Gość: moko IP: 62.29.138.* 26.01.06, 19:08 Czy ktoś był z Gandalfem w Makarskiej. Proszę o informacje, czy byliście zadowoleni z miejsca i z obsługi biura Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: podrozniczka Re: biuro Gandalf IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.06, 13:06 Sama Makarska jest urocza, bylam z tym biurem, ale jesli chodzi o rezydentke to masakra :/ gorszej w zyciu nie spotkalam, nie miala o niczym bladego pojecia,nic ja nie obchodzilo......biuro takie sobie :> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moko Re: biuro Gandalf IP: 62.29.138.* 27.01.06, 22:30 Dzięki za odpowiedź. Chciałabym jeszcze wiedzieć, gdzie mieszkałaś i czy korzystałaś z posiłków oferowanych przez biuro? Jesli tak, to czy warto korzystać z tej oferty. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: biuro Gandalf IP: *.ericpol.pl 16.02.06, 11:22 Czesc,ja wybralam sie z Gandalfem do Makarskiej w ubieglym roku i mam same poztywne wrazenia. Nie korzystalam z posilkow,mielismy maly aneks kuchenny w pokoju, zreszta glownie jedlismy owoce lub stolowalismy sie "na miescie". Polecam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: henir Re: biuro Gandalf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.06, 21:38 z gandalfem juz za zadne pieniądze nigdy nie pojade, tak kiepską obsługe to ze swieczką szukać, wrociłem z chorwacji i makarska to rewelacyjna miescowośc, chorwaci to przyjazny naród o ciekawej historii. niestety przygody po drodze z autokarem, brak osoby kompetentnej na miejscu, szczurze nory zamiast pokoju z łazienką - bo ineczej tego nazwac nie mozna, to proza zycia która moze spotkać jadąc z gandalfem... nie próbujcie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: biuro Gandalf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.06, 21:37 byłam z Gandalfem już dwukrotnie w Makarskiej, w tym roku tez jadę, mnie się bardzo podobało i nie mam żadnych zastrzeżeń. Odpowiedz Link Zgłoś
covallus.annison Re: biuro Gandalf 31.07.06, 01:00 Ja również jestem bardzo zadowolony. Byłem z dziewczyną i drugą parą znajomych w zeszłym roku w lipcu. Wszystko było super!!! Jedyny zgrzyt to przedłużona podróż w tamtą stronę - przez jakiś wypadek i korki w Słowenii trochę czasu straciliśmy. Mieszkaliśmy w willi Bogomila chyba (pierwsza od strony wjazdu w uliczkę przy której są wszystkie wille i najbliżej do świetnego supermarketu - chociaż kawałek do niego pod górę jest). Rezydentem był młody chłopak - bardzo fajny, wszystko ogarniał chyba (nie mieliśmy żadnych problemów, więc za dużo z nim nie mieliśmy do czynienia), najlepiej dał się poznać podczas wycieczki tureckim szlakiem - okazało się, że przewodnik to jego drugie imię, bo widać było, że wie o czym mówi i z przyjemnością się słuchało... Jeśli masz jakieś bardziej szczegółowe pytania, chętnie odpowiem: covallus@gmail.com pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś