Dodaj do ulubionych

szukam pomocy, moja szefowa jest alkoholiczką...

16.12.08, 15:21
Dzień dobry,
Postanowiłam napisać do Was ponieważ nie mam z kim o tym
porozmawiać, a potrzebuję pomocy. Kilka dni temu dowiedziałam się,
że moja szefowa jest, niestety, alkoholiczką.Zrozumiałam wtedy jej
dziwne zachowania. Bardzo dzwine, wręcz nienaturalne...Współpraca z
nią jest czasami trudna. Moja sytuacja osobista nie pozwala mi na
nie-pracowanie. Samotnie wychowuje syna, bywa ciężko. Wiem, wiem
pracy na rynku jest pełno... ale ja boje się ryzykować- nie jestem
przecież sama (mąż nie żyje...). Czasami boję się, że ONA wyrzuci
mnie z pracy - bo własnie ma gorszy dzień, bo moje ubranie nie jest
eleganckie, bo nie jestem uczesana tak jak powinnam, bo zapach moich
perfum jest nieodpowiedni...Pomóżcie, jak mam z taką osobą
rozmawiać? Jak mam się zachowywać w stosunku do niej aby "nie
nadepnąć jej na odcisk"?
Lubie swoją parcę...ale kompletnie nie wiem jak zachowywać się w
stosunku do uzależnionej osoby, która jest moim szefem...
Obserwuj wątek
    • tenjaras Re: szukam pomocy, moja szefowa jest alkoholiczką 16.12.08, 15:34
      przede wszystkim musisz rozumieć, co to jest alkoholizm, ta wiedza
      na pewno sie przyda, potem zdecyduj, czy to Ci odpowiada i dokonaj
      właściwego wyboru

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=84457129
      życzę uważnej lektury
      • celebre-and-more Re: szukam pomocy, moja szefowa jest alkoholiczką 16.12.08, 15:44
        tenjaras, dziękuję za odpowiedź. Ja nie chcę uciekać od problemu...
        Znam swoją wartość. I nie mam ochoty być przez NIĄ pomiatana. TO ONA
        ma problem, którym zatruwa otoczenie. Ludzie nie-alkoholicy, również
        maja gorsze i lepsze dni. To są ich dni. Znam wiele osób, które
        swoje problemy zostawiaja w domu. W pracy pracują, a nie mszczą się.
        • tenjaras Re: szukam pomocy, moja szefowa jest alkoholiczką 16.12.08, 21:52
          to wyjątkowi ludzie, zresztą trudno jest zaburzoną równowagę
          psychiczną nie zabrać ze sobą, przecież to się dzieje w głowie

          alkoholik ma słaby punkt - to kac moralniak, wtedy jest gotowy
          przyjąć poważne sugestie, ale tak naprawdę, żeby wiedzieć co robić i
          kiedy, trzeba się tego nauczyć, a to nie jest kwestia przeczytania
          poradnika, trzeba jeszcze to poczuć w sobie, by móc pomagać
          alkoholikom, samemu nie będąc, potrzebny jest swoisty rodzaj
          powołania, jeden terapeuta, który tu czasem pisuje mówi o sobie, że
          jest współuzależniony, jednak będą zdrowym człowiekiem, potrafi
          pomóc, mimo tego współuzależnienia

          wydaje mi się, że to jedyne rozwiązanie - ona musi się leczyć,
          kwestia w tym, jak ją w to wciągnąć

          pisałem Ci o wyborach, bo nawet po oględnym zapoznaniu się z
          problematyką, możesz przemyśleć, czy w to wchodzisz, czy nie

          to nie jest proste, ale też nie jest skazane na niepowodzenie

          bardzo często słyszę o takim działaniu - zainteresowana osoba zbiera
          namiary na ośrodki odwykowe i grupy AA, zapoznaje się z problematyką
          alkoholizmu i cierpliwie czeka właściwego momentu, by
          powiedzieć: "mogę ci pomóc, mogę cię zaprowadzić, tu i tu, jeśli
          chcesz, będę ci wsparciem, obserwuję cię od dawna, widzę co się
          dzieje" - takie tam teksty w zależności od sytuacji i osoby
    • aaugustw Re: szukam pomocy, moja szefowa jest alkoholiczką 16.12.08, 16:37
      Jezeli naprawde jest alkoholiczka, a nie zwykla pijaczka,
      to ja uwazam, ze ona nie utrzyma (bez leczenia) firmy...
      Podobnie, jak zaden alkoholik nie utrzyma rodziny, jezeli nic
      przeciw temu nie zrobi...
      Na Twoim miejscu staralbym sie pracowac uczciwie. Nie pozyczac
      pieniedzy i poznac mechanizmy tej choroby...
      A...
      • celebre-and-more Re: szukam pomocy, moja szefowa jest alkoholiczką 16.12.08, 16:50
        Zgadza się, ma problemy i to duże z organizacją pracy, priorytetami
        i do tego wiele jej pod-pracowników "nabija JĄ w butelkę", udając że
        ciężko pracuje... trudna sprawa.Aaugustw, ja nie staram się pracować
        uczciwie, ja pracuję uczciwie. Pieniędzy nie pożyczam - skąd ten
        pomysł?
        Tak bardzo bym chciała aby ONA zostawiała SWÓJ problem przed
        drzwiami wejściowymi do pracy, a po wyjsciu z pracy... zabierała go
        ze sobą...
        • aaugustw Re: szukam pomocy, moja szefowa jest alkoholiczką 16.12.08, 16:56
          Celebre-and-more napisała:
          > ...pracuję uczciwie. Pieniędzy nie pożyczam - skąd ten
          > pomysł?
          - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
          Na mysli mialem, abys Ty jej nie pozyczala...
          ____________________________________________.
          Celebre-and-more napisała dalej:
          > Tak bardzo bym chciała aby ONA zostawiała SWÓJ problem przed
          > drzwiami wejściowymi do pracy, a po wyjsciu z pracy... zabierała
          go ze sobą...
          - - - - - - - - - - - - - - - - - -
          Niestety, jezeli chcesz byc sama zdrowa, mysl o sobie...
          Jej nie potrafisz ani pomoc, ani uzdrowic... - Czlowiek nie ma
          takiej Mocy, ani Sily...
          A...
          • celebre-and-more Re: szukam pomocy, moja szefowa jest alkoholiczką 16.12.08, 17:03
            zmartwiłeś mnie
    • 7zahir Re: szukam pomocy, moja szefowa jest alkoholiczką 16.12.08, 17:17
      Moja podwładna jest alkoholiczką.

      Uswiadomiłam jej, ze to choroba
      i że nie mam zamiaru patrzec jak sie powoli zabija.
      Dzieki mnie poszła na terapię.
      Postawiłam twarde warunki.

      Jesli Twoja szefowa ma szefa,
      to możesz z nim porozmawiać
      gdy poczujesz od niej ze pije.

      Jego obowiazkiem jest doprowadzic sprawę do końca.
      • aaugustw Do Celebre-and- more...! 16.12.08, 17:25
        7zahir napisała:
        > Jesli Twoja szefowa ma szefa,
        > to możesz z nim porozmawiać
        > gdy poczujesz od niej ze pije.
        > Jego obowiazkiem jest doprowadzic sprawę do końca.
        ____________________________________________________________.
        Celebre-and- more, jezeli chcesz tam jeszcze troche popracowac
        nie sluchaj takich porad i nie pchaj reki miedzy drzwi...!
        (na takie tricki mozna sobie pozwolic z nawalajacym juz podwladnym,
        na ktorym mi zalezy, bo wiem jaki jest dobry kiedy nie pije...).
        Do jutra:
        A... ;-))
        Ps. Teraz jade 50 km na otwarcie nowopowstalej Grupy AA...!
        • celebre-and-more Re: Do Celebre-and- more...! 16.12.08, 17:31
          aaugustw, tez tak myślę...ja jestem małym trybikiem. Mały trybik nie
          zmieni świata...
          • 7zahir Re: Do Celebre-and- more...! 16.12.08, 17:34
            celebre-and-more napisała:

            > aaugustw, tez tak myślę...ja jestem małym trybikiem. Mały trybik nie
            > zmieni świata...>

            Swiata nie, lecz swoja atmosferę w pracy masz szansę.
            Czy z niej skorzystasz - to juz Twoja decyzja.
            • celebre-and-more Re: Do Celebre-and- more...! 16.12.08, 17:37
              A rozmowa z szefową?
              Ja i ONA. Czy rozmowa z alkoholikiem (pijącym czy też trzeżwym)ma
              szansę coś zmienić?
              Lubie swoją pracę, nie chce jej stracić. Nie mogę jej stracić... nie
              jestem sama.
              • 7zahir Re: Do Celebre-and- more...! 16.12.08, 17:47
                celebre-and-more napisała:

                > A rozmowa z szefową?
                > Ja i ONA. Czy rozmowa z alkoholikiem (pijącym czy też trzeżwym)ma
                > szansę coś zmienić?

                Jeżeli jest czynnym alkoholikiem - nie ma szans.
                nawet jeżeli bedzie trzeźwa - nadal kieruje sie pijanym mysleniem.

                To zadanie dla specjalistów.

                Jeżeli lubisz swoja pracę
                i boisz sie zrobic cokolwiek w tej sprawie,
                to nie ma rady - musisz nauczyć się z tym żyć.
                • celebre-and-more Re: Do Celebre-and- more...! 16.12.08, 17:49
                  A jeżeli jest biernym alkoholikiem? To czy rozmowa coś zmieni?
                  • 7zahir Re: Do Celebre-and- more...! 16.12.08, 17:54
                    celebre-and-more napisała:

                    > A jeżeli jest biernym alkoholikiem? To czy rozmowa coś zmieni? >

                    Biernym?
                    Co przez to rozumiesz?
                    • celebre-and-more Re: Do Celebre-and- more...! 16.12.08, 18:00
                      wiesz, byc trzeźwym jak alkoholik... Czyli ktoś kto walczy o to, aby
                      nie podnieść kieliszka do ust.

                      PS.: Może przejdziemy do jednego wątku?
      • celebre-and-more Re: do 7zahir 16.12.08, 17:26
        Od ponad dwóch godzin czytam to forum, szukam rozwiązania. W jednym
        z watków znalazłam Twoją wypowiedź :
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=88445786&a=88471369
        Czyli rozumię, że jesteś szefową?
        • 7zahir Re: do 7zahir 16.12.08, 17:31
          Tak .
          • celebre-and-more Re: do 7zahir 16.12.08, 17:35
            Twoja rada jest kontrowersyjna. Mały trybik nie ma takiej mocy.
            • 7zahir Re: do 7zahir 16.12.08, 17:39
              celebre-and-more napisała:

              > Twoja rada jest kontrowersyjna. Mały trybik nie ma takiej mocy>

              Ma, jeżeli chce zrobic dobry uczynek.

              Alkoholizm jest choroba .
              Poczytaj w moim watku HALT nie tylko tu:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=83726447&a=83755911
              Masz szanse uratować swojej szefowej życie,
              a swoim kolegom z pracy poprawic warunki
              i być może zycie jej rodzinie.
              • celebre-and-more Re: do 7zahir 16.12.08, 17:48
                A jak Ty sobie radzisz ze swoją chorobą?
                Jesteś szefową, masz swoich pracowników, kierujesz firmą. Jak sobie
                dajesz radę? Czy zastanawiasz się czy Twoje uzależnienie jest
                problemem Twoich pracowników?
                Ja jestem pracownikiem, mój pracodawca - alkoholikiem. Chciałabym
                znać punkt widzenia takiego szefa. Chciałabym wiedzieć, jak mam go
                traktować, żeby nie zostać zwolnioną.
                • 7zahir Re: do 7zahir 16.12.08, 17:53
                  celebre-and-more napisała:

                  > A jak Ty sobie radzisz ze swoją chorobą?
                  > Jesteś szefową, masz swoich pracowników, kierujesz firmą. Jak sobie
                  > dajesz radę? Czy zastanawiasz się czy Twoje uzależnienie jest
                  > problemem Twoich pracowników?
                  > Ja jestem pracownikiem, mój pracodawca - alkoholikiem. Chciałabym
                  > znać punkt widzenia takiego szefa. Chciałabym wiedzieć, jak mam go
                  > traktować, żeby nie zostać zwolnioną.>

                  Na droge trzeźwienia wkroczyłam 5,5 roku temu.
                  Trzeźwienie to nie tylko nie picie - jak poczytasz w moim watku.
                  To zmiana sposobu myslenia w wyniku pracy nad soba.
                  U mnie objawia sie to " matczynymi uczuciami"
                  do podwładnych.
                  Nauka rozumienia siebie pomogła mi rozumiec innych.
                  • celebre-and-more Re: do 7zahir 16.12.08, 17:58
                    Dziękuję za odpowiedź. Ale... Czy czasem zastanawiasz się czy Twoje
                    uzależnienie jest problemem Twoich pracowników?
                    Szef - alkoholik i normalny szef, to z moich doświadczeń dwie rózne
                    osobowości.
                    • yuraathor się wtrącę 16.12.08, 18:08
                      szef alkoholik pijący i szef alkoholik pracujący nad swoją trzeźwością to
                      zupełnie różne osoby
                      zaryzykuję, że szef alkoholik, trzeźwy jak Zahir od 5,5 roku może być a tam
                      jest na pewno lepszym szefem niż tzw normalny szef
                      • celebre-and-more Re: się wtrącę 16.12.08, 18:13
                        no tak, pijący żadko bywa w pracy...
                        a trzeźwiejący, jak radzi sobie ze stresem? Domyślam się że kiedyś
                        topił go w alkoholu, a jak trzeźwieje to czy nie ma ochoty się napić?
                        Myślę, że ma...tylko z tym walczy. W przypadku kobiet -szefów-
                        alkoholików czasami walka o tzreżwość toczy się równolegle do
                        cyklicznych zmian hormonalnych...Moja szefowa własnie jest na
                        początku kolejnego etapu hormonalnego w życiu kobiety...I walki z
                        alkoholizmem.
                        • yuraathor Re: się wtrącę 16.12.08, 18:24
                          problem nie alkoholików polega na tym że ja jako alkoholik muszę walczyć z
                          chęcią napicia się. unikam walki bo zawsze przegrywałem.
                          owszem bywają momenty kiedy bym się napił.Wiem że gdybym to zrobił na pewno nie
                          poprawię sytuacji , która mnie do tego skłania, przez sześć lat nauczyłem się
                          jak sobie radzić by natrętne myśli odeszły.
                          aby się nie napić mogę robić wszystko inne ale czy to walka??

                    • 7zahir Re: do 7zahir 16.12.08, 18:08
                      celebre-and-more napisała:

                      > Dziękuję za odpowiedź. Ale... Czy czasem zastanawiasz się czy Twoje
                      uzależnienie jest problemem Twoich pracowników?
                      > Szef - alkoholik i normalny szef, to z moich doświadczeń dwie rózne osobowości.>

                      Trzeźwienie to nie walka.
                      To poddanie się, uznanie swojej bezsilności.

                      Szef alkoholik może miec problemy z zapanowaniem
                      nad swoimi emocjami, jeżeli ich nie obserwuje
                      i nie wyrobil sobie nawyku ich wyciszania.

                      Trzeźwiejący alkoholik - (poczytaj na czym to polega),
                      tym sie rózni od "normalnego szefa",
                      że potrafi przyznać sie do błedów,
                      bo wie, że jest tylko człowiekiem - nie Bogiem.

                      Ktos kiedys powiedział,
                      że żeby byc prawdziwym człowiekiem trzeba byc alkoholikiem
                      • celebre-and-more Re: do 7zahir 16.12.08, 18:17
                        7zahir napisała:

                        > celebre-and-more napisała:
                        >
                        > Czy czasem zastanawiasz się czy Twoje
                        > uzależnienie jest problemem Twoich pracowników?

                        Bardzo proszę o odpowiedź.

                        >
                        Proszę ....o odpowiedź....
                        • 7zahir Re: do 7zahir 16.12.08, 18:19
                          celebre-and-more napisała:

                          > 7zahir napisała:
                          >
                          > > celebre-and-more napisała:
                          > >
                          > > Czy czasem zastanawiasz się czy Twoje
                          > > uzależnienie jest problemem Twoich pracowników?
                          >
                          > Bardzo proszę o odpowiedź.
                          >
                          > >
                          > Proszę ....o odpowiedź....>

                          Odpowiedziałam:
                          cyt:
                          Szef alkoholik może miec problemy z zapanowaniem
                          nad swoimi emocjami, jeżeli ich nie obserwuje
                          i nie wyrobil sobie nawyku ich wyciszania.

                          I to moze być problem.
    • celebre-and-more Re: szukam pomocy, moja szefowa jest alkoholiczką 16.12.08, 18:39
      z Waszych odpowiedzi wynika że:
      1. Jeżeli poczuję od szefowej alkohol- mam zgłosić to jej
      szefowi ...czyli w tym przypadku czeka mnie rozmowa z prezesem zza
      naszych granic...międzynarodowa afera....
      2. Mam nie pozyczać jej żadnych pieniedzy.
      3.I...? I nadal nie wiem, jak mam reagować na jej...trudny
      alkoholiczny charakter.
      • 7zahir Re: szukam pomocy, moja szefowa jest alkoholiczką 16.12.08, 18:42
        celebre-and-more napisała:

        > z Waszych odpowiedzi wynika że:
        > 1. Jeżeli poczuję od szefowej alkohol- mam zgłosić to jej
        > szefowi ...czyli w tym przypadku czeka mnie rozmowa z prezesem zza
        > naszych granic...międzynarodowa afera....


        Wystarczy mail z prosba o radę i pytanie jak powinnas się zachować.


        > 2. Mam nie pozyczać jej żadnych pieniedzy.
        > 3.I...? I nadal nie wiem, jak mam reagować na jej...trudny
        > alkoholiczny charakter.

        napisałam już:

        Jeżeli nie zrobisz nic - musisz nauczyć sie z tym żyć.
      • eela Re: szukam pomocy, moja szefowa jest alkoholiczką 17.12.08, 10:31
        Ja bym na Twoim miejscu prezesowi nie meldowała. Nie ma go w Polsce i nie może sprawdzic tego, co mówisz. Twoje słowa to za mało. Informacja wróci do szefowej a ona potraktuje to jako donos i wywali Cię z roboty.
        • aaugustw Re: szukam pomocy, moja szefowa jest alkoholiczką 17.12.08, 17:11
          eela napisała:
          > Ja bym na Twoim miejscu prezesowi nie meldowała. Nie ma go w
          Polsce i nie może sprawdzic tego, co mówisz. Twoje słowa to za mało.
          Informacja wróci do szefoweja ona potraktuje to jako donos i wywali
          Cię z roboty.
          _______________________________________________.
          To i moje zdanie... - W koncu to szefowa ta jest odpowiedzialna za
          ten zaklad, firme...!? (nie daj Boze produkcyjna, gdzie sie kazdy
          grosz liczy...) - Co innego tam, gdzie sie zyje z dotacji i (np.) ma
          sie pewna prace urzednika, czy innego bibliotekarza...!?
          A...
          Ps. Gdybym ja mial prywatna firme zatrudnialbym w niej, w wiekszosci
          alkoholikow, ale kazdy z nich mialby tylko jedna szanse, zeby innym
          nie szkodzil...! (jezeli, oczywiscie wczesniej przynosil taki
          zyski...!) ;-))
          • celebre-and-more Re: szukam pomocy, moja szefowa jest alkoholiczką 18.12.08, 19:48
            aaugustw, eela, macie rację. Posłucham Was. Będę robiła swoje w
            pracy i nie będę zminiała świata.
            7zahir, Twoje rady są dobre...ale dla samobójcy społecznego.
            • aaugustw Re: szukam pomocy, moja szefowa jest alkoholiczką 19.12.08, 13:41
              celebre-and-more napisała:
              > aaugustw, eela, macie rację. Posłucham Was. Będę robiła swoje w
              > pracy i nie będę zminiała świata.
              > 7zahir, Twoje rady są dobre...ale dla samobójcy społecznego.
              _____________________________________________________________.
              Bardzo rozsadnie i realnie myslisz, Celebre-and-more, (a´propos:
              gdybym ja to napisal, prawdopodobnie nie byloby tego wpisu juz
              tutaj...!) ;-))
              Dam Tobie jeden tylko przyklad tego, dlaczego uwazam, ze myslisz
              trzezwo i praktycznie...!? - Ty jestes zdrowa psychicznie i
              podswiadomie wiesz, ze zrobilabys sobie, a co za tym idzie i
              wlasnemu dziecku - krzywde, bo taka osoba, jak Twoja szefowa, kiedy
              tylko do niej dotrze ta bolesna prawda bedzie szalec tak jak i ja
              szalalem na terapii, kiedy moja terapeutka przycisnela mnie do muru
              i swiat zaczal mi sie walic pod nogami... - Zyczylem jej wtedy, (i
              dlugo, dlugo jeszcze potem) wszystkiego co najgorsze... - Dopiero po
              latach uczeszczania na Mityngi AA zaczely sie we mnie budzic uczucia
              wdziecznosci i podzieki dla niej za uratowanie mi zycia...
              Pozdrawiam i zycze wytrwania. Rob co do Ciebie nalezy, bo nie wiesz
              kiedy i kto moze byc Twoim nastepnym szefem... - Swiat i ludzie sie
              zmieniaja...
              A... ;-))
              • celebre-and-more Re: szukam pomocy, moja szefowa jest alkoholiczką 19.12.08, 22:14
                aaugustw, mam tylko jedno przemyślenie:alkoholików traktuje się jak
                jajko, delikatnie, żeby niczym nie urazić...Ale z jakiego powodu? Bo
                są słabsi? (silna osoba nie topi problemów w użaleznieniach)Bo
                alkoholizm to choroba? Nie! Po prostu takie osoby sa słabsze
                psychicznie, nie radzą sobie z problemami. Powinni nad sobą
                popracować. Uczyc się rozwiązywac problemy, a nie je gasić
                alkoholem. Każdy nie-alkoholik codziennie styka się ze swoimi
                słabościami, kłopotami i próbuje je rozwiązać! A nie unikać!Rozwija
                się a nie cofa!
                • aaugustw Re: szukam pomocy, moja szefowa jest alkoholiczką 20.12.08, 11:02
                  Celebre, poruszylas swiat paradoksow tej choroby, ktory Ty, jako,
                  tzw."normalna" nie zrozumiesz, (widze po tym, jak piszesz)... -
                  Z alkoholikiem nie postepuje sie jak z jajkiem, wrecz przeciwnie...
                  Druga sprawa, ktora poruszylas to ta, ze osoby takie nie sa odporne
                  emocjonalnie, to prawda, ale zycie mowi co innego... Takie osoby sa
                  prezydentami (Bush, Jelcin, etc..) ;-))
                  Alkoholicy pracuja nad soba, spokojna glowa, a ci trzezwi moze sa o
                  nieba dalej od Ciebie...
                  Ja np. nie mam juz zadnych klopotow, ani problemow...! - Jedynie od
                  czasu, do czasu jakas sprawe do zalatwienia...
                  Pozdrawiam:
                  A...
                • tenjaras Re: szukam pomocy, moja szefowa jest alkoholiczką 21.12.08, 11:29
                  gdybym miał to powiedzieć skrótem, to alkoholicy są "za silni" w
                  otoczeniu i nie potrafią sobie z tym poradzić, odnaleźć się

                  ale prawdą jest, że alkoholizm jest formą samobójstwa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka