Gość: Aga
IP: .1.* / *.allianz.pl
01.09.05, 09:57
Wróciłam w zeszły piątek i piszę reklamację: na umowie miałam konkretny hotel
(specjalnie o to występowałam) - na lotnisku okazało się, że "przed chwilą
otrzymaliśmy telefon, że właśnie skończyły im się miejsca" w zw. z tym
przeniesienie do innego, teoretycznie też 3* ale standard bez porównania
niższy, rezydentka zostawiła nas na recepcji bez pokoju (do wyboru były albo
świeżo malowane - facet właśnie konczył jak poszłam oglądać, albo świeżo
pryskane - natknęłam się na pana w maseczce - generalnie smród nieziemski,
albo bungalowy z tak zardzewiałymi prysznicami, że miało się wrażenie, że
zaraz odpadną), a generalnie dzień wcześniej i dzień później także
przylecieli ludzie, którym powiedziano, że "przed chwilą był telefon", poza
tym... kłamstwa, kłamstwa, kłamstwa.