Dodaj do ulubionych

a może by tak stopem w Bieszczady w lutym?

16.01.06, 16:26
...ech, tak mi sie marzy, żeby sobie po sesji skoczyć na 10-12 dni ukochane
moje, ale czy to realne? z Wrocławia to kawal drogi niestety.. ale jak mi
ktoś podpowie, że to nic takiego, że "dam rade" czy inne słowa otuchy..

jak to jest z tym stopem w zimie? jeździ ktoś? zabiera?
Obserwuj wątek
    • wasel Re: a może by tak stopem w Bieszczady w lutym? 16.01.06, 16:50
      Heh dasz rade- bo w koncu wzglednie patrzac to nie taki kawal drogi;). Z
      autopsji wiem tez, ze do Sanoka mozna dojechac w jeden dzien. A gory, nie powiem
      maja urok. Tylko ta sesjia:D
      • yanuszka Re: a może by tak stopem w Bieszczady w lutym? 16.01.06, 17:28
        co tam sesja! kiedys sie konczy.. u mnie na przyklad 9 lutego (oby!), więc pare
        ni bedzie.. do 19 spokojnie można zrobic sobie wolne..

        so Sanoka to ok, pewnie żaden problem - ale co dalej? czytam w Bieszcadach coś
        jeźdżi zimą? bo wiem, że odcinek Wołosate-Ustrzyki ponoć jest zima nie do
        zdarcia, tzn. na pewno odpadaja PKSy wszelakie (tylko szon letni obsługują), a
        jacyś kierowcy tam są? chyba że busiarzy sie ze snu zimowego wybudzi..

        no co? nie można sobie tak marzyć tuż przed sesją, siedząc nad kolejna pracą
        zaliczeniową i przd jutrzejszymi dwoma kołami?:)
        • wasel Re: a może by tak stopem w Bieszczady w lutym? 17.01.06, 00:04
          No tak daleko idacej wiedzy nie mam, chociaz nie powiem jakiegos powalajacego
          ruchu drogowego nie ma(jak z Brzegow gornych jechalem po piwo do Ustrzyk tak
          kolo 19, to spowrotem bylem o 22. I to w obie strony jechalem z tymi samymi
          ludzmi, tak sie zdarzylo, ze wracali ta sama trasa). Bo z Sanoka to juz na
          nogach sie poruszalem i to w lecie. A droge z Wolosatego do Ustrzyk mozna
          przejsc na nogach:).

          Nie ma co tez bym sie wybral w gory. Ale cos mi sie widzi, ze bez poprawek sie
          nie obedzie.
          • yanuszka Re: a może by tak stopem w Bieszczady w lutym? 17.01.06, 20:18
            w lecie to co innego, w lecie to spoko stopem, to jasne.. ale o tą zime mi
            chodzi.. i pomyliłam odcinek Wołosate-Ustrzyki z Wetliną-Ustrzyki:) bo z
            Wołosatego to się świetnie idzie, zwłaszcza tak koło północy.. ciemnośc totalna
            i te gwiazdy!! ach... się rozmarzyłam..:)
            a z Wetliny do Ustrzyk może nic nie jeździć, bo to droga między gminami i PKS
            poza sezonem tam ne kursuje:/ chyba że leśnicy będą [tzn. nadleśnicy, leśnicy
            lub podleśnicy;)] albo panowie z BPN:)

            co do sesji.. ech! dzisiaj wyszłam na "0", tz. jedno koło do przodu, drugie do
            tyłu:) tak to jest, jak się przegląda foty z Bieszczadek zamiast uczyć...:) ale
            tak miło jest pomarzyć:)

            mogę coś doradzić? zrób może tak - po jednej stronie biurka/podłogi ułóż swoje
            notatki/ksera/zadania/i-co-tam-jeszcze-masz, a po drugiej stronie
            zdjęcia/mapy/przewodniki/wspomnienia związane z Bieszczadami i górami w ogóle..
            przyjrzyj sie uważnie i zastanów.. nie, nie wybieraj co jest ważniejsze, tylko
            przemyśl gruntownie - czy to sie na pewno wyklucza? czy nie da sie tego pogodzić?

            a potem wyobraź sobie ośnieżony szczyt Tarnicy i odpłyń w krainę marzeń..

            do zobaczenia w górach:)
    • kosheen4 zew podróży... 16.01.06, 20:13
      przyjedź po mnie do krakowa
      pojedziemy razem...
      rozmarzyłam się
      sesja trwa długo długo długo
      stopem zimą w bieszczady - wykonalne, czemu nie. jak najbardziej.
      • yanuszka Re: zew podróży... 17.01.06, 20:20
        ok, nie ma sprawy, jesli tylko wyjazd będzie pewny to sie odezwę:)

        a sesja nie zając - nie ucieknie:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka