Dodaj do ulubionych

odradzam - okolice goldapi

04.05.04, 17:21
Pisalam juz na innym forum ale obiecalam sobie "wklejac" zeby nikt juz nie
popelnil tego bledu.
==============================
Zastanawialam sie czy napisac tego maila ale w sumie forum podroze ma sluzyc
rowniez temu zeby omijac miejsca nieprzyjazne...
Wiec napisze a jak Adamin uzna ze "przekroczylam granice obrony koniecznej"
to trudno :-)

Wyjechalismy na majowy weekend pelni zapalu i nadziei na mile spedzony czas.
ogladajac strone www gospodarstwa w ktorym mielismy zamieszkac - bylismy
zachwyceni. Kontak mailowy z wlascicielem rowniez nie pozostawial cienia
watpliwosci ze bedzie super..

trudno o wieksza pomylke...

dojechalismy. teren dookola zupelnie inny niz na www ale coz. zamiast
zagajnika - piaszczysta patelnia z rozkopanymi wadolami..
na lancuchu szarpiacy sie owczarek, drugi w kojcu.. wlasciciel wyszedl -
przywital sie, po czym powiedzial "ooo.... to z pieskiem bedzie problem".
poszedl zamknac owczarka z lancucha do kojca i kazal nam wypuscic psiaka z
auta. Nasz psiak jak to psiak - zobaczyla czlowieka -pobiegla sie przywitac.
Tamte psy dostaly amoku a wlasciciel wydarl sie zebysmy zabierali psa...
spojrzelismy po sobie, no coz. nastepnie przyjechali znajomi wlasciciela i
czekalismy az skonczy konwersacje, stojac w pelnym sloncu, na zakurzonym
parkingu przy samochodzie.
skonczyl. poszlismy zobaczyc pokoj.. i wszystko byloby pieknie gdyby nie to
ze
do pokoju wiodly schody po ktorych ja balam sie wejsc. strome, okropnie krete
i
bez zabezpieczenia. Psica zaparla sie lapami, co wlasciciel skwitowal rzeniem
|
(niewatpliwie byl to smiech ) ze bedzie sie bala i bedziemy ja nosic...
no nic.
weszlismy do pokoju. choc smierdzialo jak piorun wilgocia (nic to, przeciez
sie
wywietrzy, nie jestesmy wymuskanymi laleczkami) pokoj byl calkiem fajny choc
mial wspolny balkon z sasiadami a w oknie ani skrawka firanki czy zaslonki...
wyjrzelismy przez okno (widok na zakurzony parking i miotajace sie po kojcu
psy) i stwierdzilismy ze pojdziemy na spacer... wyszlismy, znow cwiczac Bogu
ducha winna psice po diabelskich schodach.. Obok domu byl maly staw,
zapytalam
czy nie bedzie problemu jak pies tam wskoczy. bedzie. wlasnie (wlasnie!)
wysypali pol beki wapna bo im sie woda zakwasila.. jezusie, przeciesz nie po
to wyjechalam z wawy zeby psa caly czas na smyczy trzymac a jak wytlumaczyc
retrieverowi ze woda jest "fuj"...

a wszystko w atmosferze nieprzyjaznej, usilowalam zagadywac a zamiast tego
slyszalam miakowate eeeeee tam.... matko jedyna - nie wytrzymalabym tam chwili
dluzej. nasz piesmiotal sie na smyczy, wlasciciel smial sie, psy w kojcu
dostawaly szalu... i ten wszedobylski kurz...podjelismy decyzje ze
wyjezdzamy. I TU NAJLEPSZE!
Jak zareagowalibyscie slyszac ze goscie ktorzy dopiero co przyjechali -
rezygnuja? ja choc zapytalabym "dlaczego".... tu jednak padlo "zaliczki nie
zwracamy", odwrocenie sie na piecie i pojscie w tak zwana dluga....

po 15 minutach juz nas tam nie bylo, jechalismy w sina dal i dzieki Bogu ze
zdobylismy sie na asertywnosc. trafilismy w cudne miejsce nad brzegiem
jeziora..

a teraz szczegoly:
- mialam info od wlasciciela ze piesek to nie problem, ze spokojnie moze
przyjechac
- zadnej informacji o schodach (choc mialam taka np, od pensjonatu na helu ze
moze byc problem dla psa z wejsciem) wiec co za klopot poinformowac w czym
rzecz
- burkliwosc, nieprzyjaznosc nieslychana, zwazywszy ze mieli na nas zarobic

a dodam ze naprawde wiele do szczescia nam nie potrzeba i ciesza nas nawer
drobiazgi...

a gospodarstwo nazywa sie "ekoturystyka w puszczy rominckiej"
www.puszczaromincka.org.pl

STRONKA SUPER, PO POWROCIE DO DOMU ZNOW JA ZOBACZYLAM I PRAWIE ZNOW DALABYM
SIE NABRAC ;-))))

jedziecie na wlasna odpowiedzialnosc....

Obserwuj wątek
    • Gość: murfatlar Re: odradzam - okolice goldapi IP: *.aster.pl / *.acn.pl 04.05.04, 22:44
      cztery lata temu o tej porze bylem w Wiżajnach czyli niedaleko, pies był
      przyjacielski bawił się z naszą bokserką nawet oprowadzał po terenie.
      Pływaliśmy łódką po jeziorze. gospodarz inwestował w obiekty towarzyszace
      turystyce. Miał jakąś wizję rozwoju. W waszej sytuacji nic dodac nic ująć.
      Można się zrazić , ale tak nie jest wszędzie.
      • Gość: Przemek Re: polecam to IP: *.elpos.net 05.05.04, 21:41
        Ja polecam dwie dwie rzeczy sprawdzone osobiście.
        pozdrawiam
        Przemek
        www.agroturystyka.rki.pl
        www.siedlisko.agrowakacje.pl
        Jest tak jak na zdjęciach, a nawet o wiele lepiej, w pierwszym przypadku takie
        jedzonko, że nie myślisz o niczym innym tylko co będzie na nastepny posiłek.
        W drugim do jezioro jest 2000m., ale wszystko inne rewelacja, w weekend
        bocianki klekotały, zabki kumkały. mniam
    • Gość: właściciele Re: odradzam - okolice goldapi IP: *.samorzad.uw.edu.pl 12.05.04, 16:16
      --------------------------------------------------------------------------------
      Jako właściciele gospodarstwa chcieliśmy zabrać głos w tej
      sprawie. Monitorujemy stale internet, więc tego posta również zauważyliśmy...

      Na wstępie chcę zaznaczyć, że jesteśmy wdzięczni za każdą
      uwagę i każda jest dla nas bardzo cenna. Uczymy się i
      nabieramy doświadczenia z każdym gościem.

      Wracając do wątku - Jak to zazwyczaj bywa, prawda leży
      pośrodku. Przyjazd każdego gościa jest poprzedzany
      korespondencją e-mailową, bądź rozmowami telefonicznymi.
      Podczas tego kontaktu przekazujemy wyczerpująco informacje na temat
      warunków w naszym domu. Dom, choć stary został zbudowany tak,
      by był najbardziej wygodny dla gości (łazienka w pokoju, każdy
      pokój z balkonem, nieograniczony dostęp do kuchni, posiłki
      również bez ograniczeń). Schody na piętro, choć są kręcone, to
      posiadają oczywiście barierki.

      W przypadku tej rezerwacji było podobnie - min. 6 maili w
      każdą stronę, przesłane dodatkowe informacje (również o schodach)... To jednak,
      jak widać, nie wystarczyło.

      Infrastruktura wokół? Cóż, gospodarstwo jest położone ok. 3
      km od asfaltu, w Puszczy - trudno w takim miejscu wylać asfalt.
      Pogoda też nie codziennie zsyła nam deszcz, by zrosił szutrową
      drogę... To są dalekie obrzeża wsi.
      "piaszczysta patelnia z rozkopanymi wadolami.." - to teren o
      powierzchni około 1 000 m na którym w zeszłym roku jesienią
      założyliśmy sad. Niestety okres wegetacyjny na pn-wsch Polski
      jest krótki, zaczyna się późną wiosną więc trawa, która
      została tam posiana dopiero zaczeła kiełkować. Zaoraliśmy też ok 2 ha
      pola, ale na Boga to jest gospodarstwo rolne. Jeśli chcemy
      serwować naszym Gościom smaczne, zdrowe jedzonko to musimy
      uprawiać ziemię, aby miec pewność pochodzenia produktów.

      Powód rezygnacji z pobytu? "Mamy różne gusta" - usłyszał
      jednak Wojtek od Pana-Gościa na odchodne. Bardzo możliwe. Cóż,
      przykro nam, że w tak negatywny sposób odebrano nasz dom.
      Własnoręcznie zbudowaliśmy wszystko, co się tu znajduje, dużo
      pracy w to włożyliśmy, dużo pracy jeszcze przed nami i
      doświadczeń, jak sądzę. (Gości przyjmujemy od roku, zaś w
      miejscu, gdzie dziś stoi dom, 5 lat temu był ugór).

      Wyciągamy wnioski, staramy się reagować. Bardzo długo i ciężko pracuje się na
      dobrą opinię, a już zdobytą bardzo łatwo zepsuć. Przykro nam, że nie wszystkim
      odpowiada nasze gospodarstwo.

      Sami korzystamy z takich kwater, w związku z tym chcieliśmy
      zaproponować naszym turystom przynajmniej to,
      z czego sami chcielibyśmy skorzystać w innych gospodarstwach.


      Do zobaczenia, mamy nadzieję, w Puszczy Rominckiej.

      Z poważaniem
      Marzena i Wojtek Potepa
      Ewa Bogdanowicz i Maciek Kordjak

      www.puszczaromincka.org.pl
      • Gość: 48711925 światy równoległe IP: *.acn.waw.pl 12.05.04, 21:59
        ciekawa wymiana postów. Więc światy równoległe jednak istnieją.

        Tak się składa, że w długi majowy weekend przejeżdżałem z Szypliszek przez
        Wiżajny i Żytkiejmy w okolice Gołdapii a potem dalej, do Wisły. Byłem tam
        pierwszy raz w życiu i przeżyłem niesamowitą podróż, więc teraz szukam trochę
        po sieci co tak się pisze o tych okolicach, i tak trafiłem na niniejszy wątek.
        • kordjak1 Re: światy równoległe-Właściciele 12.05.04, 22:53
          :)
      • Gość: darek Re: odradzam - okolice goldapi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.04, 12:58
        Spędziłem w Galwieciach swoje dzieciństwo, teraz prowadzę biuro podróży. Tzymam z Was kciuki, życzę powodzenia, może kiedyś uda mi się tam wrócić ......

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka