al.1
02.07.05, 12:21
Rzucilo mnie na Wyspe i zwykla kolejka rzeczy bylo sprobowac czym sie tubylcy
traktuja. Padlo na STAMFORD Pale Cream (z dumnym podkresleniem - British
Wine 1 litre). Slodkie, 15% vol. I..., zasssskoczenie. Wino mialo
bukietyzacje acetonu! To, ze ciastka (z kleksem czerwonej marmoladki w
srodku - tzw. biusty) maja aromat acetonu, jak tez niektore cukierki,
uznalem za dopuszczale wypaczenie gustu, ale zeby wino mieszac z acetonem? To
sa juz szczyty jaj ((!))
Tymczasikiem
al
andreaquarius.republika.pl