem) jade do Templariuszy...
Zanim jednak skoncze pisac, chcialbym sie z Wami podzielic kolejnym
moim spostrzezeniem.
Po roku obecnosci na tym Forum zauwazylem, ze osoby, ktore mimo iz
sa tu w wiekszosci liczebnej, ale nie rozwijaja sie duchowo nie maja
w sobie tej energi, tej sily i przebicia, tyle zdrowych argumentow,
itd... od tych ktorzy weszli juz na droge trzezwosci...! - Ktos obcy
pomysli na pierwszy rzut oka; Tych trzezwych jest tu duzo, a to
wcale nie jest prawda... - Tamci tylko sa pochowani za zelaznymi
bramami i betonowymi naroznikami...
A... ;-))
Ps. * Ciekawostka; Przed rokiem Lodzianie, z Eska na czele (i
euforia Janu i anilolka), chcieli zorganizowac na wiosne 2007 zlot
forumowiczow, juz wtedy napisalem, ze to nie dojdzie do skutku, ze u
nich nie ma tej Sily duchowej, tej Jednosci... (a prorokiem nie
jestem) ;-))