anuszka_ha3.agh.edu.pl
22.04.13, 07:35
O poranku w pociągu przywitała mnie "Rzeczpospolita" z redaktorem Terlikowskim na honorowym miejscu... Ale ja nie dokładnie o tym... Był też drugi artykuł, o Gowinie i o tym, że podobno w Poznaniu w dawnym lokalu kliniki in vitro odkryto faktury za sprzedaż ludzkich zarodków. Do Niemiec. Podobno do eksperymentów. Komentarz w artykule był taki: Trybunał Europejski uchwalił zakaz handlu zarodkami i doświaczeń na nich, jako że jest z nimi związana godność osoby ludzkiej.
I teraz pomyślałam, że tak właściwie to Terlikowski jest bardziej logiczny od lewicy i liberałów. I Gowin też. Dla nich zarodek to zawsze człowiek, zatem te poczynania, które są złe wobec ludzi, są też złe wobec zarodków - np. handel nimi, uśmiercanie ich.
Natomiast ludzie o nastawieniu liberalnym mają co do zarodków poglądy w gruncie rzeczy niespójne. Otóż uśmiercenie zarodka na skutek środków antykoncepcyjnych czy wczesnoporonnych jest ok. Zamrożenie zarodka i pozostawienie na wiele lat, aż ewentualnie sam obumrze, jest OK. Ale handel zarodkiem jest nie OK. I eksperymenty na zarodku są nie OK.
Co o tym myślicie? Czy nie dlatego Terlikowski jest tak denerwujący, że jest szaleńczo konsekwentny?