Dodaj do ulubionych

Codzienne Piwko !!!

28.10.08, 11:29
Witam Wszystkich.Mam taki problem.Spotykam się od 3 miesięcy z facetem, jest
nam generalnie ze sobą bardzo dobrze,dobrze się rozumiemy,nadajemy na jednej
fali,lubimy razem spędzać czas,jest między nami uczucie,co on daje mi odczuć
na każdym kroku.Jest jednak małe ( albo całkiem duże) ale.On praktycznie
codziennie pije piwo.Na początku spotykaliśmy się rzadziej, były to zresztą
wakacje, czas urlopu,więc jakoś nie zauważałam tego problemu.Na randki często
umawialiśmy się w knajpie więc nie widziałam w tym nic dziwnego że pije
piwo.Sama zresztą też nie stronię od dobrego drinka,ale generalnie to w
weekendy ,czy na spotkaniach towarzyskich.A on ma tak że siedzi sam w domu
przed komputerem i wypija 4 piwka.Gdyby to jeszcze było raz na jakiś czas.Ale
w zeszłym tygodniu nie pił np. tylko jeden dzień.Czasami jest to jedno piwo a
czasami 4-5, w weekendy to i po 8.Ponieważ jest szczupły, to po 3 piwkach jest
już wyczuwalne że wypił.Zastanawiałam się już nad tym i próbowałam robić
tak,że jak jesteśmy w sklepie ,żebym sama sobie nie kupowała żadnego
alkoholu(np w weekend)wtedy i on nie będzie kupował.Ale to nie zdało
egzaminu.Nie chodzi o to że on po alkoholu jest jakiś awanturny czy
agresywny,absolutnie,wręcz jest potulny i misiowaty,ale wiadomo że tak częste
picie do niczego dobrego nie prowadzi.Nie twierdzę że się upija do
nieprzytomności( takiego go jeszcze nie widziałam),no ale jest już po paru
piwkach wyczuwalne że pił.Parę razy już się pokłóciliśmy o to( właściwie
jedyny powód naszych kłótni).On twierdzi że przesadzam,że on lubi po prostu
piwo, co nie znaczy że musi je pić.Jak przez telefon wczoraj mu
powiedziałam,słyszę że znowu piłeś piwo( bo się akurat wczoraj nie widzieliśmy
a dodam że przez weekend pił codziennie po co najmniej parę piwi też mieliśmy
przez to małą scysję) to zaraz było, no oki Kochanie, to pa pa Dobrej
Nocki.Takie uciekanie od problemu.
Nie wiem jak powinnam postąpić.Bardzo mi na nim zależy,wiem że jemu na mnie
też.Dodam że on normalnie chodzi do pracy,nigdy nie zawala żadnych spraw,jest
typem osoby na której można polegać.Na jakiś większych imprezach typu Wesele
pije dosyć mało( nie upija się )Ale boję się że jest na dobrej drodze do
uzależnienia,jeśli już nie jest :(. Boję się i martwię o niego.Jak to
inteligentnie zrobić żeby on nie czuł że ja się czepiam i przesadzam.Tak jak
wspomniałam, czasem i w tygodniu też zdarza mi się( razem z nim również,
chociaż teraz staram się nie) pić drinki,ale nie mam tak żebym siedziała sama
w domu i piła.Tłumaczyłam sobie jego popijanie tym że ma stresy( problemy
rodzinne) i tym że on parę lat był sam i prowadził takie typowo kawalerskie
życie,ale to chyba nie w tym rzecz.Czy powinnam postawić sprawę na ostrzu
noża? zagrozić odejściem jeśli będzie nadal nadużywał alkoholu?No ale szantaż
emocjonalny raczej chyba nie jest dobrą metodą.On zresztą pewnie nie widzi
albo nie chce widzieć w tym problemu,sam przed sobą pewnie boi się przyznać do
tego,sam siebei oszukuje, dlatego twierdzi że ja przesadzam i boli go to jak
ja w ogóle mogę
uważać że on ma problem z piciem.Może i trochę przesadzam,ale w mojej bliskiej
rodzinie miałam alkoholika i skończyło się to fatalnie( śmierć).On uważa że
nie ma problemu i faktycznie nikt z jego znajomych czy rodziny by nie
podejrzewał go o to.Bo on na rodzinnych przyjęciach prawie nie pije( nie lubi
pić przy rodzicach,tak samo ma z paleniem).
Boję się że przez to jego popijanie skończy się nasz związek ,no i boję się
tego żeby on sobie nie schrzanił życia. To naprawdę bardzo wartościowy
człowiek, taki typ artysty( oni jak wiadomo mają większe skłonności do
uzależnień przez swoją wrażliwość),jest zresztą po psychologii ,dobrze zna
więc mechanizmy uzależnień.
Może ktoś z Was miał lub ma podobny problem? Jak powinnam postąpić? Co o tym
myślicie?Zabronienie picia to chyba nie metoda, bo będzie się pewnie buntował.
Musiał by chyba sam dojść do tego że ma problem(może jeszcze nie duży,ale już
problem)
"Bo miłość to kiedy jedno spada w dół, a drugie ciągnie je ku górze "
Obserwuj wątek
    • to_ja_pytam Re: Codzienne Piwko !!! 28.10.08, 11:42
      Witaj lolia77.
      Właściwie, to po części sama dałaś już odpowiedź, tym co napisałaś.
      Przeczytaj to jeszcze raz. Nie chcę udzielać Ci rad jak masz
      postąpić, bo ty sama o tym zdecydujesz. Jeśli poznasz na czym
      konkretnie polega choroba alkoholowa i jakie są objawy, skończą się
      Twoje wątpliwości co do faceta. Na początek gorąco Ci polecam
      lekturę w tym temacie. Dużo tego w necie, nie powinno być problemu
      ze znalezieniem, jeśli jednak trudno byłoby Ci znaleźć - chętnie
      pomogę.
      Pozdrawiam :)
      • krowibobek Re: Codzienne Piwko !!! 28.10.08, 11:54
        Witaj lolia77 . Najlepszą metodą jest rozmowa, w moim wypadku tego nie było
        problem przykrywało się i po 20 latach skończyło się tak jak się kończy. Myślę
        że w twoim wypadku warto się zastanowić czy nie porozmawiać właśnie tak jak
        pisałaś, że martwisz się o wasz związek, bo masz powody już raz przeżyłaś
        tragedie z jednym alkoholikiem. Jeżeli oboje wam zależy na trwałości lepiej
        prędzej reagować.Wiem jedno że życie w strachu nie jest nic warte. Może twój
        chłopak pije ryzykownie ale jedno jest pewne takie picie bardzo szybko może
        przerodzić się w chorobę
        • lolia77 Re: Codzienne Piwko !!! 28.10.08, 12:24
          No też myślę że najlepszą metodą jest rozmowa i to na trzeźwo( na szczęście
          takich momentów kiedy jest zupełnie trzeźwy jest sporo).Pewnie problem polega
          też na tym że ja sama przed sobą boję się do końca przyznać że on rzeczywiście
          ma problem,chcę wierzyć że faktycznie tylko lubi piwo i w każdej chwili może
          przestać pić.Może on sam sobie wmawia i w to wierzy że może nie pić,ale boi się
          spróbować ,żeby jednak nei okazało się że faktycznie musi.Na pewno gdyby
          wiedział że napisałam tu na forum ,był by urażony,że ja w ogóle mogę podejrzewać
          go o początki alkoholizmu i piszę o tym publicznie.Tak jak napisałeś krwiobobek
          jest to jeszcze początkowe stadium ale szybko może przerodzić się w chorobę.

          Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź
          krowibobek napisał:

          > Witaj lolia77 . Najlepszą metodą jest rozmowa, w moim wypadku tego nie było
          > problem przykrywało się i po 20 latach skończyło się tak jak się kończy. Myślę
          > że w twoim wypadku warto się zastanowić czy nie porozmawiać właśnie tak jak
          > pisałaś, że martwisz się o wasz związek, bo masz powody już raz przeżyłaś
          > tragedie z jednym alkoholikiem. Jeżeli oboje wam zależy na trwałości lepiej
          > prędzej reagować.Wiem jedno że życie w strachu nie jest nic warte. Może twój
          > chłopak pije ryzykownie ale jedno jest pewne takie picie bardzo szybko może
          > przerodzić się w chorobę
      • lolia77 Re: Codzienne Piwko !!! 28.10.08, 12:05
        Niestety dobrze Wiem na czym polega choroba alkoholowa:(
        U niego to jeszcze jest na początkowym etapie,ale jak wiadomo szybko można
        popaść w chorobę.Dziękuję za radę ,jeśli nie znajdę w necie informacji to się
        odezwę do Ciebie :) Pozdrawiam
        to_ja_pytam napisała:

        > Witaj lolia77.
        > Właściwie, to po części sama dałaś już odpowiedź, tym co napisałaś.
        > Przeczytaj to jeszcze raz. Nie chcę udzielać Ci rad jak masz
        > postąpić, bo ty sama o tym zdecydujesz. Jeśli poznasz na czym
        > konkretnie polega choroba alkoholowa i jakie są objawy, skończą się
        > Twoje wątpliwości co do faceta. Na początek gorąco Ci polecam
        > lekturę w tym temacie. Dużo tego w necie, nie powinno być problemu
        > ze znalezieniem, jeśli jednak trudno byłoby Ci znaleźć - chętnie
        > pomogę.
        > Pozdrawiam :)
      • 7zahir Poczytaj jak radzi to-ja-pytam np tu: 28.10.08, 17:57
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=83726447&a=83755911
    • aaugustw Re: Codzienne Piwko !!! 28.10.08, 11:45
      lolia77 napisała:
      > ... no oki Kochanie, to pa pa Dobrej Nocki.Takie uciekanie od
      problemu.
      Nie wiem jak powinnam postąpić.Bardzo mi na nim zależy,wiem że jemu
      na mnie też.
      _________________________________________.
      Naprawde jemu zalezy na Tobie...!? - Czy wyczytujesz to z powyzszych
      slow...!? - A moze jemu bardziej zalezy na piwku, skoro nie chce dla
      Ciebie z niego zrezygnowac...(!?).
      Albo nie potrafi juz zrezygnowac z niego, bo juz jest chory...!?
      Jak by nie bylo ty mozesz sie z tym godzic, albo i nie, ale decyzja
      o tym, czy on bedzie pil nalezy do niego...!
      A...
      Ps. Ciekawym, jak wygladaja pocalunki i seks przy ciaglym zapachu
      browaru...!? - Mnie moja kobita nie dopuszczala do siebie po
      wypiciu...! :-((
      A... ;-))

      • to_ja_pytam Re: Codzienne Piwko !!! 28.10.08, 11:54
        aaugustw napisał:
        > A moze jemu bardziej zalezy na piwku, skoro nie chce dla
        > Ciebie z niego zrezygnowac...(!?).
        Ja nie ujmowałabym tego w ten sposób. Brzmi to jak "albo piwo albo
        ja". Tak, alkoholikowi można (czasem trzeba)takie ultimatum
        postawić, ale do tego jeszcze nie doszliśmy, nie wiemy czy facet
        jest uzależniony ;)

        > Ciekawym, jak wygladaja pocalunki i seks przy ciaglym zapachu
        > browaru...!? -
        A cóż to takiego, jeśli samemu się pachnie tym samym. ;)

        Pozdrawiam
        • to_ja_pytam P.S. nie "pachnie" tylko "czuć" n/t 28.10.08, 11:56
        • aaugustw Re: Codzienne Piwko !!! 28.10.08, 12:05
          to_ja_pytam napisała:

          > aaugustw napisał:
          > > A moze jemu bardziej zalezy na piwku, skoro nie chce dla
          > > Ciebie z niego zrezygnowac...(!?).
          - - - - - -
          > Ja nie ujmowałabym tego w ten sposób. Brzmi to jak "albo piwo albo
          > ja". Tak, alkoholikowi można (czasem trzeba)takie ultimatum
          > postawić, ale do tego jeszcze nie doszliśmy, nie wiemy czy facet
          > jest uzależniony ;)
          ____________________________________________.
          Dlatego postawilem dwa pytania, nie jedno, ktore ty nam tu
          przytaczasz...! :-)
          >"A moze jemu bardziej zalezy na piwku, skoro nie chce dla
          Ciebie z niego zrezygnowac...(!?).
          Albo nie potrafi juz zrezygnowac z niego, bo juz jest chory...!?"<
          c.b.d.o.
          A... ;-))
        • lolia77 Re: Codzienne Piwko !!! 28.10.08, 12:41


          >
          > Ja nie ujmowałabym tego w ten sposób. Brzmi to jak "albo piwo albo
          > ja". Tak, alkoholikowi można (czasem trzeba)takie ultimatum
          > postawić, ale do tego jeszcze nie doszliśmy, nie wiemy czy facet
          > jest uzależniony ;)

          Chciałabym wierzyć że jeszcze nie jest :(
          >
      • lolia77 Re: Codzienne Piwko !!! 28.10.08, 12:37
        Wiem że mu zależy,myślę że po prostu sam przed sobą nie chce się przyznać że
        faktycznie zaczyna mieć problem.Ja mu nie powiedziałam albo ja albo picie,więc
        nie jest to tak że powiedział że nie zrezygnuje dla mnie,nie było takiej
        rozmowy,ale już wiem że jeśli nic się w najbliższym czasie nie zmieni,będę
        musiała z nim poważnie porozmawiać.
        Co do sexu to nie zawsze przecież wcześniej pije,przed snem to zawsze myje
        wcześniej zęby,jeśli zbiera nam się na amory w ciągu dnia też( nawet jeśli nie
        pije piwa a chociażby pali) , jeśli sex jest spontaniczny i akurat wypijł
        jakieś piwko to i tak jakoś mi to w zapachu nie przeszkadza,rzadko tak bywało
        zresztą. Co do pocałunków, no to też albo czymś zagryzie albo ma gumę do żucia
        .W tym to akurat nie ma problemu

        aaugustw napisał:

        > lolia77 napisała:
        > > ... no oki Kochanie, to pa pa Dobrej Nocki.Takie uciekanie od
        > problemu.
        > Nie wiem jak powinnam postąpić.Bardzo mi na nim zależy,wiem że jemu
        > na mnie też.
        > _________________________________________.
        > Naprawde jemu zalezy na Tobie...!? - Czy wyczytujesz to z powyzszych
        > slow...!? - A moze jemu bardziej zalezy na piwku, skoro nie chce dla
        > Ciebie z niego zrezygnowac...(!?).
        > Albo nie potrafi juz zrezygnowac z niego, bo juz jest chory...!?
        > Jak by nie bylo ty mozesz sie z tym godzic, albo i nie, ale decyzja
        > o tym, czy on bedzie pil nalezy do niego...!
        > A...
        > Ps. Ciekawym, jak wygladaja pocalunki i seks przy ciaglym zapachu
        > browaru...!? - Mnie moja kobita nie dopuszczala do siebie po
        > wypiciu...! :-((
        > A... ;-))
        >
    • tenjaras Re: Codzienne Piwko !!! 28.10.08, 20:48
      najtrudniejsze co musiałem przełknąć kiedy dowiadywiadywałem się co
      to jest choroba alkoholowa to informacje typu

      trzy piwa to podtrzymanie ciągu alkoholowego

      cztery piwa albo 200gram wódki wyłącza z rzeczywistości na całą dobę

      wtedy, pijąc co najmniej dwa razy tyle byłem zadowolony, że takiego
      dnia "nic nie piłem"

      nikt nie był stanie określić - ja również - ile piłem w
      rzeczywistości

      bardzo trudno było mi uwierzyć, że pijąc jedno piwo na kilka godzin,
      jestem w takim stanie upojenia, że nie potrafię obiektywnie ocenić
      otaczającej mnie rzeczywistości, przecież wtedy nawet z chuchem nie
      miałem problemu...

      alkoholizm.eu/?sel=mity_i_prawdy
      • oryginal23 Re: Codzienne Piwko !!! 28.10.08, 21:33
        Postaw sprawę jasno.Albo Ty,albo piwo.Zobaczysz co wybierze.
        Po tym co napisałaś sądzę,że powie TY,ale z piwa i tak nie
        zrezygnuje.Alkoholicy(od samego początku związku)potrafią
        doskonale kłamać,a nawet do pewnego czasu ukrywać swoje picie.
        Wąchaj,patrz i słuchaj,szybko będziesz wiedziała czy pije nadal.
        Bardzo chciałbym być złym prorokiem.
        23.
        • aaugustw Re: Codzienne Piwko !!! 28.10.08, 21:50


          > "U niego to jeszcze jest na początkowym etapie" <
          ...
          > "No też myślę że najlepszą metodą jest rozmowa i to na trzeźwo...
          takich momentów kiedy jest zupełnie trzeźwy jest sporo." <
          (i c.d. toku myslowego sie urywa...! :-(( moj przyp.)
          > "wiem że jeśli nic się w najbliższym czasie nie zmieni,będę
          musiała z nim poważnie porozmawiać." <
          ___________________________________.
          W najblizszej 5-ciolatce nic sie tam nie zmieni... -
          To jest moje zdanie, i moge sie mylic...! ;-))
          A...
        • lolia77 Re: Codzienne Piwko !!! 29.10.08, 13:20
          Wiesz, on generalnie wcale nie ukrywa przede mną że pije piwo, bo nie uważa że
          ma problem,ja generalnie cały czas mam nadzieję że faktycznie może go nie ma,że
          po prostu lubi,mam tak różnie,raz myślę tak a raz tak.Jest to facet który cały
          dzień funkcjonuje normalnie, praca, obowiązki,itp, Jeśli pije piwo to wieczorami
          ,no i w weekendy.
          Na razie jeszcze nie chce stawiać mu ultimatum,zobaczymy jak będzie w
          najbliższym czasie,wczoraj wypił jedno piwo do obiadu w knajpie i zapytał mnie
          czy może sobie zamówić,powiedziałam że tak, bo wiem że zabranianie to nie jest
          dobra metoda.Zresztą jak już pisałam w postach wyżej myślę że taki szantaż
          emocjonalny,albo ja albo piwo nei jest dobrym sposobem.Raczej spokojna rozmowa.

          Nie sądzę żeby mnie oszukiwał,bo i jak jak ja 5 dni w tygodniu sypiam u niego.


          oryginal23 napisał:

          > Postaw sprawę jasno.Albo Ty,albo piwo.Zobaczysz co wybierze.
          > Po tym co napisałaś sądzę,że powie TY,ale z piwa i tak nie
          > zrezygnuje.Alkoholicy(od samego początku związku)potrafią
          > doskonale kłamać,a nawet do pewnego czasu ukrywać swoje picie.
          > Wąchaj,patrz i słuchaj,szybko będziesz wiedziała czy pije nadal.
          > Bardzo chciałbym być złym prorokiem.
          > 23.
      • lolia77 Re: Codzienne Piwko !!! 29.10.08, 13:11
        No to jeszcze u niego to na pewno nie ten etap.On nawet jak wypieje ok 5-6
        piw,i położy się ok 24ej, to wstaje o 6 ej do pracy bez problemu i funkcjonuje
        normalnie.Wódki praktycznie nie pije,chyba że na jakiś Weselach czy
        imieninach.Potrafi nie pić całymi dniami,a dopiero ok 21-22 piwko wypija przed
        telewizorem,czy komputerem albo do kolacji.Czasem 1 a czasem parę.To jeszcze nie
        alkoholizm ale już niestety chyba dobra droga do niego:(

        tenjaras napisał:

        > najtrudniejsze co musiałem przełknąć kiedy dowiadywiadywałem się co
        > to jest choroba alkoholowa to informacje typu
        >
        > trzy piwa to podtrzymanie ciągu alkoholowego
        >
        > cztery piwa albo 200gram wódki wyłącza z rzeczywistości na całą dobę
        >
        > wtedy, pijąc co najmniej dwa razy tyle byłem zadowolony, że takiego
        > dnia "nic nie piłem"
        >
        > nikt nie był stanie określić - ja również - ile piłem w
        > rzeczywistości
        >
        > bardzo trudno było mi uwierzyć, że pijąc jedno piwo na kilka godzin,
        > jestem w takim stanie upojenia, że nie potrafię obiektywnie ocenić
        > otaczającej mnie rzeczywistości, przecież wtedy nawet z chuchem nie
        > miałem problemu...
        >
        > alkoholizm.eu/?sel=mity_i_prawdy
        • aaugustw Re: Codzienne Piwko !!! 29.10.08, 13:20
          lolia77 napisała:
          > No to jeszcze u niego to na pewno nie ten etap.On nawet jak
          wypieje ok 5-6 piw,i położy się ok 24ej, to wstaje o 6 ej do pracy
          bez problemu i funkcjonuje normalnie...
          ____________________________________________________.
          No i prosze, problem Bogu dzieki sam sie rozwiazal...!
          A...
          Ps. W nastepnej pieciolatce pogadamy...!
        • tenjaras Re: Codzienne Piwko !!! 29.10.08, 13:36
          poczytaj sobie to forum
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=84457129
          > nawet jak wypieje ok 5-6
          > piw,i położy się ok 24ej,
          > to wstaje o 6 ej do pracy bez problemu

          ja nawet w ciągach i zerwanym filmie funkcjonowałem bez zarzutu
          co tam 5-6 piw i pójść do fabryki, tam się podklinuje, tu się
          podklinuje, po drodze zahaczy i w domciu wystarczy kilka piw

          jest cacy, a będzie jeszcze bardziej ;-)
          • lolia77 Re: Codzienne Piwko !!! 29.10.08, 14:31
            Ja wiem że on w ciągu dnia (a już na pewno w pracy)i po pracy nie
            pije.Przeważnie przyjeżdża po pracy po mnie,albo gdzieś się umawiamy i
            przeważnie załatwiamy różne sprawy( zakupy,sprawy urzędowe, sprawy związane z
            moją pracą itp) docierając do do mu ok 21ej ,gdzie w ciągu tych 5 godzin po
            pracy czasem pije 1 piwo do obiadu.
            Ja nie chcę pocieszania ani ironicznych "jest cacy a będzie jeszcze bardziej ;)
            " tylko realnego spojrzenia osób które mają/miały podobny problem
            • janulodz Re: Codzienne Piwko !!! 29.10.08, 14:48
              Realne spojrzenie to jest takie, ze ja np tak samo zaczynałem. I tak samo sie
              zachowywałem i tak samo mówiłem i tak samo Jak Ty zachowywała się moja zona,
              tylko wtedy nie było internetu, wiedza na temat alkoholizmu, może była, ale nie
              tak powszechnie dostepna i ja wpadłem w sidła uzależnienia. Co nie swiadczy o
              tym, ze Twój facet też tak ma. Jest jednak na "dobrej" drodze i moze się to
              skończyć tragicznie. I to, że nie pije w ciagu dnia chodzi rano do pracy, wozi
              Cie samochodem, wypełnia swoje obowiązki :))), wcale nie swiadczy, ze wszystko
              jest OK.
              • oryginal23 Re: Codzienne Piwko !!! 29.10.08, 21:22
                Jeżeli pije codziennie to nic nie jest OK.
                23.
                • aaugustw Re: Codzienne Piwko !!! 29.10.08, 21:45
                  oryginal23 napisał:
                  > Jeżeli pije codziennie to nic nie jest OK.
                  ________________________________.
                  Browar musi byc OK... - Albo...!? :-()
                  A... ;-))

            • zuzia36 Re: Codzienne Piwko !!! 02.11.08, 20:57
              mnie tez mąż woził, mnie i synka, na moje oko był ok, jak ostatnio taki ok wsiał
              za kierwonice zadzwoniłam na policje, miał JEDYNIE 3,2 promila!!!!!!! bycie
              współuzaleznioną nie jest łatwe...
              • aaugustw Re: Codzienne Piwko !!! 10.11.08, 11:48
                Zuzia, mam prosbe do Ciebie, (jezeli nie sprawi Ci ona wiekszego
                klopotu), napisz od czasu, do czasu jak sobie radzisz i jak wyglada
                dalszy przebieg terapii u Twojego meza...(!?) - To ma posluzyc mi do
                wzbogacenia moich zyciowych doswiadczen i pozniejszej, (ew.) pomocy
                innym chorym... - Dziekuje Ci z gory.
                (ale nie pogniewam sie, jezeli nie masz czasu na to, lub ochoty...!).
                A... ;-))
    • a50 Re: Codzienne Piwko !!! 01.11.08, 12:29
      Jakbym czytała o sobie... 25 lat temu.
      Tylko że teraz mój mąż po tych latach piwkowania jest już innym
      człowiekiem. Poza rękoczynami przeżyłam już wszystko.
      O stracie zdrowia nie wspomnę.
      Jestem po terapii dla współuzależnionych, która pozwoliła mi wiele
      zrozumieć. Gdyby nie problemy finansowe - a takie chyba zawsze
      pojawiają się w takim związku, a których na razie nie mogę
      rozwiązać, już prawdopodobnie byłabym sama.
      Przed 25 laty miałam takie same pytania...
      Pozdrawiam i życzę dobrej decyzji.
      • aaugustw Re: Codzienne Piwko !!! 01.11.08, 12:47
        a50 napisała:
        > ... mój mąż po tych latach piwkowania jest już innym człowiekiem.
        > Jestem po terapii dla współuzależnionych
        > Gdyby nie problemy finansowe... prawdopodobnie byłabym sama.
        _________________________________________________________.
        Czyli zrozumialem, ze terapia zadzialala tu w przeciwnym kierunku,
        a abstynencja meza przyczynila sie do zaniku uczuc i zwiazku,
        ktory utrzymywany jest jedynie niekorzystna sytuacja finansowa...(!?)
        A...
        • oryginal23 Re: Codzienne Piwko !!! 01.11.08, 18:30
          Auguście,ty juz piszesz tylko po to by pisać.
          Ani to dowcipne,ani ciekawe.Zupełnie niepotrzebne.
          Szkoda na Ciebie czasu.
          23.
          • janulodz Re: Codzienne Piwko !!! 01.11.08, 19:34
            Mylisz się Oryginale.
            August jest jest jak wszystkim wiadomo gejzerem dowcipu, , pokładem
            samouwielbienia, etymologią mądrości. WSZYSTKIE BABY SIKAJĄ, JAK GO CZYTAJA. A
            CHŁOPOM STAJE. NÓZ W KIESZENI.
            • aaugustw Re: Codzienne Piwko !!! 01.11.08, 19:51
              janulodz napisał (do agenta j-23 o A...):
              > Mylisz się Oryginale.
              - - - - - - - - - - - -
              Sam janu to potwierdza...!
              _________________________.
              janulodz napisał dalej (do agenta j-23 o A...):
              > August jest jest jak wszystkim wiadomo gejzerem dowcipu, , pokładem
              > samouwielbienia, etymologią mądrości. WSZYSTKIE BABY SIKAJĄ, JAK
              GO CZYTAJA. A CHŁOPOM STAJE. NÓZ W KIESZENI.
              - - - - - - - - - - - - - -
              Tego on nie zrozumie, bo do tego trzeba chlopa, takiego jak ty -
              janu...!
              A... ;-))

    • a50 Re: Codzienne Piwko !!! 02.11.08, 18:36
      Auguście, żeby polemizować trzeba czytać ze zrozumieniem.
      Przecież nie pisałam, że mój mąż przestał pić, a zmiana osobowości
      nastąpiła podczas tegoż właśnie picia. Kocham go mimo wszystko i
      dlatego nieumiejętnie próbowałam walczyć z nałogiem. Teraz wiem
      jakie zrobiłam błędy, ale wiem też, że jeśli sam nie będzie chciał
      wytrzeźwieć, nie jestem w stanie mu pomóc - stąd moja decyzja.
      Ale żeby zrozumieć co przeżywa żona i dzieci alkoholika trzeba żyć w
      takim związku i sądzę - bez obrazy - że żaden akloholik nawet 5, 10
      lat trzeźwy nie jest sobie w stanie tego wyobrazić. Nawet jeśli
      uważa, że to teraz na trzeźwo rozumie, to owszem pewnie rozumie co
      było nie tak. Tylko że taki dystans uboższy jest o "niezapomniane
      emocje chwili"...
      Mój mąż również jest Wodnikiem. Niewyobażalna mieszanka
      moralizatorskiego poczycia wyższości i własnych komleksów...
      Ponadto napisałam to do "Lolii77" pod rozwagę.
      Pozdrawiam
      • aaugustw Re: Codzienne Piwko !!! 02.11.08, 19:03
        a50 napisała:
        > Auguście, żeby polemizować trzeba czytać ze zrozumieniem.
        - - - - - - - - - - - - - - - - -
        A zeby czytac ze zrozumieniem, potrzeba w ten sposob najpierw
        pisac...
        (cyt. jak napisalas): "...teraz mój mąż po tych latach piwkowania
        jest już innym człowiekiem." - A ze jestem pozytywnie nastawionym do
        zycia czlowiekiem, zrozumialem ze juz nie pije...!
        _____________________________.
        a50 napisała dalej:
        > Przecież nie pisałam, że mój mąż przestał pić, a zmiana osobowości
        > nastąpiła podczas tegoż właśnie picia...
        - - - - - - - - - - - - - - - - - -
        Wybacz, ale tego juz sie nie domyslilem..! :-((
        _____________________________.
        a50 napisała dalej:
        > ... jeśli sam nie będzie chciał wytrzeźwieć, nie jestem w stanie
        mu pomóc - stąd moja decyzja.
        > Ale żeby zrozumieć co przeżywa żona i dzieci alkoholika trzeba żyć
        w takim związku i sądzę - bez obrazy - że żaden akloholik nawet 5,
        10 lat trzeźwy nie jest sobie w stanie tego wyobrazić. Nawet jeśli
        > uważa, że to teraz na trzeźwo rozumie...
        - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
        To prawda... - Tu masz oczywista racje... - Dlatego ja osobiscie
        moge tylko zrekompensowac sie swojej rodzinie, (jako przykladny maz
        i ojciec), dopiero od czasu mojego przebudzenia duchowego... - Nic
        wiecej zrobic poza tym nie moge...! Czasu nie wroce, ani
        przeszlosci. A ta druga strona moze sie z takim faktem godzic, albo
        i nie...
        _____________________________________________.
        a50 napisała dalej:
        > Mój mąż również jest Wodnikiem. Niewyobażalna mieszanka
        > moralizatorskiego poczycia wyższości i własnych komleksów...
        - - - - - - - - - - - - - - - - - -
        Teraz juz jestem ostrozny co do Twoich slow i przyznam szczerze,
        ze znowu nie rozumiem w pelni tego co powyzej napisalas...
        Nie chce mi sie wierzyc, ze slowa te sa adresowane do mnie, bo to
        swiadczyloby tylko o tym, ze jednak Twoje terapie byly na darmo...!?
        I ja pozdrawiam:
        A...
        Ps. Przepraszam, jezeli w czymkolwiek Cie urazilem...!
    • a50 Re: Codzienne Piwko !!! 02.11.08, 21:53
      Przepraszam za niepotrzebną złośliwość, Wodniki wszak mają swoje
      dobre strony, mój też chociaż słabo pamiętam :-)
      • aaugustw Re: Codzienne Piwko !!! 02.11.08, 22:49
        a50 napisała:
        > Przepraszam za niepotrzebną złośliwość, Wodniki wszak mają swoje
        > dobre strony, mój też chociaż słabo pamiętam :-)
        _____________________________________________.
        Nie moze byc inaczej, w przeciwnym wypadku nie kochalabys go
        jeszcze...! Wodniki maja b. duzo tych dobrych stron...! ;-))
        (czasami potrzebuja tego drugiego, aby pomogl je wydobyc).
        A skoro wspominasz o zlosliwosci, to i ja musze sie przyznac, ze
        zareagowalem podobnie, wiec i ja Ciebie tez przepraszam...! ;-))
        A...
        Ps. Wyciagnalem z tej polemiki nauke taka, ze czasami warto sie
        ugryzc w jezyk, anizeli powiedziec jedno slowo za duzo...! :-((
    • twilight.pl Znajdź sobie innego. 10.11.08, 09:41
      Co za pożytek z faceta który nie dośc że codziennie pije piwo to jeszcze jest palaczem papierosow.
      • aaugustw Re: Znajdź sobie innego. 10.11.08, 11:01
        twilight.pl napisał:
        > Co za pożytek z faceta który nie dośc że codziennie pije piwo to
        jeszcze jest palaczem papierosow.
        ____________________________________.
        Wez, np. takiego Humphrey´a Bogart´a
        Maly, palacy, pijacy... - A ile kobiet go kochalo...!
        A... ;-))
      • tenjaras Re: Znajdź sobie innego. 10.11.08, 11:06
        > Co za pożytek...

        możesz być pewny, że ten pożytek jest, kwestia odnalezienia źródła
        tej potrzeby i zdecydowania - i co tera?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka