22.04.14, 13:55
wyborcza.pl/1,75968,15833355,Najtrudniejsza_rocznica___1864.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#Cuk
Przyznaję, że poczułam jakby któreś z nas musiało zmienić dealera smile. I to nie tylko dlatego że nagle okazało się że Polska to była Kongresówka i szlus (czego dość wytrwale uczyli w szkołach, nie wiem czy jest tak dalej, tzn. uczono historii Kongresówki z prawie dokładnym pominięciem reszty).
Okazuje się, bazując na artykule, że:
1. Najgorszym spadkiem historii w tym (szczęśliwym w takim razie) miejscu jest pańszczyzna (która też była największą zbrodnią). Nic to że gospodarka czynszowa miała się dobrze, zwolnienia podatkowe przez długie okresy dla chłopów były duże, nic że ustrój był powszechny na kontynencie (tak, na CZĘŚCI terytorium dawnej Polski zniesiono go późno stosunkowo). Nic że w początkowym okresie pańszczyzna była nieznaczna (4-6 dni w roku od osoby, jak się przyprowadziło 3 parobków w 1 dzień w roku odrabiało się całość)
2. Nic że mówimy o czasach formalnego zniesienia niewolnictwa w USa i ok. 100 lat przed formalnym zniesieniem niewolnictwa na świecie (ostatnie państwo zniosło je w latach 60-ych XX wieku)
3. Dość tu upiorna historia XX wieku najwyraźniej nie jest tak obciążona konsekwencjami jak pańszczyzna!
4. Nic że pomysł wypłaty odszkodowań dalekim zstępnym niegdysiejszych poszkodowanych jest absurdem (czemu nie potomkom Gallów czy Germanów niemwolonych przez Rzymian? oraz mieszkańcom Kijowa przez Mongołów (zniszczyli go sumiennie, a lita byłaby długa, Kijów to tylko przykład)
5. Tak naprawdę dla mnie hit tego artykułu to stwierdzenie : "Chcą Braniccy Wilanowa? Niech biorą! Ale najpierw - wraz z innymi świeckimi i kościelnymi beneficjentami reprywatyzacji feudalnych fortun - niech zapłacą Polsce za pracę niewolniczą, na której one wyrosły." Zapłacą Polsce. Tiaaa. Z tego wynika, że: Polska, która nigdzie nie zniosła pańszcyzny (bo w okresie jej znoszenia już z map zniknęła) powinna teraz zebrać - zdaniem autora - odszkodowanie za jej stosowanie (zgodnie i z jej prawem i z prawem całej ówczesnej Europy) a nade wszystko osoby których przodkowie byli chłopami pańszczyźnianymi w KOngresówce (a pewnie i gdzie indziej) są obecnie niewolnikami państwa które za krzywdy doznane przez protoplastów ich własności chętnie zainkasuje odszkodowania... Zaiste chyba jednak powinnam zmienić dealera wink
Obserwuj wątek
    • zla.m Re: yyy????? 23.04.14, 07:08
      Miałam zakładać taki sam wątek. Też się zastanawiałam, czy to ja zgłupiałam czy jednak autor... Jakiś trynd się zrobił z wyciąganiem coraz dalszej przeszłości i upieraniem się, że akurat ten wyciągnięty kawałek jest najważniejszy dla naszej obecnej tożsamości. A 2 wojny po drodze, parę powstań, jakieś rewolucje, w tym potężna technologiczno-obyczajowa. Panie, to nieważne, ważne że mój (prapra...)dziadek miał źle u Branickich.

      Już nie wspominając o tym, że informacja o tym, że fortuna Branickich nie wyrosła na Targowicy oraz że nie wszyscy Braniccy byli zdrajcami nie jest ściśle tajna. Specjalnie dla red. Ż.: Ksawery Branicki (mniej niż minuta googlania).
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: yyy????? 23.04.14, 07:28
        zla.m napisała:
        > Jakiś trynd się zrobił z wyciąganiem coraz dalszej przeszłości
        > i upieraniem się, że akurat ten wyciągnięty kawałek jest najważniejszy dla nas
        > zej obecnej tożsamości.

        To tutaj i tak lepsze niż teza prof. Janion, że w Polsce jest źle, bo 1000 lat temu chrzest Polski był dla nas traumą. big_grin
        • zla.m Re: yyy????? 23.04.14, 07:38
          Trudno będzie przebić smile)) Już chyba tylko bursztynowy szlak zostaje i trauma po wyprzedaniu majątku narodowego tudzież dóbr innych (w tym niewolników). Albo nie, wiem - prasłowiańska trauma po przymusowej emigracji z Indii smile))))
          • maadzik3 Re: yyy????? 23.04.14, 07:45
            big_grin no i konieczność wypłacenia odszkodowań Irlandii za wypędzenia Celtów w V wieku wink
            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: yyy????? 23.04.14, 16:08
              Dzisiaj miałam przy obiedzie w stołówce dyskusję lajcik: Koledzy twierdzili, że wszystko źle, bo 70 lat temu wymordowano inteligencję. (Całą? I od tego czasu nie ma żadnej?)
      • pavvka Re: yyy????? 23.04.14, 10:39
        zla.m napisała:

        > Jakiś trynd się zrobił z wyciąganiem coraz dalszej przeszłości
        > i upieraniem się, że akurat ten wyciągnięty kawałek jest najważniejszy dla nas
        > zej obecnej tożsamości.

        IMO chodzi zupełnie nie o to, tylko o kwestionowanie zasady, że akurat niesprawiedliwości dziejowe z okresu po II WŚ należy rekompensować, podczas gdy pomijamy tyle innych. Tak szczerze, nie widzę wielkiej wartości w fakcie, że pewna grupa ludzi nagle się wzbogaci dzięki temu, że kiedyś ich dziadkowie posiadali majątek.
        • maadzik3 Re: yyy????? 23.04.14, 10:55
          Ale Żakowski zupełnie nie o tym pisał! Nie o kwestiach reprywatyzacyjnych dotyczących okresu powojennego (wcale niełatwych, paroma takimi sprawami się zajmowałam) a o odszkodowaniach za pańszczyznę sprzed 200 lat!!!!!! I jej wpływie na dzisiejsze społeczeństwo! No litości!!!!!!!
          Osobno możemy podyskutować o kwestiach odszkodowań za mienie zabrane po wojnie (dużo tu różnych zupełnie kategorii, inaczej traktowanych). Ciekawy temat. Ale Żakowski pisze o zupełnie czym innym!
        • zla.m Re: yyy????? 23.04.14, 11:36
          Jasne, to nie jest łatwa sprawa, trudno logicznie uzasadnić dlaczego ta krzywda się liczy, a ta 50 lat starsza - już nie. Myślę, że tak naprawdę jest to kwestia dosłownie żywej pamięci - bo żyją jeszcze ludzie, którzy tych powojennych krzywd doznali. Więc nie jest to abstrakcyjne (bo historyczno-książkowe) zdarzenie, ale coś realnego, można pokazać jakiegoś pana czy panią i powiedzieć: "to jego ograbiono". I poczucie przyzwoitości każe tego ograbionego wynagrodzić. Oczywiście, jak przychodzi do dziedziczenia "krzywd" i odszkodowań, to sprawa staje się trudniejsza: dlaczego ten wnuczek tak (bo dziadka po wojnie wysiedlili), a tamten wnuczek już nie (co mu dziadka w Berezie zamknęli).
          • pavvka Re: yyy????? 23.04.14, 13:12
            zla.m napisała:

            > Myślę, że tak naprawdę jest to kwest
            > ia dosłownie żywej pamięci - bo żyją jeszcze ludzie, którzy tych powojennych kr
            > zywd doznali.

            Minęło prawie 70 lat. Najmłodsi ludzie, którzy mogli wtedy faktycznie posiadać majątek, mają dziś 85 lat, a większość musiałaby mieć co najmniej setkę. Tak realnie, ilu ich jeszcze dziś może być wśród żywych?
    • triss_merigold6 Re: yyy????? 23.04.14, 14:26
      To nie odlot, to zręczna próba odwrócenia uwagi od skutków i beneficjentów przemian własnościowych po 89'.
    • kajaanna Re: yyy????? 24.04.14, 11:25
      Taka mała uwaga: Braniccy mieli swoje latyfundia na Ukrainie i to nie tu, za miedzą, ale koło Kijowa i Białej Cerkwi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka