ela_102
10.03.08, 16:13
alkoholiczką...
współuzaleznioną..
Dorosłym Dzieckiem Alkoholików...
nie mam czasu czytać mojego wątku "to nie spór o drogę wyjścia"
bo jak widzę stał się On jak zwykle "ringiem" i miejscem wylewania
własnych flustracji oraz niedociągnięć na innych...Bogu ducha
winnych ludzi...
to co chcę napisać to to że jestem bardzo wdzięczna wszystkim za
panującą tutaj atmosferę jak i wyrażanie swoich "najgorszych" emocji
i myśli czasami zaledwie pogladów...
dziękuję za możliwość wczytania się w te "mechanizmy" zachowań...
pomogły mi one zrozumieć osoby których do tej pory nie pojmowałam a
które miały ogromny wpływ na ukształtowanie się mojej "uzaleznionej"
natury...Dzięki wielu tutaj moje stosunki rodzinne z pewnoscią ulgną
upragnionej naprawie.
Dziekuję też Wam za to że tak mocno przebywając tutaj utwierdziłam
się w słuszności własnej drogi...jak w przekananiu że jestem bardzo
wartościowym człowiekiem...i szczęśliwą
kobietą ...matką...córką...siostrą...
ze względu na szacunek do siebie samej...
idę w miejsca w których z tego szacunku mogą też korzystać inni...
(kto chce zawsze mnie znajdzie)
poczta gazetowa bedzie działać...
i zawsze odpowiem...
na pisanie na ogóle nie mam już zapotrzebowania...bo z tego co mialo
wyniknąć wynikło...i nic więcej wydarzyć się nie może...
Cieszę się że przy okazji moich zmian życiowych zrobię też
prezencik "zajączek" tym dzięki którym tak wiele zrozumiałam....
znikając jakby;-)
i to co najwazniejsze jeszcze...
jeżeli komuś sie wydaje że z Alkoholizmu z syndromu DDA i
wspoluzależnienia można "ot tak sobie wyjść"...i nie mieć z tego
powodu kłopotów ze sobą jest zwyczajnym IGNORANTEM...lub poprostu
głupcem...
ale z pewnoscią można z tego nie wyjść...gdy się tego bardzo chce...
i jestem pewna że na to "nie wychodzenie" trzeba o wiele więcej
energi i czasu zużyć niż na wychodzenie...
i to by było na tyle...
p.s WESOłYCH ŚWIĄT dla tych dla których Święta istnieją:-))))))))