Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Pinot Noir niejedno ma imie

    IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.10.05, 22:27
    Dzieki kilku znajomym udalo nam sie zebrac kilka ciekawych Pinot Noir i nie tylko:

    Balter Brut Trento

    Longariva Gramine Vignetti delle Dolomiti '04

    Domaine Chene Chateau Chardon Bourgogne '02

    Longariva Zinzele Trentino '99

    Nicolas Potel Maison Dieu Bourgogne '99

    Haber Hauer Burgenland '00

    Kir-Yianni Ramnista Naoussa '00

    Kicker Neusiedlersee Hugelland '03

    Bonnamy Coteau du Layon '02

    a potem mocno (i) nie na temat czyli Drambuie Skye Island oraz
    niektorzy zaryzykowali bliskie spotkanie z Xiang Yuan Yi Qing
    i co wiecej wyszli z tego calo i z usmiechem na ustach:-)

    Bezsporna gwiazda wieczoru bylo Maison Dieu Potela za nieslychana czystosc
    owocu oraz urzekajace poziomkowo miesne aromaty.

    Kicker dal wszystkim duzo radosci - teraz wiem co deo ma na mysli mowiac o
    owocu i ziemi - wino dla nas Polakow - sporo miodowej slodyczy zlamanej
    szalwiowa goryczka.

    Przyjemne lekkie malinowo-pieprzne w zapachu Bourgogne z Dom. Chene.

    Dobre do jedzenia kwasowe Brut i lososiowe Gramine macerowane na skorkach
    a la Gravner.

    Powazniejsze (beczkowe) wina niestety nieco zawiodly:

    zbyt sucho taniczne w smaku Ramnista (choc roztaczajace uroczy
    piniowo-herbaciano-anyzkowy aromat);

    soczystsze i bardziej kwasowe niz R choc nieco gorzkawe w koncowce
    wino Habera - zapachy lakieru oraz olejku sosnowego oslodzone ciastkiem ponczowym;

    zdominowane beczka (mimo dekantacji) Zinzele - malo owocu w smaku, dobra
    struktura choc niestety oparta na beczkowych wysychajacych w koncowce
    garbnikach okraszonych zlozonym aromatem wanilii, kleju do samolotow plus ciut
    glogu i nut cytrynowych - w sumie wg mnie ocena w MW 85 punktow moglaby byc
    wyzsza ale niewiele tak z 1-2 pkt;

    Dziekujac gosciom za udany i jakze pouczajacy wieczor pozdrawiamy
    star&let

    PS. Wnikliwi czytelnicy wykryja wsrod wyzej wymienionych Pinotow inne odmiany
    winogron (tak ze 2-3).
    Obserwuj wątek
      • docg Re: Pinot Noir niejedno ma imie 02.10.05, 23:18
        Dziękując Gospodarzom za miły wieczór, jako że o winach nic nie można już dodać
        (naprawdę był klej do samolotów? ;-) potwierdzam jedynie, że wino Potela było
        tym, które najbardziej zapada w pamięć. Powiedziałbym, że było asertywne.
        Zinzele w innym stylu, dopracowane, znacznie lepsze po dłuższej dekantacji.
        • Gość: star Re: Pinot Noir niejedno ma imie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.10.05, 00:17
          > Dziękując Gospodarzom za miły wieczór, jako że o winach nic nie można już
          > dodać
          bo to byly zbiorcze notki zapomnialem dodac

          > naprawdę był klej do samolotów?
          ano

          > potwierdzam jedynie, że wino Potela było
          > tym, które najbardziej zapada w pamięć. Powiedziałbym, że było asertywne.

          > Zinzele w innym stylu, dopracowane, znacznie lepsze po dłuższej dekantacji.
          to fakt-> aromatycznie sie rozwinelo nieco, smakowo nieco zmieklo, ale jednak
          grom z jasnego nieba to nie byl no i w smaku owoc sie az tak nie poprawil
          - a szkoda bo sentyment do tego wina duzy

          pzdr
          star

          ps. dzieki za przybycie
      • Gość: winersch Re: Pinot Noir niejedno ma imie IP: *.chello.pl 03.10.05, 08:43
        A jak Noussa, bo to nie pinot przeciez, ale jak wrażenia z tego wina?
        • Gość: star Re: Pinot Noir niejedno ma imie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.10.05, 11:09
          Gość portalu: winersch napisał(a):

          > A jak Noussa, bo to nie pinot przeciez, ale jak wrażenia z tego wina?

          Naoussa to rzeczywiscie Pinot nie jest a Xynomavro porywnywane min przez BB do
          tegoz Pinota stad jego obecnosc w grupie. Wrazenie mieszane - aromatycznie
          ciekawe choc duzo aromatow odbeczkowych ale co do jakosci owocu to niestety
          troche jakby rozpuscil deske w wodzie - sciagajace ale na sucho bez spodziewanej
          soczystosci. Pisalem o nim w poprzednim poscie - przy opisie Ramnisty bo tak sie
          zowie poletko na ktorym je (Ramniste) produkuja oraz takze (nieco drozsze) wino
          o nazwie (sic!) Xynomavro - ale to juz pozniejszy zbior z jeszcze mniejszej
          czesci Ramnisty przy innym dojrzewaniu w beczkach oraz mniejszej produkcji 8000
          (zamiast 32000). To tak zeby za prosto nie bylo:-) Wiecej nt na stronie:

          www.kir-yianni.gr
          Pzdr
          star



      • giorgio_primo Re: Pinot Noir niejedno ma imie 04.10.05, 17:02
        Gość portalu: star napisał(a):

        > Longariva Gramine Vignetti delle Dolomiti '04

        To Pinot Grigio powinno być pite starsze. Według wszelkich znaków na niebie i
        ziemi. Piliśmy z Winomanem i MM niedawno.

        > Longariva Zinzele Trentino '99

        > zdominowane beczka (mimo dekantacji) Zinzele - malo owocu w smaku, dobra
        > struktura choc niestety oparta na beczkowych wysychajacych w koncowce
        > garbnikach okraszonych zlozonym aromatem wanilii, kleju do samolotow plus ciut
        > glogu i nut cytrynowych - w sumie wg mnie ocena w MW 85 punktow moglaby byc
        > wyzsza ale niewiele tak z 1-2 pkt;

        Ja mam jakieś niejasne wrażenie, że MW oceniał 2000, które i ja piłem i należy
        do najlepszych włoskich PN, dlatego z 85 się nie zgadzam. 1999 nie znam, ale
        wnioskując z innych czerownych z północy, to są to wina gotowe do picia
        znacznie później niż 2000, choć gdybym ja wyczuł w smaku smaku (bo jak rozumiem
        o smak chodzi skoro przy "końcówce" jest wymieniony ten aromat wraz z
        garbnikami) to uznałbym wino za wadliwe. Smak i zapach "Hermolu" to paskudztwo.

        ;-)
        • sstar Re: Pinot Noir niejedno ma imie 04.10.05, 17:26
          giorgio_primo napisał:

          > Gość portalu: star napisał(a):
          >
          > > Longariva Gramine Vignetti delle Dolomiti '04
          >
          > To Pinot Grigio powinno być pite starsze. Według wszelkich znaków na niebie i
          > ziemi. Piliśmy z Winomanem i MM niedawno.

          czemu? i jakie znaki na niebie na to wskazuja?

          zgodze sie o tyle, ze kwasowosc wysoka wiec z pewnoscia da rade i za lat kilka
          ale czy cos sie wiecej z tego wina wyczaruje ja osobiscie watpie podobnie jak
          producent ktory radzi skonsumowac w przeciagu 1-2 lat;

          my probowalismy je dwukrotnie - bardzo nam sie podoba i swietnie pije;

          > > Longariva Zinzele Trentino '99
          >
          > > zdominowane beczka (mimo dekantacji) Zinzele - malo owocu w smaku, dobra
          > > struktura choc niestety oparta na beczkowych wysychajacych w koncowce
          > > garbnikach okraszonych zlozonym aromatem wanilii, kleju do samolotow plus
          > ciut
          > > glogu i nut cytrynowych - w sumie wg mnie ocena w MW 85 punktow moglaby b
          > yc
          > > wyzsza ale niewiele tak z 1-2 pkt;
          >
          > Ja mam jakieś niejasne wrażenie, że MW oceniał 2000, które i ja piłem i należy
          > do najlepszych włoskich PN, dlatego z 85 się nie zgadzam. 1999 nie znam, ale
          > wnioskując z innych czerownych z północy, to są to wina gotowe do picia
          > znacznie później niż 2000, choć gdybym ja wyczuł w smaku smaku (bo jak
          > rozumiem o smak chodzi skoro przy "końcówce" jest wymieniony ten aromat wraz z
          > garbnikami) to uznałbym wino za wadliwe. Smak i zapach "Hermolu" to
          > paskudztwo.

          wadliwe zdecydowanie nie bylo (wg nikogo z konsumujacych), aromat opisywalem
          ogolnie, mowiac o koncowce chodzilo mi o smak - po prostu jakosc owocu
          pozostawiala wg mnie troche do zyczenia; dekantacja bardzo je poprawila
          zmiekczyla w smaku oraz zroznicowala aromatycznie; co do oceny MW tak jak
          pisalem dodalbym ze dwa punkty, reszta opisu/notki tez mi troche nie pasuje
          zreszta;-) co do pewnych roznic to '99 jest Riserva '00 nie (cokolwiek to
          znaczy) no i '99 kosztuje 28E zamiast 22E (u prod. w detalu)

          pzdr
          star
          • giorgio_primo Re: Pinot Noir niejedno ma imie 04.10.05, 18:36
            sstar napisał:

            > czemu? i jakie znaki na niebie na to wskazuja?
            >
            > zgodze sie o tyle, ze kwasowosc wysoka wiec z pewnoscia da rade i za lat kilka
            > ale czy cos sie wiecej z tego wina wyczaruje ja osobiscie watpie podobnie jak
            > producent ktory radzi skonsumowac w przeciagu 1-2 lat;

            Tak właśnie myślę, że rok lub dwa pozwolą zintegrować garbniki i więcej
            aromatów pokazać.

            > my probowalismy je dwukrotnie - bardzo nam sie podoba i swietnie pije;

            Zgadzam się. Mi też się bardzo podoba.

            (...)

            > wadliwe zdecydowanie nie bylo (wg nikogo z konsumujacych), aromat opisywalem
            > ogolnie, mowiac o koncowce chodzilo mi o smak - po prostu jakosc owocu
            > pozostawiala wg mnie troche do zyczenia;

            No to nie rozumiem. Było o smaku "Hermolu" czy o zapchu tego kleju? Zapach może
            wadliwości nie determinuje, ale smak niewątpliwie. Czy sklejałeś modele
            plastikowe pomagając sobie czasem zębami w krytycznych momentach? Ja tak i to
            jest bardzo, bardzo niesmaczne.

            > dekantacja bardzo je poprawila
            > zmiekczyla w smaku oraz zroznicowala aromatycznie; co do oceny MW tak jak
            > pisalem dodalbym ze dwa punkty, reszta opisu/notki tez mi troche nie pasuje
            > zreszta;-) co do pewnych roznic to '99 jest Riserva '00 nie (cokolwiek to
            > znaczy) no i '99 kosztuje 28E zamiast 22E (u prod. w detalu)

            No tak, ale w końcu jak to jest? W MW to ta Riserva 99 jest oceniona czy nie?
            Bo w końcu nie wiem... O jakości owocu w 99 nic nie wiem a o 2000 i owszem.
            • Gość: star Re: Pinot Noir niejedno ma imie IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / *.fsmw.math.uni.wroc.pl 04.10.05, 19:57
              > No to nie rozumiem. Było o smaku "Hermolu" czy o zapchu tego kleju? Zapach może
              >
              > wadliwości nie determinuje, ale smak niewątpliwie. Czy sklejałeś modele
              > plastikowe pomagając sobie czasem zębami w krytycznych momentach? Ja tak i to
              > jest bardzo, bardzo niesmaczne.

              zapach raczej i to nie potwierdzony przez `lepsze nosy`; ot takie moje zboczenie
              z mlodosci - co do smaku to zgadzam sie zdecydowanie (gorzkie to bylo i chyba
              nawet z korkowym winem jest jakies podobienstwo) - chyba kazde dziecko
              spontanicznie pomaga sobie wszystkimi srodkami:-)

              > W MW to ta Riserva 99 jest oceniona czy nie?
              - formalnie niby tak, ale z opisu w MW i charakterstyk obu rocznikow oraz
              doswiadczenia z '99 notka z MW jakos mi bardziej pasuje do '00 (przypomne sobie
              jeszcze dzis co tam napisali:-)

              pzdr
              star

            • Gość: star Re: Pinot Noir niejedno ma imie IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / *.fsmw.math.uni.wroc.pl 05.10.05, 17:32
              > No tak, ale w końcu jak to jest? W MW to ta Riserva 99 jest oceniona czy nie?

              wiec sie okazuje, ze w MW byly oceniane zarowno:
              '99 Riserva na 85 pkt - goraca i slodka??? (chyba ze w porownaniu z jakims
              wyjatkowo kwasnym Pinotem) koncowka, jak i '00 - bardziej chropowate na 84

              a tu Zinzele (eeechh!)
              www.longariva.it/
              oraz w tle droga w kierunku Torbole/Arco/Rivy

              pzdr
              star
            • Gość: star Re: Pinot Noir niejedno ma imie IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / *.fsmw.math.uni.wroc.pl 05.10.05, 17:38
              a to ze strony producenta:

              1999….un’annata siccitosa: ha dato al vino note di severità che solo il tempo
              mitigherà ed affinerà. E’ una Riserva superiore: trentatré mesi di permanenza
              nelle piccole botti, seguiti da altrettanti in bottiglia.

              no ten opis to mi pasuje:-)
              bo potencjal rzeczywiscie spory
              ale beczki ciagle czuc bardzo duzo

              Zinzèle Riserva 2000 sarà più immediato nell’approccio, l’annata ha avuto un
              maggior equilibrio tra l’alternarsi di sole e di pioggia. La sua permanenza nel
              legno è stata di ventiquattro mesi, ora sta affinando in cantina.

              tego nie pilem

              pzdr
              star
              • giorgio_primo Jeszcze inne... z ostatniego weekendu 06.10.05, 18:20
                Jako że w tym wątku, to tylko te z PN:

                - Soljans Legacy Methode Traditionelle 1999 (Nowa Zelandia, Hawkes Bay) -
                Chardonnay/Pinot Noir; bardzo owocowe, ułożone, gdyby nie te po nim pite,
                pewnie byłoby super... no ale dostało się w trudne towarzystwo...

                - Charles-Heidsieck NV Brut Réserve (Mis en Cave en 2000) - Pinot Noir/Pinot
                Meunier/Chardonnay w równych częściach; kapitalne wino spokojnie "stające" przy
                rocznikowych szampanach, dużo agresywniejsze i bardziej kwasowe od Legacy ale
                też wyraźnie od niego dłuższe i bardziej złożone; chyba najlepsza cena/jakość
                wśród szampanów jakie znam

                - Pommery 1996 Brut Millésimé Grand Cru - pół na pół Pinot Noir i Chardonnay;
                bardzo "tłuste", pełne w ustach i eleganckie w zapachu, masywne, najmniej
                agresywne i najbardziej dojrzałe, niższa kwasowość ale chyba najdłuższe, mniej
                bąbelków...

                - Pommery 1995 Brut Millésimé Grand Cru - pół na pół Pinot Noir i Chardonnay;
                twarde i ostre, mocno kwasowe, wiercące w nosie, pewnie za młode było pite,
                niewątpliwie bardzo mocno zbudowane i co zaskakujące, wyraźnie młodsze od 1996

                - Alois Lageder "Krafuss" Alto Adige Pinot Nero 2001 - jeden z najlepszych
                przykładów umiejętnego użycia beczki jaki ostatnio piłem, może i jakiegoś
                twardego punktu zaczepienia w nim brakowało, ale jak to ustaliliśmy, można by
                to wino pić, pić i pić bez umiaru (w większych powinni je sprzedawać
                butelkach!), super dopracowane i aksamitne, wydaje się że za 2-3 lata będzie
                jeszcze lepsze

                Później były już tylko jakieś
                nudne [ ;-))) ] "prioraty", "bordosy", "sycylijczyki" i "valpo".

                Pzdr dla uczestników pijaństwa. ;-)
                • amsti OT. Francuzy 06.10.05, 19:06
                  giorgio_primo napisał:

                  >
                  > - Charles-Heidsieck NV Brut Réserve (Mis en Cave en 2000) - Pinot Noir/Pinot
                  > Meunier/Chardonnay w równych częściach; kapitalne wino spokojnie "stające" przy
                  >
                  > rocznikowych szampanach, dużo agresywniejsze i bardziej kwasowe od Legacy ale
                  > też wyraźnie od niego dłuższe i bardziej złożone; chyba najlepsza cena/jakość
                  > wśród szampanów jakie znam
                  >
                  > - Pommery 1996 Brut Millésimé Grand Cru - pół na pół Pinot Noir i Chardonnay;
                  > bardzo "tłuste", pełne w ustach i eleganckie w zapachu, masywne, najmniej
                  > agresywne i najbardziej dojrzałe, niższa kwasowość ale chyba najdłuższe, mniej
                  > bąbelków...
                  >
                  > - Pommery 1995 Brut Millésimé Grand Cru - pół na pół Pinot Noir i Chardonnay;
                  > twarde i ostre, mocno kwasowe, wiercące w nosie, pewnie za młode było pite,
                  > niewątpliwie bardzo mocno zbudowane i co zaskakujące, wyraźnie młodsze od 1996
                  >

                  Widzę GP ,że coraz ostrzej bierzesz się za Francuzy ;)

                  Nie piłem nigdy Charlesa , ale zawsze chwaliłem Pipera w różnych wcieleniach, a
                  zdaje się to obie stajnie jednego faceta, nieżyjącego już Daniela Thibaulta.

                  Co do PN piłem swego czasu Volnay od d'Angerville'a (które miało w nazwie coś z
                  kaczki (Clos des Ducs?) ale nie kojarzyło się z kaczką było jej zaprzeczeniem
                  --> w każdym razie to chyba najlepsze PN jakie znam (ale znam niewiele niestety)

                  • giorgio_primo Re: OT. Francuzy 06.10.05, 19:25
                    W kwestii szampana to chyba zrozumiałe ze francuzy... ;-) Nadal jednak wina z
                    Franciacorta uważam za lepsze w relacji cena/jakość. Chyba że szampany w dobrej
                    cenie się trafi - tak jak te powyżej.

                    Niestety wciąż gro bordosów rozczarowuje.
                  • giorgio_primo Re: OT. Francuzy 06.10.05, 19:27
                    amsti napisał:

                    > ale zawsze chwaliłem Pipera w różnych wcieleniach, a
                    > zdaje się to obie stajnie jednego faceta, nieżyjącego już Daniela Thibaulta.

                    Pipera tydzień wcześniej atakowałem NV. Już gdzieś pisałem. Był bardzo OK.
      • Gość: star Re: Pinot Noir niejedno ma imie IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / *.fsmw.math.uni.wroc.pl 06.10.05, 18:48
        dodam tylko, ze wina Potela sa dostepne na lotnisku w Wa-wie (z lewej strony w
        sklepie z winami od importera bodajze dunskiego) niestety trzeba kupic przy
        wylocie, sa tez inne cuda np. Clos du Bois - ceny umiarkowane raczej

        pzdr
        star
      • Gość: paero123 PN Casillero del Diabolo 2004 IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.05, 14:34
        Wszystkie PN są takie słodkie??? Pilem toto wczoraj i az sie krzywilem jaki to
        słodki trunek... Czy moze to Chile tak ma?

        Pozdrawiam
        • giorgio_primo Re: PN Casillero del Diabolo 2004 08.10.05, 14:57
          Gość portalu: paero123 napisał(a):

          > Wszystkie PN są takie słodkie??? Pilem toto wczoraj i az sie krzywilem jaki
          to
          > słodki trunek... Czy moze to Chile tak ma?

          Bywają czasem mniej kwasowe poza Chile także... ;-) Nie jestem ich fanem. Poza
          tym czasami zwodzi nasz smak ten truskawkowy nos i delikatne garbniki. W
          ciepłym klimacie często są "ugotowane" grona i efekt bywa tragiczny. Miałem
          kilka przykrych przeżyć z sycylijskim Pinot Nero.
          • Gość: paero123 Re: PN Casillero del Diabolo 2004 IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.05, 16:42
            A mozna cos reprezentatywnego dla PN dostac w Polsce w cenie tego chilijskiego
            tj.35 zł? I jesli tak, to co i gdzie?

            Pozdrawiam
            • Gość: winersch Re: PN Casillero del Diabolo 2004 IP: *.chello.pl 08.10.05, 17:59
              Pinot Noir z Chile za mniej więcej 35 zł sprowadza firma Vin de Siecle.
              Widziałem to w Dyspensie na Kabatach i w Winotece na pl. Grzybowskim. Etykieta
              paskudna, wino calkiem poprawne.
              winersch
            • kalino2000 PN Huba Szeremley... 10.10.05, 11:25
              podobno gdzieś można dostać całkiem fajne PN od Huby Szeremley'ego z Badascony...

              czy ktoś może wie gdzie?
              Sądząc po cenach w forintach, w PL powinno mieścić się to w przedziale paero...

              pozdrowienia,
              kalino

              Gość portalu: paero123 napisał(a):

              > A mozna cos reprezentatywnego dla PN dostac w Polsce w cenie tego chilijskiego
              > tj.35 zł? I jesli tak, to co i gdzie?
              >
              > Pozdrawiam
              • Gość: star Re: PN Huba Szeremley... IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / *.fsmw.math.uni.wroc.pl 10.10.05, 12:11
                myslalem ze ma to domwina
                www.domwina.pl
                ale chyba juz? nie.
                Natomiast maja oni nieco drozszy ultra Pinot (duzo slodyczy i mocy) od
                Szent Andrea.

                Pzdr
                star

              • Gość: kapusta Re: PN Huba Szeremley... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.06, 12:27
                jest dostepny w piotr i pawel, cena 35 zl, zdegustowane orza ocenione przeze
                mnie w innym watku.
      • sstar Tasmania 24.10.05, 11:30
        Niestety PN od Pipers Brook - Ninth Island nie byl dobry, a w zasadzie to byl po
        prostu niedobry (gorzka koncowka, choc chyba nie wadliwe) - w odroznieniu od
        dobrych: Chardonnay oraz Sauvignon (bardzo podobne w stylu do Loary)

        pzdr
        star
      • sstar kilka Pinotów 19.03.06, 14:22
        Cuvee Phantom Mikulov Nove Vinarstvi, Vinice Longewarte 2005 12
        VO Czechy 7E Cabernet Sauvignon, Merlot, Rulandske Modre wino białe!,
        bardzo udane z cukrem resztkowym wywczuwalnym w rodzynkowym posmaku oraz dobrą
        kwasową mineralnoscią

        Martinborough Te Kairanga 2002 13,5 Nowa Zelandia 22E
        Pinot Noir beczka francuska i takiż styl - zrównoważone, w pełni dojrzałe, o
        drobnych przyjemnych garbnikach

        Menetou-Salon Domaine Chatenoy 2003 AOC 60 Pinot
        Noir warto dekantowac, początkowe nuty beczkowe ustąpiły aromatom truskawkowym i
        poziomkowym, oraz balsamiczno-piniowym, doskonałe proporcje, niezła materia jak
        na Loarę

        San Antonio Valley Leyda 2003 14 DO 80 Pinot Noir
        sporo słodyczy, bardzo cieliste, dość długi posmak, odmienne od innych
        degustowanych, spory alkohol aż tak nie przeszkadzał, najmocniejszy z Pinotów

        Vieilles Vignes Chambolle Musigny Frederic Megnien 2001 13
        AOC 120 Pinot Noir następne do dekantacji, która wydobyła ładną perfumę,
        ładnie skomponowane wpisujące się w styl Te Kairangi i Domaine Chatenoy

        Naoussa Kir-Yianni 2000 12E Xinomavro mocny
        garbnik ucywilizowany amerykańską beczką - bardo udane połączenie, aromatycznie
        bardzo złożone

        pzdr
        star

        dziekujac innym uczestnikom degustacji za udany wieczor
      • Gość: star rodzina Gros IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 25.04.06, 15:54
        Tak wyglada drzewo genealogiczne:

        www.af-gros.com/racines.htm
        niestety Anne-Francoise to nie Anne:-(
        kolatalo mi sie w glowie, ze to bardzo dobry producent i zakupilem
        Chambolle-Musigny od AF Gros, po sprawdzeniu na ww stronie okazalo sie, ze tych
        Grosow sporo jest i to co kupilem to nizej notowana producentka AF a nie Anne.
        I jeszcze urocza strona glowna (raczej to nie AF na rysunku:-):

        www.af-gros.com/
        Poki co wina nie probowalem BB pisza ze solidne, moze bedzie wkrotce okazja,
        rocznik ok 2002 (po 1999 i 1996 kolejny dobry dla rouge).

        Pzdr
        star
        • sstar 2 burgundy 04.05.06, 09:16
          Chambolle-Musigny 2002 Anne Francoise Gros vs
          Gevrey-Chambertin Clos de Meixvelle 1999 Pierre Gelin

          Porownanie wypadlo prawie ksiazkowo - Chambolle delikatne, subtelne,
          wyrafinowane, urzekające kwiatowymi aromatami (szafirki, irysy) o delikatnie
          goryczkowej końcówce, Gevrey powazniejsze, bardziej zdecydowane, miesiste, o
          nutach pieczeniowo-kiszonkowych przywolujace obraz beczkowego! Xinomavro i
          dluzszej ewolucji smaku. Obydwa pozbawione slodyczy o swietnej kwasowosci
          raczej do jedzenia niz kontemplacyjnej konsumpcji. Roczniki swietne, dodam,
          ze 1999 bylo zdecydowanie dojrzale - nastepnego dnia weszlo w
          dojrzale/przejrzale nuty beczkowe - sliwka, trufle. Gros tez zdecydowanie
          slabiej sie wowcczas zaprezentowalo. Czyli najlepiej byloby od razu wypic dwie
          butelki.

          Pzdr
          star
      • Gość: star Halinard 2002 od Dugat-Py IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl 13.12.06, 14:45
        legenda czyli Dugat-Py w wersji Cuvee Halinard z 2002 za ok. 30E niestety raczej
        rozczarowala - choc jest to kulturalnie zrobione wino (kwasowe, niezbyt masywne,
        o dosc dlugim posmaku - dobre do posilku), to aromatycznie zdecydowanie brakuje
        owocu - sporo aromatow beczkowych, dymnych oraz kiszonej kapusty (w ustach z
        owocem tez nie najlepiej) - samo poletko to 0,4 zdeklasowanego
        Gevrey-Chambertin; w porownaniu z innym Gevrey ktore pilem (duzo tego nie bylo)
        - od Gelin, to okazalo sie zdecydowanie mniej geste ... i przez to moze mniej
        typowe dla Ge-Ch

        pzdr
        star
      • Gość: star Re: Pinot Noir niejedno ma imie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.07, 11:22
        ostatnio mialem okazje sprobowac sporo mlodych burgundow i musze przyznac, ze
        pewno nie ma sie to nijak do degustacji mlodych bordeaux czy nebbiolo ale i tak
        w dosc chlodnej atmosferze paryskiej ulicy (sklep auge organizowal ta
        degustacje, warto w soboty przejsc sie po sklepach bo i lavinia oferowala tym
        razem wina szwajcarskie) mlode wina nie przemawialy tak jak powinny ... z tych
        co pamietam to niezle byly wina (wiecej owocu, wiecej przyjemnosci) od
        www.wineterroirs.com/2005/05/philippe_pacale.html
        pzdr
        star
      • sstar skadinad 28.11.07, 21:19
        Było żartobliwie - pinot z linii Maginota od Aime Tempe z Kayserberg
        (Alzacja) z 2005 r., rezerwy w spoczynku od Bułgara Slavyantsi z
        2004 r., rozedrgana uliczna brasiliana - Miolo z 2007 r. i senna już
        Sabaudia od Cyryla Alonso - Domaine des Vignes Oubliees z przełomu
        wieków.
        Były też pinoty intrygującę - od Szwajcara, o którym zapomnieli nasi
        uczeni, J.R. Germanier z Wallis z 2005 r., czy od Kanadaczyjczyka, o
        którym w ogóle nie chcą pisać - Mission Hill Five Vineyards z 2005
        r. z Okanagan Valley.
        Wreszcie były pinoty, na którymi warto się zastanawiać - Nero di
        Nubi od Felsiny (2000), Barthenau od Hofstattera (2001) i Corton
        Greves od Louis Jadota (1998).
        Piliśmy jeszcze Curde od Montezemolo, no ale tam pinota tylko
        połowa.
        Dzięki za spotkanie.
        Zapomniałem o pinocie z winnicy Jaworek (2004). Bardzo mi się podobał,
        lekki, pachnący, akurat. Co prawda dyskusja o nim sprowadziła się do
        problemów ogórka :), ale dla mnie klasa.

        pozdrawiam
        rurale

        bulgar i brazylijczyk zaskakujaco poprawne, alzacja - slaba mimo nagrod
        (cierpkie to to i kwasne;-), a sabaudia - osobliwa (gdyby nie jeden falszywy ton
        to byloby przyjemne wino, fajna kwasowosc)

        >Były też pinoty intrygującę - od Szwajcara, o którym zapomnieli nasi
        >uczeni, J.R. Germanier z Wallis z 2005 r., czy od Kanadaczyjczyka, o
        >którym w ogóle nie chcą pisać - Mission Hill Five Vineyards z 2005
        >r. z Okanagan Valley.

        obydwa bardzo ladnie ulozone choc delikatne raczej

        > Wreszcie były pinoty, na którymi warto się zastanawiać - Nero di
        > Nubi od Felsiny (2000), Barthenau od Hofstattera (2001) i Corton
        > Greves od Louis Jadota (1998).

        z pewnoscia maja potencjal ale na dzis jak dla mnie przyjemnosc dawal jedynie
        Barthenau - chyba najlepsze wino degustacji

        a Jaworkowe bardzo solidnie sie zaprezentowalo

        pzdr
        star

      • Gość: xyz Re: Pinot Noir niejedno ma imie IP: *.adsl.inetia.pl 28.11.07, 22:37
        Piłem wczoraj macedonię Pinot Noir (BOVIN) to taka skoda octawia w
        najlepszej wersji (takie obrazowe porównanie ,a swoją drogą może by
        tak porównywać do marek aut????,ale to chyba nie przejdzie).
      • Gość: star DNA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.08, 00:39
        lżej:
        news.yahoo.com/s/nm/20071219/sc_nm/genetics_wine_dc
        i bardziej zasadniczo:
        www.plosone.org/article/fetchArticle.action?articleURI=info:doi/10.1371/journal.pone.0001326
        pzdr
        star
        • sofanes Re: DNA 09.01.08, 22:44
          No tak. Ale to po prostu ciąg dalszy tego:
          www.nature.com/nature/journal/v449/n7161/full/nature06148.html
          Wyciskają tyle publikacji, ile się da ;-)
      • sstar o kilku Pinotach 31.01.08, 17:52
        www.epicuvin.com/degustations/revue/pinotnoir.htm
        PZDR
        STAR
      • sstar Huba Szeremley 11.05.08, 14:27
        po raz kolejny - takie przykurzone truskawki i maliny przy polnej drodze, w
        smaku lekkie, kwaskowe, ciut goryczkowe, przyjemne...

        pzdr
        star
        • shogun_smutku Re: Huba Szeremley 23.06.08, 22:59
          > po raz kolejny - takie przykurzone truskawki i maliny przy polnej drodze, w
          > smaku lekkie, kwaskowe, ciut goryczkowe, przyjemne...
          >
          > pzdr
          > star

          jakbym o Apatsagi Pinot Noir czytał;)
      • sstar słaba mimo, że Gloria 23.06.08, 15:37
        Ferrer, kiedyś Feixenet (ktoś próbował może jej Chardonnay?)
        members.lycos.co.uk/sstarlet/sample.php?inc=note.php¬e=2703
        pzdr
        • sstar dwa zaskakująco dobre choć niezbyt klasyczne Pinot 08.07.08, 22:19
          <a
          href=http://members.lycos.co.uk/sstarlet/sample.php?inc=note.php¬e=3075>czeskie</a>
          i <a
          href=http://members.lycos.co.uk/sstarlet/sample.php?inc=note.php¬e=3071>zamorskie</a>

          pzdr, sstar
          • sstar poprawka 08.07.08, 22:21
            winno być:
            czeskie i zamorskie

            pzdr, sstar
      • sstar wszystkie Pinoty z www.sstarwines.pl 19.07.08, 09:41
        co by nie dopisywać wstawiam link do Pinotów na stałe:
        www.sstarwines.pl

        pzdr,
        sstar
      • sstar kilka Pinotów 01.10.08, 15:55
        i niezłych zdjęć na stronie vintages

        pzdr, sstar
      • sstar tym razem z Bułgarii 21.10.08, 12:34
        <a
        href=http://members.lycos.co.uk/sstarlet/sample.php?inc=note.php¬e=6212>lalacroft
        donosi na www.sstarwines.pl</a>:-)

        Pzdr, sstar
        • sstar jak zwykle link się sypnął - poprawiam! 21.10.08, 12:36
          lalacroft donosi:-)

          Pzdr, sstar
      • Gość: Petrus Re: Pinot Noir niejedno ma imie IP: 195.101.35.* 22.10.08, 15:42
        Nie zgadzam sie. Dzis ma jedno - Lalou.
        • Gość: sstar Re: Pinot Noir niejedno ma imie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.08, 16:07
          zwolennicy DRC byliby rozczarowani;-)
          a piłeś coś od Leroy, czy tylko
          teoretyzujesz?
          • Gość: Petrus Re: Pinot Noir niejedno ma imie IP: 195.101.35.* 23.10.08, 17:39
            Niestety pilem.... jeszcze z rok temu les Beaux Monts 9(?) -
            musialbym sprawdzic w domu. I calkiem niedawno Clos de Vougeot 2000.
            Od tej pory obawiam sie otworzyc Burgunda bo jak np. taki Richebourg
            od Ann Gros wyda mi sie nijaki ? No i, kurde, nie mam tyle kasy!!
      • Gość: star Ocalić od zapomnienia... IP: *.ciechocinek24.eu 05.05.13, 10:20
        ... i od zarchwizowania ten wątek, więc dorzucam kontorwersyjnego Pinota od Gouges, ze słabego rocznika, dość wcześnie gotowego do picia 2007, z Nuits Saint Georges, więcej oczywiście na SstarWines:-)
        www.sstarwines.pl/wino13559
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka