Dodaj do ulubionych

Córka alkoholiczki

08.09.08, 11:32
Odkąd pamiętam u mnie zawsze w domu był alkohol. Moja mama jest
alkoholiczką. Wstyd się do tego przyznać, ale rzeczywiście tak jest.
Nie myślałam, że może to mieć również na mnie wpływ. O tym, że moja
mama piję i że się ukrywa z tym od wielu lat nie będę pisać. Jakoś
powoli przestaję mnie ona obchodzić. Teraz widzę jaką mi krzywdę
wyrządziła. Jestem jednocześnie wściekła na nią i na siebie za to że
pozwoliłam być taka jak ona chce.
Teraz wiem, że wszystkie zło, które we mnie tkwi zawdzięczam jej.
Dla jej bezwarunkowej miłości byłam w stanie zrobić wszystko. Zawsze
była dla mnie autorytetem, z ojcem nigdy nie miałam takiego kontaktu
jak z nią. Mimo, że była dla mnie wszystkim czułam przed nią strach,
nigdy nie umiałam ją zadowolić. Przestałam zauważać siebie, robiłam
wszystko pod jej dyktado. Nie dziwne, że teraz czuje się gorsza od
całego świata, nieustanie porównuje się z innymi. Często izolowałam
się od wszystkich, tylko w samotności czułam spokój, czasami radość.
Trudno nawiązuje mi się kontakt z innymi ludźmi. Czuje się wówczas
osaczona... taka mała jak mróweczka. Dom jest jedynym miejscem gdzie
czuje się bezpiecznie. Teraz kiedy mieszkam sama wpadam często w
panikę z braku zajęć. Nikt mi teraz nie rozkazuje a ja sama nie wiem
co mam ze sobą zrobić. Może dlatego że nigdy nie nauczyłam się robić
niczego dla własnej przyjemności. Nie umiem też okazywać swoich
uczuć. Często 'duszę' w sobie złość, gniew, płacz... Zawsze
powtarzałam, że wszystko jest ok. mimo, że tak nie było.
Dla jej bezwarunkowej miłości wymyśliłam sobie że zostane
weterynarze. Zaplanowałam sobie zresztą niemal całe życie. Byłam
taka zadowolona, że moge dać jej powody, żeby była ze mnie dumna.
Uczyłam się za dziesięciu i robiłam w domu za dziesieciu. Szybko
jednak obudźiłam się z tego 'pięknego' snu. Moim oczom ukazała się
prawdziwa rzeczywistość i ja pośród tego wielkiego świata...
bezradna, pełna agresji, gniewu, pragnąca tylko bezwarunkowej
miłości...
Chcialabym sobie jakoś pomóc, tylko nie mam pojęcia jak. Mam 20 lat
więc chyba nie jest jeszcze za poźno żeby wyść na 'prostą'.
Chciałabym się jeszcze zakochać, poczuć czym jest miłość.
Obserwuj wątek
    • 7zahir DDA - dowiedz się co to jest. 08.09.08, 13:17
      Poczytaj w linkach podanych tu:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=83726447&a=83859944
      i następnych w wątku HALT
    • ela_102 Re: Córka alkoholiczki 08.09.08, 14:36
      Minika witaj :-)

      Dokładnie wiem o czym piszesz w swoim poście.
      To, szczególnie wydaje mi się jednak budyjące:

      Chcialabym sobie jakoś pomóc, tylko nie mam pojęcia jak. Mam 20 lat
      więc chyba nie jest jeszcze za poźno żeby wyść na 'prostą'.
      Chciałabym się jeszcze zakochać, poczuć czym jest miłość.

      wiesz dlaczego?
      Dlatego że ja jesli czegoś żałuję to właśnie tego
      że nie zetknęłam się z wiedzą o Alkoholizmie rodzinnym
      w wieku 20 lat ... lecz prawie dwadziescia lat póżniej w dodatku
      z powodu własnego uzależnienia.
      I w pewnym sensie Ci nawet zazdroszczę...
      Skoro Ja potrafiłam wyjść na prostą i uczynić swoje życie
      wolnym i atrakcyjnym bedąc od Ciebie o wiele starszą...
      to nie widzę możliwości aby Ci się to też nie udało skoro tego
      chcesz...to podstawa.
      Dobrze jest zrobić porządek z "syndromem DDA" aby nie popełniać
      w przyszlości błędów w wyborze partnera i nie kopmlikować sobie
      i innym zycia...bo jest i tak wystarczająco skomplikowane.
      Wiele osób z tym syndromem trafia na terapię bo nie potafi pojąć
      dlaczego, pomimo dobrych chęci , nie udaje się im stworzyć udanego
      związku i czuć się w zyciu ok.
      Jest tutaj watęk Dorosłe Dzieci...warto go przejżeć :-)
      Warto zadbać o siebie tak jak powinien to kiedyś uczynić nasz rodzic
      po to aby uwolnić się od skutków jego "niedbałości"

      Zwasze cieszę sie kiedy młodzi ludzie podejmują takie decyzje.
    • to_ja_pytam Re: Córka alkoholiczki 19.09.08, 11:55
      monika16551 napisała:
      >> Chcialabym sobie jakoś pomóc, tylko nie mam pojęcia jak. Mam 20
      lat
      > więc chyba nie jest jeszcze za poźno żeby wyść na 'prostą'.
      > Chciałabym się jeszcze zakochać, poczuć czym jest miłość.
      NIGDY nie jest za późno. W Twoim wypadku to nawet dosyć szybko.
      Super :)) Masz już świadomość, że jesteś dzieckiem alkoholika. Teraz
      czas pójść krok dalej. Terapia DDA i praca nad sobą, ciężka praca.
      Ale warto - chociażby po to, jak piszesz, abyś mogła poczuć miłość.
      Po to abyś mogła dokonać dobrego wyboru. Wszystko przed Tobą,
      trzymam kciuki :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka