Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    IP: *.sympatico.ca 29.08.02, 04:35
    probuje wprowadzic na to forum temat malo polakom znany: wlasna, amatorska i
    piwniczna produkcja wina.

    robie je sam w kanadzie z sokow winogronowych od 17 lat i wlasnie w tej
    chwili smakuje zinfandel z soku kalifornijskiego z roku 1999. jest miesisty -
    co niezbyt normalne, gdyz zinfandel jest zwykle lekki i owocowy (fruity) - i
    traci nieco korkiem, ale to nie problem soku lecz tylko marnych korkow jakie
    wowczas uzywalem.

    moze w miare rozwoju zainteresowania winem i w polsce pojawia sie impoterzy
    soku winogronowego do domowej produkcji win. przepraszam winoman'a,
    shuriken'a i innych, ale nawet w krajach o starej kulturze winiarskiej ludzie
    robia wlasne wina w domu.
    Obserwuj wątek
      • spol Re: jak glupi 29.08.02, 08:15
        No to wytłumacz mi jeszcze, jak zrobić wino z soku z winogron... Albo raczej
        jak się robi taki sok z winogron, z którego można uzyskać wino, zwłaszcza
        czerwone. Bo jakoś nie potrafię sobie wyobrazić fermentacji czerwonego bez
        udziału skórek, pestek, ogonków itp.
        • Gość: karol w. jak robic sok ... IP: 142.108.17.* 29.08.02, 22:27
          sa trzy metody.

          pierwsza, praktykowana tutaj przez wloskich emigrantow, to kupno winogron
          skrzynkami i wyciskanie soku wraz z cala rodzina w garazu lub na ogrodku. za
          miesiac pojawia sie na sklepowych parkingach stoiska gdzie mozna bedzie kupic
          te winogrona albo z kalifornii albo tutejsze, kanadyjskie. do wyciskania kazda
          szanujaca sie rodzina na wlasna prase. fermentuje to potem w wielkich
          plastikowych pojemnikach, czerwone naturalnie bez odcedzania, na skorach, itd.
          nie sa to dobre wina, gorzkie i nieeleganckie a do tego nie filtrowane ale juz
          kolo grudnia je pija. moj sasiad, fausto schiavelli, robil co roku 200 litrow
          bialego i taka sama ilosc czerwonego, a przechowywal je w wielkich balonach
          szklanych. poniewaz jednoczesnie starzy wlosi robia o tej porze zapasy sosu
          pomidorowego na caly rok, wiec przez dwa weekendy jest u nich halas i kupa
          ludzi. jak zauwazylem mlodzi juz wola pojsc do sklepu niz isc w slady ojcow
          czy dziadkow.

          druga to kupno juz wycisnietego, czystego soku w 20 litrowych pojemnikach.
          przechowywany jest on w lodowkach i gdy tylko przyniesiesz go do domu, zaczyna
          fermentowac ze wzgledu na naturalne drozdze jakie sa na skorze owocow. to znowu
          glownie sok z usa lub z kanady. mozesz go kupic albo w sklepach ktore
          specjalizuja sie w wyrobach dla amatorow-winiarzy, albo w samej winnicy, a
          takich w okolicach toronto jest chyba z 80.

          trzecia to kupno koncentratu soku winogronowego do ktorego trzeba dodac wody (z
          3 litrow do 20) i drozdze, gdyz jest on pasteryzowany. koncentraty
          przyjezdzaja glownie z chile, australii, hiszpanii i dlatego jest wiele wiekszy
          wybor gatunkow niz sokow czystych. to jest moja metoda robienia wina.

          moj proces technologiczny od fermentacji soku do filtrowania i butelkowania
          trwa 8 - 10 miesiecy.
          • docg Re: jak robic sok ... 30.08.02, 08:11
            wynika z tego, że w przypadku czerwonych win również fermentuje się sam
            czerwony sok. Nie, żebym się czepiał, ale to chyba odstępstwo od powszechnej
            praktyki.
            A u nas, niestety, ani nie kupisz żadnego soku, ani tym bardziej winogron (poza
            odmianami przeznaczonymi do jedzenia), więc temat nie istnieje.
            pozdrawiam
            p.s. do Karola: czy możesz zdradzić, ile kosztują winogrona na sok i sam sok do
            produkcji wina?
            • Gość: karol w. ceny soku IP: 142.143.40.* 30.08.02, 16:41
              docq - nie rozumiem uwagi na temat czerwonego wina z czerwonych winogron.
              jesli chodzi ci o to, ze z czerwonych mozna uzyskac bialy sok jesli nie wyciska
              sie wszystkich tanin, to racja. natomiast nie mozna z bialych winogron (np.
              riesling) wydusic czerwonego soku.

              co do cen, skrzynka winogron na wina (jakies 6 - 8 kg.) kosztuje 10 - 12
              naszych dolarow (x 2.60 na zlotowki). ile jednak soku uzyskuje sie z takiej
              skrzynki - nie wiem.

              za 20 litrowe wiadro soku w firmie magnotta winery place 50 dolarow, za lepszy
              gatunek (cabernet sauvignon na skorach) 75.

              za 3.5 litra koncentratu - zwykle autralisjkiego - place 60 dolarow, nieco
              wiecej za lepszy gatunek jak pinot noir.


              tak czy inaczej, jedna butelka z mojej malej piwniczki kosztuje jakies 3
              dolary. dla porownania - w sklepie panstwowym (a takie glownie sa w ontario)
              mile i tanie portugalskie kupie za 8, australijskie shiraz/cabernet za 12,
              kanadyjski chardonnay za 10. oczywiscie, to jest tylko pocztek skali cenowej.

              wiem, ze gdybys nawet bardzo chcial nie kupisz soku w polsce, dlatego trzeba
              czekac na kogos kto wpadnie na ten pomysl. jesli mozna wozic sok z hiszpanii
              do kanady, to latwiej i taniej przywiezc go do polski. czas na to pracuje.


              uklony - karol
          • hania_76 Fantastyczne te metody... 30.08.02, 16:50
            Ciekawe, czy gdybym wstawiła do naszego mieszkania 20 czy 30 litrowe pojemniki
            z sokiem z winogron, prasy (takie, jakie ma każda szanująca się rodzina), czy
            musiałabym drabinki pod sufitem podwiesić, żeby jakoś się w ogóle po mieszkaniu
            przemieszczać. I ciekawe, czy udałoby się porozwozić po całej rodzinie i
            powinowatych wino do przechowania w piwnicach...
            Chyba skoczę po jakiś gotowy wyrób i pomyślę nad powyższą koncepcją.
            Biez wodki nie razbierjosz, a in vino veritas.
      • docg po prostu... 29.08.02, 08:23
        po prostu nie ma takiego zwyczaju i tyle. Powodem jest całkowity brak
        miejscowego surowca, a import z najbliższych choćby regionów winnych jak Morawy
        też nie jest za bardzo możliwy, bo tam z kolei nie ma zwyczaju produkcji soku
        na sprzedaż. Robi się natomiast "wino" z tego co jest, czyli z różnych owoców,
        i czasami wychodzi coś co ma całkiem fajny smak.
        A tak w ogóle, to Wy tam w Kanadzie macie za dobrze i w głowach Wam się
        przewraca! ;))
        pozdrawiam

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka