winersch
23.10.04, 00:00
Głęboki, intensywny, ciemnorubinowy kolor z pięknym połyskiem. Gęste, grube
łzy bardzo powoli spływające po ściankach.
W nosie najpierw zapach smażonych konfitur, kandyzowanych owoców, nuta
miodu.Po paru minutach kolejna fala aromatów, tym razem owocowych, przede
wszystkim truskawka i malina. W tle tego wszystkiego kawa i nuty ziołowych
przypraw, przypominających langwedockie garrique.
W ustach uderza duże skupienie, wyraźna kwasowość, mocny owocowy smak,
wsparty mocno zaakcentowanymi taninami. Alkohol - 13% w tle, nie razi. Całość
bardzo efektownie zrównoważona. Smak dość długi.
Co to jest?
Beaujolais-Leynes, rocznik 2003 z Chateau de Lavernette, posiadłości Anke i
Bertranda de Boissieu. Wino z owoców zebranych z około
siedemdziesięcioletnich krzewów