Dodaj do ulubionych

Czy partner ma problem alkoholowy?

02.09.08, 09:15
Mimo wielu problemów jakie miałam w domu rodzinnym nigdy nie było w
nim nadmiaru alkoholu. Aktualnie mam partnera, który odpowiada mi
pod każdym względem ale jednak z upływem czasu zauważyłam coś co
mnie niepokoi. Otóż gdy jest impreza, na której dobrze sie bawi pije
bardzo dużo alkoholu. Do tej pory nie musiałam go "nieść na plecach"
do domu, zawsze jest w stanie sam wrócić, jest spokojny i kładzie
się spać. Niestety oprócz tego czasem wraca z pracy również mocno
pijany twierdząc, że tak musi się "integrować". Proszę o opinie czy
tolerować to czy jest to szukanie usprawiedliwienia dla picia. Nie
chcę narażać przede wszystkim mojego dziecka (z poprzedniego
związku) na życie z człowiekiem z problemem alkoholowym.
Obserwuj wątek
    • drak02 Re: Czy partner ma problem alkoholowy? 02.09.08, 10:04
      Ewa, uważam , ze słusznie niepokoi cie jego zachowanie. Osoby ktore
      nie mają problemu alkoholowego nie piją w taki sposób jak twój
      partner. Istnieje dosyć spore prawdopodobieństwo tego , ze twoj
      partner nie zmieni swoich przyzwyczajeń a byc może jego problemy
      bedą się pogłębiać. Nie wiem czy jest sens ryzykować swoją
      przyszłosć i przyszłość dziecka. Życie z osobą która ma skłonnosc do
      naduzywania alkoholu ( byc moze nawet skłonnosc do uzależnień) po
      pewnym czasie zamienia sie w koszmar. Gdybym był na twoim miejscu
      byłbym ostrozny w planowaniu wspólnej przyszłosci.
      A używajac bardziej dosadnego języka, gdybym był na twoim miejscu
      uciekałbym od tego faceta jak najszybciej i jak najdalej.
      • ewa19734 Re: Czy partner ma problem alkoholowy? 02.09.08, 10:53
        Dzieki drak za odpowiedź. Smutno mi,że jednak mój niepokój jest w
        pełni uzasadniony gdyż mężczyzna, o którym piszę dba o naszą
        rodzinę, angażuje w wychowanie mojego dziecka i ma z nim bardzo
        dobry kontakt. Wszystko dobrze się układało, mieszkamy razem od
        prawie dwóch lat. Ostatnio chyba ja spojrzałam inaczej na to jego
        picie i zapaliła mi się w głowie "ostrzegawcza lampka" albo on
        częściej pije z kolegami. Przeprowadziłam z nim jakiś czas temu
        rozmowę ale widać nie umie lub nie chce kontrolować swoich spotkań.
        Porozmawiam raz jeszcze ale poważne plany stoją pod znakiem
        zapytania... Czytałam o tzw. piciu ryzykownym i wydaje mi się, że
        jest on na tym etapie. Niezbyt to pocieszające bo może przerodzić
        się w alkoholizm. Czy Twoim (lub innych forumowiczów) zdaniem jeżeli
        sie postara zatrzymamy ten proces, czy to już uzależnienie?
        • drak02 Re: Czy partner ma problem alkoholowy? 02.09.08, 12:27
          Ewa, twój partner moze byc bardzo wrazliwym, uczciwym , pracowitym
          mezczyzną a jednocześnie moze miec problem z alkoholem. Nie wiem czy
          jest uzalezniony czy nie i nie chce ferować pochopnych i
          jednoznacznych opinii. Wiem jak zachowują się ludzie którzy mają
          problem alkoholowy i wiem jak zachowuja sie ludzie którzy takiego
          problemu nie mają . Śmiem podejrzewać , ze ty raczej nie masz
          skłonnosci do nadużywania alkoholu więc masz mozliwosć porównania
          swojego zachowania z zachowaniem twojego partnera.
          Jedni uważają , że warto się postarać i pomóc jakoś partnerowi i
          wtedy byc może uda się zatrzymać jego skłonnosc do picia, inni
          uważają (należę do tej grupy) , że ryzyko wpakowania się w bagno -
          jakim jest życie z osobą uzależnioną - jest zbyt duże i dlatego nie
          można ryzykować. Ta druga opcja jest bardziej samolubna i
          egoistyczna ale moim zdaniem właściwa dlatego, ze narażasz nie tylko
          siebie ale również swoje dziecko.
          Ponizej objawy uzależnienia, alkoholizm zaczyna się od fazy
          ostrzegawczej , oczywiscie nie wszystkkie objawy muszą pojawić się
          jednocześnie . Pozdrawiam Cie
          1. Picie towarzyskie
          - picie towarzyskie przy okazji przyjęć i uroczystości
          - picie dla przyjemności
          1. Faza ostrzegawcza
          - picie dla poprawy nastroju
          - szukanie i tworzenie okazji do picia
          - początki regularnego picia
          - upijanie się w sytuacjach towarzyskich
          - "urywanie się filmu"
          - "klinowanie" usuwanie kaca za pomocą alkoholu
          - wzrost tolerancji na alkohol
          - okresowe kłopoty z pamięcią po wypiciu
          - picie w ukryciu, w samotności
          3. Faza Krytyczna
          - wyrzuty sumienia, poczucie winy
          - poczucie konieczności wypicia przed południem
          - zaniedbywanie rodziny i konflikty małżeńskie
          - oszukiwanie związane z piciem
          - utrata zainteresowań nie związanych z piciem
          - obojętność w stosunku do jedzenia, nieregularność odżywiania
          - produkowanie usprawiedliwień i alibi dla dalszego picia
          - nieudane próby kontrolowania picia
          - zachowania agresywne i konflikty z zasadami prawa i porządku
          - nasilanie się zaburzeń pamięci
          - zaniedbywanie wyglądu zewnętrznego
          - napięcie, drżenie i przymus porannego picia
          - picie ciągami z okresami powstrzymywania się od alkoholu dla
          poprawy zdrowia
          - próby udowadniania sobie swojej siły woli i zdolności do
          kontrolowania picia
          - pogorszenie się zdrowia fizycznego
          - obniżanie się tolerancji na alkohol
          - zaburzenia popędu seksualnego
          4. Faza chroniczna
          - okresy długotrwałego upijania się
          - osłabiona zdolność rozumowania
          - picie stało się jedyną ważną sprawą w życiu
          - załamanie moralne, degradacja zawodowa i społeczna
          - rozpad więzi rodzinnej
          - poczucie skrajnej bezradności i odizolowania się od świata
          - stany lękowe i obsesyjne picie
          - otępienie alkoholowe
          - psychozy alkoholowe, delirium,
          - padaczka alkoholowa
          - choroby somatyczne - mars kość wątroby, polineuropatia
          - krańcowe załamanie się funkcji organizmu

          alkoholizm.akcjasos.pl/153.php
          www.psychologia.edu.pl/index.php?dz=strony&op=spis&id=167
      • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Czy partner ma problem alkoholowy? 02.09.08, 12:23

        Draku, masz zone?
        Co jej doradzasZ?
        • drak02 Re: Czy partner ma problem alkoholowy? 02.09.08, 12:31
          Żonie nie musze niczego doradzać , sama sobie radzi. Gdy piłem
          powiedziała mi , ze najwiekszym błedem jej życia było małżeństwo z
          kimś kto wyraźnie juz w czasach młodzieńczych miał skłonność na
          nadużywania alkoholu.

          • drak02 Re: Czy partner ma problem alkoholowy? 02.09.08, 12:37
            Prawdopodobieństwo poradzonia sobie z nałogiej jest tak mizerne ,
            że nie warto podejmować ryzyka. I kazda kobieta która zmarnowała
            kawał swojego życia tkwiac przy pijacym alkoholiku doskonale to
            rozumie. mam nadzieję , ze takie osoby się również odezwą.
        • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Czy partner ma problem alkoholowy? 02.09.08, 12:35

          porozmawiac, ustalic zasady i sie ich trzymac.

          Jesli nie lubisz jego picia- to mu to dobitnie powiedz i ustalcie
          zasady. Czy chcesz, zeby w ogole nie pil z kolegami, czy ze najwyzej
          raz na miesiac? Raz na tydzien? Ustal.

          Czy chcesz zeby w ogole nie pil czy tez aby sie nie upijal?
          Jesli on nie potrafi panowac nad piciem i tak wybor mu pozostanie
          jeden- abstynencja, bo mozesz mu postawic warunek- dwa kieliszki i
          ani jednego wiecej. Jak nie umie zastopowac- to zlamie zasade.
          Pozostaje nie pic.

          A dalej- niedotrzymywanie zobowiazan to dalsze, najlepiej wspolnie
          ustalone kroki. Nie spisz ze mna pijany- krok 1, nie spisz w domu-
          krok 2- odchodze na tydzien- krok 3, odchodze na stale- krok 4, a
          moze byc i pierwszy jak wolisz.

          powodzenie.
          p.s. moje rady sa natury amatorskiej.


          • drak02 Re: Czy partner ma problem alkoholowy? 02.09.08, 12:40
            Proponujesz jej aby jej życie zamieniło się w czuwanie nad jego
            piciem. Teraz ona bedzie liczyc ilosci wypitych kieliszkow/piwa.
            bedzie ustalac kiedy i ile moze wypic etc- jednym słowem proponujesz
            jesj prostą drogę do współuzależnienia.
            A ja proponuje egoistyczne wybranie życie bez zajmowania się
            problemem pijackim partnera.
            • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Czy partner ma problem alkoholowy? 02.09.08, 12:54

              • drak02 Re: Czy partner ma problem alkoholowy? 02.09.08, 13:13
                Mam nadzieję , że wypowiedzą się jeszcze inne osoby, wtedy bedzie
                szersze spectrum różnych punktów widzenia tego samego problemu.
                A ostateczna decyzja należy do Ewy.
                Powodzenia:)
              • ela_102 Re: Czy partner ma problem alkoholowy? 02.09.08, 15:06
                Tia...
                układanie planu na współuzależnienie od poczynań alkoholika...
                i powolne zabieranie soebie wolności..
                tak to działa w kazdej pijackiej rodzinie...
                zawsze trzymamy się pewnych zalet pijacej osoby aby nie dostrzec
                istoty jego problemu..."On bylby zloty gdyby tylko przestał pić"
                a On w manipulacji dochodzi do geniusza...potarfi nawet wstrzymać
                picie na rok lub dłużej...Zagłuszyć swoją dobrocią , rozkochać i
                uzaleznić od siebie do bólu i niezdolności odpuszczenia.

                potem jest już za pózno...
                a dziecko wychowujace się w takiej aurze też ma "przechlapane"
                Dziewczyna ma juz pewne przejscia i może starczy...
                czas na bezpiczny stabilny i partnerski związek nawet gdyby trzeba
                bylo czekać latami.
            • ewa19734 Re: Czy partner ma problem alkoholowy? 02.09.08, 13:28
              Dziękuję za pomoc, Wasze słowa są mi pomocne. To co pisze drak jest
              jak wiadro zimnej wody. Wiele mojemu partnerowi zawdzięczam - mam na
              myśli wsparcie psychiczne jakie od niego otrzymałam i poczucie
              bezpieczeństwa - więc byłabym skłonna do rozmów, postanowień i
              wpółpracy. Z drugiej jednak strony na pewno nie umiem sobie
              wyobrazić koszmaru jaki przeżywają kobiety gdy ich bliski już
              naprawdę pije i dlatego zdanie draka biorę do serca. Chciałabym z
              Wami przeanalizować punkty dotyczące picia. Na dzień dzisiejszy
              potwierdzam:
              - picie towarzyskie przy okazji przyjęć i uroczystości co jest dla
              mnie do zaakceptowania - sama również wypijam kieliszek jakiegoś
              trunku z jakiejś okazji - ale tu chodzi o ilość. On bywa na prawdę
              pijany.
              - picie dla poprawy nastroju - ( od czasu do czasu razem we dwójkę
              kieliszek wiśniówki po gorszym moim lub jego dniu, na rozgrzewkę
              zimą po spacerze, itp. - to dla mnie też do zaakceptowania ale może
              czegoś nie zauważam?
              - upijanie się w sytuacjach towarzyskich,(podkreślam to upijanie),
              - wyrzuty sumienia, poczucie winy (objawia się np. takim infantylnym
              posprząteniem w domu następnego dnia),
              - oszukiwanie związane z piciem - przykład: gdy powiedziałam
              wyraźnie, że nie chcę aby córka widziała go w takim stanie, kolejny
              raz udawał "rześkiego" w rozmowie z nią...
              - produkowanie usprawiedliwień dla dalszego picia ( w jego wersji w
              pracy takie ukłądy chociaż wiem, że potrafi w innych sytuacjach
              postawić na swoim, odmówić)
              A więc niestety uzbierało się tego trochę...
              Ma 33 lata, z opowieści o latach młodzieńczych wiem, że z kumplami
              lubili wypić...
              Nie sądziłam, że przyjdzie mi przeżywać taką rozterkę...
              • ewa19734 Re: Czy partner ma problem alkoholowy? 02.09.08, 13:59
                Beko śmiechu, Twój pomysł uważam za dobry pod warunkiem, że będę
                konsekwentna a to jest jednak trudne... Muszę oswoić się z myślami,
                poobserwować. Pochłonie to pewnie jeszcze trochę czasu ale trudno
                tak natychmiast podejmować życiowe decyzje. Dobrze, że pojawiły się
                wątpliwości i refleksje, że jest moment na zastanowienie się i że
                jesteście Wy. Piszcie co myślicie bo bardzo tego potrzebuję.
                Obiektywizmu...
                • to_ja_pytam Re: Czy partner ma problem alkoholowy? 02.09.08, 14:08
                  Konsekwencja jest bardzo, bardzo trudna. Ale nie niemożliwa. Można
                  się tego nauczyć. WARTO. A nauczyć się można jedynie trenując. W
                  Twoim przypadku polecam i w ogóle przydaje się także w życiu.
                  Pozdrawiam :)
    • la.bruja Re: Czy partner ma problem alkoholowy? 02.09.08, 13:36
      Ewa, spodziewam się, że czekasz na głosy ludzi doświadczonych, ale
      pozwolę sobie zabrać głos w tej sprawie. Sytuacja w której się
      znalazłaś jest naprawdę podła. To, że partner po zazyciu alkoholu
      jest - jak napisałaś - 'grzeczny", nie ubliża Ci, a przy tym
      doznałaś od Niego wiele dobrego, nie ulatwia podjęcia decyzji.
      Napisz proszę, jak On widzi ten problem? I czy w ogóle widzi?
      Wzięłaś może pod uwagę wizytę w poradni? Może uda się to jeszcze
      zatrzymać?

      pozdrawiam ciepło
      • ewa19734 Re: Czy partner ma problem alkoholowy? 02.09.08, 14:13
        la.bruja, temat jest "świeży" dla mnie, bo to ja dopiero parę dni
        temu pomyślałam, że chyba na prawdę jest coś nie tak? Moim problemem
        jest to , że nie wiem jak zachowuje się osoba uzależniona. Akceptuję
        ludzi, którzy lubią alkohol. Jak napisałam powyżej czasami lubiłam
        wypić z nim wiśnówke lub wino...Gdy wrócił kilkakrotnie pijany z
        pracy ("bo nie wypadało odmówić w nowej pracy")myślałam, że to
        konieczne i przykrywałam kocykiem. Wnioskując z poprzednich rozmów
        on nie widzi problemu. Biorę pod uwagę wszystkie możliwości:
        rozmowę, poradnię, rozstanie. Muszę być tylko pewna lub chociaż
        bardziej pewna...
        • to_ja_pytam Re: Czy partner ma problem alkoholowy? 02.09.08, 14:40
          ewa19734 napisała:
          > temat jest "świeży" dla mnie, bo to ja dopiero parę dni
          > temu pomyślałam, że chyba na prawdę jest coś nie tak? Moim
          problemem
          > jest to , że nie wiem jak zachowuje się osoba uzależniona.

          W tym celu polecam lekturę tematu. Bardzo pomaga w poznaniu,
          zrozumieniu problemu (choćby tylko w małej części - ale to bezcenne).
          Na przykład:
          www.alkoholizm.info.pl/
          www.tenjaras.webpark.pl/etapy.html
    • to_ja_pytam Re: Czy partner ma problem alkoholowy? 02.09.08, 13:59
      Wypowiem swoje zdanie. No więc...
      Rada draka jest dość drastyczna, ale na pewno skuteczna. W sensie,
      że dla Ciebie będzie lepiej, lżej, bez ewentualnych pijackich
      kłopotów w życiu. Ale jest jedno ale... chyba niewiele kobiet stać
      na taki krok, zawsze jest jakaś niepewność, nadzieja, wyrzuty
      sumienia. Jeśli Cię na to stać, zrób to i nie żałuj. Jeśli jednak to
      zbyt trudne, rada beki.śmiechu jest równie skuteczna, z tym że
      łatwiejsza do wykonania (z mojego punktu widzenia). Nie zgadzam się
      ze zdaniem draka, że to kontrolowanie pijaka. ZASADY. Należy je
      ustalić, a później konsekwentnie przestrzegać. KONSEKWENCJA z Twojej
      strony jest tu kluczem. Możesz je ustalić dowolnie, posiłkując się
      przykładami, które beka.śmiechu podał. I tak krok po kroku, łamanie
      zasady: krok 1, łamanie kolejnej: krok 2 itd, itd. W ten sposób
      najlepiej wyłoni się obraz tego, w jakim stopniu Twój partner
      potrafi panować nad piciem. Jeśli dojdziesz do kroku ostatecznego
      (którym byłoby rozstanie), zrób to, ponieważ to sygnał że partner ma
      już poważny problem. Chyba, że chciałabyś uczestniczyć razem z nim w
      tym problemie i zwalczać wspólnie przeciwności - ale nie polecam, bo
      gwarancji sukcesu nie masz żadnej. Aha, dodam tylko że osoby
      uzależnione potrafią we wczesnej fazie kontrolować swoje picie, tak
      że może Cię zmylić poprawa "kultury picia" w ciągu kilku lub nawet
      kilkunastu następnych miesięcy.
      To chyba na tyle. Teraz to Ty musisz zacząć działać.
      Pozdrawiam i życzę dobrych decyzji :)
      • drak02 Re: Czy partner ma problem alkoholowy? 02.09.08, 14:20
        Wa zne jest to aby sobie uswiadomić swoje życiowe priorytety i
        zastanowic się co jest dla ciebie ważne. Niewątpliwie najwazniejszą
        rzeczą jest twoje własne szczeście i szczęście twojego dziecka.
        W codziennym życiu niezmiernie wazny jest pewien komfort psychiczny.
        Nie da się na dłuższą metę żyć w poczuciu ciągłego stresu i
        zagrożenia. Śmiem twierdzić , że będziesz odczuwać psychiczny spokój
        (zwiazany z problemem alkoholowym )tylko wtedy gdy twój partner nie
        będzie w ogóle pił lub wtedy gdy nie będzie twoim partnerem. Każda
        inna sytuacja zwizana będzie ze ciągłym stresem. Nie sadze aby twój
        partner przestał zupełnie pić -byc może się mylę, ale na takim
        etapie picia raczej rzadkio się zdarza aby ktos zrezygnował
        kompletnie z alkoholu. Natomaist z powodzeniem może na obecnym
        etapie kontrolowac swoje picie, moze nie pić miesiac, pół roku. Może
        napic sie tylko w weekend albo raz na miesiac . Sedno problemu
        polega na tym , że pozostanie niepewność. Będziesz rozmyslać o tym
        kiedy i ile wypije. Każde jego wyjscie bedzie się wiazało ze
        stresem. Bedziesz się zastanawiać czy wróci podpity czy trzeźwy.
        Będziesz prowadzic nikończace się dyskusje czy wypił jedno piwo a
        moze trzy piwa. Będziesz go sprawdzać i obwąchiwać. Będzie
        usprawiedliwial , argumentował, tłumaczył . Od czasu do czasu się
        upije , wtedy bedzie przepraszał, żałował i obiecywał , ze to
        właśnie był ten ostatni raz. Taka sytuacja moze trwac przez wiele
        wiele lat. Tak mniej wiecej wyglada życie gdy pojawia sie problem z
        alkoholem. Sądze , ze powinnaś o tym wiedzieć. Obawiam się , ze
        właśnie dzisiaj utraciłaś to poczucie psychicznego komfortu.

        • la.bruja Re: Czy partner ma problem alkoholowy? 02.09.08, 14:37
          Drak, Chylę czoło przed mądrością tych słów.I tyle :)
        • moniczka72 Re: Czy partner ma problem alkoholowy? 02.09.08, 15:42
          Podpisuje sie pod Twoim postem :)
          Ciągły stres, przerwy w piciu 3 miesieczne i polroczne. Ciagła kontrola strach i
          lęk. Myslenie nawet nie czy wypije, ale kiedy to zrobi. Obwachiwanie.
          Wytrzymałam 1,5 roku i więcej nie miałam zamiaru. U mojego był to na pewno
          alkoholizm. terapia ani stacjonarna ani zamknieta ze skutkiem zerowym. Warunek
          był postawiony, jesli po ukończeniu terapii zamkniętej zacznie pić to odchodzę.
          No i odeszłam, choć tez gdy nie pił był "wspaniałym" człowiekiem.Rozumiem to co
          napisał drak02, ciagłe zwracanie uwagi jaki jest stosunek tego mężczyzny do
          alkoholu ile wypije, prowadzi do współuzaleznienia, to kontrolowanie jego picia,
          które jest jednym z objawów współuzaleznienia.
          I choc ciężko było odessać się od nałogowca, to jednak warto. pozdrawiam
    • aaugustw Czy partnerka ma problemy...!? 02.09.08, 14:45
      ewa19734 napisała:
      > Mimo wielu problemów jakie miałam w domu rodzinnym nigdy nie było
      w nim nadmiaru alkoholu. Aktualnie mam partnera, który odpowiada mi
      > pod każdym względem ale jednak z upływem czasu zauważyłam coś co
      > mnie niepokoi. Otóż gdy jest impreza, na której dobrze sie bawi
      pije bardzo dużo alkoholu. Do tej pory nie musiałam go "nieść na
      plecach" do domu, zawsze jest w stanie sam wrócić, jest spokojny i
      kładzie się spać. Niestety oprócz tego czasem wraca z pracy również
      mocno pijany twierdząc, że tak musi się "integrować". Proszę o
      opinie czy tolerować to czy jest to szukanie usprawiedliwienia dla
      picia. Nie chcę narażać przede wszystkim mojego dziecka (z
      poprzedniego związku) na życie z człowiekiem z problemem alkoholowym.
      ______________________________.
      Opisalas nam tu o swoich problemach wyniesionych z domu rodzinnego,
      w ktorym alkohol raczej sie nie przelewal. Opisalas nam dosc
      szczegolowo swoje (alkoholowe...!?) problemy obecne, ktore takze
      zwiazane sa z okazyjnym piciem partnera... - Ale, zebym mogl cos
      Tobie powiedziec wiecej, musialabys napisac cos o problemie jaki ma
      twoj partner...
      (np. czy czesto urywa mu sie film, jak czesto niedotrzymuje Wam
      slowa, czy siada po pijaku za kierownica, czy klinuje na drugi
      dzien, czy przepija Wasze szuka okazji do picia, etc...).
      A... ;-))
      Ps. Wez poprawke i strzez sie tych, (jak drak),ktorzy wyciagaja
      armaty na wrobla... - Ale niektorzy alkoholicy, ktorzy tylko
      zaprzestali picia (i nie rozwijaja sie dalej), szufladkuja
      wszystkich podlug siebie... - Poza tym nie widza nic... ! ;-))
      (Podoba mi sie wypowiedz beki o tych wspolnych rozmowach
      partnerskich, o wspolnych ustaleniach i wyciagania z nich
      konsekwencji...!).
      • drak02 Re: Czy partnerka ma problemy...!? 02.09.08, 14:52
        Zapomniałem dodać, ze oprócz tych wszystkich psychicznych
        niedogodnosci związanych z piciem twojego partnera, właśnie spotkała
        cię kolejna przykrosć- niekończące się dywagacje
        jedynego ,prawdziwego nieomylnego niepijącego alkoholika czyli
        Anonimowego Augusta
        Szczerze współczuje:)
        • aaugustw Re: Czy partnerka ma problemy...!? 02.09.08, 15:04
          drak02 napisał:
          > ... spotkała cię kolejna przykrosć- niekończące się dywagacje
          > jedynego ,prawdziwego nieomylnego niepijącego alkoholika czyli
          > Anonimowego Augusta > Szczerze współczuje:)
          ______________________________________.
          Ha, ha... ;-))) Znowu sie mylisz draku...!
          Ty mozesz tylko za siebie mowic, bo to czy ja komu sprawie
          przykrosc, czy (jak pisze Eska, pozdrawiam Cie) ;-)) zrobie komu
          dobrze, to juz tylko ten ktos powinien potem wiedziec i odczuc -
          abstynencie...! :-((
          A... ;-))
          • drak02 Re: Czy partnerka ma problemy...!? 02.09.08, 15:22
            Pozostaje mi tylko mieć nadzieję , że oszczędzisz mi wątpliwej
            przyjemności "robienia dobrze" - cokolwiek to oznacza. :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka