Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    14.03.02, 09:26
    Poniewaz wszyscy tu psy wieszaja na Sophi musze powiedziec ze wcale nie jest
    taka zła jak sie ją maluje.... ktos tam marudzil ze po lampce na drugi dzien
    zle sie czul. Ale pewnie zapomnial dodac ze wczesniej albo pozniej wytrąbił
    jeszcze flaszke wódy. Znam takiego jednego co to po najwiekszej libacji nie
    dopuszcza mysli ze to alkohol mu zaszkodzil i wymysla ze to pewnie ta sałatka,
    albo wedliny albo moze chleb? Wcale nie twierdze ze Sophia jest najlepszym
    winem i rewelacją dekady, ale nie jest znowu taka zła. Ja bynajmniej po jednej
    butelce albo czasem i wiecej wstaje rano o 6 jak trzeba i udaję sie do pracy,
    bez wymiotów, bólu glowy itd... ale moze to sprawa treningu...
    PS. Polecam "Sophia Blanc de Blanc" - u mnie w sklepie za jedyne 5,99zł.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Amsti Re: Sophia IP: 149.156.22.* 14.03.02, 11:53
        Tu się nie reklamujemy - taka zasada

        >Sophia Blanc de Blanc

        Fakt biorąc pod uwagę cenę jest to dobre wino.

        Amsterdam
        • jultomte Re: Sophia 18.03.02, 08:12
          Sorki, ale tak napisalem ze mozna mnie bylo źle zrozumiec - u mnie w sklepie,
          czyli w sklepie pod domem, w ktorym sie zaopatruje, bo nie mam wlasnego sklepu
          z sophiami czy innym alkoholem, wiec o reklamie nie moze byc mowy.
          • Gość: Amsti Re: Sophia IP: 149.156.22.* 18.03.02, 09:06
            O.K. W takim razie to ja przepraszam :)
            Amsterdam
      • Gość: alchemik Re: Sophia IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 14.03.02, 12:42
        jultomte napisał(a):


        > PS. Polecam "Sophia Blanc de Blanc" - u mnie w sklepie za jedyne 5,99zł.

        Jak odliczymy opakowanie, etykietę, korek, akcyzę, marżę sklepu i hurtownika no i
        może jeszcze importera to wkład jest tańszy niż woda. :-)))))

        pzdr
        alchemik


        • Gość: vittis Re: Sophia IP: 212.160.147.* 14.03.02, 14:56
          Gość portalu: alchemik napisał(a):

          (...)> Jak odliczymy opakowanie, etykietę, korek, akcyzę, marżę sklepu i
          hurtownika... (...)
          właśnie, korek! czy wiecie, że sophia ma prawdziwy korek i to nie jakiś mielony,
          ale z jednego kawałka ? Co prawda jest on bardzo krótki, ale to i tak lepiej, niż
          jakiś gumowy jak w ameryce. Co prawda taki korek rzeczywiście podnosi cenę tego
          wina o jakieś 20%, ale myślę, że warto :))
          pozdrawiam
          p.s. to mnie bolała głowa po sophii i przyznaję, że potem piłem jeszcze co prawda
          nie butelkę wódy, ale kieliszek białego wytrawnego Montravel, i to właśnie ono z
          pewnością spowodowało moją niedyspozycję, a więc odszczekuję :)))
          • shuriken Re: Sophia 19.03.02, 20:08
            A ja kiedyś wypiłem półtorej butelki białej Sofii i żadnego alkoholu innego
            tego wieczora do ust nie wziąłem. Następnego dnia żałowałem, że posiadam
            głowę ;-( Więc to nie mity jeno...

            Choć dla mnie - jedynie szaleństwa młodości ;-) Teraz to już takich win nie
            kupuję, choć kiedyś w zupełności wystarczały mi do szczęścia.
      • spol Re: Sophia 03.04.02, 10:17
        Sophia to naprawdę zacny trunek. Nie myślę tu o walorach smakowych - te są
        ogólnie znane. No i właśnie - nie ma chyba na tym forum nikogo, kto by kiedyś
        Sophii nie popróbował. Przecież jeszcze nie tak dawno było jedno z niewielu win
        powszechnie dostępnych na naszym rynku. Dobra, niech będzie - na naszym rynku
        na prowincji. Bułgaria spłacała (a może nadal spłaca?) w ten sposób swój dług
        wobec Polski. I tak, widząc półki sklepowe zarzucone tym winem, zaczęliśmy go
        siłą rzeczy spożywać i tym sposobem krok po kroczku odkrywać królestwo
        Dionizjosa. Zaryzykuję tu stwierdzenie, że to dzięki powszechnie dostępnej
        Sophii wino stało się w naszym pozbawionym przez Stwórcę winnic kraju napojem
        pijanym przez coraz większe rzesze. To z kolei przygotowało grunt, na którym w
        latach 90. ub. wieku wyrosły sklepy takie jak Winoteka, Świat Win itp. Sophia
        oswoiła mnóstwo ludzi z napojem, do którego moja babcia dosypywała cukru (sic!)
        uważając go za kwaśny!

        Teraz mając tak szeroki wybór win z całego świata krzywimy się na Sophię; cóż
        Murzyn zrobił swoje, Murzyn może odejść. Jest jednak w naszym kraju jeszcze
        wielu ludzi, którzy nigdy, choćby z powodu zasobności portfela, nie wejdą do
        specjalistycznego sklepu z winem. I chyba lepiej, żeby do obiadu pili Sophię
        niż kompot z czereśni. A sam czasem kupuję takie włąśnie wino i robię sobie z
        niego np. kir - koktail z białego wina i syropu bądź kremu z czarnych porzeczek.

        Pozdrawiam!
        • docg Re: Sophia a Sophia 03.04.02, 13:32
          Temat Sophii w naszym kraju jest rzeczywiście zbyt ciekawy, aby go załatwić
          jednym zdaniem.
          Po pierwsze: wydaje mi się, że kiedyś Sophia była lepsza. Kilka lat temu byłem
          świadkiem "ślepej próby" polegającej na odróżnieniu w ciemno Sophii od Chablis.
          Czy ktoś przy zdrowych zmysłach wpadłby teraz na taki pomysł???
          Druga sprawa: przypominam sobie, że kilka lat temu Sophia była droższa niż
          teraz - to też o czymś świadczy. Teraz można kupić całkiem niezłe bułgarskie
          wina za 17-20 zł; myślę, że to są odpowiedniki tej Sophii, która była u nas
          sprzedawana przed kilku laty.
          Przypuszczam, że to duży popyt na tanie wina spowodował umasowienie produkcji i
          spadek jakości i cen Sophii, która kiedyś smakowała jak wino, a teraz jak
          roztwór landrynek w wodzie ze spirytusem.
          Nie można też pominąć roli tego płynu w upowszechnianiu picia wina przez
          polaków - coraz więcej osób pokonuje ciernistą drogę od Sophii poprzez "wina
          reńskie i mozelskie" do coraz lepszych trunków, w końcu przekracza
          psychologiczną barierę 25 zł za butelkę i znajduje sie w świecie jako-tako
          pijalnych win.
          W sumie wychodzi na to, że Sophia stanowi u nas ciekawe i pożyteczne zjawisko
          socjologiczno - rynkowe :)
          pozdrawiam
      • Gość: Agata Re: Sophia IP: 195.217.253.* 09.04.02, 14:10
        Sorry, ale Sophia to nie wino. To syf. To obraza.
        • spol Re: syf 24.04.02, 09:51
          Gość portalu: Agata napisał(a):

          > Sorry, ale Sophia to nie wino. To syf. To obraza.

          Hmm... Słowo "syf" nijak mi wina - w końcu nawet sophia zrobiona jest raczej z
          winogron - nie pasuje. Sophia spełnia jakieś tam podstawowe kryteria rasowego
          wina, choć nie znajdziemy w jej rodowodzie medalistów i czempionów: cabernet
          sauvignon smakuje tu w końcu inaczej niż merlot. Jak smakuje - to już inna
          sprawa.

          Natomiast określenie "syf", choć ciągle waham sie go użyć, pasowało by mi
          bardziej do napoju o nazwie Baron de... cośtam, na etykiecie którego zanlazłem
          inskrypcję "Mélange des vins des différents pays de la Communauté Européenne"
          (mieszanka win z różnych krajów Wspólnoty Europejskiej). Takiego to enologicznego
          kundla w odmianach białej i czerwonej podano podczas kolacji bankietowej
          wieńczącej kilkudniowe i wcale nie tanie szkolenie w pewnym trzygwiazdkowym
          hotelu na Mazurach. Na dodatek kundla spłodzono we Francji... Nic tylko wyć!

          Pozdrawiam!
          • shuriken Re: syf 24.04.02, 10:04
            Chcialem powiedziec, iz inkryminowane slowo odnosi sie do chorob wenerycznych, co
            doprawdy nijak sie ma do walorow (nie)smakowych Sofii.

            Poza tym nie zgadzam sie z Agata, poniewaz - choc Sofii juz nie pijam - mam do niej
            sentyment z burzliwych lat studenckich, kiedy to zaczynalem dopiero nauke picia innego
            alkholu niz ten zawarty w piwie <:-)
      • panowca Re: Sophia 24.04.02, 10:22
        Sophia Sophii nierówna złamany przez klientów, którzy zachwalali mi
        sophięstawiają ja naprzeciw stołowych Hiszpanów spróbowałem.
        Boyar Chardonnay - był do przyjęcia zwłaszcza że mocno ochłodzony 8-9 stopni i
        spozywany z pizza z owacami morza, zreszta spozywany na powincji gdzie w
        restaracji (sorry) pubie nic innego nie było do picia ( zwin oczywiście bo piwo
        było na metry sprzedawane) i temy winy w jego klasie nie zrzxucę nic
        Ale Sophia Gamza !!!!!!!!!! - bół brzucha i głowy w jednym smaku nie da się
        oppisać zresztą po raz pierwszy od lat wylałem wino WC a nie kuchni - taki
        mały symbolizm.
        Trudno tedy o jednoznaczną ocenę.Ale jest taki wygodny zwrot : "W swojej
        klasie..."
      • Gość: malgosia Re: Sophia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.05.02, 09:22
        zgadzam sie z Jultomte Blanc de Blanc jest bardzo dobra i u mnie też tania
        • Gość: Wojteck Re: Sophia IP: *.lancut.sdi.tpnet.pl 29.05.02, 01:06
          A wg mnie fatalna, i nie oceniam jej pod wzgledem smaku, tylko tego co dzieje
          się po spozyciu, oczywiscie w ilości wieksze niz 1 butelka;))Pozostałe Sophie
          sa jakies takie bardziej bezproblemowe, białe oczywiscie...
      • Gość: "Węgier" Re: Sophia IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.02, 13:20
        Sprubójcie Sophia Gamza, Merlot, Melnik i Cabernet Sauvignion z regionu
        Primorsko rocznik 2000. Calkiem niezłe.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka