Dodaj do ulubionych

Metadon i inne...

10.12.03, 01:04
Cóż no..brak wieści w poprzednim wątku..zaczynam nowy zatem. Czy mogę liczyć
na kontakt z osobą, która stosuje metadon? Dodam od razu, że idzie mi o
szczegóły techniczne...czyli co , kiedy i gdzie... Jakoże mieszkam na
Pomorzu, a tam sprawa niełatwa...by nie rzec nieosiągalna...Pytam siebie
ciągle, czy metadon to kwestia rejonizacji? Proszę o wypowiedzi...
Pozdrawiam
owszem
ps. A może tzw bloki? Nic o nich nie wiem, a chyba powinnam, piszcie ..
Obserwuj wątek
    • ana-23 Re: Metadon i inne... 10.12.03, 09:01
      Witam Cię!
      Nie wiem czy mnie kojarzysz... Kiedys rozmawiałyśmy o heroinie na jednym z
      wątków dot. m.in. artykułu "Moja heroina". Opowiadałam Ci o problemie z moim
      chłopakiem... Bardzo dużo się zmieniło od tamtego czasu. On jest teraz po
      detoksykacji, chodzimy na terapie do świetnego psychologa. Wszystko idzie b.
      dobrze... I choć wiem, ze wczesny entuzjazm nie jest wskazany (bo jak wiadomo
      uzaleznienie zostaje...) to ciesze sie, ze wszystko poszło własnie w tym
      kierunku... Zaczynamy oby dwoje czuć się normalnie, zdrowo, apetyt powrócił
      itd. Terapeuta, z którym sie spotykamy jest dla Niego autorytetem. I to
      cholernie mnie cieszy...
      A co do Twojego pytania... Metadon nie jest dobrym rozwiązaniem. Jesli masz na
      myśli detox (wykonany w domu) to lepiej miec leki przeciwdrgawkowe, nasenne,
      przeciwbólowe, potem zrobic badania i w razie czego, brac blokery. Z tego co
      się orientuje (a duzo rozmawiałam o tym z naszym lekarzem) metadon (przeciez
      jest tez z opiatami) nie zdaje egzaminu. Jest to zastąpienie tego "gówna".
      Najlepiej byłoby udać sie na detox.
      a w ogóle to jak Ci się układa? Czy to nadal trwa, ze pytasz o metadon?
      Zmartwiłas mnie...
      Pozdrawiam i ciepło ściskam
      Ana
      • owszem Re: Metadon i inne... 10.12.03, 12:38
        Witaj Ana :)
        Dobrze widziec Cię w świetnej formie. Trudne drogi czasem sobie obieramy...ale
        życzę Wam prostych ścieżek, mimo, iż nic proste nie jest :)
        Pytam o metadon, nie w związku z detoxem...Ten nie jest już od dawna
        potrzebny, tak na dobrą sprawę. Szukam raczej ludzi, którzy przeszli tę
        <terapię> bądź są w trakcie. A że nie jestem skłonna do publicznych
        wyznań..chętnie opowiem Ci w mailu co tam u mnie :) Odezwiesz się?
        Nie wiem jak będzie z moim czasem, postaram się napisać do Ciebie wkrótce.
        Pozdrawiam

        owszem
        • ana-23 Re: Metadon i inne... 10.12.03, 12:50
          Cudownie.... Czekam na meila. Jestem ciekawa co u Ciebie...
          Ja też mogę Ci opisać wszystko co osxtatnimi czasy przezyłam... A było tego
          sporo.... Lżej mi się robi na duszy, kiedy komus o tym mówię... Więc jesli nie
          masz nic przeciwko... :)
          Pozdrawiam Cie i czekam na meila :)
          Ana
    • Gość: maja Re: Metadon i inne... IP: 213.25.194.* 11.12.03, 09:40
      JEstem w stałum kontakcie z lekarzem. który jest odpowiedzialny za metadon na
      terenie Ślaska. Jest taka zasada - 3 próby z ośrodkiem - dopiero wtedy metadon.
      Matadon jest polecany pacjentom, którzy mają nikłe szanse na wyjście z nałogu -
      metadon nie jest lekarstwem na narkomanię !! Jest specyfikiem pomagającym
      narkomanom normalnie funkcjonować, kobietom wychowywać dziecko, pracować, nie
      ma potrezby biegania po bajzlu i kombinowania. To podstawowe plusy programu
      metadonowego. Jednak osoba nie jest wyleczona - jest nadal narkomanem i
      najprawdopodobniej do końca zycia nim zostanie.Niestety czesto uczestnicy tego
      programu sprzedawają metadon na bajzlu, lub wymieniaja na grzanie... Metadon
      jest tylko specyfikiem pozwalającym funkcjonowac jak inni ludzie (choc
      codziennie trzeba po niego jeździć), nigdy natomiast nie przyczynił się on do
      WYLECZENIA.
      • owszem Re: Metadon i inne... 11.12.03, 12:19
        Dziękuję maju za tę wypowiedź i właśnie w imieniu takiej osoby piszę ten post.
        Zastanawiamy się czy skoro na Pomorzu metadon jest nieosiągalny, czy jest zatem
        szansa na ten program w innym miejscu kraju. Tylko logika podpowiada, że nie ma
        skoro trzeba poń sięgać codziennie..

        owszem
        • Gość: maja Re: Metadon i inne... IP: 213.25.194.* 11.12.03, 14:17
          Każdy punkt U Ci odpowie na to pytanie.
          Metadon przyjmuje się codziennie, w wytyczonym do tego celu punkcie, sa tam
          robione także testy na obecność innych narkotyków, rozmowy z lekarzami. W
          szczególnych przypadkach, jeżeli udowodni się, że mozna pacjentowi ufac (to
          pojedyncze przypadki)można pobrać metadon na kilka dni.
          • chilum Re: Metadon i inne... 17.07.04, 18:10
            Gość portalu: maja napisał(a):

            > jeżeli udowodni się, że mozna pacjentowi ufac (to
            > pojedyncze przypadki)można pobrać metadon na kilka dni.

            Taa,pojedyncze.
            W weekend w Chorzowie prawie nikogo nie ma.
            No ,przesadziiłe,ale na 153 osoby parenascie sztuk,to mało.

            IMO to,ze napisałas "pojedyncze przypadki" świadczy o Twojej niechęci do ćpunów.
            Pisze o "pojedynczych przypadkach",sugerujac,ze mało który pacjent jest wart zaufania.
            40% pacjentów pracuje,duża część nie doboieraa,więc nie sugeruj niezorientowanym,że narkomania na całe zycie stygmatyzuje nieuczciwością.
            Ludzie się zmieniają.

            --

            " Talk is cheap "
            • Gość: Aga Re: Metadon i inne... IP: *.wroclaw.mm.pl 21.08.04, 22:35
              Chyba jesteś przewrażliwiony. Maja pisze o swoich obserwacjach. To nie od niej
              przecież zależy, kto i ile dostaje metadonu. A skoro tylko nieliczni dostają
              jednorazowo kilkudniowe dawki, to znaczy,że są ku temu powody. Przecież
              lekarzowi też byłoby na rękę, dać narkomanowi więcej metadonu i mieć spokój na
              kilka dni. Skoro tego nie robi, widocznie ma powody. A na zaufanie, szczególnie
              to utracone, trzeba sobie zasłużyć...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka