filipinka1212 14.05.08, 21:44 MAZ od roku nie pije.Nie uczestniczy w spotkaniach AA ani nie w żadny spotkaniach terapeutycznych.Mówi że jest mu nie potrzebne.Co o tym sądzic? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
filipinka1212 Re: od roku nie pije 14.05.08, 21:49 filipinka1212 napisała: > MAZ od roku nie pije.Nie uczestniczy w spotkaniach AA ani nie w > żadny spotkaniach terapeutycznych.Mówi że jest mu nie potrzebne.Co o > tym sądzic? Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: od roku nie pije 14.05.08, 22:00 filipinka1212 napisała: > MAZ od roku nie pije.Nie uczestniczy w spotkaniach AA ani nie w > żadny spotkaniach terapeutycznych.Mówi że jest mu nie potrzebne.Co o tym sądzic? __________________________________________________________. Moze nie ma problemu alkoholowego...!? - Moze tylko naduzywal alkoholu i w kazdej chwili mogl zaprzestac picia... (pijacy pija, choc nie musza. Alkoholicy pija, bo musza). Jezeli jednak on jest dotkniety ta choroba, to ja podziele sie z Toba moim doswiadczeniem, jako alkoholik: Z mojego doswiadczenia wiem, ze gdyby na mnie moja zona nie wywierala nacisku, tez bym nie chodzil na zadne spotkania AA... Ale, ona sama bardzo zaangazowala sie w spotkania Al-Anon, za co dzisiaj jestem jej wdzieczny, bo dzisiaj wiem, ze nie ma drogi na skroty w tej chorobie i wiem takze, jak podstepna jest ta choroba, zeby dac jej rade w pojedynke...! (miliony trzezwych dzis alkoholikow to potwierdza...!). A... Ps. Po mojej pierwszej terapii tez nie chodzilem na spotkania AA... Wytrzymalem 5,5 roku i postanowilem kontrolowanie znowu pic... (w glowie nawrot tej choroby byl grubo juz wczesniej),- Po paru miesiacach znowu znalazlem sie na odtruciu w szpitalu... - Potem nastepna terapia, a po niej mniej, lub bardziej regularne Mityngi AA, az zlapalem tam ten duchowy haczyk i wreszcie zaczalem trzezwiec, ku szczesciu moich najblizszych...! - Po dzien dzisiejszy...! ;-)) (ponad 11 lat). A... Odpowiedz Link Zgłoś
janulodz Re: od roku nie pije 14.05.08, 22:45 Ja miałem inaczej. Alkohol tak dał mi sie we znaki, ze któregoś skacowanego dnia , kiedy podsumowałem swoje dotychczasowe życie i wyszedł mi bilans ujemny postanowiłem nie pić . Zbliżam sie do 5 i pół roku i wcale nie mam ochoty na eksperymenty z piciem kontrolowanym. Wiem, że nie mogę pić i nie piję. Bo po co. Niepicie jest fajne. Na żadnym AA i terapii nie byłem. Sam wytrzeźwiałem. Na tym forum jest wiele takich osób. Niektórzy potrzebują do trzeźwienie liturgii. Mnie była ona zbyteczna. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Nie pijący pijacy 15.05.08, 11:30 janulodz napisał: > Ja miałem inaczej. Alkohol tak dał mi sie we znaki, ze któregoś skacowanego dnia... postanowiłem nie pić . > Na żadnym AA i terapii nie byłem. Sam wytrzeźwiałem. Na tym > forum jest wiele takich osób. Niektórzy potrzebują do trzeźwienie liturgii... ___________________________________________________. Masz potwierdzenie Filipinko tego, co pisalem w poprzednim moim poscie, ze nie wszyscy pijacy sa chorymi alkoholikami. Oni potrafia sami z picia zupelnie zrezygnowac, jesli maja ku temu powod... - A sprawa z prawdziwym alkoholikiem ma sie zupelnie inaczej, o czym nasz janu juz wiedziec nie moze, choc dzielnie nam (uzaleznionym) tutaj towarzyszy, bo pomaga nie liturgia (jak on sie wyrazil), lecz drugi alkoholik... - Dlatego Wspolnota AA (Anonimowych Alkoholikow) uratowala tyle juz ludzi. (o szczesliwym zyciu w rozwoju duchowym nie wspominam!) . A... ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
janulodz Re: Nie pijący pijacy 15.05.08, 12:53 Tu nie chodzi Filipinko o to kto jest chorszy na alkoholizm, tylko kto sobie zdał sprawę z tego, ze alkohol w jego życiu zajmuje zbyt ważne miejsce. Od kiedy zaczyna on rządzić naszymi poczynaniami i nie możemy sie bez niego obyć, szukamy okazji, musimy się leczyć klinem, nie myślimy o niczym innym, tracimy prestiż i dorobek swojego zycia, szacunek bliźnich, oraz do siebie samego, kiedy nie widzimy poza nim świata - stajemy się uzależnieni. Ten facio myli skutki i przyczyny. Ponadto to guru sekty. Przynajmniej tak sobie ubzdurał. Od dwóch lat uprawia tu kryptoreklamę AA, które niejednemu pomogło, ale nie jest do trzeźwienia niezbędne. Żeby znależć drugiego alkoholika,nie potrzeba wstępować do żadnej partii, parafii, czy stowarzyszenia. Nie ma też potrzeby jakiegokolwiek kontaktu osobistego z innym alkoholikiem. Ja w ciagu swoich 5 i pół roku trzeźwości nie spotkałem w realu żadnego. Nie można wszystkich wrzucać do jednego wora. Pozdrowienia dla męża Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Pouczajacy mącący i mylący (chcąco) pijacych... 15.05.08, 14:40 janulodz napisał: > Tu nie chodzi Filipinko o to kto jest chorszy na alkoholizm, tylko kto sobie zdał sprawę z tego... - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - To pouczenie Ciebie, Filipinko jest decydujacym stwierdzeniem janu... - Kto z tego potrafi zdac sobie sprawe, a potem jeszcze sam potrafi przestac pic, ten jest zdrowym pijakiem... - Reszta pijacych, niestety to chorzy alkoholicy, gdyz oni bez pomocy z zewnatrz nigdy nie dadza sobie sami rady ze swoja chora swiadomoscia, w przeciwnym przypadku postapiliby podobnie...! _______________________________________________________. janulodz napisał dalej: > ... Ten facio myli skutki i przyczyny. Ponadto to guru sekty. > Od dwóch lat uprawia tu kryptoreklamę AA, które niejednemu pomogło, > ale nie jest do trzeźwienia niezbędne. - - - - - - - - - - - - - - - Nie wiem kogo wzmiankuje janu, ani o jakiej sekcie on pisze...(!?). Najwazniejszym jest, ze ten anonimowy facio, ktorego janu nam tu opisuje dziala w AA i ze niejednemu AA juz pomogło..! ;-)) Prawda jest takze taka, ze AA nie jest do trzeźwienia niezbędne, choc ci, ktorzy tego doswiadczyli chwala to sobie pod niebiosy!;-)) Ja, np. dzieki AA poznalem nie tylko zycie trzezwe (nie mylic z abstynencja), lecz poznalem tam takze mnostwo trzezwych ludzi, ktorzy pokazali mi, jak zyc zyciem duchowym, ktore zastapilo mi moje dotychczasowe szare zycie na zycie szczesliwe i w komforcie psychicznym... ___________________________________________________. janulodz napisał dalej: > ... Żeby znależć drugiego alkoholika,nie potrzeba wstępować do żadnej partii, parafii, czy stowarzyszenia... - - - - - - - - - - - - - - - I tu janu ma racje... - Wystarczy wejsc do knajpy...! Natomiast, aby znależć uratowanego i wdziecznego alkoholika trzeba przekroczyc prog Mityngu AA...! ;-)) ________________________________________. janulodz napisał dalej: > ... Nie ma też potrzeby jakiegokolwiek kontaktu osobistego > z innym alkoholikiem... - - - - - - - - - - - - - - - - - I tu masz racje, janu... - Ci "normalni" oraz drobne pijoczki nie maja potrzeby kontaktu osobistego z innym, trzezwiejacym alkoholikiem, chyba ze zapragna oni tym uniwersalnym Programem AA takze poprawic sobie swoja sytuacje rodzinna i zyciowa...! ___________________________________. janulodz napisał dalej: > Nie można wszystkich wrzucać do jednego wora. - - - - - - - - - - - - - - - - - - I tu masz racje, janu... - Nie mozna wrzucac wszystkich do jednego wora, ale ty robisz jeden maly blad; Ty nikogo tam nie chcesz wrzucac... - Zapominasz o tych naprawde chorych, wtedy ten wór staje sie pusty, jak ty i nie moze taki utrzymac sie pionowo... A... ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
janulodz Jak się nie ma argumentów ..... 15.05.08, 15:10 Reklama jest dźwignią handlu. Uratowany i wdzięczny alkoholik jest na najlepszej drodze do poddania sie sekciarskim ideom i wiecznemu mityngowaniu . Wdzieczny i ubezwłasnowolniony alkoholik przekonany niezbitymi argumentami koniecznością dożywotniego przebywania w komunie stworzonej coś koło 70 lat przez dwóch zaprzysiegłych pijaków bedzie posłusznym i wiernym do końca swoich dni. Po jakimś czasie sam zacznie w nabożnym uniesieniu głosić te nawiedzone prawdy przyjmując je za swoje. Vide przykład powyżej Odpowiedz Link Zgłoś
magtomal Re: Jak się nie ma argumentów ..... 15.05.08, 20:13 Filipinko, najważniejsze, że nie pije. Nie masz nad czym się zastanawiać - ciesz się jego trzeźwością. Czy chodzi na mitingi czy nie to jego wybór i jego decyzja. A jeśli nie pije, widocznie ma rację: nie jest mu to potrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Jak się nie ma argumentów ..... 15.05.08, 21:09 magtomal napisała: > Filipinko, najważniejsze, że nie pije. Nie masz nad czym się zastanawiać - ciesz się jego trzeźwością. Czy chodzi na mitingi czy nie to... _______________________________________________. Filipinko, nie sluchaj tego pijanego bełkotu...! Ona chcialaby abys i Ty podzielila jej los... - Jej maz takze nic nie robi z soba, wiec pisze ona, zeby pisac, ale nie wie nic, (bo i skad), o komforcie trzezwego zycia z Programem...? Nie zdziwilbym siegdyby napisala: "Filipinko, najważniejsze, że nie pije i nie bije..." A.. ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Jak się nie ma argumentów janu... 15.05.08, 21:00 janulodz napisał: > "Jak się nie ma argumentów ....." < _________________________________________________________________. Jakimi argumentami ty chcesz dyskutowac kiedy idzie o chorobe...!? A potem jajczysz bez konca na okrąglo...!? Fakty sie licza janu... - Fakty...! A... Odpowiedz Link Zgłoś
dyskotekapietrowyzej na tym forum jest wiele takich osob: 15.05.08, 20:39 janu, no to wymien ilu Odpowiedz Link Zgłoś
janulodz Re: na tym forum jest wiele takich osob: 15.05.08, 21:07 Czy Tobie coś przeszkadza rauchen, że ja wytrzeźwiałem bez pomocy AA. Czy uważasz, ze wyzdrowieć, czy tam zdrowieć, można tylko w zorganizowany sposób? Mnie nie wadzi, że ty korzystasz z pomocy innych alkoholików, stosujesz zawarte w księgach tradycje oraz kroki. Jeżeli potrzebna ci też siła wyższa to bóg z tobą. Ciekaw jestem za Addim, czy starszemu od ciebie o trzydzieści lat alkoholikowi z Twojej grupy zadałabyś takie same obraźliwe pytania jakimi mnie prowokujesz. Coś z tobą nie w porządku? A odpowiadając na Twoje pytanie wymieniam Eska, Parys, mąż Magtomal, zk140t, że o swojej skromnej osobie nie wspomnę. Mało? Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: na tym forum jest wiele takich osob: 15.05.08, 21:12 janulodz napisał: > Czy Tobie coś przeszkadza rauchen, że ja wytrzeźwiałem bez pomocy AA. _______________________________________. Sęk w tym, ze ty nigdy jeszcze nie zaczales trzezwiec...! To zyjesz w abstynencji...! I chwala ci za to...! A... Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: na tym forum jest wiele takich osob: 15.05.08, 21:18 janulodz napisał: > Czy uważasz, ze wyzdrowieć, czy tam zdrowieć, można tylko w zorganizowany sposób? > Jeżeli potrzebna ci też siła wyższa to bóg z tobą. ____________________________________________________. Tak, w grupie i z pomoca innych alkoholikow, gdyz kto, jak nie drugi ozdrowialy juz alkoholik moze lepiej wyprostowac twoja chora swiadomosc... - Sam chcialbys tego dokonac...? - A moze zalatwila to za ciebie siła wyższa, to bóg z tobą. A jezeli nie i na sobie polegasz, to nie dziwota, ze potem piszesz takie pijane bzdury...! A... Odpowiedz Link Zgłoś
dyskotekapietrowyzej Re: na tym forum jest wiele takich osob: 15.05.08, 21:21 teraz wymien te pytania ktorymi ja prowokuje, a ty sie obrazasz bo z tego co ja pamietam to te niby obrazliwe pytanie, o ktore ci teraz zapewne teraz chodzi, bylo reakcja na twoje cos tam Odpowiedz Link Zgłoś
janulodz Re: na tym forum jest wiele takich osob: 15.05.08, 22:24 A moje coś tam było reakcją na twoje dwa cośtamy, które były reakcją na moje trzy cośtamy a pierwszy cośtam to był jak mi po dwóch tygodniach trzeźwienia w AA zarzuciłaś, ze inaczej niż w AA wytrzeźwieć się nie da. Tak ze dwa i pół roku temu to było, jakbyś nie pamiętała. Masz jeszcze jakieś pytania? Odpowiedz Link Zgłoś
dyskotekapietrowyzej Re: na tym forum jest wiele takich osob: 15.05.08, 22:47 z tego co widze ty bez AA tez nie dajesz rady trzezwiec, bo jak sobie nie pogadasz na temat jakie AA to sekta i takie tam, tos chory. ale nie, ty masz numer punu, znaczy zdrowys, tak??? Odpowiedz Link Zgłoś
janulodz Re: na tym forum jest wiele takich osob: 16.05.08, 07:53 Wiesz rauchen, w pewnym momencie na tym forum napisałem, że widzę że sie rozwijasz, ba nawet kwitniesz. Wykazywałaś się co prawda dość specyficznym poczuciem humoru, no ale zawsze to lepsze niż zgorzkniałość, która cały czas w sobie pielęgnowałaś.. Niestety od czasu, gdy zadałaś się z forumowym głupkiem bardzo obniżyłaś loty. Ubolewam nad tym, bo był czas, że nawet darzyłem cię czymś co można by nazwać sympatią. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: na tym forum jest wiele takich osob: 16.05.08, 18:24 janulodz napisał (do Rauchen): > Niestety od czasu, gdy zadałaś się z forumowym głupkiem bardzo obniżyłaś loty. Ubolewam nad tym, bo był czas, że nawet darzyłem cię czymś co można by nazwać sympatią. _______________________________________. A ty z czym do ludzi... - Z ciebie nawet prawdziwy alkoholik nie jest...! A... ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
aati Re: na tym forum jest wiele takich osob: 17.05.08, 10:11 aaugustw napisał(do janulodz): > A ty z czym do ludzi... - Z ciebie nawet > prawdziwy alkoholik nie jest...! -uraziles sie,jak ktos wysuwa swoja piers przed twoja,alkoholiku? Popatrzcie!Dumny z "odznaczenia" Alkoholizmem Aaugustw! Pietno Alkoholizmu(odznaki AA na srubke) nie myl z Orderem Orla Bialego i nie myl swojej durnoty z prawdziwa duma Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: na tym forum jest wiele takich osob: 17.05.08, 10:48 aati napisał: > -uraziles sie,jak ktos wysuwa swoja piers przed twoja,alkoholiku? > Popatrzcie!Dumny z "odznaczenia" Alkoholizmem Aaugustw! > Pietno Alkoholizmu(odznaki AA na srubke) nie myl z Orderem Orla > Bialego i nie myl swojej durnoty z prawdziwa duma ________________________________________. Czy ty pijany, czy tylko tak myslisz...!? A... ;-)) Ps. Kto to jest ten "orzel bialy" i do czego on sluzy...!? Odpowiedz Link Zgłoś
dyskotekapietrowyzej Re: na tym forum jest wiele takich osob: 16.05.08, 20:35 mnie tam nie przeszkadza moja trzezwosc tak, jak ona wyglada, bez wzgledu na to czy tobie janu sie podoba czy nie. ona jest dla mnie. dumajac sobie w duchu, jaka ta rauchen nieszczesliwa, zarowno ty jak i addi to wy mnie nawet nie obrazacie, tylko samych siebie obrazacie w moich oczach, ze stac was na tak przerosnieta wyobraznie. a co do forumowych glupkow, to wiesz co janu - tak sobie myslalam w zwiazku z tym watkiem co go wycieto, ze tak faktycznie janu to ty naprawde to ludzi nie obrazasz - ty tylko piszesz w taki sposob zeby moc zostac obrazonym, a nastepnie plakac jaki to ty przez wszystkich poszkodowany. Tylko o to ci chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
janulodz Re: na tym forum jest wiele takich osob: 16.05.08, 20:52 Rauchen, żebyś ty chociaż raz napisała na temat. Odpowiedz Link Zgłoś
janulodz Re: na tym forum jest wiele takich osob: 17.05.08, 08:15 Za dużego skrótu wczoraj użyłem, więc rozwinę. Atakujesz mnie i prowokujesz od dłuższego czasu, choć był okres, kiedy panowało między nami swoiste zawieszenie broni. Zadałem ci więc pytanie na które przewrotnie unikasz odpowiedzi. Powtórzę więc. Co Ci przeszkadza, że ja nie potrzebowałem do swojego trzeźwienia tego samego co Ty? Dołożę jeszcze jedno. Jakie masz zastrzeżenia do wykonywanej przeze mnie pracy i do tego, że robię to legalnie, mając stosowne uprawnienia? PS Mój tekst o tłustej bulimiczce był odpowiedzią na Twoje akrobacje myślowe. Pisałem już o tym. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: na tym forum jest wiele takich osob: 17.05.08, 10:44 janulodz napisał: > Co Ci przeszkadza, że ja nie potrzebowałem do swojego trzeźwienia tego samego co Ty? _____________________________________________________. Mnie przeszkadza to twoje klamstwo, ze ty niby trzezwiales, a ty w gruncie rzeczy byles (i jestes?) tylko abstynentem...! A... Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: na tym forum jest wiele takich osob: 15.05.08, 21:22 janulodz napisał: > ... czy starszemu od ciebie o trzydzieści lat alkoholikowi z Twojej grupy zadałabyś takie same obraźliwe pytania jakimi mnie > prowokujesz. - - - - - - - - - - - Przestan, bo sie rozplacze..! A... (wraz obraźliwe pytania sobie wymyslil - stary cap) Odpowiedz Link Zgłoś