tomek854
08.05.09, 01:47
Witam. Mam znajomego alkoholika. Oczywiście jak pije, to 'nie mam dla niego
czasu" ale chciałbym pomóc. Wiem, że bardzo chce się leczyć, wydał już fortunę
na różne terapie, leki, detoksy, pobyty w ośrodkach i jakoś mu nie wychodzi.
Problemem myślę jest to, ze dla niego pieniądze nie są problemem.
Pomyślałem sobie o takich wioskach Monaru - gdyby mu odciąć kranik z
pieniędzmi i musiałby sam sobie żyć w takiej wiosce i pracować... Może by to
pomogło? Ale nie wiem, czy to nie jest tylko dla narkomanów?
Nie chodzi mi o żadne turnusy w luksusach, nad morzem, z jazdą konną i z
wyjazdami do psychologa różową limuzyną, bo ostatni taki turnus starczył na
niecałe 4 tygodnie. Chodzi mi o taki ośrodek jak właśnie monarowa wioska,
gdzie, jeżeli trzeba, siedzi się nawet parę lat...
Jest coś takiego?