Dodaj do ulubionych

egipt-zagrozenie

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.11.02, 17:31
Czy uważacie, że należy obawiać się wyjazdu do Egiptu uwzględniajac ew.wojnę
z Irakiem?
Obserwuj wątek
    • Gość: kasiapro1 Re: egipt-zagrozenie IP: *.dsl.siol.net 14.11.02, 18:50
      Nie stresuj mnie,lece na swieta na 2 tyg. i troche pekam
      • chaladia Re: egipt-zagrozenie 14.11.02, 19:14
        Spoko, proszę!
        Egipt żyje z turystyki znacznie bardziej niż z Kanału Sueskiego i tych
        niewielkich ilości ropy naftowej, jakie wydobywa. Mubarak będzie bardzo, bardzo
        dbał o turystów, bo to "być albo nie być" Egiptu.
        Znacznie większym ryzykiem jest jazda samochodem w Polsce w jakieś znaczniejsze
        imieniny, gdy procent kompletnie pijanych kierowców pędzących po naszych
        drogach jest znacznie większy niż procent islamistów w dowolnie ortodoksyjnym
        państwie arabskim.


        Salaamu Wa-alleikum

        Chaladia Bolandi
    • trinity7 Re: egipt-zagrozenie 14.11.02, 19:52
      ja wlasnie wybieram sie do Hurghady... nawet nie myslalam o jakimkolwiek
      zagrozeniu.
      Wojna jest z Irakiem a nie Egiptem - chyba ze USA popierdoli znowu cele - jak
      sie to nieraz zdazalo w Afganistanie - w co watpie :-)))
    • Gość: aga Re: egipt-zagrozenie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.02, 01:40
      Jesli ktos obawia sie leciec do Egiptu, czy gdziekolwiek w miejsce turystyczne
      to rownie dobrze moze zostac w Polsce- takie samo prawdopodobienstwo ze cos sie
      stanie.
      • Gość: ............... Re: egipt-zagrozenie IP: *.sympatico.ca 15.11.02, 01:47
        Otoz to. Osama zapowiedzial dla przyjaciol Ameryki bac sie
        taksamo.
        • trinity7 Re: egipt-zagrozenie 15.11.02, 12:56
          Gość portalu: ............... napisał(a):

          > Otoz to. Osama zapowiedzial dla przyjaciol Ameryki bac sie
          > taksamo.

          Polecam wiec wybrzeze kosci sloniowej, lub od razu biegun - wszytsko jedno
          ktory.
          • acton Re: egipt-zagrozenie 16.11.02, 17:25
            Eeee tam zagrożenie. W październiku byłem 38 km od granicy z Irakiem (Azraq) i
            spoko. Rusek, z którym jechaliśmy stopem wracała akurat z Bagdadu (podobno
            przepiękny) i jakoś przeżył, ba Irakijczycy są baaaaardzo gościnni. Moim
            zdaniem wszystkie możliwe potencjalne konflikty (ze zdrowym rozsądkiem
            oczywiście) sprzyjają paradoksalnie turystom. Otóż, dzieki temu tych turystów
            nie ma, jest cisza, spokój itp., a co najważniejsze ceny spadają lawinowo. W
            Jordanii nie płaciłem za hotel więcej niż 2JD (3$). Im teoretycznie więcej
            trąbią o niebezpieczeństwie tym lepiej, praktyce takowe jest bardzo mało
            prawdopodobne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka