Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    No i po weekendzie ....

    05.05.03, 11:22
    Słowacki raj sprzyja opowieściom na forum 'piwo', ale z ciekawych rzeczy to
    słowackie tokaje ( a jednak istnieją!!!) zajrzyj tu :
    www.vino-tokaj.sk
    tylko cenowo to tak jak na Węgrzech , 3putt ok 36złotych ,szamorodny -20
    pozdr
    Obserwuj wątek
      • Gość: docg Re: No i po weekendzie .... IP: 212.160.147.* 05.05.03, 11:56
        przywiozłem z czech:
        blauburgunder (kvalitetne z privlastkiem) firmy Baloun
        archivni vino neuburger 1997, Znovin Znojmo
        Denis d'or (czyli po naszemu jakby "Złoty hmm... Denis"), CS+PN
        (supermoravian?), znovin Znojmo
        rozsądek nakazuje odczekać aż minie szok bagażnikowy, choć wina wyglądają
        bardzo kusząco. Jakby ktoś miał kiedyś styczność z wyżej wymienionymi to proszę
        o info.
        pozdrawiam
        p.s. w długi weekend, podobnie, jak szacowny Przedmówca, konsumowałem produkty
        szeroko opisywane na forum "Napoje" :-))
        • winoman Re: No i po weekendzie .... 05.05.03, 12:20
          Weekend jeszcze dłuższy, bo od wtorku, spędziłem na
          Węgrzech, głównie w Egerze, w drodze powrotnej wesoły
          autobus toruńskiego klubu winomaniaków zahaczył o Tokaj
          (a konkretnie o miasto Sarospatak, a w nim piwnice
          Rakoczych, siedzibę Chateau Pajzos & Megyer). Wrażeń
          dużo, główny wniosek jest prosty: zdecydowaną większość
          "importerów" należałoby utopić w tak zwanym "winie",
          ktore sprowadzają, z wydatną pomocą skorumpowanych
          węgierskich urzędników i grupy nieuczciwych producentów.
          Na razie powiem tyle: nie spodziewałem się tak wysokiego
          poziomu w Egerze, i to nie tylko wśród uznanych sław
          (Tibor Gal, Vilmos Thummerer), ale i wsród ambitnych i
          niedrogich "młodych gniewnych" (np. Atilla Juhasz),
          bardzo ciekawa była też wizyta w Instytucie Badawczym
          Winorośli i Enologii. Oczywiście świat nie jest idealny:
          z daleka należy omijać egerskie Bormuzeum, czyli muzeum
          wina (wina podawane na wcale nie taniej degustacji w
          większości nie zasługują nawet na wzmiankę). W sumie
          spróbowałem chyba ok. 70 win w Egerze (muszę uporządkować
          notatki) i 11 w Tokaju (te ostatnie znałem już z
          zeszłorocznej wizyty, oczywiście niekoniecznie z tych
          samych roczników). Więcej szczegółów wkrótce na stronie
          klubu
          www.winaswiata.prv.pl
          będzie pełna lista wspólnie degustowanych win (bez win
          degustowanych w podgrupach), będą też liczne zdjęcia.

          Pozdrawiam!

          PS. W drodze powrotnej autobus był zdecydowanie
          rozbrzęczany, chciałbym wyrazić wdzięczność panom
          celnikom którzy całkowicie bezinteresownie naprawiają
          radosną legislacyjną twórczość naszych kochanych
          parlamentarzystów i urzędników.
      • hania_76 Re: No i po weekendzie .... 05.05.03, 16:14
        Oj, zazdroszczę Wam enologiczno-piwiarskich podróży łykendowych. U mnie
        pierwsza część weekendu upłynęła pod znakiem końcówki antybiotyku, co oznaczało
        całkowitą posuchę w trunkach. Druga część weekendu
      • Gość: star Re: No i po weekendzie .... IP: czech:* / 192.168.12.* 05.05.03, 18:32
        Estate Wine, Rust en Vrede, Jan Pieter Engelbrecht, Stellenbosch, 1998,
        Cabernet Sauvignon, Syrah, kupione w Helsinkach za ok. 25 E, aromat: dym,
        cassis, w smaku agresywne, ostre, ale nie pełne, ani treściwe, zyskuje z
        jedzeniem o wyraznym smaku - ostre sery, wolowina w sosie jałowcowym - jeszcze
        bardziej uwypuklają moc wina, dobry rocznik, chwalone przez Johnsona - ja
        jednak nie kupilbym nastepnej butelki - glownie dlatego, ze brak temu winu
        ciala i rownowagi.

        A moze cos powiecie o winach z RPA ?

        Ch. Haut-Vigneau, Pessac-Leognan, 1999, kupione w Carrefourze za ok. 58zl,
        swietne !!!, piekna barwa granatu, geste, esencjonalne, aromat: lekko jezyny,
        czerwona porzeczka, przydymione, akcenty skorzano-zwierzece, w smaku
        zrownowazone z lekka domieszka pieprzu na koncu: wg Hachette 3 w
        skali ( 0-5 ) -tym sie kierowalem przy zakupie i kolejny raz sie nie
        rozczarowalem - wlasciciel ten sam co Carbonnieux - goraco polecam !!!
        www.carbonnieux.com/PERRIN-ANTONY-2K/HautVigneau-2000-fr.htm
        I w koncu: VdP Aigues, Cave le Gruchottes, Breziers, 2001 (biale) - kupione w
        Nicolas 13zl poczatkowo lekki aromat miodu, pozniej głównie jabłko - podobne do
        Tokaja Mandolas, ale bardziej wodniste, podwyższona kwasowość, obszar koło
        Chateauneuf du Pape - jaki to szczep nie wiem - moze podpowiecie ?

        Pozdrawiam
        star

        ps. Oprocz tego fajne skalki sa w Sokolikach ale troche trudne jak dla
        poczatkujacych, no i zalapalem sie na przedostatnia butelke
        Bellevue la Foret - dzieki docg, ze nie wykupiles wszystkiego
        ( przed kolejna dostawa ;-) )





      • sstar Re: fiesta i wino / Wolowy Jurek 08.05.03, 12:38
        Mile zaskoczony zostalem winem serwowanym z beczki podczas fiesty w lokalu
        w budynku Dworca Swiebodzkiego (Wroclaw) ( Columbus ?) - podobno z poludnia
        Francji - z Alp jak twierdzil barman (tu pojawiaja sie pewne watpliwosci - ale
        moze les Alpilles ).
        Wino nie bylo wodniste - mialo aromat slodki - toffi, sliwka no i do tego
        przyjemne ( kwestia gustu ) garbniki - sciagajace i pozostawiajace posmak.

        Dla porownania: Wolowy Jurek skupuje takze CS z Langwedocji - niestety lekkie i
        krotkie, choc wyglada niezle w kieliszku - ciemna barwa i dobra gestosc, a
        pachnie jak ... Beaujolais Nouveau - lekko truskawkami i malinami no i drewnem,
        ktore dominuje. Zakupione w sklepie Spolem za 27zl.

        W sumie duzo lepsze bylo pierwsze z opisanych win.

        Pozdrawiam
        star
        • Gość: docg columbus IP: 212.160.147.* 08.05.03, 12:55
          Columbus to bar który kojarzy mi się raczej z konkursem miss mokrego
          podkoszulka, ale traf chciał, że któraś z niedawnych edycji JnO odbywała się
          właśnie tam, więc cóż było robić, poszedłem, a efektem tej wizyty jest
          niezatarte dotąd wspomnienie sandacza ze szpinakiem (po którym moja żona
          zaczęła jeść szpinak). A teraz się jeszcze okazuje, że przyzwoite wino dają.
          Szkoda tylko, że czerwone, bo do sandacza ani do szpinaku nijak nie pasuje :-)
          pozdrawiam
          • Gość: star Re: columbus IP: czech:* / 192.168.5.* 08.05.03, 13:04
            Biale tez (sprze)dawali ( mam nadzieje, ze nie tylko podczas fiesty ) - ale
            ograniczylem sie do czerwonego. Co do mokrych podkoszulkow - to ciagle aktualne
            ze wzgledu na goraco atmosfere - no i wplyw hiszpanskich rytmow - pokazy
            flamenco i tanca brazylijskiego ( kopejro ??? ) - a dokladniej afrykanskiego.
            Sandacza nie widzialem, zeby gdzies plywal ... a szpinak zawsze lubilem.

            Pozdrawiam
            star
            • miszka44 Capoeira 08.05.03, 14:31
              Gość portalu: star napisał(a):

              > tanca brazylijskiego ( kopejro ??? ) - a dokladniej afrykanskiego.

              Capoeira. Zdecydowanie brazylijska specjalność.
              M44
              • Gość: star Re: Capoeira IP: czech:* / 192.168.5.* 08.05.03, 20:30
                Dzieki za podanie nazwy tego tanca - ale z tego co mi mowil znajomy, ktory
                uczyl sie go uczyl, to pochodzi on z czasow kolonizacji Brazylii i wowczas
                tanczyli go "importowani" Afrykanie ( nie pamietam dokladnie z ktorego kraju)
                - stad moje okreslenie jako afrykanski - oczywiscie pozniej stal sie popularny
                i tanczony przez Brazylijczykow.

                Tak przynajmniej zrozumialem znajomego - ale dopytam go jeszcze przy nastepnej
                okazji.

                Pozdrawiam
                star



        • Gość: panowca Re: fiesta i wino / Wolowy Jurek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.05.03, 13:36
          To mityczne wino z Alp to wino z Krtonów , które ma w ofervie LA Passion du
          Vin "Les Alpes .. coś tam - to jest zdaje sie VdP z Południowego Rodanu
      • Gość: star Re: No i po weekendzie .... IP: czech:* / 192.168.5.* 11.05.03, 21:06
        Tyrrell, 2001, Long Flat, Sauvignon Blanc-Semillion, 36zl w sklepie Spolem
        (niech zyje!) - dostosowanym jednak do gospodarki wolnorynkowej (pl.
        Grunwaldzki, Wroclaw).

        Aromaty dosc typowe: trawa, agrest, jablko - zdecydowanie bez zadnych
        beczkowych slodkosci - tak sobie wyobrazam ( nie pilem ) nowozelandzkie
        SB.

        A tymczasem w Tesco wlasnie Montana, Timara, New Zeeland - i co ... no i
        Chardonnay (tak sie jakos wszystko pomieszalo - chyba, ze to tylko w Polsce
        sprzedaje sie australijskie SB i nowozelandzkie A(nother)B(loody)C(hardonnay).)

        Czy ktos pil moze Timare Montany ( ok. 40zl) - jest tez w Tesco CS/Merlot?

        Pozdrawiam
        star





        • Gość: star cd IP: czech:* / 192.168.5.* 11.05.03, 21:13
          W zasadzie to sie nazywa Tyrrell's - no i przyjemna kwasowosc tego wina dobrze
          posowala do wiosennej salatki.

          Pozdrawiam
          star

          ps. www.tyrrells.com.au
      • winoman No i po kolejnym weekendzie .... 12.05.03, 00:03
        Z pewnym niepokojem otwierałem butelkę odnalezioną w
        piwnicy, australijskie chardonnay z roku 1999, producent
        Seppelt. Z niepokojem, bo to chardonnay jak na Nowy
        Świat jest dość nietypowe, nie widziało bowiem ani śladu
        dębu, ani jednej klepki, ani jednego ścinka (nawet korek
        miało plastikowy). Takie niedębowe wina zwykle szybko
        umierają, to na szczęście wciąż żyło, piątkowy obiad miał
        dobre uzupełnienie.
        W sobotę przepis wołał o słodkie sherry, ale akurat nic
        pod ręką nie miałem, sięgnąłem więc po maderę, East India
        Fine Dry Madeira Justino Henriques (Grand Cru w
        Warszawie, ok. 55 zł). Teoretycznie wytrawna, ale ślad
        słodyczy się w niej uchował, sprawdziła się i jako
        składnik sosu i jako akompaniament wołowiny z kapustą bok
        choy w sosie sojowo-maderowym.
        W niedzielę reminiscencje węgierskie, ale nie tegoroczne,
        wina przywiezione tydzień temu jeszcze długo będą
        odpoczywać, dziś na stół trafiły dwa wina kupione w
        zeszłym roku. Na pierwszy ogień (a gulasz rzeczywiście
        był ognisty!) poszło wino z Villany, 1998 Cabernet
        Sauvignon Barrique firmy Vylyan, wino naprawdę
        znakomite. Ciekawe ile by kosztowało w Polsce, na
        Węgrzech zapłaciłem za nie ok. 60 zł. Zdecydowanie warte
        tej ceny!
        Po gulaszu miało być juz dużo łagodniej, młode jarzyny
        duszone na maśle, więc zaryzykowałem wino raczej
        niespotykane w takim zestawieniu. Wyraźnie słodki 2000
        Tokaj Harslevelu Late Harvest z niedocenianej moim
        zdaniem małej rodzinnej firmy tokajskiej Himesudvar (z
        rynku w górę, za drogowskazami) wybrałem dlatego, że
        wciąż pamiętałem jego niezwykły bukiet. Rok temu wino to
        pachniało młodziutką kukurydzą! Dziś zapach nie był już
        tak wyraźny, choć kukurydziane nuty wciąż były
        wyczuwalne. Eksperyment się udał (to nie tylko moja
        opinia!), a przy okazji miałem możliwośc podumania nad
        tym, jak subiektywne są nasze wrażenia zmysłowe. To, co
        mnie rok temu przyciągnęło do tego wina, zniechęciło do
        niego węgierskiego recenzenta, który w przewodniku
        "Rohaly's wine guide. Hungary 2003" opisał aromat jako
        nieprzyjemny, a całe wino ocenił na 60 punktów. Ciekawe
        ile punktów dałaby temu winu redakcja Magazynu Wino :-)))
        Pozdrawiam!
      • gagapisa Re: No i po weekendzie .... 12.05.03, 09:12
        Na dzialce popijalam mlode chianti (takie od kumpla, ktory jezdzi do producenta
        i napelnia 10 l baniaczek). Niczego sie po nim nie spodziewalam i mile mnie
        zaskoczylo. Winko przyjemne, bez kwasow i wiekszych ambarasow, do miesiwa z
        grilla plynelo wartka struga...
        W niedziele makaron z rakami morskimi i do tego Tocai Italico, Lison classico
        2002 (chyba?), Santa Margherita. Masowy producent, ktory sprzedaje uczciwe wina
        za male pieniadze. To mialo drobny feler. Aromat dosc mocny (jablka i jakies
        ziola) znikal szybko, ale w smaku bylo bardzo zrownowazone, zadnych odcieni
        kwasowosci, czyste, z leciutka nutka slodyczy na krotkim koncu. Do posilku
        super.
        Pozdrawiam,
        Gaga
        • Gość: docg Re: No i po weekendzie .... IP: 212.160.147.* 12.05.03, 10:01
          Jak widzę, w Europie też miewają "weekendy z tanim winem", a ponieważ czuję sie
          Europejczykiem (czy można czuć się kimś innym po takim praniu mózgów, jakie sie
          nam ostatnio serwuje?), w ten weekend obskakiwałem raczej dolną półkę w postaci:
          - CdR Villages Laudun, Carrefour, 23 zł - rekomendacja "MW", popieram;
          - "Chardonnay" VdP d'Oc Barton & Guestier, 2000, 29 zł, Carrefour - bez
          rewelacji, ale przyjemne, lekko migdałowy posmak przypominał muscadeta, do
          tarty ze szpinakiem sprawdziło się jak trzeba
          - Nero d'Avola - Syrah 2001, 35P, 20 zł w Hicie albo 3,50€ w NRD (nie
          pamiętam) - wszyscy znają, "dobre i tanie wino" par excellance
          - Chateau Aida Merlot - to chyba trzeci bułgarski merlot o nazwie "Ch. Aida";
          słaby jestem w temacie sztuki więc nie wiem, skąd się wzięła popularność tej
          nazwy - może akcja opery "Aida" rozgrywa się w Bułgarii? W każdym razie wino
          produkowane jest w Schwitstov (czy jakoś tak), importowane przez NN (Nieznany
          Żołnierz), sprzedawane w osiedlowym sklepiku za jakieś 20 zł i smakuje całkiem
          nieźle, można spróbować, np. jak ktoś wypije 10 butelek murfatlara i będzie
          potrzebował odmiany :-))
          - "Denis d'Or" 1999, Znovin Znojmo, (uwaga, nie pomylić pierwszj litery!)
          CS+PN, kupione w Czechach za 110 koron, za tą cenę prawdziwa rewelacja, świeży
          cabernet ze sporą kwasowością i tajemniczą nutką dekadencji (to chyba przez
          pinot), chętnie bym kupił ze dwie skrzynki tych denisów (jakkolwiek by to
          dziwnie nie brzmiało :)
          pozdrawiam
          p.s. piłem jeszcze "Old Krupnik", który miał być krajowym
          zamiennikiem "Barenjaeger", ale się nie sprawdził, głównie przez dominujący
          smak sztucznego miodu, nie polecam
          p.p.s. (do Giorgia) - z ceną beczki chyba przesadziłeś, o ile pamiętam
          bordoskie chateaux kupują nowe beczki za ok. 600 €. Tak przy okazji, ciekawe,
          czy jak któryś producent dodaje wiórów, to czy też zwraca uwagę czy są to wióry
          z dębu Allier, Nevers, czy też amerykańskie?
          deo
          • giorgio_primo cena 12.05.03, 15:38
            DEO! Nie mam kontaktu z producentami beczek, ale opierajac sie na prasie
            winiarskiej (WS, Decanter) twierdze, ze najlepsze beczki francuskie kosztuja
            obecnie 1200-1300 $. Na taka cene natrafilem kilkakrotnie.
            • winoman Re: cena 12.05.03, 16:13
              > DEO! Nie mam kontaktu z producentami beczek, ale
              opierajac sie na prasie
              > winiarskiej (WS, Decanter) twierdze, ze najlepsze
              beczki francuskie kosztuja
              > obecnie 1200-1300 $. Na taka cene natrafilem kilkakrotnie.

              Potwierdzam to, co napisał GP. Jeden raz używana beczka
              francuska może kosztować kilkaset euro, takie ceny podają
              Węgrzy, ktorzy i w Egerze i w Tokaju takich beczek
              używają. Ciekawe jest to, że nowe beczki z dębu
              węgierskiego (zempleńskiego) są dla większości firm
              węgierskich za drogie, jadą więc do Francji, a używane
              francuskie jadą na Węgry.
              Pozdrawiam!

          • Gość: star Re: No i po weekendzie .... IP: czech:* / 192.168.5.* 12.05.03, 16:40
            Kiedys mialem przyjemnosc! kontaktu z Aida ( niekoniecznie w La Scali zreszta):
            Chateau Aida Stambolowo Merlot Vinprom Haskovo 1996 12,5
            Controliran Region cz Bułgaria 29zl Merlot lut 03
            ciekawe, bukiet złożony, beczkowe - ale owoc obecny - w sumie godne polecenia.
            Kupione w sklepie winnym na Ofiar Oswiecimia ( przy Rynku ) we Wroclawiu
            - w sumie niezly wybor win przy troche wysokich cenach.

            Przypominam zapytanie o Montane
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=18&w=5885964&a=5986731
            - przeciez docg na pewno piles wszystkie wina dostepne w supermarketach ;-) ?

            Odnosnie Svishtova:
            www.eunet.bg/eunetweb/vinprom-sv/index.html
            Pozdrawiam
            star
            • Gość: panowca kwestii formalnej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.05.03, 19:01
              ulica nazywa się Ofiar Oświęcimskich, a sklep Wina Świata - nasza
              konkurencja ;o)
              • Gość: star Re: kwestii formalnej IP: czech:* / 192.168.5.* 12.05.03, 21:16
                W kwestii formalnej to reklama Aidy i tak byla chybiona - bo juz nie maja tych
                win - wczesniej mieli roczniki '96, '97 - tak wiec panowca ( jak to sie
                odmienia ???) mozesz spac spokojnie. Ale jak juz jestesmy przy reklamie to w
                Swiecie Win maja tez jedno z ulubionych moich win, czyli Rene Barbier, CS, '96
                za 48zl - mysle, ze winoman sie zgodzi (?) co do jakosci tego wina - tym
                barzdiej ze kupowalem je onegdaj w Toruniu w zaprzyjaznionym sklepie ( i chyba
                taniej jesli dobrze pamietam).
                Zeby nie bylo watpliwosci i uzasadnionych oskarzen o (krypto)reklame, to
                nadmienie, ze moja rodzina jest zwiazana ze sklepem Swiat Win od 7 pokolen,
                obecnie pracuje tam moja mama, tata i osmioro rodzenstwa ...

                Pozdrawiam
                star




                • winoman Re: kwestii formalnej 12.05.03, 21:53
                  > Swiecie Win maja tez jedno z ulubionych moich win,
                  czyli Rene Barbier, CS, '96
                  > za 48zl - mysle, ze winoman sie zgodzi (?) co do
                  jakosci tego wina - tym
                  > barzdiej ze kupowalem je onegdaj w Toruniu w
                  zaprzyjaznionym sklepie ( i chyba
                  > taniej jesli dobrze pamietam).

                  Zgodzi się, zgodzi, choć 48 zł to jednak już trochę dużo,
                  wtedy nie kosztowało chyba więcej, niż 40. Może
                  powinienem dodać, że już dawno tego wina nie piłem, kto
                  wie jakbym je teraz odebrał? Chyba jednak wciąż by mi
                  smakowało, bo choć nie mam pamięci parkerowskiej (czyt.
                  absolutnej), to jednak jakieś takie ogólne wrażenia po
                  wielu winach gdzieś mi w zwojach zostały. Swoją drogą
                  gdy tak grzebię w tychże zwojach i przeglądam swoje
                  notatki sprzed dwóch i więcej lat, to dochodzę do
                  wniosku, że praferencje trochę mi ewoluują. I bardzo
                  dobrze, dzięki temu jest ciekawiej!

                  Pozdrawiam!
                • giorgio_primo Re: kwestii formalnej 13.05.03, 17:37
                  Czy to ten Rene Barbier z zolta etykieta, importowany przez Agros? Gdzie to sie
                  uchowalo??? Jesli to jest to wino, to bylo pyszne, tyle ze chyba znam straszy
                  rocznik...
                  • winoman Re: kwestii formalnej 13.05.03, 18:35
                    > Czy to ten Rene Barbier z zolta etykieta, importowany
                    przez Agros? Gdzie to sie
                    >
                    > uchowalo??? Jesli to jest to wino, to bylo pyszne, tyle
                    ze chyba znam straszy
                    > rocznik...

                    Nie żółta a biała, ne Agros a AN.KA, poza tym sie zgadza
                    :-)) Oni chyba zmienili etykiety, to wino wyglądało
                    mniej więcej tak:
                    www.renebarbier.com/rb_prod4.htm
                    Z moich notatek wynika, że ta reserva na obrazku bardziej
                    mi smakowała, niż Cabernet.
                    Pozdrawiam!

                    • Gość: star Re: kwestii formalnej IP: czech:* / 192.168.5.* 13.05.03, 21:35
                      Rzeczywsicie np. w 1997 etykiety sa inne ( wiecej brazu ) - wspomniane CS'96
                      wygladalo jak ta reserva - pilem tez Reservy '96 i '97 (CS + Tempranillo) -
                      lepsza '96 ale dla mnie CS '96 Cosecha zdecydowanie najsmaczniejsze (najmniej
                      debu).

                      Pozdrawiam
                      star
                      • Gość: star Re: kwestii formalnej IP: czech:* / 192.168.5.* 13.05.03, 21:49
                        I za info o Astrze.
                        Co do ulic to prosze mnie poprawiac - jeszcze przez jakis bede sie pewno mylic.
                        A przeciez: powtarjenije mac izucienja.

                        Pozdrawiam
                        star
                • Gość: panowca Re: kwestii formalnej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.05.03, 17:52
                  Gee!! jaka reklama po prostu chodziło mi o poprawną nazwę ulicy - kiedy o nas
                  pisza że znajdujemy sie przy ulicy Rzeźnickiej trafia mnie...
                  nie rób ze mnie paranoika tropiącego krypciochę z tego co wiem to z tymi
                  pokoleniami przesadziłes ten sklep jest otwarty chyba od 1992 roku - najstarszy
                  we Wrocławiu
                  • Gość: star Re: kwestii formalnej IP: czech:* / 192.168.5.* 13.05.03, 21:41
                    No juz dobrze, juz dobrze - rzeczywsicie z tymi pokoleniami moglo mi sie
                    pomylic, albo jak babcia mi o tym opowiadala to juz nie ta pamiec miala...;-)

                    Dzieki za info dotyczace Epi.

                    Pozdrawiam
                    star


            • Gość: docg Re: No i po weekendzie .... IP: 212.160.147.* 13.05.03, 08:47
              Gość portalu: star napisał(a):

              >(...)
              > Przypominam zapytanie o Montane
              > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=18&w=5885964&a=5986731
              > - przeciez docg na pewno piles wszystkie wina dostepne w supermarketach ;-) ?
              >
              ----------> chyba przeceniasz moją wątrobę :-))

              > Odnosnie Svishtova:
              > www.eunet.bg/eunetweb/vinprom-sv/index.html
              > Pozdrawiam
              > star
              -------------> to naprawdę fajna stronka, szczególnie ładnie wygląda samochód
              zaparkowany przed winiarnią (czy to jest stary moskwicz?) i "top management", o
              winach niestety zbyt wiele dowiedzieć się nie można.
              Co do sklepu "Świat win" przy Ofiar Oświęcimskich (widzę, że Panowca z ulicy
              Rzeźnickiej jest wyczulony na prawidłowość nazw ulic ;) - kiedyś już o tym
              pisałem, poszedłem tam po powrocie z Francji i zobaczyłem medoka, którego
              kupowałem tam za 55 FF (wtedy 1 FF = 0,57 zł) a tu był za prawie 90 zł. Dzisiaj
              wiem, że sprawa cen jest bardziej złożona niż wtedy myślałem, ale do tego
              sklepu i tak nie jest mi po drodze.
              pozdrawiam
              • joe_stru Re: No i po weekendzie .... 13.05.03, 09:31
                Hej!!!
                Miniony weekend przywrócił mi wiarę w wina francuskie! Piliśmy , dzięki
                Panowcy , piękne Corbieres Chateau de Lastour '98 , jakieś ponadstandardowe
                cuvee. Piękne wino!! Świetny aromat fiołków i malin w idealnej równowadze z
                delikatną beczką. Bardzo długi koniec , wino z gatunku "wytrawnych , ale
                słodkawych"))) Pycha!! Z Francji , kosztowało ok. 14 euro.
                I jeszcze jedna sprawa , miłośników nienajgorszego Chateau Aida zapraszam do
                Astry , gdzie występuje ono za 17 złotych. Wprawdzie CS , nie merlot , ale za
                te pieniądze też obleci.
                Historyjkę z daleka postaram się dokończyć w tym tygodniu.pzdr.
                • Gość: star Re: No i po weekendzie .... IP: czech:* / 192.168.5.* 13.05.03, 15:43
                  Astra ? Mhm... Na polnoc mam isc czy na poludnie ?

                  Pozdrawiam
                  niezorientowany star
                  • Gość: panowca Re: No i po weekendzie .... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.05.03, 17:48
                    astra jest na ulicy lotniczej
                    • Gość: docg kontynuując wątek wrocławski... IP: 212.160.147.* 14.05.03, 09:09
                      Widzę, że dyskusja w tym wątku zeszła na sprawy lokalne, więc korzystając z
                      tego, zainspirowany dyskusją w innym wątku zapytam Wrocławian, czy pili już
                      osławione Chateau Viranel, a jeśli tak, to jakie mają wrażenia, a jeśli nie, to
                      czy nie chcieliby przyłączyć się do wspólnego zamówienia i sprowadzić to lub
                      inne wina od Cecile; pytam, bo sam nie wezmę 12 butelek, a tyle wypada zamówić.
                      We Wrocławiu tych win nie ma, a do obydwu Stolic daleko. Zobaczcie na stronie
                      www.vinarius.pl (oczywiście jestem właścicielem tej strony :-) i dajcie znać
                      tutaj albo na emila, może być gazetowy albo mlu@kki.net.pl

                      pozdrawiam
                      • kochamwino Re: kontynuując wątek wrocławski... 14.05.03, 09:33
                        Gość portalu: docg napisał(a):

                        > Widzę, że dyskusja w tym wątku zeszła na sprawy lokalne, więc korzystając z
                        > tego, zainspirowany dyskusją w innym wątku zapytam Wrocławian, czy pili już
                        > osławione Chateau Viranel, a jeśli tak, to jakie mają wrażenia, a jeśli nie,
                        to
                        >
                        > czy nie chcieliby przyłączyć się do wspólnego zamówienia i sprowadzić to lub
                        > inne wina od Cecile; pytam, bo sam nie wezmę 12 butelek, a tyle wypada
                        zamówić.
                        >
                        > We Wrocławiu tych win nie ma, a do obydwu Stolic daleko. Zobaczcie na stronie
                        > www.vinarius.pl (oczywiście jestem właścicielem tej strony :-) i dajcie znać
                        > tutaj albo na emila, może być gazetowy albo mlu@kki.net.pl
                        >
                        > pozdrawiam

                        Trudno mi sie na ten temat wypowiadac bo poludnie Francji jest dla mnie tak
                        wazne jak dla GP Italia. Ch. Viranel jest dosc mocnym winem b. ciekawe korzenne
                        i taninowe. Polecam Domaine St. Blaisse!!! W tej cenie trudno znalescx cos
                        lepszego tym bardziej, ze wino dojzewalo w 50% w debie z POLSKI!!! Z Mediran
                        koniecznie Domaine Labranche Laffont (Tannat (60%), Cabernet Franc (20%),
                        Cabernet Sauvignom (20%)) Bardzo estencjonalne wino, niesamowity tannat.No i
                        Clos Fantine z Faugeres (Carignan (20%), Cinsault (20%), Grenache (20%),
                        Mourvèdre (20%), Syrah (20%))jedno z moich ulubionych win superwytrawne i z
                        dosc dlugim finiszem czarnej porzeczki. Moze znajdziesz jeszcze Domaine des
                        Raguenières z Bourgueil, czysty aksamitny i bardzo mocny Cab. Franc dla mnie RE-
                        WE-LA-CJA. No i na koniec Crozes Hermitage Alain Graillota 100% Syrah). Jeden z
                        nalepszych producentow Crozes. Uznawany przez najlepszych, jego Crozes z 98
                        bylo w WS na 8 miejscu za 14$. Teraz mamy 2000 rocznik. Wino nie tak piekne i
                        zrownowazone ja 98 ale i tak warto. Uwaga 2000 jest winem bardzo trudnym, ktore
                        wymaga dobrych kilku a nawet kilkunastu godzin oddychania. Pierwszy zapach
                        przypomina nasza jakze wspaniala kiszona kapuste. Na koniec sprobuj najtansza
                        serie Domaine de Fresquet. Sa Syrah Merlot i Ca. Sauv. Dwa pierwsze sa niezle
                        za ta cene. Cab. z 98 nie nadaje sie juz do picia ale moze Cecile ma juz nowy
                        rocznik.

                        To tyle

                        TT
                        • Gość: docg Re: kontynuując wątek wrocławski... IP: 212.160.147.* 14.05.03, 09:52
                          • Gość: docg super IP: 212.160.147.* 14.05.03, 10:02
                            sorry za pusty post powyżej, po prostu enter mi się sam nacisnął :-))
                            dzięki za super-opis win od Cecile, teraz jeszcze bardziej chce mi się coś od
                            Niej sprowadzić. Rozumiem, że polecając Domaine Saint Blaise masz na
                            myśli "Puech Thomas", bo piszesz o dębie, a "La Crosse" chyba nie jest dębowe.
                            Przy okazji, może uda się wyjaśnić kilka wątpliwości dotyczących win z
                            vinariusa - po pierwsze, czy białe Ch. Viranel jest robione ze 100% grenache?
                            nie podważam takiej możliwości, aczkolwiek wydaje mi się, że to jest błąd; po
                            drugie - dlaczego niektóre procenty daja sumę większą od 100 - np. Hermitage de
                            Fresquet, 90% colombard + 12,3% Muscat Petit Grain (razem 102,3%), albo "La
                            crosse" - merlot 40%, Syrah 40%, Carignan 30% (razem 110%) - tutaj też nie mam
                            zastrzeżeń, bo byłoby gorzej, gdyby skład szczepów sumował się do 50% (+ 50%
                            wody) :-)) ale co to w praktyce oznacza - może większe butelki ??
                            pozdrawiam
                            • joe_stru wchodzę w to... 14.05.03, 10:16
                              Możemy wziąć skrzynkę-mixa do popróbowania. Mogę wziąć 6 , 8 albo 10 , zależy
                              ile Ty chcesz. Zadzwonię albo zmejluje.
                              • panowca nie wchodzę w to... 19.05.03, 10:43
                                cóż nie odpisałeś mi na maile - zatem wezmę to wino przez sklep może będzie
                                taniej...
                            • joe_stru wchodzę w to...(do deo) 14.05.03, 10:17
                              Możemy wziąć skrzynkę-mixa do popróbowania. Mogę wziąć 6 , 8 albo 10 , zależy
                              ile Ty chcesz. Zadzwonię albo zmejluje.
                              • Gość: docg Re: wchodzę w to...(do deo) IP: 212.160.147.* 14.05.03, 10:54
                                joe_stru napisał:

                                > Możemy wziąć skrzynkę-mixa do popróbowania. Mogę wziąć 6 , 8 albo 10 , zależy
                                > ile Ty chcesz. Zadzwonię albo zmejluje.
                                ---------->
                                proponuję poczekać jeszcze, czy wejdą pnwc i star, wtedy podzielimy kontyngent
                                i ustalimy szczegóły, jutro wyjeżdzam więc dopiero w piątek możemy finalizować.
                                Przy okazji przepraszam niezainteresowanych forumowiczów za te prywatne
                                pogawędki na forum, ale musimy sie dogadać w parę osób i trudno byłoby to
                                inaczej zrobić.
                                pozdrawiam
                                p.s. do kochamwino - wiem, ze można zrobić białe wino z ciemnych winogron, ale
                                znacznie częściej robi się je z jasnych, stąd moje zdziwienie.
                              • Gość: star Re: wchodzę w to...(do deo) IP: czech:* / 192.168.11.* 14.05.03, 16:09
                                Ja chetnie 2 butelki Viranela - jedna tez moge gdyby Joe
                                wolal 8 zamiast 6 ;-)

                                Pozdrawiam
                                star
                                • sstar Re: wchodzę w to...(do deo) 14.05.03, 18:39
                                  Z tego co zauwazylem to maja trzy Viranele ( 2 cz, 1 b )- '99 Eleve en fut de
                                  chene - ma 2 gwiazdki w Hachette - to moze tak socjalistycznie ( mimo ze jest
                                  forma ... ) po trzy kazdy ? Choc nie nalegam - moge wziac tylko jedno z
                                  czerwonych .

                                  Pozdrawiam
                                  star

                                  Ceny przyzwoite - w Hachette 8-11E to chene za 57zl.
                                  • docg było się uczyć... 16.05.03, 08:56
                                    sstar napisał:

                                    > Z tego co zauwazylem to maja trzy Viranele (...)
                                    ---------------
                                    Viranele są 4 bo jest białe, różowe i 2 czerwone. Przy okazji wziąłem po raz
                                    kolejny do ręki "Magazyn Wino" i ze zdumieniem zauważyłem, że familii Bergasse
                                    poświęcony jest cały artykuł Marka Bieńczyka. Z tym, że w jego ocenach jest
                                    taki b...(ałagan), że za nic w świecie nie można się zorientować, których win
                                    dotyczą niektóre z nich - czerwonych czy różowego. No i nie mogę się oprzeć
                                    wrażeniu, że te oceny jednak są niskie w porównaniu z opiniami, które się
                                    pojawiają w prasie czy na forum. Np "La crosse" jest ocenione na 83 punkty,
                                    czyli tyle, ile dostało Gato negro, a "Puech Thomas" ma zaledwie o 2 oczka
                                    więcej. Jako Polak i Katolik stanowczo protestuję, żeby wino dojrzewające w
                                    polsko - francuskich beczkach było tak postponowane! A poza tym ono nie powinno
                                    się nazywać Puech Thomas, tylko Smok Wawelski :-))
                                    pozdrawiam
                                    p.s. do ssstara - niemniej nie wymiękamy i sprowadzamy viranelki do vrocławia,
                                    widzę że i tak spokojnie przekroczymy magiczną liczbę 12 więc po prostu napisz
                                    na emila ile i jakich win chcesz (pamiętaj że są białe, różowe i czerwone :) a
                                    ja się zajmę logistyką
                                    deo
                                    • Gość: star Re: było się uczyć... IP: czech:* / 192.168.5.* 19.05.03, 09:48
                                      ach te cyferki ;-) - no ale ja konsekwentnie 3 poprosze - 2cz, 1b: patrz e-mail
                                      na skrzynce pocztowej

                                      star
                                  • Gość: panowca wchodzę w to...(do deo) - IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.05.03, 09:56
                                    deo wysyłam ci moje "pragnenia"
                            • kochamwino Re: super 14.05.03, 10:30
                              Gość portalu: docg napisał(a):

                              > sorry za pusty post powyżej, po prostu enter mi się sam nacisnął :-))
                              > dzięki za super-opis win od Cecile, teraz jeszcze bardziej chce mi się coś od
                              > Niej sprowadzić. Rozumiem, że polecając Domaine Saint Blaise masz na
                              > myśli "Puech Thomas", bo piszesz o dębie, a "La Crosse" chyba nie jest
                              dębowe.
                              > Przy okazji, może uda się wyjaśnić kilka wątpliwości dotyczących win z
                              > vinariusa - po pierwsze, czy białe Ch. Viranel jest robione ze 100% grenache?
                              > nie podważam takiej możliwości, aczkolwiek wydaje mi się, że to jest błąd; po
                              > drugie - dlaczego niektóre procenty daja sumę większą od 100 - np. Hermitage
                              de
                              >
                              > Fresquet, 90% colombard + 12,3% Muscat Petit Grain (razem 102,3%), albo "La
                              > crosse" - merlot 40%, Syrah 40%, Carignan 30% (razem 110%) - tutaj też nie
                              mam
                              > zastrzeżeń, bo byłoby gorzej, gdyby skład szczepów sumował się do 50% (+ 50%
                              > wody) :-)) ale co to w praktyce oznacza - może większe butelki ??
                              > pozdrawiam

                              Z tego co wiem to wlasnie La Crosse trzymane jest w debie polskim w 50%.
                              Viranel biale jest w 100% z Grenache z czego 10% trzymane jest przez 6 miesiecy
                              w debie. (czemu blad?). Co do procentow.....nie wiem skad te info masz ale
                              pewnie ktos sie pomylil.

                              tt
                            • kochamwino Re: super 14.05.03, 10:40
                              www.chateau-viranel.com/english/vins.html#1
                              • Gość: docg nie wiedziałem że jest "white grenache" (n/t) IP: 212.160.147.* 14.05.03, 10:59
                                • kochamwino Re: nie wiedziałem że jest 'white grenache' (n/t) 14.05.03, 11:04
                                  Z tego co wiem to jest zwykly grenache ale a nazwe wziele od supermodnego white
                                  zinfandel. White grenache to po prostu wina rozowe.

                                  tt
                                  • Gość: docg zaraz, zaraz IP: 212.160.147.* 14.05.03, 11:13
                                    kochamwino napisał:

                                    > Z tego co wiem to jest zwykly grenache ale a nazwe wziele od supermodnego
                                    white
                                    >
                                    > zinfandel. White grenache to po prostu wina rozowe.
                                    >
                                    > tt
                                    -------------> na stronie, której adres podałeś, jest napisane, że różowe Ch.V.
                                    jest robione z mieszanki grenache, syrah i cinsault, a białe z WHITE GRENACHE,
                                    na stronie www.vinarius.pl skład różowego jest podany taki sam, a przy
                                    białym jest napisane 100% grenache
                                  • winoman Re: nie wiedziałem że jest 'white grenache' (n/t) 14.05.03, 11:17
                                    kochamwino napisał:

                                    > White grenache to po prostu wina rozowe.

                                    W Kalifornii tak, ale nie w Europie! Jest szczep
                                    grenache blanc:
                                    iquebec.ifrance.com/ydaigle/grenacheblanc.html
                                    w Hiszpanii nazywa się garnacha blanca:
                                    www.riojawine.com/fr/viticultura/uva-garnachablanca.htm

                                    Pozdrawiam!
                                    • kochamwino Re: nie wiedziałem że jest 'white grenache' (n/t) 14.05.03, 11:48
                                      winoman napisał:

                                      > kochamwino napisał:
                                      >
                                      > > White grenache to po prostu wina rozowe.
                                      >
                                      > W Kalifornii tak, ale nie w Europie! Jest szczep
                                      > grenache blanc:
                                      > iquebec.ifrance.com/ydaigle/grenacheblanc.html
                                      > w Hiszpanii nazywa się garnacha blanca:
                                      > www.riojawine.com/fr/viticultura/uva-garnachablanca.htm
                                      >
                                      > Pozdrawiam!

                                      Faktycznie moj feler. Istnieja grenache, grenache blanc i grenache gris.
                            • Gość: cecile % szczepów IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.03, 11:35
                              Gość portalu: docg napisał(a):

                              Nie wiedziałam ,że są taki szmieszne bledy na moją stronę. Dzięki za uwagi....
                              ponieważ nidgy tego nie zauważyłam... a teraz będę mogła to poprawić
                              co do Hermitage de Fresquet, 90% colombard + 10% Muscat Petit Grain (razem
                              102,3%)
                              "La Crosse" - merlot 40%, Syrah 30%, Carignan 30%
                              "Puech Thomas" jest rzeczywiscie to wino które było leżakowane w bęczkach z
                              dębu poski- francuski.

                              Pozdrawiam serdecznie



    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka