Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Alkoholizm

    IP: *.acn.waw.pl 21.11.03, 18:12
    Wiem, że to wątek pasujący do forum uzależnienia. ;-) Tu na pewno
    uzależnionych nie ma ;-)
    Obserwuj wątek
      • Gość: panowca Re: Alkoholizm IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.11.03, 11:00
        Gość portalu: lesio napisał(a):

        > Wiem, że to wątek pasujący do forum uzależnienia. ;-) Tu na pewno
        > uzależnionych nie ma ;-)

        jestem uzależniony od dobrego wina - mam kłopoty żołądkow po złym...
      • joe_stru Zyczliwy... 24.11.03, 08:32
        ...aleś się zawziął.Przestań już zawracać głowę.
      • shuriken Re: Alkoholizm 24.11.03, 13:35
        Coś mi się wydaje, że jesteś uzależniony od zaśmiecania forów... :-(
        • Gość: lesio Re: Alkoholizm IP: *.acn.waw.pl 24.11.03, 19:16
          uwiera ten śmieć, prawda? ;)
          • j_u Re: Alkoholizm 24.11.03, 20:13
            Nie smiec, to juz schlebianie sobie, polglowek po prostu.
            • Gość: lesio Re: Alkoholizm IP: *.acn.waw.pl 24.11.03, 20:19
              miło mi. lesio jestem:-) co Cię trapi?
              • ducale Re: Alkoholizm 24.11.03, 20:23
                Gość portalu: lesio napisał(a):

                > miło mi. lesio jestem:-) co Cię trapi?
                Lesio, onanizujesz sie swoimi postami? napisz cos o winach , bedzie fajniej ..
                pozdr
                • Gość: lesio Re: Alkoholizm IP: *.acn.waw.pl 24.11.03, 20:41
                  we francji wino piją wszystkie klasy społeczne. forum to przekonało mnie, że
                  w polsce jest podobnie;-) a niedługo wina potanieją :-) wstyd będzie się
                  przyznać co się dzisiaj pije (tak tak, czytałem;-)
                  więc pozwolą Państwo, że merytorycznie na temat wina wypowiem się po wejściu
                  do unii.
                  na razie sobie idę, do takich prostych ludzi jak ja :-)
                  miłej degustacji :-)
          • shuriken Re: Alkoholizm 26.11.03, 12:25
            Bezmyślność zawsze drażni - przynajmniej myślących.
      • ducale No juz lepiej 24.11.03, 21:03
        Nie jest tak zle , tu wiele osób pije naprawde dobre wina- nie musza sie wcale
        wstydzić, ja dzisiaj 'tylko' Delicato Cabs z Californii ,pil ktoś?
        pozdr
        • j_u Re: No juz lepiej 24.11.03, 21:36
          Zostalam raz w zyciu poczestowana kalifornijskim winem i wynioslam z tego
          przykre wspomnienia... smak wstretny i jakis taki kwasny... nie moge sie w
          zaden sposob kompetentnie wypowiadac, bo nawet nie mam pojecia o systemie
          klasyfikacji kalifornijskich win... mam ten problem takze w odniesieniu do
          wszelkich innych nie-europejskich: chilijskich, nowozelandzkich,
          australijskich... Siedze teraz w UK, tutaj wina nowozelandzkie i australijskie
          ciesza sie ogromna popularnoscia i wszyscy mowia, ze po co kupowac europejskie,
          jak za polowe ceny mozna dostac tej samej jakosci wino z Malborough... no ale
          ja sie jednak upieram, ze te nowozelandzkie chardonnay, ktore tu pilam, tez sa
          do kitu. Slyszalam tez liczne opinie, ze nie nalezy byc ksenofobem, i ze
          niechec do win spoza Europy jest przejawem takiej ksenofobii. Nie wiem co o tym
          wszystkim myslec... wlasciwie chyba powinnam zalozyc osobny watek na to, troche
          niegrzecznie tu schodze z tematu... ale juz sie tyle napisalam, prosze mi
          wybaczyc:))) i podzielic sie swoimi opiniami.
          • j_u Re: No juz lepiej 24.11.03, 21:38
            Aha, ale jak tym wspomnianym "wszystkim", czyli moim tutejszym znajomym
            zaserwowalam pouille-fumé, to im sie geby rozdziawily... i naprawde odnioslam
            wrazenie, ze ich zdanie opiera sie na lekko ksenofobicznej postawie wobec win
            europejskich;)))
            • joe_stru ksenofobia 25.11.03, 09:10
              j_u napisała:

              > Aha, ale jak tym wspomnianym "wszystkim", czyli moim tutejszym znajomym
              > zaserwowalam pouille-fumé, to im sie geby rozdziawily... i naprawde odnioslam
              > wrazenie, ze ich zdanie opiera sie na lekko ksenofobicznej postawie wobec win
              > europejskich;)))

              ----> Droga j_u! Niechęć do pić win z nowego świata jest niechęcią do win z
              nowego świata:) a ksenofobia:
              Ksenofobia (z greckiego ksenos – obcy, phobos – strach), wrogość, niechęć w
              stosunku do obcych. Wiąże się z nacjonalizmem, trudną sytuacją społeczno-
              gospodarczą lub zamierzoną polityką państwa, które dążąc do zyskania poparcia
              dla planów agresji, rozbudza takie nastroje. Przejawia się we wrogich
              zachowaniach wobec mniejszości narodowych, cudzoziemców lub narodów sąsiednich.

              ---->Ostatnie zdanie jest zasadnicze.pzdr.
              • j_u Re: ksenofobia 25.11.03, 20:09
                Hmmm, jezeli definicje slownikowe nie uwzgledniaja innych mozliwosci, zarzut
                jest uzasadniony. Mnie sie jednak wydawalo, ze slowo to moze byc stosowane w
                szerszym znaczeniu. O genezie slowa "ksenofobia" wiedzialam doskonale, mam
                jednak wrazenie, ze mozna tym wyrazem okreslac fobie nie tylko wobec obcych
                osob, ale takze przedmiotow, zjawisk i obyczajow. Czyli niechec do
                kalifornijskiego wina moze byc ksenofobia. Nie moge sprawdzic, bo nie mam tu
                slownikow jezyka polskiego. A przesuniecia semantyczne wyrazow byly i sa
                powszechne we wszystkich jezykach, wiec nie mozna trzymac sie w wiernopoddanczy
                sposob etymologii.
                • joe_stru eee , nic ważnego... 26.11.03, 13:05
                  ...po prostu jak sobie wyobraziłem "lęk przed winem" to mnie to rozbawiło , i
                  tyle.pzdr:)
                  • j_u Re: eee , nic ważnego... 30.11.03, 19:20
                    Wczoraj znow proszona kolacja u znajomego. Caly wieczor rozne nowozelandzkie
                    chardonnay i sauvignon blanc. Wstretne, nie, po protu wstretne, niedelikatne,
                    spirytem z przeproszeniem wali... ja juz cierpie na lek przed winami z Nowej
                    Zelandii i trace dobre mniemanie o guscie mojego znajomego... a jesli - jak on
                    zapewnial - wiekszosc Anglikow tak robi, ze wybiera wina australijskie i
                    nowozelandzkie twierdzac, ze sa tansze i o tej samej jakosci co dwa razy
                    drozsze wina francuskie i wloskie... wowczas nabieram zlego przekonania o
                    guscie Anglikow at all...
                    • vilia Re: eee , nic ważnego... 19.12.03, 15:54
                      j_u napisała:

                      > Wczoraj znow proszona kolacja u znajomego. Caly wieczor rozne nowozelandzkie
                      > chardonnay i sauvignon blanc. Wstretne, nie, po protu wstretne, niedelikatne,
                      > spirytem z przeproszeniem wali... ja juz cierpie na lek przed winami z Nowej
                      > Zelandii i trace dobre mniemanie o guscie mojego znajomego... a jesli - jak
                      on
                      > zapewnial - wiekszosc Anglikow tak robi, ze wybiera wina australijskie i
                      > nowozelandzkie twierdzac, ze sa tansze i o tej samej jakosci co dwa razy
                      > drozsze wina francuskie i wloskie... wowczas nabieram zlego przekonania o
                      > guscie Anglikow at all...

                      Ludzie, jakie wy wina pijecie? Australijskie wina sa znakomite (nie wypowiadam
                      sie o nowozelandzkich - klimat nie ten i ich nie znam). Jesli wam podadza
                      australijskiego sikacza, to musi byc Queen Adelaide. Ale wierzcie mi -
                      wiekszosc - znakomite. Jesli podali wam wina tanie - no to sa tanie. Za smak i
                      jakosc trzeba troche zaplacic. Pamietajcie - Margaret River w Zachodniej
                      Australii i Barossa Valley w Poludniowej Australii. 90% tych win zadowoli
                      najwybredniejsze podniebienie. Sprobujcie...
        • joe_stru Re: No juz lepiej 25.11.03, 09:13
          ducale napisał:

          > Nie jest tak zle , tu wiele osób pije naprawde dobre wina- nie musza sie
          wcale
          > wstydzić, ja dzisiaj 'tylko' Delicato Cabs z Californii ,pil ktoś?
          > pozdr

          ---> Piłem Delicato Zina. Przeciętniak. Potwierdza regułę , że u nas kalifornia
          jest albo bardzo droga albo bardzo średnia. Delicato u nas kosztuje 7 dych. A u
          Cibie??
        • Gość: panowca Re: No juz lepiej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.11.03, 16:48
          piłem - owszem, dobre ale mnie nie poniosło piłem ich wszystko Shiraz, Zin,
          Merlot - najlepiej wypadł Shiraz
          a propos ten Cabs dokumentnie załatwił mi aparat (jeśli wiesz o czym mówię
          ducale)
      • Gość: jarek Re: Alkoholizm IP: *.fastres.net 25.11.03, 10:48
        Wypilismy po pracy 11 flaszek wina w czterech (Barberesco z 1997 roku- vino bylo
        szefa,znalazl je w piwnicy ex-zony) , szef na pewno wypil wiecej niz dwie, ja
        napewno wiecej niz 1 , potem wsiadlem na rower i 12 km do domu przejechalem w 40
        minut, dzien pozniej nie bylo widocznych skutkow ( bol glowy, zoladka itd), czy
        to sie nazywa alkoholizmem, dla mnie byla to dobra biesiada.
        • miszka44 Re: Alkoholizm 25.11.03, 13:01
          Czy mamy policzyć ile wypili koledzy? Czy też w którym punkcie spotkałeś się z
          pociągiem, który wyrusza z miasta A z prędkością... :-)

          Pzdr
          M44
          • Gość: jarek Re: Alkoholizm IP: *.fastres.net 25.11.03, 21:11
            na szczesci po drodze nie bylo szlabanow tylko swierze jesienne powietrze....
        • panowca Alkoholizm patogolizm 26.11.03, 17:01
          Jak widac po tej mrożącej krew w żyłach wodnych historii wino to zguba
          ludzkości mamy tu wątek pijaństwa jakies rozbite rodziny , kradzieże z
          piwniczek eks żon a nawt jazdę po pijanemu i to pewnie z nadmierną trzecią
          prędkościa rowerową

          >>>>>dzien pozniej nie bylo widocznych skutkow ( bol glowy, zoladka itd),

          zauważyłem, ze po biesiadach winnych jakieś dwa trzy dni pisze nawtowe zamiast
          naftowe i ichyba więcej skutów ubocznych nie mam bo ostatnią szara komórke
          alkohor zeżarł mi jakoś tak w 1999 roku
          pozdrawiam wszyskich o grupie krwi AA

          • Gość: jarek Chyba to zalezy od wina... IP: *.fastres.net 26.11.03, 22:13
            Vino vinie nie rowne ,a to co moj szef znalazl w piwnicy swojej ex-zony moze
            pochodzilo ze osobistych zbiorow jego ex-rywala, w koncu sie na nim zemscil, a
            mysmy sie przy tym pobawili, a pozatym jako vino goraco polecam.
      • Gość: lesio Re: Alkoholizm IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.12.03, 00:22
        Wiktor Osiatyński - "Rehab", oczywiście nie dla bywalców tego forum ;-)
        • j_u Re: Alkoholizm 17.12.03, 11:39
          Lesio, czy ty masz jakies problemy ze soba? A moze jestes swiadkiem Jehowy? Lub
          inna ewangelizacyjna instytucja? A Pan w co wode zamienial, jak nie w wino, he?
        • j_u Re: Alkoholizm 17.12.03, 11:57
          A moze jeszcze "Najwazniejsze wiadomosci z higieny" z 1950?

          "O alkoholizmie

          W szynku siedzi liczne towarzystwo i rozmawia przy kieliszku o sprawach
          fabryki. Po chwili przysiada się nieznajomy i stawia kolejkę. Przy wódce łatwo
          zawiera się znajomości. „Co produkujecie?” „A ile obrabiarek?” „A kto jest u
          was dyrektorem?” „A jak się nazywa sekretarz waszej organizacji partyjnej?” –
          padają pytania. Toczy się rozmówka, w czasie której ludzie pracy po pijanemu
          opowiadają obcemu człowiekowi o sprawach swej fabryki, których ujawnienie grozi
          karą przewidzianą w ustawie o ochronie tajemnicy państwowej i służbowej. Szpieg
          zostaje aresztowany, a wraz z nim wędrują do aresztu ci, którzy popełnili
          zbrodnię zdrady tajemnicy państwowej i współdziałali z agentem obcego wywiadu.

          „My jesteśmy niewinni. Kochamy swój warsztat pracy” – mówią potem przed sądem. –
          A jednak zdradzili...

          [...]

          W Polsce sanacyjnej klasy posiadające, burżuazja i obszarnicy, świadomie
          starali się rozpijać robotników i chłopów, by w ten sposób odciągnąć ich od
          aktywnej walki o poprawę swojego losu. Im więcej pili robotnicy, tym pewniejszy
          był fabrykant, że nie będzie strajku; im więcej pili chłopi, tym łatwiej i
          pewniej mógł obszarnik i kułak kupić tanio ich siłę roboczą.

          [...]

          Alkohol to broń w rękach spekulanta, kułaka, agenta wywiadu i innych wrogów
          klasowych naszego ludowego państwa.

          Walcząc z alkoholizmem zwalczamy pozostałości ustroju kapitalistycznego i
          przyczyniamy się do zbudowania lepszego życia w naszym kraju.

          Sport źródłem siły, zdrowia i radości życia

          Zacofani, reakcyjni uczeni w państwach kapitalistycznych utrzymują, że robotnik
          i chłop nie potrzebują ćwiczeń fizycznych, że sama praca fizyczna powinna im
          zapewnić rozwój organizmu

          Teorie te są oszukańcze i fałszywe. Kapitaliści nie chcą wychowania zdrowej,
          dzielnej i mężnej młodzieży robotniczej. Wiedzą dobrze, że wychowanie fizyczne
          i sport będzie sprzyjać zrzeszeniu się robotników i chłopów i skłaniać ich do
          walki z kapitalistycznym wyzyskiem.

          [...]

          Nasze hasło głosi: „Przez wychowanie szczęśliwego i zdrowego fizycznie i
          moralnie społeczeństwa – do socjalizmu”.

          Przodująca w świecie nauka radziecka i służba zdrowia w Związku Radzieckim, z
          której doświadczeń korzystamy, postawiała przed społeczeństwem hasło: „Zdrowie
          ludu jest sprawą i dziełem ludu”. O haśle tym powinnyśmy i my zawsze pamiętać i
          stosować je w życiu codziennym."

          A, tak znalazlam przypadkiem. Duzo smiesznej lektury.
          • Gość: docg piękne! :-)) (n/t) IP: 212.160.147.* 17.12.03, 12:44
            • Gość: lesio Re: piękne! :-)) (n/t) IP: *.aster.pl / *.acn.pl 17.12.03, 18:26
              piękne :-)
      • vilia Re: Alkoholizm 19.12.03, 15:40
        Tak jak wielu uczestnikow forum o winie - jestem absolutnie uzalezniona.
        Uzalezniona od dobrych win. Moj alkoholizm konczy sie na cienkoszach i
        alkoholach mocnych. Wino dobre moge pic bez ograniczen i zawsze. Czy to jest
        alkoholizm?
      • Gość: lesio Re: Alkoholizm IP: *.aster.pl / *.acn.pl 27.12.03, 19:57
        Jak dobrze, gdy wątroba po świętach nie boli :-)
        • j_u Re: Alkoholizm 27.12.03, 23:05
          Mnie tez nie boli, lesio, pilam alkohol z umiarem, a nadto nie odczuwam
          ciaglego napiecia w zwiazku z ciezka i nierealizowalna misja dziejowa, a tobie
          gleboko wspolczuje. Uwazaj, bo moze sie skonczyc wrzodami na zoladku. Proponuje
          sobie golnac kieliszek czystej, zaraz sie rozluznisz.
          • Gość: lesio Re: Alkoholizm IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.12.03, 22:32
            Po czystej może i się rozluźnię, ale za to nos mi się czerwony zrobi, a to
            brzydko wygląda. Wolę być ładny;)
            • j_u Re: Alkoholizm 29.12.03, 12:46
              A moj Tata nie ma czerwonego nosa... a czysta pije czasami...
              Mozesz mi jakos ten fenomen wyjasnic?
              • Gość: lesio Re: Alkoholizm IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.12.03, 17:48
                Może jest chorobliwie blady...
                • Gość: bartek Re: Alkoholizm IP: *.olimpnet.pl 30.12.03, 09:30
                  oj Lesiu,Lesiu, tak sobie czytam co wypisujesz i az dziw bierze ze taki
                  przeciwnik alkocholu jak Ty wie tylko ze alkochol uzaleznia a niewie jakie sa
                  dobre strony picia wina. Słyszaleś moze kiedys o antyoksydantach
                  (przeciwutleniaczach)w winku i ich roli w zapobieganiu rozwojowi płytki
                  miażdzycowej? o francuskim paradoksie? a moze o resweratrorze(resweratrol)?,a
                  moze o tym ze umiarkowane picie wina do posilków poprawia stan zdrowia
                  pacjentów z chorobami ukladu krazenia? i moze jeszcze o takich malo znaczacych
                  faktach jak zmniejszenie zachorowan na raka jelta grubego, i to ze wino zawiera
                  skladniki o dzialaniu przeciwnowotworowym i jeszcze to ze czesc lekarzy zaleca
                  umiarkowane spozywanie wina ( umiarkowane ale codzienne )ze wzgledu na jego
                  zalety?. Może o tym bys cos popisał, zamiast przekonywania nas jakie to
                  niedobre jest wino.:):):)
                  pozdr bart
                  • Gość: lesio Re: Alkoholizm IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.12.03, 17:46
                    Nie wiem czy Kolega zauważył, ale wątek, nie z mojej winy, zszedł na temat
                    czystej, więc o dobroczynnych skutkach picia wina może poklikamy później:)
                    • panowca Re: Alkoholizm 02.01.04, 09:25
                      to jest forum ^ wino ^ lesio
                • j_u Re: Alkoholizm 30.12.03, 12:57
                  Nie, i bardzo ladnie sie opala. ;P Nie ma zadnych dolegliwosci zwiazanych z
                  alkoholem, chociaz spozywa go regularnie. Tyle ze umiarkowanie. Tylko sport go
                  powalil, bo jak gral z kolegami w pilke nozna, tak mocno kopnal pilke, ze sobie
                  wykopal rzepke ze stawu...
                  Ale Lesio z pewnoscia to zinterpretuje jako jakas chorobe poalkoholowa ;)))
                  • Gość: lesio Re: Alkoholizm IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.12.03, 17:50
                    Coś mi to pachnie kompleksem Elektry, a to, przyznać trzeba, z alkoholem ma
                    niewiele wspólnego;)
                    • j_u Re: Alkoholizm 31.12.03, 14:00
                      No to prawda, kocham Go bardzo... ale do Mamy nie mam o nic pretensji ;)))
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka