cerretalto
29.03.08, 17:04
W Przekroju z 27 marca 2008 Jan Bernard Porowski
napisał: "Pamiętajmy: nie wąchamy korka (ten zawsze pachnie tylko
korkiem, a raczej niczym, bo z natury jest bezwonny) [...]"
Ten kolejny w polskiej prasie specjalista d/s pseudoetykiety i
peudorytuałów nie ma racji. Korek wącham prawie zawsze (już o tym
gdzieś tu kiedyś pisałem) i prawie zawsze daje to dobrą wstępną
informację o stanie wina. Oczywiście w wielu wypadkach korek nie
pachnie niczym charakterystycznym (zależy to chyba i od wina i od
sposobu jego przechowywnia). Ale często jego spód pachnie i to
bardzo wyraźnie! Na przykład jeśli pachnie dobrym owocem, to wino
prawie zawsze jest dobre. Jeśli pachnie nietypowo czy podejrzanie,
to często wino ma jakąś wadę (przeważnie bywa korkowe, oczywiście
zdarza się, że wino jest dobre, mimo że spód korka pachniał źle).
A nawiązując do reszty tego "wademekum" z Przekroju myślę, że wielu
polskim restauracjom przydałyby się bardziej tanie i dobre wina a
nie "sommelierzy" opowiadający jakieś wyuczone na kursach schematy i
serwujący dużo za drogie i źle przechowywane wina.