Dodaj do ulubionych

Takie forum.....

29.10.08, 09:07
Co by nie mówił i jak się wypierał każdy, powtarzam KAŻDY, z kilkunastu (teraz
nie wymienię) stałych bywalców tego i wielu innych for alkoholowych jest od
nich uzależniony. Cechy te u niektórych przybrały już rozmiary patologii. Jak
w każdym uzależnieniu niemożliwe dla nieszczęśnika (nieszczęśniczki) jest
przyznanie się do tego nałogu. Będzie się wypierał, zaprzeczał, tłumaczył,
albo najlepiej - atakował. Mówi Wam to coś? :))
Każdemu z NAS można dokładnie wyliczyć czas, ilość założonych wątków i
wypisanych postów. Oczywiście , kiedy jesteśmy zalogowani. I jeżeli znamy
wszystkie nicki zainteresowanych. Jak widać z autopsji, doskonale znamy ;-)).
Sporo jednak z NAS wchodzi na inne fora nie logując się , tylko PODGLĄDAJĄC.
Wtedy też poświęca na to swój czas oczywiście nigdzie nie zapisany, ale to
każdy o sobie wie (tylko czy się przyzna?) Niektórzy z tych wielu, a właściwie
wszyscy odwiedzając pijackie fora, wtapiają się w społeczności je stanowiące i
o dziwo, starają się na nich dopasować do istniejących na danym "forumie"
reguł. Na knajpianym będą swawolić, na niemoderowanym wypisywać wszystko co
ślina na język, a palec na klawirkę nawinie, a na " grzecznym, bądź ściśle
tematycznym, pod kątem określonego tematu, - zachowywać się potulnie jak
baranek. Jeszcze na dodatek chwalić moderatorów i innych do porządku przywoływać.
"Jaki pan taki kram" chciałoby się powiedzieć. Jednym pasuje moderator, innym
kij, jeszcze innym marchewka.
Ja lubię wolnoamerykankę. Źle się czuję na forach monotematycznych, ściśle
poddanych określonym regułom. Lubię czasami poswawolić, ale tez i z powagą
pisać o tematach które leżą mi na sercu. Od samego początku zapuściłem
korzenie na FU. To jest MOJE forum. Mogę powiedzieć, że tu się "urodziłem"
Tu się też zawiązały moje wirtualne przyjaźnie, sympatie, znajomości. I jak w
życiu, antypatie, przeciwnicy, w niektórych wypadkach nawet wrogowie. Real
może jest inny. Wirtual rządzi się swoimi prawami. Ale jakby nie było każdy
stanowi sam o sobie. I swoimi wystąpieniami wystawia SOBIE świadectwo. No i
może to dobrze?

Miłego dnia życzę pijaki zapyziałe
Janu
Obserwuj wątek
    • ela_102 Re: Takie forum..... 29.10.08, 10:30
      Janu witaj:-)
      ja tak zupełnie przypakiem tutaj ha ha ha ;-)

      Cechy te u niektórych przybrały już rozmiary patologii. Jak
      w każdym uzależnieniu niemożliwe dla nieszczęśnika (nieszczęśniczki)
      jest
      przyznanie się do tego nałogu. Będzie się wypierał, zaprzeczał,
      tłumaczył,
      albo najlepiej - atakował. Mówi Wam to coś? :))

      Wiesz janu ja wczoraj sie własnie uspokoiłam ...
      zauwazyłam, podobnie zresztą do Eski, że jak mnie temat nie kręci,
      nie mam nic w jakiejś sprawie do powiedzenia to i nie piszę.
      Wyjasniła mi się ostanio bardzo ważna kwestia dająca ogromny spokoj
      i automatycznie zmalala moja potrzeba zagladania na Fora.
      Po przezyciu tych wojen emocjonalnych (niezla nauka, do
      wykorzystania w kadej chwili zycia) też jakbym się zachartowala,
      umiem z marszu przypuścić jaki efekt wywoła takie an nie inne moje
      pisanie - a skoro coś w mojej ocenie niewlasciwego - nie piszę.
      Chyba dojrzałam do bycia wytrawną forumistką, odrzucając te watki w
      których rozgrywa się knjapiana aura, niemniej jednak nie
      potrafiłabym ich rozpoznać gdybym w tym kiedyś nie pouczestniczyla.
      Wiele postów nawet nie otwieram, ze wzgledu na nick..
      Prowokacje wiem juz kto czyni...
      Jakby zmienil się lub bardziej "wyklarowal" powód mojego pobytu na
      Forach a skoro ma tendencje naturalnie spadkową to ok.
      Porównam to do WESELA, dziś idę na slub ze wzgledu na waznych dla
      mnie mlodych a nie aby się napić...a przeciez jestem alkoholiczką
      alkohol mi nie przeszkadza.
      Na forum wchodzę ze wzgledu na starych znajomych i na osoby szukajce
      wspracia, a nie ze wzgledu na jatki i szukanie wrogów.

      Cel jest wazny jak sądzę i uczciwe sobie odpowiedzenie - co jest
      moim celem pobytu na forum?

      dobrego reszty dnia:-)))))





      ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
      • ela_102 Aha... 29.10.08, 10:33
        No i to Forum też uważam za Moje:-)))))))))
        uśmiechelam się do tego zdania świadoma pewnego w nim niunasu;-)
      • aaugustw Re: Takie forum..... 29.10.08, 12:14
        ela_102 napisała:
        > ...Po przezyciu tych wojen emocjonalnych (niezla nauka, do
        > wykorzystania w kadej chwili zycia) też jakbym się zachartowala...
        ______________________________________________.
        Wiedzialem Elu na 102, ze Ty to wytrzymasz, dlatego
        dzis jestes taka mocna...!
        Pozdrawiam: A... ;-))
        Ps. Chcialem napisac; dobra, ale po prawdzie zaden z tych wyrazow
        nie oddaje tego co chcialbym wyrazic...
        (ja mialem taka "szkole" przed ok. 4-laty na zwyklym wirtualnym
        Mityngu AA i tez wytrzymalem, wg. motta: "Co nas nie obali, to nas
        wzmocni").

        • ela_102 Re: Takie forum..... 29.10.08, 17:37
          August:

          Wiedzialem Elu na 102, ze Ty to wytrzymasz, dlatego
          dzis jestes taka mocna...!
          Pozdrawiam: A... ;-))

          Pamiętam, jak na terapi, prowadzący akurat pewne zajecia grupowe,
          Leszek zapytał mnie:
          Dlaczego piłaś?
          Zrobiłam oczy!!!! takie pytanie, tyle było powodów ongiś;-)
          Powiedział wskaż jeden, który wydaje Ci się najbardziej prawdziwy...
          powiedziałam:
          Aby dodać sobie odwagi.

          patrzył na mnie ze słodkim usmiechem...
          Ale elu! obserwuję Cię już jakiś czas, nie sądzę aby kiedykolwiek w
          zyciu brakowało Ci odwagi...
          Zmysliłam się...kurcze to dlaczego ja piłam?
          dlugo jeszcze trwalo zanim sobie odpowiedzialam w zgodzie z prawdą,
          ale tamto wydarzenie bylo "przełomowe" - wyrażnie poczułam swój brak
          kontaktu z rzeczywistoscią...
          do czego zmierzam?
          August jestem silna - bo odważnie wchodzę w pewne sytuacje które
          mogą mi tylko pomóc. Alkoholizm też do nich zaliczam...

          Też Cię pozdrawiam cieplutko:-)))))))
          • krowibobek Re: Takie forum..... 29.10.08, 18:09
            ela_102 napisała:
            • ela_102 Re: Takie forum..... 29.10.08, 19:20
              Witaj Bobku:-)
              Wejście w "coś" z odwagą nie zaklada przecież absolutnego sukcesu.
              O zmienności czyników ludzkich jak i technicznych doskonale wiem.
              Chodzi tylko o zrobienie pewnych rzeczy pomimo lęku, bez pisania
              scenariuszy na ich przebieg czy efekt końcowy z jakiejś wewnętrznej
              potrzeby...
              Ale szczerze Ci powiem, że na głupocie ludzkiej nigdy się nie
              zawiodłam, o ile ta ciśnie się na oczy sama, o tyle mądrości trzeba
              poszukać...
              Zmierzyć się nawet z tym zmiennym czynnikiem ludzkim należy do
              odwagi... ocenianie mocy to już zupełnie inna kwestia...
    • yuraathor Re: Takie forum..... 29.10.08, 11:14
      tak Janu, jakaś forma uzależnienia to jest,tu zaczynałem cztery lata
      temu i tu wracam, najczęściej jako "podglądacz" ciekawie obserwować
      zmiany w ludziach, czasem pośmiac się z przekomarzań J-A, poczytać
      jak A łapie kolejnego za słowka, jak Addi w UK kolejne piwo pije.Elę
      z Jarasem poczytać. fajne to wszystko. duża sympatia do bywalców.
      a Janu mi sie na zielono wyświetla

      gdzieś tam indziej ostatnio się udzielam,
      • aaugustw Witaj Yuraa...! ;-)) 29.10.08, 12:18
        yuraathor napisał:
        > ...fajne to wszystko. duża sympatia do bywalców.
        - - - - - - - - - -
        Dziekuje (jeden z bywalcow...!) ;-))
        ______________________________.
        yuraathor napisał dalej:
        > a Janu mi sie na zielono wyświetla
        - - - - - - - - - - - - - -
        Nie moze byc inaczej, on jest zielony...!
        ________________________________________.
        yuraathor napisał dalej:
        > gdzieś tam indziej ostatnio się udzielam,
        - - - - - - - - - - - - - - -
        Widac po pisaniu...!
        A... ;-))
        • yuraathor Re: Witaj Yuraa...! ;-) 29.10.08, 14:42
          August, a nowy Zdrój do ciebie dotarł
          nie chwaląc się coś tam naskrobałem pt. "nie miałem czasu"

          pogody ducha od ucha do ucha
          • aaugustw Re: Witaj Yuraa...! ;-) 29.10.08, 20:16
            yuraathor napisał:
            > August, a nowy Zdrój do ciebie dotarł
            > nie chwaląc się coś tam naskrobałem pt. "nie miałem czasu"
            > pogody ducha od ucha do ucha
            ________________________________________.
            Tak... - Dzisiaj otrzymalem, ale nie mialem jeszcze czasu, aby
            czytac... Spotkanie z wnuczkiem przedluzyla sie do 4 godzin. Teraz
            dopiero zerknalem do wnetrza i zobaczylem, ze na str. 10 jest Twoj
            artykul...! ;-)) Z mila checia poczytam pozniej...
            Pozdrawiam: A... ;-))
      • ela_102 Re: Takie forum..... 29.10.08, 17:41
        yuraa:

        gdzieś tam indziej ostatnio się udzielam,

        no widziałam widziałam ;-)
        i jeszcze ta drogą GRATULUJE!!!! tych dziesięciu;-)
        Zdrój mam od wczoraj, musi swoje trzy dni odleżeć i napewno
        poczytam:-))))))))

        pozdrowki:-)
    • tenjaras Re: Takie forum..... 29.10.08, 11:41
      najbardziej zaskakuje mnie to, że piszesz o tym akurat Ty janu, jak
      pragnę zdrowia

      druga rzecz, nie demonizowałbym tak określeniem uzależnienie,
      wszystkiego co robimy, to, że jesteśmy alkoholikami lub
      uzależnionymi od innych substancji, czy zachowań, niczego nie
      tłumaczy

      dla mnie stanie się trzeźwym i wytrwanie w tym, jest zrozumiałe,
      skorzystałem tu z mądrości AA i wiem co robić - to robię

      rzecz jasna, szkoła jaką tu ze sobą i swoim zachowaniem przeszedłem,
      ma dla mnie ogromne znaczenie, dlatego tu jestem
      • aaugustw Re: Takie forum..... 29.10.08, 12:20
        tenjaras napisał:
        > rzecz jasna, szkoła jaką tu ze sobą i swoim zachowaniem
        przeszedłem, ma dla mnie ogromne znaczenie, dlatego tu jestem
        __________________________________________________.
        Podpisuje sie pod tym, jakby to byly moje slowa...!
        A...
    • aaugustw Re: Takie forum..... 29.10.08, 12:08
      janulodz napisał:
      > Co by nie mówił i jak się wypierał każdy, powtarzam KAŻDY, z
      kilkunastu (teraz nie wymienię) stałych bywalców tego i wielu innych
      for alkoholowych jest od nich uzależniony...
      Cechy te u niektórych przybrały już rozmiary patologii.
      - - - - - - - - - - - - - - - -
      Nie przesadzaj Janu, jak ogrodnik... - To, ze ja (np.) codziennie
      pije, ok. 6 kaw (filtrowanych), w duzych szklankach nie oznacza
      wcale jeszcze, ze jestem od nich uzalezniony... - Ja chce je po
      prostu pic - zamiast herbaty, ale rowniez bezbolesnie moge sie ich
      wyrzec... - Podobnie bedzie za tydzien, kiedy po operacji wroci do
      domu szefowa, wtedy moj czas przebywania tutaj tez mocno ulegnie
      zmianie...
      ___________________________________________.
      janulodz napisał dalej:
      > Ja lubię wolnoamerykankę. Źle się czuję na forach
      monotematycznych, ściśle poddanych określonym regułom. Lubię czasami
      poswawolić, ale tez i z powagą pisać o tematach które leżą mi na
      sercu...
      - - - - - - - - - - - - - - -
      Ooo... - Skad ta zmiana sie wziela...!? :-()
      ______________________________________.
      janulodz napisał dalej:
      > ... To jest MOJE forum.
      - - - - - - - - - - - - -
      Tylko watek jest twoj... - Forum jest moje...! :-\
      _________________________.
      janulodz napisał dalej:
      > Miłego dnia życzę pijaki zapyziałe
      - - - - - - - - - - - - - - - - -
      Dziekuje pijaku drobny...! ;-))
      A...
    • 1962wolf Re: kawa? 29.10.08, 12:45
      w takim razie zrezygnuj z picia kawy auguście
      to przeciez takie proste jest
      w dodatku nie jesteś uzalezniony od niej
      pewnie jak popijałes coś innego też mówiłeś podobne kawałki
      głodne
      a teraz?...............abstynent z aa.
      kawa...............jest zasadniczo substancją szkodliwą- picie
      jej-poza smakowymi , nie ma zbyt wielu zalet-czasami pomaga
      nie spać-ale tylko osobom ,które pijają ją sporadycznie-reszta
      kawoszy doskonale wie, że picie jej wcale nie pomoże-a osoby
      z serduchem słabym powinny wcale jej nie pić
      itd etc
      więc nie dorabaij Auguście bladej teorii-do idiotycznego
      przykładu
      bo się osmieszasz bardziej niż wypada
      • janulodz Re: kawa? 29.10.08, 12:54
        Przypomnij mi Wolf ja to się nazywa?
        Świat iluzji i zaprzeczeń ?, czy jakoś tak?
        No i przecież to są kawy FILTROWANE .....uaha ha haha
        • aaugustw Re: kawa? 29.10.08, 13:10
          janulodz napisał:
          > Przypomnij mi Wolf ja to się nazywa?
          > Świat iluzji i zaprzeczeń ?, czy jakoś tak?
          ____________________________________________.
          Przypomnij mu wolf... - W koncu to wasz obecny swiat...!
          A.. ;-))
        • janulodz Re: kawa? 29.10.08, 13:11
          Pozytywny wpływ umiarkowanego i regularnego spożywania wina gronowego na
          organizm człowieka znany jest już od czasów starożytnych. W Mezopotamii znak
          pisma klinowego oznaczający wino i życie był taki sam.

          Regularne spożywanie wina, zwłaszcza czerwonego, ma wyraźne lecznicze działanie
          na układ krwionośny. Zakrojone na szeroką skalę badania naukowe na ten temat,
          zapoczątkowały w 1974 roku obserwacje kalifornijskich lekarzy. Badając dużą
          liczbę pacjentów zauważyli oni, że zawał serca w znacznie mniejszym stopniu
          występował u ludzi umiarkowanie spożywających alkohol, niż u abstynentów.

          Wino gronowe posiada znaczące działanie antyseptyczne i bakteriobójcze. Co
          ciekawsze, to działanie wina jest silniejsze od samego skoncentrowanego alkoholu
          etylowego. Jak wykazały doświadczenia, bakterie tyfusu giną pod działaniem 70%
          alkoholu po 30 minutach, a w słabym winie stołowym już po 15 minutach. Podczas
          innych prób okazało się, że pod działaniem wina giną bakterie cholery, a
          Bacterium coli komuni przestają się rozmnażać w winie już przy zawartości 6%
          alkoholu.
          • aaugustw Re: kawa? 29.10.08, 13:17
            janulodz napisał:
            > Pozytywny wpływ umiarkowanego i regularnego spożywania wina...
            > Regularne spożywanie wina, zwłaszcza czerwonego, ma wyraźne
            lecznicze działanie na układ krwionośny...
            > Badając dużą liczbę pacjentów zauważyli oni, że zawał serca w
            znacznie mniejszym stopniu występował...
            __________________________________________.
            To wszystko sie zgadza tym, ktorzy reklamuja swoje wyroby
            winiarskie. "Zapominaja" tylko dodac, ze taki smakosz wina
            na serce nie umrze, ale na marskosc watroby - TAK...! :-((
            A... ;-))
      • aaugustw Re: kawa? 29.10.08, 13:07
        1962wolf napisał:
        > w takim razie zrezygnuj z picia kawy auguście
        - - - - - - - - - - - - - - -
        A niby dlaczego i po co...!? - Dla ciebie...? :-()
        ____________________________________________.
        1962wolf napisał dalej:
        > to przeciez takie proste jest
        - - - - - - - - - - -
        Ano jest proste... - Nie zwiekszam ilosci jej picia od lat,
        a czasami nawet zapominam pol dnia i wiecej, zeby sobie ja
        przefiltrowac!
        __________________________________________.
        1962wolf napisał dalej:
        > .....abstynent z aa.
        - - - - - - - - - - - -
        Rozwijajacy sie duchowo - uczeszczajacy na MItyngi AA (Anonimowych
        Alkoholikow) i zachowujacy przez to swoja trzezwosc...!
        _____________________________________________________.
        1962wolf napisał dalej:
        > kawa...............jest zasadniczo substancją szkodliwą...
        pomaga nie spać-ale tylko osobom ,które pijają ją sporadycznie-
        reszta kawoszy doskonale wie, że picie jej wcale nie pomoże-a osoby
        z serduchem słabym powinny wcale jej nie pić itd etc
        - - - - - - - - - - - - - - - - -
        Bzdury do "n"-tej potegi wyssane z pazura wilczka...!
        Kawa dziala na mnie usypiajaco. Doktor kardiolog powiedzial mi
        osobiscie, ze picie kawy nie szkodzi sercu, wrecz przeciwnie...
        Mieszkancy poludniowej Europy pija bardzo mocna kawe, a ich
        zachorowalnosc na serce jest najmniejsza w skali calej Europy...!
        ___________________________________.
        1962wolf napisał dalej:
        > więc nie dorabaij Auguście bladej teorii-do idiotycznego
        > przykładu bo się osmieszasz bardziej niż wypada
        - - - - - - - - - - -
        Zebys ty wiedzial wolfik, jakiego ty robisz z siebie pajaca...!
        A... ;-))

        • janulodz Re: kawa? czy 29.10.08, 13:21
          Proszę nam się tu August nie kompromitować. Dałeś plamę z ta kawą i nie wiesz
          biedaku, jak z tego wybrnąć. Moze wystarczy powiedzieć pomyliłem się. Za trudne?
          Podobno jesteś już trzeźwy. No August. Nie wstydź sie. Powiedz Przepraszam. Bądź
          męzczyzną.
          • aaugustw kawa winna...? - czy ci dwaj depy...!? 29.10.08, 13:32
            janulodz napisał:
            > Proszę nam się tu August nie kompromitować. Dałeś plamę z ta kawą
            i nie wiesz biedaku, jak z tego wybrnąć. Moze wystarczy powiedzieć
            pomyliłem się. Za trudne? Podobno jesteś już trzeźwy. No August. Nie
            wstydź sie. Powiedz Przepraszam. Bądź męzczyzną.
            ________________________________________________.
            Q-rde, Janu chce byc mezczyzna, dlatego mowie Przepraszam... - Dalem
            plamę z ta kawą taka, ze nie mozna jej teraz wybielic... :-((
            Pomylilem sie co do was. Nie wiedzialem, ze ty z wolfem jestescie
            takimi specami, ba; "takimi...asami". Nie wiedzialem, ze ta kawa,
            (prawie "bawarka"), ktora ja codziennie pije ma takie wlasciwosci
            trujace, to ze ja jeszcze zyje to istny cud i chyba dzialanie Sily
            Wyzszej, tfu, tfu, czarny diable... Od teraz bede wiecej dolewal
            mleka, zeby nie tylko kawe wybielic...! :-((
            A... ;-))

            • janulodz odpowiedż depa do mebla stajennego 29.10.08, 13:40
              Przeprosiny przyjęte.
              • aaugustw Re: odpowiedż depa do mebla stajennego 29.10.08, 13:45
                janulodz napisał:
                > Przeprosiny przyjęte.
                ______________________.
                Gratuluje prawidlowej reakcji...!
                (taka jest "normalna" u depow!).
                A... ;-))
                Ps. Bobku, gdzie jestes...? - Janu na mnie skacze...! :-(
            • tenjaras Re: kawa winna...? - czy ci dwaj depy...!? 29.10.08, 13:46
              ofmorde

              ja piję niefiltrowaną, mniej, ale przecież na pewno i wcale nie taką
              lurkę...

              poza tym codziennie jem trzy, a nawet cztery posiłki i jeszcze cuś
              sobie dojadam... owoce, słodycze.. ojesu! a ze słodyczy to uwielbiam
              słone orzeszki, które ciągle mam koło siebie...

              jacie dyle przepadłem... co ja powiem moim psycholożkom, one tyle
              pracy włożyły w to, żebym się jakoś ułożył...

              może to dobrze, że sie przeprowadziłem, na pewno mnie nie znajdą, to
              nic się nie stało... uuuff...

              ale tutaj mnie spece namierzyli... no to może zmienie nicka... wtedy
              wszystko będzie inaczej, w zupełnie innym świetle sie przedstawię,
              będę pisał inaczej i wszystko będzie dobrze, przecież nie moge stąd
              zniknąć, to moje forum, tu jestem kimś i coś znaczę...

              kurdę ale ta trzeźwośc jest pojebziana, niech się nią zajmują
              pojebziani, ja zostaję wśród normalnych!
              • jarty Re: kawa winna...? - czy ci dwaj depy...!? 29.10.08, 13:50
                Zamiast alkoholu proponujemy Wam nie jego namiastke, substytut, ale
                znacznie wiecej. Proponujemy wam wejscie do wspolnoty Anonimowych
                Alkoholikow.... zycie nabierze nowego sensu.
                Anonimowi Alkoholicy, str.133
                • aaugustw Re: kawa winna...? - czy ci dwaj depy...!? 29.10.08, 13:58
                  jarty napisał:
                  > Zamiast alkoholu proponujemy Wam nie jego namiastke, substytut,
                  ale znacznie wiecej. Proponujemy wam wejscie do wspolnoty
                  Anonimowych Alkoholikow.... zycie nabierze nowego sensu...
                  ___________________________________________.
                  I nowych przyjaciol...! - (moj przyp.)
                  Janu co ty na to...!?
                  Bylibysmy przyjaciolmi wtedy...!? ;-))
                  Na Zlocie AA we Wroclawiu (2009), zapraszam na kawe (nie-filtrowana)!
                  A...
                  • janulodz Re: kawa winna...? - czy ci dwaj depy...!? 29.10.08, 14:08
                    Przyjaźń uzależniasz auguscie od przynależności do organizacji?
                    Ja mam przyjaciół bezinteresownych.
                    Kawę zawsze możemy wypić. Tylko, żeby Ci nie zaszkodziła.
                    • aaugustw Re: kawa winna...? - czy te dwa depy...!? 29.10.08, 14:19
                      janulodz napisał:
                      > Przyjaźń uzależniasz auguscie od przynależności do organizacji?
                      - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                      Ile trzeba miec komorek w mozgownicy, zeby przez ok. piec lat
                      wbijania do pały, nie zrozumiec tego, ze Wspolnota AA nie jest zadna
                      organizacja...(!?). :-((
                      ______________________________________.
                      janulodz napisał dalej:
                      > Ja mam przyjaciół bezinteresownych.
                      - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                      Nie ma innych przyjaciol, Janu...!
                      (ja ich mam troche... - Wszyscy oni alkoholicy...!).
                      ___________________________________.
                      janulodz napisał dalej:
                      > Kawę zawsze możemy wypić. Tylko, żeby Ci nie zaszkodziła.
                      - - - - - - - - - - - - - -
                      Ja mowilem o kawie we Wroclawiu - na Zlocie AA...!
                      Gdzie indziej mamy szanse sie spotkac...!?
                      (w Carlsbergu...!? - w Licheniu...!?).
                      A...
                      Ps. Jak mi nie bedziesz powtarzal tych glupot, o ktorych tu mowil
                      wolfik, to kawa ta na pewno mi nie zaszkodzi...!
                      • tenjaras Re: kawa winna...? - czy te dwa depy...!? 29.10.08, 14:24
                        > Ile trzeba miec komorek w mozgownicy, zeby przez ok. piec lat
                        > wbijania do pały, nie zrozumiec tego, ze Wspolnota AA nie jest
                        > zadna organizacja...(!?). :-((

                        za dużo

                        jak mawiają mądrzejsi, do AA można być za mądrym, ale nie za głupim
                        • aaugustw Re: kawa winna...? - czy te dwa depy...!? 29.10.08, 14:33
                          tenjaras napisał:

                          > > Ile trzeba miec komorek w mozgownicy, zeby przez ok. piec lat
                          > > wbijania do pały, nie zrozumiec tego, ze Wspolnota AA nie jest
                          > > zadna organizacja...(!?). :-((
                          - - - - - - - - -
                          > za dużo
                          > jak mawiają mądrzejsi, do AA można być za mądrym, ale nie za głupim
                          ________.
                          ;-)))))))
                          A... ;-))
                          Ps. Do wieczora!
                      • janulodz smutny august 29.10.08, 14:33
                        To jest strasznie przygnębiajace august, co do mnie napisałeś.
                        Dla Ciebie cały świat to tylko alkoholicy. Całe Twoje życie jest zdeterminowane
                        Twoim uzależnieniem.
                        Ja sie z Tobą mogę spotkać pod wieżą Eifla, Bramą Brandenburską, czy Pałacem
                        Kultury. Mnie nie przychodzą do głowy tylko miejsca zlotów Twojego Ugrupowania.
                        I nie interesuje przynależnosć. Ani wiara, jaką wyznajesz. I o alkoholiżmie mogę
                        z Tobą rozmawiać bezwarunkowo. Ale poza tym o tysiacach innych spraw tez.
                        To naprawdę przykro czytać, biedny auguście.
                        • aaugustw Re: smutny august 29.10.08, 22:05
                          janulodz napisał:
                          > To jest strasznie przygnębiajace august, co do mnie napisałeś.
                          > Dla Ciebie cały świat to tylko alkoholicy. Całe Twoje życie jest
                          zdeterminowane Twoim uzależnieniem.
                          - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                          Co cie tak przygnebia, Janu...(!?).
                          Nie przesadzaj jak ogrodnik z tym calym swiatem... - Taki Janu i
                          paruset innych alkoholikow to jeszcze nie caly swiat...!
                          A co do mojej choroby... - Najwazniejsze naprzod, jest moim mottem !
                          _____________________________________________.
                          janulodz napisał dalej:
                          > Ja sie z Tobą mogę spotkać pod wieżą Eifla, Bramą Brandenburską,
                          czy Pałacem Kultury...
                          - - - - - - - - - - - - - - -
                          W te miejsca to ty sam mozesz sobie pojechac...!
                          ________________________________________________.
                          janulodz napisał dalej:
                          > I nie interesuje przynależnosć. Ani wiara, jaką wyznajesz. I o
                          alkoholiżmie mogę z Tobą rozmawiać bezwarunkowo. Ale poza tym o
                          tysiacach innych spraw tez...
                          - - - - - - - - - - - - - - - -
                          Ty sam nie wiesz, co ty piszesz... - Wyobraz sobie takie spotkanie
                          dwoch alkoholikow, ktorzy poznali sie na FU "uzaleznienia", a tego
                          drugiego nie interesuje ani moja przynaleznosc, ani wiara, a o
                          alkoholizmie chce (i moze) rozmawiac tylko bezwarunkowo... - No o
                          czym mieliby tacy obcy sobie (na poczatek) ludzie rozmawiac...!?
                          ______________________________________.
                          janulodz napisał dalej:
                          > To naprawdę przykro czytać, biedny auguście.
                          - - - - - - - - - - - - - -
                          Janu, bez urazy, ale za niektore posty, ktore piszesz ja musze sie
                          wstydzic... - Ten nalezy do takich...! :-((
                          A...
                          • janulodz Re: smutny august 29.10.08, 22:39
                            Wstydź sie august za SWOJE teksty, moimi się nie przejmuj, najlepiej nie czytaj,
                            jak Cię to tak stresuje. Poza tym auguscie jesteś chyba ostatnim na świecie z
                            kim miałbym w ogóle ochotę się spotykać. Ty mi nie masz nic do zaproponowania.
                            Nas dzielą całe lata świetlne. Mnie Twoje majaczenia nie interesują. Przynudzasz
                            august, jak stary patefon. Zgrywasz te same płyty, a one już porysowane i
                            stareńkie. I nie chwal się że ty stale do przodu, boś przynajmniej 40 lat za
                            murzynami z tą swoją propagandą.
                            A ponieważ to wątek o uzależnieniu, to Ci august powiem, bez urazy oczywiscie,
                            że ty jesteś uzależniony od swojego uzależnienia i to jest Twój największy problem.
                            • aaugustw Re: smutny august 30.10.08, 00:06
                              janulodz napisał:
                              > Wstydź sie august za SWOJE teksty, moimi się nie przejmuj,
                              najlepiej nie czytaj, jak Cię to tak stresuje. Poza tym auguscie
                              jesteś chyba ostatnim na świecie z kim miałbym w ogóle ochotę się
                              spotykać. Ty mi nie masz nic do zaproponowania. Nas dzielą całe lata
                              świetlne. Mnie Twoje majaczenia nie interesują. Przynudzasz august,
                              jak stary patefon. Zgrywasz te same płyty, a one już porysowane i
                              > stareńkie. I nie chwal się że ty stale do przodu, boś przynajmniej
                              40 lat za murzynami z tą swoją propagandą.
                              > A ponieważ to wątek o uzależnieniu, to Ci august powiem, bez urazy
                              oczywiscie, że ty jesteś uzależniony od swojego uzależnienia i to
                              jest Twój największy problem.
                              ______________________________________________.
                              Janu, kto palcem komus wytyka, na tego w tym samym momencie
                              wskazuja az trzy palce z powrotem...! ;-))
                              Prosilem Cie, abys sie nie denerwowal...! A Ty taki obrazalski,
                              jakbys dopiero co przestal pic gorzale i stal sie abstynentem, ktory
                              nie przerobil jeszcze swoich kompleksow...! :-((
                              W tym wieku to nie jest dla Ciebie zdrowe...! (o spaniu nie
                              wspomne...!).
                              Policzylem jeszcze to rownanie matematyczne o tej odleglosci miedzy
                              nami, ktora nas dzieli i o ktorej piszesz wyzej. To znaczy:
                              Jezeli ja jestem, (jak sam twierdzisz): stale do przodu, ale mimo to
                              40 lat za murzynami, a z kolei dystans jaki nas dzieli to "cale lata
                              świetlne", to wynik wychodzi taki, ze ty jestes za mna cale lata
                              swietlne i 40 lat normalnych...! :-\
                              Musze przyznac, ze w tej nieskonczonosci, ktora nas otacza masz
                              szanse to kiedys odrobic, pod warunkiem, ze zaczniesz naprawde
                              trzezwiec i przestac sie denerwowac, bo to ze dales znowu plamy nie
                              ulega zadnej watpliwosci...!
                              Spij slodko:
                              A... ;-))
                              • janulodz Re: smutny august 30.10.08, 00:57
                                Zmyślasz takie idiotyzmy august, które się tylko w zlasowanym od gorzały i
                                obłąkańczych teoryjek, mogą w mózgu wytworzyć. Już mi się nie chce z tobą
                                pisać, bo spać muszę, ale mnie rozbawiasz do łez i zmuszasz do podsumowania tego
                                dnia na moim watku.
                                Spieprzyliście mi go z jarasem dokumentnie, bo takie złośliwe depki jesteście,
                                ale ci obiecuję, ze nie będę ci dłużny, tak samo, jak jaraskowi. Kit ci w oko
                                mebelku do stajenki, a nie dobranoc. Szczery przynajmniej facet jestem, a nie
                                taki stary obłudny satyr, jak Ty. Pchły na noc, a nie dobranoc Auguscie
                                • aaugustw Re: smutny august 30.10.08, 10:17
                                  janulodz napisał:
                                  > Zmyślasz takie idiotyzmy august, które się tylko w zlasowanym od
                                  gorzały i obłąkańczych teoryjek, mogą w mózgu wytworzyć. Już mi się
                                  nie chce z tobą pisać, bo spać muszę, ale mnie rozbawiasz do łez i
                                  zmuszasz do podsumowania tego dnia na moim watku.
                                  > Spieprzyliście mi go z jarasem dokumentnie, bo takie złośliwe
                                  depki jesteście, ale ci obiecuję, ze nie będę ci dłużny, tak samo,
                                  jak jaraskowi. Kit ci w oko...
                                  _____________________________________________.
                                  Widze, ze spac nie mogles...!? - Coz, za swoje "grzechy" trzeba
                                  odpokutowac...! :-((
                                  Nie zal mi Ciebie, bo glupoty nigdy nie zaluje...!
                                  Nie mam teraz czasu na pisanie z toba. Jade do "Domu dla
                                  bezdomnych", gdzie duzo Polakow prrzychodzi, ktorzy zamiast "szwarc-
                                  roboty", wola (bo musza) lapac sie na kieliszek lub browarek.
                                  A...
              • janulodz Re: kawa winna...? - czy ci dwaj depy...!? 29.10.08, 13:55
                A jak tam jaras u ciebie ze stolcem?
                Prawidłowy?
                Podobno przy jego oddawaniu przychodzą człowiekowi do głowy najrewelacyjniesze
                pomysły.
                Już jesteś po?
                • tenjaras Re: kawa winna...? - czy ci dwaj depy...!? 29.10.08, 14:31
                  kupa była, że buzi dać

                  niedawno przeszedłem rozmowę na wysokim poziomie

                  niedawno powstała grupa AA, przy nowym ośrodku odwykowym,
                  postanowiła zakupić sobie cenione przez Ciebie, jak widzę, Codzienne
                  Refleksje AA, padła propozycja, by kupić w miękkiej okładce, tańsza,
                  a w kapeluszu lądują złotówki, a nie banknotówki, "miękka okładka
                  też wytrzyma długo", taki padł argument koronny

                  widząc, że tych złotówek wcale tak mało nie było i mając
                  doświadczenia co do kapelusza (pieniążków składkowych)
                  podpowiedziałem, że ja osobiście mam w twardej okładce i też nieźle
                  wytrzymuje

                  zgodnie z Drugą Tradycją AA, kupiono w miękkiej
                  • janulodz Re: kawa winna...? - czy ci dwaj depy...!? 29.10.08, 14:37
                    Jasne, jak się karteczki odpowiednio zmiękczy......
                    • tenjaras Re: kawa winna...? - czy ci dwaj depy...!? 29.10.08, 14:47
                      janu, jednym z podstawowych wymiarów trzeźwości, jest orientacja w
                      rzeczywistości, dziś rozmiękczać papier drukowany w kibelku to
                      robienie sobie pod górkę, skoro co krok to sklep z przystosowanym
                      papierem i co krok to kolorowszy

                      w programie AA, to chyba byłby Krok Dziesiąty
                      • janulodz Re: kawa winna...? - czy ci dwaj depy...!? 29.10.08, 15:07
                        Jednym z podstawowych wymiarów trzeźwosci jaras, jest szacunek dla innego
                        człowieka, jego poglądów, zapatrywań, pracy, i życia.
                        Jeśli myslisz, ze jestes taki bystry wklejając w mój watek swoje smęty najpierw
                        na temat trawienia a potem ideologii, po to, żeby rozwalić jego sens, to ci
                        powiem, ze się grubo mylisz, bo wyszedłeś na kiepściutkiego prowokatora. Razem
                        z tym twoim kolesiem po stawianiu drobnych kroczków.
                        A może o te kroki chodzi?
                        Dosyć już żyliśmy w glorii

                        praw, które dał Adam i Ewa.

                        Zajeździmy kobyłę historii.

                        Lewa!

                        Lewa!

                        Lewa!
                        • tenjaras depy... 29.10.08, 15:45
                          jeżeli taki ktoś jak ja, odbiera Ci komfort bycia sobą na tym forum,
                          lub jakimkolwiek miejscu, to Ty jeszcze masz daleko do tak ważnego
                          aspektu trzeźwości jakim jest odpowiedzialność za siebie

                          jesteś ode mnie zależny? od moich opinii? co to, ja nie mam lepszych
                          rzeczy do roboty, tylko zajmować się wiecznie Tobą?
                          • janulodz Nie płacz kiedy odjadę, sercem będę przy Tobie 29.10.08, 16:22
                            Jarasku nie przypisuj sobie zjawisk nadprzyrodzonych. Jak i gdzie ja co mam, to
                            jest moja sprawa a nie Twoja, robaczku malutki.
                            Proponuję Ci zatem zająć się sobą, bo nie wiem co za siła Wysoka i fatalna pcha
                            Cię ciągle na moje rewiry. Jak ciebie tak strasznie dołuję to może zafunduj
                            sobie jaki odwyk i nie zbliżaj sie do mnie na odległość mniejszą niż 12 kroków.
                            Będzie dla ciebie bezpieczniej i mniej stresująco. Pa kochaneńki.
                            I jak w tytule
                            • tenjaras Re: Takie forum..... 29.10.08, 16:55
                              Bo tutaj jest jak jest
                              Po prostu...
                              I Ty dobrze o tym wiesz
                              Bo tutaj jest jak jest
                              Po prostu...
                              I Ty dobrze o tym wiesz
                              • janulodz Re: Takie forum..... 29.10.08, 17:04
                                Dobrze też wiem dlaczego.
                                Kiedy inicjatywa wymyka się wam z rąk, tracicie zdrowy rozsądek i poczucie
                                rzeczywistosci. Najgorsza ta bezsilność , co jaras?
                                • tenjaras Re: Takie forum..... 29.10.08, 19:26
                                  > Najgorsza ta bezsilność , co jaras?

                                  dla mnie akurat najlepsza

                                  ale są ludzie, którzy mylą ją z bezradnością, albo uważają, że
                                  porażka pokazuje ich w kiepskim świetle, coś im odbiera

                                  i bardzo Cię proszę, kiedy się zwracasz do mnie, pisz w liczbie
                                  pojedynczej, trzeźwienie to również wyzbywanie się brzydkich nawyków
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka