Dodaj do ulubionych

DDA czy maminsynek?

10.03.09, 13:11
Witam wiele godzin myślala czy naspisac o tym wszystkim i wkońcu
jestem i moja historia. Mój mąz jest DDA (Dorosłym Dzieckiem
Alkohilika) i jednocześnie bardzo związany z matką. Czym to sie
objawia jezdzi do kilka razy w tygodniu + każdy weekend obowiązkowo
spotkanie, zwierza się jej z różnych rzeczy takze małżeńskich,
uściski pocłunki na przywitanie, najgorsze czuje sie winny że ja tam
zostawił a sam uciekł z domu( bo założył swoją rodzinę)a obiecał ze
się będzie nią opiekował
I tak się zastanawiam czy to wynika z tego że jest DDA i zawsze
musiał martwić sie jak i co w domu, czy jescze do tego jest
maminsynkiem. Wielokrotnie dochodziło między nami do sprzeczek na
temat jego mamy i zawsze każe mi sie leczyc i czasem sie zastanawiam
czy on czasem nie ma racji, może to zwykła troska o rodzine to ze
założył swoją nie zwalnia go z obowiązku martwienia sie o nich sama
już nie wiem..
Obserwuj wątek
    • beka.smiechu-w.sali.obok Re: DDA czy maminsynek? 10.03.09, 13:31
      kilka pytab pomocniczych:
      1. jak daleko jezdzi do matki- bo co innego jezdzic 200 metrow na godzine nawet
      i codziennie a co innego gdy jedna wyprawa zajmuje np 4-5 godzin.
      2. Dziwi mnie nieco postawa matki- jak moze ona wymagac, ze syn nie wyprowadzi
      sie z domu tylko bedzie sie nia opiekowal? Tzn obloznie chora jest? Tzn zle ze
      zalozyl rodzine?
      3.Ojciec byl alkoholikiem tak, czy owa matka?

      Wedlug mnie z w.w. informacji moze DDA a moze uzaleznienie emocjonalne.
      • danio212 Re: DDA czy maminsynek? 10.03.09, 13:42
        beka.smiechu-w.sali.obok napisała:

        > kilka pytab pomocniczych:
        > 1. jak daleko jezdzi do matki- bo co innego jezdzic 200 metrow na
        godzine nawet
        > i codziennie a co innego gdy jedna wyprawa zajmuje np 4-5 godzin.
        > 15 minut

        2. Dziwi mnie nieco postawa matki- jak moze ona wymagac, ze syn nie
        wyprowadzi
        > sie z domu tylko bedzie sie nia opiekowal? Tzn obloznie chora
        jest? Tzn zle ze
        > zalozyl rodzine?
        Nie jest chora, on jej obiecał ze jej nie zostawi z ojcem alkoholikem
        > 3.Ojciec byl alkoholikiem tak, czy owa matka?
        >
        > Wedlug mnie z w.w. informacji moze DDA a moze uzaleznienie
        emocjonalne.
        • drzejms-buond Re: DDA czy maminsynek? 11.03.09, 11:42
          DDA! nie maminsynek.
          W żadnym wypadku nie powinnaś mu robić wyrzutów.
          Co najwyżej mozesz poprosić (!) o zmniejszenie ilości wizyt.
          To prawda, między synem i matką- żoną alkoholika
          wytwarza się rodzaj więzi różnej od innych,
          nie zawsze jest to więź zła.
          tu granica jest bardzo delikatna.
          Sami musicie wypracować sobie te granice.
          Najgorszą rzeczą jaka moze się tu pojawić to jest , ewentualna, Twoja zazdrość,
          o czas poświęcany matce.
          Musisz zrobić coś żeby on sam wolał zostawać z Tobą.
          bez wymówek. taka tam, drobna manipulacja
          ;]

          a teściowa fajna jest, tak w ogóle,
          czy raczej apodyktyczna ździra, która nikomu nie odda swoje syneczka?


          • rozalcia1 Re: DDA czy maminsynek? 13.03.09, 10:24
            Witam! Jestem żoną alkoholika i mam dorosłego syna , który jest
            bardzo związany ze mną emocjonalnie.Powiem Ci jak to wygląda z mojej
            strony.Mój syn mieszka już z narzeczoną i też blisko mnie.Wpada
            codziennie jak jest w domu(ma pracę która wymaga dłuższych
            wyjazdów).Często przychodzą razem z moją przyszłą synową, która jest
            dobrze zorientowana w naszej sytuacji.Przychodzi także sama czasem
            jak jego nie ma w domu. Moze liczyć na moją pomoc, ona też nie
            odmawia gdy ją o coś poproszę.Ja jestem zadowolona ze syn się
            wyprowadził i rozumiem ,że musi ułożyć życie po swojemu, co nie
            znaczy ,że nie ma być tam miejsca dla mnie.Nigdy nie nalegam ,aby
            zmieniali jakieś swoje plany bo ja akurat potrzebuje jego
            pomocy.Radzi się mnie takż w różnych swoich problemach, ale przecież
            tak jest w każdej normalnej rodziniei ja tylko doradzam ,a on i tak
            zrobi jak sam chce.Staram się żeby żyli swoim życiem i dbam o
            poprawne stosunki.Jeśli uważasz że poświęca matce za dużo czasu to
            poprostu poproś go że chcesz ,aby więcej przebywał z Tobą, ale nie
            walcz, bo to tylko pgorszy sytuację.Możesz też porozmawiać z
            teściowa, przecież kocha syna (pewnie też i Ciebie) powinna
            zrozumieć, a napewno to przemyśli.Pozdrawiam
            • danio212 Z mojej strony 16.03.09, 13:39
              Jesteśmy młodym małżeństwem, a mój mąż nie dostrzegać
              naszych potrzeb jako rodziny. Mamy mało
              czasu dal siebie zaledwie 1-2 weekendy w miesiącu. Wówczas próbuje
              zorganizować nam jakieś atrakcje basen, zoo żeby się zintegrować,
              nadrobić stracony czas, pobyć razem. Niestety ciągle kręci
              nosem, ze on by wolał w domu na kanapie. Na sile go z domu nie
              wyciągnę, i wtedy niespodzianka: zaprosiłem rodziców do nas!!!
              Nie pomagają rozmowy typu mieliśmy już inne plany , nie
              przedyskutowaliśmy tego, on już ich zaprosił, i koniec. Sytuacja o
              tyle trudna, ze maz nie widzi potrzeby spędzania tylko z nami czasu,
              bardziej czuje sie w obowiazku zapełnienia wolnego czasu mamie
              (rzodzicom)
    • jerzy30 Bo DDa to mamisynki i odwrotnie. 16.03.09, 14:09
      Synek bohater zastepujacy tatusia w domu [wiecznie pijanego]
      martwiacy sie o mame jak nawet ta jest o 1000000000km od domu. Masz
      przechlapane - chyba ze pojdzie sie leczyc.
      • jerzy30 jeszcze jedno - on ma slub z matka i z Toba 16.03.09, 14:10
        najpierw z matka.
    • ho_credo Re: DDA czy maminsynek? 16.03.09, 17:49
      według mnie to najpierw powinnaś odpępowić mężusia.Nie dorósł jeszcze by być
      mężem,jest nadal synkiem swojej mamusi,a choroba ojca jest tylko pretekstem.
      zawsze jego matka będzie przed tobą.
      W czarnych kolorach to małżeństwo widzę
      • danio212 Re: DDA czy maminsynek? 17.03.09, 13:48
        Starm sie go odpępowić ale sami widzicei syzyfowa praca...Najgorsza
        jest ta jego bierność i stawianie mamy na pierwszym miejscu. JAk się
        postawie, ze nie rzycze sobie tak częstych spotkań to przyniesie to
        zupełnie odwrotne rezultaty...bo nie lubie mamy (bo ją lubie) a to
        nie oto chodzi, ze jej nielubie, chce tylko czasem mieć męża a
        dziecko ojca.
        • drzejms-buond Re: DDA czy maminsynek? 18.03.09, 17:43
          a to proste jest. skoro on zaprasza, bez twojej zgody
          to ty , bez jego zgody możesz zabrać dzieciaki i pójść do kina...
          na przykład. w końcu , nie uprzedził, tak?
          czynność należy powtórzyc aż się nauczy.

          albo się o czymś wspólnie decyduje albo nie.

          NIC NA SIŁĘ. On sam musi widzieć, że coś jest nie tak.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka