Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    rocznik a jakosc win wloskich

    16.01.03, 08:23
    Wielu ekspertow uwaza, iz mowienie o rocznikach jest gruba przesada w
    odniesieniu do win wloskich.
    W trzech najwazniejszych regionach wloch, sytuacja wyglada mniej wiecej tak:

    Piemont, Barolo i Barbaresco
    na ostatnie 22 lata tylko 5 rocznikow mozna uznac za slabe a mianowicie -
    80 - 81 - 83 - 91 - 94

    Toskania, Chianti Classico i inne

    na ostatnie 22 lata tylko 4 roczniki mozna uznac za nieudane -
    80 - 87 - 89 - 92

    Venetto, Amarone

    w ciagu ostatnich 15 lat tylko 2 roczniki klasifikowano ponizej sredniej -
    87 - 92

    Pijcie wiec wina wloskie bez zawracania sobie glowy rocznikami.

    Obserwuj wątek
      • hania_76 Re: rocznik a jakosc win wloskich 16.01.03, 09:52
        Czy mógłbyś podać jakieś źródła, w których można znaleźć wypowiedzi tych
        ekspertów? Chętnie bym sobie poczytała.
        Z góry dziękuję, Michelu.
        • anawa21 Re: rocznik a jakosc win wloskich 16.01.03, 11:38
          hania_76 napisała:

          > Czy mógłbyś podać jakieś źródła, w których można znaleźć wypowiedzi tych
          > ekspertów? Chętnie bym sobie poczytała.
          > Z góry dziękuję, Michelu.

          Nie rozumiem jaki to ma zwiazek z Michelem ?
          Czy przypadkiem nie jest to juz jakas patologia ?

          Podalem to nie z mysla o dyskwalifikacji win wloskich, wrecz przeciwnie. Pijmy
          je bez obawy.

          Tych ekspertow - a wyjasnij prosze, kogo uwazasz za eksperta bo lista jest
          niesamowicie dluga.

          Mozesz to wyczytac w kazdym periodyku zajmujacym sie winem a podajacym oceny
          rocznikow. Jest tego bez liku na internecie.
          Miedzy innymi ciekawy link (w j. niemieckim)
          wein-plus.de
          Masa roznorakich informacji i ciekawostek.
          Ciekawostka - aktualna ocena win sprzedawanych przez Aldi, warto przeczytac !!!

          To moze dotyczyc kazdego supermarketu !!!!





          • hania_76 Re: rocznik a jakosc win wloskich 16.01.03, 11:55
            anawa21 napisała:


            >
            > Tych ekspertow - a wyjasnij prosze, kogo uwazasz za eksperta bo lista jest
            > niesamowicie dluga.

            Nie wiem, kogo Ty uwazasz za eksperta....

            >
            > Mozesz to wyczytac w kazdym periodyku zajmujacym sie winem a podajacym oceny
            > rocznikow. Jest tego bez liku na internecie.

            To po co oceny rocznikow, skoro kazdy, z niewielkimi wyjatkami, jest dobry?

            > Miedzy innymi ciekawy link (w j. niemieckim)
            > wein-plus.de

            Nie znam niemieckiego, wiec niestety nie skorzystam z linku, ale dziekuje.


            Wyjasnij mi tylko, dlaczego jedne roczniki smakuja lepiej a drugie gorzej. To
            tez jest bez znaczenia? Chodzi tylko o unikanie rocznikow, z ktorych wina po
            prostu nie nadaja sie do wypicia? To jaki sens ma degustacja, porownywanie?
            • Gość: docg świetne!!! IP: 212.160.147.* 16.01.03, 12:20
              hania_76 napisała:
              (...)
              > > Miedzy innymi ciekawy link (w j. niemieckim)
              > > wein-plus.de
              >
              > Nie znam niemieckiego, wiec niestety nie skorzystam z linku, ale dziekuje.
              (...)
              i błąd!!! ja też nie znam niemieckiego, ale wcale go nie trzeba znać, żeby się
              obśmiać, jak rzadko!!! Oceny win z Aldika są po prostu powalające, mój ulubiony
              autor tbp miałby się od kogo uczyć :))) No i pouczające, że można wino ocenić
              na 55 punktów na przykład ("Die Punkte stehen nur für die Farbe." :)
              tu jest bezpośredni link:
              wein-plus.de/magazin/index.html?show=inhalt&nr=410pozdrawiam
              • amsti Re: świetne!!! 16.01.03, 19:13
                Gość portalu: docg napisał(a):

                > i błąd!!! ja też nie znam niemieckiego, ale wcale go nie trzeba znać, żeby
                się
                > obśmiać, jak rzadko!!! Oceny win z Aldika są po prostu powalające, mój
                ulubiony
                >
                > autor tbp miałby się od kogo uczyć :))) No i pouczające, że można wino
                ocenić
                > na 55 punktów na przykład


                WS tez ocenia czasem tak nisko

                A stronka calkiem fajna, niezle artykuly, polecam wywiad z Jancis Robinson.

                Tylko nic nie znalazlem na temat tych win wloskich i rocznikow ;)

                Amsterdam



              • winoman Re: świetne!!! i do tego Sophia rulez!!!! 16.01.03, 19:50
                Gość portalu: docg napisał(a):

                > hania_76 napisała:
                > (...)
                > > > Miedzy innymi ciekawy link (w j. niemieckim)
                > > > wein-plus.de
                > >
                > > Nie znam niemieckiego, wiec niestety nie skorzystam z
                linku, ale dziekuje.
                > (...)
                > i błąd!!! ja też nie znam niemieckiego, ale wcale go
                nie trzeba znać, żeby się
                > obśmiać, jak rzadko!!! Oceny win z Aldika są po prostu
                powalające, mój ulubiony
                >
                > autor tbp miałby się od kogo uczyć :))) No i
                pouczające, że można wino ocenić
                > na 55 punktów na przykład ("Die Punkte stehen nur für
                die Farbe." :)

                Ba, są tam wina ocenione i na 51 punktów ("Wässriges
                Rot" :-)) ). Swoją drogą jak się porówna punktację win w
                ofercie Aldiego z poczciwymi Sophiami, no to szanowni
                Państwo, czego my od tej Sophii chcemy, to przecież o
                kilka klas lepiej!

                Ech, i to Brunello za 17 euro, Amarone za 10 !

                Pozdrawiam!
            • Gość: jareki Re: rocznik a jakosc win wloskich IP: *.fastres.net 07.11.03, 19:05
              Bylo by to tak latwo wyjasnic, to by nie tyle duzo ludzi z tego zylo..Ci experci
              zapomnieli dodac,ze prawie wszystkie vina zeszloroczne z Wloch Polnocnych nadaja
              sie tylko do robienia vinietto ( byly tam malo slodkie, ze vino bylo bardzo
              trudnio zrobic uzywajac tylko winogrona) w przeciwienstwie do tego roku, chyba
              bedziemy mieli najlepsze wino od 20 lat, polecam Panom i Paniom podrozujacym w
              wiosne po Wlochach Polnocnych kupiowanie gasiorow wina i rozlewaniu go juz w domu.
      • joe_stru Re: rocznik a jakosc win wloskich 16.01.03, 12:39
        anawa21 napisała:

        > Wielu ekspertow uwaza, iz mowienie o rocznikach jest gruba przesada w
        > odniesieniu do win wloskich.
        > W trzech najwazniejszych regionach wloch, sytuacja wyglada mniej wiecej tak:
        >
        > Piemont, Barolo i Barbaresco
        > na ostatnie 22 lata tylko 5 rocznikow mozna uznac za slabe a mianowicie -
        > 80 - 81 - 83 - 91 - 94
        >
        ----> A w jakiej to niby skali roczniki punktowane na 91 i 94 są słabe???
        W skali dwustupunktowej?????


        > Toskania, Chianti Classico i inne
        >
        > na ostatnie 22 lata tylko 4 roczniki mozna uznac za nieudane -
        > 80 - 87 - 89 - 92
        >
        > Venetto, Amarone
        >
        > w ciagu ostatnich 15 lat tylko 2 roczniki klasifikowano ponizej sredniej -
        > 87 - 92
        ----> Jak wyżej...
        > Pijcie wiec wina wloskie bez zawracania sobie glowy rocznikami.

        ----> Oczywiście można generalnie pić wino bez zawracania sobie głowy
        czymkolwiek , czyli na przykład z butelki. Proponuje nie wierzyć za bardzo w to
        co pisze a21...pzdr.
        • joe_stru P.S. co do linod deo... 16.01.03, 12:41
          Proponuje używać go bez wyrażenia "pozdrawiam" na końcu. Podstrony "pozdrawiam"
          nie ma...też pozdrawiam:)
          • joe_stru Linka od deo miało być n/t 16.01.03, 12:43
            • Gość: docg :))))))) IP: 212.160.147.* 16.01.03, 13:21
              no racja :)
              tak czy inaczej, link polecam i pozdrawiam :)
        • Gość: pinot Re: rocznik a jakosc win wloskich IP: 195.205.219.* 06.11.03, 13:31
          moim skromnym zdaniem przesadziłeś z tym piciem z butelki. Rocznik moze być
          uznany za dobry ale.... no właśnie : mógł spąść grad i w niektórych aziendach
          rocznik lipa, mozna było schrzanić proces - zdarza się najleszym. nie mozna
          kierować się rocznikiem raczej szukać.
      • joe_stru Moj Błąd... 16.01.03, 12:54
      • joe_stru mój błąd... 16.01.03, 12:59
        wziąłem roczniki , za punkty , nie wiem , czemu, tak mi się jakoś skojarzyło z
        punktacją:)) Ale i tak teza główna A21 jest fałszywa...Między 87 pkt a 95 jest
        spora różnica...pzdr
        • spol Re: mój błąd... 16.01.03, 13:04
          Joe, obserwuję Cię uważnie od prawie pół godziny. Myślę, że zdecydowanie za
          mało śpisz i za dużo pracujesz... ;o)
          • Gość: dziama jego błędy ...:)))) IP: *.prw.pl 16.01.03, 13:41
            spol napisał:

            > Joe, obserwuję Cię uważnie od prawie pół godziny. Myślę, że zdecydowanie za
            > mało śpisz i za dużo pracujesz... ;o)

            Joe leży i kwiczy ze śmiechu po tym co tu wykonał więc spieszę wyjaśnić, że
            przed świtem ma umysł jaśniejszy więc poważnie należy traktować jego wpisy
            zamieszczone w godzinach porannych:))))) Być może też jego niedyspozycja bierze
            się z faktu, że do samego poniedziałku aż do jutra mamy ślubowaną ( co za
            głupie postanowienia ) abstynencję i biedak nie wyrabia :)))
            pzdr dziama
            • giorgio_primo Re: jego błędy ...:)))) 16.01.03, 13:47
              Faktycznie postanowienie jest dosc dziwaczne...))) Jak dlugo tak zamierzacie
              trwac?
              • Gość: dziama Re: jego błędy ...:)))) IP: gil:* / 192.168.0.* 16.01.03, 13:52
                no wytrwamy aż do jutra... dziś idziemy na zakupy :)))) co za ulga :))))
                dziama
                • giorgio_primo Re: jego błędy ...:)))) 16.01.03, 14:05
                  ...no to jak po wloskie, to nie patrzcie na roczniki!!! )))
                  • Gość: Joe_Stru Re: jego błędy ...:)))) IP: gil:* / 192.168.0.* 16.01.03, 14:14
                    Ok. Zamknę oczy i będę brał z półki na oślep:)) Idę do domu spać, Spol ma
                    rację...

                    P.S - Tupungata była bardzo dobra , piliśmy ją obok Masi Vapo Cl. Sup 2000 ,
                    podobne , ale argentyńczyk wygrał , no i nie dziwota. pzdr.
      • giorgio_primo Re: rocznik a jakosc win wloskich 16.01.03, 13:23
        anawa21 napisała:

        > Wielu ekspertow uwaza, iz mowienie o rocznikach jest gruba przesada w
        > odniesieniu do win wloskich.

        Jaki ekspert (nazwisko? wydawnictwo?) uwaza "ze mowienie o rocznikach jest
        przesada"?

        > W trzech najwazniejszych regionach wloch, sytuacja wyglada mniej wiecej tak:
        >
        > Piemont, Barolo i Barbaresco

        Piemont jest wyjatkowo wrazliwy na roczniki z przyczyn obiektywnych.

        > na ostatnie 22 lata tylko 5 rocznikow mozna uznac za slabe a mianowicie -
        > 80 - 81 - 83 - 91 - 94

        jesli te powyzej sa "slabe" to jaki jest '84, '87, '92 ??? Katastrofalne? Czy
        jak je nazwac?

        >
        > Toskania, Chianti Classico i inne
        >
        > na ostatnie 22 lata tylko 4 roczniki mozna uznac za nieudane -
        > 80 - 87 - 89 - 92

        Jesli '80 jest "slaby" to jaki w takim razie jest '84???

        >
        > Venetto, Amarone
        >
        > w ciagu ostatnich 15 lat tylko 2 roczniki klasifikowano ponizej sredniej -
        > 87 - 92

        ?????? A jak zaklasyfikowano '82???

        >
        > Pijcie wiec wina wloskie bez zawracania sobie glowy rocznikami.

        Teza o tyle odwazna, o ile nieoprawdziwa. Owszem poziom jakosciowy win na
        swiecie rosnie w takim tempie, ze roczniki zdaja sie miec coraz mniejsze
        znaczenie dla ogolnej jakosci. Natomiast wciaz w regionach o niestabilnej
        pogodzie (wiekszosc Europy), roczniki maja ogromny wplyw na charakter win.
        Obene techniki uprawy i zbiorow winogron oraz metody winifikacji (zwlaszcza u
        bogatych producentow) pozwalaja na zrobienie znakomitego wina nawet w
        teoretycznie slabym roczniku. Za takie "operacje" zwykle ktos musi zaplacic...

        pzdr
      • winoman Re: rocznik a jakosc win wloskich 16.01.03, 16:15
        Nie chce mowic o ogolnej ocenie rocznika w danym
        regionie, bo to zawsze sprawa kontrowersyjna, ale sa dwie
        sytuacje, w ktorych nie da sie uniknac porownywania
        rocznikow.
        Po pierwsze, gdy chcemy kupic wino do picia "jutro", w
        dobrze zaopatrzonym sklepie mozemy stanac przed wyborem:
        zaplacic mniej za wino mlode, ale byc moze jeszcze nie
        nadajace sie do picia, lub zaplacic wiecej za wino
        dojrzale, ktore do picia sie juz nadaje. W takiej
        sytuacji rocznik decyduje i o tym, jak wino bedzie
        smakowalo, i o tym ile zaplacimy.
        Po drugie, moze sie trafic sytuacja, ze mamy kilka
        "identycznych" win tego samego producenta, ale z roznych
        rocznikow. Wtedy wlasnie rocznik staje sie
        najwazniejszy. Wszystkich posiadajacych nawet skromne
        warunki do przechowywania wina zachecam do takich
        eksperymentow, nawet z niedrogimi winami daja ciekawe
        efekty. Oczywiscie na koncowy wynik wplyw ma zarowno to,
        ze wina pochodza z roznych rocznikow, a wiec rozne byly
        warunki klimatyczne towarzyszace ich powstaniu jak i to,
        ze sa obecnie w roznych stadiach dojrzewania.
        Pozdrawiam!
      • Gość: prezesus Re: rocznik a jakosc win wloskich IP: *.acn.waw.pl 16.01.03, 18:58
        Z postawioną tezą się absolutnie nie moge zgodzic.
        Po pierwsze lepsze roczniki nadaja sie do znacznie
        dluzszego przechowywania, co nieraz moze byc znamienne
        w skutkach. Podam przyklad. Pilem Chianti Clasico Riserve
        od Antinoriego z dwuch swietnych rocznikow 90 i 97.
        Smiem twierdzic za 90 byl znacznie lepszy, przez to ze wino
        o dziwo jak na chianti, uzyskalo pełnie smaku, 97 natomias
        jeszcze ni do konca sie otworzyl. Dodam ze takiego eksperymentu
        dokonalem dokladnie rok temu. Zatem losowanie z polki
        w ogole nie wchodzi w gre, nawet w przypadku gdy mamy
        do czynienia z teoretycznie rownymi rocznikami. Druga sprawa
        to fakt ze istnieje roznica miedzy dobrym a znakomitym rocznikiem
        np 97 i 98. Proponuje, podobnie jak Winoman, sprobowac takiego samego
        wina z tych roczników, roznica bedzie zauwazalna, czy tez moze lepiej
        wyczowalna na pierwszy rzut nosa i jezyka.

        Z tego co wiem 2002 wypadl bardzo blado, szczegolnie w Piemoncie,
        prponuje aby eksperci porownali Barolo z powiedzmy nawet nie tak
        rewelacyjnego rocznika 2000 z tym z 2002. Chyba sami beda bic
        sie po glowach za tak bezsensowne tezy.

        Dziki, miejcie oczy szeroko otwarte.
        • giorgio_primo Re: rocznik a jakosc win wloskich 16.01.03, 19:06
          ... dodam jeszcze, ze w wypadku Barolo to wspomniany 2002 zostal z powodu
          katastrof pogodowych uznany przez niektorych producentow za tak zly, ze nie
          bedzie niektorych Barolo z tego rocznika wcale!

          pzdr
        • winoman Re: rocznik a jakosc win wloskich 16.01.03, 19:09
          > w skutkach. Podam przyklad. Pilem Chianti Clasico
          Riserve
          > od Antinoriego z dwuch swietnych rocznikow 90 i 97.
          > Smiem twierdzic za 90 byl znacznie lepszy, przez to ze
          wino
          > o dziwo jak na chianti, uzyskalo pełnie smaku, 97
          natomias
          > jeszcze ni do konca sie otworzyl.

          Moim zdaniem akurat to wino nie za bardzo sie Antinoriemu
          udało w roku 1997. 1990 nie piłem.

          > Z tego co wiem 2002 wypadl bardzo blado, szczegolnie w
          Piemoncie,
          > prponuje aby eksperci porownali Barolo z powiedzmy
          nawet nie tak
          > rewelacyjnego rocznika 2000 z tym z 2002. Chyba sami
          beda bic
          > sie po glowach za tak bezsensowne tezy.

          Obawiam się, że nie bardzo będą mieli okazję porównywać,
          bo grad zniszczył wiele najlepszych winnic, a to, co
          przetrwało może nie nadawać się do robienia Barolo,
          natomiast podobno można się spodziewać większej ilości
          win z szerszą apelacją Langhe (nie sprawdzałem ostatnich
          informacji z Piemontu, piszę o tym, o czym czytałem w
          listopadzie),

          Pozdrawiam!

          • anawa21 Re: rocznik a jakosc win wloskich 17.01.03, 09:21
            Nie mam patentu na prawde, to fakt.
            W tytule chodzi o jakosc a nie o smak, o ktorym trudno dyskutowac.

            Grad, deszcz czy tez powodz maja zdecydowany wplyw na ilosc a mniejsza na
            jakosc.
            Skoki temperatury maja wplyw na jakosc. Z tym Wlosi nie maja wiekszego
            problemu. Klimat jest rokrocznie niemalze taki sam.

            A wogole mowienie o rocznikach w odniesieniu do win za 2.5 euro jest chyba
            nieporozumieniem.
            • winoman Re: rocznik a jakosc win wloskich 17.01.03, 10:02
              anawa21 napisała:

              > Nie mam patentu na prawde, to fakt.
              > W tytule chodzi o jakosc a nie o smak, o ktorym trudno
              dyskutowac.

              Tego już zupełnie nie rozumiem, przecież jakość to tylko
              smak, zapach i ewentualnie kolor (może jeszcze zawartość
              alkoholu, ale ją też wyczuwamy przede wszystkim na
              podstawie zapachu i smaku, choć fachowe laboratorium
              posłuży się jakąś aparaturą).


              >
              > Grad, deszcz czy tez powodz maja zdecydowany wplyw na
              ilosc a mniejsza na
              > jakosc.

              To dlaczego jesienne deszcze są tak niemile widziane
              przez właścicieli winnic? Przecież deszcz zwiększa masę
              zbieranych gron, a więc i ilość produkowanego wina, więc
              gdyby jakośc na tym nie cierpiała, zysk byłby większy!
              Grad, jeśli nie zniszczył plonów, a tylko uszkodził grona
              na krzewach, powoduje konieczność przedwczesnego
              winobrania, w dodatku pospiesznego, na czym może
              ucierpieć przede wszystkim jakość!

              > Skoki temperatury maja wplyw na jakosc. Z tym Wlosi nie
              maja wiekszego
              > problemu. Klimat jest rokrocznie niemalze taki sam.

              Tak, na przykład w Piemoncie ...


              >
              > A wogole mowienie o rocznikach w odniesieniu do win za
              2.5 euro jest chyba
              > nieporozumieniem.

              No tak, tylko zapomniałeś w swoim poście napisać, że
              Twoje rozważania dotyczą win za 2.5 euro, zresztą chyba
              nawet w Aldim nie ma Barolo ani Barbaresco w tej cenie,
              nawet to najtańsze Amarone z Aldiego jest droższe.

              Pozdrawiam!
              • giorgio_primo Nic dodać, nic ująć, Winomanie...))) 17.01.03, 12:26
                Ten post od poczatku swojej bytnosci na forum, nalezy chyba traktowac jako
                kolejna prowokacje.

                Tyle tylko, ze jak sie najpierw pisze o Barolo, Barbaresco czy Amarone, to skad
                pozniej sie pojawia zupelnie nierealne 2,5 euro??? Zaczynam powoli rozumiec
                uraz wysylajacego do win wloskich - swoje opinie o nich ksztaltuje na podstawie
                win do 2,5 euro i to wiele wyjasnia.

                Wachan temperatury w Piemoncie (czy wlasciwie w kazdym z wymienionych, w koncu
                gorskich regionow) nie skomentuje, bo to chyba nie wymaga komentarza.

                pzdr
                • giorgio_primo Errata do "Nic dodać, nic ująć, Winomanie...)))" 17.01.03, 15:42
                  "WAHAŃ" (a nie "wąchań") temperatury w Piemoncie (czy wlasciwie w kazdym z
                  wymienionych, w koncu
                  gorskich regionow) nie skomentuje, bo to chyba nie wymaga komentarza."

                  Dobrze, ze sa czujni straznicy mowy polskiej na forum...hihi)))
                  • anawa21 Re: Errata do 'Nic dodać, nic ująć, Winomanie...) 20.01.03, 09:18
                    Ciekawe, dlaczego tak sie boicie prowokacyjnych tematow. A przecie tylko takie
                    wyzwalaja prawdziwa dyskusje.
                    I jeszcze jedno - temat moze byc kontrowersyjny ale, zeby zaraz atakowac
                    oponenta osoboiscie .............., nalezaloby go najpierw poznac osobiscie.
                    Prosze, atakujcie temat bo to jest rzucony.

                    Ps. z tych regionow sa takze wina po 2,5 euro !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    • gagapisa Co ma piernik do wiatraka 20.01.03, 11:29
                      > Ps. z tych regionow sa takze wina po 2,5 euro !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                      Zdaje sie, ze rozpatrujemy tu kwestie rocznikow win takich jak Barolo, Amarone
                      i Chianti Cl., a nie wszystkich win z Toskanii, Piemontu czy Veneto.

                      • anawa21 Re: a wlasnie, ze ma .............. 20.01.03, 13:34
                        Taki byl wlasnie zamysl - ale i wsrod win o tych nazwach, tylko niewielka ilosc
                        zasluguje na blizsze zajecie sie ich rocznikami.
                        Na podniesienie kwestii rocznikow, wpadli cwani producenci a moze raczej
                        handlarze.
                        Olbrzymia masa win, powiedzzialbym nawet 80-90% produkcji robiona jest po to,
                        zeby je pic nie czekajac na dojzewanie.
                        Gadanie o rocznikach jest zwyklym chwytem marketingowym i co ciekawe - chwyta.
                        Konia z rzedem temu, co potrafi zauwazyc roznice w wiekszosci win wloskich w
                        zaleznosci od rocznika. Nawet tych wymienianych.

                        • Gość: the_f_d Re: a wlasnie, ze ma .............. IP: *.telia.com 20.01.03, 16:55
                          Jest specyficznych szczegolow w winnach tak wiele, a zwykly smiertelnik ich nie
                          zauwazy.
                          Jednak sa eksperci, ktorzy potrafia opisac, rozroznic smak, bukiet, rodzaj
                          beczki, sposob przechowywania itp.
                          Jedno jest pewne, ze na tak liberalnym alkoholowo rynku jakim sa Niemcy dobrego
                          wina nie kupuje sie w niskocenowym supermarkecie jakim jest aldi, natomiast
                          nalezy sie udac do specjalnego butiku, ktory zajmuje sie sprzedarza alkoholi
                          o specjalnych walorach zarowno cenowych jak i smakowych. Poza tym istnieja
                          czasopisma specjalizujace sie opisem wszystkich znanych wytworcow i ich
                          produktow. Miedzy innymi wypowiadaja sie oni kiedy dany rocznik wina nalezy pic,
                          o ile ich zdaniem wino nadaje sie do picia. Niestety w Polsce kultura picia
                          wina jest kultura raczkujaca i wytrawnych eksperytow chyba brak. Sam fakt
                          przechowywania butelek wina, nastepnie ich serwownie w restauracjach nawet tych
                          bardzo renomowanych wymaga wiele jeszcze do zyczenia. Najprzyjemniejsze jest to
                          dla mnie w czytaniu waszych wypowiedzi, a mianowicie fakt, ze pierwsza jaskolka
                          tego artyzmu zawitala na firmanecie w Polsce.
                          • Gość: docg i tak i nie IP: 212.160.147.* 21.01.03, 09:38
                            Gość portalu: the_f_d napisał(a):

                            (...) Niestety w Polsce kultura picia
                            > wina jest kultura raczkujaca i wytrawnych eksperytow chyba brak.
                            *****
                            O ile mogę się zgodzić z tezą o raczkującej kulturze picia wina w Polsce, to
                            zupełnie nie zgadzam się z tezą o braku ekspertów w kraju. Jest co najmniej
                            kilka gremiów o ustalonej, wysokiej marce - że wymienię choćby Collegium Vini
                            czy redakcję "Magazynu Wino", jest Stowarzyszenie Sommelierów... Nie są to
                            oczywiście światowe sławy jak choćby ten słynny właściciel fabryki piór
                            wiecznych, ale wcale nie są mniej wiarygodni.
                            pozdrawiam
                            • Gość: the_f_d Re: i tak i nie IP: *.telia.com 23.01.03, 13:35
                              Aropo ekspertow napisalem chyba, wiec wiadomosc o tym ze takowi juz sa tylko
                              mnie ucieszyla. Dziekuje za informacje.
                              • pasqua Re: i tak i nie 23.01.03, 14:16
                                nie ciesz sie za wczasu - na tym forum trudno bedzie ci ich odnalezc, musisz
                                dobrze segregowac
                                tu jest jeden samozwaniec i kilku popieraczy a moze to ten sam tylko w kilku
                                postaciach ?
                                uwazaj na giorgio_primo i jego klony a jest ich tu pelno, mozna sie pogubic

                                pozdr
                                • Gość: KochamWino Re: i tak i nie IP: *.acn.pl 24.01.03, 01:16
                                  Tak, tak masz racje .....wszystko bedzie dobrze. Mama jest z Toba juz sie nie martw o nic!!!

                                  Spatulka moj Maluski Papa
      • Gość: KochamWino Re: rocznik a jakosc win wloskich IP: *.acn.pl 24.01.03, 01:48
        Ten rocznik bedzie tragiczny dla Wloch: wszedzie okolo 20-30% zniszczonych zbiorow przez ulewy i grad albo susze i pozary(sycylia).
        To bedzie bardzo drogi rocznik 2002 :-((((((((((((((((((((

        Niestety
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka