Gość: zgaga
IP: *.eranet.pl
15.10.01, 12:26
Choć jak na północnego barbarzyńcę przystało uważam, że nic lepszego nad świeżo
uwarzone piwo, popijane do bułczanego knedla z gulaszem w gotyckiej piwnicy
Złotej Pragi, to podczas mojego tam pobytu odkryłem, że mają tam całkiem
przyzwoite wino. Uprawiają toto w południowych Morawach, głównie Riesling (po
ichniemu ryzlink :-) i Muller-Thurgau, niemożliwie tanie i zupełnie pijalne.
A jakie jest Wasze zdanie na temat morawskich win?