Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Ostatnio próbowane

      • kalino2000 Re: Ostatnio próbowane 21.02.06, 10:34
        Château du Pouey 2000, AOC Madiran
        Duża kwasowość, sporo garbników, wino w charakterze raczej zwartym i wycofanym.
        Cierpkie wiśnie, mokra ziemia, ściółka, trochę czarnych porzeczek i gorzkiej
        czekolady...
        W sumie - całkiem fajne wino, rustykalne wino - raczej do jedzenia

        Château d'Aydie 2001, AOC Madiran
        Wino z charakterem. Taniczne, z dużą kwasowością, ale ze świetną równowagą i
        czystym owocem. Cierpkie wiśnie, trochę przypraw i nut mentolowych. Długie. Duża
        frajda picia (czyt. wysoki drinkability factor) :)
        Wymaga kilku godzin w karafce.

        Orlando Abrigo, Nebbiolo Settevie 1999, Langhe DOC
        Wino już całkiem dojrzałe. Wiśnie, śliwki, mokre liście, susz owocowy, w tle
        kawa, wiśniówka. W ustach dosyć lekkie, o dobrej równowadze i sporej kwasowości.
        Bardzo przyjemne wino. Karafka też mu dobrze zrobiła.
        To już drugie moje podejście do tego wina (pierwsze parę lat temu). Od ostatniej
        próby wino dużo zyskało.

        pozdrowienia,
        kalino
        • maciej_mizerka Re: Ostatnio próbowane 21.02.06, 10:42
          kalino2000 napisał:

          > Château d'Aydie 2001, AOC Madiran
          > Wino z charakterem. Taniczne, z dużą kwasowością, ale ze świetną równowagą i
          > czystym owocem. Cierpkie wiśnie, trochę przypraw i nut mentolowych. Długie.
          Duż
          > a
          > frajda picia (czyt. wysoki drinkability factor) :)
          > Wymaga kilku godzin w karafce.
          >
          > Orlando Abrigo, Nebbiolo Settevie 1999, Langhe DOC
          > Wino już całkiem dojrzałe. Wiśnie, śliwki, mokre liście, susz owocowy, w tle
          > kawa, wiśniówka. W ustach dosyć lekkie, o dobrej równowadze i sporej
          kwasowości
          > .
          > Bardzo przyjemne wino. Karafka też mu dobrze zrobiła.
          > To już drugie moje podejście do tego wina (pierwsze parę lat temu). Od
          ostatnie
          > j
          > próby wino dużo zyskało.

          Wczoraj rowniez pilem to wino, ale 2000.
          Bardzo inne od tych win, ktore zwykle pijam. Bardzo korzenne (w pewnym momencie
          byly to pierniczki wedlowskie z nadzieniem:-)).
          Jeszcze chyba mogloby poczekac (sporo garbnika), ale ogolne wrazenie bardzo
          pozytywne.

          pozdr
          • maciej_mizerka Re: Ostatnio próbowane 21.02.06, 10:44
            Przez przypadek wkleilem fragment o nebbiolo. Moj komentarz dotyczyl oczywiscie
            Chateau d'Aydie 2000
          • pawelpp Ch. d'Aydie Madiran 22.02.06, 20:45
            Też niedawno piłem
            2001 Ch. D’Aydie Madiran
            [14,5% vol, prawdopodobnie 50% tannat, po 25% CS i CF]

            Bukiet jest bardzo zmienny, obfity i zanikający, chimeryczny – ale w tym
            przypadku nie jest to określenie pejoratywne. Nie tylko ciemne owoce, ale i
            maliny, cudowne nuty perfumowe oraz ... chwasty. Powidła wieloowocowe, kawa.
            Bardzo duża, nie dżemowa owocowość. Kwasowość, jak również bardzo obfity
            garbnik ślicznie wstawione do równowagi wina. Alkohol czuć tylko po mocnym
            odparowaniu w ustach i rzadko kiedy w owocowym, długim finiszu. Beczka nie za
            duża, nie za słodka, bez przesadnych nut spalenizny. Średnio-ciężkie. Wino ma
            bardzo dobrą fakturę, może właśnie to Bońkowski określił w recenzji na łamach
            MW jako „taniczność wody”. Było przeze mnie dekantowane przez 3,5 do 4 godzin.

            Czasem przypomina niezdekantowane 2000 Amarone della Valpolicella Classico
            Tedeschi.

            Wino oceniam bardzo wysoko, ze względu na fakturę i bardzo uwodzicielską
            perfumowość i złozoność bukietu. To najlepszy pity przez mnie madiran (i tannat
            w ogóle).
            Przedkładam 2001 Ch. Aydie nad znacznie droższe 2002 Ch. Bouscassé VV Brumonta.
            • sommelier1 Re: Ch. d'Aydie Madiran 23.02.06, 11:11
              z tego co wiem to d'aydie jest 100% tannatem, choć w apelacji dopuszcza
              delikatne zmiękczanie szczepami bordoskimi lub rzadko lokalnym Fer Servadou
              • sstar Re: Ch. d'Aydie Madiran 23.02.06, 14:03
                sommelier1 napisał:

                > z tego co wiem to d'aydie jest 100% tannatem, choć w apelacji dopuszcza
                > delikatne zmiękczanie szczepami bordoskimi lub rzadko lokalnym Fer Servadou

                delikatne badz, nie - min 40% Tannat,
                samo Ch. Aydie wydaje sie byc rzeczywiscie 100% Tannat,
                choc w posiadlosci uprawia sie takze Cabernety i dodaje
                do drugiego wina Odé d’Aydie, wiecej (ze strony www.grainsnobles.fr):

                Situé dans le Sud-Ouest de la France (près de Tarbes et Pau, dans les Pyrénées
                Atlantiques), les 45 hectares de la propriété produisent des Madiran et, son
                alter ego en blanc, des Pacherenc du Vic-Bilh.
                Frédéric Laplace, père de François, est un des pionniers de l’appellation
                Madiran. L’AOC Madiran a été créée en 1948. Le vignoble, qui représentait à
                l’époque à peine 50 hectares, totalise aujourd’hui 1650 hectares. Le tannat est
                un cépage puissant, et les vinifications doivent apporter une quantité d’oxygène
                suffisante pour aérer le vin : c’est le début de la micro-oxygénation.

                Les vins rouges sont produits dans l’appellation Madiran. Le domaine dispose de
                35 hectares plantés avec 60% de tannat, 20% de cabernet franc et 20% de cabernet
                sauvignon.
                Les vignes de Pacherenc du Vic-Bilh se composent de 40% de manseng, 30% de gros
                manseng, 20% d’arrufiac et 10% de courbu.

                De nombreuses expérimentations sont menées, dans le but de toujours améliorer la
                qualité des vins.

                "Quand le millésime s’y prête, ce château produit des Madiran d’une
                exceptionnelle finesse et d’un tanin noble, très rares dans l’appellation. La
                famille Laplace peut être fière de son somptueux 1990, qui dans une dégustation
                récente tenait tête aux plus grands Pauillacs." Guide B&D 2005.

                Pzdr
                star
                • Gość: docg czy to ja mam znowu tłumaczyć? ;-))) (nt) IP: *.poltegor.pl 23.02.06, 16:02
                  • Gość: star jasne:-) IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / *.fsmw.math.uni.wroc.pl 23.02.06, 16:28
                    i jeszcze Ci dorzuce;-)

                    viella.free.fr/CORMADIRAN.htm
                    www.legifrance.gouv.fr/WAspad/UnTexteDeJorf?numjo=FCEC9700087D
                    najciekawsze w tym jest, ze alkohol powinien byc do 14% (wiec sie Aydie
                    formalnie nie lapie;-) a Tannata mozna 40%-60% (tu tez klopot) choc laskawie
                    toleruja wiecej w przypadku niektorych cru...

                    pewno chodzilo o to, ze 100% Tannat niepijalne czesto bylo
                    - choc z drugiej strony pilem juz supemiekkie VdP Tannat od Brumonta

                    pzdr
                    star

                    pzdr
                    star
      • Gość: star ostatnio próbowane Chardonnay IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 24.02.06, 08:57
        poniewaz pijam ich malo wiec latwo sie zachwycam :-)
        tym razem (wczesniej Tiglat Velicha i Praistel Longarivy)
        Reserve Chardonnay 2003 Recanati z Izraela -
        świetne, tak sobie wyobrażam dobrego burgunda, mineralne, aromatycznie
        zbliżone do szampana, w ustach wytrawne, tłuste i o długim posmaku,
        do wielkosci brak moze finezji, jak doczytalem podoba sie takze innym
        np. Rogov daje 89 pkt a o winach Recanati tak pisze:
        www.stratsplace.com/cgi-bin/search?t=tastingnotes&n=Rogov%27s+Tasting+Notes&Winery=Recanati&Label=&Vintage=&Variety=&StateRegion=&Country=&UserID=4
        cala strona
        www.stratsplace.com

        zreszta swietna z fajnie zorganizowana baza win.
        Pzdr
        star



      • Gość: docg verdicchio di matellica... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 19:10
        ... 2004 od La Monacesca (w B&B "inny producent"), wybitne wino za niewielkie
        pieniądze; podobno dostępne w Polsce. W ogóle... Verdicchio rulez.
        pozdrawiam
        • Gość: rural Re: verdicchio di matellica... IP: 213.134.140.* 28.02.06, 19:33
          Rzeczywiście świetne. Jedno z niewielu białych win jakie piłem w życiu, które
          było naprawdę fajnie złożone. Jeszcze niedawno było u Mielżyńskiego, ale chyba
          już pusta półka. Strasznie długo je sprzedawał, więc pewnie ma wątpliwości czy
          je znów sprowadzać. Natomiast bardzo dawno temu można było jeszcze kupić
          czerwone Camerte z winnic Monacesca (kupaż sangiovese grosso i merlota). Takie
          niby supermarche (o rany jak to strasznie brzmi!). Też polecam.
        • Gość: star Re: verdicchio di matellica... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 01.03.06, 00:11
          Kiedys tez chwalilem Monacesce:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=18&w=23640450&a=23736314
          Pzdr
          star
          • Gość: docg Re: verdicchio di matellica... IP: *.poltegor-eng.com.pl 01.03.06, 08:58
            no tak, a ja wtedy w ogóle nie wiedziałem, że jest coś takiego... fajny wątek
            swoją drogą wynalazłeś. Tym bardziej, że za 2 miesiące powinny się zacząć
            szparagi, więc można już się szykować do kolejnej dyskusji na temat wina
            odpowiedniego to nich. W tym roku bedę chyba promował verdicchio :-))
            pozdrawiam
            • ducale ostatnio probowane.. 07.03.06, 09:01
              Ostatnio spozywane:
              Cometa Planeta 2004- w końcu spróbowałem :) ,kawał wielkiego wina fakt, duzo
              kwasu ladnie maskuje beczke intensywne zapachy jak dla mnie ziołowe bardziej
              niż tropikalne,nie piłem 2003 ,podobno niektórzy w Poznaniu podaja do krewetek
              Ansonica Vermentino Poggio Argentera- świetne niedrogie wino ,w sam raz na
              nadchodzące majówki
              Kolbenhof Gewurztraminer 2003 Hofstatter –hm? Bardzo mocne i pieprzne
              wręcz ,zastanawiam się czy nie bardziej podobało mi się
              zdystansowane „klassiche” Hofstattera
              Yngram Hofsatter – ktos tu ostanio na nie narzekal, gdybym nie wiedzial ze tak
              drogo to bardzo bardzo bym zachwalał!
              Chateau Gloria 2003- tu za to kompletna porażka ,nie wiem czy cos się jeszcze
              wydarzy ,będę szczerze zdziwiony ,jak dla mnie brak na to surowca
              Chianti Classico Fonteruttoli 2003–taniej od Glorii a jak ciekawiej w
              kieliszku ,pachnąca Toskania ,,polecam, część (chyba) słynnego zestawu
              włoskiego :-))
              Les Alles Cantermerle 2001-gdybym kierował się li tylko recenzjami MW to pewnie
              bym nie doswiadczyl iż warto kupowac to wino z Bordeaux za niewielkie
              pieniadze i chocby chwilkę z nimi poczekac..
              Selvapiana Chianti Rufina 2003- jedno z moich ulubionych ,obok
              Petrognano ,proste ,wyraziste charakterne chianti,a jednakże inne od oceanu
              innych tam produkowanych
              bylo jeszcze pare innych ale nie pamietam
              pozdr
      • Gość: rural Re: Ostatnio próbowane IP: *.chello.pl 07.03.06, 09:09
        Bellamarsilia Morellino di Scansano Poggio Argentiera 2004
        - na forum znalazlem sporo pejoratywnych wpisow, ze wino takie nowoswiatowe. No
        i co z tego? Nie bardzo rozumiem co w tym zlego, ze jest geste, okragle,
        wywazone, dlugie? Bardzo smooth. Dla mnie po prostu rewelacja. W odroznieniu od
        morellino od Moris Farms, ktore nie wiem czym jest. Strachem na wroble?

        Franz Haas Pinot Grigio 2004
        - pierwsza butelka tego producenta w moim zyciu. Nie wiem ile w tym autosugestii
        (czy w ogole w postrzeganiu i opisie wina mozna silic sie na obiektywizm?), ale
        to po prostu rewelacja. Bardzo delikatne, kruche. Taka trzcina, drzaca slomka.
        Lekkie, trawa, cytryna, fajny kwas. Zero masla i takich tam. Naprawde swietne.

        Hofstatter cab 2004 i merlot 2004
        - slabo. Rozmawialismy o tym przez chwile w innym miejscu, ale mieliscie racje.
        Slabo. Piekna barwa, gleboka, nieprzenikniona, ale jednoczesnie bardzo czysta.
        Potem coraz gorzej. Wina duszne, pelne tych nieszczesnych miesnych nut, takie
        gliniane olbrzymy. Po przewietrzeniu odslaniaja swoja pustke. Nic w nich nie ma.
        Jezeli juz, to cab lepszy od merlota (podkreslam, ze nie mam nic do merlota).

        pozdrawiam

        • Gość: star Re: Ostatnio próbowane IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / *.fsmw.math.uni.wroc.pl 07.03.06, 11:37
          > Bellamarsilia Morellino di Scansano Poggio Argentiera 2004
          > - na forum znalazlem sporo pejoratywnych wpisow, ze wino takie nowoswiatowe.
          > No i co z tego? Nie bardzo rozumiem co w tym zlego, ze jest geste, okragle,
          > wywazone, dlugie? Bardzo smooth. Dla mnie po prostu rewelacja. W odroznieniu
          > od morellino od Moris Farms, ktore nie wiem czym jest. Strachem na wroble?

          ja pilem tylko 2-krotnie rocznik 2003 i na jego temat wypowiadalem sie, zreszta
          negatywnie, na forum - zgaduje, ze 2004 moze byc bardziej klasyczny;-)
          w 2003 (goracym) bylo tez jak piszesz nt 2004 tluste i geste ale ani wywazone
          ani dlugie, a do tego spora dawka slodyczy - mnie ono zmeczylo i nisko ocenialem

          pzdr
          star
          • Gość: rural Re: Ostatnio próbowane IP: 213.134.140.* 07.03.06, 11:43
            Ja także pozdrawiam. Chciałbym jednocześnie spytać czy ktoś zrobił krok dalej i
            opuścił Morellino di Scansano i dotarł do win z tych nowych DOC w Toskanii,
            przede wszystkim w Maremmie. Myślę o producentach z Montecucco, Monteregio czy
            Montecarlo. Ciekaw jestem Waszych doświadczeń.

            pozdrawiam serdecznie
            • Gość: rural Re: Ostatnio próbowane IP: 213.134.140.* 07.03.06, 11:59
              Nie, nie. Te nowe DOC chyba inaczej się nazywają. Może tak - Orcia, Monteregio,
              Cortona, Capalbio, Sovana, Costa del Argentario, Montescudaio i Montecucco.

              pozdrawiam
            • morelino Re: Ostatnio próbowane 08.03.06, 22:42
              Podczas ostatniej wizyty w Scansano gdzie z grupą przyjaciół
              odwiedziliśmy "naszą" CANTINA COOPERATIWA MORELLINO DI SCANSANO znanej ze
              świetnego ROGGIANO riserva 2000 (niestety już go nie było) a następny rocznik
              nie był już taki dobry.Trafiliśmy na dobre SICOMORO mimo 2002r.Czeka jeszcze na
              spróbowanie POGGIO VALENTE od FATTORIA LE PUPILLE 2002.W enotece nieopodal
              rynku poradzono nam spróbowanie MARELLO MAREMA TOSCANA IGT 2003 Az.Agricola
              Sellari Franceschini-świetne, gęste, piękny finisz,szkoda że nie kupiliśmy
              więcej butelek.
              Przy okazji chciałem poprosić o informację gdzie można nabyć opisane przez Pana
              na forum Morellina a może wymiana.Proszę o odpowiedż Pozdrawiam
              • morelino Re: Ostatnio próbowane 08.03.06, 22:54
                morelino napisał:

                > Podczas ostatniej wizyty w Scansano gdzie z grupą przyjaciół
                > odwiedziliśmy "naszą" CANTINA COOPERATIWA MORELLINO DI SCANSANO znanej ze
                > świetnego ROGGIANO riserva 2000 (niestety już go nie było) a następny rocznik
                > nie był już taki dobry.Trafiliśmy na dobre SICOMORO mimo 2002r.Czeka jeszcze
                na
                >
                > spróbowanie POGGIO VALENTE od FATTORIA LE PUPILLE 2002.W enotece nieopodal
                > rynku poradzono nam spróbowanie MARELLO MAREMA TOSCANA IGT 2003 Az.Agricola
                > Sellari Franceschini-świetne, gęste, piękny finisz,szkoda że nie kupiliśmy
                > więcej butelek.
                > Przy okazji chciałem poprosić o informację gdzie można nabyć opisane przez
                Pana
                >
                > na forum Morellina a może wymiana.Proszę o odpowiedż Pozdrawiam

                dotyczy BELLAMARSILIA M di Sc.a może jeszcze inne ciekawe morellina mógłby Pan
                polecić i doradzić jak je zdobyć.

                Pozdrawiam
                • Gość: rural Re: Ostatnio próbowane IP: *.chello.pl 08.03.06, 23:11
                  Ciekawe, nieciekawe, rzecz podniebienia. Poggio Argentiera na wina.pl, Tenuta Belguardo i Moris Farms
                  na dekanter.pl, Santa Maria od Frescobaldich na fws.pl, a Lohsa od Poliziano u Likusa i LPdV. Wiecej
                  adresow niestety nie znam.

                  pozdrawiam serdecznie
                  • morelino Re: Ostatnio próbowane 09.03.06, 22:23
                    Gość portalu: rural napisał(a):

                    > Ciekawe, nieciekawe, rzecz podniebienia. Poggio Argentiera na wina.pl, Tenuta
                    B
                    > elguardo i Moris Farms
                    > na dekanter.pl, Santa Maria od Frescobaldich na fws.pl, a Lohsa od Poliziano
                    u
                    > Likusa i LPdV. Wiecej
                    > adresow niestety nie znam.
                    >
                    > pozdrawiam serdecznie

                    Dziękuję za informację o morellino.Szykuję się na spróbowanie.
                    Serdecznie pozdrawiam.
      • Gość: rural Re: Ostatnio próbowane IP: 213.134.140.* 08.03.06, 15:41
        Chianti od Poggio Bonelli z 2001 r. Długo szukałem smaku i zapachu Florencji, w
        której byłem dawno, więc może to już nieprawda. Wchodziłem i schodziłem z półek
        sklepowych, wydawałem pieniądze z sensem i bezsensu. Na górze degustowałem
        chianti od Felsiny, Volpai i Querciabelli (fajnie, bo wszystkie dostępne już w
        Polsce). To piękne wina, ale nie tego było mi brak. Wreszcie znalazłem. Bonelli
        produkuje chianti koloru inkaustu. Jest owoc, o który mi chodziło. Głęboki, ale
        przymglony. Ciepła ziemia. W tym winie jest mało przestrzeni, zupełnie jak na
        uliczkach Otrarno. Taki zamknięty sekret miejsca. Polecam. Podróż i wino.
        • chamlet69 Re: Ostatnio próbowane 08.03.06, 15:53
          Heja Rurale,
          fajnie piszesz,ja pijam czesto wloskie amarone ty tez czasem?
          • Gość: rural Re: Ostatnio próbowane IP: 213.134.140.* 08.03.06, 16:01
            Niestety, jeszcze nie. Na amarone portfel mam za chudy, a gust pewnie jeszcze
            za cienki. Muszę dojrzeć.

            pozdrawiam
            • Gość: Oluff Re: Ostatnio próbowane IP: *.local.cheshamchemicals.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.06, 15:57
              Jako wstęp do Amarone polecam Ripasso z piwnic Zenato. Wtbitnie kontemplacyjne.
              No i cena - ok. 80 zł
              • Gość: docg ripasso IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.06, 16:51
                ostatnio pita Ripassa 2003 nie zachwyciła - pamiętam poprzednie roczniki jako
                znacznie ciekawsze, więc albo 2003 to gorszy rocznik, albo wino było w gorszej
                fazie rozwoju albo mi zmysły stępiały :-)
                Z tym, że ja piłem zwykłą Ripassę od Zenato (Ripassa della Valpolicella), a nie
                tą "z piwnic Zenato" (jak to będzie po włosku - Ripassa della Cantina di
                Zenato"? :-)
                A tak na marginesie, nie chcę tu wywoływać kolejnej niepotrzebnej dyskusji o
                cenach, ale 80 zł (20€) za Ripassę to cena zupełnie nieeuropejska.
                pozdrawiam
      • Gość: rural jeszcze nie próbowane IP: 213.134.140.* 09.03.06, 13:43
        A propos amarone minąłem się z prawdą. Mam dwie butelki, które schowałem do
        piwnicy. Wiecie, takiej w bloku. Leżą w skrzynce pomiędzy zapomnianym kołem od
        roweru z przebitą dętką i pluszowym misiem zapakowanym w foliowy worek, którym
        dzieci nie chcą się już bawić (wygląda biedak jak ofiara bandyckiego napadu,
        gdzieś pod Palermo). Producenci pewnie nie warci zbytniej uwagi - Bixio z 1995
        r. i Villa Vinea z 2000 r. Kilka lat temu wcisnął mi je pewien warszawski
        hochsztapler. Powiedział żeby czekać. Więc czekam i zastanawiam się na co.
        • Gość: winersch Re: jeszcze nie próbowane IP: *.orange.pl 09.03.06, 17:58
          chyba wiem który

          pozdrawiam
          • Gość: rural Re: jeszcze nie próbowane IP: *.chello.pl 09.03.06, 19:18
            No wlasnie. O pewnych sprawach musze zapomniec.

            pozdrawiam
            • Gość: winersch Re: jeszcze nie próbowane IP: *.chello.pl 10.03.06, 09:48
              Czy możesz podać e-mail?

              pozdrowienia
              winersch GTB
              • rurale Re: jeszcze nie próbowane 10.03.06, 10:20
                Gość portalu: winersch napisał(a):

                > Czy możesz podać e-mail?
                >
                > pozdrowienia
                > winersch GTB

                Nareszcie się zalogowałem. To dla mnie wielki dzień. Powiem więcej - przełom.
                Do loginu musiałem dodać e, więc włoski snobizm wziął jednak górę. Muszę to
                oblać. Może butelką Venegazzu z Wenecji. Capo di Stato Colli Trevigiani IGT
                2002. W końcu w weneckim domu wypada się jakoś zachować. Mam nadzieję, że
                podołam.

                pozdrawiam serdecznie
      • skwierzyna12 Amarone della Valpolicella 09.03.06, 15:22
        Jedno z win, włoskiego zestawu. Amarone della Valpolicella Monte Zovo
        Palazzo Maffei Wstęp słowa producenta.
        Głęboki, ciemny rubin.zapach: Intensywny, ciepły, bukiet coraz bogatszy w miarę
        otwarcia wina,smak: Pełny, aksamitny, charakterystycznie słodko-gorzki, ale
        wytrawny. Obfita nuta owocowa, wyczuwa się wiśnie, dojrzałe śliwki, przejrzałe
        czereśnie, fascynujący posmak rodzynek i malin. Długi finał z nutą gorzkiej
        czekolady. Wino mocne, gęste, esencjonalne.
        To tyle producent tego wina, teraz własne odczucia.

        Tak naprawdę nie zapomniany smak, wyjątkowo przypominający posmak włoskiego
        ciasta Tiramizu/ mam nadzieje, że dobrze napisałam nazwę/ a więc posmak
        amaretto. Posmak czekolady na pewno, ale z duża domieszką kawy. Końcóweczka
        piękna i długa mająca ca celu powiedzieć "jeszcze kiedyś do mnie wrócisz na
        pewno". Wrócę, kotku, wrócę mogłabym odpowiedzieć, gdybym jeszcze Cię mogła
        kiedyś kupić. Co do zapachu tego wina dodała bym piękny zapach skóry i ziemi,
        wiosennej ziemi. Teraz czeka Cię koreczek i pompeczka. Następnie ze dwa dni
        czekania, i pokazuj kochanie, co potrafisz za dwa dni... Ponoć zwą Cię księciem
        werońskich win Jak na razie warte ceny 100zł. C.d.n...
        Pozdrawiam
        Babcia Halinka.
        • Gość: turysta Re: Amarone della Valpolicella IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 22:14
          Amarone della valpolicella Monte Zovo Palazzo Maffei - który rocznik i gdzie
          można go spotkać ?
        • Gość: turysta Re: Amarone della Valpolicella IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 00:27
          Fascynuje mnie Amarone a po tej opinii...tylko marzyć.Prośba o wskazówkę gdzie
          ją zdobyć .
          • Gość: docg marzenia IP: *.poltegor.pl 23.03.06, 08:03
            Gość portalu: turysta napisał(a):

            > Fascynuje mnie Amarone a po tej opinii...tylko marzyć.Prośba o wskazówkę
            gdzie ją zdobyć .

            • winoman Re: marzenia 23.03.06, 08:43
              >
              • winoman Re: marzenia 23.03.06, 08:44
                A tak się starałem ...

                www.fattoria.com.pl/beta/winait.php?id=itvento
                Pozdrawiam!
              • Gość: turysta Re: marzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 01:23
                Dziękuję za informację.To bardzo sympatyczna pomoc.
      • rurale Re: Ostatnio próbowane białe 13.03.06, 11:04
        Poggio Argentiera Ansonica e Vermentino IGT 2004 - kiedyś kupowałem proste
        vermentino z Sardynii od dużego producenta Sella e Mosca (prawie 500 hektarów).
        Taka esencja białego wina - czyste, żywe, trochę dzikie. Teraz ten kupaż z
        Toskanii przypomniał mi tamten smak. Tyle że ansonica wydaje się jak
        guwernantka, temperuje żywioł vermentino w efekcie czego wino jest
        spokojniejsze, mniej w nim szaleństwa. Bardzo dobre (wina.pl).

        Muralhas de Moncao vino verde Adega Cooperativa de Moncao 2004 -
        nieskomplikowane i radosne. Jak puszczanie latawca na plaży. Jak widokówka z
        wakacji (Atlantika).

        Entemari Isola dei Nuraghi Bianco 2004 - Salvatore Pala (www.pala.it.) i jego
        synowie produkują na Sardynii tylko 6,6 tys. butelek tego wina. We flaszce
        znalazła się mieszanina chardonnay, vermentino i malvasia di Calgliari
        (Sarda?). Efekt wyśmienity. Połączyli ogień i wodę i wyszło bardzo fajne białe
        wino (Winokracja).
      • Gość: docg żeby nam wątek nie sczezł :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 20:48
        ostatnio:
        Di Majo Norante, Ramitello 2002 - niby ograne i mało odkrywcze, ale wciąż mnie
        jakoś cieszy... dużo miętowej świeżości w zapachu, w smaku deska (sękata) ale
        też sporo owocu. Kilka euro, bagażnik. Nic to jednak przy:
        Cantina termeno (kellerei tramin), chardonnay 2004. Kolejne proste i tanie
        (niecałe 6€, bagażnik) wino z górnej adygi. Nowocześnie zrobione, bardzo
        aromatyczne, przede wszystkim kwiatowe, później też maślane. Sporo substancji,
        kwasowość niezbyt duża ale to taki styl. Smaczne i bardzo pijalne. Naprawdę
        warto pić proste białe wina z północnych Włoch! :-)
        I w końcu: z Sycylii Almanera 2002 (producent chyba Fatascia) - "przeciągnięte"
        w stronę gorzko - garbnikową, mało przyjemne, chyba tylko do specjalnych
        zastosowań i dla koneserów tego stylu. Nie moja bajka. Cena i importer j.w. :-)
        pozdrawiam
        p.s. jakoś nikt nie zwrócił na to uwagi, a świętość nam zszargano i w twarz
        napluto: w lutowym Decanterze w panelu "Douro reds" (ślepa degustacja, co warto
        zaznaczyć) wina Niepoorta zostały zepchnięte do III ligi: redoma załapała się
        zaledwie do "recommended" - *** z marną punktacją 14,8 a Vertente do "fair" -
        ** z niecałymi 13 pkt. Słabiutko...
        • rurale Re: żeby nam wątek nie sczezł :-) 26.03.06, 21:50
          Tak, tak Decanter to czasem zabawne pismo. W tym samym numerze, kilka stron wczesniej niejaki
          Richard Mayson, w artykule A Portuguese Swansong, pieje przeciez z zachwytu nad tworczoscia
          Niepoorta.
          Inna ciekawa rzecz, ze mr Mayson, niedawno zainwestowal w winnice w Douro. Redakcja magazynu
          kwituje to stwierdzeniem, ze od tej pory kolega Richard nie bedzie juz pisal o winach z tego regionu, ze
          wzgledu na niebezpieczenstwo wystapienia konfliktu interesow.
          Moze doczekamy chwili, w ktorej na przyklad winoman albo WB poinformuja ze wlasnie kupili 50
          hektarow winnic gdzies pod czeskim Mikulovem albo ze dostali w spadku poltorahektarowa parcele
          gdzies w piemonckim Monferrato. Wtedy pewnie grzecznie stwierdza dobra Panie i Panowie bylo milo,
          albo bylo tak sobie, mamy dosyc juz tego naszego pisemka, a na pewno tego zlewu na forum. Do
          widzenia, czesc. Piszcie na maila itd.
          No co? Przeciez wszystko moze sie zdarzyc.

          pozdrawiam
          • rurale Re: żeby nam wątek nie sczezł :-) 26.03.06, 23:18
            Znowu pomylilem sie. Mayson oczywiscie kupil ziemie w Alto Alentejo, a nie w
            Douro. Sorry.

            Zeby nie bylo, ze myle watki, ostatnio probowalem Quinta de Vale DAcor tinto z
            1999 r. z Douro (tym razem na pewno). Jest tyton, jezyna, porzeczka i
            amerykanska beczka. No i to cos, czego nigdy nie jestem w stanie nazwac, a co
            portugalskie w zapachu i smaku jest bardzo. Bardzo skoncentrowane, geste.
            Bardzo dobra rzecz. Podobnie jak CARM i kilka innych winnic, nalezy do wiekszej
            struktury o nazwie Vinhos Douro Superior.

            pozdrawiam
      • skwierzyna12 cd. amarone i.... 23.03.06, 15:42
        Wracając do...Amarone po dwóch dniach. Nic nie straciło, ale i nic nie zyskało.
        Inne kieliszki /pojemność 0,5 l/., myślałam, że podniosą jego walory. W starym
        kieliszku nie mytym po poprzedniej degustacji tego wina smakuje lepiej. Warte
        ceny zestawowej. Co do dygresji Winomana , nie to źródło nabycia. W sumie można
        powiedzieć 6 letnie dobrze ułożone i wyleżakowane wino. Potwierdzam poprzedni
        opis.

      • skwierzyna12 Qvo Vadis Mastroberardino...!!! 23.03.06, 15:49
        Teraz o to i...

        Następne z zestawu włoskiego. Trzy źródła opisu. 1. Producent. 2. Panowie WB i
        MB Wina Europy 2005/2006, widzę, że czasami tu zaglądacie.Na końcu moja opinia,

        Naturalis Historia 1999 od Mastroberardino

        1.Piękna rubinowa czerwień, zwarta a zarazem przejrzysta.
        Zapach Złożony, rozległy, intensywny. Uderza trwałością aromatów poczynając od
        nuty małych leśnych owoców, poprzez bogatą gamę przypraw korzennych, m.in.
        wanilię, cynamon, goździki, słodką tabakę.
        Smak owijający, zrównoważony. Wino dobrze zbudowane o znaczącej gęstości z
        charakterystyczną delikatną nutą goryczki w końcówce. Wino bardzo przyjemne z
        subtelnymi taninami, silnie wibrujące w ustach. Tyle producent
        2.Oki chłopaki teraz od Was. Cytat z Waszej książki, strona 317-318 „Nie znamy
        czołowego autorskiego Naturalis Historia ani nowego Vila dei Misteri, 2 tys
        butelek z ciekawego projektu wskrzeszenia wina z Pompejów. Szczepy Piedirosso i
        Sciascinoso z klasycznych pompejskich crus nawet prowadzone są metodą
        starożytną, ale potem wino ładowane jest do nowych beczek, więc jak tu wierzyć
        w TakĄ archeologię”
        Poczytać Babcie Halinkę i wziąć to sobie do serca.
        3.Już sam wygląd butelki nie daje myśli spokoju, co może być w środku. Prosta
        niewielka etykieta, a nad nią wytłoczone w szkle postacie z Qvo Vadis / dobrze
        ja to napisałam / brakuje tylko Nerona ze swoim wyciągniętym paluchem. Po
        otworzeniu przez cztery godziny cyrk zmysłów. Na zmianę dzikość lwa, siła byka,
        seksapil / jak się nazywała ta, co na byku była, ot krótka pamięć, ale już 6
        krzyżyk na karku?/, no w każdym bądź razie właśnie tej Pani, a po jakimś czasie
        potężna siła Ursusa, przechodząca we wrzawę ludzi zgromadzonych na trybunach i
        zapach dymu płonącego Rzymu. Końcóweczka w zmysłach przechodząca do wielkiej
        miłości / No jak się nazywał ten, co wpierw ją posiadał na stole podczas
        bankietu u Nerona jak niewolnicę, później ją porywał jako niewierną, dostał
        wciry od Ursusa, a później skończył z nią jako chrześcijanin./ w każdy bądź
        razie o niego chodzi. To wszystko ulatnia się z tej buteleczki. Reasumując,-
        mogę opisać tylko w ten sposób. Kobitki i Faceci młodsi ode mnie o ileś tam
        lat. Jak pić to WINO, tylko z Nim lub Nią. Zróbcie to tak. Spotkanko we dwoje
        przy kominku lub świecach, Gwiazdy za oknem, odzienie z prześcieradeł lub nago,
        dwa duże kielichy tak duże, aby Wam buteleczka wlała się na raz, max na dwa
        razy.Mieszać na zmianę zmysł smaku, węchu i seksu, a w oddali swoich myśli
        zobaczycie Wezuwiusza. Co najciekawsze poczujecie wyraźny zapach tego wulkanu i
        cofniecie się o dwa tysiące lat. Nie pić w samotności, to niebezpieczne, wiem
        po sobie. Co będzie z tym winem za kilka dni, nie napiszę Wam niestety, poszło
        na raz razem ze wspomnieniami swojego 35 letniego małżeństwa. Napiszę Wam, co
        będzie się działo z Wami. Jeden wielki totalny odjazd we dwoje i z każdym
        kolejnym łykiem, kieliszkiem, butelką będzie inny i bardziej będzie się
        wzmagał. Wino do picia przez pół nocy i nie pić młodszego niż 6 lat. Zapomnieć
        o dojrzałych serach, potrawach myśliwskich, mięsach do niego, zamienić to na
        kiście dojrzałych winogron i jeść siebie nawzajem, nie mylić z kanibalizmem.
        Następnego dnia wziąć na wszelki wypadek dzień wolny w pracy, Wasi pracodawcy
        mogą być niezadowoleni z waszych osiągnięć zawodowych tego dnia. Co im
        powiecie?, że piliście w nocy z.... Historie z Kampanii i dziś myslicie tylko o
        Nim... lub o Niej..., nie uwierzą, chyba, że kupicie buteleczkę i dla nich.
        Po wypiciu nie myć kieliszków przez trzy dni, zobaczycie jaki zapach w nich
        pozostał.
        Pozdrawiam
        Babcia Halinka.
        Ps. Wypite jeszcze siepi i chianti, ale o tym później. We łbie zagnieździły
        się z powrotem wspomnienia. Przypomniałam sobie Ligia miała na imię... Och
        Ligio kiedyś to były chłopy. QVO VADIS MASTROBERARDINO...!!!.
      • skwierzyna12 Castello di Fonterutoli z rodzinką 23.03.06, 21:04
        2000 Castello di Fonterutoli Chianti Classico Castello di Fonterutoli oraz 2000
        Castello di Fonterutoli Belguardo Morellino di Scansano.
        Można określić te 2 wina jednym zdaniem. Bardzo dobra solidna toskańska robota.
        Choć jak na 6 wiekową tradycje rodziny Mazzei spodziewałam się więcej. Ale żeby
        się nimi zachwycać i pisać opowieści nie ma sensu. Morelino i Chianti, bardzo
        dobre na wykwintną kolacje lub obiad z gronie dobrych znajomych. Warte tej ceny
        +/- 15 % za jedno. Ale więcej nie. Chianti do rekordów Guinesa nie trafi nigdy.
        Aczkolwiek duże zagrożenie dla Tiganello Antinorego, zwłaszcza cenowo.
        Jakościowo..., no cóż nie mam porównania z tym właśnie rocznikiem. Jak ktoś
        lubi włoszczyznę i chianti zarazem, to polecam zwłaszcza do brydża w dobrym
        gronie. Młodych ludzi Nowo Światowej fali nie zachwyci. Raczej dla ludzi w
        wieku bliżej niż dalej do...
        Morelino, ot dobry towarzysz dobrego obiadu. Przywoicie zachowuje się przy
        stole.

        2001 Castello di Fonterutoli Siepi, to już dłuższy wątek. Jak by skubańca teraz
        nie pić, zawsze krzyczy zostaw mnie babo, bo jeszcze jestem nie letni, 18 lat
        kochaneczku to ty nie wytrzymasz, ale w 2011-2013 możesz być niezłym ogierem.
        Kto wie czy nie wyjątkowo rasowym? Może stać się tak, że, klaczka Solaia ze
        stajni Antinorego, może być dla Ciebie nie wystarczającą Partnerką, mimo że już
        nazwana rasową jest od Ciebie droższa. Jest w nim coś dziwnego i zagadkowego
        zarazem. Pierwsze wrażenie trochę dziwne, jak na cztery baby / średnia wieku 62
        latka, trochę winka już w życiu pochl... Każda z nas miała o nim podobne
        zdanie. Wracając do... Pierwsze dotkniecie do języka pali go swoja ostrością, i
        długo ta ostrość pozostaje, czuć w nim starego dorodnego Włocha z filmów
        Feliniego, a jednocześnie przyjemne delikatne drapanie, jednocześnie ogrom
        toskańskiej ziemi i starych sadów z przejrzałymi owocami pestkowymi i na zmianę
        wilgotnego listowia. Pite teraz, może doprowadzić do tego, że nigdy już się go
        nie weźmie do ust, dość spora cena, ale ten jego krzyk o małoletniości mówi
        dużo, więc wino raczej dla cierpliwych, nawet bardzo i tych, którzy mają dobre
        warunki do przechowania i okiełznania go przez kilka lat.
        Niestety skubaniec pozostawiony w otwartej butelce, obraził się na nas rano,
        nie dało się już go pić, palił i gryzł na zmianę. Żadnych śliwek, ziemi
        Toskani, żadnej litości, po prostu jeden wielki krzyk,- zanieś mojego koleżkę z
        drugiego zestawu do schowka i poczekaj. Poczekam skarbie, jak dożyje, to sama
        napisze do Bieńczyka i Bońkowskiego żeby Ci wlepili ze dwie korony, a Parkerowi
        powiem, że ma już chyba nieco przepalony zmysł smaku, bo pisze żeby Cię już pić
        od tego roku. Jak mnie skubańcu zawiedziesz to czeka Cię zlew. To samo zrobię
        na wszelki wypadek z Twoim koleżką Tenuta di Belguardo razy 2 tym razem, coś
        mnie wygląda na to, że może być bardziej zagadkowy od Ciebie lu Twoim
        lustarzanym odbiciem.
        Cóz hitrij Dimitr, a i Wańka toże nie durak.
        Zaczynam chyba rozumieć autora tego zestawu.
        Pozdrawiam
        Babcia Halinka
        • Gość: Gosc Do skwierzyny IP: *.mcs-xsp.net 31.03.06, 19:13
          > 2001 Castello di Fonterutoli Siepi, to już dłuższy wątek. Jak by skubańca
          teraz
          >
          > nie pić, zawsze krzyczy zostaw mnie babo, bo jeszcze jestem nie letni, 18 lat
          > kochaneczku to ty nie wytrzymasz, ale w 2011-2013 możesz być niezłym ogierem.
          > Kto wie czy nie wyjątkowo rasowym? Może stać się tak, że, klaczka Solaia ze
          > stajni Antinorego, może być dla Ciebie nie wystarczającą Partnerką, mimo że
          już
          >
          > nazwana rasową jest od Ciebie droższa. Jest w nim coś dziwnego i zagadkowego
          > zarazem. Pierwsze wrażenie trochę dziwne, jak na cztery baby / średnia wieku
          62
          >
          > latka, trochę winka już w życiu pochl... Każda z nas miała o nim podobne
          > zdanie.

          uwielbiam takie bzdety w opisach, mam sugestie. Jak opisujesz jakies wino to
          pisz konkrety, bo tego co jest wyzej nie da sie czytac.
          Przepraszam za brak polskich znakow ale pisze z zagranicy.
        • Gość: Gosc Do skwierzyny 2 IP: *.mcs-xsp.net 31.03.06, 19:14
          W ogole mam wrazenie ze te twoje opisy to 100% przerost formy nad trescia
          • skwierzyna12 Re: Do skwierzyny-odpowiedź 04.04.06, 18:28
            A mnie te Twoje wypocinki słowne interesują tyle, co zeszłoroczny śnieg.
            • Gość: alex Re: Do skwierzyny-odpowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 11:02
              Rozumiem że nie dociera do ciebie że twoje opisy degustacji są żenujące i
              brniesz dalej nie przejmując się opiniami forumowiczów dla których chyba te
              opisy tu umieszczasz ??
              Ech jak tacy ludzie znajdują to forum....
      • rurale Re: Ostatnio próbowane 24.03.06, 15:07
        Prosta obiadowa butelka sangiovese z Abruzji od Farnese Vini.
        www.farnese-vini.com
        Rzecz nazywa sie Farnese Sangiovese Terre di Chieti. Geste, skoncentrowane.
        Niewiele jakiejkolwiek perfumy. Gladkie bardzo. Kosztuje 21 zl. W LpdV. Dodam
        tylko, ze co roku tluka tego 2,5 mln butelek. Pewnie dlatego udalo sie
        wynegocjowac duze upusty przez nasza kochana siec :).

        pozdrawiam
        • Gość: monty Właśnie próbowane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.06, 00:09
          MAREGA Tocai Friulano Aurora 2004 Collio DOC

          Słomkowa suknia. Nuty kwiatowe, gruszka, zioła i cytrusy. Proste wino, o
          niezłej strukturze i jedwabistej końcówce. 84 pkt. 37 zł.
      • Gość: star Trinity Hall, Cambridge ... IP: *.wwwcache.cam.ac.uk / *.wwwcache.cam.ac.uk 27.03.06, 15:43
        dalej Vin de Table - tyle etykieta, na kontretykiecie juz zwyczajniej
        VdPays du Gers 2004 i nawet producent jakis podany - samo wino raczej
        nie warte wzmianki (kwasne, gorzkie i wodniste)

        pzdr
        star

        ps. Australia dosc tania - np. 7£ za Barosse Shiraz/+Viognier od Yalumby
      • Gość: star Re: Ostatnio próbowane IP: *.newton.cam.ac.uk 28.03.06, 19:01
        VdP d'Oc 2005 Chardonnay/Viognier Miquel - bez cienia slodyczy, o tlustej
        fakturze, aromatach ananasa i serwatki - bardziej niz ok,

        Carmenere Casillero dD CyT 2004 - chyba pierwszy raz probowalem od Carmenere
        tego producenta - bardzo przyzwoite: dobry owoc, nieco beczki, malo nut
        aptecznych

        pzdr
        star
        • karul brawo, star, 06.04.06, 04:12
          trafiles do cambridge! gratulacje.

          karul z kanady
          • Gość: star Re: brawo, star, IP: *.newton.cam.ac.uk 06.04.06, 11:12
            > trafiles do cambridge! gratulacje.
            > karul z kanady

            trafiam tu czasami, dokladniej drugi raz tu trafilem, ale zwykle na krotko;
            ladnie tu, malomiasteczkowo i przez to przyjemnie (prawie jak w Skierniewicach;-
            ) no i wina niezle: wczoraj Muscadet z kooperatywy Nantais - dosc tlusty i malo
            przenikliwy, oraz klasyk CdRhone Parallel 45 Jabouleta - 2001 raczej stonowany,

            pzdr
            star
      • rurale Re: Ostatnio próbowane 29.03.06, 13:54
        Ostatnio dwie portugalskie butelki, w których nie było żadnej wiadomości.
        Quinta de Chocapalha cabernet sauvignon 2003 (Mielżyński) i Coruela 2003 od
        Cortes de Cima (Grand Cru). Kolory ładne, ale bukiety gdzieś zaraz wywiało,
        została tylko kwasowość, szczególnie w tym ostatnim wypadku moim zdaniem
        nadmierna. Obie marki znane, ale w tych wypadkach przerosły treść. Tytułem
        dodam, że w Corueli pomieszali aragonez (jest go najwięcej), periquita i
        trincadeirę, no i obeszli się bez beczki. W sumie mało zajmujące historie.
        Ciekawych chciałbym także poinformować, że na półkach w Grand Cru stoi już
        Incognito (czyste syrah, coś dla stara) od Cortes de Cima. Cena wydaje się
        normalna. Tu 175 zł, w Niemczech około 40 euro.

        pozdrawiam serdecznie
      • rurale jeszcze nie próbowane 04.04.06, 10:53
        Jeszcze nie próbowane, ale już zabawne. Zostałem obdarowany dwoma austriakami.

        Pierwszy, biały, to gruner veltliner od Juritschitscha o nazwie GruVe z 2005 r.
        Krzykliwa, kolorowa etykieta, na pierwszy rzut oka wskazywała, że otrzymałem
        jakiś przeterminowany egzemplarz beaujolais nouveau. Tymczasem to całkiem
        poważna sprawa. Na etykiecie praca artysty - Christiana Ludwiga Attersee pt.
        Smile. No i do tego te austriackie zakrętki, zastępujące korek. Ciężko się
        przyzwyczaić. Wino nie wzbudziło większego entuzjazmu w rodzimym przewodniku
        BB. Według austriackich periodyków to jeden z najlepszych przykładów bardzo
        dobrej relacji jakości do ceny win z tego szczepu, oferowanych przez
        austriackich producentów.
        Więcej obrazków i informacji na stronie:

        www.grueve.com/
        Drugi, czerwony, to blaufrankisch z winnicy Limbeck z Burgenlandu z 2003 r.
        (okolice Gols). Nie byłoby w tym nic szczególnego, poza lekturą witryny
        producenta. Jakież było moje zdumienie, gdy odkryłem, że strona ma również
        swoją polską wersję językową. Napisana jest dość koślawo, ale pewnie cały w tym
        urok (podejrzewam jednak że wylali tłumacza w trakcie realizacji projektu w
        sieci). Mnóstwo pięknych kwiatków, jak choćby rozpoczynanie opisu okolic
        winnicy po czesku, aby po chwili, dość gwałtownie, przejść na język polski.
        Innym razem podjęta zostaje próba przetłumaczenia na polski nazwy szczepu
        blaufrankisch, co ostatecznie ma znaczyć niebiesko-frankoński (tłumacz nie miał
        pewności więc pozostawił znak zapytania). I tak dalej. No ale przynajmniej
        próbują. Polecam lekturę:

        www.limbeck.at/
        pozdrawiam serdecznie










        • karul grueve ma rownie 06.04.06, 04:17
          niezrecznie napisany tekst po angielsku. moeze nie powinnismy sie dziwic
          takiej amatorszczyznie, sa to w koncu dwie winiarnie ze tak powiem rodzinne,
          wiec kazdy grosz (grosch?) sie liczy.


          czy ty jestes dawny RURAL?
          • rurale Re: grueve ma rownie 06.04.06, 08:15
            Ja, ja, ich bin ex-rural.

            Gruss Gott karul!

            PS. Star w Cambridge? Fantastycznie. To znaczy gratulieren.

            pozdrawiam
      • rurale Re: Ostatnio próbowane 05.04.06, 22:09
        Do listy smacznych, dobrych win chcialbym dopisac dwie butelki. Obie swietne z jedzeniem. Rownie
        dobrze daja sobie rade solo. Nie ma w nich melancholii. Szczere.

        Rauda crianza 2001 od Rauda S. Coop. z Ribera del Duero ? 14 proc. Ladnie otwiera sie w kieliszku.
        Pojawia sie bardzo przyjemny owoc. Na etykiecie korkociag i kulki. Takie jak u Sempego i Goscinnego.
        Kilka z nich wygral Kleofas od Mikolajka. No, ale przeciez wszyscy wiedza, ze Kleofas to oszust.

        Szekszardi Merlot 2004 z piwnicy Taklera ? 13,5 proc. Zazdroszcze bratankom. Kolejny manifest
        terroir. Bez pretensji i nadmiernych ambicji. Widac, ze Takler narobil sie w polu. Chwala mu.

        pozdrawiam

    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka