Gość: Agent728
IP: *.chello.pl
02.09.04, 20:16
Ludzie! Spapraliście taki piękny wątek!!! Otworzyem, chciałem dopisać kilka
zabawnych sytuacji, ale jak przejrzałem pierwszych może 50 postów słabo mi
się zrobiło.
To miało być śmieszne!!! Mamy się pośmiac sami z siebie! nawet anonimowo (bo
taki jest net) tego nie potraficie???? Nie umiecie uśmiechnąć się szczerze
gdy ktoś palnie jakąś bzdurę??? Nie ważne czy z niewiedzy czy przypadkowo
(przejęzyczenia czasami tez bywają przekomiczne)
A porownanie ludzi z biur podrozy do sprzedawcow to tez "drobne"
nieporozumienie. Kasje "kasuje", "wbija cenę" "przeciąga czytnikiem przez kod
kreskowy" i robi setki czynności związanych z przyjmowaniem kasy... żeby
usiąść w biurze podróży trzeba mieć cholernie dużą wiedzę. Nie tylko
geograficznę czy z branży turystycznej/hotelarskiej etc, ale również wiedzę
ogólną.
A hasełka "Egipt na południou Europy" są śmieszne i należy się z nich
śmiaaaaać!!!! Nie bądźmy więc poważni na siłę, pośmiejmy się z SAMYCH siebie.
Dorzucam zasłyszane (z Egiptu)"
rejs na wyspe koralową oddalona o moze dwa kilometry od Hurgady:
-Panie to już Synaj?
-Nie, prosze pana, to Sycylia...
-ooooo... Nie wiedzialem ze stad grecję widać...
:))))))))))))))))))))))))))))
Życzę wszystkim udanego "last minute na terefere" (czytać fonetycznie):)))))