Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Brakuje mi watkow co kto pil:)

    IP: *.forcom.com.pl / *.forcom.com.pl 09.05.05, 12:44
    Przegladam forum i widze ze kiedys wszyscy(starzy wyjadacze)pisali co
    ciekawego pili m.in. w weekendy(dzieki tym postom dotarlem do kilku swietnych
    win)a teraz niestety takich postow nie widac.Ja jestem za mlody szczyl w
    piciu wina zeby zaczynac takie watki.pzdr
    Obserwuj wątek
      • fleuret Re: Brakuje mi watkow co kto pil:) 09.05.05, 14:29
        ostatnio Grahams Port - dobre
        • Gość: Porciak Re fleuret....... IP: 83.240.140.* 09.05.05, 19:22
          fleuret napisała:

          > ostatnio Grahams Port - dobre

          CO TO ZNACZY GRAHAMS PORTO ? PROSIMY O WIECEJ SZCZEGOLOW ! TO TAK SAMO JAKBYM
          NAPISAL : PILEM OSTATNIO WINO SOFIA....TO NIC NIKOMU NIE MOWI. SA TYSIACE
          RODZAJOW GRAHAMS.....
          • fleuret Re: Re fleuret....... 10.05.05, 11:13
            chyba 20 year tawny
            nie studiuje pilnie etykiet
            tysiace? nie przesadzasz?
      • Gość: juancruz Re: Brakuje mi watkow co kto pil:) IP: *.axelspringer.com.pl / *.axelspringer.com.pl 09.05.05, 14:43
        ja w weekend Chianti Classico Cecchi oraz Castelgiocondo od Frescobaldiego
        oba, choc rozne, bardzo mi odpowiadaja
        piewrsze przyjemne i lekkie do codziennego posilku
        drugie dostojne i z aromatem - az sie nie chce przestac wąchać
        • Gość: fechu Re: Brakuje mi watkow co kto pil:) IP: *.forcom.com.pl / *.forcom.com.pl 09.05.05, 14:57
          Ostatnio zastanawialem sie nad kupnem tego chianti od cecchi.W holandii bylo za
          6 euro.Glupi bylem ze nie wzialem.PZDR
          • bartek94 Re: Brakuje mi watkow co kto pil:) 09.05.05, 21:38
            chianti od cecchi.W holandii bylo za 6 euro.

            Jeśli to jest to samo wino ktore jest na polkach marketow u nas to cena jest
            chyba zblizona, tak mi sie wydaje.
            pozdrawiam
            bart
            • Gość: juancruz Re: Brakuje mi watkow co kto pil:) IP: *.axelspringer.com.pl / *.axelspringer.com.pl 19.05.05, 15:12
              tak, w naszym kraju na polkach stoi po 32-36 PLN
              roznica mala, wiec z wojazy lepiej przywozic cos innego
              JC
      • Gość: stokez Re: Brakuje mi watkow co kto pil:) IP: 192.85.110.* 19.05.05, 11:56
        moje ulubione winko to Faustino VII, ktore popijam nie tylko w weekendy :)
        Intensywny kolor, niesamowity aromat tego hiszpanskiego wina hmmm... a ja
        niestety siedze wlasnie w pracy!!
        • stoleczny Re: Brakuje mi watkow co kto pil:) 19.05.05, 12:45
          nigdy nie pilem, wydaje mi sie za taniem, minimum to Faustino V
      • docg Riesling Kabinett Insignum Moselland 19.05.05, 13:55
        ku mojemu zaskoczeniu to wino okazało się słodkie. Potwierdza się zasada, że
        przy mozelskich winach jeśli nie jest napisane jak byk TROCKEN to nie wiadomo,
        czego się spodziewać (przypuszczalnie będzie lieblich). Poza tym w sumie fajne,
        jeśli ktoś lubi ten styl, chociaż moscato od Rivetto (podobna zasada: mało
        alkoholu, dużo cukru resztkowego) było duuuuużo lepsze
        pozdrawiam
        • giorgio_primo Re: Riesling Kabinett Insignum Moselland 19.05.05, 14:13
          Trudno chyba porównywać dobre Moscato d'Asti z czymś innym, bo wydaje mi się że
          zatrzymywanie cukru (i fermentacji dalszej) jest w nich dość specyficznie
          uzyskiwane: poprzez gwałtowne schłodzenie fermentującego moszczu do temperatury
          około zera stopni i w tej teperaturze przeprowadzenia całego procesu
          stabilizacji (odwirowanie pozostałych drożdży, filtracja i klarowanie). To
          skutkuje tą niezwykłą świeżością aromatów i mimo dużej ilości cukru wina te
          nigdy nie są w żaden spośób "mulące".

          Tak przy okazji: czy ktoś wie o stosowaniu takiej technologii w innych winach
          niż piemonckie Moscato Bianco?
        • Gość: winzer Re: Riesling Kabinett Insignum Moselland IP: *.chello.pl 25.05.05, 16:33
          W rzeczy samej. I to nie tylko przy mozelskich. Ustawa dotyczy wszystkich win
          niemieckich.
          Kabinett może mieć sporo cukru resztkowego.
          Armand Riesling Kabinett z winnicy Reichsrat von Buhl (Pfalz) ma np. 24,7 g/l.
          wino-von-buhl.pl/wina.php
          Warto też zwrócić uwagę na fakt, że bywają wina klasy Auslese będace winami
          wytrawnymi (trocken). Oczywiście wśród Spaetlese to już częste.
          Generalnie szukamy określenia trocken lub halbtrocken (może być na
          kontretykiecie). Jeśli go nie ma, wino będzie łagodne (lieblich) lub nawet słodkie.
          Słowem: wyróżnik (Kabinett, Spaetlese itd.) wskazuje na stopień dojrzałości
          winogron, a nie zawartości cukru resztkowego.
          Trochę informacji na ten temat (m.in. jak czytać etykietki win niemieckich) na
          www.jung-lecker.pl

          Pozdrawiam

          Winzer
          • sstar Re: Riesling Kabinett Insignum Moselland 25.05.05, 17:01
            Gość portalu: winzer napisał(a):

            > Słowem: wyróżnik (Kabinett, Spaetlese itd.) wskazuje na stopień dojrzałości
            > winogron, a nie zawartości cukru resztkowego.

            a jak sprawdzić dojrzałość winogron?

            star
            • Gość: docg miara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.05, 00:22
              miara dojrzalosci winogron stosowana na potrzeby niemieckiego prawa
              winiarskiego jest zawartosc cukru w soku winogron, a wlasciwie wynikajaca
              glownie z tego gestosc moszczu mierzona w stopniach Oechsle
              pozdro
            • Gość: winzer Re: Riesling Kabinett Insignum Moselland IP: *.chello.pl 26.05.05, 12:40
              Hehe, dobre pytanie!
              Na oko:).

              Ok. Tak się fajnie składa, że winogrona, oprócz tego, że dają winko, można także
              schrupać, albo wetknąć w jakieś gronko, takie specjalne urządzenie itd. hehe

              Kontrola organoleptyczna jest też możliwa, ale generalnie: Spaetlese to wino z
              winogron zebranych nie wcześniej niż tydzień po oficjalnym rozpoczeciu
              winobrania (a ten dzień jest ustalany bardzo dokładnie).
      • saltimbocca Don Mendo Reserva 1998 Carinena 19.05.05, 15:41
        Bardzo przyjemne wino, wrażenia słodkie, konfiturowe. Inna sprawa, że ze
        Szwajcarii sprowadziłem sobie za 10 tamtejszych franków, a tutaj w opolskim
        realu za "jedyne" 36 zł. Ale z niektórych postów wynika, że są amatorzy
        kupowania drożej (w Polsce) gdy jest okazja zdobycia ich taniej - ponoć
        odwrotna praktyka jest niemądra. Ale spróbować - wydaje mi się - warto.
        • giorgio_primo Re: Don Mendo Reserva 1998 Carinena 19.05.05, 15:57
          Przypadkiem miałem okazję będąc "w gościach", spróbować to cudo. Zapewne po 36
          zł, bo miało polskie banderole. Wino niepijalne, przykład nieudolności winiarza
          i prawdopodobnie fatalnych winogron. Śmierdzące. Czy 36 zł, czy 10 CHF, to
          żadna różnica - w obu wypadkach pieniądze wyrzucone.

          Tak przy okazji, z ciekawości (pomijając jakość tego płynu), to ile
          trzeba "sprowadzić ze Szwajcarii" butelek wina za 10 CHF żeby różnica w cenie
          zwróciła koszty transportu?
          • saltimbocca Re: Don Mendo Reserva 1998 Carinena 19.05.05, 17:11
            cudo mogło być zepsute albo butelke podrasowano swojskim kompotem na przybycie
            znamienitych gości o czułym podniebieniu. Bez przesady...
            Akurat za transport zapłaciłem (autobus) 50 zł. Więc przy, powiedzmy, 5
            butelkach, koszt się zwraca.
            • giorgio_primo Off topic: Tanie przewozy autobusowe 19.05.05, 17:28
              saltimbocca napisał:

              > cudo mogło być zepsute albo butelke podrasowano swojskim kompotem na
              przybycie
              > znamienitych gości o czułym podniebieniu. Bez przesady...

              Kilka win w życiu wypiłem i pewne rzeczy rozróżniam. Tak, zgadza się ono było
              zepsute przez producenta, najprawdopodobniej już w momencie podjęciu decyzji o
              zasadzeniu winorośli.

              > Akurat za transport zapłaciłem (autobus) 50 zł. Więc przy, powiedzmy, 5
              > butelkach, koszt się zwraca.

              A to przepraszam... nie wiedziałem, że do Szwajcarii kursują autobusy tańsze w
              obie strony niż PKS na trasie Poznań-Śmigiel-Poznań. Można prosić o namiary na
              tego przewoźnika? ;-) Czy w cenie 50 zł jest też nocleg w hotelu, czy autobus
              jedzie nocą? Do jakich miast w Szwajcarii kursują te linie autobusowe?

              Z góry dziękuję za informacje!

              Acha! Czy 50 zł to cena za jedną osobę (jedno miejsce w autobusie) czy też za
              wynajęcie całego autokaru z dwoma kierowcami na trasie Polska-Szwajcaria-Polska?
              • saltimbocca Re: Off topic: Tanie przewozy autobusowe 19.05.05, 17:32
                zastanawiam się skąd na tym forum tyle jadu? Bo o ironii czy złośliwości raczej
                nie można w tym przypadku mówić, to zwykle pochodna inteligencji. A wystarczy
                zapytać:) 50 zł kosztowało przekazanie paczki przez autobus. Nie wiem czy spali
                po drodze, czy jechali nocą. Mogę się zorientować jeśli to istotne. Pozdrawiam.
                • giorgio_primo Re: Off topic: Tanie przewozy autobusowe 19.05.05, 17:54
                  Zwykle nie odpisuje się na posty z wyzwiskami i prymitywnymi przytykami co do
                  inteligencji rozmówcy, no ale co tam -odpiszę. Jaki "jad"? Grzecznie pytam!

                  Założyłem mylnie, że aby kupić wino w Szwajcarii, ktoś musi się tam
                  najprawdopodobniej znaleźć aby dokonać takiego zakupu. Czyli udać się tam do
                  sklepu i następnie zapłacić i powrócić z winem. Nie wiem faktycznie, czemu nie
                  pomyślałem że kierowca autobusu podjedzie chętnie za 50 zł do sklepu i zrobi to
                  za nas, a następnie podwiezie nam towar do domu -przecież nie on płaci za to,
                  tylko firma w której pracuje. Nie pomyślałem także, że dla jednego albo dwóch
                  kartonów wina za 10 CHF szwajcarski sklep przecież chętnie dostarczy wino
                  kierowcy autobusu na umówione wcześniej miejsce.

                  Mea Culpa! Czasami zapominam jak Szwajcarzy zwykle są w takich sytacjach
                  uczynni a kierowcy polskich autobusów pazerni na "lewe" pieniądze. Czasem
                  zapominam o tych realiach.
                  • saltimbocca Re: Off topic: Tanie przewozy autobusowe 19.05.05, 18:19
                    Drogi Panie! Prymitywnych przytyków proszę szukać parę postów wyżej z głupawymi
                    komentarzami a propos informacji o zapłaceniu kierowcy autobusu 50 zł za
                    przekazanie paczki (kartonu z winami) od jednej osby mieszkającej w Szwajcarii
                    drugiej osobie, która się po rzeczoną paczkę zgłosiła w Polsce. Szkoda, że
                    kwestia sposobu sprowadzenia sobie kilkunastu win z jakiegoś obcego kraju
                    urasta na tym forum w Pana oczach do rangi kosmicznego wręcz problemu. Proszę
                    łaskawie zwrócić uwagę, że napisałem jakie wino kilka dni temu piłem,
                    stwierdzając jednocześnie, że - moim zdaniem - podkreślam - MOIM - było to wino
                    dobre. Żadne wybitne, interesujące, po prostu napisałem, że warto spróbować.
                    Proszę przeczytać swoją odpowiedź na ten post... Pozdrawiam
                    • giorgio_primo Re: Off topic: Tanie przewozy autobusowe 19.05.05, 18:41
                      Moja odpowiedź dotyczyła jakości tego właśnie wina, które uważam za bardzo
                      niedobre.

                      Koszty transportu mnie zaintrygowały niezwykle, bo często korzystam z różnych
                      metod dostaw wina i nie wpadł bym na to proste rozwiązanie jakie Pan
                      zaproponował! Jak się wydaje nie angażuje ono zbytnio nikogo, jest tanie i
                      dostępne dla niemal każdego mieszkańca Polski.

                      Teraz jednak nieco się pogubiłem, bo zrozumiałem pierwotnie że
                      do "sprowadzenia" tego wina zaangażowany był kierowca autobusu. Teraz okazuje
                      się, że to jakiś Pana znajomy z Winthertur zakupił Panu wino w sklepie na
                      Starówce i dostarczył je kierowcy autobusu podczas jego połgodzinnego postoju
                      na Hauptbanhof. Następnie, jak rozumiem, Pan poczekał na dworcu PKS i odebrał
                      przesyłkę od kierowcy. To ma sens! Jedna tylko rzecz pozostała jescze dla mnie
                      tajemnicą, jak Pan przekazał pieniądze temu znajomemu ze Szwajcarii? Czy
                      wcześniejszym autobusem przekazał Pan kopertę z frankami szwajcarskimi
                      (zakupionymi uprzednio w kantorze) po którą on wyszedł i odebrał od kierowcy,
                      czy też dokonał Pan przelewu zagranicznego udając się do swojego oddziału banku
                      (puki co w Polsce nie można tego jescze robić przez konta internetowe), którego
                      minmalna prowizja to chyba około 70 zł od operacji.

                      Pytam tak szczegółowo, ponieważ zawsze mam jakieś problemy z rozwiązaniem tych
                      przyziemnych problemów jakie napotykam kiedy chciałbym zaoszczędzić 6 złotych i
                      65 groszy na jednej butelce solidnego wina!
                      • saltimbocca Re: Off topic: Tanie przewozy autobusowe 19.05.05, 19:28
                        Często podobne Panu typy osobowości spotkać można i poobserwować w sądach: jako
                        powodów. Osobowość nieprawidłowa pieniacza. W sumie to nie sposób w pewnym
                        momencie dojść, o co takiemu delikwentowi chodzi i do kogo oraz z jakiej
                        przyczyny ma tak straszne pretensje i żal. Wypada mi tylko - na zgodę i
                        zakończenie tej arcywesołej dyskusji, która niektórych przyprawiać zaczyna o
                        szaleństwo ujawniające się to w wykrzyknikach, to w błędach - więc wypada mi
                        jedynie przyznać się do błędu zakupienia w niewyjaśnionych i mrocznych
                        okolicznościach taniego bełta, które dodatkowo złośliwie uznałem za całkiem
                        dobre. Posypuję głowę popiołem i obiecuję odtąd nie "sprowadzać" kiepskich win
                        z zagranicy, oszczędzając tym samym 6,50 na koktajl babuni, który bardzo sobie
                        cenię i wieczorami z moich rzeźbionych kryształów popijam sobie czytając
                        magazyn "Sport" gulgając od czasu do czasu. Życzyć mi pozostaje na pożegnanie
                        wielkich winnych i forumowych doznań, porównywalnych tylko do tych, które są
                        udziałem wybitnych forumowiczów na "Auto-moto" słynących z ciętych uwag i
                        ripost pod adresem "buraczanych" ich zdaniem samochodów marki Skoda. Polecam,
                        odnajdzie Pan tam bratnie dusze. Pozdrawiam i życzę zdrowia
                        • Gość: Oszczędna Re: Off topic: Tanie przewozy autobusowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 19:44
                          Ojej!

                          Proszę się nie obrażać z powodu jednego pieniacza!

                          Myślę, że jest bardzo wiele osób, które bardzo chętnie dowiedzą się szczegółów
                          tego Pana sopsobu na tanie wina. Jak już tyle Pan napisał, to proszę już
                          dokończyć. Mniejsza o to jakie to wina, ale jak taką transakcję zorganizować
                          wzorem Pana? Bardzo proszę! Może Pan z kolegą ze Szwajcarii zoragnizują taki
                          mały import dla grona prawdziwych miłośników win? Przecież to doskonały pomysł!

                          Czy Pan ma coś przeciwko samochodom Skoda? To świetne i niezawodne limuzyny
                          rodzinne o niezrównanych osiągach i nowatorskiej stylistyce nadwozia! Mam
                          Felicję i to najlepsze auto jakim kiedykolwiek jeździłam. Teraz szykuję się do
                          zakupu Fabii sedan, bo to chyba najlepszy obecnie samochód rodzinny na rynku
                          polskim.
                          • saltimbocca Re: Off topic: Tanie przewozy autobusowe 19.05.05, 20:01
                            kto się obraża? Kto się tu pieni? Wypiłem straszną rzecz, teraz idę do kościoła
                            się wyspowiadać, ale jak wrócę i się odtruję, to chyba złoże publiczną
                            deklarację kupowania wielkich win tylko u wielkich polskich dostawców:)
                • joker_2000 Off topic: UWAGA NA........ 19.05.05, 18:17
                  Czasami wspód naprawdę dobrych win trafiają sie niewypały, miałym tak z
                  monbazillac prawie 7 funtów wydałem na buteleczke i wypic nie moglismy(brak
                  ark. wadliwy smak ,bukiet)i poszło do zlewu --chodzi o to że czasem dobry
                  polecany towar(wino) w wyniku wadliwego nieprawidłowego przechowywania i
                  oddziaływania czynników zewnetrznych moze zmienić sie w popłuczyny. Pozdrawiam
                  wszystkich. Joker
                  • giorgio_primo Re: Off topic: UWAGA NA........ 19.05.05, 18:19
                    joker_2000 napisał:

                    > Czasami wspód naprawdę dobrych win trafiają sie niewypały, miałym tak z
                    > monbazillac prawie 7 funtów wydałem na buteleczke i wypic nie moglismy(brak
                    > ark. wadliwy smak ,bukiet)i poszło do zlewu --chodzi o to że czasem dobry
                    > polecany towar(wino) w wyniku wadliwego nieprawidłowego przechowywania i
                    > oddziaływania czynników zewnetrznych moze zmienić sie w popłuczyny.
                    Pozdrawiam
                    > wszystkich. Joker

                    Dziękuję bardzo za informację! Nie wiedziałem... cale życie człowiek się uczy.
      • Gość: kapusta Re: Brakuje mi watkow co kto pil:) IP: *.pism.pl 20.05.05, 17:29
        ostatnio odkorkowana butelka to bouzy rouge 1996 od delbecka, czegos tak
        aksamitnego i delikatnego dawno nie pilem. zgadzam sie z hugh johnsonem ze
        niemusujace pinot noir z szampanii sa wyjatkowe.
      • Gość: cewuwu Re: Brakuje mi watkow co kto pil:) IP: *.aster.pl 21.05.05, 15:09
        Ostatnio piliśmy pozornie prosty Cantosan barrique '02. Dobry przykład dla
        modnych ostatnio fanatyków napisu "UNOAKED". Można też poszukać na mieście wina
        ze szczepu Albarino (np. od Matrina Codax'a).
        • nerodavola Faustino V 22.05.05, 18:57
          Ostatnio za nieduże pieniądze kupione w znojmo i ... niestety wieczorek u
          znajomych nie był udany - w zapachu jeszcze jako tako sie trzyma w smaku już
          potwornie rozwodnione i bez żadnej głębi, strasznie się zawiodłem choć paru
          znajomych gorąco mi to wino polecali.
      • jo.hanna della Mezzena Ruche di Castagnole Monferrato 21.05.05, 21:16
        2001. Dziwne czerwone wino, bo o nucie zapachowej gewurztraminera. W smaku
        delikatne z mocna nuta suszonych moreli i fig. A w tle gorycz chmielu i odrobina
        pieprzu. Zupelnie nie przypominajace innych win z tego regionu.
        • sstar Re: della Mezzena Ruche di Castagnole Monferrato 21.05.05, 22:13
          Nut zapachowych nie pamietam - pamietam tylko ze inne niz wszystko - mnie
          zachwycila ta odmiana, lekka, zwiewna, aromatycznie odmienna (szczegolnie ze to
          na degustacji bylo gdzie wszystkie wina byly takie same:-) Winoman tez wyniuchal
          te roze:-)

          Pozdrawiam
          star

          juz pamietam:-) ->

          Il Cavaliere Ruche di Castagnole Monferrato Franco Cavalero (Santa Agata)
          2003 13,5 DOC cz Włochy Ruche Lut 05 7 (16) EnnePi (Marriott) serek Danio
          pomaranczowo-czekoladowy, przetworzone cytrusy, pomarancze, lakier do paznokci,
          cytrynowy, cieple, lody cytrynowe, jak Gamay z Loary (wg ducale), dla mnie tez
          Gamay, beza, fajna kwasowosc, fajny; forum: Aromatycznie inne niż wszystko (lub
          większość) - kwiatowe, z akompaniamentem nut cukierniczo-cytrusowych (bezy,
          ptasie mleczko o takim smaku - ach ta starlet jak
          cos wymysli to pozostaje sie zgodzic:-) lub nie choc w tym przypadku pelna
          aprobata). W ustach niebyt potężne, choć stanowiące logiczną całość (wszystkiego
          po trochu i tyle co trzeba), bardzo przyjemne do picia; prezentowane przez
          sympatycznego Franco Cavallero

          Na Vota Ruche di Castagnole Monferrato Santa Agata 2001 13 DOC cz Włochy
          Ruche Lut 05 6 (18) EnnePi (Marriott) pieprz, kwiatki, gladsze w smaku niz
          poprzednie Ruche, malo sie dzieje w smaku, malo kwasu, nos ciagle fajny, po
          chwili wychodza nuty cytrusowe, Patrizia Boidi www.santagata.com

          Ruche di Castagnole Monferratto Dezzani 2002 13,5 DOC cz Włochy 10E Ruche
          Lut 05 5 (12) Vines&Wines, Radisson, fijolek, kwiatowe, sporo alkoholu, gorzkie,
          lakier do paznokci, data? www.dezzani.it
          • jo.hanna Re: della Mezzena Ruche di Castagnole Monferrato 21.05.05, 22:58
            w poniedzialek ide kupic kilka butelek, bo fajne wino. Wlasciwie, gdyby dano
            jedynie do powachania to powiedzialabym, ze to wino biale. W moim nut
            cytrusowych nie bylo...moze trzeba bedzie poszukac tych podawanych przez ciebie.
            Napewno wino godne polecenia, bo mozna je pic samo. Pasuje tez do wielu potraw,
            niekoniecznie tych podawanych do ciezszych czerwonych wloskich
      • Gość: anjos Tavedo Douro Portugalia IP: 82.155.139.* 25.05.05, 00:08
        No wiec zaszedlem po drodze do domku do sklepu i znalazlem Tavedo Douro tinto
        2002 od Burmestera ( slynny producent win porto ). Poprzednio probowalem Tavedo
        w 1999 roku i mnie nie zachwycilo. Co roku jednak jest lepsze. 2001 rok byl
        lepszy, a teraz 2002 calkiem, calkiem przyjemny do wieczonej rybki sie wypilo.
        Cena przyjemna niecale 4 Euro.
        Marka bardzo znana / choc Casa Burmster jest to nieco lepsze tinto od Tavedo.
        Do codziennych posilkow wspaniale wino, w smaku nieco "suche", bardzo przyjemne
        na podniebieniu, nieco delikatnego osadu, przyjemny kolor.
        .

        PS. Moja zona powiedziala, ze byloby lepsze gdym nieco bardziej schlodzil przed
        podaniem...
        PS2. Wstawie za kilka dni na moja stronke www zdjecie winka, wiec bedziecie
        wiedzieli o co chodzi.
      • torrencik Re: Brakuje mi watkow co kto pil:) 04.06.05, 15:02
        Ja miałem możność wytrąbić kilka butelek wszelakich win dobrego pochodzenia -
        tak mi się wydaje ;)
        Oto kilka etykiet:

        - RIOJA - Marquez de Riscal - r.1990 ;
        - CHABLIS - Charles Desrosiers - r.1993 ;
        - BORDEAUX - Le Grand Cardinal - r.1988 ;
        - RIOJA - Gran Condal - r.1978 ;
        - BAROLO - Neirano - r.1991 ;
        - VIONO NOBILE Di MONTEPULCIANO - Cecchi - r.1992 ;
        - CHIANTI - Gaiole - r.1990 ;

        Każde z powyższych miało ponad 10 lat (z ogonkiem !) gdy je trąbiłem :)
        Jedno z nich nawet dotrwało w świetnej kondycji do wieku 25 lat !

        Mam jeszcze kilka butelek do wytrąbienia w najbliższym czasie :

        - BORDEAUX - Le Grand Cardinal (Adet Seward) - r.1988 ;
        - BORDEAUX - Mouton Cadet (oczywiście Rothshild)- r.1993 ;
        - BOURGOGNE - Theodore Jouvet (Beaune) - r.1993 ;
        - BAROLO - Neirano (Mombaruzzo Nebiolo) - r. 1991 ;

        I wiele,wiele innych.
        O tuzinach markowych "sherry" czy "porto" nie wspomnę .

        To tyle o moich zdobyczach.

        • winoman Re: Brakuje mi watkow co kto pil:) 04.06.05, 15:17
          torrencik napisał:

          > Ja miałem możność wytrąbić kilka butelek wszelakich win dobrego pochodzenia -
          > tak mi się wydaje

          Wspaniale, ale może podzieliłbyś się wrażeniami? :-))

          > Jedno z nich nawet dotrwało w świetnej kondycji do wieku 25 lat !

          No, to już są jakieś wrażenia.

          > Mam jeszcze kilka butelek do wytrąbienia w najbliższym czasie :
          > - BORDEAUX - Mouton Cadet (oczywiście Rothshild)- r.1993

          Hmm, obawiam się, że o ładnych kilka lat za stare, więc bardzo niecierpliwie czekam na relację. W młodośći Mouton Cadet jest zwykle raczej przeciętnym winem, nie robiłem natomiast eksperymentów z dojrzewaniem, choć nie spodziewam się sensacji.

          Ja właśnie sączę Moscato d'Asti "Riveto" Dante Rivettiego z roku 2002 i jest tak, jak się obawiałem. Świeżość zginęła, zostały landrynki. Pachnie OK, ale w ustach już nie to. Importer powinien już sprzedawać młodsze roczniki ...

          Pozdrawiam!
          • torrencik Re: Brakuje mi watkow co kto pil:) 05.06.05, 07:24
            > > Ja miałem możność wytrąbić kilka butelek wszelakich win dobrego pochodzen
            > ia -
            > > tak mi się wydaje
            >
            > Wspaniale, ale może podzieliłbyś się wrażeniami? :-))

            Mam taki zamiar - pracuję nad własną stroną internetową i takimi własnymi
            wrażeniami na temat...jedzenia - ogólnie: sery,herbata,owoce,kawa,wina i inne
            trunki.

            Mam jeszcze...puste butelki po tych wytrąbionych winach (nie wiem czy to "nie
            koneserskie" nawyki ?)i mogę ciągle zrobić zdjęcia tych butelek :)


    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka