Dodaj do ulubionych

Kreta-samochód

10.12.09, 10:03
jeszcze raz, wiem,ze były watki o zwiedzaniu Krety samochodem:-) ale mam ciut inne pytanie, czy sadzicie,ze osoba,która owszem po polsce jezdzi bezproblemowo od lat nie "polegnie" przy kreteńskim sytu jazdy? Inny alfabet, czesto kiepskie oznakowanie itp.. Na Krecie byłam kilkukrotnie ale do tej pory porusząłma sie transportem publicznym w tym roku mamchec wypozyczyc (pierwszy raz;-)) samochód i na spokojnie pojeździc, nie byc uwiazana do rozkładow jazdy, przewodnika itp.. Najbardziej boje sie parkowania;-) jak to jest np. w Heraklikonie?Zastanawiałam sie tez nad skuterem ale chyba sie ich boje;-) wole cos co ma karoserie.
I jak jest z tankowaniem? do tej pory nie miałam potrzeby zwracac uwagi na ilosc stacji benzynowych;-) jest ich duzo czy trzeba jakos "z wyprzedzeniem" planowac to,ze zabraknie paliwa?

Acha i autko to chyba wyłącznie z klima?.Jezdzic beda dwie osoby czyli moze byc jakies malutkie;-)

Poprosze o praktycznie rady dla osoby ,która sie tam samodzielnie samochodem nie poruszała:-)

I na co zwracac uwage przy wypozyczaniu i jak to w ogóle wygląda:-)
dziekuje:-)
Obserwuj wątek
    • myszmusia miało byc "kreteńskim stylu" oczywiście;-) 10.12.09, 10:04
      a nie sytu.
      • Gość: jaszczur Re: miało byc "kreteńskim stylu" oczywiście;-) IP: *.toya.net.pl 10.12.09, 13:21
        Bez obaw , na dwie osoby proponuję Getza -koszt około 50€/doba. Wypożyczalni jest wiele , nie korzystaj z usług rezydenta tylko bezpośrednio w wypożyczalni . Tankowanie bezproblemowo -stacje są w wystarczającej ilości koszt benzyny podobny do naszego. Głównegdrogi i autostrada oznakowane dobrze , problem w małych miejscowościach - znaki (drogowskazy) są małe i ustawione mało czytelnie , ale dasz radę. Ciekawsze punkty turystyczne też są oznakowane . Sama jazda trochę inna niż u nas , większy może więcej :-) Mała rada - gdy dojeżdżasz do poprzedzającego samochodu i chcesz go wyprzedzić - mrugnij światłami , wtedy zjedzie na pobocze. Plusem jest to ,że na Krecie jest mało ciężarówek. W centrum większych miast jest problem z parkowaniem , po prostu nie miejsc. Wypożyczając samochód dostajesz mapę Krety więc nie musisz się o to martwić .
        Polecam Ag. Nikolaos , Lagunę Balos i Ierapetrę. A także jadąc autostradą z Heraklionu do Ag. Nikolaos po drodze jest Cretaquarium mało reklamowane ,ale naprawdę warto zobaczyć . Szczegóły znajdziesz w internecie.
        Powodzenia.
        • Gość: zeus Re: miało byc "kreteńskim stylu" oczywiście;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.09, 17:34
          Faktycznie Getz to na Kretenskie gorki wytarczajaco zwinne i mocne auto. Skad
          jednak wytrzasnales ta cene. Getza na Krecie mozna wynajac za maks. 35 E/dobe.
          Co do wymienionych przez Ciebie godnych odwiedzenia miejsc to zgoda z jednym
          wyjatkiem i jedna uwaga.
          Wyjatek.
          Droga na Balos to droga dla kaskaderow lub ludzi z przeproszeniem bez wyobrazni.
          Uwaga.
          Jesli podejmujesz sie wymieniac godne odwiedzenia miejsca na Krecie to usiadz
          wygodnie, zaparz mocna kawe i zacznij pisac powiesc.
          Do pytajacej.
          Bez obawy. Kretenczycy nie jezdza szalenczo. Czasami tylko jezdza glupio i boja
          sie panicznie organizowanych przez policje oblaw. Rady typu "jak zachowac sie
          podczas wyprzedzania" ignoruj.
          Po prostu nie wyprzedzaj i trzymaj sie prawej strony. Jestes na wakacjach i nikt
          Cie nie goni. Drogi sa dobre i wystarczajaco dobrze oznaczone. Miejscowosci
          niebieskie tablice. Ciekawe, godne odwiedzenia miejsca tablice brazowe. No i
          mapa lecz z pewnoscia nie ta dodawana do auta. To malo dokladny gadzet.
          • Gość: myszmusia Re: miało byc "kreteńskim stylu" oczywiście;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.09, 17:39
            dzieki:-)

            a jak tam z parkowaniem mozna w miare bez problemu na obrzezach miast? powiedzmy w Heraklionie ? bede od strony ammoudary.Wiadomo ,że miasta jako takie to na piechote.
            I gdybym mogła jeszce prosic o ostrzezenie gdzie raczej NIE jechac samochodem z powodu np. bardzo trudnej drogi. Chyba praktycznie wszystko wdłuz wybrzeza jest ok?

            MOze moge sie uśmiechnac jeszcze o jakies praktyczne rady?
            • Gość: zeus Re: miało byc "kreteńskim stylu" oczywiście;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.09, 18:34
              Plakias-Frangokastello i dalej Chora Sfakion. Droga ktora na prawie calej
              dlugosci od przepasci dziela krzywe patyki z drutem.
              Generalnie Kreta to gory i miejsc podnoszacych adrenaline jest wiele.
              Oznaczonymi na czerwono drogami jezdzi sie jednak bardzo przyjemnie. Bez cienia
              strachu. Drogi drugiej kategorii wlasciwie w wiekszosci przypadkow tez sa
              bezpieczne. Maja tylko jedna wade. Ciagle sie trzeba zatrzymywac by podziwiac
              widoki, lazic po wioskach, zagladac do kosciolkow i oczywiscie robic zdjecia.
              Heraklion to brzydkie miasto i nie polecam wjazdu do centrum.
              Glupio jednak byc obok i nie zajrzec. Trzeba jechac wzdluz morza i parkowac na
              wielkim parkingu przy porcie (najlepiej rano). Jesli jest platny to bardzo malo.
              Reszta w butach.
              W okolicach odwiedzic Knossos (w dzien powszedni) a z miast to tylko Chanie.
              Jeszcze jak parkowac poza parkingami.
              Wszedzie gdzie nie zbraniaja znaki i nikogo sie nie blokuje.
              W miejscach oznaczonych niebieskimi lub zoltymi pasami parkowanie konczy sie
              mandatem.
              Pozdrowienia.
              • Gość: myszmusia Re: miało byc "kreteńskim stylu" oczywiście;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.09, 19:24
                wielkie dzieki:-) o tego typu rady własnie mi chodziło:-)
                jak cos sie przypomni to sie polecam:-)
                to o parkowaniu to sobie chyba "ku pamieci" wydrukuje;-)

                A jaka mape najlepiej miec? z któregos konkretnego przewodnika?



              • Gość: elka Re: miało byc "kreteńskim stylu" oczywiście;-) IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.12.09, 19:26
                @myszmusia
                'kreteński styl jazdy' - to mit
                chyba ze chodzi o 'bliskie spotkania ..stopnia' czyli o odległość pomiędzy
                mijającymi się/ omijającymi pojazdami - bo te są hmm.. bliskie:)
                a tak poza tym, jesli jeździ się normalnie u nas, to na Krecie drogi mogą się
                róznić: albo serpentynami, albo brakiem asfaltu i wtedy - jeep wskazany
                my wzięliśmy Suzuki Jeemi i jesteśmy zachwyceni: na serpentynach i na drogach
                szutrowych - idelny
                jesli ktos dysponuje mniejszą kaską - normalny, miejski samochód też spokojnie
                da radę
                moim zdaniem, to kwestia komfortu i ..wyobraźni
                i nie ma potrzeby się stresować
                • myszmusia Re: miało byc "kreteńskim stylu" oczywiście;-) 10.12.09, 19:40
                  > @myszmusia
                  > 'kreteński styl jazdy' - to mit

                  jak dotąd Krete jak napisałam oglądałam kilkukrotnie z wysokości siedzenia w autobusie/autokarze;-) I z takiej perspektywy to faktycznie wyglądąło, kto wiekszy to ma racje, migacze to tylko czasami, mijanie na przysłowiowa gazete itp... przyjemnosci. Stad moje obawy.A w góry po serpentynach to chyba nie pojade. Mam w oczach jazde na krawedzi urwiska (wiadomo ,ze autokar duzy i inaczej to wygląda;-)
                  Bede sama z córka (nieletnia;-)) czyli kierowcy na zmiane brak:-( musze byc sama sobie sterem zeglarzem i pilotem;-) Dlatego tak mi zalezy na praktycznych poradach :-)
                  • Gość: zeus Re: miało byc "kreteńskim stylu" oczywiście;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.09, 21:20
                    Jeszcze troszke.
                    Nie w pelni zgodze sie z twierdzeniem ze to tylko mit.
                    Wczesniej napisalem ze Kretenczycy jezdza glupio.
                    Sytuacja na drodze.
                    Jade narodowa 70 km/godz. Dojezdza do mnie jadace szybciej auto. Droga jak drut.
                    Nic z przeciwka. Zjezdzam na prawo poza ciagla linie by je przepuscic. No i
                    klops. Grek dojezdza i zwalnia do 70 km/godz. Jedzie prosta droga po mojej lewej
                    stronie srodkiem jezdni. Dojezdzamy do zakretu lub gorki i o dziwo klient bierze
                    sie za wyprzedzanie. Zachowanie dla mnie niewytlumaczalne. Moze jak wczasniej
                    wspomnialem boja sie policji. Tam nie ma porownywalnych z naszymi kontroli
                    drogowych. Tam ustawia sie pare lub kilka aut policyjnych i kilkunastu czarnych
                    tworzy szpaler.
                    Na Krecie raczej nie istnieje pojecie kulturalny kierowca. Trzeba rezygnowac z
                    grzecznosciowych gestow. Chcac przepuscic kobiete stojaca na jezdni omal nie
                    przyczynilem sie do jej smierci. Gdy sie zatrzymalem inni wsciekle trabiac
                    omijali mnie nie zwazajac na piesza i nawet nadjezdzajace auta z przeciwka.
                    Jezdza nerwowo i na krotko.
                    Te przypadki glownie dotycza miast. Wyjezdzajac w teren spotkasz sie z innym
                    swiatem. Maly ruch, przyroda i zabytki.
                    Szybko zlapiesz rytm i zgrasz sie z Kretenskimi warunkami drogowymi.
                    To nic trudnego a frajda nie do ocenienia i pamietaj o przewodniku turystycznym
                    na bazie ktorego opracujesz sobie plan obiazdowki.
                    Plan musi byc precyzyjny bo po powrocie do kraju powiesz sobie.
                    Cholera przeciez kolo tego przejezdzalam.
                    Skad ja to znam.
                    Szerokiej drogi.

                    • Gość: zeus Re: miało byc "kreteńskim stylu" oczywiście;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.09, 23:29
                      Przewodnik turystyczny.
                      Wydawnictwo Marco Polo. Maly, lekki, krotko, zwiezlo i na temat.
                      Pewnie cos kolo 20 zl. w MPiK-u.
                      Mapa 1:140000
                      Wydawnictwo Demart.
                      15 zl. w MPiK-u.
                      Na dwa tygodnie pobytu materialu bedzie az nadto.




                      • myszmusia Re: miało byc "kreteńskim stylu" oczywiście;-) 11.12.09, 05:08
                        jeszcze raz dzieki:-)
                        • Gość: myszmusia to jeszcze jedno kompletnie laickie pytanie;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.09, 06:32
                          na co najbardziej zwrócic uwage przy wypozyczaniu? wiem,ze musi byc pełne ubezpieczenie ale co jeszcze? i juz totalnie "blondynkowe" pytanie (sory wszystkie blondynki;-)) jak wygląda procedura wypozyczenia samochodu? koniecznie z karta kredytowa?
                          • Gość: Gość Re: to jeszcze jedno kompletnie laickie pytanie;- IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.09, 08:39
                            Dziewczyno, czy ty w ogóle śpisz kiedykolwiek ? O 5 rano pisać posta to hardcore.
                            • Gość: jozefa1 Re: to jeszcze jedno kompletnie laickie pytanie;- IP: 80.51.237.* 11.12.09, 09:45
                              Karta kredytowa na ogół nie jest potrzebna, ubezpieczenie powinno
                              być full -bez udziału własnego,obejmować opony i podwozie.Polecam
                              zamówić z Polski przez internet auto z autoway,korzystam zawsze gdy
                              jadę na wyspy greckie-tanio,niezawodnie i sprawdzone.Co do jazdy-
                              zawsze za granicą zalecana jest większa ostrożność,choć grecy moim
                              zdaniem jeżdżą kulturalniej niż polscy kierowcy,co do słabszych
                              umiejętności-na zachodzie w okolicy Chanii w górach drogi są kręte i
                              słaby kierowca może mieć pewien stres,w miastach panuje oczywiście
                              tłok i nie jest łatwo parkować,na zwykłych drogach i autostradach na
                              pewno sobie poradzisz.
                              • Gość: jaszczur Re: to jeszcze jedno kompletnie laickie pytanie;- IP: *.toya.net.pl 11.12.09, 18:07
                                Kolega Zeus twierdzi ,że droga na Balos jest niebezpieczna . Nie zgadzam się ,
                                jest trudna , bo nierówna . Wykuta w skale i tak pozostawiona . Ale jeśli droga
                                ma 5-10 metrów szerokości i nie można rozwinąć prędkości powyżej 20km/h. z
                                powodu jej nierówności to gdzie tu niebezpieczeństwo.
                                Podaj mi swojego maila , a prześlę Ci kilka zdjęć , sama określisz czy warto
                                ośmiokilometrowy odcinek drogi pokonywać przez godzinę aby zobaczyć to
                                niepowtarzalne cudo.
                                A jeśli chodzi o cenę 50€ za GETZA , to ja tyle zapłaciłem za wypożyczenie
                                nowego samochodu (przejechane 800km.) z pełnym ubezpieczeniem (nawet złapanie
                                gumy) i z dobrym wyposażeniem (ABS,4xpoducha,klima).
                                • Gość: zeus Re: to jeszcze jedno kompletnie laickie pytanie;- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.09, 21:44
                                  Jak dla mnie to mozesz placic i 500 E. Twoja sprawa. Twierdze jednak ze dales
                                  sie zrobic w balona. Tak bywa gdy sie niedopyta i niedoczyta.
                                  Nazwe to krotko. Slabo sie przygotowales do lekcji.
                                  Droga wykuta w skale.
                                  Prawda.
                                  Tyle tylko ze Grecy nia jezdza gdy musza. Wiesz dlaczego jej unikaja.
                                  Bo na ta droge co jakis czas spadaja kabory a sama droga nieustannie miejscami
                                  obsuwa sie do morza. Jadac nia na Balos po lewej masz sciane skalna. Po prawej
                                  niczym nie zabezpieczona przepasc. Tak to wyglada. Wspomnialem juz o kwestii
                                  wyobrazni.
                                  Po co ryzykowac jak mozna wykupic w porcie Kissamos za 25 E rejs fajnym
                                  statkiem. Plan wycieczki na portowej tablicy w naszym ojczystym jezyku. Statek z
                                  dobrze zaopatrzonym barem co wazne bo startujesz pare min. po 9 a wracasz o 18.
                                  Statek dobija do nieosigalnej dla samochodziarzy Gramvousy a nastepnie do
                                  Blekitnej Laguny. Tam placisz pare E za parasol. Lezac sobie upajasz sie pieknem
                                  otoczenia i z "zazdroscia" patrzysz jak samochodziarze w pocie czola wspinaja
                                  sie pod stroma, kilkusetmetrowa gore by dotrzec do swoich aut.
                                  Przyjacielu to nie dla mnie.
                                  Jest to jednak jest moja subiektywna ocena. Jesli ktos lubi adrenalinke i
                                  gorskie wyzwania to prosze bardzo.
                                  Kozy kri kri moga to dlaczego nie my. No nie.
                                  • Gość: elka Re: to jeszcze jedno kompletnie laickie pytanie;- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.09, 23:48
                                    zeus
                                    wybór / jeśli nie jest koniecznością/ zawsze pozostaje kwestią gustu
                                    ja nie zamieniłabym drogi na Balos na żadną łajbę, ale co kto lubi- oczywiście
                                    inny dostęp do plazy ze statku, a z samochodu trzeba się trochę bardzo pofatygować.
                                    Mało kto o tym pisze, ale na hm 'parkingu' Balos nie ma knajpy, toalety - nic,
                                    no i pod górkę do samochodu w upale,na patelni to spory wysiłek. Należy to
                                    wziąść pod uwagę.
                                    i uważam, że po Krecie jeździ się spoko
                                    jak ktoś ma obawy, jeździ wolniej i ostrożniej / takie zawalidrogi są tam
                                    wszędzie :)/ - ale nie widzę potrzeby rezygnować z dróg asfaltowych
                                    widoki na serpentynach są przepiękne

                                    ja nie poleciłabym Stambułu lub Kairu, ale nie demonizujmy Krety, pls
                                    • Gość: elka Re: to jeszcze jedno kompletnie laickie pytanie;- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.09, 00:06
                                      myszmusia
                                      ja miałąm mało czasu na czytanie w necie - więc po najmniejszej linii -
                                      załatwiłam auto w autoway
                                      na pewno sporo drożej, ale dla mnie to było akurat wygodniej
                                      i nikt się nie czepiał,że jeep nie wygląda jakby jeździł po asfalcie / trochę
                                      padało we wrześniu, ale żaden asfalt nie jest czerwony/
                                      no i uwaga dodatkowa: żadne ubezpieczenie na Krecie nie obejmuje dróg terenowych
                                      mapę kupiłam u nas w empik'u - to co dają w wypożyczalniach, to raczej
                                      ilustracja obrazkowa, a my chcieliśmy sporo pojeździć po zachodniej Kr

                                      ja polecam, serpentyny też, ale na spokojnie - na ile czujesz się na siłach
                                      zawsze możesz popróbować na łatwiejszych odcinkach i sama zdecydujesz

                                      ceny wynajmu - napisz do autoway - przyślą Ci cennik, a na forum Grecja sporo
                                      pisze o cenach wypożyczalni na miejscu w minionym roku, to sobie porównasz

                                  • Gość: scenic Re: to jeszcze jedno kompletnie laickie pytanie;- IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.09, 03:11
                                    Ja wypżyczam zawsze auto na 12-14 dni (ostatnio KIA rio silnik 1,4)
                                    i nie wychodzi mi więcej jak 28-30 Euro dziennie.(ubezpieczenie jest
                                    na wszystko bez dolnego limitu)
                                    Droga na Balos - jedzie się powoli, widoki zapieraja dech w
                                    piersiach i jest adrenalina. Z drogą dała sobie radę moja żona. więc
                                    nie dramatyzujmy. Na Balos spędziliśmy urocze 6-7 godzin w
                                    towarzystwie kilku jedynie osób, które jak my przyjechały autami.
                                    spkój zakłócili jedynie statkowicze, którzy zostali łodkami
                                    dowiezieni - pohasali godzinkę i zładowano ich z powrotem na statek.
                                    A my dalej sobie kontemplowaliśmy piękno przyrody i spokój jaki tam
                                    panował. Zdecydowanie wolałem się powspinać po górach ale za to być
                                    na miejscu cały dzień, niż "zaliczyć" obecnośc na plaży. O tej
                                    wspinaczcze ( z dzieckiem na karku :) ) można opowiadać, picie
                                    drinków szczgólnym wspomnieniem nie jest.Inna sprawa, że przy 4-ech
                                    osobach w aucie wyszło znacznie taniej niż statkiem.
                                    • Gość: myszmusia Re: to jeszcze jedno kompletnie laickie pytanie;- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.09, 05:40
                                      no to mam temat do przemyslen i planowania. AUto chyba wezme przekonaliscie mnie i to chyba nie na czy 5 dni ale na prawie cały pobyt.
                                      zerknełam na to co proponuja biura jako wycieczki chyba podjełam dobra decyzje ,ze sama zobacze lepiej i wiecej:-) Co do wspinaczki i serpentyn;-) chyba faktycznie dopiero na miejscu sie zobaczy . Na 100% na poczatek asfalt i wzdłuz wybrzeza - chyba tam sa w miare łatwe drogi (patrzac na mape w necie;-)).
                                      Fajnie sie was czyta:-) moge wiecej:-) jakos lepiej sie człowiekowi robi jak ten mróz za oknem sie zaczał:-(
                                    • voyager747 Re: to jeszcze jedno kompletnie laickie pytanie;- 12.12.09, 11:19
                                      My też dojechaliśmy samochodem, droga jest słaba, ale da się dojechać.
            • Gość: bea Re: miało byc "kreteńskim stylu" oczywiście;-) IP: 212.33.83.* 03.06.10, 16:13
              Warto wynająć samochód, ale nie jestem przekonana, czy na cały pobyt. Jeśli
              jedziesz z dzieckiem, to chyba dużo nie będziecie jeżdzić, bo dadzą się we znaki
              upał i zmęczenie.My oprócz fakultetów z BP, wynajęliśmy samochód na 2 dni i to
              nam wystarczyło, gdyż nasze dziecko 10 letnie pomimo klimy w samochodzie było
              zmęczone upałem na zewnątrz. Wspomniałaś, że będziesz w okolicy Ammoudary, więc
              polecam trasę z Heraklionu na południe przez Knossos, Gortynę do plaży Matala na
              południu wyspy. Zaś druga wycieczka jaką samodzielnie odbyliśmy prowadziła na
              wschód wyspy do plaży Vai. Po drodze jest mnóstwo rzeczy do zobaczenia. Jeżeli
              chodzi o Heraklion,to jest świetna komunikacja autobusowa "podmiejska" z
              pobliskimi miejscowościami. Będąc w Ammoudarze korzystaliśmy z niej dość często,
              autobusy jeżdżą często i jest dużo przystanków, na życzenie również. O samą
              jazdę samochodem się nie martw, nie jest tak żle. Miejsc parkingowych przy
              zabytkach jest sporo.
    • Gość: aaa Re: Kreta-samochód IP: 119.42.104.* 12.12.09, 17:14
      xxx
      • Gość: elka Re: Kreta-samochód IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.09, 19:20
        myszmusia
        i jeśli myślisz o jeździe i parkowaniu w dużych miastach typu: Knossos i/lub
        Chania/Retymno - to nie jest dobry pomysł. Miasta są zakorkowane bardzo,
        parkingi płatne. My nawet mając brykę i będąc 6 km od Chanii - pojechaliśmy
        autobusem - wygodniej, bez stresu parking, można w knajpce napić się 'czegoś
        dobrego'. Samochód był na dalsze wyjazdy.
        I naprawdę nie przejmuj się prędkością z jaką będziesz się przemieszczać -
        dostosuj ją do umijętności i pewności siebie za kółkiem. Co prawda sama
        wyzywałam na takich marudowiczów - ale w pewnym sensie ich rozumiem.
        No i odważ się na sepentyny, z czasem - to naprawdę cool
        i prawdziwa Kreta :)
        • Gość: zeus Re: Kreta-samochód IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.09, 20:45
          Knossos jest na dalekich obrzezach Heraklionu i parkingow jest tam wiele. My
          trafilismy na boksy obrosniete winorosla. Troszke sobie chapnelismy. Dobre byly.
          Jak juz sie wlaczylem to moze jeszcze procedura wynajecia auta.
          Wiele sie tu pisze pozytywow o Autoway-u. Pozytywy te (odpukac) sa sluszne. To
          solidna i prezna firma. Nawet gdy sami nie dysponuja autem na danym terenie to
          wytrzasna je od sasiadow i slowa dotrzymaja.
          Jak to sie odbywa krok po kroku.
          W kaju omawiasz klase auta i cene wynajmu (im dluzszy czas wynajmu tym taniej).
          Tak na ucho. Targuj sie.
          Moga prosic o zaliczke.
          Prosisz o nr tel. do przedstawiciela w Polsce by w razie ewentualnych problemow
          na miejscu on dokladnie przedstawil szczegoly swoim partnerom w Grecji.
          Na miejscu.
          W dniu i czasie (w Grecji punktualnosc to pojecie wzgledne) podstawienia auta
          badz w hotelu. Bedzie tel. z recepcji.
          Dostaniesz do podpisania umowe pisana w jezyku angielskim. Po prawej stronie
          beda rubryki dot. ubezpieczenia. Mozesz popatrzec, lecz pewnie bedzie wszystko
          zgodne z ustna umowa zawarta w kraju (ale licho nie spi).
          Obowiazkowo potwierdz cene i sprawdz czy nie poknocili danych osobowych.
          Wychodzicie do auta.
          Ogladasz i sprawdzasz czy wszystko gra. Jesli nadwozie ma uszkodzenia to mozesz
          opisac je w umowie. Mozesz lecz nie musisz bo najpewniej oni o tym wiedza i
          problemow nie bedzie. Samochod bedzie zatankowany w 1/2 lub 1/4. Ile paliwa bylo
          w aucie tyle ma byc w dniu jego oddania.
          Wracacie do hotelu.
          Podpisujesz umowe i placisz. Nie dostajesz dowodu rejestracyjnego. Waznymy
          dokumentami sa prawo jazdy i umowa wynajmu.
          Oba te dokumenty nalezy wozic ze soba.
          Dni nastepne to wedrowki.
          W dniu oddania auta kluczyki zostawiasz w recepcji.
          Sami sobie odbiora.
          Umowe masz na pamiatke.
          Pozdrowienia.

          • Gość: zeus Re: Kreta-samochód IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.09, 21:46
            Pytanie bylo o karte przy wyp. auta.
            Tylko gotowka.
            Podstawiaja samochod pod hotel i bedac poza firma nie dysponuja maszynkami.
            Jesli w ogole dysponuja.
            • Gość: elka Re: Kreta-samochód IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.12.09, 22:28
              @zeus
              szczegóły wypożyczenia autka- chylę czoła, mówiąc szczerze, nie chciało mi się
              tyle pisać
              prawie w każdym kraju - wygląda to podobnie - więc prawie oczywiste ??
              co do Knossos- masz rację- myślałam o Heraklion / dla mnie to jeden kierunek/-
              ot blondynka:)

              myszysia
              jedź do Knossos
              nie jedź do Heraklionu, samochodem
            • Gość: zeus Re: Kreta-samochód IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.09, 22:30
              Mam jeszce pytanie.
              W jakim okresie planujesz wypad na Krete.
              Jesli to szczyt sezonu to ostrzegam przed wynajeciem samochodu na czas calego
              pobytu.
              Przy panujacych tam upalach mozesz nie dac rady i auto bedzie stalo bezuzyteczne.
              To musisz przemyslec i dobrze wszystko sobie ulozyc.
              Przypominam o koniecznosci precyzyjnego planowania z uwzglednieniem zasady.
              Mierz sily na zamiary.
              • myszmusia Re: Kreta-samochód 13.12.09, 06:12
                > Mam jeszce pytanie.
                > W jakim okresie planujesz wypad na Krete.

                no niestety w tym roku z koniecznosci druga połowa lipca.
                Z klima nie dam rady?

                > Przypominam o koniecznosci precyzyjnego planowania z uwzglednieniem zasady.
                > Mierz sily na zamiary.

                z tym to spoko;-) raczej zaplanuje za mało niz za duzo;-)dosc ostrozna jestem;-)
        • myszmusia Re: Kreta-samochód 13.12.09, 06:14
          > i jeśli myślisz o jeździe i parkowaniu w dużych miastach

          jesli duze miasta to obrzeza;-)tam chyba powinno byc wykonalne? nie boje sie chodzic;-) nawet w upale:-)
          • Gość: gość Re: Kreta-samochód IP: *.chello.pl 02.06.10, 21:33
            tu jest wynajem auta na Krecie:
            Autoway
            • Gość: scenic Re: Kreta-samochód IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.10, 22:14
              Autaway jest drogi
              • voyager747 Re: Kreta-samochód 03.06.10, 22:20
                ale oszczędza na reklamie :)
                • Gość: Maraska Re: Kreta-samochód IP: *.chello.pl 03.06.10, 22:32
                  A to dziwne bo ja korzystalam z Autoway'a i cena w sierpniu byla
                  nieporownywalnie atrakcyjniejsza, bo nie dosc ze taniej niz w okolicznych
                  wypozyczalniach to z pelnym ubezpieczeniem. Zreszta korzystalam z ich oferty nie
                  tylko na Krecie, zawsze bylo wszystko zalatwione profesjonalnie i bez zadnych
                  problemow a raz mialam w szczycie sezonu samochod z dnia na dzien. Moje tesciowa
                  teraz akurat jezdzi po Krecie autem od nich i tez zadowolona. Auto nowe, w pelni
                  ubezpieczone i po atrakcyjnej cenie.
                  A moze Wam sie po prostu cos myli, bo pod Autoway'a podszywa sie inna firma z
                  Krety i moze to o nich Wam chodzi? Ich nie znam i sie nie wypowiadam,ale
                  Autoway'a tego prawdziwego moge z czystym sercem polecac.
                  pozdrawiam
                  Maraska
                  • voyager747 Re: Kreta-samochód 03.06.10, 22:39
                    Ja to nie wiem, z reguły nie korzystam z usług firm, które reklamują się na
                    forum, łamiąc regulamin :) Taka moja reakcja na reklamę.
                    • potwor_z_piccadilly Re: Kreta-samochód 04.06.10, 22:21
                      O zamilowaniach do reklam wszelakich to zgoda. Tez je "uwielbiam".
                      Co do omawianej firmy to ona ma pare atutow. Pomaga malo obrotnym i slabo
                      znajacych jezyki obce. Raz ze rezerwojesz juz w kraju. Dwa ze w przypadku
                      jakiegos losowego zdarzenia dzieki kontaktowi telefonicznemu z krajem masz
                      szanse w naszym jezyku opisac w czym problem, co moze pomoc w pozytywnym i bez
                      nerwow jego zalatwieniu. Jesli sie da zalatwic. Jedno jest pewne. Przy slabej
                      znajomosci jezyka unika sie dodatkowych nerwow.
                      Do zalozycielki watku.
                      Nie rezerwuj auta na okres calego pobytu bo fizycznie nie dasz rady z niego
                      korzystac. Kreta to gory. W gorach jezdzi sie zdecydowanie wolniej, trzeba sie
                      nakrecic kierownica, namachac dzwignia zmiany biegow a sloneczko nie odpuszcza.
                      Jak zaistnieje potrzeba to mozesz ponownie wynajac w miejscowej wypozyczalni. To
                      nic trudnego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka