jokaer 22.07.06, 10:49 Po pierwsze witam wszystkich, bo jestem tu pierwszy raz! A po drugie pytam komu sie przydarzyla katastrofa winiarska czyli pekniecie balonu z nastawem ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
skrzych Re: katastrofa 22.07.06, 13:56 Chyba każdemu przyzwoitemu winiarzowi :D W moim przypadku na szczęście nie był to nastaw a jedynie 40l wody... ale widok i szybkość w rzucaniu różnych ręczników, prześcieradeł i innych rzeczy wchłaniających rozlany płyn - bezcenne :D Krzysztof Odpowiedz Link Zgłoś
docg to chyba nie temat na to forum, ale skoro... 22.07.06, 15:03 ... wątek już się pojawił... mi kiedyś pękł balon z 25 l wina jabłkowego... a to było w czasach kartek i "przejściowych trudności w zaopatrzeniu" więc ból podwójny ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sebman Re: katastrofa IP: *.dyn.gotadsl.co.uk 23.07.06, 20:24 a ja zawsze robilem wina z Dziadkiem w starych, poniemieckich balonach. Ciezkie byly ale solidne. Kupilem nowy i pekl mi w rekach przy plukaniu woda. Szklo bylo cienkie jak w szklance. Cudem sie nie pocialem. Odpowiedz Link Zgłoś
jokaer Re: katastrofa 23.07.06, 22:12 dzięki za wszystkie słowa, lepiej mi się zrobiło na duszy; a może przerzucić się na plastikowe pojemniki? Odpowiedz Link Zgłoś
skrzych Re: katastrofa 24.07.06, 08:44 Do fermentacji miazgi - jak najbardziej. Potem (po 1-2 tygodniach) i tak bez szkła sie nie obejdzie... Krzysztof Odpowiedz Link Zgłoś