Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    IP: *.kielce.lotto.pl 13.11.01, 10:25
    Pozwolę sobie rozpocząć nowy wątek dotyczący cen win w Polsce.
    Może wspólnymi siłami uda nam sie dojść skąd biorą się takie ceny a nie inne.
    Mówi się, że to z powodu wysokiej akcyzy. Z tego co wiem, to akcyza na wina
    gronowe i gronowo-ziołowe wynosi 112 zł/hl (www.akcyza.com.pl). W związku z tym
    może mieć to wpływ na cenę win za 15 zł, ale już przy winach powyżej 50zł już
    nie bardzo. A może ja się mylę, może to się inaczej liczy. Może ktoś nas
    uświadomi ile w cenie wina za 100zł jest podatków, a ile marży.
    Pozdrawiam
    Obserwuj wątek
      • Gość: Vittis Marża detaliczna IP: 212.160.147.* 13.11.01, 12:22
        marża detaliczna nie jest bez znaczenia, przypuszczam że sprzedawcy narzucają
        marżę procentową "jak leci" i to niejednokrotnie w znacznej wysokości.
        przykład: Valpolicella Pasqua, Carrefour - 19 zł, Eurospar - 24 zł. Przypuśćmy,
        że Carrefour ma marżę 20 %, w tej sytuacji marża Eurospara wynosiłaby równo
        50%. Inny przykład: Hoya (jakże mogłoby jej tu zabraknąć :-)): Makro - 35 zł,
        Winoteka (importer, sprzedaż wysyłkowa) - 40 zł, mały sklep w centrum - 52 zł.
        Przypuszczam, że w hurcie kosztuje 30 zł, a więc marża: makro - 20%, winoteka -
        30 %, sklep w centrum - 75% (!!!)
        Może więc jednak nie tylko podatek, cło i akcyza kształtują ceny...
        • winoman Re: Marża detaliczna 13.11.01, 12:40
          Sytuacje dodatkowo komplikuje fakt, ze nie ma jednolitych
          cen hurtowych, znajomy wlasciciel sklepu
          specjalistycznego powiedzial mi, ze zdarza mu sie trafic
          na wino, ktore dla niego w hurcie (po doliczeniu VAT)
          kosztuja wiecej, niz na polce w supermarkecie. To
          tlumaczy czesc roznicy miedzy cenami w malych sklepach a
          cenami w supermarketach. Inna przyczyna roznic, to
          czesto dluzszy lancuszek hurtownikow miedzy importerem a
          detalista. Kazdy dolicza swoja marze. Pisalem juz tu o
          winie, ktore na granicy, po zaplaceniu cla i akcyzy,
          kosztowalo 11 zl, a detalista z marza 5 zl sprzedawal je
          po 45 zl.

          Pozdrawiam!
          • Gość: serec Re: Marża detaliczna IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.01, 17:58
            Czesc

            Dam jeszcze jeden przyklad, moze niepotrzebnie ale cisnie mi sie na usta.
            Merlot Gandia (ten producent od Hoi). Winoteka jest chyba iporterem? Ceny
            rozkłdaja sie tak: Wine Hause - 39 PLN, Winoteka -(z internetu) 27 PLN(detal) a
            22(hurt), Makro - 19PLN. Gdzie tu logika. Uważam że dopoki nie bedzie
            prawdziwego popytu na droższe wina (pow 30-50 pln - Waldek sie usmieje) to
            konkurencji nie bedzie i beda takie szopki.

            serec
            • Gość: dany Re: cena wina IP: *.horsens.dk 14.11.01, 09:21
              Co prawda, nie znam cen hurt/detal w Polsce ale dam wam kierunek, po ktorym
              mozecie trafic:
              cena wina z dolnej polki to ca. 8% + koszt imp. + akcyza + marza + VAT
              cena wina z gornej polki to ca. 40% + ta reszta
              wartosci znane to:
              VAT, akcyza jako skladowe stale
              cena wina - raczej w podanych granicach
              niewiadome: koszt importu (okolo 2% ? ) i marza (20% ? )

              Ciekawe co wam z tych obliczen wyjdzie.









              • Gość: waldek Re: cena wina IP: *.kielce.lotto.pl 14.11.01, 10:20
                To nadal nie wyjaśnia faktu, że ceny prawie wszystkich win w Polsce, nie tylko
                tych z górnej półki (choć na nich to najbardzej widać), nawet w firmach, które
                same są importerami i sprzedają w detalu (np. w formie wysyłkowej), są 75-200%
                wyższe niż na świecie. Może ktoś wie jakiej wysokości jest akcyza i Vat na wina
                w innych krajach. Mnie sie jednak wydaje, że przyczyną jest kosmiczna marża
                importerów, hurtowników i detalistów.
                • winoman Re: cena wina 14.11.01, 10:52
                  Juz kiedys o tym pisalem, ale moze przypomne. Kiedys w
                  Spectatorze czytalem historie butelki wina z bardzo
                  modnego w USA bordoskiego mikro-chateau. Producent
                  dostawal za nia 80 dol, przekraczala Atlantyk kosztujac
                  250 dol, a na polce w amerykanskim sklepie byla juz warta
                  600 dol.

                  Z moich doswiadczen wynika, ze ceny na wyspach
                  brytyjskich sa zblizone do naszych, przynajmniej w
                  przypadku win, ktorych do Polski sprowadza sie znaczace
                  ilosci. Niestety wina z najwyzszej polki docieraja do
                  nas w nieznacznych ilosciach, co znacznie podraza import,
                  te wina na pewno sa u nas drozsze.

                  Istotnym skladnikiem ceny jest clo, ktore powinno zniknac
                  po naszym rychlym (wciaz mam nadzieje) wejsciu do Unii -
                  dotyczy to oczywiscie win europejskich. Niestety nalezy
                  sie wowczas liczyc ze wzrostem akcyzy.

                  Pozdrawiam!
                  • Gość: dandy Re: cena wina IP: *.horsens.dk 14.11.01, 12:17
                    Pardon, zapomnialem iz w Polsce do importu takze trzeba doliczyc clo a wiec:
                    przyklad I
                    cena wina - koszt fragtu + clo - akcyza - marza - VAT = detal
                    ca. 8% - ca. 2% + ? - ? - 20% - ? = 25 zl

                    2 zl - 0,50 zl + ? - ? - ? - ? = 25 zl

                    przyklad II
                    ca. 40% - ca. 2% + ? - ? - ? - ? = 75 zl

                    30 zl - 1,50 zl + ? - ? - ? - ? = 75 zl

                    znajac clo, wartosc akcyzy i VAT, stosunkowo latwo mozna wyliczyc marze.
                    Jest to rownanie matematyczne w przyblizeniu, biorac jako punkt wyjsciowy
                    rozklad poszczegolnych czlonow ceny finalnej w Danii (odpada tylko clo, ktorego
                    nie ma w handlu wewnetrznym EU). Mysle, ze nie bedzie zbyt duzej pomylki.
                    pozdrowienia
          • Gość: Vittis coś tu jednak nie gra... IP: 212.160.147.* 14.11.01, 14:30
            ... czego przykłądem są ceny w Carrefour. Zakładam, że firma sama importuje
            wino, więc odpadają marże pośredników. Koszty transportu są chyba niewielkie -
            nie sądzę, aby przekraczały 1 - 2 zł za butelkę. Marże chyba też nie są
            wygórowane, w każdym razie z porównania cen wynika, że raczej niższe niż w
            innych sklepach (poza Makro).
            Tymczasem na niektórych butelkach są naklejone (pozostawione?) ceny francuskie,
            zawsze niższe (we frankach) niż nasze (w złotówkach), z czego wynika, że za to
            samo wino płacimy ok. 2 x drożej niż we Francji. Może to jednak ta niebieska
            banderolka aż tyle kosztuje ?
            pozdrawiam
            • Gość: waldek Re: coś tu jednak nie gra... IP: *.kielce.lotto.pl 14.11.01, 14:41
              To, że sami importują pewne nie jest. Kupowałem francuskie wina w E'Leclerc z
              małymi nalepkami polskiego importera.
              • Gość: Michel Re: coś tu jednak nie gra... IP: *.ppp1-5.had.worldonline.dk 14.11.01, 20:14
                Dojsc do "prawdy" pewnie nie bedzie latwo ale to tez nie ma chyba sensu.
                Importer, zawsze moze sie czyms zastawic na co nie bedziemy mieli argumentu od
                chocby ilosc kupowanych win. Polacy, nie sa jeszcze zadnym liczacym sie
                konsumentem win w zwiazku z czym, polscy importerzy napewno nie maja takich
                dogodnych warunkow jak ci wielcy konsumenci. Polski nie ma jeszcze w zadnych
                statystykach a wiec w Luksemburgu, wypija sie chyba wiecej wina niz w Polsce i
                to globalnie, czyzbym sie mylil ?
                Napewno ma to wplyw na cene, choc nie tylko.
                Przyznac jednak musze, ze ceny moga wnerwic. Wyczytalem np. tu na
                stronach "testujemy", ze butelka Villa Antinori 1997, kosztuje 75 zl. W Danii w
                przeliczeniu to samo wino kosztuje okolo 45 zl. Butelka "zoltej wdowy" czyli
                szampana w Danii kosztuje okolo 100 zl. po przeliczeniu. I mowi sie, ze jest
                drogo.
                Wina we Francji tez sa drogawe w porownianiu z cenami w Niemczech a nawet w
                Danii. Szampany sa kilka procent tam tansze.
                Statystyczny dunczyk wypija rocznie 32 litry wina, wliczajac dopiero
                narodzonych - jest 5 200 000 glow.
                Ciekawostka, fracuzkie perfumy te znane i uznane w Danii sa sporo tansze niz we
                Francji. Za cenami trudno trafic.
                Pozdrowienia
                • Gość: waldek wino za 100 zł IP: *.kielce.lotto.pl 15.11.01, 08:41
                  Panowie!
                  Proponuję następujące zadanie. Wyobraźmy sobie wino, które stoi na półce w
                  cenie 100zł. Nie jakieś tam wyjątkowe, ale w miarę przyzwoite Bordeaux.
                  Spróbójmy go rozebrać na części.
                  Co wiemy. Wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że takie samo wino stoi na
                  półce w sklepie we Fracji, Włoszech, Niemczech z ceną ok. 100 FRF = 55zł.
                  Danny pisze, że w cena wina w winie wynosi ok. 40%. Przyjmijmy, że tak na
                  świecie jest. Wobec tego cena producenta wynosi 40 FRF = 22zł.
                  Koszt transportu - załóżmy góra 2zł.
                  Cło - 42 EUR/hl = 1,20 zł za butelkę
                  Akcyza - 136zł/hl = 1,02 zł za butelkę
                  Vat - wiadomo
                  a więc:
                  22zł(cena producenta)+ 2zł(koszt importu)+ 1,20zł(cło)+1,02zł(akcyza)+x(marże
                  importera, hurtownika,detalisty)+18,03(VAT)= 100zł
                  stąd wynika:
                  Cena wina na granicy - 27,02zł
                  marże: x=54,95zł
                  Marże w tym przypadku wynoszą 203%!!! w stosunku do ceny wina na granicy.
                  A przy winach z wyższej półki wygląda to jeszcze gorzej.
                  Myślę, że rozumowanie jest takie:
                  Wszyscy w Polsce wiedzą, że podatki na wyroby alkoholowe są wysokie i są z tym
                  pogodzeni.(po częsci jest to prawda - akcyza na wyroby wysokoprocentowe wynosi
                  6278 zł/hl 100% spirytusu zawartego w wyrobie - 31,4zł/l wyrobu zawierającego
                  50%akoholu) W związku z tym nikt nie będzie wnikał, czy w winie jest inaczej (a
                  z naszych obliczeń wynika, że jest zuuupełnie inaczej). A jak wszyscy są
                  pogodzeni, że alkohol w Polsce jest drogi, to dlaczego by na winie nie zarobić
                  więcej niż na czymś innym. I tak wszyscy będą winić za taki stan rzeczy
                  nadmierny fiskalizm państwa.
                  Panowie. Guzik prawda. To impotrerzy/hurtownicy/detaliści zdzierają z nas skóre
                  poza wszelkie granice przyzwoitości.

                  A może ja się mylę?. Może gdzieś w tych obliczeniach jest błąd?
                  Jeśli ktoś z branży czyta to forum, to jako fachowiec mnie sprostuje i
                  rozbierze w inny sposób wspomniane wino za 100zł.
                  Pozdrawiam.
                  • Gość: Vittis Re: wino za 100 zł IP: 212.160.147.* 15.11.01, 10:21
                    Coś tu jednak musi nie grać, cło 1,20zł za butelkę ? To znaczy, że mogę napchać
                    pełen bagaznik wina i legalnie na granicy zapłacić cło w wysokości 1,20 (albo
                    razem z akcyzą 2,22) ? To niemożliwe, cło musi być większe. Podobnie jak na
                    mocniejsze alkohole, np. whisky. Jakoś nie wierzę, żeby dwuipółkrotna różnica w
                    cenie Johnnie Walkera u nas i w NRD była wynikiem narzutów pośredników i
                    handlarzy.
                    pozdrawiam
                    • Gość: waldek Re: wino za 100 zł IP: *.kielce.lotto.pl 15.11.01, 10:32
                      Stawki celne i akcyzę wziąłem ze strom Służby Celnej RP(www.guc.gov.pl).
                      Podejrzewam, że jako osoba prywatna nie mógłbyć tak zrobic, bo nie masz
                      koncesji na import alkoholu.
                      • Gość: Vittis Re: wino za 100 zł IP: 212.160.147.* 15.11.01, 10:59
                        no dobrze, ale skoro przepisy zezwalają na przywóz bezcłowy pewnej ilości wina,
                        to zapewne można też przywieźć więcej, tylko trzeba zapłacic cło. Załóżmy że
                        chcę przywieźć legalnie o 5 butelek wina więcej, niż pozwalają przepisy, jakie
                        są wtedy opłaty celne? Słyszałem, że to jest ileś procent od wartości
                        • Gość: waldek Re: wino za 100 zł IP: *.kielce.lotto.pl 15.11.01, 11:12
                          Na stronie GUC w zgłoszeniach celnych pisze:
                          Podróżni najpóźniej w chwili przystąpienia funkcjonariusza celnego do kontroli
                          celnej powinni zgłosić ustnie towar będący przedmiotem przywozu lub wywozu,
                          (ustne zgłoszenie nie dotyczy towaru przeznaczonego do działalności
                          gospodarczej, bowiem takiego zgłoszenia może dokonać na dokumencie SAD tylko
                          prowadzący działalność gospodarczą).


                          --------------------------------------------------------------------------------

                          Za równoznaczne ze zgłoszeniem towaru uważa się wprowadzenie lub wyprowadzenie
                          towarów z polskiego obszaru celnego dokonane przez podróżnego poprzez przejście
                          odpowiednio oznaczone (tzw. zielona bramka). Skorzystać z niego może wyłącznie
                          osoba posiadająca towary nie podlegające należnościom celnym przywozowym tzn. o
                          wartości nie przekraczającej 70 euro, oraz innym ograniczeniom przewidzianym w
                          przepisach prawa.


                          --------------------------------------------------------------------------------

                          Jeżeli podróżny przywiezie rzeczy o łącznej wartości celnej powyżej 70 euro,
                          lecz nie przekraczającej równowartości 210 euro, to celnik pobierze od tego
                          ryczałtową stawkę celną w wysokości 3,5% wartości
                          celnej, dodając do tego właściwy dla danego towaru podatek VAT.

                          Należy pamiętać, że ryczałtowej stawki nie stosuje się, gdy wartość jednostkowa
                          towaru przekracza 70 euro. W tym wypadku stosuje się właściwą dla danego towaru
                          stawkę zamieszczoną w Taryfie Celnej.

                          Jak z tego wynika zapłacisz jeszcze VAT, a poza tym nie wiem czy przywóz
                          alkoholu nie podlega "innym ograniczeniom przewidzianym w przepisach prawa".

                    • Gość: jot.be Re: wino za 100 zł IP: *.MAN.atcom.net.pl 15.11.01, 15:43
                      Import alkoholu wymaga zezwolenia,
                      za zezwolenie wnosi się opłatę (niemałą),
                      która również ma jakis wpływ na cenę.
                      Akcyzę trzeba uiścić przed importem - kupując
                      banderole i eksportując je do producenta,
                      na granicy wino musi mieć juz polskie znaki akcyzy.
                      Dochodzą jeszcze koszty opłat fitosnaitarnych,transpotu,
                      logistyki itd.

                      Pozdr



                      • Gość: dandy Re: koszt wina IP: *.horsens.dk 16.11.01, 07:30
                        Przepraszam panowie za blad, ktory wkradl sie do formuly.
                        powinno byc
                        przy winie za np. 25 zl.:
                        8 + koszty importowe + akcyza + clo + marza + VAT = detal

                        przy winie za np. 75 zl
                        40 + koszty importowe + clo + akcyza + marza + VAT = detal

                        zmienia to uklad na "korzysc" handlu.

                        pierszwsza pozycja jako liczby bezwzgledne w danej walucie w stosunku do ceny
                        koncowej
                        mozna to tez wyrazic w procentach a wiec odpowiednio 31,25% i 53,33% w stosunku
                        do ceny detalicznej w najtanszym przypadku.
                        w koszty importu wlicza sie fragt, cene butelki i etykiety plus .............

                        pozdrowienia




                        • Gość: dandy Re: koszt wina - uzupelnienie IP: *.dk 16.11.01, 11:06
                          Gość portalu: dandy napisał(a):

                          > Przepraszam panowie za blad, ktory wkradl sie do formuly.
                          > powinno byc
                          > przy winie za np. 25 zl.:
                          > 8 + koszty importowe + akcyza + clo + marza + VAT = detal
                          >
                          > przy winie za np. 75 zl
                          > 40 + koszty importowe + clo + akcyza + marza + VAT = detal
                          >
                          > zmienia to uklad na "korzysc" handlu.
                          >
                          > pierszwsza pozycja jako liczby bezwzgledne w danej walucie w stosunku do ceny
                          > koncowej
                          > mozna to tez wyrazic w procentach a wiec odpowiednio 31,25% i 53,33% w stosunku
                          >
                          > do ceny detalicznej w najtanszym przypadku.
                          > w koszty importu wlicza sie fragt, cene butelki i etykiety plus .............
                          >
                          > pozdrowienia
                          >
                          > 8 i 40 to szacunkowe koszty wina zakladajac, iz importer zakupi cala beczke
                          besposrednio u producenta, jasli wykupi cala produkcje napewno cena bedzie nieco
                          inna
                          w koszty importu wlicza sie butelke, etykiete, butelkowanie, fragt ...... co daje
                          podstawe do oclenia
                          nastepna pozycja to akcyza a suma tych kosztow daje cene importowa, od ktorej
                          handel nalicza swoja marze, 20 - 25 %
                          od tej sumy fiskus zada swojego, nakladajac obowiazek doliczenia podatku VAT
                          efektu tej procedury sa na polkach
                          nic tu nowego wam nie podaje ale taka jest procedura w EU - odpada jedynie
                          pozycja zwana clem, nie istniejaca wewnatrz wspolnoty.
                          Uwazam, ze dyskusja nad cenami i porownywanie ich z cenami na zachodzie jest
                          bezsensowna i do niczego nie prowadzi. Kilo bialego chleba w Danii kosztuje w
                          przeliczeniu okolo 18 zl. a wiec wielokrotnie wiecej, niz wynosi roznica cen
                          wina.
                          Zreszta, nie broniac handlarzy w Polsce (pewnie i tak beda sie cieczyc, czytajac)
                          zagladanie komus do kieszeni nie jest rzeca ladna. Nie wolno zapomniec, ze
                          handlarz musial wylozyc dosc znaczna gotowke na zakup wina nie majac zadnej
                          gwarancji, ze je szybko sprzeda a dlug lezacy na polkach w postaci tegoz wina,
                          procentuje. Ktos za to musi w koncu zaplacic.
                          Konkluzja, pijmy wino takie na jakie nas aktualnie stac. Wcale nie musi byc
                          Latour Rotschild. Zajmujmy sie winami, na ktore nas nie stac aby nie stracic
                          nadziei na lepsze czasy.
                          pozdrowienia
                          • so2 Re: wino za 100 zł. 22.11.01, 09:35
                            Waldek liczył, że ktoś z branży odezwie się i skoryguje oblicznie. Jak dotąd
                            nikt się nie odezwał, więc może tak bardzo sie nie pomylił.
                            Nadal zatem czekamy na rozjaśnienie nam w umysłach.
                            A wtedy w ramach pokuty pobierzemy kredyty, grzecznie ustawimy się w kolejce
                            pod La Passion du Vin, kupimy po butelce Ch. Latour za 1600 PLN z cudownego
                            rocznika 1991, szybciutko opróżnimy je w bramie a butelki oddamy na skupie.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka