Szlachta w Brazylii

21.01.06, 11:26
Bylismy z zona na przelomie roku na wycieczce w Fortalezie(BP Nowa
Itaka).Wyjazd,pobyt,hotel,wyzywienie wszystko bylo abolutnie bez
zastrzezen.Opieka rezydentki wystarczajoca.Ale napisac chcialbym o zachowaniu
polskiej szlachty zasciankowej.Zaczelo sie od ataku na sklep Baltony na
lotnisku w W-wie potem wielka impreza na pokladzie(zakaz spozywania alkoholu
niezakupionego na pokladzie nie dot.polskiej szlachty).Skonczylo sie na
awanturach z stewardesami.Na miejscu zakwaterowano nas w roznych
hotelach.Spotkalismy sie z grupa szlachty na dwoch pierwszych wycieczkach
fakultatywnych.Dwugodzinny objazd po Fortalezie,pierwszy dzien pobytu,jedna z
uczestniczek prosi rezydentke o podjechanie do banku w celu wymiany dolarow
na reale.Podnosi sie krzyk jednego ze szlachty "ja pierd...ja mam
pieniadzie...ja nie bede po bankach jezdzil..."itp.Dostalo sie oczywiscie
rezydentce.Druga wycieczka to wyjazd na kolacje i potem popularna
dyskoteka.Kto chce moze sie bawic do rana,dla innych zbiorka pod autokarem o
godz.1.30. Okazalo sie ze kierowca spal sobie w autokarze,tego bylo za wiele
dla polskiej szlachty i towarzyszacych im lady.Jak on smial,gdzie czerwony
dywan przed autokarem,czemu on nie stoi na bacznosc i nie czeka.Przyjechal
Polak,zaplacil biedny brazylijczyk z biednego kraju trzeciego swiata powinien
mu sluzyc.Oczywiscie najprosciej bylo zmieszac z blotem rezydentke.Sposob w
jaki pan Polak sie do niej zwracal nie swiadzczyl zbyt dobrze o jego
kulturze.Wybuchla awantura poniewaz mi i zonie puscily juz nerwy.Dalszy pobyt
zorganizowalismy sobie sami ze znajomymi.Spotkalismy sie jeszcze z grupa
szlachty na lotnisku podczas odprawy.To byla walka o ogien.Polakow
nieobowiazuja kolejki.Krzyki,wyzwiska malo niedoszlo do bojki.Oczywiscie
wszystkiemu winna jest rezydentka.To byli dorosli,wyksztalceni ludzie w
wiekszosci lekarze(mafia lodzka jak o sobie mowili).Pewnie na kazdym
wyjezdzie jest taka grupa szlachty polskiej,wstyd sie potem odezwac po polsku
bo opinia o nas juz poszla w swiat.Ludzie nie jestesmy pepkiem swiata,TROCHE
KULTURY
    • Gość: web Re: Szlachta w Brazylii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 12:05
      franz, oni nawet jak to przeczytają, to nie zrozumieją.
      Niestety coraz więcej jest takich urlopowiczów.
      • jolantas1955 Re: Szlachta w Brazylii 21.01.06, 13:29
        Jezu!! A jadę do Meksyku i na Kubę! Mam nadzieję, że lepiej trafię!
    • Gość: bi Re: Szlachta w Brazylii IP: *.podkowa.krakow.pl 24.02.06, 23:30
      znam rezydentkę Kasię i szczerze współczuje, no ale jest doświadczona, więc
      pewnie juz sie uodporniła na "styl" polskich turystów, a pozostawia on wiele do
      zyczenia, jak zostało opisane powyżej...
    • Gość: kajka Re: Szlachta w Brazylii IP: *.aster.pl 24.02.06, 23:55
      cos dorzuce do tego watku...ubiegle lato,odprawa na Okeciu,lot czarterowy.Stoje
      w kolejce jako pierwsza,ale kawalek przed zolta linia,bylam na lotnisku dosc
      wczesnie.Nagle przede mnie wpycha sie (bo inaczej tego nazwac nie mozna) jakis
      mlody czlowiek z zona,ktora nie za bardzo wiedziala,co sie dzieje i miala byc
      posluszna.Stanal dokladnie na zoltej linii.o coz...nie bede sie klocic ani
      odzywac.Wystarczylo mi popatrzec i sila rzeczy uslyszec,w jaki sposob zwracal
      sie do zony.Nakrzyczal na pania w check-in'nie,za to,ze za naprawde duzy
      nadbagaz musial zaplacic.Do autobusu tez musial wsiasc jako pierwszy,wysiasc
      takze.Samolot od samego poczatku zly,bo maly,malo miejsca miedzy
      fotelami,catering odplatny.Zero radosci z faktu,ze wlasnie wylatuje na fajne
      wakacje.Za to pretensje od samego poczatku.
    • Gość: citizen Do franza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.06, 12:20
      Witam,
      Dziekuje Ci za ten list. Po prostu takie posty i slowa trzymają mnie na duchu
      pozwalajac wierzyc, ze w tym schamialym do reszty spoleczenstwie bylych
      niewolnikow (i szlachta i chlopstwo i mieszczanstwo po rowni wszyscy tu byli
      niewolnikami w roznym stopniu i sensie i czasie) jeszcze zostaly w narodzie
      jakies resztki zdrowego rozsadku. Niestety nie moge pojac jak wydawaloby sie
      inteligentny czlowiek moze tak spedzac urlop - w Brazylii z szemranym
      towarzystwem (przeciez to bylo pewne, ze tak wlasnie bedzie). Na takie wyprawy
      z Polski to chyba tylko Logostur, ew. Orbis, ew., a jak nie to moze z TUI?
      Powiem Ci, ze mimo iz zasadniczo byloby mnie stac, to jednak z ww. powodow
      wybieram zawsze prawie indywidualne wyjazdy, ew zwykle lazenie po gorach.
      Kontakt z taka ekipą jak opisales to za duzo na moje nerwy. Widziec jak Polak
      wyladowuje swoje caloroczne frustracje (knuta z grzbietu, ktorym obrywa rowno
      przez trzysta iles dni) na biednych paniach z recepcji, stewardessach czy
      rezydentce to o wiele za wiele.

      Pozdrawiam bez emocji





      • Gość: peter11c Re: Do franza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.06, 16:01
        to jest następny powód dlaczego my wolimy jezdzić z niemieckich biur na
        wakacje, poziom chamstwa duuużo niższy (chociaż jak w każdym narodzie zdarzaja
        sie idioci i chamy) i jakość obsługi też lepsza
Pełna wersja