Dodaj do ulubionych

Moje odczucia po dwóch porodach

09.02.06, 12:41
Witam, jak wspomniałam, mam za sobą dwa porody. Pierwszy- 7 lat temu, przez
cesarskie cięcie (ze względu na przodujące łożysko) a drugi 15.01 tego roku-
drogami natury. Być może upływ czasu od cc trochę zatarł moje wspomnienia,
ale okresu rekonwalescencji nie wspominam źle. Wiadomo, rana na brzuchu na
pewno doskwiera, trzeba wypracować odpowiednią technikę karmienia, tak aby
nie naciskać na ranę, nie powinno się dźwigać nic cięższego niż dziecko, ale
da się z tym wytrzymać. Przynajmniej mogłam normalnie usiąść, do kąpieli
wstałam po około 9 godzinach od porodu (znieczulenie ogólne)a więc dość
szybko, tylko powrót do dawnej figury zabrał mi więcej czasu. Co do drugiego
porodu, to na razie nie mogę powiedzieć, abym czuła się świetnie. Nie wiem,
czy można go uznać za długi (pierwszy etap niespełna 7 godz. a drugi półtorej
a do tego bóle krzyżowe) ale na pewno nie był łatwy - przynajmniej dla mnie.
Moje szczęście, że trafiłam na wspaniałą położną, która podtrzymywała mnie na
duchu i razem z lekarzem pomogli mi urodzić synka. Zanim urodziłam drugiego
synka, też myślałam, że 2 tygodnie wystarczą i będę w formie, a tu nici. Ze
względu na infekcję bakteryjną dziecka 11 dni leżeliśmy w szpitalu, w tym
czasie zdjęto mi szwy (pięć zewnętrznych i dwa rozpuszczalne). Po zdjęciu
ostatniego szwu pozostała dziurka, która goiła się przez ziarninowanie (dużo
dłużej niż normalnie). Pojawiły się też hemoroidy, które doskwierają bardziej
niż rana, a poza tym promieniują na całe krocze i w rezultacie czuję się,
jakbym miała tam drewniany kołek ( po cc w ogóle nie miałam hemoroidów).
Stosuję czopki, ale chyba muszę je zmienić, bo nie czuję poprawy i do dziś
siadam na podkładce z dziurką, żeby nie czuć tego tępego bólu. Poza tym mam w
dalszym ciągu szwy rozpuszczalne w środku (jeden nawet wystaje)i też nie
wiem, kiedy one się rozpuszczą a miejsce szwu na zewnątrz wygląda jak wałek
(robię przymoczki z rivanolu). Wiem, że brzmi to jak skarga, ale tak właśnie
to odczuwam i tylko czekam, kiedy w końcu skończą się te przykre
dolegliwości. Pozdrawiam wszystkie mamusie i te przyszłe też i życzę im
lepszego samopoczucia po porodzie niż moje obecne smile
Obserwuj wątek
    • maallinka Re: Moje odczucia po dwóch porodach 07.03.06, 18:48
      wnioskuje ze jestes krotko po porodzie... Co do szwow ktore wystaja a jeszcze
      same nie "wylazly" to jesli uplynely juz 2 tyg od porodu to sprobuj te
      wystajace szwy wyciagnac sama - to nie boli a od razu lepiej bedzie sie goilo,
      ja mialam tak samo, ale polozna powiedziala ze jak jakis szew zacznie sie
      pokazywac to nalezy go po prostu wyciagnac. I tak robilam i jak juz sie
      pozbylam wszystkich to wszystko sie od razu zagoilo.
      Z hemoroidami gorzej, moga zostac na stale, niestety taki "urok" sad
      Teraz sama nie wiem co lepsze co gorsze - natura czy cesarka... Chyba jak nie
      ma problemow i wszystko gladko idzie to jednak natura, ale jak ma sie potem
      miec powiklania to jednak cesarka. Z tym ze po cesarce tez nie ma nigdy
      gwarancji ze nie bedziesz tym pechowcem ktory bedzie mial problemy...
      Czytalam tu na forum wiele i wiem juz ze zarowno po naturalnym jak i po
      cesarkach wiele dziewczyn ma problemy, tylko ze inne. Nie ma wiec rozwiazania
      idealnego jak widac. Idealnie byloby gdyby dzieci rodzily sie male jak
      mandarynka a wydanie na swiat potomka kosztowaloby kobiete tyle co -
      przepraszam za porownanie - wystekanie kupy... Niby na podobnej zasadzie to sie
      odbywa, a jest takim ciezkim przezyciem...Ech...!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka