docg
23.03.04, 09:40
wielokrotnie już mówiliśmy o przewodnikach i punktacjach. Zrozumiałe jest, że
autorzy tych przewodników piją wina, oceniają i przyznaja im punkty,
gwiazdki, kieliszki, serduszka czy co tam jeszcze chcą, kierując się przy tym
swoimi własnymi upodobaniami, ale też innymi kryteriami, bardziej wymiernymi
jak typowośc dla szczepu czy regionu, czy też zupełnie zwiewnymi i
niewymiernymi, jak harmonia, ogólne wrażenie i indywidualność. A potem jest
tak, że człowiek kierując się takim czy innym przewodnikiem kupuje wysoko
oceniane wino i klapa. Przykłady - La Grola '99 od Allegriniego - 91 PP,
Malbec 2002 Nortona - 89 pkt WS, Lucilla '99 od Farnetelli - 4 srca MB (a
pojawiły się też niezbyt pochlebne opinie o Fontalloro '99 od Felsiny - 5
serc i korona od MB - które podobno tak ukrywa swoje wybitne walory, że aż
trudno je odkryć :-) ) Ja oczywiście rozumiem te różnice w ocenie, trudno ich
uniknąć bo jeśli autor przewodnika pije lub degustuje kilka tysięcy win
rocznie, a przeciętny konsument - powiedzmy - około 200, to to są dwa różne
światy.
W związku z tym, przepraszając za przydługi wstęp, mam pytanie - które
przewodniki uważacie za "najpewniejsze", to znaczy którym najbardziej
wierzycie i które oceniaja wina zgodnie z waszym gustem? Albo inaczej - czy
któryś przewodnik rezygnuje w jakims stopniu z "autorskich" ocen na rzecz
ocen obiektywnych, to znaczy próbuje sie zniżyć do poziomu przeciętnego
konsumenta?