Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    przelewanie do karafki

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.05, 09:50
    Witam. Zastanawiam sie jakim winom moze zaszkodzic dekantacja? Czy sa jakies
    ogolne zalozenia specyfikujace te grupe win? Plusy sa ogolnie znane natomiast
    kwestie oslabiania wina w ten sposob do tej pory mnie minely.
    Obserwuj wątek
      • giorgio_primo Re: przelewanie do karafki 24.12.05, 12:54
        Gość portalu: rudis napisał(a):

        > Witam. Zastanawiam sie jakim winom moze zaszkodzic dekantacja?

        Hmmm... niech pomyślę... chyba winom musującym może zaszkodzić! ;-)

        > Czy sa jakies
        > ogolne zalozenia specyfikujace te grupe win? Plusy sa ogolnie znane natomiast
        > kwestie oslabiania wina w ten sposob do tej pory mnie minely.

        Można by się bardziej "wgłębiać" w ten temat, ale najogólniej mówiąc
        przelewanie wina do karafki w celu jego napowietrzenia (nie należy utożsamaić
        tego z przelewaniem w celu oddzielenia osadu!) ma sens w wypadku win niezbyt
        zmęczonych dojrzewaniem w butelce. Wina bardzo dojrzałe, zwłaszcza mniej
        ekstraktywne mogą utracić przy takiej operacji wszystkie aromaty niemal.
        Częściej, choć nie jest to regułą, sprawa dotyczy win czerwonych.

        Zasadniczym problemem jest określenie w jakim stadium rozwoju jest dane wino.
        Jedyną pewną znaną mi metodą jest otworzenie dwóch tych samych win i
        napowietrzanie jednej z butelek a drugiej nie. Co jednak zrobić gdy mamy jedną
        butelkę a do tego nie mamy pojęcia żadnego czego możemy się spodziewać po jej
        zawartości? Niestety nie wiem.
      • Gość: WB Re: przelewanie do karafki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.05, 14:57
        Ogólnie dekantacja jest obecnie w modzie i praktykuje się w przypadku wielu win
        białych, co dawniej było dużą rzadkością. Niektórzy producenci szampana także
        zalecają dekantowanie swych win - wbrew temu co pisze Giorgio - dla
        podniesienia ich walorów 'winnych' (bukiet, struktura) nawet kosztem pewnej
        ilości bąbelków.
        Nie zgadzam się też z Giorgiem w sprawie starszych win. Rzeczywiście kiedyś
        funkcjonowała szkoła, odradzające zbyt długie trzymanie w karafce wiekowych
        win. Ma to może zastosowanie w przypadku BARDZO starych win czerwonych,
        natomiast wedle mojego doświadczenie nawet 30-letnie Barolo czy Bordeaux
        zdecydowanie zyskują na kilkudziesięciogodzinnej dekantacji. Pite w tym roku
        Barolo 1974 było wręcz lepsze po 24 godzinach w karafce.

        Ogólnie na dekantacji mogą stracić wina o lekkim ciele i finezyjnym bukiecie.
        Ogólnie rzecz biorąc odradza się dekantacji Pinot Noir (przy czym Pinot Noir
        niefiltrowane, których jest coraz więcej, zdecydowanie zyskują na dekantacji, i
        to bez związku z potrzebą oddzielenia samego osadu). Idąc dalej tym tropem
        odradzałbym dekantację win z Gamay, większości czerwonych alzackich,
        sabaudzkich i jurajskich, wszelkich włoskich typu cerasuolo, młodych zweigeltów
        bez beczki, czerwonych win czeskich, czerwonego vinho verde, itd.
        Przy białych węższa jest lista win, którym dekantacja pomaga: wina białe
        starzone w nowych beczkach, z maceracją skórek, starszych niż 5-6 lat itp. Im
        wino bardziej techniczne, tym mniej zyska na dekantacji. Nie przypominam sobie
        udanej dekantacji Rieslinga (oprócz wyjątków, które poddano maceracji).

        Pzdr WB
        • Gość: docg Re: przelewanie do karafki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.05, 19:57
          Gość portalu: WB napisał(a):
          > natomiast wedle mojego doświadczenie nawet 30-letnie Barolo czy Bordeaux
          > zdecydowanie zyskują na kilkudziesięciogodzinnej dekantacji. Pite w tym roku
          > Barolo 1974 było wręcz lepsze po 24 godzinach w karafce.

          • winoman Re: przelewanie do karafki 25.12.05, 20:24

            > trudno w praktyce ryzykować i
            > otwierać kilka win na dzień lub dwa przed imprezą ;-)

            Jest inna możliwość, przelać wino do karafki i zrobić imprezę w chwili, gdy
            "dojdzie" :-)

            Pozdrawiam, a w kieliszku mam wino po trzygodzinnej dekantacji, rocznik 2002!
            • Gość: WB Re: przelewanie do karafki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.05, 20:28
              Ja też pozdrawiam wszystkich, a w kieliszku mam czyste Cinsault z Langwedocji z
              1999, Capitelle de Centeilles, krótko dekantowane, ale i tak za długo, wino już
              ciut za stare i na napowietrzeniu nic nie zyskało (choć trudno powiedzić, czy
              coś straciło). Co gwoli uczciwości i pozdrawiając szczególnie GP zaznaczam :-)

              WB
        • Gość: godott Re: przelewanie do karafki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.05, 11:50
          ostatnio otworzyłem około 4 godziny przed obiadem barolo scavino i brunello od
          croze. Piliśmy wino z karafek w odstępach półgodzinnych i zarówno barolo jak i
          brunello znacznie zyskiwało. Jednak ostatnio piłem inne brunello od siro
          pacenti i wydaje mi się że po 5 godz ucierpiało raczej - tzn za długo. Wczorraj
          natomiast piłem flacianello od fontodi; otworzyłem o 12 ostatnia lampke pilem o
          23 i mysle ze za dlugo się napowietrzało. Konkludując jestem zwolennikiem
          długiego napowietrzania barolo, chianti i supertoscanow 4 godzin i wiecej.
          Natomiast brunello, pinoty riojy krócej.
        • giorgio_primo Re: przelewanie do karafki 27.12.05, 10:14
          Gość portalu: WB napisał(a):

          > Ogólnie dekantacja jest obecnie w modzie i praktykuje się w przypadku wielu
          win
          >
          > białych, co dawniej było dużą rzadkością. Niektórzy producenci szampana także
          > zalecają dekantowanie swych win - wbrew temu co pisze Giorgio - dla
          > podniesienia ich walorów 'winnych' (bukiet, struktura) nawet kosztem pewnej
          > ilości bąbelków.

          OK, OK... pytanie tylko po co w takim razie robią wino musujące? W imię
          marketingowego hokus-pokus można polecać różne zabiegi. Cel "odgazowania" wina
          musującego wydaje mi się mocno wątpliwy. Oczywiście to jest moja opinia i
          nikomu nie bronię usuwania gazu z szampana, ja jednak jak nie mam ochoty na
          bąble otwieram wino zrobione bez gazu. ;-)

          > Nie zgadzam się też z Giorgiem w sprawie starszych win. Rzeczywiście kiedyś
          > funkcjonowała szkoła, odradzające zbyt długie trzymanie w karafce wiekowych
          > win. Ma to może zastosowanie w przypadku BARDZO starych win czerwonych,
          > natomiast wedle mojego doświadczenie nawet 30-letnie Barolo czy Bordeaux
          > zdecydowanie zyskują na kilkudziesięciogodzinnej dekantacji.

          Nie do końca tak napisałem. W bardzo skrótowej odpowiedzi zwróciłem uwagę na
          dokładnie to samo o czym piszesz. Wiek wina wyraźmie określiłem jako sprawę
          względną. Dla jednego wina 3 lata będzie zbyt późno by je dekantować, gdy dla
          win o potężnej strukturze 30 lat będzie wciąż taka potrzeba. Sprawa jest trudna
          i nie daje się opisać przy pomocy tabeli bądź wzoru. Najzwyczajniej w świecie
          jedno Barolo 20-to letnie zyska na napowietrzaniu a inne nie. Raczej reguły nie
          uda się ostatecznie ustalić.

          > Pite w tym roku
          > Barolo 1974 było wręcz lepsze po 24 godzinach w karafce.

          Znam takie wypadki. Można jednak przewrotnie zadać pytanie czy to wino nie było
          relatywnie "młode"? Zwłaszcza porównując z innymi z tego rocznika.

          > Ogólnie na dekantacji mogą stracić wina o lekkim ciele i finezyjnym bukiecie.
          > Ogólnie rzecz biorąc odradza się dekantacji Pinot Noir (przy czym Pinot Noir
          > niefiltrowane, których jest coraz więcej, zdecydowanie zyskują na dekantacji,
          i
          >
          > to bez związku z potrzebą oddzielenia samego osadu). Idąc dalej tym tropem
          > odradzałbym dekantację win z Gamay, większości czerwonych alzackich,
          > sabaudzkich i jurajskich, wszelkich włoskich typu cerasuolo, młodych
          zweigeltów
          >
          > bez beczki, czerwonych win czeskich, czerwonego vinho verde, itd.

          ...a także dwu-trzyletnich Barber robionych bez udziału beczki. Możne by chyba
          wymienić jeszcze kilka. Wydaje mi się, że zgoda jest co do jednego: czym wino
          ma budowę bardziej kruchą tym napowietrzanie jest bardziej ryzykowne. Wina
          zbudowane mocniej, niezależnie czy ta ich struktura pochodzi od "ziemi i owocu"
          czy od infuzjii pochodzącej z drewna, to większa szanasa na powodzenie
          napowietrzania.


          > Przy białych węższa jest lista win, którym dekantacja pomaga: wina białe
          > starzone w nowych beczkach, z maceracją skórek, starszych niż 5-6 lat itp. Im
          > wino bardziej techniczne, tym mniej zyska na dekantacji. Nie przypominam
          sobie
          > udanej dekantacji Rieslinga (oprócz wyjątków, które poddano maceracji).

          W tej kwestii zgoda całkowita.

          Pamiętam jedno drogie i prestiżowe Brunello 1997 które dopiero po 7-8 godzinach
          w bardzo szerokiej karafce wogóle zaczęło jakiekolwiek aromaty ujawniać. Gdyby
          nie ciekawość i trochę czasu wylądowałoby w kanalizacji. ;-)
      • Gość: kapusta Re: przelewanie do karafki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.05, 15:25
        ostatnio zdekantowalem musary (biale`97 i czerwone`96)
        w przypadku obu win efekt byl pozytywny, pieknie sie otworzyly po
        kilkugodzinnym pobycie w karafce.
        polecam

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka