Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    'Łajntestintur 2003'))

    07.05.03, 11:47
    Hej!!
    Samoloty szczęśliwie doleciały na miejsce. Z nami na pokładzie. Butelki się
    nie potłukły , co może i ważniejsze. Oto pierwsza część moich obserwacji
    winnych.
    Wypiliśmy mnóstwo różnych win. Niestety części z nich próbowaliśmy w
    wyjątkowo "nieprofesjonalnych" warunkach. Rzecz jasna nie tłukliśmy się za
    atlantyk z Schottami w bagażu , a szkło które pożyczaliśmy w hotelowych
    restauracjach było fatalne. Szkło - to trochę na wyrost , kilka win wypiliśmy
    z plastikowych szklanek w kształcie lilii:))Nie było wyboru. Chcieliśmy kupić
    kieliszki na miejscu i potem wyrzucić , ale oni tam nie uznają kompromisów.
    Były albo Riedle , albo jakiś kompletny chłam , taki sam jak w hotelu. I tu
    ciekawostka. Zarówno w Chile , jak i w Argentynie tylko najwyższej klasy
    restauracje przywiązują jakąkolwiek wagę do sposobu podawania wina. W
    lokalach klasy nawet średniej wyższej w obu krajach wino podaje się w
    kuriozalnych naczyniach. Wszystkie one - te naczynia - mają jedną wspólną
    cechę - są maleńkie , 100 ml to max. W knajpie na głównym placu w Santiago
    Santa Rita Medalla Real wypiłem z kwadratowej szklaneczki na takiej śmisznej
    stopce...piłem i popłakiwałem. Regułą jest , że wino czerwone podawane jest w
    charakterze grzańca , bo stoi na półkach, a temperatury są wysokie. W innej
    znowu knajpce pani obrzuciła nas pogardliwym spojrzeniem , kiedy odmówiliśmy
    dodania lodu do wina białego.Ono też stało sobie na ladzie. Tego dnia w
    Buenos Aires było ze 28 stopni. Za to zawsze kiedy zamawia się wino kelner
    odbębnia ten znany rytuał. Nawet jeśli rzecz dotyczy malej buteleczki za ok.
    5 zł. czegoś do popicia kanapki pan podchodzi i najpierw prezentuje zamkniętą
    butelkę na serwetce. Po wstępnej akceptacji otwiera flaszeczkę i podaje korek
    - taki mielony ogryzek:)))Korek też należy zaakcpeptować.Następny krok to
    czywiście próba. Jest okej - wyrażam aprobatę kiwając głową. Dopiero wtedy
    można się napić. Wyobraźcie sobie , jak komicznie cały ten ceremoniał wygląda
    w budce z hamburgerami:)))
    Oddać im jednak należy ,że w miejscach drogich wszystko jest jak należy.
    Temperatura napoju idealna , doskonałe szklo itd.

    Obserwuj wątek
      • joe_stru ARGENTYNA 07.05.03, 12:11
        Part II
        Argentyna moim zdniem dogoniła Chile. I ma spore szanse by je prześcignąć. Jest
        to kraj FANTASTYCZNYCH win. Począwszy od najniższej półki , np. Tarpiche z
        serii podstawowej (7 - 8 pln) , aż po Nicolas Catena Zapata (najdroższe
        tamtejsze wino , od 250 pln w górę , w zależności od wieku i rocznika) trudno
        trafić na wino złe. Nam się to nie zdażyło. Wszystkie , których próbowaliśmy
        mieściły się w granicach od pijalnych do znakomitych.Górna półka win
        argentynskich jest dużo dłuższa niż chilijska. Są tu wina wszystkich kategorii
        cenowych , podczas gdy w Chile mamy wyraźne "przeskoki" (ale o Chile potem). W
        Argentynie jest sporo specjalistycznych sklepów z winem , w odróznieniu od
        Chile.I jeśli chce się kupić wino drogie , to trzeba do takiego własnie sklepu
        uderzyć. Oferta supermarketowa kończy się na winach za około 70 - 80 złotych ,
        czasem niżej. Widać taką przyjęli zasadę.Sprzedawcy w tych sklepach , zwłszcza
        w sieci "Winery" są kompetenti i to , co mówili o winach , które kupowaliśmy
        potwierdzało się.
        Co najbardziej nas chyba na początku uderzyło , wina z Argentyny są bardzo
        różnorodne. Robiliśmy "degustację" trzech różnych malbeców , z różnych poziomów
        cenowych. Okazało się ,że oprócz kwestii związanych z jakością i koncentracją
        smaku , te wina wyraźnie różniły się stylem i po prostu smakiem. Byly to a)
        Escorihuela Gascon 2000 (25pln) , b)Familia Zuccardi "Q" 1999 (65 pln) i c)
        Finca la Anita 1999 (90 pln)- zrobione w liczbie ok. 2000 skrzynek.Jak
        wspominałem , zdliśmy się tu na gust sprzedawcy i nie zawiedliśmy się.
        Wszystkie wina były bardzo dobre , a każde inne. Pierwsze owocowe , lekkie , ze
        świetnym aromatem czereśni. Drugie pełniejsze , mocno owocowe ze sladami beczki
        , bardzo długie. I trzecie , to już poważne wino , zrównoważone , mocno dębowe
        , ale ładnie zrównoważone z zapachem śliwek i dymu. Piękne.
        Siłą Argentyny , Chile zresztą też , jest fantastycznie długa i różnorodna
        półka na średnim pozimie cenowym. W tych krajach będzie to , powiedzmy , od 15
        do 50 złotych. Opiszę ją w następnym odcinku , bo czas do roboty. PZDR.
        • panowca w kwestii formalnej.... 07.05.03, 17:54
          nieśmiało zapytam - co z etykietami?
          • Gość: dziama Re: w kwestii formalnej.... IP: gil:* / 192.168.0.* 08.05.03, 08:55

            Ależ zapraszamy na prezentację :)))) śmiało, śmiało ....
            pzdr
            • joe_stru ARGEBTYNA II 08.05.03, 13:14
              Średnia półka win argentyńskich (chilijskich też) to przedmiot mojej prawdziwej
              fascynacji.Górna strefa cenowa tej półki - od 30 d0 45-50 pln - to istne
              składowisko dobrych i bardzo dobrych win. Są bardzo zróżnicowane , wwszystkie ,
              które piłem dobrze zrobione i z moich doświadczeń wynika , że można brać
              praktycznie w ciemno. Przykład , który akurat przychodzi mi do głowy : Trapiche
              Fond de Cave CS 2000. 0k 25 pln. Wino moim zdaniem ciekawsze od Casillero ,
              pełniejsze , gęste , znkomicie oddające cechy szczepu , dość długie. Kolejne :
              Finca Flichman CS Cabbaliere de la Cepa , '2001 , nieco inne , wyraźne tony
              kawy i wiśni , z kolei niezbyt typowy CS. Malbeki z tej półki , to cała paleta
              smaków , od lekkiej czereśni do poważnej , przejrzałej wręcz śliwki.
              Co odróżnia Argentyne od Chile, to chęć kombinowania. Podczas gdy w Chile 90
              procent win średniej półki to varietale , w Aegentynie roi się od różnych
              ekwilibrystycznych mieszanek. Dość kuriozalne było Clos du Moulin CS - Pinot
              Noir 2001. Dominuje CS , ale wyraźnie , na owocową nutę , zmiękczone jest
              pinotem , który tez jest wyczuwalny. To jest tanie wino , poniżej 20 pln , ale
              na pewno warte spróbowania. Kolejna butelka , która zrobiła na mnie wrażenie ,
              to Bodegas Luiz Montchenot 1992. Mieszanka Sangiovese , Merlot i Malbec.
              Właśnie po 10ciu latach dojrzewania trafiło na rynek , ok 40 złotych. Wino z
              bardzo mocną beczką , ale na szczęście siły owocom wystrczyło , aby ten
              francuski dąb nie zdominawał całości. Po długim wietrzeniu okazało się naprawdę
              pyszne. Na pewno jednak nie wyczuwało się w nim "włoskiego"sangiovese. gdyby
              ktoś je gdzieś namierzył - niech kupi.
              No i osobny rozdział. Wina na które ostrzyłem sobie dziąsła od początku.
              Zdecydowanie , z tych które piłem "numero uno" w Argentynie. BODEGA CATENA
              ZAPATA!!!!!!!!.Picie win z tej firmy jest , jak na argentyńskie zwyczaje ,
              doświadczeniem dość kosztownym. Zakres cenowy od 30 do bardzo wileu zlotych,
              stare roczniki nawet ponad 1000. wypiłem 5 różnych , a top-model Nicolas Catena
              Zapata 1999 przytargałem do Polski. Leży i czeka w eleganckim , filcowym ,
              szarym garniturku. Topszszsz , teraz do roboty. Potem o gamie Cateny.pzdr
              • joe_stru CATENA ZAPATA 08.05.03, 13:49
                Ale jescze drobne sprostowanie. Mieszanka z sangiovese Bodegas Lopez Nazywa się
                Rincon Famoso. Montchenot jest z Cabernetem , też bardzo dobry.
                I do rzeczy. Catena Zapata robi doskonałe wina w każdym przedziale cenowym. Ja
                będe kupował każde ich wino jakie zobacze. Pytanie , czy w ogóle w Polsce
                zobaczę. Najtańsza seria , 25 - 35 złotych to wina Saint Felicien. Piłem Cs-
                Merlot 2000 i CS 2000.Pierwsze to miękkie , aksamitne wino , dośc lekkie ,
                zrobione zdecydowanie w bordoskim stylu. Z tego co czytałem i poczułem , wina
                tej serri nie dojrzewają w beczkach.Intensywny owocowy zapach i rześki smak -
                moim zdaniem winka dla każdego. Byłyby dobre dla początkujących , na zachętę.
                Poważniejsza sprawa to seria Angelica Zapata. Piłem CS 1999 , ok. 90 złotych.
                Klasowy , typowy CS , bardzo mocny ,dojrzewa w drewnie. Pyszne , naprawdę
                pyszne wino. Tu mam mały problem. Na etykiecie tego wina pojawiają się nazwy
                dwóch winnic , dośc dziwnie rozmieszczone. Alto - "gorsza" i Agrelo - "lepsza".
                Nie wiem czy to mieszanka , czy też wino z którejś z nich. Nie mogę też teraz
                tego sprawdzić. Strona www bodegi pokazuje całkiem inne wina , niż te dostępne
                w sklepach w Buenos Aires. Prawdopodobnie to sa wina na eksport , ale dziwne ,
                że o tych na krajowy rynek nie ma ani słowa. Nie można na tej stronie znaleźć
                win , o których piszę. Także okręt flagowy Nicolas Catena Zapata ma na
                tamtejszym rynku inną , szarą etykietkę. Tego wina nie piłem , ale mam i wypiję.
                Swieze roczniki , mój '99 , to ostatni wypust , kosztują ok. 250 pln. W
                sprzedaży są '92 , najdroższy i dalej tansze '94 i '97. Wino ma prawie 15 %
                alkoholu i spokojnie może czekać na swój dzień.
                W następnym odcinku trochę o białych. pzdr.
      • Gość: gaga Re: 'Łajntestintur 2003')) IP: *.pool80181.interbusiness.it 08.05.03, 14:00
        Piliscie cos od tego producenta?

        tarapaca.mercantil.com/index2.asp?lang=eng
        Pozdrawiam,
        Gaga
        • joe_stru Re: 'Łajntestintur 2003')) 08.05.03, 14:14
          Uprzedzasz wypadki!!!:))
          Tak , kilka win. Oni chyba jakąś ofensywę w Chile mają , bo masa reklam , a
          wina dostępne właściwie wszędzie. Moim zdaniem porządne wina , ale robione pod
          masowego konsumenta. Brak im trochę , ja wiem , takiego żądła. Chociaż może się
          czepiam , bo to naprawdę dobre napitki. Ale te z wyższych serii. Gran Tarapaca
          na przykład. No i pyszne , naprawdę świetne i śmiesznie tanie - tam
          przynajmniej Late Harvest Sauv B. - Gewurz. Butelka 0,5 za jakieś 10 złotych.
          pzdr.
          • Gość: gaga Re: 'Łajntestintur 2003')) IP: *.pool80181.interbusiness.it 08.05.03, 14:19
            Sorry, Winetu, juz nie bede sie wychylac. ;-)
            Co do ofensywy, to sie zgodze, ona chyba jest na skale swiatowa, bo wina tego
            producenta to nieliczne wyjatki chilijskie, jakie mozna tutaj dostac. Pilam ich
            zwyklego Chardonnaya leon de Tarapaca i byl ok. Poszukam wyzszej polki, skoro
            warto.
            Pozdrawiam,
            Gaga
            • joe_stru Re: 'Łajntestintur 2003')) 08.05.03, 15:13
              Tego Leona to ja tam w ogóle nie widziałem. Jak jest ,to zainwestuj w Gran
              Reserva. To wyżej niż Gran Tarapaca. Ich najwyższy model to Millenium , blend
              CS , Merlot i Syrah. Nie piłem , ale pan w sklepie chwalił. Co do Gran Reserva -
              z tej serii jest jeszcze GR Etiqueta Negra. To jest z kolei top-model jeśli
              chodzi o varietale.Podejrzewam , że istnieje tylko CS z tą etykietą , innych
              nie namierzyłem. Wydaje mi się , ze powinno być bardzo dobre , jeśli
              rzeczywiście jest 2 x lepsze niż zwykła , biała GR, bo kosztuje dokładnie 2 x
              tyle. Jedno z nielicznych win , którego nie znalazłem. W "moim" sklepie została
              po nim tylko metka z ceną na regale. Znaczy wyszło. Znaczy pewnie dobre:)))pzdr.
              • giorgio_primo Re: 'Łajntestintur 2003')) 08.05.03, 16:59
                Duzo Tarapaca jest dostepne w Czechach, gdyby ktos chcial kupic. Swojego czasu
                pilismy z d'A kilka ich win - wtedy wydawaly mi sie OK. Zreszta mam podobne
                wrazenia co do Argentyny, ze jest ciekawsza winnie od Chile. Podstawy mam
                niewielkie do takich twierdzen, ale pite przeze mnie swojego czasu wina od
                Etchart (tak to sie chyba pisze), Flichman i Norton oraz pare dni temu Malbec
                Mendoza Reserva od Lurton wypadaly ciekawiej od chilijczykow.
                • ducale Re: 'Łajntestintur 2003')) 08.05.03, 18:13
                  Tarapaca to potentat rynku zapałczanego w Ameryce Płd,bardzo mocno nastawieni
                  na PR, widziałem ich wina zarówno na duty free jak i całych połaciach marketów
                  czeskich i słowackich, u nas próbowali szukać importera ale ci powazni juz byli
                  zajęci, piłem ich wina -uczciwa jakosc
                  pozdr
                  • joe_stru Re: 'Łajntestintur 2003')) 09.05.03, 09:02
                    Fakt , w Czechach to wino jest wszędzie. Raz poprosiłem kolegę , który jechał
                    do Ostrawy ,żeby przywózł mi jakieś dobre czeskie wino. Jakie ? - zpytał.
                    Najdroższe jakie będzie - odpowiedziałem , bo nie było czasu na tłumaczenia. I
                    dostałem. Sauvignon Blanc Tarapaca.pzdr.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka