Dodaj do ulubionych

Dwie grupy ludzi na FU...

06.02.08, 11:39
Nie musze tu nikogo przekonywac, ze na tym forum wyraznie
daje sie zauwazyc dwie rozne grupy ludzi:
- tych szczesliwych, usmiechnietych i tych smutasow, agresywnych...
Ci pierwsi, (mala garstka)kazdy z nich w taki, czy inny sposob ma do
czynienia z Mityngami AA i (lub) z tym duchowym tam Programem AA
(Anonimowych Alkoholikow)...
Ci drudzy, z kolei atakuja,(szalona wiekszosc)zaczepiaja, zadaja
pytania tym pierwszych, a kiedy otrzymaja odpowiedzi w formie
sugestii, wykazuja zdenerwowanie, obrazaja, ale do reala, do
innych alko nie pojda aby tam trzezwiec..." :-((
A... ;-))
Obserwuj wątek
    • ariel48 Re: Dwie grupy ludzi na FU... 06.02.08, 12:17
      Nie muszę tu nikogo przekonywać, że na tym forum wyrażnie
      daje się zauważyć dwie różne grupy ludzi:
      - tych szczęśliwych, uśmiechniętych i tych smutasów, agresywnych... Ci pierwsi,
      (spora grupka)kazdy z nich dzisiaj już uporządkował swój rozwój duchowy i
      rozwija się nadal ...SAMODZIELNIE
      - jak Pan Bóg przykazał , a nie BiLL W i jego kumpel ...
      Ci drudzy z kolei, atakują (nie tak wiele ich znowu tutaj...)zaczepiaja, zadaja
      pytania tym pierwszym, a kiedy otrzymaja odpowiedzi w formie
      sugestii, wykazuja zdenerwowanie, obrazaja, ale cały czas piszą , że są
      MIODZIO. Że to Ci pierwsi są Be Be ...:

      Taka jest ,,mojsza,, racja , Gustliku ...:-)

      ************************************************

      To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
      • tenjaras Re: Dwie grupy ludzi na FU... 06.02.08, 12:36
        ariel, napisz mi proszę, po co Ty dyskredytujesz to, że ktoś
        wytrzeźwiał i pomaga wytrzeźwieć innym?

        bo na tym polega AA, to taka społeczność, która się tym zajmuje - w
        moim rozumieniu sprawy, a rozumiem ja tak dlatego, że znam rzecz "od
        środka" poprzez w miare aktywne uczestnictwo

        równiez wytrzeźwiałem, powróciłem do normalnego życia, teraz pomagam
        robić to innym, zainteresowanym osobom

        napisz mi, po co to krytykujesz, nie pisz powodów, tylko cel
        • ariel48 Re: Dwie grupy ludzi na FU... 06.02.08, 12:41
          Jaras :

          > napisz mi, po co to krytykujesz, nie pisz powodów, tylko cel

          Wiesz co zrobię ? :-)
          Po raz pierwszy nie odpowiem na Twoje pytanie.
          Bo nie muszę.

          Gdyby Ci sie jednak nudziło - to możesz podobne pytanie
          zadać Guciowi ...
          Tylko zredaguj je inaczej ...


          ************************************************

          To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
          • aaugustw Re: Dwie grupy ludzi na FU... 06.02.08, 13:18
            ariel48 napisała:

            > Jaras :
            > > napisz mi, po co to krytykujesz, nie pisz powodów, tylko cel
            - - - - - - - - - -

            > Wiesz co zrobię ? :-) Po raz pierwszy nie odpowiem
            na Twoje pytanie. Bo nie muszę.
            ______________________________.
            Pierwszy raz widze Ariel, jak ja zatkalo...!
            A to tez o czyms swiadczy...!! ;-))
            (Ty Ariel wiesz co to jest...!) ;-))
            A... ;-))
            • ariel48 Re: Dwie grupy ludzi na FU... 06.02.08, 14:21
              Gucio:
              > Pierwszy raz widze Ariel, jak ja zatkalo...!

              Nie powiem - bardzo mnie to rozśmieszyło ...:-)


              ************************************************

              To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
        • ariel48 Re: Dwie grupy ludzi na FU... 06.02.08, 12:43

          Jarasku ... przeinaczyłam post Gucia.Inaczej go zredagowałam.
          Zeby Gucio zobaczył - jaka może być moja prawda , a jaką ,,prawdę,,
          on mi
          serwuje ...
          Wracam do zajęć...

          ************************************************

          To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
          • aaugustw Re: Dwie grupy ludzi na FU... 06.02.08, 13:36
            ariel48 napisała:
            > ... przeinaczyłam post Gucia.Inaczej go zredagowałam. Zeby Gucio
            zobaczył - jaka może być moja prawda , a jaką ,,prawdę,, on mi
            > serwuje ...
            _________________________________________________.
            Wiem.... wiem Ariel... - Zauwazylem to od razu...!
            W moich uszach zabrzmialo to mniej wiecej tak:
            ...kazdy z nich dzisiaj już uporządkował swój rozwój duchowy sam,
            Tak jak bulki na sniadanie, bez pojscia po nie do piekarni...! ;-))
            (Ariel pisze tu oczywiscie o tych, ktorzy sami chlali i sami,
            bez pomocy innych przestali chlac, czyli o drobnopijoczkach –
            moj przyp.).
            (Ariel pisze dalej):
            I rozwija się nadal (ta ich "duchowosc") ...SAMODZIELNIE -
            jak Pan Bóg przykazał , a nie BiLL W i jego kumpel ...
            Tego nie moglem zrozumiec, mimo ze sie naprade staralem...! :-((
            A... ;-))
            • ariel48 Re: Dwie grupy ludzi na FU... 06.02.08, 14:24
              Gucio:

              > Tak jak bulki na sniadanie, bez pojscia po nie do piekarni...!

              Gustlik ...gdzie Ty mieszkasz ???!!!
              U nas - w Polsce - są już ,,domowe,, maszyny do pieczenia chleba i bułek !

              > Tego nie moglem zrozumiec, mimo ze sie naprade staralem...!

              Pogłówkuj może Ci się uda .:-)


              ************************************************

              To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
        • 62wolf Re: Dwie grupy ludzi na FU... 06.02.08, 13:05
          Jaras odpowiem w imieniu Ariel,jeśli pozwolisz
          jeśli Ciebie tak bardzo interesuje, czemu Ariel podobno
          dyskredytuje "trzeźwych" i chcących nieść pomoc
          to poczytaj sobie co Twój kumpel AAgust/a przynajmniej za
          takiego on się tu prezentuje/ pisze w temacie obok
          jak pisze
          do kogo pisze
          i czy choć raz na temat napisał
          nie chowaj głowy w piasek ,tylko spójrz na to realnie
          zwróc też uwagę ,że nikt go nie zaczepiał
          ani Ciebie
          piszesz o sobie -że jesteś ze środka społeczności AA-bo
          aktywnie tam uczestniczysz
          no to .jak na mityngu prowadzący-miej odwage powiedzieć
          swojemu domniemanemu przez niego samego koledze-by się zamknął
          chyba ,że koniecznie udowdnić będziesz chciał-że AAgust ----
          prezentuje właściwy kierunek rozwoju w oparci o program AA
          • aaugustw Re: Dwie grupy ludzi na FU... 06.02.08, 13:46
            62wolf napisał do (J... o A...):
            > ...odpowiem w imieniu Ariel...
            - - - - - - - - - - - - - - - - -
            Fiiiuu... - Znalazla sie nowa papuga...!
            Ciekawe skad on moze to wiedziec, skoro
            sama Ariel nie wiedziala...!?
            _______________________________________.
            62wolf napisał dalej do (J... o A...):
            > ...jak pisze do kogo pisze i czy choć raz na temat napisał
            - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
            Nie wyobrazasz chyba sobie, ze przy kielichu bede
            rozmawial o trzezwosci...!? :-\
            _____________________________________.
            62wolf napisał dalej do (J... o A...):
            > no to .jak na mityngu prowadzący-miej odwage powiedzieć
            > swojemu domniemanemu przez niego samego koledze-by się zamknął
            > chyba ,że koniecznie udowdnić będziesz chciał-że AAgust ----
            > prezentuje właściwy kierunek rozwoju w oparci o program AA
            - - - - - - - - - - - - - - - - -
            Tobie wolficzku myli sie knajpa z Forum, a Forum z Mityngiem
            (ale poprawnie juz napisales to slowo - to postep, wierz mi);-))
            A... ;-))
        • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Dwie grupy ludzi na FU... 06.02.08, 15:16
          August pokora napisal:

          >
          - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
          Nie wyobrazasz chyba sobie, ze przy kielichu bede
          rozmawial o trzezwosci...!? :-\

          August, nie wyobrazasz sobie chyba, ze bede jak rowny z rownym gadal
          z kims, kto stoczyl sie na samiusienkie dno uzaleznienia?

          Ja wole rozmawiac z tymi, co maja troche oleju w glowie i potrafia
          obudzic sie na takim etapie, ze ich jedyna ostatnia deska ratunku
          nie musi byc skretynienie na maksa zwane dla
          niepoznaki "duchowieniem".

          Dla Ciebie to skretynienie jest dobre, bo dzieki niemu nie pijesz,
          ale dla innych nie.

          I to zarazem odp. na pytanie Jarasa- jaki cel?

          Aby sprzeciwic sie narzucaniu podejscia tych, co zeszli pod poziom
          rowu marianskiego wszystkim ludziom, nawet takim co sie napili 2
          razy w zyciu.

          Celem jest ocalenie tych ludzi przed skretynieniem, bo im ono nie
          jest potrzebne- jest potrzebne tylko "wybranym".
          • aaugustw Re: Dwie grupy ludzi na FU... 06.02.08, 17:18
            beka.smiechu-w.sali.obok napisała:

            > August pokora napisal:
            > Nie wyobrazasz chyba sobie, ze przy kielichu bede
            > rozmawial o trzezwosci...!? :-\
            - - - - - -
            > August, nie wyobrazasz sobie chyba, ze bede jak rowny z rownym
            gadal z kims, kto stoczyl sie na samiusienkie dno uzaleznienia?
            _________________________________________.
            ... i jeszcze z gory patrzy na drugich...!
            A...
            • tenjaras Re: Dwie grupy ludzi na FU... 06.02.08, 17:21
              > ... i jeszcze z gory patrzy na drugich...!

              jeszcze, ale stara się...
          • aaugustw Re: Dwie grupy ludzi na FU... 06.02.08, 17:22
            beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
            > Dla Ciebie to skretynienie jest dobre, bo dzieki niemu nie pijesz,
            > ale dla innych nie.
            ____________________________________________.
            Nie wiem, jak to jest u innych, beka...!? Ale
            dla mnie faktycznie jest tez dobre, bo kiedy
            widze takiego skretynialego to przypomina mi
            to kim i ja moglbym byc gdybym dalej pil...! :-((
            A... ;-))
          • rauchen Re: Dwie grupy ludzi na FU... 06.02.08, 20:36
            niezly sobie przedzial addi znalazles, zeby sie wywyzszac:

            cos kolo 2-5 procent spoleczenstwa, jaki stanowia alkoholicy,
            i nad ktorymi sie wywyzszasz,
            w stosunku do 95% tych ktorzy alkoholikami nie sa i nigdy nie beda,
            przed ktorymi to ty nie masz sie co wywyzszac, bo zes skonczyl na
            terapi dla alkoholikow.
            • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Dwie grupy ludzi na FU... 07.02.08, 00:13
              rauchen napisała:

              > niezly sobie przedzial addi znalazles, zeby sie wywyzszac:
              >
              > cos kolo 2-5 procent spoleczenstwa, jaki stanowia alkoholicy,
              > i nad ktorymi sie wywyzszasz,
              > w stosunku do 95% tych ktorzy alkoholikami nie sa i nigdy nie beda,
              > przed ktorymi to ty nie masz sie co wywyzszac, bo zes skonczyl na
              > terapi dla alkoholikow.



              Mylisz sie moja droga.

              Jestem szczuply, masa ciala idealna- wiec jestem juz wywyzszony
              ponad jakies 30% spoleczenstwa, ktore jest otyle
              (skonczyli u dietetyka/kardiologa/ gastrologa)

              Nie mam nadcisnienia, cukrzycy, miazdzycy- kolejne 20% laduje pode
              mna.(skonczyli u diabetologa)

              Uzbieralem juz 50.

              Mam dobry sluch i wzrok- kolejne 30% laduje ponizej mnie.
              Jest juz 80.

              I wystarczy. Wystarczy mi swiadomosc, ze znajduje sie w najzdrowszej
              20 procentowej grupie spoleczenstwa.

              Ziemii naszej sol, skarb narodu- oto kim jestem.

              p.s.
              a odnosnie statystyk:

              cos okolo 2-5 procent spoleczenstwa stanowia alkoholicy, czyli
              jakies 800 tysiecy z czego 10 tysiecy jest w AA,

              czyli na 800 tysiecy alkoholikow wywyzszam sie jedynie ponad te
              marne 10 tysiecy, reszta jest dla mnie wzorem, to moi idole, dlatego
              nasladuje ich i nie chodze do AA a zamiast tego pije.
              • tenjaras Re: Dwie grupy ludzi na FU... 07.02.08, 10:14
                gratuluję alkoholiku
                • aaugustw Re: Dwie grupy ludzi na FU... 07.02.08, 10:41
                  tenjaras napisał (do beki.):

                  > gratuluję alkoholiku
                  ______________________.
                  ;-))))
                  Fajnych ma on idoli do
                  nasladowania...! ;-))
                  A...
              • aati Kazik mózgotrzepów nie pije, bo go stac 07.02.08, 10:59
                beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
                > czyli na 800 tysiecy alkoholikow wywyzszam sie jedynie ponad te
                > marne 10 tysiecy, reszta jest dla mnie wzorem, to moi idole,
                dlatego
                > nasladuje ich i nie chodze do AA a zamiast tego pije.

                -Ty,zawsze ciekawie,wytykasz,zartujesz lub piszesz na przekor!:)
                Z ponizszych danych procent ci sie zwiekszy,bo chyba ciezko
                pracujesz,a jakbys jeszcze podal stan konta,to wcisnalbys sie chyba
                do...5%?:O))
                -Cytat:"80 proc. pacjentów izb(wytrzezwien) to bezrobotni. Już nie
                wiadomo, czy piją, bo nie mają pracy, czy nie mają pracy, bo piją. W
                2005 r. na Kolską przewieziono 42 tys. osób (180 w ciągu doby). 8
                tys. stanowili studenci, emeryci i pracujący, 34 tys. napisało w
                kwestionariuszu: nie pracuję. Gdyby zamknąć izbę na Kolskiej,
                zajęliby większość stołecznych szpitali.

                -A tu caly artykul:

                www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Lead10&news_cat_id=483&news_id=189526&layout=1&forum_id=5765&fp
                age=Threads&page=text
                • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Kazik mózgotrzepów nie pije, bo go stac 07.02.08, 11:58
                  A co tu robic, jak nie zartowac, przekomarzac sie albo kpic, gdy ma
                  sie takich "dyskutantow"jakich sie ma:)

                  Ten wpis ujawnil ciekawa rzecz- gleboko skrywana ale istniejaca
                  jednak pogarde do siebie samego- alkoholika. Ujawnila ja najpierw
                  rauchen a potem Jaras.

                  takiego stosunku do wlasnego siebie musialem uniknac, dlatego
                  musialem zatrzec wszelkie slady po terapiach i innych mityngach.
                  Dzis nawet po upiciu nie mam wyrzutow sumienia- i o to chodzilo,
                  jedyne slady teraz to juz zostaly na twardym dysku u wielkiego
                  doktora, ale jego obowiazuje tajemnica, gdyby co wycieklo to lecimy
                  do sadu:)

                  Zastanawiaja mnie tacy ludzie jak Rauchen.
                  Wlasnie objawili- co tez jest symptomem- specyficzny stosunek do
                  siebie pokauzjac go niby u mnie.
                  Owe "wywyzszanie sie" i "ponizanie sie"- oni wlasnie
                  czuja sie jak psy wobec "normalnego spoleczenstwa", maja kompleks
                  alkoholika, potrzebe dozywotniego zadoscuczyniania itp
                  a zarazem probuja to sobie kompensowac na AA, tu blyszcza, tu
                  sa "najtrzezwiejwiejsi", tu w koncu przynajmniej w jednym miejscu
                  moga spojrzec na kogos z gory- i nawet go opluc!


                  Zal tych ludzi. Naprawde zal.
                  A zarazem sa irytujacy, bo oni gotowi sa wszystkich alkoholikow i
                  naduzywajacych pozbawic galezi, na ktorej ci siedza- aby tylko bylo
                  wiecej z nimi. zla robote robia.

                  Ale jak poczytalem komentarze pod artykulem o Gierkowej ostatnio,
                  humor mi sie poprawil. Wiekszosc piszacych ma system iluzji i
                  umniejszen:)



                  • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Kazik mózgotrzepów nie pije, bo go stac 07.02.08, 12:08
                    cytat z artykulu:

                    – Spałem, to mnie, k...wa, obudzili – tylko co pan Kazik zasnął przy
                    Balsamie Pomorskim, przyłożywszy głowę do reklamówki z całym
                    dobytkiem. A co, pan Kazik mózgotrzepów nie pije, bo jeszcze go
                    stać. Gdy pracował na budowie, pękło trochę flaszek i nie wiedzieć
                    czemu tak pechowo wybuchł piec, że panu Kaziowi amputowano dwie
                    nogi, których do życia wcale nie trzeba, bo teraz ma rentę. – Mam
                    dwie ręce i kręcę – pokazuje dłonie czarne jak ziemia. – Co,
                    wyjmij!?

                    zł zasiłku stałego wykończyło też pana Zenka, Kwaska, który dostał
                    aż zaników pamięci, bo też miał za co pić – samochód go potrącił po
                    kilku nalewkach. Sławek (zasiłek z powodu epilepsji alkoholowej)
                    padł rok temu w drodze na metę, Felek z trzeciego piętra wyskoczył
                    po pijanemu. – Tak państwo leczy – patrzy przez okno pani Halinka. –

                    Jarasa koledzy:)


                    I teraz pomyslec, ze za jakies 2 lata KAzik, Zenek, Kwasek i Felek
                    beda rozprawiac na mityngach, definiowac pokore, analizowac kwestie
                    sprawiedliwosci, omawiac problemy spoleczne, gospodarcze i prawne.

                    A Jaras czy Rauchen oczy jak pies w gnat i bedzie sluchac i potem
                    przyleci na forum napisac, jakich madrych ludzi ma szczescie znac, a
                    inni nieszczesliwi.

                    "wyjmuje rece i krece":):)
                    • rauchen Re: Kazik mózgotrzepów nie pije, bo go stac 07.02.08, 22:27
                      i tak najciekawszy jest addi,
                      ktorego alkoholizm tak bardzo nie dotyczy,
                      i AA nie dotyczy,
                      ze az z forum zejsc nie moze...
                      ma nadzieje zapewne chlopak ze informacje na temat alkoholizmu na
                      pewno mu sie w przyszlosci przydadza, jak bedzie przekraczal prog
                      miedzy rurami cieplowniczymi a mostem.
                      • ariel48 Re: Kazik mózgotrzepów nie pije, bo go stac 07.02.08, 22:57

                        Rauchen :

                        > ma nadzieje zapewne chlopak ze informacje na temat alkoholizmu na
                        > pewno mu sie w przyszlosci przydadza, jak bedzie przekraczal prog
                        > miedzy rurami cieplowniczymi a mostem.

                        Rauchen ... znasz to z autopsji ?
                        A Ty skąd ? Z rur ciepłowniczych , czy spod mostu ?

                        ************************************************

                        To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                        • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Kazik mózgotrzepów nie pije, bo go stac 07.02.08, 23:56
                          ariel48 napisała:

                          >
                          > Rauchen :
                          >
                          > > ma nadzieje zapewne chlopak ze informacje na temat alkoholizmu na
                          > > pewno mu sie w przyszlosci przydadza, jak bedzie przekraczal prog
                          > > miedzy rurami cieplowniczymi a mostem.
                          >
                          > Rauchen ... znasz to z autopsji ?
                          > A Ty skąd ? Z rur ciepłowniczych , czy spod mostu ?
                          >
                          >


                          O jej, rauchen wie, ze ja psychologopedagog z wyksztalcenia i
                          zapewne zaklada, ze ja bede jako albo wolontariusz albo pracownik
                          socjalny ( psycholog terenowy) szukal rauchen po smietnikach, miedzy
                          rurami i mostami- bo tam dziewczyna bedzie sie kryla gdy juz zapije-
                          jaki to bedzie wstyd, jaki dramat- tyle lat nie pila i koniec swiata!

                          Ale niestety, ja w zawodzie pracowal nie bede, wiec rauchen nie
                          znajde. Ale na pewno zrobi to August, wiec sie tak rauchen nie boj.
      • aaugustw Re: Dwie grupy ludzi na FU... 06.02.08, 13:15
        ariel48 napisała:
        Bla, bla, bla...
        > Taka jest ,,mojsza,, racja , Gustliku ...:-)
        __________________________________________.
        Ty patrzac na takich jak ja, patrzysz tylko
        do lustra, a Czy Ty wiesz, ze wtedy ten twoj
        obraz na ktory Ty tam patrzysz jest obrazem
        pozornym, mimo ze nie jest odwrócony i ma te
        same proporcje...?
        A...
        • ariel48 Re: Dwie grupy ludzi na FU... 06.02.08, 14:28
          Gustlik :

          > Ty patrzac na takich jak ja, patrzysz tylko
          > do lustra, a Czy Ty wiesz, ze wtedy ten twoj
          > obraz na ktory Ty tam patrzysz jest obrazem
          > pozornym, mimo ze nie jest odwrócony i ma te
          > same proporcje...?

          Masz rację absolutną . :-)
          Nic - tylko Cię podziwiać .
          Tylko ... że ja Cię nie widzę , Guciu ...
          Nawet nie wiem , czy istniejesz.
          A to , co czytam - nie podoba mi się .

          A propos ... a kogo Ty widzisz w lustrze ?


          ************************************************

          To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
    • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Dwie grupy ludzi na FU... 06.02.08, 15:22
      A odnosnie dwoch grup ludzi, to wyroznilbym takie: jedni sie
      usmiechaja , drudzy sie smieja.

      Ale glowny podzial to os- tacy, co bronia swego prawa do decydowania
      o sobie i tacy, ktorzy bronia "swego" prawa do decydowania o innych.

      • 62wolf Re: Dwie grupy ludzi na FU... 06.02.08, 15:28
        obawiam się beko-że w ramach odpowiedzi od jakiegokolwiek z
        oponentów-otrzymasz gładki wykładzik , a'la Jaras z którego
        wynikac będzie ,że właściwie to się powinno wstydzić ,że
        sie zyje
        to taka socjotechnika- prawie sekciarska-,że przy pomocy
        pozornie gładkich treści -usiłuje się wpędzić kogoś w
        poczucie winy za to że postanowił sam o sobie decydowac
        zresztą Jaras cały czas stosuje takie manipulacje
        zwłaszcza jak mu coś nie po drodze.
        a drugi wariant-to odpowiedź w stylu:
        "ty drobnopijoku nietrzeźwy, jak wytrzeźwiejesz tak jak ja,
        to wtedy z tobą pogadam palancie"
        jest jeszcze wariant trzeci:
        na szczęście najbardziej kabaretowy w formie.
        to wypowiedź pomiędzy jednym garem przypalonej zupy , a
        drugim , bez nawiązania do treści siegających dwa posty
        wstecz.
        • tenjaras Re: Dwie grupy ludzi na FU... 06.02.08, 17:14
          wolf, i Tobie, i Addiemu życzę wolności samodecydowania, bo narazie
          to MUSICIE postępować tak, jak wam wasze uzależnienie nakazuje

          świat nie kręci się wokół Ciebie i nikt nie będzie nad Tobą
          utyskiwał, dobrze wiesz co robić, by zacząć decydować o sobie, ale
          wyboru nie dokonujesz, albo pomysł zarzucasz

          i dopóki będziesz w niewoli uzależnienia, każda gadka z Tobą będzie
          kończyć Twoją agresją, bo w pewnym momencie "uznasz", że ktoś
          atakuje Ciebie, a, tak naprawdę, dobrze Ci życzy nazywając rzeczy po
          imieniu

          myślisz, że ktoś kto poznał piekło alkoholizmu, życzy komukolwiek
          takiego losu? myślisz, że August poświęca swój czas w AA bo ma
          kaprycho? pomaga takim dupkom jak Ty wyciągnąć się z nałogu, mógłby
          zbijać bąki i cały poświęcić się dla wnuka, co go obchodzisz?

          jak sądzisz, po co jego działania są tutaj negowane, przez kogo?
          tchórzy, którzy karmią się Twoją porażką, bo mniej mają kłopotów ze
          swoim uzależnieniem, a tacu jak Ty dostarczają im pożywki, bo z nimi
          nie jest jeszcze tak źle, Ciebie by trzeba było wrzucić do zatoki
          koło Mechalinek i pokręcić trochę kijkiem, byś zrozumiał, gdzie
          jesteś?
          • aaugustw Re: Dwie grupy ludzi na FU... 06.02.08, 17:27
            tenjaras napisał (do wolfa):
            > wolf, ... Ciebie by trzeba było wrzucić do zatoki koło Mechalinek
            i pokręcić trochę kijkiem, byś zrozumiał, gdzie jesteś?
            _______________________________________________.
            Co to...? - U Was nie ma Ochrony Srodowiska...!?
            A... ;-))

          • 62wolf Re: Dwie grupy ludzi na FU... 06.02.08, 18:29
            tenjaras napisał:

            > wolf, i Tobie, i Addiemu życzę wolności samodecydowania, bo
            narazie
            > to MUSICIE postępować tak, jak wam wasze uzależnienie nakazuje

            .........no więc dobrze mój przyjacielu
            w takim razie na czym ma polegac po9między nami
            róznica,skoro jesteś uzależniony do końca zycia i własnie
            ten nałóg zdeterminował całe Twoje postepowanie
            nie wciskaj mi tu kitu-swoje gry słowne zachowaj dla naiwnych

            i sądze ,że napisałeś po części prawdę
            tak zwana działanośc AAugusta-to właśnie jego kaprycho
            jesteś nad wyraz wrażliwym facetem jak widzę.
            moja agresja i moje porazki potrafisz nazwac po imieniu
            natomiast swoje kłamstwa , nadużycia i prymitywizm AaUGUSTA -
            nazywasz ckliwie "poświęcaniem czasu , by wyciagać kogoś z
            nałogu"
            Jesteś Jaraz bardzo "uczulony" na słowa i ich znaczenie:
            więc Ci powiem.
            nikt nie neguje działań AAugusta "po co"
            natoamiast za ewidentną niespójność pomięzy głoszonymi ideami
            a formą wyrazu i przekazem intelektualnym
            po krótce to nazwę:
            Ty jesteś kłmacą i oszustem-dość przebiegłym
            ASAgust -jest shizofrenikiem - lub pospolitym zadymiarzem

            i nie sugeruj pod pozorem bezstronności ,że uważam świat
            wokół , za kręcący się wokół mnie , ani nie naduzywaj mej
            cierpliwości pisząc ,że liczę na to iż ktoś będzie
            utyskiwał nade mną
            własnie o to chodzi co napisane:
            sam wiem co dokonuje i jakiego wyboru chcę
            ps-agresywny bywam
            ale raczej w realu
            tutaj co najwyżej moja bezsilność może przyjąc formę bluzga
            w stosunku do takich paskud Jak Wy Obaj
            • aaugustw Re: Dwie grupy ludzi na FU... 06.02.08, 18:50
              62wolf napisał:
              > w takim razie na czym ma polegac po9między nami
              > róznica,skoro jesteś uzależniony do końca zycia...
              - - - - - - - - - - - - - - -
              Taka roznica, ze on i ja (A...) juz jestesmy, a ty
              dopiero bedziesz...! - (jak tego dozyjesz...!).
              _______________________________________________________.
              62wolf napisał dalej:
              > tak zwana działanośc AAugusta-to właśnie jego kaprycho...
              - - - - - - - - - - - - - -
              To jego sens zycia, trzezwosc i szczescie innych...!!
              __________________________________.
              62wolf napisał dalej:
              > ...prymitywizm AaUGUSTA - nazywasz ckliwie "poświęcaniem czasu ,
              by wyciagać kogoś z nałogu"...
              - - - - - - - - - - - - - - - -
              Pal szesc, czy ten A... prymitywny, czy nie... - Kogo to obchodzi i
              co komu mialoby to pomoc...!? - Najwazniejsze, ze on jest trzezwy i
              chce sie z takim (tu sie wstrzymam) ;-)) podzielic swoim
              doswiadczeniem...! - Kapito...!?
              ___________________________________________.
              62wolf napisał dalej:
              > ASAgust -jest shizofrenikiem - lub pospolitym zadymiarzem
              - - - - - - - - - - - - - - -
              I znowu to samo, wiec zeby sie nie powtarzac odpowiem tak:
              A... nie jest AS-Agust. Zato ty jestes pijany kutAS-wolf...! ;-))
              I nie udawaj, ze cie to nie zabolalo. Kazdego pijaka to zaboli...!
              Ha, ha, ha...! ;-))) (spytaj janu... jak mi nie wierzysz!).
              ___________________________________________________________.
              62wolf napisał dalej:
              > ps-agresywny bywam ale raczej w realu tutaj co najwyżej moja
              bezsilność może przyjąc formę bluzga w stosunku do takich paskud Jak
              Wy Obaj
              - - - - - - - - - - - - -
              Po co bluzgac...? - Nie lepiej sie napic...?
              A... ;-))
              • 62wolf Re: Dwie grupy ludzi na FU... 06.02.08, 18:54
                chłopie pukniju się w głowe,bo osmieszasz nawet swego kupmla
                przeczytaj co sam napisałeś:
                "> w takim razie na czym ma polegac po9między nami
                > róznica,skoro jesteś uzależniony do końca zycia...
                - - - - - - - - - - - - - - -
                Taka roznica, ze on i ja (A...) juz jestesmy, a ty
                dopiero bedziesz...! - (jak tego dozyjesz...!)."

                chcesz powiedzieć ,że ja jeszcze nie jestem uzalezniony a
                Wy z Jarasem już od dawna?

                • 62wolf Re: Dwie grupy ludzi na FU... 06.02.08, 18:57
                  aaugust? jak Ty sobie to wyobrażasz?
                  że mnie zaboli , jak do mojego internetowego nika dodasz
                  słowo"kutas"?
                  to już lepiej napisz ,że ja jestem kutas
                  to byłoby przynajmniej logiczne
                  • aaugustw Re: Dwie grupy ludzi na FU... 06.02.08, 19:01
                    62wolf napisał:
                    > aaugust
                    > to już lepiej napisz ,że ja jestem kutas
                    > to byłoby przynajmniej logiczne
                    _________________________________.
                    Skoro ty tak twierdzisz - napisze:
                    wolfik, ty jestes kutas...! :-\\
                    A... ;-))
                    Ps. No faktycznie, zabrzmialo mi to logicznie...!
                    • 62wolf Re: Dwie grupy ludzi na FU... 06.02.08, 19:08
                      ale nadal nie jest logiczne ,że Ty i Jaras już jesteście
                      uzaleznieni a ja jeszcze nie i może wcale tego nie dozyje.
                      to Twoje słowa shizolu
                      nie moje
                      sam tak napisałes
                      • aaugustw Re: Dwie grupy ludzi na FU... 06.02.08, 19:14
                        62wolf napisał:
                        > ale nadal nie jest logiczne ,że Ty i Jaras już jesteście
                        > uzaleznieni a ja jeszcze nie i może wcale tego nie dozyje.
                        ___________________________________________________________.
                        To wszystko jest logiczne, przeczytaj tylko pomalu swoje
                        wlasne slowa, moze je zrozumiesz,(cyt.):
                        "...Ty i Jaras już jesteście uzaleznieni a ja jeszcze nie i
                        może wcale tego nie dozyje."
                        A jezeli nie potrafisz zrozumiec, masz szanse nie dozyc
                        rozjasnienia twojego kadlubka...!
                        A... :-((
                • aaugustw Re: Dwie grupy ludzi na FU... 06.02.08, 18:59
                  62wolf napisał:

                  (A...):
                  > Taka roznica, ze on i ja (A...) juz jestesmy, a ty
                  > dopiero bedziesz...! - (jak tego dozyjesz...!)."
                  - - - -
                  > chcesz powiedzieć ,że ja jeszcze nie jestem uzalezniony a
                  > Wy z Jarasem już od dawna?
                  ______________________________________________________.
                  Znowu nic nie kumasz... - Takiej zapitej pale trzeba "kawe
                  na lawe"...! - Nie chcialem tego robic publicznie, ale
                  pytasz, wiec nie mam innego wyjscia - odpowiadam:
                  To znaczy, ze my jestesmy juz trzezwi, a ty dalej glupi...!
                  A... ;-))
            • tenjaras Re: Dwie grupy ludzi na FU... 06.02.08, 20:18
              Ty widzę naprawdę musisz być przeprany w tych chemikaliach, by Ci
              skorupę na mózgu rozmiękczyło, może wtedy jakaś mądrość z zewnątrz
              się przedrze...

              uzależniony do końca życia, znaczy, że zawsze mnie będzie cechował
              brak umiaru w piciu alkoholu, a żeby się ustrzec przed
              zdeterminowaniem swojego życia strachem przed alkoholem, wybrałem
              to, co podpowiada AA - nową wolność i nowe szczęście, determinowane
              przebudzeniem duchowym, religijni pewnie nazwaliby to nawróceniem,
              tacy jak ja, powrotem zdrowego rozsądku

              jeśli zawsze mi alkohol będzie wadził, to go odstawiam, by nie
              rodziły się we mnie tęsknoty za tamtym życiem, a że się rodzą, to
              Ty jesteś dowodem, choćbyś nie wiem jaką głupotą to nazwał, zrobisz
              ją, bo tak działa uzależnienie, więc bym ja się mógł uwolnić,
              przyjmuję drogę rozwoju osobistego, czyli najprościej mówiąc,
              poznaje siebie, tak jak nigdy dotąd, znam swoje wady i zalety,
              słabości i braki poprawiam, zalety kształtuję, życie staje się
              przygodą, a alkohol odchodzi w niebyt, przestaje mieć jakiekolwiek
              znaczenie

              nie chcesz tego to mów, że nie chcesz i pij w pokoju ducha, a jak
              chcesz, to zrób to, bo narazie czytam Cię jak coś zupełnie
              odwrotnego niż kutas
          • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Dwie grupy ludzi na FU... 06.02.08, 18:39
            tenjaras napisał:

            > wolf, i Tobie, i Addiemu życzę wolności samodecydowania, bo
            narazie
            > to MUSICIE postępować tak, jak wam wasze uzależnienie nakazuje



            A na czym ten przymus polega, bo za bardzo nie wiem, nie czuje go??


            > świat nie kręci się wokół Ciebie i nikt nie będzie nad Tobą
            > utyskiwał, dobrze wiesz co robić, by zacząć decydować o sobie,


            No oczywiscie


            ale
            > wyboru nie dokonujesz,


            no jak nie, wlasnie dokonalem!


            albo pomysł zarzucasz
            >
            > i dopóki będziesz w niewoli uzależnienia, każda gadka z Tobą
            będzie
            > kończyć Twoją agresją, bo w pewnym momencie "uznasz", że ktoś
            > atakuje Ciebie, a, tak naprawdę, dobrze Ci życzy nazywając rzeczy
            po
            > imieniu
            >
            HAHAHA

            Juz mnie nazwano po imieniu na terapii, 1000 razy o tym pisalem-
            moje imiona byly Zly Czlowiek, Zdemoralizowany, Dewiant i pare
            innych.



            > myślisz, że ktoś kto poznał piekło alkoholizmu, życzy komukolwiek
            > takiego losu? myślisz, że August poświęca swój czas w AA bo ma
            > kaprycho? pomaga takim dupkom jak Ty wyciągnąć się z nałogu,
            mógłby
            > zbijać bąki i cały poświęcić się dla wnuka, co go obchodzisz?

            bledne zalozenie podstawowe.

            Otoz ty zakladasz, ze mnioe czeka ten sam los co Ciebie i Augusta.

            A ja zakladam- ze moze owszem, ale niekoniecznie.
            I raczej z naciskiem na opcje numer dwa.
            Silnym wskaznikiem jest sposob reakcji na wlasny wczesny etap
            uzaleznienia- u mnie z wielka egzaltacja i przesada, a u Ciebie i
            Augusta wlasciwie niezauwazony.

            To swiadczy, ze raczej nasze losy sie nie upodobnia.
            Wiec nie potrzebuje ostrzezen dramatycznych przed nieczekajacym mnie
            najprawdopodbniej losem.
            Bo tak to moglym se i o trzesieniach ziemii posluchac i o dzikich
            zwierzatach w puszczy, ale po co mi to, w Olsce lwow i tygrysow poki
            co nie ma.
            >


            > jak sądzisz, po co jego działania są tutaj negowane, przez kogo?
            > tchórzy, którzy karmią się Twoją porażką,


            jaka moja porazka???

            To ze ja odnislem jakas "portazke" to tylko twoje zalozenie i
            pobozne zyczenie.

            bo mniej mają kłopotów ze
            > swoim uzależnieniem, a tacu jak Ty dostarczają im pożywki, bo z
            nimi
            > nie jest jeszcze tak źle, Ciebie by trzeba było wrzucić do zatoki
            > koło Mechalinek i pokręcić trochę kijkiem, byś zrozumiał, gdzie
            > jesteś?


            dziekuje, wole zeby mnie kto inny wrzucal
            • tenjaras Re: Dwie grupy ludzi na FU... 06.02.08, 20:07
              ten wpis dotyczył wolfa, nie Ciebie Addi, do Ciebie były skierowane
              jedynie słowa o współczuciu - nie wyrażanym, a takim, że doskonale
              wiem, co się roi w Twojej głowie, bo nawet jeśli wtedy tego nie
              zauważyłem, to dziś wiem jak wyglądały moje początki w uzależnieniu,
              inaczej bym to ujął - etap, na którym Cię postrzegam, też wtedy
              byłem pewien, że mnie nie czeka nic złego

              gdybyś na tych mityngach słuchał tych, którzy tak biadolili, że Cię
              zniechęcili, to oni właśnie taką śpiewkę sprzedawali, jesteś
              dokładnie taki mocarz, jak na mityngu, od dwóch tygodni trzeźwy, to
              mocarz i pewniak, a jak ktoś krzywo spojrzy to barmanowi się
              wypłakuje, jakie Ci ludzie... dookoła są...

              przypominasz mi mnie, jak miałem 15-16 lat, te argumenty, które
              użyłeś do mnie, mówiłem wtedy moim rodzicom, o ile pamiętasz, już
              przy 19 miałem halucynacje - myślisz, że taki był plan na życie?
            • rauchen Re: Dwie grupy ludzi na FU... 06.02.08, 20:41
              hehe
              twoja terapia byla sukcesem
              i najlepszym z zyciowych wyborow
              bo juz ci jakis trzeci rok zycia zajmuje jej rozpamietywanie
              • aaugustw Re: Dwie grupy ludzi na FU... 06.02.08, 21:29
                Kiedy na Forum pojawia sie Rauchen (pozdrawiam) ;-)), szybko
                ucieka z niego addi...! :-((
                A... ;-))
                Ps. Zapecuje, i powiem Ci, ze od niego wyczulem dzisiaj piwo...!
                • janulodz Miałam ci ja błonkę 07.02.08, 12:14
                  Dopasuje sie august do twoich klimatów.
                  Na wątku Yury napisałeś (o 5 letnich stażem):
                  - Oni maja jeszcze delikatna skorke
                  nierozwinietego duchowo alkoholika...! ;-))

                  To w takim razie półtoraroczna rauchen ma zaledwie cieniutka błonkę. :))))
                  Że o rozwoju duchowym nie wspomnę, bo jak pięciolatek jeszcze
                  niedorozwiniety to co dopiero półtorak.
                  August bój się Boga.
                  • aaugustw Re: Miałam ci ja błonkę 07.02.08, 14:24
                    janulodz napisał:
                    > To w takim razie półtoraroczna rauchen ma zaledwie cieniutka
                    błonkę. :)))) Że o rozwoju duchowym nie wspomnę, bo jak pięciolatek
                    jeszcze niedorozwiniety to co dopiero półtorak. August bój się Boga.
                    ______________________________________________.
                    Nie wiem jak to jest u kobiet...!? - W tym temacie ty (janu...),
                    masz wiecej do powiedzenia...!
                    A... ;-))
                    Ps. Ja pisalem o alkoholikach i ich "twardosci" (rodz. meski)!
                    • pinderklak Re: Miałam ci ja błonkę 07.02.08, 15:04
                      Jaka "Twardość"? Przecież każdy z "nałogów" jest miekki jak GÓWIENKO.
                      • aaugustw Twardość... 07.02.08, 15:36
                        pinderklak napisał:
                        > Jaka "Twardość"? Przecież każdy z "nałogów" jest miekki jak
                        GÓWIENKO.
                        _____________________________________________________________.
                        Widze, zes niedoswiadczony jeszcze, jak to swieze, cieplutkie
                        gowienko, wiec ci wyjasnie:
                        Gowienka sa rozne... - Zatem ich twardosc takze samo rowniez!.
                        Ale juz twardosc materialowa mierzy sie w, tzw. skali Mohsa...
                        I obejmuje materialy rozpoczynajace sie od talku, az po
                        najtwardszy diament...!
                        Trzezwosc z kolei (nie mylic z abstynencja), mierzy sie w
                        w skali lat rozwoju duchowego...!
                        Rozpoczyna sie od tzw. "twardosci skory" pampersa, az po
                        najszlachetniejsze perly, ktore (wg. nauk Jezusa), nie
                        powinno rozdzielac sie wsrod swin, bo nam je zadepcza...! :-((
                        Pogody Ducha, zyczy:
                        A... ;-))
                        • pinderklak Re: Twardość... 07.02.08, 15:50
                          Tobie też życzę Pogody Ducha.Co prawda nie rozumiem tych skal rozwoju duchowego.
                          • aaugustw Re: Twardość... 07.02.08, 16:27
                            pinderklak napisał:
                            > Tobie też życzę Pogody Ducha.Co prawda nie rozumiem tych skal
                            rozwoju duchowego.
                            _______________________________________________________.
                            Tego nie da sie zrozumiec... - To mozna tylko odczuc...!
                            Pobadz tu - prosze - z nami dluzej, (jezeli tez chcialbys
                            juz trzezwiec, oczywiscie), a odczujesz to na wlasnej skorze...!
                            Wierz mi, ze warto...!
                            A... ;-))
                            • pinderklak Re: Twardość... 07.02.08, 16:32
                              Trzeźwieć?Ale po co?Czy to wogóle się opłaca?
                              • aaugustw Re: Twardość... 07.02.08, 16:48
                                pinderklak napisał:
                                > Trzeźwieć?Ale po co?Czy to wogóle się opłaca?
                                ______________________________________________.
                                A czy oplaca sie zyc w Niebie juz za zycia...!?
                                A... ;-))

                                • pinderklak Re: Twardość... 07.02.08, 16:56
                                  Nie wiem.Jeszcze tam nie byłem.
                                  • aaugustw Re: Twardość... 07.02.08, 17:07
                                    pinderklak napisał:
                                    > Nie wiem.Jeszcze tam nie byłem.
                                    ________________________________.
                                    Tam, tzn. gdzie? - na gorze?
                                    A...
                                  • aaugustw Ide twardo pol godz. na spacer...! 07.02.08, 17:09
                                    A...
                                    Potem bede w "siodmym niebie"...! ;-))
                                    A...
                                    • pinderklak Re: Ide twardo pol godz. na spacer...! 07.02.08, 17:18
                                      aaugustw napisał:

                                      > A...
                                      > Potem bede w "siodmym niebie"...! ;-))
                                      > A...
                                      Ha ha ha.No jest to jakieś rozwiązanie.Rano jak idę to całkiem fajnie mi się mysli.Tak pozytywnie.
                                      • aaugustw Re: Ide twardo pol godz. na spacer...! 07.02.08, 18:21
                                        pinderklak napisał:
                                        > Ha ha ha.No jest to jakieś rozwiązanie.Rano jak idę to całkiem
                                        fajnie mi się mysli.Tak pozytywnie.
                                        _____________________________________________________________.
                                        Tak... - To jest juz przedsionek nieba, ale zeby byc w Niebie
                                        trzeba to "pozytywne" wprowadzic w czyn dla bliznego swego...!
                                        A... ;-))
                                        • aaugustw Wychynac z ciemnosci...! 07.02.08, 18:48
                                          >Wychynac z ciemnosci<

                                          "Jasne swiatlo splynie na nas wszystkich - kiedy tylko
                                          przejrzymy na oczy. Poniewaz zaslepiaja nas nasze wlasne
                                          wady, przede wszystkim musimy je odkryc w sobie i poznac.
                                          Konstruktywna medytacja to pierwszy wymog, jakiego trzeba
                                          dopelnic, by w naszym rozwoju duchowym uczynic kolejny
                                          krok naprzod" - (List Billa, 1946).
                                          - - - -
                                          A...
                                          • pinderklak Re: Wychynac z ciemnosci...! 07.02.08, 19:06
                                            po pierwsze-zrozumieć że ciemność nam przeszkadza
                                            po drugie-zapalić światło
                                            • ela_102 Re: Wychynac z ciemnosci...! 07.02.08, 19:27
                                              Wileu prąd odcieli...zapalili świeczkę...ogarek zaledwie..
                                              rachunku dalej nie płacą...choć mogliby...juz ich na to stać...
                                              wolą (sknerusy) płomień świeczki nazywać wystarczającą iloscią
                                              światłosci:-)
                                              Smierć eletrowniom!!!!inkasenci chodzą jak jehowi po domach;-)
                                              • pinderklak Re: Wychynac z ciemnosci...! 07.02.08, 19:34
                                                To wiesz co? Potraktujmy tych inkasentów prądem.
                                                • aaugustw Re: Wychynac z ciemnosci...! 07.02.08, 21:09
                                                  pinderklak napisał:
                                                  > To wiesz co? Potraktujmy tych inkasentów prądem.
                                                  ________________________________________________________.
                                                  A skad Ty chcesz wziasc ten prad, jezeli go nie masz...!?
                                                  Nie podpieraj sie Ela na 102...! ;-))
                                                  A...

                                                  • pinderklak Re: Wychynac z ciemnosci...! 07.02.08, 21:18
                                                    Aaugustw mam pomysł.Podepniemy prądnicę pod te forum.Tyle energii marnuje się w niektórych tekstach.
                                                  • aaugustw Re: Wychynac z ciemnosci...! 07.02.08, 21:28
                                                    pinderklak napisał:
                                                    > Aaugustw mam pomysł.Podepniemy prądnicę pod te forum.Tyle energii
                                                    marnuje się w niektórych tekstach.
                                                    ________________________________.
                                                    O zgrozo - to by bylo ujadanie..!
                                                    Oni by zaraz bimber pedzili...!
                                                    Albo dynama do rowerkow zakosili!
                                                    Ja chce spokojnie spac...! ;-))
                                                    A... ;-))
                                                  • aaugustw janu wychodz... - ja koncze na dzis...! 07.02.08, 21:21
                                                    Na dobranoc przesylam sugestie dla janu... i pinderklaka:
                                                    "Nie macie jeszcze pradu, poddajcie sie pradowi"
                                                    A... ;-))
                                                  • pinderklak Re: janu wychodz... - ja koncze na dzis...! 07.02.08, 21:26
                                                    pora na dobranoc bo już księżyc świeci
                                                    dzieci lubią misie,misie lubią dzieci

                                                  • aaugustw Pokrycie trzezwosci w realu...! ;-)) 07.02.08, 21:34
                                                    pinderklak napisał:
                                                    > pora na dobranoc bo już księżyc świeci
                                                    > dzieci lubią misie,misie lubią dzieci
                                                    __________________________________________.
                                                    Aby te dziateczka w księżycowa noc przybyly
                                                    musze zadbac o to by dwa ciala sie pokryly!
                                                    A... ;-))
                        • razdwa3-7 Re: Twardość... 08.02.08, 00:35
                          Aaugustawku ,ale odnośnie nauk Jezusa - nic nie wspominał o świniach. Za to o 'mędrcach tego świata"(tu piję do państwa Merytorycznych). On powiedział: "Ostatni będą pierwszymi",i: "Błogosławieni ubodzy duchem". A co do Pinderklaka-( znam go.należy do tych twardych materiałów ) B.
                          • aaugustw Re: Twardość... 08.02.08, 17:20
                            razdwa3-7 napisała:
                            > Aaugustawku ,ale odnośnie nauk Jezusa - nic nie wspominał o
                            świniach. Za to o 'mędrcach tego świata"(tu piję do państwa
                            Merytorycznych). On powiedział: "Ostatni będą
                            pierwszymi",i: "Błogosławieni ubodzy duchem". A co do Pinderklaka-( z
                            > nam go.należy do tych twardych materiałów ) B.
                            ___________________________________________.
                            Ciesze sie, ze przybywa tu trzezwiejacych...! ;-))
                            A...
                  • rauchen Re: Miałam ci ja błonkę 07.02.08, 22:23
                    dlaczego janu nie robisz sobie notatek z tego co ja pisze??
                    I od kiedy rok ma dni 400??
                    Moze ty janu masz jakis ruski kalendarz, albo co???

                    I jeszcze, zebys sie janu tak nie podniecal swoimi 5 latkami,
                    bo te twoje piec latek to stanowi 1/6 okresu twojego picia,
                    ja juz mam za soba 2/5 :)))
                    I ty janu piles pol swojego zycia, a ja zaledwie jedna trzecia :)))
                    • janulodz Re: Miałam ci ja błonkę 07.02.08, 22:44
                      No i co z tego wynika? Nie zauważyłaś, co wypisuje ten idiota.
                      Pięć lat w AA i cieniutka skórka, to co u ciebie? Błonka?
                      Kretynowi już zupełnie odbija, a ty nawet tego nie widzisz tylko temat zmieniasz. Poza tym nawet nie bałaknęłaś słowa na temat mojej rocznicy, podczs, gdy sama domagasz się pochwał. Już nie pamiętasz?
                      Takie istotne jest dla Ciebie pół roku w tę, czy we wtę? Planujesz może uczcić pięciolecie kielichem, a srebrne wesele na Majorce urządzisz i setkę gości sprosisz. Rocznice to wasza specjalność. Ja już do tego takiej wagi nie przykładam. Nie mam dupościsku.Nawet o swojej nie poinformowałem. Ty za to liczysz każdy dzionek. "Dziś nie piję".
                      A ja nie piję do końca świata.
                      A baby się trzy razy szybciej uzależniają to ci jedna trzecia wystarczyła aż nadto. Tylko po cholerę się tym chwalić. Eli wystarczyło dwa lata, Ja byłem twardszy zawodnik. Widocznie gruboskórny. Ciekawe co ten głupek jeszcze wymyśli, a ty mu przytakniesz, bo nie masz swojego zdania
                      • pinderklak Re: Miałam ci ja błonkę 08.02.08, 07:36
                        Janu ty to po prostu jesteś GOŚĆ.
                        Mało AS.
                        No i na dodatek gruboskórny.
                        Hm. A pozatym to pod dekielkiem wszystko w pożadku?
                        • aaugustw Re: Miałam ci ja błonkę 08.02.08, 17:28
                          pinderklak napisał:
                          > Janu ty to po prostu jesteś GOŚĆ.
                          > Mało AS.
                          > No i na dodatek gruboskórny.
                          > Hm. A pozatym to pod dekielkiem wszystko w pożadku?
                          _________________________________.
                          Ja tego pytania juz mu nie zadaje!
                          Prosze go tylko, zeby byl rozsadnym
                          i przestal myslec...! :-((
                          A... ;-))
                      • aaugustw Mam ci ja błonkę na oczach... - dot. janu... 08.02.08, 17:11
                        janulodz napisał:
                        > No i co z tego wynika? Nie zauważyłaś, co wypisuje ten idiota.
                        > Pięć lat w AA i cieniutka skórka, to co u ciebie?
                        __________________________________________________.
                        Janu... - ja tobie to wytlumacze, bo widze po twym
                        pisaniu, ze ty nawet nie powachales trzezwienia...!
                        Otoz, sa ludzie, ktorzy nie pija wiele, wiele lat i
                        nie trzezwieja...
                        Sa politycy, ktorzy nigdy nie beda ministrami...
                        Tudziez ksieza, ktorzy nigdy nie beda biskupami...
                        Podobnie jest z alkoholikami...!
                        W zaleznosci od predyspozycji rozwoju duchowego, jednemu
                        starcza (np. takiej trzezwej Rauchen) - 1,5 roku, aby byc
                        juz wyleczona ze swej choroby (nie mylic z uzdrowieniem)...
                        Ona jest trzezwa... - A taki, np. j.... potrzebuje na to
                        pare lat swietlnych a efekt jeszcze watpliwy...!
                        A... ;-))
                      • rauchen Re: Miałam ci ja błonkę 08.02.08, 21:12
                        Wlasciwie janu to nie wiem co mam myslec
                        o twoim takim jak wyzej sposobie myslenia
                        jesli zaloze ze ty to napisales serio:
                        ze ja ci nie pogratulowalam twoich 5 lat
                        a swoimi 2ma sie tak chwale??
                        Ja bym powiedziala ze ty sam nie za bardzo wierzysz w to co robisz,
                        jesli ci pochwal tak bardzo potrzeba.
                        Z drugiej strony to skad ja mam wiedziec ci ty faktycznie te piec
                        lat akurat dzis obchodzisz, jak ty ani be ani me, moze obaliles
                        flaszke wieczorem dnia poprzedniego, i tyle jesli chodzi o twoje
                        5letnie trzezwienie.
                        Moje godzinki, dzionki, czy tam miesiace trzezwienia sa wartoscia
                        najwieksza dla mnie, i tu sie wszysko zaczyna. Moge z tymi dzionkami
                        ktore mam za soba bez alkoholu, zrobic wszystko, nawet zakonczyc ich
                        ciaglosc, bo sobie flaszke obale, albo moge sie nimi pochwalic na
                        forum, bo akurat na przyklad bardzo sie ciesze ze tu kolejny dzionek
                        bez, albo rok bez.
                        I mi wisza wlasciwie wszyscy ci ktorzy dopisza do tego komentarz, ze
                        to za malo bo oni maja juz dziesiec, a ja tylko dwa, czy ze cos tam
                        cos tam.
                        Moje trzezwienie ma wartosc, a najwieksza wartosc ma dla mnie.
                        Ja sama jestem w stanie podsumowac moje zmiany jakie nastapily od
                        czasu kiedy nie pije, czyli wlasciwie od momentu w ktorym zaczelam
                        pracowac na to, zeby zmienic to, jak wygladal dzien alkoholiczki,
                        zeby zaczac zyc, tak jak zyje czlowiek, od kiedy zacelam pracowac
                        ciezko na to, zeby alkohol przestal byc wyznacznikiem moich dni i
                        mojego zycia.
                        Kiedy patrze wtecz, kiedy jeszcze nie pilam, kiedy zaczynalam pic, a
                        alkohol nie byl jeszcze dla mnie udreka, tylko przyjemnoscia, i
                        kiedy przestam byc przyjemnoscia, a stal sie meczarnia i obsesja;
                        i kiedy wezme pod uwage swoje marne dwa lata kiedy zaczelam w inny
                        sposob patrzec na zycie, i je traktowac, kiedy biore pod uwage moja
                        prace nad zmianami, i kiedy widze te zmiany, czasem male, ale czesto
                        bardzo konkretne, takie, w ktore nie wierzylam ze moglyby
                        kiedykolwiek stac sie moim udzialem - i kiedy widze jakiego sensu
                        zaczyna nabierac dla mnie zycie, i kiedy probuje to wszystko ogarnac,
                        ba nawet opisac na forum, to zauwazam sie chyba to wszystko nie jest
                        tak mozliwe do opisania, z takim kolorytem zeby bylo prawdziwe tak,
                        jak prawdziwe jest; kiedy tym wszystkim zmianom probuje nadac
                        wartosc, taka jaka faktycznie maja - wtedy okazuje sie ze to
                        wszystko ma taka wartosc, ze opisac sie nie da....
                        no coz, pozostaje mi moze napisac ze juz osiemset juz ktorys dzien
                        nie pije z kolei.....
                        ja wiem co sie pod tymi dniami kryje,
                        i ja wiem jaka maja dla mnie wartosc,
                        i moze niektore z tych dni nie byly zbytnio mile,
                        inne zbytnio szczesliwe, ale dla mnie jako alkoholiczki sa wazne
                        dlatego, ze wpoily sie w okres zycia dla mnie wazny.
                        Nikt nie jest w stanie nadac wartosci tym dniom,
                        ale one maja wartosc - to ja wiem jaka, i ja wiem jak sa dla mnie
                        wazne.
                        I nikt tym dniom wartosci nie jest w stanie odebrac - tylko ja,
                        jesli dojde do wniosku ze wartosci dla mnie nie maja.

                        Tak ze janu, wiecej wiary w to co robisz, jesli to co robisz jest
                        dla ciebie wazne,
                        bo tlumaczeniem sie pokazujesz, jakby te 5 lat to bylo cos, co
                        krowie spod ogona wyskoczylo, a ty musisz udowadniac jaka to cos ma
                        wartosc.


                        pzdr
                        • pinderklak Do Rauchen 08.02.08, 21:35
                          BRAWO.
                          • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Do Rauchen 08.02.08, 21:57
                            wspaniale rauchen, wzruszylem sie, prawie placze.
                            Ale prez te lzy widze, ze cos tu nie tak.
                            To jak to, Tobie sie mozna chwalic i dopominac pochwal a janowi nie?
                            Nie rozumiem.
                            A, zaraz, bo Ty Trzezwiejesz a Janu ma duposcisk. Teraz wszystko
                            jasne.
                            Tobie naleza sie pochwaly- Janowi wysmianie.

                            Bo on to oczywiscie siedzi na duposcisku, w domysle- jest wyjebiscie
                            uciazliwy dla rodziny, ma klapki na oczach, jest niemoralny ( skoro
                            byl gdy pil a nie zrobil nic z tym jak przestal?- wnioski kazdy
                            glupi wyciagnie))
                            No i najwazniejsze- Janu jakby nie chcial i co by nie robil- czeka
                            go zapicie, predzej czy pozniej, czai sie jak wrog w krzakach.

                            Wiec jego 5 lat to taka dluzsza przerwa w piciu, nie?

                            Rauchen natomiast- rozwija sie, buduje- zupelnie co innego.
                            Jej oczywiscie naleza sie gratulacje.

                            Nie wspomne z litosci o Addictedzie.
                            Ten to co prawda udaje madrego, ale na pewno juz ma na koncie ze
                            trzy wyroki, komornika, spi na dworcu i za tydzien umrze.

                            A Rauchen wysika sie jna jego trumne, na wieki wiekow amen

                            • rauchen Re: Do Rauchen 08.02.08, 22:39
                              ale ja nigdzie nie napisalam ze posadzam addiego o zrozumienie tego
                              co wyzej napisalam???
                              myslicie ze zrozumial???
                              • pinderklak Do Beki. 08.02.08, 22:51
                                Ej wyluzuj.Jak Rauchen pisze że się cieszy to co, trzeba tak odrazu do parteru.O glebę i zgnoić.To kurza twarz nie fer.A Janu, niech się sam chwali tym co osiągnął.Podobnie Ty.
                        • janulodz Re: Miałam ci ja błonkę 08.02.08, 23:07
                          Teraz Ci rauchen odpiszę całkiem na poważnie i jeżeli to będzie dla ciebie niezrozumałe, to trudno. Twoja strata.
                          Ja od pięciu lat jestem trzeźwy. Skończyłem swoją trzydziestoletnią "przygodę" z gorzałą dokładnie dnia 29 stycznia 2003 roku.
                          Od tamtego dnia nie napiłem się żadnego alkoholu. Zjadłem trochę czekoladek z likierem, nasączonego rumem tortu, może ze dwa razy z okazji jakiejs tam uroczystości umoczyłem usta w szampanie. Tak dla spełnienia toastu.
                          Alkohol nie jest mi do niczego potrzebny i nie myślę się napić. Do końca świata.
                          Moje życie bardzo się zmieniło. Każdy dzień niesie coś nowego i po prostu mnie cieszy. Dobrze jest mieć świadomosć swojej własnej wartości, ze jest się użytecznym i komuś potrzebnym.
                          Jestem normalnym facetem w sile wieku. Nie mam żadnych trudności z utrzymaniem swojej trzeźwości. Za nic w swiecie nie wróciłbym do tego upodlenia, które "zawdzieczałem" alkoholowi.
                          Wspomnienia ostatnich lat kasacyjnego picia pozostawiły w mojej psychice takie potworne ślady, że są one wystarczającym powodem do mojego definitywnego skończenia z alkoholem.
                          Wiele czynników i sprzyjających okoliczności było przyczyną mojego zaprzestania picia. Wiem, że trudno jest to opisać i dać komuś receptę na powtórzenie tego mojego sposobu, ale przynajmniej starałem sie takie stany mojej świadomości opisać. Na tym forum już tego więcej nie powtórzę. Szkoda moich nerwów i mojego czasu. Teraz z pewnego powodu bardzo dla mnie cennego.
                          Cieszę się, że od dwoch lat nie pijesz. Dwa lata w trzeźwosci to bardzo dużo. Szczególnie, że jeszcze dużo zycia przed tobą. To Twój osobisty dorobek i mozesz sie nim chwalić, albo nie. Tak samo mam ja. Czasami mi się chce to powiedzieć, ale ostatnio coraz mniej. Na tym forum.
                          Ty mi radzisz wiecej wiary? A na jakiej podstawie tak twierdzisz?
                          Uwierzyłaś w to, że nie można być trzeźwym jesli się nie stosuje określonych schematów, nie nalezy do grupy i nie wierzy w boga jakkolwiek się go pojmuje.
                          Powtarzam. Mnie to nie było potrzebne. Czy to tak trudno zrozumieć?
                          I ta powracajaca zdarta do granic absurdu gadka, o wypiciu flaszki.
                          Nie rauchen, nie wypiłem żadnej flaszki, nie mam ochoty na żadną flaszkę i głęboko wierzę, że się żadnej flaszki nie napije.
                          Bo i po co? Czego tobie też życzę.
                          • rauchen Re: Miałam ci ja błonkę 08.02.08, 23:26
                            W tym wszystkim janu najmniej potrzebne sa klotnie.
                            Co czego ma wiecej a czego nie ma wcale.
                            I najgorsze janu jest to, ze ty dajesz sie sprowokowac.
                            I tu zaczynasz zaprzeczac sam sobie, bo jesli znasz wartosc
                            trzezwosci, tej twojej, to wiesz, ze nikt ci nie jest jej w stanie
                            odebrac, ani slowem ani czynem. I na tym konczy sie wg mnie dyskusja
                            co do wartosci trzezwienia. I tu zaczyna sie widziec zupelny brak
                            sensu udowodniania komukolwiek i czegokolwiek. I wg mnie tu zaczyna
                            sie ta rownowaga, ktora jest potrzebna do tego, zeby isc dalej

                            Co do schematow - szczerze mowiac ja za duzo widze w stosunku do
                            siebie zarzutow, jaka to ja uschematyzowana i tak dalej. I kogo to i
                            ile obchodzi?? Myslisz ze jakis schemat mi przeszkodzi, skrzywdzi,
                            podwazy wiarygodnosc, czy cos tam jeszcze, jesli ten schemat daje mi
                            to czego potrzebuje, czyli trzezwosc. I teraz w jakich ilosciach
                            wyliczaja co niektorzy te schematy?? A co to komus???
                            Chcesz znac numer mojego buta??
                            Nie zmienie tego, dopasowywuje go do mojego rozmiaru nogi, nie do
                            twojej. Nie bedziesz przeciez mi wymawial rozmiaru mojej nogi.
                            I jesli chodzi o AA, bo o to ci chodzi ze schematami,
                            gdzies w tej wedrowce trzezwienia, kiedy zaczyna sie potrzeba
                            nazwania pewnych rzeczy po imieniu, i zdania sobie z nich sprawy,
                            jesli chodzi o cechy osobowosci itp,
                            ja jestem bardzo doskonale ostatnio w stanie wytlumaczyc skad sie
                            bierze u mnie potrzeba korzystania ze sprawdzonych rzeczy, ale nie
                            bede sie nad tym wynaturzac.
                            To nie jest problem wiary w czegos, czy nie wiary w siebie - to jest
                            czasami po prostu kwestia osobowosci, to wszystko.
                            Nie jestem w stanie powiedziec ze moja osobowosc jest pelna tak
                            niepotrzebnych rzeczy, zeby ja zaraz zmieniac. Wiele w niej jest
                            rzeczy ktore trzeba po prostu zaakceptowac, i dostosowac potrzeby do
                            niej, a nie odwrotnie.
                            Ot, tyle.
                            ja wierze w swoja trzezwosc.
                            I ja nie potzebuje jej udowadniac.
                            Ona udowadnia sie sama.
                          • pinderklak Do Jano 08.02.08, 23:26
                            Zyczę Ci wszystkiego najlepszego. Jeżeli droga którą wybrałeś jest dla Ciebie dobra,to podążaj nią.Pozdrowionko.
                            • janulodz Re: Do Jano 08.02.08, 23:32
                              Dziękuję. I wzajemnie. Tylko uważaj na pozory. Często mylą
                              • pinderklak Re: Do Jano 08.02.08, 23:36
                                Spoko majonez.Ja już swoją drogę mam.Raz gładka, a innym razem pełna dołów (jak te polskie drogi).Ale to moja droga.
                        • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Miałam ci ja błonkę 08.02.08, 23:30
                          To ja Ci rauchen- bo masz chyba slaba pamiec- przypomne historie
                          naszych zmagan w skrocie.

                          Zaczelo sie od tego, ze ja pojawilem sie na forum jakies tam 2 czy 3
                          lata temu i zaczalem analizowac swoje problemy osobiste, rodzinne,
                          emocjonalne itp. Pisalem tez o swoim piciu, terapii, chodzeniu do
                          psychologa.

                          Ty po krotkim epizodzie merytorycznych odpowiedzi, keidy
                          zorientowalas sie, ze masz do czynienia z kims, komu nie wystarczaja
                          standardowe odpowiedzi, zaczelas swoj wielomiesieczny spektakl drwin
                          ze mnie.

                          Perfidnie wykorzystywalas by mi dokopac wszystkie moje zwierzenia,
                          slabosci do ktorych sie przyznalem, problemy ktore omawialem.

                          Drwilas i szydzilas- bo dla Ciebie bylem glupi.

                          Nie zauwazylas natomiast prostego faktu- ze to, ze ja zalogowalem
                          sie na tym forum i wypocilem tysiace wpisow- czesto przyznaje
                          nudnych, powtarzalnych, moze naiwnych, moze czasem glupich-
                          to ze szedlem na terapie- choc mi nie pomogla
                          ze dociekam, analizuje
                          to ze jest to zwyczajna proba robienia czegos ze soba.

                          Czy uwazasz, ze ktos kto nie chce w sobie nic zmienic, jest
                          zadowolony ze wszystkiego i nie widzi swoich brakow, wywleka swoje
                          wstydliwe czy smieszne poblemy?

                          Tak, wlasnie tak uwazasz.
                          Bylas zawsz etak zapatrzona w czubek wlasnego nosa- jak i inni typu
                          Ela- ze nie zauwazasz takich faktow.

                          Dla Ciebie pobyt moj czy nawet Jana czy Eski na forum to zawsze
                          jakas brudna historia.

                          Ten chce sie dowartosciowac, ten chce sobie wyrobic komfort picia,
                          ten szuka sensacji- ten chce udowodnic, ze nie jest alkoholikiem, a
                          ten ze jest alkoholikiem- i tak w kolko.


                          Wyjrzyj ze swojej jamy i zauwaz innych ludzi- prawdziwych jakimi sa-
                          bo jak na razie to widzisz tylko siebie, swoje sukcesy, swoja droge,
                          swoje zasady, wszedzie ja ja ja.

                          Troche otwartosci i tolerancji wykaz to i troche jej dostaniesz.

                          • pinderklak Do Beki... 08.02.08, 23:44
                            Ej przestań chlipać...Podać Ci chusteczkę.A tak na serio.To nie jesteś pierwszy ani ostatni z którego inni się śmieją.Jest takie przysłowie:ten się śmieje,kto sie śmieje ostani.
                            • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Do Beki... 08.02.08, 23:51
                              pinderklak napisał:

                              > Ej przestań chlipać...Podać Ci chusteczkę.A tak na serio.To nie
                              jesteś pierwszy
                              > ani ostatni z którego inni się śmieją.Jest takie przysłowie:ten
                              się śmieje,kto
                              > sie śmieje ostani.

                              Jestem jak najdaszy od chlipania.

                              A posmiac sie mozna z kazdego. Z kazdego.

                              ale sa takie niepisane zasady, ze jak sie rozmawia powaznie to
                              powaznie, ze sekretow sie nie wywleka, ze lezacego sie nie kopie,
                              ogolnie pewne zasady fair, ktore na tym forum sie lamie i w czym
                              rauchen zawsze byla mistrzynia.


                              tylko, ze gdy ktos lamie zasady i drwi z kogos, to osmiesza jego czy
                              siebie?
                              Na tym forum rozne rzczy sa mozliwe.

                              Wiec ja nad niczym nie chlpie, moge najwyzej- tu uzyje takiego
                              ladnego slowa- ubolewac.

                              i tyle mi zostalo:)
                              • rauchen Re: Do Beki... 08.02.08, 23:56
                                ty addi tak ladnie potrafisz szczekac na temat terapii na ktorej
                                (lub w ktorej) byles
                                poszczekaj i na rauchen
                                • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Do Beki... 09.02.08, 00:00
                                  rauchen napisała:

                                  > ty addi tak ladnie potrafisz szczekac na temat terapii na ktorej
                                  > (lub w ktorej) byles
                                  > poszczekaj i na rauchen


                                  co innego krytykowac rozwiazania i instytucje, a co innego drwic z
                                  konkretnego czlowieka- ale Ty tego nigdy nie pojmiesz.

                                  Aha, szczeka to pies.
                                  szczegolnie jak zlego czlowieka zobaczy, na mnie nie szczekaja, wiec
                                  i ja nie szczekam.

                                  p.s. przypomne, ze z repertuaru pozostal ci jeszcze jeden trik-
                                  sugestia, ze jestem pijany.
                                  • rauchen Re: Do Beki... 09.02.08, 00:40
                                    sam przeciez pisales ze w abstynencji byles
                                    a nie ze jestes
                                    wiec to chyba samo za siebie mowi gdzie jestes - w nieabstynencji
                                    • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Do Beki... 09.02.08, 15:25
                                      rauchen napisała:

                                      > sam przeciez pisales ze w abstynencji byles
                                      > a nie ze jestes
                                      > wiec to chyba samo za siebie mowi gdzie jestes - w nieabstynencji


                                      No pisalem ze bylem bo bylem i nie pisalem ze jestem bo nie jestem,
                                      to az takie skomplikowane?
                          • rauchen Re: Miałam ci ja błonkę 08.02.08, 23:50
                            nie dawaj addi rad innym,
                            zwlaszcza tych z ktorych nie korzystasz.
                            • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Miałam ci ja błonkę 08.02.08, 23:54
                              rauchen napisała:

                              > nie dawaj addi rad innym,
                              > zwlaszcza tych z ktorych nie korzystasz.


                              i znowu decydowanie za innych.

                              a moze pozwolisz, ze to Ci inni zadecyduja, czy skorzystaja z moich
                              rad?

                              ZNaja mnie prawdziwego, bez upiekszen, bez aureoli swietego, kazdy
                              sam potrafi ocenic, czy moje slowa traktowac powaznie czy nie.

                              Jak ktos woli stosowac sie do rad swietych, to tez ma takie prawo,
                              ale moze ktos inny woli znac opinie zwyklych, szarych ludzi?

                              pozwol na to, w koncu to ziemia a nie Eden, to bedzie po smierci.
                              • pinderklak Re: Miałam ci ja błonkę 09.02.08, 00:15
                                Dobra nie wiem o co chodzi i za co tak na siebie najeżdzacie.Oki nie wcinam się.Może tylko jeszcze jedno "PAX miedzy chrześcijany".Pozdrowionko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka