miszka44
13.06.03, 11:53
A więc udało się: byłem w Winnicy Golesz! Winien jestem krótką choćby
relację, bo wiem, że wiele osób zainteresowanych jest polskimi winami.
W największym skrócie: nie ma się co głupio uśmiechać i mówić "polskie wino,
tiaaa...". Powodu do wstydu żadnego nie ma.
Pan Myśliwiec to człowiek pełen charyzmy, potrafiący godzinami opowiadać o
swoich krzewach, ale bez aberracji, która kazałaby patrzeć na Niego, jak na
wariata. Pasjonat, a nie zboczeniec :-)
Po obejściu jego winnic i szkółki w niezłym upale z rozkoszą rozsiedliśmy się
w chłodnej sali, z wielkim oknem, za którym roztaczał się widok na równe
rzędy winorośli. Można zapomnieć, że się jest pod Jasłem.
A wina? Przede wszystkim białe. Na pierwszy ogień poszło Seyval Blanc -
bardzo wysoka kwasowość, jak dla mnie na granicy. Bardzo smaczne, ale nie dla
każdego podniebienia. Potem Muskat Odesski - ze wszystkimi smakami
przypisanymi do muskatów, od razu można było to rozpoznać. Pyszne. Trzecie
wino to - nie tylko dla mnie, ale reszty dość licznej wycieczki również -
objawienie: wino miodowe. Białe (wstyd, zapomniałem z jakich winogron),
dosładzane miodem lipowym. Brzmi dziwnie, ale smakuje bosko. Pan Myśliwiec
narzekał, że dał za dużo miodu i to prawda: słodycz zbytnio dominowała, ale w
połączeniu z wysoką - jak zwykle u Myśliwca - kwasowością wina jeszcze się
broniła. Mniej miodu i będzie GENIALNIE. Patrząc na popularność endemicznych
win słodkich czy wzmacnianych (porto, tokaj) śmiem twierdzić, że tego typu
wino mogłoby się stać przebojem na świecie.
Na koniec czerwone Rondo - wino młode (jak i wszystkie pozostałe; z
zeszłorocznego, ponoć doskonałego, zbioru), po kilku miesiącach w beczce
dębowej - jeszcze baaardzo agresywne, szorstkie. Ale z zadatkami na naprawdę
bardzo dobre wino (tak za 2-3 lata).
Wnioski: chcę widzieć na półkach sklepowych wina od Myśliwca. Spokojnie
wykoszą tanią i nieciekawą konkurencję supermarketową. Trzeba się chyba
porozglądać za odpowiednio nachylonym pagórkiem... :-)
I tyle. Wiem, że Toruń wybiera się niedługo do Jasła, więc na pewno możemy
spodziewać się bardziej wnikliwej analizy Winomana.
M44